Wpisy oznaczone tagiem "legs" (433)  

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kraseczka
 
Tak, tylko miesiąc. A niedawno był sylwester i nowy rok. Minęło bardzo szybko. Czas ucieka mi między palcami. Moja forma na wakacje zła nie bedzie, teraz w miesiąc zbyt dużo nie zrobie bo zbliżają sie zaliczenia i egzaminy.Ale w wakacje dam z siebie 110%. Ciągle walczę ze słodyczami. Moja matka zawsze ma ich pełno nakupowane. Pełna miska cukierków, obok wafelki a w lodówce ciasto. I weź tu bądź na diecie. Ale mimo wszystko i tak dobrze mi idzie. Jutro mam koło z matmy więc wracam do nauki. A wy nie poddawajcie się i też walczcie. Kusi mnie by rzucić tą mgr i iśc do pracy na cały etat. Brakuje mi wolnych weekendów, przy moich studiach każdy czas wolny jest na maksa zapełniony. No, ale zobaczymy.
  • awatar Karissa: Jaki miesiąc? Ja już od pół miesiąca mam wakacje haha. Będzie dobrze, nie poddajemy się!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kraseczka
 
Korzystając z chwili wolnego robię tutaj małą aktualizację. Rzadziej bywam, rzadziej czytam, ale po prostu brak czasu- studia, praca , czasem człowiek się nie wyrabia. Po 2 tygodniowej chorobie i świątecznym tygodniowym objadaniu co poskutkowało kilogramem na plusie, waga spada. Aktualizacja na dziś 49,4 kg. Progres jest u mnie baaaaardzo powolny. Mam wrażenie, że jak już jestem szczupła to sobie trochę na więcej pozwalam i dużo odpuszczam. Ale mimo to cały czas walczę. Nie poddaję się. Niedługo będzie sezon na bieganie, rzeźby do lata nie zrobię- nie ma co liczyć- ale może na następne wakacje 2017? Puki co skupiam się jeszcze na redukcji i więcej robię cardio, które przeplatam z siłówką. Z racji że ćwiczę 3-4 razy w tygodniu , bo więcej nie mam czasu to efekty są powolne. Jeszcze ostatnio jestem taka senna. W nocy spac nie mogę, w dzień odsypiam i lipa, bo dużo czasu marnuje. Planuje też niegługo wybrać się na jakieś małe zakupy. Planuję kupić jakieś cienkie bluzeczki 3/4 rekaw bo mam taką tylko 1 ;)

A więc pozdrawiam, nie poddawajcie się i walczcie!


stylizacja.jpg


zycie-ma-trzy-slowa-wybor-szansa-zm.jpg


bbfitinpiracje(1559).jpg
  • awatar gość: Też teraz postawiłam na cardio, aby podkręcać spalanie :) a na bieganie kazdy sezon jest dobry :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kraseczka
 
Hej;) Co tam u Was? Jak po świętach? Ja się zbytnio nie obżerałam, bo po 1 - dużo nie robiliśmy a po 2 ja z moim przewlekłym zapaleniem żołądka muszę uważać na to, co jem. ;) No i po drodze dopadło mnie okropne przeziębienie- tydzień bez ćwiczeń, wyjęty z życia, zaległości wszędzie. Waga powróciła do 49,0 kg, mimo że były święta i leżałam plackiem chora. Marzec pod względem diety był tragiczny- ćwiczenia sporadycznie, jakieś załamanie miałam chyba, dietowo była także lipa. Przynajmniej mój metabolizm jeszcze jako tako działa i to wszytko nadąża trawić bo inaczej miałabym z 2 kg na plusie. W tym tygodniu chyba nie poćwiczę, bo jeszcze się nie doleczyłam do końca. Martwi mnie to że czasami mam takie momenty załamania i nie potrafię się wtedy opanować i przerwać złej passy.
 

