Wpisy oznaczone tagiem "kultura" (1000)  

galeria.obrazy
 
Robert Clarke Morris – amerykański rzeźbiarz, artysta konceptualny i pisarz. Jest uważany za jednego z najwybitniejszych teoretyków minimalizmu wraz z Donaldem Juddem i Carlem Andre. Miał on również znaczący na rozwój sztuki performance, sztuki ziemi, ruchu sztuki procesualnej i sztuki instalacji. Mieszkał i pracował w Nowym Jorku.

Zobacz więcej :
milenaolesinska.blogspot.com/(…)robert-morris-spect…

largerdert.jpg


larger.jpg


1.jpg


04b3507bf826d3c83b6bf23f46103bac.jpg


2.jpg


RM_Sept_2015_01.jpg


Image01.jpg


article_1064x.jpg


Image03.jpg
 

galeria.obrazy
 
Josef Istler był czeskim artystą wizualnym, urodzonym w 1919 roku. Josef Istler miał kilka wystaw w galeriach i muzeach, m.in. w Muzeum Kampa, Fundacji Jana i Medy Mládka. Wiele prac artysty zostało sprzedanych na aukcji, w tym "Bagno" sprzedane w 2016 roku za 60 783 USD. Artysta zmarł w 2000 roku.

Zobacz więcej :
milenaolesinska.blogspot.com/(…)josef-istler.html…

0b969f72e792d0c00a598f671efda099.jpg


LPO730ef8_63JosefIstler_Beznzvu_prodnovaukciDo.jpg


50.jpg


8413887_fullsize.jpg


9042098_fullsize.jpg


CZE_MG.A_1386.jpeg


im-1527964036-5b12e18418092.jpg


hneda hlava.jpg
 

galeria.obrazy
 
Vaclav Tikal - Czeski malarz surrealistyczny urodził się w 1906 roku we wsi Ptetin, zmarł w 1965 roku w Pradze. Klasyk europejskiego surrealizmu,nawiązujący do bezpośrednich założeń tego ruchu i klasycznego malarstwa surrealistycznego takich autorów jak Giorgio de Chirico, Max Ernst,Marcel Duchamp, Francis Picabia.

Zobacz więcej:
milenaolesinska.blogspot.com/(…)vaclav-tikal-czech-…

6284291745_a3ee2b761d_b.jpg


8e694f87c9eebbac21dcc2b64cee2919.jpg


96d0f83dd370a8b6417038ae9ca0903f--tikal-html.jpg


CZE_MG.A_1393.jpeg


a003540852-001.jpg


OFF1a2f56_07KS_7_TIKAL2.jpg


119231.jpg


678d2faa-86a6-4127-824c-25a0e8a32164_570.Jpeg
 

czytajnas
 
InStyle jest luksusowym magazynem o modzie, urodzie i stylu. InStyle co miesiąc prezentuje najnowsze światowe trendy i podpowiada, jak dostosować je do potrzeb konkretnej kobiety. InStyle pełni funkcję osobistego stylisty – pomaga odnaleźć indywidualny styl oraz wydobyć z każdej kobiety to, co w niej najlepsze i najpiękniejsze, korzystając z opinii i rad najlepszych polskich i światowych ekspertów: projektantów oraz stylistów gwiazd. Magazyn prezentuje kreacje gwiazd, poleca ich ulubione kosmetyki, a także publikuje sesje zdjęciowe zrealizowane w domach światowych i polskich celebrities.


Najnowsze e-wydanie:
prasa.masz24.pl/in_style.html

Archiwalne numery znajdziesz tutaj:
prasa.masz24.pl/in_style-archiwum.html

.
 

czytajnas
 
Claudia to nowoczesny poradnik dla prawdziwych kobiet. Jest to najchętniej czytany miesięcznik poradnikowy w Polsce i jedna z najbardziej znanych marek wśród kobiecej prasy. Nie tylko dostarcza czytelniczkom profesjonalnych porad z dziedziny urody, mody, zdrowia, psychologii, prawa, kuchni, urządzania wnętrz, ale oferuje też inspirującą, mądrą i ciekawą lekturę. Miesięcznik wyróżnia się eleganckim layoutem, pięknymi zdjęciami i obecnością wielu polskich gwiazd. Mocną stroną są też akcje adresowane do czytelniczek, takie jak np. metamorfozy, które wzmacniają emocjonalną więź z pismem.


Najnowsze e-wydanie:
prasa.masz24.pl/claudia.html

Archiwalne numery znajdziesz tutaj:
prasa.masz24.pl/claudia-archiwum.html

.
 

galeria.obrazy
 
Jannis Kounellis (23 marca 1936 - 16 lutego 2017 r.) Był Włoskim artystą współczesnym mieszkającym w Rzymie. Kluczowa postać związana z Arte Povera, studiował w Accademia di Belle Arti w Rzymie. W 1967 r. Kounellis związał się z Arte Povera, teorią ruchu, którą sformułował kurator Germano Celant, jako główne przejście od pracy na płaskich powierzchniach do instalacji. Kounellis uczestniczył w wystawie "Arte Povera - e IM Spazio" w Galerii La Bertesca w Genui organizowanej przez Celanta, która zgromadziła artystów, których twórczość dotyczyła przestrzeni między sztuką a życiem, przyrodą i kulturą.

Zobacz więcej :
milenaolesinska.blogspot.com/(…)jannis-kounellis-ar…

image_.jpg


AR00068_10.jpg


2014_AMS_03049_0055_000(jannis_kounellis_untitled).jpg


TJK-0712-09293.jpg


MA1_6915.jpg


Jannis_Kounellis_Untitled_2005_Iron_paper_ink_burlap_sack_coal_200x180x40cm_Courtesy_the_artist_and_Galleri_Bo_Bjerggaard.jpg


1cef7a2467aa8f72ebcd5bd48a8a727e.jpg


d14_JANNIS_KOUNELLIS_Untitled_©_Jasper_Kettner_009.jpg,1440.jpg


domus-kounellis-cuba-03.jpg.foto.rmedium.jpg
  • awatar Tolek34: Pierwsze foto - jak związane zwłoki.. O.o reszta też mi się tak jakoś kojarzy. Mrocznie..
Pokaż wszystkie (1) ›
 

galeria.obrazy
 
Evelyne Axell (16 sierpnia 1935 - 10 września 1972) była belgijską artystką popową. Najbardziej znana jest ze swoich psychedelicznych, erotycznych obrazów kobiecych aktów i autoportretów z pleksiglasu, które łączą hedonistyczne i popowe impulsy z lat sześćdziesiątych.
Zobacz więcej :
milenaolesinska.blogspot.com/(…)evelyne-axell-pop-a…

evelyne-axell_marie-claire_1964_aware_women-artists_artistes-femmes-1500x1178.jpg


