Wpisy oznaczone tagiem "lesbijka" (264)  

annnad
 
Po Ani nie chciałam patrzeć na inne kobiety. Poszłam na studia więc było mi łatwiej o niej nie myśleć. Stworzyliśmy fajną paczkę z osobami z grupy. W między czasie poznałam przez moja koleżankę z liceum, Mateusza. Przystojny pewny siebie blondyn. Pozwolił mi zapomnieć o Ance. Zakochałam się. Zaczęłam się nawet zastanawiać czy może to z Anką to był tylko eksperyment. Mateusz jako pierwszy mężczyzna działał na mnie fizycznie. Chciałam z nim przeżyć swój pierwszy raz. Zbliżały się wakacje, pozwalaliśmy sobie na coraz więcej ale gdzieś z tyłu głowy miałam jakąś blokadę. Wyjeżdżałam też na wakacje do pracy do Anglii. Postanowiłam, że zrobię to z nim po moim powrocie. Przed wyjazdem pojechaliśmy na kilka dni nad morze. Mati ewidentnie planował tam nasz pierwszy raz lecz ja nie pozwoliłam na to. Niestety podczas wakacji i rozłąki nasz związek nie przetrwał. Mateusz zdradził mnie. Lecz nie przejęłam się tym za bardzo bo na wakacjach poznałam Sandrę. Niska brunetka o kręconych włosach. Od razu się zaprzyjaźniłyśmy, dużo czasu spędzałyśmy razem. Jej mała współlokatorka śmiała się, że zachowujemy się jak mąż i żona, a ona jest naszym dzieckiem. Podłapałyśmy temat i udawałyśmy rodzinę. Chodziłyśmy za rękę, przytulałyśmy się i dawałyśmy sobie buziaki. Spodobało mi się to. Szczególnie, że z Matim było źle. Rozstałam się z nim przez telefon. Nie mając już bagażu uczucia do Sandry rosły. Niestety moje wakacje się kończyły. Na imprezie pożegnalnej dla mnie. Gdy już się żegnałam z Sandrą zaczęłam dawać jej buziaki po całej twarzy omijając jednak usta. W pewnym momencie sama się nastawiła. Nie pozwoliłam jednak na więcej. Wiedziałam jak to się może skończyć. Wróciłam do Polski. Z czasem nasz kontakt się urwał.
 

annnad
 
Po Ani nie chciałam patrzeć na inne kobiety. Poszłam na studia więc było mi łatwiej o niej nie myśleć. Stworzyliśmy fajną paczkę z osobami z grupy. W między czasie poznałam przez moja koleżankę z liceum, Mateusza. Przystojny pewny siebie blondyn. Pozwolił mi zapomnieć o Ance. Zakochałam się. Zaczęłam się nawet zastanawiać czy może to z Anką to był tylko eksperyment. Mateusz jako pierwszy mężczyzna działał na mnie fizycznie. Chciałam z nim przeżyć swój pierwszy raz. Zbliżały się wakacje, pozwalaliśmy sobie na coraz więcej ale gdzieś z tyłu głowy miałam jakąś blokadę. Wyjeżdżałam też na wakacje do pracy do Anglii. Postanowiłam, że zrobię to z nim po moim powrocie. Przed wyjazdem pojechaliśmy na kilka dni nad morze. Mati ewidentnie planował tam nasz pierwszy raz lecz ja nie pozwoliłam na to. Niestety podczas wakacji i rozłąki nasz związek nie przetrwał. Mateusz zdradził mnie. Lecz nie przejęłam się tym za bardzo bo na wakacjach poznałam Sandrę. Niska brunetka o kręconych włosach. Od razu się zaprzyjaźniłyśmy, dużo czasu spędzałyśmy razem. Jej mała współlokatorka śmiała się, że zachowujemy się jak mąż i żona, a ona jest naszym dzieckiem. Podłapałyśmy temat i udawałyśmy rodzinę. Chodziłyśmy za rękę, przytulałyśmy się i dawałyśmy sobie buziaki. Spodobało mi się to. Szczególnie, że z Matim było źle. Rozstałam się z nim przez telefon. Nie mając już bagażu uczucia do Sandry rosły. Niestety moje wakacje się kończyły. Na imprezie pożegnalnej dla mnie. Gdy już się żegnałam z Sandrą zaczęłam dawać jej buziaki po całej twarzy omijając jednak usta. W pewnym momencie sama się nastawiła. Dawałyśmy sobie buziaki coraz dłużej pauzując na ustach. W pewnym momencie jednak się przestraszyłam. Wiedziałam jakie to może mieć konsekwencje. Ona w UK, ja w Polsce. Nie chciałam aby machina się uruchomiła. Wróciłam do Polski. Nigdy nie rozmawiałyśmy o tym co się stało tamtego wieczora. Kontakt również z czasem też się urwał.
 