kraseczka
 
Ostatnio w ogóle nie mam zapału. Jem co popadnie, nie umiem się oprzeć słodkiemu czy pizzy. Właście wcinam kawałek pysznej pizzy z serem, boczkiem i fetą. Mega zdrowo. Nie wiem co się ze mną dzieje. Jakiś kryzys czy co, w tamtym tygodniu jeszcze jako tako poćwiczyłam. W tym się nie zapowiada. Zero mocy, jedyne co przychodzę to mam ochotę na sen. I jedyne ćwiczenia które mam siłę wykonać to rowerek. Nie mogę utzymać zaplanowanej liczby kalorii , jem po 2200-2300 kcal.Muszę wziąśc się w garść.
  • awatar Chrysalis ♕: Ja tak trochę miałam w zeszłym tygodniu, ale na szczęście minęło. Mam nadzieję, że u Ciebie też to niedługo przejdzie, trzymam kciuki!
  • awatar littlebutterflyyy: Dasz radę :P Minie !
  • awatar loveisblindd: Zaraz przyjdzie wiosna, będzie nowa energia do ćwiczeń i nastrój się poprawi :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

kraseczka
 
Hej;) Luty nie był dla mnie łaskawy. Obrona, magisterka, wszystko w biegu. Ćwiczeniowo było ok, ale dieta leży i kwiczy. Stoję w miejscu.

Waga: 49,0 kg.
Kcal:2144 kcal
Ćw: 3 razy/tydzień.

Bez tytułu.jpg


20160229_133207.jpg


20160229_133220.jpg
  • awatar a small fucker: dasz rade:) powodzenia swietna koszulka
  • awatar Chrysalis ♕: Szczuplutka jesteś :) Powodzenia w marcu :*
  • awatar xxstrawberrylovexx: Ale malutko ważysz *.* kiedy ja w końcu tyle będę ważyłam, kieeeedy?? :D
Pokaż wszystkie (5) ›
 

kraseczka
 
Niedawno był Nowy Rok, jak to szybko leci. Zanim się nie obejrzymy- będą wakacje. Trzeba spiąć tyłeczek i robić tą rzeźbę hehehe. U mnie dziś w planach mały tuning przed następnym tygodniem, czyli paznokcie, henna, itp. Ale jeszcze muszę krupnik ugotować na następny tydzień na obiadek.
W tym tygodniu była masakra, bo był @. Trzy dni obżarstwa, ale już wracam na prostą.




b2.pinger.pl/(…)20150818_115206-1-horz.jpg…
  • awatar Chrysalis ♕: Ja też już muszę porządnie wziąć się za rzeźbę :D Miłego dnia! :*
  • awatar gość: Czyli nie tylko u mnie @ wszystko chrzani :D Czas faktycznie szybko leci, trochę mnie to przeraza :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kraseczka
 
Hej;) Co u Was?
Ja ostatnio mam trochę wolnego to korzystam. Byłam u fryzjera. Podcięłam włosy 10 cm, i przyciemniłam. Jako że 4 utrzymuje się na stałe, postanowiłam wprowadzić modyfikacje treningu. Więcej ćwiczeń modelujących,reszta cardio. Zobaczymy jak wyjdzie. Planuje ćwiczyć w zależności od możliwości i czasu 3-4 razy w tygodniu. Chciałabym 2 razy w tyg cardio plus pośladki, ramiona, Klatka, i 2 razyw tyg  MelB Pośladki, Ramiona,Klatka,Brzuch,Plecy, przysiady plus rozgrzewka 5 min.No ale jak mówię czas zweryfikuje. Niedługo wakacje, więc czas popracować tez nad innymi częściami ciała.  Pracuje też nad ograniczeniem słodyczy i fast foodów bo w ciągu ostatnich 4 miesięcy zbyt często u mnie gościły, mimo że były wliczane w bilans . Pokochałam omlety- goszczą u mnie często ostatnio.
1.jpg


2.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

doszka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kraseczka
 
Hej;) Jak u Was tłusty czwartek? Ja zjadłam 1 pączka z orzechami i czekoladą. Wliczony w bilans. A na obiadek makaron pełnoziarnisty, i spaghetti z eko passatą i mięskiem z indyka.Trening też zrobiony, ciało od razu zbite, człowiek inaczej się czuje. No, ale przez inżynierkę trochę treningów odpadło, ale dieta ok, 4 z przodu się trzyma;)Dziś będąc w dziekanacie dowiedziałam się że idąc na mgr mogę ubiegać się o stypendium naukowe. Bo liczy się tylko ten 1 siódmy semestr, a tam mieliśmy 2 dni zajęć i same piątki mam.
20160204_175401.jpg