evelyne_axell_natalie_seroussi_14.jpg


Capture-d%u2019écran-2017-10-27-à-11.30.42-1017x1024.png


evelyne-axell-untitled.jpg


evelyne-axell-licensed-in-both-ways-1965-private-collection-london.jpg


cdn.dotcom.sothebys.psdops.com.jpg


evelyne-axell-at-konig-galerie.jpg


axell 2.jpg


attachments-000000004-original-000001316_20091215232834_EA_LaTcheque_69-846x1280.jpg
 

galeria.obrazy
 
Victor Grippo Argentyński artysta malarz,rzeźbiarz, uznany za ojca Argentyńskiej sztuki konceptualnej urodził się w 1936 roku.W swojej sztuce Grippo koncentruje się na energii tkwiącej w przedmiotach naturalnych takich jak ziemia,zboża,ziemniaki, w przeciwieństwie do świata wytworów ludzkiej kultury, które są pochodnymi naturalnego bytu natury. Niemniej jednak artysta niczym średniowieczny alchemik przekształca te pozornie martwe przedmioty w imitacje bytów naturalnych lub ich interpretację obdarzając je nową energią pochodząca z ludzkiego geniuszu. Człowiek tworzy przedmioty,ale nigdy nie dorówna tym naturalnym bytom, które mogą istnieć bez jego istnienia.Artysta jedynie przekształca przyrodę, ale nigdy nie jest jej stwórcą.

Zobacz więcej:
milenaolesinska.blogspot.com/(…)victor-grippo-conce…


38758130_275848019881139_6691648232163901440_n.jpg


122721281_fa165518f5_o.jpg


T12167_10.jpg


IMG_1741.jpg


Grippo_Analog_a_IV.jpg


vg-91-sc-041_detail6_cc.jpg


010-grippo.jpg


grippo2.jpg


files_obra_351_0g_resize.jpg
 

ebook-obyczajowe
 
Autor: Alejo Carpentier  

Druga część wielkiego tryptyku powieściowego Alejo Carpentiera, Podróż do źródeł czasu (której oryginalny tytuł dosłownie można rozumieć jako „Zagubione kroki”), eksploatuje stary mit poszukiwania zaginionego Eldorado, krainy szczęścia odległej od koszmarów cywilizacji. „Świat na tyle tylko istnieje – pisał Rajmund Kalicki – na ile odciska się w naszej duszy”. Można tę powieść − której bohater wędruje przez równiny, dżungle i epoki, przez płaskowyż, góry i odmęty czasu − rozumieć nie tylko jako „metaforyczną podróż od kultury ku naturze, od miasta ku przyrodzie […], ale jako wędrówkę w głąb siebie, w głąb duszy”.



Szczegóły publikacji:
obyczajowe.masz24.pl/podroz_do_zrodel_czasu.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

galeria.obrazy
 
Calvin Burnett Afro Amerykański artysta malarz,ilustrator i wykładowca urodził się 1921 roku w Massachusetts. Tam też ukończył Szkołę Artystyczną w 1942, a w 1960 roku otrzymał tytuł magistra na uniwersytecie w Bostonie. Malarstwo Burnetta w większości jest figuratywne, o oryginalnym i charakterystycznym stylu. Artysta analizuje rozkład światła i plam na malowanej postaci ludzkiej, ich wpływ na dramatyzm i symbolizm obrazu. Częstym tematem obrazów artysty są akty kobiet. Postacie przedstawione sa schematycznie i symbolicznie. Burnett abstrahuje od anatomicznego rysunku, a skupia się na kolorze i ostatecznej formie dzieła

Zobacz więcej:
milenaolesinska.blogspot.com/(…)calvin-burnett.html…


Calvin-Burnett-Signed-Original-Oil-Abstract-Nude-Nudes.jpg


7bd96068-e7a6-43b7-b1cc-186d8800c9ee_570.Jpeg


57-5_70ace02d-fc40-47f1-b0c5-26fbc09b4fea_grande.JPG


4175e749-093b-45ad-b3e1-c71b0782de4a_570.Jpeg


H5512-L107381651.jpg


H5512-L114251614.jpg


03f4495c-e3f4-4a40-ab70-aaa5e1ac0cc3.jpg


1_32c2f608a26205284e681a9ce5ad3cee.jpg
 

czytajnas
 
Zwierciadło to jedyny polski luksusowy magazyn dla kobiet ukazujący się nieprzerwanie od 1957 roku. Zwierciadło wspiera czytelniczki w ich rozwoju, zachęca do odnalezienia własnego miejsca, jest drogowskazem w poszukiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania. Dla magazynu piszą m.in.: Wojciech Eichelberger, Artur Andrus, Szymon Majewski, Tomasz Jastrun i Katarzyna Miller. Miesięcznik wyróżnia unikalna formuła, wysoka jakość merytoryczna oraz nowoczesna i elegancka szata graficzna. Znaki rozpoznawcze Zwierciadła to jego wiarygodność i szacunek dla czytelnika.

Najnowsze e-wydanie:
prasa.masz24.pl/zwierciadlo_polska.html

Archiwalne numery znajdziesz tutaj:
prasa.masz24.pl/zwierciadlo-archiwum.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

njn
 
„Fassade” („Fasada”, „Maska”, „Pozory”) to kolejny w karierze Lacrimosy concept album. Tym, co odróżnia go od poprzednich płyt duetu, jest zwiększenie – w warstwie tekstowej – nacisku na problematykę uniwersalną i ogólnoludzką. O ile wcześniejsze krążki zespołu skupiały się na przeżyciach jednostki i relacjach interpersonalnych (głównie pomiędzy dwojgiem zakochanych ludzi), o tyle teraz w centrum uwagi zostaje postawione współczesne społeczeństwo. A trzeba przyznać, że jest to wizja daleka od pozytywnej. Można śmiało skonstatować, że w tytułowym tryptyku („Fassade – 1. Satz”, „Fassade – 2. Satz” i „Fassade – 3. Satz”) nowoczesna cywilizacja euroatlantycka zostaje skrytykowana jako pusta i bezduszna. Jest to raczej krytyka konserwatywna lub konserwatywno-liberalna, piętnująca zanik tradycyjnych wartości oraz demaskująca zniewolenie jednostki przez biurokratyczny system, środki masowego przekazu i uniformizujące procesy społeczne: globalizację, urbanizację, makdonaldyzację etc. Okładka albumu „Fassade” przedstawia pokaz mody obserwowany przez robotników z filmu „Metropolis” (1927) Fritza Langa[1]. To już drugie nawiązanie Lacrimosy do tej słynnej antyutopii. Na okładce CD „Inferno” (1995) widzieliśmy przecież miasto podobne do tego z „Metropolis”. Ono również zostało przywołane w kontekście piekła, otchłani.

