Wpisy oznaczone tagiem "leki" (373)  

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

voodocat
 
12-12-2017

"
Zamykam oczy.
Widzę go..
Jego obraz krąży gdzieś obok mnie,
Przepocony szaleniec,
Drąży wzrokiem mój mózg,
Jego ręce dosięgają mnie,
Łapią za gardło.
Przez cały czas coś mamrocze...
...mamrocze prawdę
Prawda jest jak przykrótki koc, pod którym marzną stopy,
Naciągasz go, rozciągasz, kopiesz i szarpiesz,
Ale nigdy go nie starcza,
Wściekasz się... i bijesz w koc i kopiesz,
Ale jest go ciągle mało,
Nigdy nas nie przykryje.
Ani jak płacząc się pojawiamy,
Ani jak umierając znikamy,
Przykryje tylko twarz,
Gdy drżysz i łkasz.
Kiedy zaczynamy płakać w złości,
Kiedy bliska śmierć zagości,
Koc przykrywa tylko głowę,
A ty płaczesz, krzyczysz, kwilisz,
W końcu tracisz myśl i mowę.
"

Stowarzyszenie Umarłych Poetów (związanie pisemną pętlą dwóch tłumaczeń, z książki oraz ekranizacji)

IMG_3728.JPG

IMG_3729.GIF

IMG_3730.JPG

IMG_3731.JPG


Leżę na twardej wersalce. Przykryta kocem i dość cienką kołdrą staram się wrócić do codzienności. Minęła niewidzialna granica dzieląca listopad od grudnia, spadł pierwszy śnieg. Małe kocię wyciąga się na mnie, mruczy. Nagrzewa się ciepłem ludzkiego ciała. Czuję się ostatnio jakbym stała obok siebie i patrzyła  co robię.
Wczoraj, w trakcie ostatnich zajęć z psychologii wykładowca wszczął pewną deskusję. Przenieśmy się. Jest wczesny wieczór, koło osiemnastej. Uczelniane okna przepuszczają pojedyncze przebłyski świateł lamp ulicznych i sygnały przejeżdżających karetek. Projektor rzuca na ścianę bladoniebieskie tło i niewyraźne pojęcia. Otaczają mnie głośne szepty, nabrzmiewające donośnie dzwony, szelesty radia, dźwięk gniecionego papieru. W sali panuje kompletna cisza. Trwa to może kilka sekund, powtarza się tego wieczora jeszcze dwa razy.

IMG_3603.JPG

IMG_3695.JPG

IMG_3697.JPG

IMG_3698.JPG

IMG_3699.JPG


Wigilia. Coś czego fenomen rozumiem lecz nie zamierzam brać w nim aktywnego udziału. Mam nadzieję, że nie muszę przywoływać przykładów, które udowadniają, że cała ta aura sztuczności i wzajemnej współadoracji są niczym innym jak przyzwyczajeniem kulturowym czy czasem spędzanym w gronie niebliskich-bliskich. Ma swoje zalety, jest ich również sporo, jednak ...może przeanalizujemy to dokładniej innym razem? Wracając do Wigilii.. mając zaburzenia odżywienia.. W dwóch słowach ?
Droga krzyżowa.

IMG_3700.JPG


IMG_2611.JPG


IMG_2617.JPG


14-12-2017

Najbardziej wiarygodny i sensowny pomysl pojawił mi się przed nosem jakiś czas temu, ale w sposób bierny, nie narzucał się pozostając jedynie w podświadomości. W święta bożego narodzenia zazwyczaj dążymy do tego, by zjeść jak najmniej, a potem w razie potrzeby pozbyć się tego w conajmniej odpychający, niewymyślny sposób (jak kto sobie z tym radzi, na dziś dzień nie wnikam, bo to Wasza prywatność, prawda?). Przez te kilka.. bodajże 7 pełnych lat z ed stworzyłam kilka calkiem niezłych, autorskich sposobów na unikanie spożycia czegokolwiek w trakcie takich wydarzeń jak "święta", dlatego też zaskoczyło mnie to, jak ślepa bylam nie widząc ... no właśnie. Czego? Odpowiedź pojawiła się w najbardziej odpowiednim momencie, szkoda, że moim kosztem, ale z pewnością istnieje jakiś tego powód. Psychiatra. Zapisałam się na wtorek, dwunastego grudnia, godzina dziesiąta, Praga Północ. Nie aż tak dawno, bo bodajże niecały rok temu miałam przepisane 60mg seronilu (nie chodzilo o depresję, nie na nią wówczas chorowałam, byl to lek uciszający zaostrzającą się bulimię). Skutki uboczne trwające dwa niekończące się tygodnie objęły większość z listy wymienianych na tyle recepty. Tak. Mocno to przeżyłam. Ale schudłam wtedy 4 kilo, nagroda mnie zadowoliła. Potem efekty niepożądane minęły, a ja wróciłam do starych nawyków i ... to, że lek nie działał z biegiem mijającego czasu jak powinien, było wyłącznie moją winą, ponieważ jakoś po dwóch miesiącach moja regularność upadła na kolana, potem uciadła po turecku, popatrzyła na mnie chwilę i już nie wstała.
Tak. Zdaję sobie sprawę z beznadziejności istnienia tej spośród moich cech.
Skręcam papierosa, waniliowy. Muszę kupić maszynkę. Co się będę bez sensu babrać..