20160130_111638.jpg
  • awatar Chrysalis ♕: Jej, to walcz o te stypendium jak masz szansę! :) I nigdy nie jadłam pączka z czekoladą i orzechami :( musiał być pyszny!
  • awatar AdoringLove: Łoo super to Walcz ! :7 Gratuluje utrzymującej sie wagi Bilans ładny :)
  • awatar Little One: gratuluje tej utrzymanej czwórki <3
Pokaż wszystkie (6) ›
 

kraseczka
 
Hej;) Dawno mnie tu nie było, ale zajęta byłam dopracowywaniem pracy inżynierskiej, praktycznie przez to nie ćwiczyłam, była też mała kontuzja po drodze. A więc nowy rok rozpoczęty niezbyt dobrze. No, ale inżynierka dobrze napisana, 11 lutego obrona a więc tuż tuż. Nie wiem też co robić dalej. Mam ochotę iść na magisterkę do większego miasta, tam są zawsze większe szanse na znalezienie lepszej pracy, no ale jak to w życiu bywa zawsze ktoś nas tu trzyma. Tu, gdzie się obecnie znajduję spotykam się z kimś, wiem że jak wyjadę to będzie po znajomości, a szkoda było by zmarnować ciekawej osoby dla pracy i studiów. Bo już 2 raz można kogoś takiego nie poznać. Więc nie wiem co zrobię, raczej zostanę a jak mi się zachce innych studiów to zawsze mogę zrobić zaocznie. Nie chcę potem żałować, że się kogoś zostawiło, mimo że otoczenie skutecznie do tego namawia. No , ale pożyjemy zobaczymy,a co do diety to chyba zejdę do 1600 /1700 kcal, bo przy moim żółwim tempie odchudzania to nawet i za rok nie osiągnę wymarzonej sylwetki.

Bez tytułu.jpg


2.jpg


20160129_151640-1.jpg


Nowe spodnie- Tally Weijl



20160130_111638.jpg


I kurczaczek w sosie curry z ryżem



20160130_165611.jpg


Ale od jutra nowy miesiąc, w moim notatniku czysta kartka czekająca aż zapełnię ją, mam nadzieje że sukcesami.
  • awatar gość: Powodzenia i w diecie i na obronie! Trzymam kciuki :)
  • awatar Chrysalis ♕: Ja dlatego nie idę na razie na studia, tylko przygotowywuje się na nie tylko w domu, bo mój chłopak jeszcze nie ma 18 i nie może się ze mną wyprowadzić, a nie chce potem do końca życia żałować, że go zostawiłam. Bardzo fajna, precyzyjna tabela. I mniam ten kurczak <3 Powodzenia! :*
  • awatar AdoringLove: Powodzenia! W diecie i w podjęciu decyzji :)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

kraseczka
 
Hej, co tam u Was? U mnie dieta ok. W tym tygodniu nie ćwiczę, bo mam kontuzję. Dzisiaj waga pokazała 49,5 kg. Więc i tak jest dobrze. Może do wakacji czyli lipiec- uda mi się jeszcze zrzucić te 5 kg. Jak nie no to trudno- tragedii nie będzie, bo prędzej czy później cel osiągnę. Za tydzień kończę studia. W sumie to się cieszę, bo mam tak porytą grupę że szok. Nie jest źle, jest nas 9 osób na roku- tylko tyle przetrwało do końca. No ale z tych 9 na pewniaka obronią się 4 osoby, bo reszta albo ma matematykę z 1 roku w plecy, a inni chemię. Niestety przez 3 lata nie udało im się zaliczyć. Jakoś nie będzie mi ich brakować, cieszę się że zacznę jakiś nowy etap w życiu. Jedna z koleżanek- mieszka z byłym chłopakiem, nie chce się wyprowadzić, a on do mieszkania przyprowadza już nową dziewczynę. Czujecie jaka patologia haha. Wszycy są udani.  