„Fassade – 1. Satz” (track #1) nie jest utworem łatwym do opisania. Panuje w nim nastrój… nawet więcej niż podniosły. Ta multiinstrumentalna kompozycja brzmi ultrapatetycznie, a zarazem złowieszczo i rozpaczliwie, jakbyśmy właśnie odkryli, że wydarzyło się coś bardzo poważnego. Nagranie dosłownie zwala człowieka z nóg swoim tragizmem. Mógłbyś przy nim paść na kolana, ukryć twarz w dłoniach i wybuchnąć histerycznym płaczem. Katastroficznej, wręcz apokaliptycznej muzyce towarzyszy rozdzierający krzyk Tilo Wolffa: „Nie patrzcie na mnie!/ Nie jestem zwierzęciem!/ Tylko ludzkim dzieckiem – dla was obcą istotą – może/ Z oczami i uszami/ Sercem i uczuciami/ I wciąż jeszcze czystym i wolnym umysłem”[2]. Jakie to szczęście, że gdy „Fassade – 1. Satz” dobiega końca, napięcie zostaje rozładowane przez kawałek znacznie lżejszy i radośniejszy! „Der Morgen Danach” (track #2) jest konwencjonalną piosenką utrzymaną w klimatach rodem z „Elodii”. Założyciel Lacrimosy znów godzi rockową plebejskość z dworskością klasycznych instrumentów. Tym razem pieszczotą dla naszych uszu są łagodne dźwięki fletu. Tekst utworu mówi o miłości: podmiotem lirycznym jest mężczyzna, który wychwala pod niebiosa swoją wybrankę. „Der Morgen…” należy do sztandarowych nagrań duetu. Kawałek zajął trzecie miejsce w rankingu „Top 100” (marzec 2018)[3].

„Senses” (track #3) to jedyny i poniekąd obowiązkowy – z punktu widzenia lacrimosowej tradycji – utwór wykonywany przez Anne Nurmi. Piosenka jest najsłabszą kompozycją zarejestrowaną na płycie „Fassade”. Jak nietrudno wywnioskować z tytułu, „Senses” stawia na zmysłowość w wymiarze muzycznym oraz treściowym. Nagranie opowiada o kobiecie tęskniącej za swoim mężem, który niedawno umarł, ale jego obecność nadal jest w domu wyczuwalna. Bohaterka przechowuje wiele pamiątek po ukochanym mężczyźnie, lecz odczuwa dotkliwy brak jego pocałunków[4]. Spokojna melodia sprawia, że głos fińskiej wokalistki nareszcie brzmi dobrze. Aż za dobrze. I tu leży pies pogrzebany. Ten śpiew jest po prostu zbyt piękny, żeby był prawdziwy. Głęboki, eteryczny, nieziemski, rozchodzący się w przestrzeni… Czyżby magia autotune’a? Całkiem możliwe[5]. „Warum So Tief?” (track #4) to ociekający chandrą utwór, w którym ważną rolę odgrywa ciężka perkusja będąca tłem dla klasycznego instrumentarium. Rytm, tempo i aranżacja tego kawałka mogą się kojarzyć z piosenką „Meine Welt” z 1999 r. Dla niezorientowanych: „Meine Welt” to jedno z dwóch nagrań bonusowych dołączonych do japońskiego wydania „Elodii”[6]. „Warum…” przypomina też „Mein Zweites Herz” ze względu na smętne pobrzękiwanie trąbki. Oj, rzadko słyszy się trąbkę poza jazzem i filharmonią!

„Fassade – 2. Satz” (track #5) jest drugą częścią tryptyku, od którego wziął swoją nazwę analizowany krążek Wolffa i Nurmi. Kompozycja ma charakter chóralno-orkiestralny, brakuje w niej elementów rockowo-metalowych. Nie jest ona radosna, ale daleko jej do dramatyzmu przepełniającego pierwszą część trylogii. Dużym zaskoczeniem są tutaj operowe popisy tajemniczych sopranistek. Tilo Wolff również podejmuje próby śpiewania wysoko i dźwięcznie (wyje wówczas jak ksiądz zawodzący w kościele podczas nabożeństwa!). Artysta będzie kontynuował te eksperymenty także na następnych płytach sygnowanych logiem Lacrimosy[7]. Jeśli chodzi o tekst „Fassade – 2. Satz”, to pada w nim desperacka deklaracja: „Chcę się wydostać z zimnego świata ludzi/ I chcę wejść w ciepłe ręce miłości”[8]. „Liebesspiel” (track #6) jest owym upragnionym „wejściem w ciepłe ręce miłości”. Dokładnie mówiąc: wejściem smoka. Ten ostry, dynamiczny kawałek porusza temat zbliżenia damsko-męskiego, lecz czyni to w sposób zdecydowanie atawistyczny, frywolny tudzież sugestywny („Pomiędzy Twoimi udami/ Dotykając Twych wilgotnych ust/ Umieram dla Ciebie…/ Jesteś moja!”[9]). Utwór brzmi jak połączenie „Siehst Du Mich Im Licht?” z „Alleine Zu Zweit”. Hałaśliwe grzmoty przesterowanej gitary łagodzi jednak wesoły obój, drewniany instrument dęty pokrewny fujarce.

„Stumme Worte” (track #7) można uznać za kontynuację „Liebesspiel”. Oto dociera do naszych uszu klasyczna kompozycja, w której kluczową rolę odgrywa melancholijne pianino. Dzieło prezentuje punkt widzenia mężczyzny, który z pewnym rozrzewnieniem wspomina swój przelotny romans należący już do przeszłości. Postawa podmiotu lirycznego jest ambiwalentna. Z jednej strony, bohater cieszy się, że w jego życiu miał miejsce taki barwny epizod. Z drugiej – boleje nad faktem, że ten słodki rozdział żywota został zamknięty na amen. „Tylko raz jej zapragnąłem;/ Tylko raz – teraz i już na zawsze./ Ale nie chcę, by skończyło się moje cierpienie,/ Bo jest wszystkim, co mi zostawiła”[10] – śpiewa Tilo Wolff. Piosenka „Stumme Worte” przywodzi mi na myśl fikcyjny szlagier z powieści „Rok 1984” (1949) George’a Orwella. Przebój ten zaczyna się bowiem słowami: „To był tylko chwilowy urok/ I minął jak kwietniowy dzień,/ Lecz cóż za marzenia rozbudził!/ Z serca mego najlżejszy zdjął cień!”[11]. „Fassade – 3. Satz” (track #8), ostatnia część wielkiego tryptyku Lacrimosy, wyraźnie nawiązuje do części pierwszej, ale jest od niej bardziej gitarowa. Katastrofizm ustępuje tutaj z drogi buntowniczości. Czyżby podmiot liryczny zamienił rozpacz na aktywną walkę ze złem? Takie zakończenie byłoby istnym „happy endem” (choć może nieco naiwnym)!


PRZYPISY

[1] Albo przez masy partyjne z filmowej adaptacji „Roku 1984” George’a Orwella. Chodzi mi o ekranizację w reżyserii Michaela Radforda (1984) z Johnem Hurtem, Richardem Burtonem i Suzanną Hamilton w rolach głównych.

