Wpisy oznaczone tagiem "lalka Barbie" (10)  

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lalkowicz
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ada1251
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mattel
 
Muszę uczciwie przyznać, że kariera pedagogiczna już mi się znudziła. Dzisiejsze lalki wiedzą o seksie i erotyce więcej niż niejedna Barbie. Nie mniej jednak nadal bywam w szkole, a to z powodu chytrych gierek zza drzwi pokoju nauczycielskiego.

Pracuje tu kilka bogatych lalek z elity towarzyskiej Malibu, z którymi rywalizuję o poziom stylu i klasy oraz życiowy splendor. Nie ukrywam, że dyskwalifikuję je w przedbiegach.

Jedyną moją poważną rywalką jest Brownella, żona szejka z Iranu, która posiada całą kolekcję sukien od Ralpha.

Zdjęcie zrobione w pokoju poniżej.

Barbie. Lustro mym sprzymierzeńcem.
  • awatar conscious_: druga od lewej przykuła moją uwagę ;pp pewnie ze względu na te kolory, ale ma okropną grzyweczkę (; nie przejmuj się Barbie- przecież Ty nie masz rywalek, jak powszechnie wiadomo jesteś najlepsza (:
  • awatar queen of fucking everything.: dokładnie, druga od lewej jest też świetna.
  • awatar Czekoladowa Dilerka: Barbie ale ty jesteś najlepsza :) co sie beędziesz przejmować jakimiś zwykłymi nauczycielkami ;D
Pokaż wszystkie (35) ›
 

mattel
 
Kilka dni temu byłam u ginekologa, który powiedział, ze nie mam ani złogów, ani płodu. To tym bardziej dziwne, że mój brzuch się powiększa. Ostatnio będąc w centrum handlowym złapałam się na podświadomym wypatrywaniu rzeczy luźnych na wysokości brzucha oraz odcinanych pod biustem. Jestem pewna, że to sprawka hormonów, które już zaczęły harcować w mojej pustej głowie. W efekcie owych zmian, wróciłam do domu z nowym nabytkiem w postaci kremowego płaszczyka o ciążowym kroju.

Ale nie o tym chciałam dziś pisać. Siedząc w poczekalni u ginekologa (byłam naprawdę podekscytowana, bo żywię do mojego lekarza pewne dość niestosowne uczucia) natknęłam się na broszury organizacji lalkoistycznych oraz Ruchu WAGINOZA. Program tej ostatniej zaciekawił mnie niezwykle.

WAGINOZA to grupa zrzeszająca lalki, pragnące skrócenia czasu trwania ciąży do sześciu miesięcy, aby po pierwsze urodzić zanim najbardziej się przytyje, a po drugie wcześniej wrócić do pracy.

Niezmiernie spodobał mi się ich program, więc siedząc na fotelu ginekologicznym zapytałam doktora, w jaki sposób mogłabym do WAGINOZY przystąpić. Powiedział, że zgrupowania odbywają się regularnie w każdą sobotę.

Tak więc wczoraj nie mogło mnie zabraknąć!

Spotkanie odbyło się wczoraj wieczorem w sali bukowej w pałacyku Madame Arshenick na przedmieściach Malibu. Ubrałam się w mój nowy płaszczyk, przyozdobiłam perłami i... zrobiłam furorę!

Gospodyni wieczoru, Madame Arshenick, zaraz po wejściu poczęstowała mnie babeczką z wiśnią oraz zaprowadziła do salonu. Tam już czekało kilka lalek (dodam iż z wielką przyjemnością skonstatowałam, iż należę do mniejszości tych ładniejszych). Poznałam Thelmę, Louise, Clothildę i kilka innych członkiń WAGINOZY. Było na tyle miło, że zdecydowałam się zabrać głos, gdy była mowa o naszym prawie do wcięcia w talii niezależnie od stanu.

Już się cieszę na kolejny wiec. Będziemy dyskutowały o sposobach ograniczenia produkcji mleka. Zadeklarowałam chęć przygotowania ulotek, które będziemy mogły rozdawać na ulicy. Jestem taka podniecona!

Poniżej pamiątkowe zdjęcie wraz z członkiniami WAGINOZY.

Barbie. Walczę w imieniu milionów.
  • awatar gość: Hej! Zbieram 400-serduch! wejdziesz...? www.photoblog.pl/motylek1998/walentynka
  • awatar Lili: Barbie więc jestes w tej ciąży? co z filmem?
  • awatar gość: w porownaniu do tej lalki po twojej prawej masz strasznie grube lydki...
Pokaż wszystkie (22) ›
 

mattel
 
Wróciłam już do Malibu. Przed skrobanką, czyli tym zabiegiem usuwania złogów plastiku z macicy, zamierzam skonsultować się raz jeszcze z innym ginekologiem. Wybieram się do niego dziś wieczorem na wizytę domową. Tymczasem wolę nie myśleć o troskach i lalczanych zmartwieniach, ponieważ bank Mattel City udzielił mi fantastycznego kredytu, który zamierzam przeznaczyć na rozpustne życie przez kilka najbliższych dni.