madra_dziewczyna_caluje_ale_2015-11-12_22-26-21_middle.jpg




zaczynam-diete--zero-maki-zero-cukr.png.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kraseczka
 
Hej;) Jak ten czas szybko leci. Już połowa stycznia, a niedawno każdy wypisywał noworoczne postanowienia. A właśnie jak Wam idzie realizacja? Czy już zapomnieliście o nich. Teraz, bynajmniej u mnie noworoczne postanowienia zamieniają się w cele- bardziej realistycznie to brzmi. Dieta jest ok, ciągle walczę z ograniczeniem fast foodów i słodyczy, które wliczam w bilans, ale i tak pozwalam sobie zbyt często. Myślę, że raz w tygodniu to jest taka optymalna opcja, a nie jak u mnie 3 razy ;)Teraz aktualnie odpuszczam z treningiem, bo chyba nadwerężyłam kolano, długo nie ćwiczyłam,  potem nagle trening i boli ;) Jak tylko mi przejdzie to wracam do treningów. Myślę, że następnym tygodniu już poćwiczę. Tymczasem skupiam się diecie, uwielbiam bardzo białkowo- tłuszczowe śniadania. Są pyszne, sycą na długo. Ostatnio króluje jajecznica z kabanosem, do tego kawa, pieczywko, które mieszam. Raz jem jasne raz ciemne i lepiej się czuję, podczas gdy jadłam same ciemne. Jeszcze muszę popracować nad ustabilizowaniem liczby spożywanych kalorii, bo u mnie to rożnie bywa. Ostatnie 2 jadłospisy były nawet ok , no gdyby nie te słodycze i kalorii mogło by być trochę mniej. A dzisiaj- łosoś, sałata oraz frytki. Pycha.

Bez tytułu.jpg


20160116_103320.jpg


20160115_111214.jpg


20160110_175158.jpg


20160111_072034.jpg




20160109_180332.jpg
  • awatar pancakes: jakie pyszne rzeczy :O
  • awatar Little One: jasne pieczywo daje nam lepszego kopa, to normalne <3 ciemne zazwyczaj nie jest ultra zdrowe a barwione karmelem niestety
Pokaż wszystkie (2) ›
 

kraseczka
 
Hej;) Jak Wam idzie realizacja postanowień? Mi jakoś w miarę, grzechy są, ale one zawsze już będą. Piątek i sobota do bani, były urodziny znajomej, i kino więc dietowo lipa. Ale dziś już jest ok, od rana zdrowo, zupka na parę dni ugotowana, sałatka zrobiona ;) Tylko inżynierka leży i kwiczy. Ale się nadrobi;)  A co tam u Was?


20160108_194024.jpg


20160108_075048.jpg


20160107_190432.jpg
  • awatar Little One: dobrze, że u ciebie dobrze <3 bardzo podobają mi się twoje nogi *-*
  • awatar Sad girls smoke a lot: fajną masz figurę c: no czasami zdarzają się takie dni, w ktroych poprostu je sie co chce i mozna tak od czasu do czasu ;)
  • awatar FatSecret: Nogi *.*
Pokaż wszystkie (4) ›
 

kraseczka
 
Mamy już Nowy Rok, ale podsumowanie grudnia musi być. Ćwiczeń dużo nie było, ze względu na święta, sylwestra i inne imprezy, ale tragicznie też nie było. W grudniu średnia ilość spożytych kalorii (łącznie ze świętami i sylwestrem, które szacowałam na oko) to 2200 kcal, i poćwiczone średnio 2 razy w tygodniu.

Bez tytułu.jpg


Waga taka jak sprzed świąt, przytyć- nie przytyłam, mimo że diety nie trzymałam, a to znaczy że metabolizm działa poprawnie.
Dzisiaj też już poćwiczone. Rowerek, MelB Pośladki, Ramiona, Klatka.