annnad
 
Między gimnazjum a liceum zakolegowałam się z młodszymi dzieciakami ode mnie z osiedla. Wakacje mijały beztrosko, dużo się wygłupialiśmy. W naszej paczce była Lena i Magda. Lubiły zwracać na siebie uwagę, prowokować. Paliły papierosy, piły alkohol. Udawały też lesbijki. Co mnie zainteresowało. Chodziły za rękę, przytulały się i dawały sobie buziaki w usta. Zastanawiałam się ile z tego jest prawdy, a ile gry dla zwrócenia na siebie uwagi? Pewnego dnia wygłupiałyśmy się w trójkę. Na klatce schodowej w ciemnym kącie Magda przygwoździła mnie do ściany i pocałowała z języczkiem. Wszystko działo się tak szybko, byłam w szoku więc nie zrobiłam nic. Śmiała się, że tak własnie znalazła jakąś pare całującą się. Od tamtego czasu inaczej na nią patrzyłam. Zastanawiałam się czy zrobi to drugi raz? Tak jak przypuszczałam były to tylko żarty. Wakacje dobiegały końca. Bardzo zakolegowałam się z Gosią, Natalią i Anią. Gosia miała często wolne mieszkanie bo rodzice wyjeżdżali co jakiś czas. Któregoś razu robiła babską imprezę. Nazywałyśmy je "les party". Był alkohol lecz ja nie piłam. Zaczął się temat seksu. Każda zwierzała się ze swoich doświadczeń. Tylko Anka siedziała cicho. Okazało się, że nigdy nie miała chłopaka i nie całowała się z żadnym. Jako dobre koleżanki stwierdziłyśmy, że warto ją nauczyć całować, żeby nie miała tremy z chłopakiem. Tylko kto miał ją nauczyć? Gosia stwierdziła, że nie może bo ma chłopaka. Zostałam tylko ja z Natalią. Z racji tego, że byłam rok starsza od nich wypadło na mnie. Anka nie chciał się w ogóle zgodzić na taki eksperyment. Ja też czułam się nie zręcznie, choć bardzo chciałam spróbować.Położyłyśmy się spać z Gosią i Anką w jednym łóżku. Gosia dalej namawiała nas do nauki. W pewnym momencie powiedziała, że idzie spać. Ja nie mogłam spać, cały czas myślałam jak by to było. Serce mi biło jak szalone, widziałam, że Ania też nie śpi. Zapytałam się dlaczego? Przyznała się, że myśli o tym pocałunku. Że w sumie chciała by mieć już to za sobą, bardzo mnie lubi i nie miała by nic przeciwko żebym ją nauczyła. I tak oto po raz pierwszy pocałowałam się po francusku z kobietą. Było cudownie, tak jak sobie to zawsze wyobrażałam. Nie wiem czy to kwestia tego, że próbowała naśladować moje ruchy. Tak czy siak całowałyśmy się przez całą noc!Na następny dzień czułyśmy się głupio bo okazało się, że Gośka nie spała! wszystko słyszała! Naśmiewała się z nas cały poranek. Wieczorem poszłam do Ani, żeby z nią porozmawiać o tym co zaszło zeszłej nocy. Rozumiałam, że to była tylko nauka. Lecz zastanawiałam się czemu to trwało prawie całą noc? Czułam też jej szybszy oddech i bicie serca. Czyżby jej się też tak podobało? Zawstydzona nie chciała za bardzo ze mną o tym rozmawiać. Postanowiłam zaryzykować i powiedziałam jej że chciała bym ją jeszcze raz pocałować. Zgodziła się! Większość wakacji spędziłyśmy na wieczornych spotkaniach. Gdy spałam pierwszy raz u niej. Poniosło mnie trochę i dotknęłam jej piersi. Nie spodobało jej się to. Wstała i powiedziała, że idzie spać do drugiego pokoju. Rano powiedziała, że to koniec! Że nie możemy tego dalej robić. To jest nie normalne. Każda z nas musi znaleźć sobie chłopaka. Mi serce pękło, zakochałam się w niej. Nie chciałam żeby to się kończyło. Próbowałam z nią rozmawiać. Opowiedziałam jej o swoich odczuciach. Zamknęła się przede mną. Przestałyśmy się w ogóle spotykać bo mi było bardzo ciężko. Kilka razy spotkałyśmy się całą