[2] Tłumaczenie: Julia, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[3] Dodam jeszcze, że singiel „Der Morgen Danach” (wydany w sierpniu 2001 r.) stanowił oficjalną zapowiedź albumu „Fassade” (wypuszczonego na rynek w październiku ‘01).

[4] Trochę inaczej – aczkolwiek nie z własnej winy – przeżywa swoje wdowieństwo niewiasta będąca podmiotem lirycznym w polskim kawałku „Drzewo” (Maleo Reggae Rockers & Lilu, składanka „Morowe Panny”, Muzeum Powstania Warszawskiego 2012). Wdowa śpiewająca ustami Aleksandry „Lilu” Agaciak wspomina swojego małżonka, który zbudował dom, posadził drzewo i spłodził syna. Wszystko układało się perfekcyjnie, ale wybuch II wojny światowej przyniósł totalną zagładę, odwrócił życie bohaterki do góry nogami. „Dom jest pusty, drzewo uschło, mój mąż i syn nie żyją” – zdradza kobieta w puencie opisywanej piosenki.

[5] Jeżeli jednak się mylę, to pokornie przepraszam za ten dyskredytujący (dla każdego profesjonalnego artysty) zarzut!

[6] Drugim bonusem jest tam „Und Du Fallst”, odrobinę elektroniczny przedsmak CD „Echos” (2003). „Und…” wydaje mi się podobne do takich utworów, jak „Malina” czy „Ein Hauch Von Menschlichkeit”.

[7] Interesująca nas technika wokalna pojawi się m.in. w anglojęzycznych nagraniach „The Party Is Over” („Lichtgestalt” – 2005) i „Call Me With The Voice Of Love” („Sehnsucht” – 2009).

[8] Tłumaczenie: Julia, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[9] Tłumaczenie: Lestath, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[10] Tłumaczenie: Lestath, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.

[11] Cyt. za: Rok-1984.klp.pl/ser-345.html (część II, strona 82).
 

njn
 
„Elodia” (tytuł – imię żeńskie) od lat uchodzi za szczytowe osiągnięcie Lacrimosy. Płyta, o której mowa, jest concept albumem i rock operą, a więc produkcją, w której poszczególne utwory układają się w spójną całość. Elementów muzyki klasycznej – tradycyjnych instrumentów, skomplikowanych melodii i patetycznych klimatów – jest tutaj jeszcze więcej niż na krążku „Stille”. Do udziału w nagraniach Tilo Wolff zaangażował artystów z tak poważnych instytucji, jak Londyńska Orkiestra Symfoniczna czy Państwowa Opera w Hamburgu. Zgodnie z tym, co powiedział muzyk w wywiadzie dla polskiego magazynu „Tylko Rock” (nr 6/1999)[1], „Elodia” koncentruje się na zagadnieniach miłości, śmierci i przeznaczenia. Tilo potwierdza, że teksty piosenek zarejestrowanych na longplayu są częściowo inspirowane mitologią grecką, a melodie stanowią kontynuację twórczości dawnych mistrzów: Mozarta, Vivaldiego, Beethovena i Bacha. Nagrania odbywały się w Niemczech i w Anglii, m.in. w znanym londyńskim studiu przy ulicy Abbey Road, które gościło wiele sławnych zespołów rockowych oraz metalowych (The Beatles, Iron Maiden, U2, Pink Floyd, Green Day, Radiohead, Nightwish, Oasis). Jak się ma „Elodia” do „Stille”? „Nie jest to może płyta bardzo różna od tej poprzedniej, ale wydaje mi się lepsza” – ocenił Wolff w rozmowie z czasopismem „Tylko Rock”.

Utworem otwierającym „Elodię” jest „Am Ende Der Stille”: spokojna, elegancka, bogata brzmieniowo kompozycja, w której nie uświadczymy elektrycznych gitar ani ciężkiej perkusji. Ten 8-minutowy, klasyczny kawałek ma charakter niemal całkowicie instrumentalny. Śpiew Tilo słychać tylko w dwóch pierwszych minutach, przy czym jest to wokal cichy, drugoplanowy względem muzyki. Przyjemne, łagodne dźwięki, które tak umiejętnie wprowadzają nas w atmosferę „Elodii”, stanowią ilustrację dla subtelnego, lirycznego tekstu. „Twe słowa szybują ku porankowi/ I w wątłym, różowym welonie/ Unoszącym się nad naturą/ Zanikają i milkną w ciszy/ Tylko tęsknota w moim głosie/ I w ulotnej modlitwie/ Rozpamiętują Twe słowa/ W których oddano mi Ciebie/ Ma nadzieja milknie/ A cisza wznieca wojnę”[2] – nuci autor tych strof, czyli sam Wolff. Gdy „Am Ende…” dobiega końca, nastrój na CD ulega zmianie. Zaczyna się „Alleine Zu Zweit”: piosenka rockowa, chwytliwa i optymistyczna, co u Lacrimosy należy do rzadkości. „Alleine…” mówi o długotrwałym związku damsko-męskim, w którym kobieta i mężczyzna stopniowo oddalają się od siebie pod wpływem rutyny oraz trosk dnia codziennego. Jednak odrobina namiętności sprawia, że ich uczucie odradza się jak feniks z popiołów, a stary układ odzyskuje dawno utraconą młodość. Iście antyrozwodowy kawałek[3].

„Halt Mich”, trzeci utwór zapisany na krążku „Elodia”, to 4-minutowa perełka muzyczna utrzymana w klimatach pogodnej melancholii. Gwoździem programu jest tutaj zwinny smyczek wygrywający na skrzypcach szczebioczącą, wpadającą w ucho melodię. Doskonale współpracuje on z gitarą elektryczną i prawdziwie wirtuozerską, choć wcale nie lekką perkusją. „Halt Mich” ma dość konwencjonalną budowę, na którą składają się zwrotki, refreny i instrumentalna solówka poprzedzająca wyrazisty finał. Omawiana piosenka jest jednocześnie prezentacją aktorskich zdolności Tilo. Założyciel Lacrimosy wydaje się bowiem udawać sentymentalnego, nadwrażliwego, znudzonego arystokratę z epoki (pre)Romantyzmu, a jego aksamitny wokal stopniowo ewoluuje w stronę płaczu i teatralnego krzyku. Po kawałku „Halt Mich” następuje utwór „The Turning Point” wykonywany w całości przez Anne Nurmi. Piosenka zaczyna się krótką melorecytacją w ojczystym języku artystki. Kobieta już raz deklamowała niedługi tekst po fińsku: miało to miejsce w tytułowym nagraniu z epki „Schakal” (1994)[4]. „The Turning Point” przypomina nieco „Not Every Pain Hurts”, lecz w refrenach, które są żywsze od zwrotek, Anne popełnia błędy rodem z „Make It End”. Tekst „The Turning…” to głos żony znajdującej oparcie w swoim mężu. Rzecz o miłości, wdzięczności i wtórnej socjalizacji.