20160106_192620.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kraseczka
 
Hej;) Dziś poszłam znowu na zakupy, bo chciałam kupić buty, bo jednak te co pokazywałam z allegro nie kupiłam ich. I dobrze zrobiłam. Bo dziś w Stradivariusie kupiłam idealne takie jakie chciałam, na słupku z gumową podeszwą i obcas 8.5 cm. Koszt 120 zł, ale za to są mega wygodne. Chciałam też znaleźć coś na obronę. Ale nic z tego. Nie mam w ogóle pomysłu na to, jak się ubiorę. W sklepach wszystkie koszule białe  albo pobrudzone od podkładu czyjegoś, albo prześwitujące że cały stanik widać łącznie z gęsią skórką na skórze. Eleganckie spodnie- w żadnych nie wyglądam dobrze. Nie wiem w co ja się ubiorę.Zdjęcia butów będą niżej.  

20160104_075259.jpg


20160105_134450.jpg


20160105_151227.jpg


20160105_162857.jpg
 

kraseczka
 
Dobrze rozpocząć Nowy Rok to podstawa. Po prawie 2 tygodniowej przerwie zrobić trening było trudniej. Dzisiaj zjedzone 1900 kcal, poćwiczone, mani i pedi zrobione, henna na brwiach się robi. Postanowienia noworoczne chyba rozszerzę o polubienie zup i założenie krótkich spodenek w wakacje pierwszy raz od 5 lat;) Może się odważę hehe. A jeśli chodzi o zupy to wiem, że są zdrowe ale totalnie nie potrafię się nimi najeść, ani ich gotować ani nawet nie mam pomysłu na nie. Jedyne jakie lubię to jarzynowa i pomidorowa. Trzeba to zmienić. Może macie jakieś podpowiedzi? I tez zupka to wygoda bo ugotuje i na 3 dni obiad z głowy.

Bez tytułu.png
  • awatar Mian: Tak trzymać, powodzenia :)
  • awatar don't ask me.: zupa z dyni i batatów, z pastą curry i mlekiem kokosowym, a później szpinak w liściach do tego :)
  • awatar Little One: kalafiorowa bogiem <3
Pokaż wszystkie (6) ›
 

kraseczka
 
No to mamy 1 stycznia. Nigdy nie robiłam noworocznych postanowień, bo wiedziałam że to bez sensu. Że zmiana daty nie zmobilizuje mnie do niczego, lub że po tygodniu zapomnę o tym, co postanowiłam. No ale w tym roku zrobię wyjątek. Postanowienia ciągle rodzą się w mojej głowie, a Nowy Rok ma tylko je umocnić.

No to może podsumowanie ubiegłego roku. Łącznie schudłam 10 kg, ale jeśli chodzi o sam 2015 było to jakieś 7 kg. Zmieniłam styl życia. Odżywianie na plus, pokochałam sport, ale niestety jeśli chodzi o słodycze to dalej je lubię i jem. Moja samoocena znacznie wzrosła. Z małego tucznika , zrobiła się całkiem niezła figurka. No było tragicznie, nie ma co ukrywać. Cellulit, nadwaga, rozstępy.




2.jpg



No a teraz jędrne, szczupłe i w miarę wysportowane ciało.



20151118_102357.jpg


20150916_125405-1.jpg


Progres jest.
Byłam też za granicą, u siostry , spędziłam z nią trochę czasu, było aktywnie. To był fajny czas.

________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

No to powspominaliśmy, ale jest Nowy Rok, a więc dodatkowa motywacja do pracy nad sobą. Jest trochę rzeczy, nad którymi chciałabym popracować.
Może zacznę od tematyki fit.
-schudnąć jeszcze 5 kg, dobić wagowo do 45 kg. Będzie ciężko, ale się uda, bo przy takiej wadze, jaką mam aktualnie zbić kilogram tłuszczu jest niezmiernie trudno.
-ustabilizować liczbę spożywanych kalorii, a nie raz 2200 a raz 1800
-z treningami nie mam problemu, ale watro by było popracować nad rzeźbą
-odżywiać się zdrowiej i koniecznie ograniczyć słodycze, które są ciągle problemem u mnie
- zaakceptować swoje ciało
-założyć krótkie spodenki​,
- polubić zupy​
- no i jeśli się uda dobić do 45 (Oby!) to utrzymać wagę.