Potrzebuję recepty.. By pozbyć się raz na zawsze wieloletnietniego prześladowcy... tak usilnie naprzykrzając się, ma z pewnością jakiś cel i przyczynę działań, ale czas najwyższy to przerwać. Nie zarejestrowałam nawet kiedy drugi gość ściąga buty w moim przedsionku.

Potrzebuje recepty.. By poczuć skutki uboczne. Żeby realnie pozbawić chorobę możliwości napadu obżarstwa. To tylko biologia, psychologia.
W razie potrzeby w trakcie Wigilii wystarczy trochę posymulować, niewidocznie dla większości, tylko przy tych, którzy mają widzieć. W końcu co jak co, ale bardzo chętnie wypiję ciepły kompot z suszu i obejrzę Kevina. Bezsensem byłoby nieposiadanie z tego dnia żadnych profitów.

IMG_2603.JPG


IMG_2599.JPG


IMG_2600.JPG


IMG_2605.JPG


IMG_2606.JPG


IMG_2618.JPG
  • awatar gość: no źle żresz i mózg ci źle funkcjo nie łapiesz tego?
  • awatar ms moth: Uwielbiam Stowarzyszenie umarłych poetów! Pamiętam, że nawet po przeczytaniu książki zmieniłam sobie nick na pingerku nawiązując do niej. Zmobilizowałaś mnie do przypomnienia sobie książki i filmu. Druga część wpisu jest przecudowna. Mogłabyś książki pisać.
  • awatar dazegardener: Ignorowanie jest na to najlepszym wyjściem, ale po sposobie pisania widac ze to albo jakis dzieciak albo niepotrafiący sie komunikować czy wyrażać myśli dorosły @فراشة: i jednego i drugiego mi szkoda
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

rennina
 
W szpitalu nie ma cieplej wody i nie bedzie przez nastepne kilka dni. Trzymala mnie silna deprecha, wiec poszlam sie umyc. Smiali sie ze mnie ze jestem morsem. Ale umylam sie, ledwo przekonalam cialo do mojego pomyslu. Gdy juz stalam cala pod deszczem zimnej wody zaczelam czuc ze zyje. Wszystko puscilo.
Kiedys bardzo bliska mi osoba robila mi taka kuracje jak zaczynalam sie zle czuc. Czuje spory sentyment do tego zachowania.
Gdy zalejesz klatke piersiowa i plecy lodowata woda zaczyna brakowac tchu. I chyba o to w tym chodzi.
Dzis znowu czuje sie coraz gorzej, moze wlaze do wody?
FB_IMG_1496809606752.jpg
 