W katalogu Pink Design znalazłam inspirujące zdjęcia łazienek, które sprawiły, ze zapragnęłam odmienić tę w moim domku. Szczególnie przypadła mi do gustu kabina prysznicowa, także już zaczęłam rozglądać się za ekipą remontową.

Kwestia mojej dalszej kariery pozostaje w zawieszeniu. To doprawdy niedorzeczne, żeby laureatka Oskara nie mogła doprosić się o rolę w głupim filmie biograficznym.

Barbie. Dryfuję na krawędzi i to po kruchym lodzie.

PS: Mój wspaniały blog ma już prawie rok!
  • awatar Mimi!: Barbie powinnas porozmawiac z producentem osobiscie!
  • awatar Sowa Książkolubna: nom najlepiej go ,,przekupić" już ty wiesz jak :)
  • awatar Karolina: Łazienka piękna. Zastanawia mnie jedna rzecz- wydaje mi się, że lekarz wydał błędną diagnozę mówiąc,że w macicy masz złogi plastiku, ale, ale jeśli to była pomyłka i zamiast plastiku miałaś w macicy dziecko to możesz od tego lekarza zażądać gigantycznego odszkodowania. Pomyśl tylko dostaniesz pieniądze za złą diagnozę i możesz zrobić szum medialny wokół tej sprawy- biedna Barbie w wyniku strasznej pomyłki strciła swoje maleństwo. A co do roli to prześpij się z kim trzeba a być może dostaniesz ją. To juz rok piszesz i pisz jak najdłużej i proszę nie rób więcej takich numerów jak ostatnio, że przestałaś pisać przez miesiąc- myślałam wtedy, że znudziło ci sie pisanie bloga.
Pokaż wszystkie (24) ›
 

mattel
 
To wszystko jest dziwne, nie na moją głowę. Gdy powiedziałam Henry'emu, że spodziewam się dziecka, nie odrzekł od razu "To cudownie, pozwól że zaanagżuję cię do roli Pipy- elegantki z Sunset Boulevard!", a tego właśnie oczekiwałam.

Za to Meravilioza, jego obecna nałożnica, spojrzała na mnie naprawdę paskudnie. Od Roba- zaprzyjaźnionego operatora dowiedziałam się, że ona ostrzy pazurki na tę rolę, a niestety ciąża stawia mnie w tej konkurencji ponad nią. Tym sposobem mam tu wroga numer jeden o to od pierwszego dnia pobytu- tak to już jest być piękną i sławną- trudno w tej sytuacji o przyjaciół, bo w powietrzu unosi się wszędobylska zazdrość.

Tym sposobem oficjalnie jestem bliska zdobycia roli, jest jednak mały problem. Dziś przedpołudniem wybrałam się do ginekologa, aby sprawdzić  czy dziecko rozwija się prawidłowo i czy nie potrzebuję więcej witamin, oraz żeby dowiedzieć się, czy jazda na nartach w moim stanie, nie jest zabroniona. Ku memu ogromnemu zaskoczeniu okazało się, że żadnego płodu nie ma!

Dr Wzierło (zdaje się, że wschodnioeuropejskiego pochodzenia) zapytał, cóż to za konował zdiagnozował ciążę, podczas gdy mam najzwyklejsze w świecie złogi plastiku w macicy. To podobno jakaś niegroźna choroba, którą doktor usunie podczas zabiegu o nazwie skrobanka- pierwsze słyszę prawdę powiedziawszy.

Jednak problem pozostaje, bo zadeklarowałam chęć występu w filmie. Nie zamierzam z niej rezygnować, bo powoli mi konto wysycha, a na horyzoncie nie widzę kandydata na sponsora. Będę musiała uszyć sobie poduszkę, którą zacznę wypychać ubrania.

Poniżej ja oraz Meravilioza w oceanarium.

Barbie. Gdzie dwie się biją, tam Barbie korzysta.
  • awatar gość: Barbie ! Nie jesteś w ciazy?? No to k**** ladnie XD
  • awatar Sam: Pieknie, k****, pięknie ;)) złogi zalegającego plasticu w macicy? skąd ty bierzesz te twórcze pomysły? :))
  • awatar gość: Barbie!!! Byłaś w ciąży!!! Skrobanka to usunięcie ciąży!!! :(:(
Pokaż wszystkie (12) ›
 

 

Kategorie blogów