Z tematyki FIT to tyle, ale jeszcze zostały kwestie osobiste. Zacząć powinnam od siebie, a więc:
- nie olewać ludzi i znajomych, być bardziej otwarta i pomocną a nie mieć wiecznie ,,wyjebane"
-zadbać bardziej o siebie i o swoje ciało, z czym się wiążę regularna pielęgnacja
- oszczędzać, nie wydawać pieniędzy na głupoty  a w szczególności na niezdrowe żarcie, chipsy i słodycze no i ciuchy!
-poznać jakiegoś wartościowego faceta
- obronić się, znaleźć pracę, staż cokolwiek w zawodzie, iść do przodu, nie załamywać i nie cofać się ani nie stać w miejscu.

Nowy Rok zaczynam z czystą kartą, czystą michą, fajną figurą, dobra samooceną, w więc nie spieprzyć tego, nie zapomnieć o realizacji postanowień i iść do przodu.



20151231_213846.jpg


A więc Nowy Rok zaczynam z Wagą 50 kg.
  • awatar Little One: podoba mi się twoja figura walcz siostro <3 ile masz wzrostu? Mamy troche podobne figury tak mi sie przynajmniej wydaje, tyle ze ja jestem od ciebie ciezsza, a jestem dosc niska dlatego pytam <3
  • awatar motena: 50 kg to bardzo ładna waga. Pięknie teraz wyglądasz. Powodzenia :)
  • awatar don't ask me.: Ja już dzisiaj 4 km przebiegnięte :) ile masz wzrostu? :) ja zaczynam z 52 kilogramów (dwa lata temu było 44 :/ )
Pokaż wszystkie (6) ›
 

kraseczka
 
Właśnie od paru dni trwają wyprzedaże. Szukałam kurtki i butów. Kurtkę znalazłam w Pull and Bear parkę bordową.


20151230_133045-1.jpg


Ale butów niestety. Szukam jakiś czarnych na słupku. Obcas 8 cm. Już jutro sylwester, jak to szybko minęło. A wy jak spędzacie ten dzień? Znalazłam w razie W jakieś buty na allegro, jak nic nie znajdę jeszcze w sklepach, tylko nie wiem które tak bardziej na zimę do tej parki? Doradźcie.


1.JPG


2.jpg
 

kraseczka
 
Wchodzę sobie dziś na wagę a tam pół kilo na plusie. No ale nie przejmuje się, zawsze tak jest ;) Okres świąteczno- sylwestrowy to głównie u mnie imprezy i jedzenie bo znajomi się zjeżdżają. No i znowu będę gonić tą 4 z przodu;) Ale tym się zajmiemy w Nowym Roku. A jak u Was po świętach?

figurka.png.jpg
  • awatar pancakes: ja nie wchodze na wagę nawet :P ta wiedza niczego nie zmieni :P
  • awatar Little One: pół kg to nie dużo <3
  • awatar HelplessSoul: Szybko dogonisz :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kraseczka
 
No, nareszcie już po świętach. Nie to że nie lubię świąt , ale męczy mnie to przygotowywanie, sprzątanie, a potem siedzenie i jedzenie i spotkania z rodziną.  Nie widzę w świętach nic religijnego ani duchowego. Jedyne to, ze będzie wolne, i będzie wyżerka. Mam nadzieje że pojadłyście, nie odstawiałyście szopki i cieszyłyście się tymi 3 dniami . Teraz wielkie odliczanie do sylwestra, ja chyba spędzę albo w domu albo u znajomych. Ważyć się będę za jakieś 3 dni, kiedy wszystko się uspokoi, to że waga wzrośnie i tej 4 już nie będzie to wiem, ale i tak się nie przejmuje. Tym bardziej że przed świętami jeszcze zaliczyłam imprezkę, też była siesta. Plan na dziś jakiś film, piszcie co u was, ja pozdrawiam i uciekam jeść sałateczkę.
 