gusia
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo :).
Ahhh... W końcu doczekałam się ferii ;). Ostatnio mam wrażenie jakby moje problemy cewkowo-nerkowo-pęcherzowe się nawracały... Wiecie, chce się siku, idzie się do kibelka, robi się pięć kropel, wstaje się, dalej chce się siku i to tak cholernie nieprzyjemnie. Z chęcią przesiedziałoby się na toalecie cały dzień, bo tylko wtedy czuć ulgę :P. Jak mi się to zaczęło (już dawno temu, nie teraz :P.), poszłam do lekarza. Zlecono mi badania ginekologiczne, ogólne badania moczu i posiew moczu. Trafiłam jednak na niekompetentną lekarkę ponieważ nie przepisała mi żadnego leku. Po moim pytaniu czy mam brać jakieś leki, odpowiedziała żebym kupiła sobie jakiś UroSept, albo Furaginę czy coś podobnego... Po tygodniu czasu obudziłam się ze straszliwym bólem w okolicach lędźwi. Domyśliłam się, że to nerki. Od razu zadzwoniłam do lekarza i umówiłam się na wizytę. Dzięki Bogu było wolne w ten sam dzień o 10.00 rano. Przyjęła mnie inna lekarka (moja ulubiona :P). Opowiedziałam jej o mojej poprzedniej wizycie. Jak dowiedziała się, że nie zostało mi nic przepisane, to prawie się za głowę złapała. Powiedziała, że wcześniej wystarczyłby lek w saszetce, który przyjmuje się jednorazowo i po problemie, a teraz jest za późno i nie pozostaje nic innego jak antybiotyk. Odebrałam posiew moczu, który wykazał obecność bakterii koniecznej do wytępienia. Antybiotyk, który przyjmowałam był idealny, więc brałam go 3 tygodnie. Badania ginekologicznie nie wykazały nic i chociaż tu kamień spadł mi z serca. Po trzech tygodniach wszystko wróciło do normy.
Teraz, od czasu do czasu jeszcze miewam delikatne nawroty, ale nie jest to już to samo co wtedy. Wcześniej myślałam, że wyzionę ducha. Teraz, natomiast czasem czuję dyskomfort, ale po wypiciu dużej ilości wody i wzięciu No-spy lub żurawiny przechodzi. Ostatnio dla pewności zaczęłam jeszcze brać ten antybiotyk, który przyjmowałam wcześniej. Nieprzyjemność zniknęła bez śladu ;). Dzięki Bogu wiem co na mnie działa i jak tylko czuję lekki nawrót od razu sięgam po sprawdzone metody ^^.
  • awatar Kate - Writes: O, współczuję. Ale dobrze przynajmniej, że wiesz co na to brać. A ta lekarka to faktycznie niekompetentna jakaś.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: Na razie jest ok ;).
  • awatar *Mordka*: Widać, że jedna z tych lekarek jest jakaś niekompletna xD
Pokaż wszystkie (4) ›
 

iamcarla
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wehelp
 
WeHelp: Hejka!
Dziś chciałabym przedstawić Wam już pierwszą osobę, a dokładnie starszą Panią Zofię. Niewielka krosta pojawiła się na jej twarzy kilka lat temu, ale lekarze mówili, że "samo się pojawiło i samo przejdzie". Niestety, z biegiem czasu zaczęło zmieniać się to w koszmarną narośl, która już pochłonęła prawie pół twarzy Pani Zofii. Cierpi ona na nowotwór podstawnokomórkowy skóry nosa i policzka lewego. Operacja niestety jest niemożliwa. Ostatnia nadzieja jest w kosztownych lekach. Dzięki "Erivedge" rana przestaje piec i swędzieć. Jest duża szansa, że po tej kuracji narośl przestanie rosnąć, zmniejszy się, a w najlepszym wypadku zniknie całkowicie. Niestety, jedno opakowanie, które starcza na miesiąc kosztuje aż 20 tysięcy, a rodzina sama nie jest w stanie temu podołać.
Ja również Was proszę, o przekazanie nawet niewielkiej kwoty, w postaci SMSa, aby ta kobieta, która w życiu zrobiła tyle dobrego przestała w końcu cierpieć...
Jeśli masz zamiar dowiedzieć się więcej, zapraszam do przeczytania całego opisu jej życia i postępu choroby, bowiem tutaj to tylko streszczenie...
www.siepomaga.pl/zofiakmita
Pozdrawiam,
Emilka
I pamiętajcie, że...
"Dobro wraca ze zdwojoną siłą"
Pani Zofia-blog.jpg
 

mybeautifullife
 
Wpis tylko dla znajomych
optimistic. ♥:

Wpis tylko dla znajomych

 

mybeautifullife
 
Wpis tylko dla znajomych
optimistic. ♥:

Wpis tylko dla znajomych

 

almamed
 
Witamina C C-olway jest produkowana bez żadnych syntetycznych dodatków. Jest ona pobierana z kiełkującej gryki oraz gorzkiej pomarańczy. Gorzka pomarańcza oraz kiełki z gryki są uznawane za jedne z najbogatszych naturalnych źródeł witaminy C oraz ze względu na wysoką biodostępność i powiązania flawonoidowe.
witamina_c_produkty.png
 