paczką. Gdy ją widziałam jak specjalnie flirtuje z chłopakami serce mi się krajało. Po jednym z takich spotkań nie wytrzymałam i wyszłam z płaczem. Widziała to i wybiegła za mną. Powiedziałam jej, że nie daje rady na to patrzeć, że ją kocham! Zaczęłyśmy się całować i tak wylądowałyśmy u niej. Tym razem nie zatrzymała moich dłoni, pieściłam jej piersi. Podobało jej się to lecz nie pozwoliłam sobie na więcej. Czas mijał, byłam szczęśliwa że wszystko się układa, że już się nie boi. Jak bardzo się myliłam. Któregoś dnia powiedziała mi, że już czas to zakończyć! Moje serce pękło po raz drugi, nie wierzyłam co się dzieje! dlaczego mi to robi? powiedziała, że już czas znaleźć sobie chłopaków. Z rozpaczy zaczęłam się spotykać z naszym wspólnym kolegą. Przystojny brunet. Bardzo fajny chłopak, rozkochałam go w sobie. Na jednym ze spacerów zapytał się mnie czy zostanę jego dziewczyną. Zgodziłam się. Tego wieczora całowałyśmy się, wydawało mi się, że zapomniałam już o Ance i wszystko zaczyna się układać. Wysłałam SMSy do dziewczyn z newsem, że ja i Piotrek jesteśmy parą. Rano jadąc do szkoły spotkałam Ankę na przystanku, wyglądała na wkurzoną. Miała pretensje, że napisałam do wszystkich oprócz niej o moim nowym chłopaku. Z punktu widzenia naszej paczki przyjaźniłyśmy się z Anką. Więc dziewczyny były zdziwione czemu Anka o niczym nie wie. Potwierdziłam newsa, po prosiła mnie żebym wieczorem do niej przyszła. Myślałam, że chce się pojednać i zostać przyjaciółkami. Gdy przyszłam usiadła na podłodze. Powiedziała, że nie chce żebym się z Piotrkiem spotykała. Wkurzyłam się, zaczęłyśmy się kłócić. Powiedziałam jej, że przecież mnie nie chcesz to co cię obchodzi z kim jestem. Chciałam wyjść z pokoju, ale mi nie pozwoliła. Zaczęłyśmy się szarpać. Nagle usiadła na podłodze i zaczęła płakać. Przytuliłam ją, zaczęłyśmy się całować. Jeszcze tego samego wieczora zerwałam ze swoim chłopakiem. Pomyślałam, że Anka w końcu zrozumiała, że chce być ze mną i nie dlatego nie może patrzeć jak jestem z kimś innym. Wszystko toczyło się dobrze. Miałyśmy gorsze dni, ale było dobrze. W dniu 18tych urodzin dostałam od niej najpiękniejszy prezent. Organizowałam imprezę u mnie w domu. Było dużo alkoholu, Ania się upiła. Gdy już każdy się rozszedł, zostałyśmy same. Poszłyśmy spać. Jednak wybudziła mnie pocałunkami, zaczęłyśmy się pieścić i zrobiłyśmy to po raz pierwszy. Rano Ania szybko uciekła do siebie do domu. Wieczorem spotkałyśmy się. Zaczęła płakać. Powiedziała, że żałuje tego co się stało w nocy, że była pijana. Serce pękło mi po raz kolejny tym razem to ja powiedziałam, że mam dosyć tej huśtawki. Raz mnie chce, raz nie. Nie dawałam już rady. Po paru dniach przyszła do mnie przeprosiła. Powiedziała, że nie żałuję tego co się stało tylko to wszystko dla niej nowe. Żebym dała jej czas się z tym oswoić. Dałam jej czas, spotykałyśmy się lecz ja starałam się być oschła. Niestety to na nią bardzo działało i kusiła mnie. Zaczynałyśmy się całować, dotykać. Kilka razy próbowałam pójść znowu na całość ale tuż przed końcem przerywała. Męczyłyśmy się tak przez jakiś czas. Aż w końcu obie się poddałyśmy. Doszłyśmy do wniosku, że nie ma sensu tego dalej ciągnąć. Próbowałyśmy się  przyjaźnić lecz nie bardzo nam to wychodziło. Często się kłóciłyśmy, wyrzucałyśmy sobie różne rzeczy, wypominałyśmy. Aż w końcu kontakt nam się urwał. 3 lata naszego schodzenia się i rozchodzenia skończyło się na zawsze. Poszłam na studia.
 