kraseczka
 
A więc po weekendowych grzeszkach wchodzę dziś na wagę a tam 49,8 kg. Bardzo się cieszę, bo myślałam że tą 4 zobaczę dopiero po nowym roku. Ale , nie ma się co cieszyć na zapas, niedługo święta więc się trzeba przygotować na to, że waga pójdzie w górę. Ale przynajmniej wiem, że ta 4 jest do osiągnięcia. W piątek troszkę za dużo zjadłam bo 2300 kcal gdzieś na oko, no a wczoraj trochę czekoladą dobiłam do 2200 kcal. Pozostałe dni były ok. Ale mimo to ta 4 z przodu jest;) Zrobiłam wczoraj na obiad makaron tagiatelle z łososiem wędzonym i groszkiem. Ostatnio robiłam ze zwykłym łososiem. I bolał mnie żołądek po tym  i totalnie nie wiem dlaczego. Za pierwszym razem, gdy robiłam ze zwykłym łososiem to smażyłam go na łyżce masła klarowanego i to mogło być przyczyną. Ale wczoraj, dodałam wędzonego, na suchej patelni był z minutkę, nic niezdrowego tam nie było tylko makaron groszek i łosoś i znowu mnie bolał żołądek. Nie potrafię tego wytłumaczyć, bo od pół roku robię tą potrawę i nigdy nic mi nie było. Co najlepsze jak idę do McDonalda czy kebaba to mnie nic nie boli. Tylko po tym. Ciekawe. Wszystkie składniki świeże, więc nie mam pojęcia co jest. Boli mnie dopiero jakieś 2 h  po zjedzeniu, tak samo kabanosa do jajecznicy samego na patelni robię i też nic mi nie jest.


20151220_104502.jpg


20151219_164814.jpg


20151219_111144.jpg


20151219_203941.jpg
Pokaż wszystkie (7) ›
 

kraseczka
 
Dziś totalnie nic nie zrobiłam. Byłam jedynie z koleżanką na kawie, na wieczór planuje film. Niedługo święta. No właśnie. Dla mnie mogło by nie być tych świąt bo tylko problemu więcej, latania, szykowania i robienia niż to wszytko warte. Waga od paru dni wskazuje 50,0 kg. Bardzo się z tego cieszę. Na święta przylatuje moja znajoma do Polski. Wyjechała w marcu tego roku do Anglii od razu po obronie, i wyjeżdżając starych dobrych znajomych z którymi znała się od 15 lat potraktowała dosłownie jak śmieci, i nawet się nie pożegnała, bo wielka pani zaczyna nowe życie, będzie mieć hajs i nowych znajomych w UK. Ja tam to olałam ,nie obraziłam się na nią, zrobiła mi tylko przysługę pokazując że nie jest moją przyjaciółką. Nasze relacje zeszły z przyjacielskich na oficjalne koleżeńskie. Bo oczywiście wyjechała i co. Nikt się do niej nie odzywał, tam znajomych też nie miała, jej praca bardzo ambitna podcieranie tyłka jakiemuś staremu Angolowi. I zaczęła pisać i marudzić że ma taką pracę że nie ma tam znajomych itp itd. Już się czytać tego nie chce. No i oczywiście zapowiedziała że w święta jak przyjedzie to koniecznie musimy się zobaczyć. Ale wiecie co? Tym, jak postąpiła wtedy wyjeżdżając, i marudząc mi ciągle na fb jak to tam wcale nie jest idealnie sprawia że mimo, że tyle jej nie widziałam, wcale za nią nie tęsknię, nie pałam radością na wieść spotkania z nią. No, ale jako że znamy się od 16 lat i jesteśmy na stopie koleżeńskiej to chyba się z nią spotkam. Taka mała anegdotka, bardzo się rozczarowałam gdy ona po 15 latach znajomości odwaliła taki numer. No, ale cóż takie życie. Niech siedzi w tej Anglii i podciera tyłek temu dziadkowi zarabia ten hajs i cieszy się nowym życiem i znajomymi .

No więc, dziś na obiad była tortilla z serem i kurczakiem, do tego ryż, fasolka, salsa pomidorowa, sos czosnkowy. Pycha. Na deser pierniczek. Drugiego może zostawię do filmu, albo na jutro.
I dzisiejsza styli trochę na czarno, ale lubię czarny.


20151218_120456-1.jpg


20151218_171952.jpg


20151218_172655.jpg


20151218_171148.jpg
 

 

Kategorie blogów