best0fme
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

afraidana
 
aurofobia: mam dziś urodziny i postanowiłam skonczyć ze sobą. za chwilę zasnę, tym razem na zawsze. jestem szczęśliwa.
  • awatar .maya.: prosze nie rob tego! pogadajmy, moze nie jest jeszcze wszystko stracone? moze mizna Ci pomoc, na pewno da sie cos zrobic, prosze zastanów sie jeszcze
Pokaż wszystkie (1) ›
 

rain_before_rainbow
 
Crybaby ۵: Mam pustkę w głowie pierwszy raz od dłuższego czasu.
Fakt, jestem przygnębiona, a nawet cholernie smutna i  zmęczona, ale nie słyszę ciągle tych irytujących myśli, żadnych lęków, czuję spokój. Co się stało?
Z jednej strony to cudownie, bo mogę w końcu naprawdę trochę się odprężyć. Z drugiej - mój mózg nie jest w stanie myśleć, nie tylko jeśli chodzi o myśli samobójcze, różne dziwne, wykreowane scenariusze, ale też jeśli chodzi o naukę, czy nawet normalne, codziennie zajęcia. Zapominam po co idę do jakiegoś pomieszczenia, co miałam zrobić lub co przed chwilą przeczytałam i zanotowałam.
Czuję się jakbym była pijana, otumaniona. Czyżby leki w końcu zaczynały działać?
Jeśli tak to czy naprawdę pozbędę się stanów lękowych, ale za to nie będę mogła się nawet skupić na najprostszych rzeczach? A w końcu zmobilizowałam się do nauki (nawet w tym tygodniu byłam na wszystkich lekcjach!).
tumblr_n41wa1R3jD1tyfilpo1_500.jpg
Chyba po prostu nie można mieć wszystkiego, zwłaszcza jak się jest psychicznym.
  • awatar ♣Brownsugar♣: po źle dobranych lekach zazwyczaj tak własnie jest. Ja od roku biore leki dobrze dobrane. na początku bralam 3 teraz biore 2 (mam schizofrenie,teraz stan remisji) I powiem ci ,ze mam zajebista koncetracje,zapamiętywanie itp itd. A ogólnie biorę leki niecałe 4 lata i tez miałam z nimi rożne przygody. Tez brak skupienia,nawet tycie. Pogadaj z lekarzem o tym co sie dzieje.
  • awatar personal hell: Ja mam podobnie bez leków. Trzymaj się.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

pieniadz
 
Udział w testowaniu leków to jedna z bardziej kontrowersyjnych form zarobkowania, jednak cieszy się sporym zainteresowaniem w Europie Zachodniej. Także w Polsce coraz częściej pojawiają się...
www.pieniadz.pl/Jak,gdzie,i,ile,zarobisz,na,test…
 

rain_before_rainbow
 
Crybaby ۵: Lęki nie dają mi żyć, ból w klatce piersiowej z każdym oddechem się nasila, każdy głośniejszy dźwięk powoduje panikę, a wewnętrzny niepokój przeistacza się w strach.
Cholernie się boję. Nigdy nie wiem jak sobie radzić w tych sytuacjach, gdy psychotropy zawodzą.
Mam wyrzuty sumienia, mimo że nic nie zrobiłam. Dręczą mnie myśli. Czy naprawdę można mieć moralniaka tylko dlatego, że się o czymś pomyślało? Moja psychika każdego dnia mnie coraz bardziej zaskakuje.
00.jpg
  • awatar Lady Catherine Brown: Musisz spróbować się wyciszyć może to Ci pomoże. Zapraszam do siebie.
  • awatar gość: Chciałbym Ci pomoc, ale wyglada na to, że to chyba juz strefa wiecznego spokoju... niedostępna dla mnie :P
  • awatar Fakisu: Tutaj potrzeba sporo cierpliwości. Każdy dzień jest walką, dlatego musisz być silna. Trzymaj się.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

malwinau
 
malink_a:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

manfred41
 
Leki na tradzik - sposoby na tradzik - tabletki na tradzik - jak pozbyc sie tradziku - tradzik
 

pawelus467691
 
Jak pozbyc sie tradziku - leki na tradzik - sposoby na tradzik - tabletki na tradzik - tradzik
 

patrick837
 
Leki na tradzik - sposoby na tradzik - tabletki na tradzik - jak pozbyc sie tradziku - tradzik
 

henry83296374
 
Sposoby na tradzik - tabletki na tradzik - jak pozbyc sie tradziku - leki na tradzik - tradzik
 

melhizedek56821
 
Sposoby na tradzik - tabletki na tradzik - jak pozbyc sie tradziku - leki na tradzik - tradzik
 

 

Kategorie blogów