Cztery kawałki, które omówiłam do tej pory, stanowiły pierwszy akt „Elodii” (pamiętajmy, że analizowane CD jest concept albumem i rock operą!). „Am Ende Der Stille” było wstępem do tej melodramatycznej opowieści: bardzo delikatnym i poetyckim, ale już napomykającym o czarnych chmurach wiszących nad głównymi postaciami. „Alleine Zu Zweit” dawało do zrozumienia, że bohaterowie przeżywają kryzys w związku, lecz próbują go jakoś przezwyciężyć. „Halt Mich” zawierało refleksje mężczyzny, który wprawdzie zmaga się z konfliktem wewnętrznym i myślami samobójczymi, jednak ma u swojego boku niewiastę podtrzymującą go przy życiu i sprowadzającą go na ziemię. „The Turning Point” stanowiło poruszające wyznanie owej niewiasty: historię jej dawnego zagubienia, z którego umiłowany mężczyzna pomógł jej się wyplątać[5]. W utworach budujących drugi akt „Elodii” – „Ich Verlasse Heut’ Dein Herz” i „Dich Zu Toten Fiel Mir Schwer” – wszelka nadzieja pryska jak bańka mydlana. Długoletni związek, w którym obie strony przeżyły tyle wzlotów i upadków, ostatecznie się rozpada. Początkowo wiąże się z tym uczucie smutku („Ich Verlasse…”). Później przygnębienie ustępuje złości oraz pretensjom do byłego partnera („Dich Zu Toten…”). Ta druga pieśń brzmi trochę prowokacyjnie: chwilami przypomina wojenny marsz, inwazję wojsk Wehrmachtu[6].

Trzeci akt opowieści – „Sanctus” i „Am Ende Stehen Wir Zwei” – przynosi pewną niespodziankę. Czyżby nieoczekiwany zwrot akcji? Utwór „Sanctus” (trwający ponad 14 minut, a zatem będący jedną z najdłuższych kompozycji Lacrimosy) jest tak trudny do interpretacji, że właściwie nie wiadomo, dlaczego znalazł się na „Elodii”. W rzeczonym nagraniu występują zarówno fragmenty klasyczne, jak i metalowe, przy czym te pierwsze wydają się przeważać nad tymi drugimi. Czasem można nawet odnieść wrażenie, że ciężkie gitary służą tylko podkreślaniu orkiestralnych uniesień… „Sanctus” należy do dzieł wyjątkowo monumentalnych. Najpierw chór uroczyście chwali Boga po łacinie[7], a potem zabiera głos główny bohater męski, który – ustami Wolffa – śpiewa o spotkaniu swojej świeżo opuszczonej współmałżonki. Prawdopodobnie mamy tu do czynienia z literackim zabiegiem „Deus ex machina”. Gdy już sądzimy, że przedstawienie dobiegło końca, następuje przedziwna interwencja Niebios. Co z niej wynika? Odpowiedź na to pytanie zawiera piosenka „Am Ende Stehen Wir Zwei”. W tym patetycznym, dudniącym jak dzwon utworze (zwiastującym „Fassade – 1. Satz”) Tilo i Anne poruszają temat „drugiej szansy dla nas obojga”[8]. Zaiste, wzruszający kawałek. Kiedy go słucham, mam ochotę płakać niczym gospodyni domowa oglądająca swoją ulubioną telenowelę.


PRZYPISY

[1] Kopia materiału jest dostępna na stronie Lacrimosa.rockmetal.art.pl (dział „Wywiady”).

[2] Przekład utworu „Am Ende Der Stille” zaczerpnęłam z portalu Tekstowo.pl. Tłumaczenie zostało tam dodane przez osobę ukrywającą się pod pseudonimem „sheri303”.

[3] Skoro już rozmawiamy o „Alleine Zu Zweit”, powinniśmy pamiętać, że utwór ten ukazał się na singlu zapowiadającym płytę „Elodia”. Krążek krótkogrający ujrzał światło dzienne w kwietniu ‘99 (dwa miesiące przed premierą długo wyczekiwanej „Elodii”). Z tamtego okresu pochodzi publikacja „Samotni razem – Lacrimosa” wydrukowana na łamach magazynu „Jazgot” (nr 4/1999). Kopię rozmowy Orona z Tilo Wolffem można znaleźć na stronie Lacrimosa.rockmetal.art.pl w dziale „Wywiady”.

[4] Kawałek „Schakal” zajął drugie miejsce w rankingu „Top 100” opracowanym przez Tilo na podstawie wyników facebookowego plebiscytu z marca 2018 r. Ciekawostka: w napisach końcowych wyświetlanych po teledysku „Schakal” (VHS „The Clips 1993-1995”, DVD „Musikkurzfilme: The Video Collection”) pojawia się imię żeńskie „Elodia”. Takie właśnie miano nosi postać grana przez Anne Nurmi.

[5] „Zanim się dowiedziałam, że kochałam tylko Twoją połowę we mnie, spędziłam zbyt dużo czasu, nie znając siebie. (…) Teraz mi pokazałeś, że dwie pełne połowy czynią silniejszą całość. (…) Nie mogłam walczyć samotnie. Dziękuję Ci za wysłuchanie mnie we właściwym czasie. Błogosławię Cię za zaufanie, jakie mi okazałeś, gdy nie przyznawałam się do bycia słabą. (…) Osiągnęłam swój cel, teraz znów mogę stawić sobie czoło. Dziękuję Ci za to, że mnie kochasz i utrzymujesz nas na właściwej drodze” – Lacrimosa, „The Turning Point”, tłumaczenie własne. Pełny tekst piosenki (w języku angielskim) znajdziemy na stronie Lyrics.wikia.com.

[6] Wypełniają się tutaj dwa ostatnie wersy „Am Ende Der Stille”. Cytat: „Ma nadzieja milknie/ A cisza wznieca wojnę” (przeł. sheri303, Tekstowo.pl).

[7] Początek utworu: „Sanctus – Sanctus – Sanctus – Dominus/ Sanctus/ Sanctus – Sanctus – Sanctus – Dominus/ Deus Deus Sabaoth – pleni sunt caeli et terra/ Deus Deus Sabaoth – pleni sunt caeli et terra/ Gloria Tua – gloria Tua/ Gloria Tua – gloria Tua/ Deus Deus Sabaoth – pleni sunt caeli et terra/ Deus Deus Sabaoth – pleni sunt caeli et terra/ Gloria Tua – gloria Tua/ Gloria Tua – gloria Tua”. Zakończenie utworu: „Hosanna in excelsis/ Hosanna in excelsis/ Hosanna in excelsis/ Benedictus, qui venit in nomine Domini/ Hosanna in excelsis/ Hosanna in excelsis/ Sanctus Dominus/ Sanctus Dominus/ Sanctus Dominus/ Sanctus Dominus/ Sanctus Dominus/ Sanctus Dominus/ Sanctus Dominus/ Sanctus Dominus/ Sanctus Dominus/ Dominus”. Pełna treść pieśni Lacrimosy jest dostępna w archiwach witryny Lyrics.wikia.com. Strofy łacińskie pochodzą z liturgii rzymskokatolickiej (Pl.wikipedia.org/wiki/Sanctus).