annnad
 
W gimnazjum znalazłam się w nowej klasie. Nowi koledzy i koleżanki i nowe pary. Mnie zeswatali dla żartów z Darkiem. Wysoki niebieskooki blondyn. Delikatne usta. Na początku dużo się kłóciliśmy. Zrywaliśmy co chwile. Lecz cudownie całował! Tak delikatnie. Tak kobieco? Pomimo grania Macho. Jak byliśmy sami, był troskliwy, romantyczny, czuły. Zakochałam się. Ucieszyłam się, że w końcu mam chłopaka i jestem jednak normalna. Byliśmy ze sobą 1,5 roku. Lecz on chciał czegoś więcej, chciał seksu. Uważałam, że nie jestem na to gotowa! miałam 16 lat!
 

annnad
 
Między podstawówką a gimnazjum pojechałam na wakacje na obóz sportowy. Dużo nowych osób z innych szkół. Oczywiście tworzyły się na nim pary. Mną zainteresował się syn mojej wuefistki. Przystojniaczek, zgodziłam się z nim chodzić. Lecz gdy chciał mnie pocałować uciekłam i zerwałam z nim. Czego się tak bałam? Przyjaźnił się on z Anią. Na początku myślałam, że coś między nimi jest. Okazało się jednak że tylko się kumplują. Ja również się z Nią zakolegowałam. Tak bardzo, że chodziłyśmy za rączkę , przytulałyśmy się. Nikt na to nie zwracał uwagi bo dziewczyny często tak robią jak się lubią. Lecz dla mnie to było coś innego, czułam się cudownie. Pewnego wieczora na dyskotece schowałyśmy sobie cole, udając, że jest ona z alkoholem. Tak się dobrze bawiłyśmy, że w pewnym momencie zaczęłyśmy żartować, że jesteśmy pijane. Ania powiedziała wtedy, że skoro jesteśmy pijane to ... pocałowała mnie! W usta i trzymała tak przez dłuższą chwilę. Zamarłam! Po chwili jednak spłoszyły nas jakieś głosy. Od tamtej pory nie mogłam przestać myśleć o tym buziaku, chciałam więcej. Chciałam spędzać z nią każdą chwilę. Niestety pobyt nasz dobiegał końca. Po powrocie do domu jednak pisałyśmy sobie listy o pierdołach. Bardzo chciałam jej wyznać co czuję ale się bałam. Oprócz tamtego wieczoru już nigdy mnie nie pocałowała. Kilka razy po wakacjach spotkałyśmy się. Lecz po koleżeńsku. Zaczęłam chodzić do gimnazjum.
 