[8] Tłumaczenie: Aneakh, Lacrimosa.rockmetal.art.pl.
 

njn
 
„Stille” („Cisza”) nie jest pierwszą płytą z repertuaru Lacrimosy. Bez cienia wątpliwości można jednak powiedzieć, że stanowi ona pierwszy w pełni dojrzały longplay opisywanego duetu. Wyjątkowe arcydzieło, w którym Tilo Wolff – kompozytor, wokalista i multiinstrumentalista – rozwija skrzydła na całą szerokość, pokazując światu rozmach swojego przedsięwzięcia muzycznego. Trzy najwcześniejsze krążki zespołu („Angst”, „Einsamkeit” i „Satura”) były jeszcze młodzieńczymi wprawkami utalentowanego Niemca, w dodatku dość ubogimi formalnie (słyszymy na nich niemal wyłącznie keyboard, typowy dla depresyjnego dark wave). Czwarte CD, „Inferno”, zawierało już utwory bardziej skomplikowane, a poza tym ujmowało słuchacza nieśmiałymi partiami orkiestralnymi, służebnymi wobec dominujących brzmień gothic metalowych. „Stille” to zdecydowanie nie przelewki, tylko poważne dokonanie artystyczne, w którym elementy muzyki klasycznej (orkiestra, chór) współgrają z drapieżnymi gitarami na równych prawach. Album zawiera w sobie więcej energii i zuchwałości niż poprzednie propozycje Lacrimosy. Inaczej brzmi też na nim wokal Tilo Wolffa – nareszcie śmiało, żywo i spontanicznie. Znika męczydusza, która na „Inferno” zaczynała się już robić uciążliwa, a przybywa szczery rockowy wokalista wyrzucający z siebie wiele zróżnicowanych emocji.

Wprowadzeniem do płyty „Stille” jest ponad 10-minutowy utwór „Der Erste Tag”. Kompozycja zaczyna się dźwiękami tradycyjnych instrumentów, które swoim brzmieniem sygnalizują odbiorcy, że właśnie wydarzyło się coś tajemniczego i niesamowitego. Skojarzenie w pełni uzasadnione, bo – jeśli wierzyć anglojęzycznej Wikipedii – jest to pieśń o „ozdrowieniu z płonącego piekła”[1] (przeciwieństwo raju stanowiło motyw przewodni poprzedniego CD zespołu). Po intrygującym wstępie kawałek „Der Erste Tag” ślamazarnie wlecze się przed siebie, przywodząc na myśl długą i pozbawioną pośpiechu wędrówkę. W czwartej minucie muzyka nagle zaczyna gęstnieć i ciemnieć. Robi się coraz mroczniej i niebezpiecznej… Nadciąga burza, która na dobre rozpętuje się półtorej minuty później. Tilo Wolff powtórzy ten zabieg artystyczny w 2005 r. na krążku „Lichtgestalt” (w obłędnym tracku „Sapphire”). Drugim nagraniem zarejestrowanym na płycie „Stille” jest piosenka „Not Every Pain Hurts” wykonywana w całości przez Anne Nurmi[2]. Ten powolny, ociężały, melancholijny kawałek posiada rytm walca, co zbliża go do gatunku muzycznego zwanego doom metalem. Nie jest może aż tak ciężki jak „The Dance” (1998) grupy Within Temptation, ale ewidentnie kojarzy się z macochą Królewny Śnieżki, która na weselu swojej pasierbicy musiała tańczyć w żelaznych trzewikach.

Kolejne dzieło, jakim obdarowali nas Tilo i Anne w roku 1997, to przebojowy utwór „Siehst Du Mich Im Licht?” – jedno z najbardziej energetyzujących nagrań w bogatym repertuarze Lacrimosy. Jeżeli chcesz posłuchać czegoś „z pazurem” i „z przytupem”, to wspomniana piosenka na pewno nie zawiedzie Twoich oczekiwań. Ten kawałek Cię rozbuja, a przynajmniej sprawi, że trudno Ci będzie zapanować nad własną głową i stopą. Anja Orthodox, liderka zespołu Closterkeller, tłumaczyła kiedyś, czym się różni „gitara elektryczna” od „przesterowanej gitary elektrycznej”. Otóż czysta gitara robi „dun, din, dan”, a przesterowana – „dżu, dżu, dżu” lub „adż, adż, adż”[3]. W „Siehst…” rozbrzmiewają oba te instrumenty, przy czym ten, który miauczy „dun, din, dan”, wspina się na wyżyny muzycznej wirtuozerii[4]. Do tego dochodzi dumna, potężna, wyrazista perkusja… Po wysłuchaniu omawianego utworu słuchacz czuje się zmęczony, ale w pozytywnym znaczeniu, jak po jakiejś mocno absorbującej rozrywce. Nic więc dziwnego, że następnym kawałkiem na krążku „Stille” jest spokojniejsza kompozycja „Deine Nahe”. Dzieło to zawiera fragmenty, które dyskretnie zwiastują piosenkę „Alleine Zu Zweit”, jaka pojawi się na płycie „Elodia” w 1999 r. „Deine…” pozwala nam odpocząć po „Siehst Du Mich Im Licht?” oraz nabrać sił przed największym hitem Lacrimosy.

„Stolzes Herz”, piąty utwór zapisany na CD „Stille”, to pieśń ciesząca się szczególnym uznaniem fanów Wolffa i Nurmi. Rzeczony kawałek miał swoją premierę już rok wcześniej na niespełna 23-minutowym singlu zawierającym również kompozycje „Ich Bin Der Brennende Komet”, „Mutatio Spiritus” i „Stolzes Herz (Piano Version)”. Na początku marca 2018 r. Tilo poprosił śledzących go użytkowników Facebooka, żeby wskazali trzy najbardziej lubiane przez siebie piosenki Lacrimosy[5]. Kilka dni później artysta opublikował wyniki tego małego plebiscytu. Okazało się, że na liście 100 najpopularniejszych nagrań duetu pierwsze miejsce zajmuje właśnie „Stolzes Herz”. Czy Internauci mają rację? Niech każdy z nas oceni to samodzielnie… Wróćmy jednak do analizy płyty „Stille”. Szóstą piosenką, jaką znajdziemy na tym krążku, jest wyjątkowo ciekawa kompozycja „Mein Zweites Herz”. Co w niej takiego niezwykłego? Otóż kawałek ten nie zawiera żadnych elementów rockowych (brak gitar i perkusji). Poza tym, nawiązuje on do dwóch najstarszych albumów Lacrimosy. Przeciągłe, lodowate dźwięki organów stanowią odwołanie do „Seele In Not” i „Der Ketzer” z płyty „Angst” (1991). Lekko cyrkowa, ironiczna melodia[6] przypomina zaś tytułowy utwór z krążka „Einsamkeit” (1992). Myślę, że jest to także hołd dla arlekina Jestera zdobiącego logo zespołu.

Kawałek następujący po „Mein Zweites Herz” wyraźnie kontrastuje ze swoim poprzednikiem. „Make It End” jest kompozycją niemal stuprocentowo metalową: bardzo twardą, surową, a na dodatek zdominowaną przez przesterowaną gitarę elektryczną. Tradycyjnych instrumentów nie ma tutaj prawie wcale. Ba, trzeba się uważnie wsłuchać, żeby je w ogóle usłyszeć! Jednocześnie jest to już druga piosenka na CD „Stille”, którą samodzielnie wykonuje Anne Nurmi. Podkreślam ten fakt, gdyż nie ma drugiej płyty Lacrimosy, na której rodaczka Tarji Turunen śpiewałaby solo więcej niż raz. Niestety, w „Make It End” Anne radzi sobie raczej kiepsko. Z przykrością stwierdzam, że Finka nie należy do wybitnych śpiewaczek, a takie agresywne kawałki zwyczajnie ją przerastają. Nurmi sprawdza się w utworach spokojnych i powolnych, natomiast w nagraniach typu „Make It End” dosłownie nie nadąża za muzyką. Największą słabością omawianej piosenki jest jej końcówka, w której wokalistka wydaje z siebie jakieś dziwne piski. Chyba miało to brzmieć dramatycznie, ale wyszło po prostu śmiesznie. Na szczęście, ostatnia kompozycja to monumentalne arcydzieło, jedno z najwspanialszych w dorobku szwajcarskiego duetu. „Die Strasse Der Zeit” trwa niemal kwadrans i stanowi epicką wędrówkę przez czas, w której doświadczamy atmosfery różnych wydarzeń historycznych.


PRZYPISY

[1] Tłumaczenie własne. Sformułowanie oryginalne: „the recovery from a burning inferno” [En.wikipedia.org/wiki/Stille_(Lacrimosa_album)].

[2] Tilo jest jednak słyszalny w tle, pod koniec utworu.

[3] Powołuję się tutaj na wywiad opublikowany w serwisie Gazeta.pl („Anja Orthodox: Przydałby mi się romans z jakimś ‘Dodem’. Wtedy ludzie chodziliby na mnie, jak teraz śmigają na Behemota”). Rozmowę z Królową Polskiego Gotyku przeprowadziła dziennikarka Krystyna Pytlakowska.

[4] Warto zauważyć, że mruczy tam również gitara basowa, inny szarpany „strunowiec”.

[5] Miało to miejsce na oficjalnym fanpejdżu zespołu (Facebook.com/LacrimosaOfficial).

[6] Nie zaszkodzi odnotować, że czasem towarzyszy jej pseudowesołe – podobne do wymuszonego śmiechu przez łzy – podśpiewywanie Tilo. W tym „pogodnym” nuceniu tekstu nie ma jednak ani krzty radości.
 

czytajnas
 
Miesięcznik pełen inspiracji i praktyczny przewodnik po sklepach. Jedyny na polskim rynku magazyn z segmentu tzw. pism shoppingowych. Tematyka "Avanti" to głównie moda i uroda. Miesięcznik prezentuje modne ubrania, buty i dodatki z najnowszych kolekcji dostępnych w sklepach.
Wszystkie produkty opatrzone są ceną.


Najnowsze e-wydanie:
prasa.masz24.pl/avanti.html

Archiwalne numery znajdziesz tutaj:
prasa.masz24.pl/avanti-archiwum.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-dla-dzieci
 
Autor: Ewa Karwan Jastrzębska  

Czy wiecie jak pachną Indie? Indyjska ulica jest pełna zapachu przypraw. Poza przyprawami Indie zapadają w pamięć także kolorami. Tych obu wrażeń nie da się zapomnieć!

Wydana pięć lat temu książka "Banda Michałka" podbiła serca młodych czytelników. Nie bez powodu niektóre z przygód dzieci z bandy porównuje się do przygód ciut młodszego niż Michałek bohatera innej popularnej wśród dzieci serii – Mikołajka.
Tym razem żoliborska grupa przyjaciół wyrusza na prawdziwie egzotyczne wakacje. I nie sposób zaprzeczyć, że czeka ich wyjątkowa przygoda. Po pierwsze wakacje z założenia są frajdą – zapominamy o szkole, która bywa całkiem w porządku, ale przecież trzeba od niej czasem odpocząć.
Po drugie – nie ma nic lepszego niż wakacje w miejscu, które można poczuć wszystkim zmysłami, bo kraj i jego kulturę poznaje się wtedy, gdy stajemy się jego częścią, choć na chwilę. Tak przynajmniej twierdzi pani Róża, sąsiadka rodziny Michałka, która Indie odwiedziła kilkakrotnie.
I ruszyli całą grupą – Michałek, męska część bandy, Marysia, Julka z przyjaciółką, rodzice Michałka – i nie tylko Michałka oraz przyjaciółka rodziny, Iwona, znająca Indie lepiej niż przewodnicy wycieczek.
Ten wyjazd każdy członek bandy zapamiętał inaczej. Hubert zapisał prawie cały swój notes nowymi wierszami, Jerzyk wspiął się na prawie wszystkie ściany, a Marysia... Jak zwykle Marysi udało się zabłysnąć i dzięki swoim nadzwyczajnym umiejętnościom negocjacyjnym – przywiozła sobie prawie wszystkie wymarzone pamiątki i... zdobyła cudowny prezent dla pani Róży.
Za to Julka (nie banda, ale zawsze siostra Michałka, to trochę jakby banda) napstrykała, oczywiście, setki dobrych zdjęć.
Bo z wakacjami już tak jest, że każdy przywozi z nich zupełnie inne wspomnienia.


Szczegóły publikacji:
dladzieci.masz24.pl/banda_michalka_na_wakacjach.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "dla dzieci i młodzieży", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dla-dzieci-i-mlodziezy.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

czytajnas
 
Magazyn Dziecko to bogate w informacje i porady ekspertów czasopismo dla oczekujących dziecka oraz rodziców małych dzieci.

Informujemy, uczymy i doradzamy, jak pielęgnować, wychować, karmić małe dziecko, jak dbać o jego rozwój fizyczny i emocjonalny.
Co miesiąc na naszych łamach:

   ciąża i narodziny
   małe dziecko
   dieta
   wychowanie
   rodzina
   poczytaj mi mamo
   zdrowie
   zakupy

Miesięcznik DZIECKO ukazuje się od stycznia 1995 roku. Poradnik adresowany jest do rodziców, zarówno tych młodych, niedoświadczonych jak i starszych, którzy chcą stworzyć atmosferę miłości i wsparcia dla swoich dzieci. Siłą magazynu jest żywy i bliski kontakt z Czytelnikami a jego przesłaniem szczęśliwe dzieciństwo dziecka.