annnad
 
Po Pani z podstawówki pojawiła się w moim życiu koleżanka z klasy. Na początku nic nie przeczuwałam, że dopadną mnie takie uczucia. Była końcówka podstawówki, miałam już za sobą "pierwszego chłopaka". Jak to przystało na klasowe romansy w klasie po tworzyły się pary. Jedna z takich par był Marcin i Kasia. Oboje ciemniejszej karnacji, czarne oczy, włosy. Większość dziewczyn z klasy zakochanych w nim, a chłopaki zakochani w niej. A ja? Ja zazdrościłam Marcinowi. Chciałam być na jego miejscu, to ja chciałam chodzić z Kasią. Była piękna, wyobrażałam sobie jak to by było być nim i móc chodzić z nią za rękę, przytulać się, całować. Wtedy po raz pierwszy zaczęłam myśleć o tym, że chciała bym być chłopcem tak jak tego chcieli moi rodzice. Lecz piersi powoli zaczynały rosnąć. Pierwsza miesiączka już była za mną. Akceptowałam to jednak. Wiedziałam,że staje się kobietą. Lecz mężczyzną chciałam być tylko po to żeby móc mieć dziewczynę. Dołączyłam do szkolnej i miejskiej drużyny piłki nożnej kobiet. Po jednym z treningów w miejskiej drużynie zrezygnowałam. Idąc do szatni zobaczyłam, że dziewczyny zachowują się jak chłopaki, chodzą bez koszulek z odkrytym "torsem". Nie podobało mi się to. Nie chciałam być takie jak one. Zrezygnowałam z piłki nożnej. Co do koleżanki z klasy. Nikomu nie powiedziałam, że mi się podoba. Zostawiłam to dla siebie. Po jakimś czasie mi przeszło.
 

annnad
 
Zaczynając podstawówkę moją wychowawczynią została młoda dwudziestoparoletnia szczupła blondynka o niebieskich oczach. Chyba każdy w szkole lubił choć jedną nauczycielkę. Lecz ja lubiłam ją bardzo. Jak tylko była sposobność, siadałam jej na kolanach lub tuliłam się. Inne dzieciaki też tak robiły lecz dla mnie to było coś innego. Pisałam do niej listy, w których często wspominałam jaka jest "kochana Pani". Była moją wychowawczynią tylko 3 pierwsze klasy. Gdy poszłam do 4tej dalej odwiedzałam moja Panią. Pewnego dnia powiedziała mi, że wychodzi za mąż! Normalne dziecko by się ucieszyło. Mnie zakulo coś w sercu, poczułam zazdrość. Chciałam być na jego miejscu. Popłakałam się. Czułam, że stracę moja "kochaną Pani". Niedługo po ślubie odeszła ze szkoły i wyjechała do innego miasta. Było mi ciężko bez niej, tęskniłam. Kilka lat później jak "nasza klasa" powstała, próbowałam ją odnaleźć. Później w dorosłym życiu na Google i Facebooku. Znalazlam osobę, podobną do mojej Pani. Napisałam wiadomość lecz nie odpisała. Niestety nie znalazłam jej do dziś. Ciekawa jestem jak teraz wygląda? Jak potoczyło się jej życie? Mam nadzieję, że jest szczęśliwa. To była moja pierwsza kobieca fascynacja.
 

annnad
 
Zawsze coś ma swój początek. A więc zaczynam.
Odkąd pamiętam zawsze było coś ze mnie z chłopca. Gdy miałam około 4 lata, Tata kupił kamerę. Mam sporo filmów w których mała dziewczynka w krótkich włosach biegała w spodniach z chłopakami. Za sukienkami nigdy nie przepadałam, pamiętam jak Mama chciała mnie w nie ubierać. Była duża awantura, płacz. Lubiłam bawić się samochodami, pomagać Tacie w zakładzie tapicerskim. Już jak byłam większa Mama przyznała się, że będąc w ciąży ze mną myślała, że będę chłopcem o imieniu Jakub.
 

 

Kategorie blogów