Najnowsze e-wydanie:
prasa.masz24.pl/dziecko.html

Archiwalne numery znajdziesz tutaj:
prasa.masz24.pl/dziecko-archiwum.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

czytajnas
 
Pismo jest adresowane do kobiet w ciąży i w pierwszych miesiącach po porodzie oraz  tych, które starają się o dziecko.

Zawiera porady z dziedziny zdrowia, urody, psychologii, jak również reportaże, portrety znanych mam, sondy, wywiady.

Prezentuje produkty, które mają poprawić komfort życia ciężarnej: od kosmetycznych i odzieżowych po wyposażenie wnętrz.

Odpowiada na pytania czytelniczek, ale również daje im możliwość wypowiedzenia się - na łamach pisma i na forum dyskusyjnym w internecie.

Nad zawartością merytoryczną pisma czuwa rada programowa złożona z wybitnych specjalistów: ginekologów, endokrynologów, psychologów, neonatologów, dietetyków, położnych itd.

Najnowsze e-wydanie:
prasa.masz24.pl/m_jak_mama.html

Archiwalne numery znajdziesz tutaj:
prasa.masz24.pl/m_jak_mama-archiwum.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

czytajnas
 
Zwierciadło to jedyny polski luksusowy magazyn dla kobiet ukazujący się nieprzerwanie od 1957 roku. Zwierciadło wspiera czytelniczki w ich rozwoju, zachęca do odnalezienia własnego miejsca, jest drogowskazem w poszukiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania. Dla magazynu piszą m.in.: Wojciech Eichelberger, Artur Andrus, Szymon Majewski, Tomasz Jastrun i Katarzyna Miller. Miesięcznik wyróżnia unikalna formuła, wysoka jakość merytoryczna oraz nowoczesna i elegancka szata graficzna. Znaki rozpoznawcze Zwierciadła to jego wiarygodność i szacunek dla czytelnika.


Najnowsze e-wydanie:
prasa.masz24.pl/zwierciadlo.html

Archiwalne numery znajdziesz tutaj:
prasa.masz24.pl/zwierciadlo-archiwum.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-dla-dzieci
 
„Cogito” to jedyny młodzieżowy DWUTYGODNIK, który z sukcesem pomaga młodym ludziom w wieku 15–19 lat przygotować się do matury z języka polskiego, matematyki, WOS-u, biologii i geografii. Publikuje arkusze do egzaminów pisemnych, zestawy pytań i odpowiedzi do ustnych.

Wspiera młodych w ich rozwoju osobistym i edukacyjnym, doradza, jak planować ścieżkę zawodową. Prezentuje informacje o kierunkach studiów, raporty o rynku pracy, rozmowy z ekspertami.

„Cogito” zawsze jest blisko spraw młodych. Promuje dobrą i ambitną rozrywkę. Daje szansę na debiut, publikując twórczość młodych. Pomaga w rozwiązywaniu życiowych i szkolnych problemów. Na łamach pisma młodzi ludzie znajdują również ciekawe wywiady, reportaże, dział kulturalny.

Wśród twórców dwutygodnika są doświadczeni eksperci, psycholodzy, pedagodzy i trenerzy rozwoju osobistego, którzy na co dzień pracują z młodymi ludźmi i głęboko wierzą, że stawianie odpowiednich pytań i znajdowanie odpowiedzi jest kluczem do spełnionego, mądrego życia.


Szczegóły publikacji:
dladzieci.masz24.pl/cogito_nr_7_529__lipiec_2018.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "dla dzieci i młodzieży", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dla-dzieci-i-mlodziezy.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

czytajnas
 
Miesięcznik pełen inspiracji i praktyczny przewodnik po sklepach. Jedyny na polskim rynku magazyn z segmentu tzw. pism shoppingowych. Tematyka "Avanti" to głównie moda i uroda. Miesięcznik prezentuje modne ubrania, buty i dodatki z najnowszych kolekcji dostępnych w sklepach.
Wszystkie produkty opatrzone są ceną.



Najnowsze e-wydanie:
prasa.masz24.pl/avanti.html

Archiwalne numery znajdziesz tutaj:
prasa.masz24.pl/avanti-archiwum.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

galeria.obrazy
 
Alberto Savinio Włoski malarz,pisarz,muzyk,dziennikarz,dramaturg,kompozytor,eseista i scenograf, czołowy przedstawiciel Włoskiej kultury XX wieku urodził się w 1891 roku.Był młodszym bratem metafizycznego malarza Giorgio de Chirico.Prace Alberto Savinio często zajmowały się tematyką filozoficzną i psychologiczną a także nawiązywały do historii sztuki i kultury. Mamy tu doskonały przykład jak kultura Europejska szczególnie grecka i rzymska a także europejski a szczególnie włoski renesans obecny jest we współczesnej sztuce i mentalności artysty.Mitologia,historia,antyczna filozofia i kultura bezpośrednio oddziałują na język i formę tego artysty. Jako surrealista Alberto tka swoje płótna posługując się uniwersalnym językiem europejskiej kultury.Wraz ze swoim starszym bratem Savinio jest filarem europejskiego ruchu surrealistycznego i magicznego realizmu.

Zobacz więcej :
milenaolesinska.blogspot.com/(…)alberto-savinio-sur…

alberto-savinio-edipo-e-antigone-1928-665x830.jpg


c6a86b68232a3c8a473892bd52291675.jpg


71544.jpg


35-Savinio-Le-poète.jpg


abandonee-1080x912.jpg


la-battaglia-dei-centauri-1930-olio-su-tela1.jpg


sogni-di-Achille-1080x854.jpg


ulisse-e-polifemo.jpg
 

czytajnas
 
Wysokie Obcasy Extra to specjalne wydanie magazynu, dostępne w samodzielnej sprzedaży. Pierwszy numer ukazał się na rynku w kwietniu 2010 i spotkał się z dużym zainteresowaniem odbiorców. W wyniku tego zainteresowania w roku 2010 Wysokie Obcasy Extra były kwartalnikiem, ale głosy czytelników ośmieliły nas do decyzji o dwumiesięczniku w roku 2011.
Wydania przygotowywane są z myślą o stałych i nowych czytelniczkach i czytelnikach; prezentują wywiady z interesującymi osobami, felietony i teksty stałych, lubianych autorów, wyjątkowe sesje mody i urody.

- Magazyn Wysokie Obcasy Extra jest skierowany do osób wykształconych, aktywnych, ciekawych świata, zainteresowanych kulturą, psychologią, polityką, ale także otwartych na niebanalne propozycje modowe i kulinarne.
- Główną grupę odbiorców tworzą kobiety z wyższym wykształceniem, w wieku 25-35 lat, o otwartych umysłach, pracujące, rodzinne, również feministki. Do czytania magazynu redakcja zaprasza też panów.


Najnowsze e-wydanie:
prasa.masz24.pl/wysokie_obcasy_extra.html

Archiwalne numery znajdziesz tutaj:
prasa.masz24.pl/wysokie_obcasy_extra-archiwum.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej gazet i czasopism znajdziesz tutaj:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

 

Kategorie blogów