Wpisy oznaczone tagiem "limit" (60)  

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 03/80
jabłko (500g): 230kcal
kawa z mlekiem 0,5% (650ml): 44kcal
razem: 274/300kcal
woda: 2,25L

trening: joga (1,5h): -225kcal
__________________
słabo mi.
przez cały dzień napierdalała mnie głowa i nawet tabletki nie chciały pomóc.
na jodze myślałam, że zaraz zejdę. cała się aż trzęsłam, a przy wykonywaniu niektórych asan, czułam jak słabnę.
zaraz będę w domu. w łóżku. wtedy niech z moim organizmem dzieje się co chce- w końcu daleko nie polecę...
à propos latania- zapomniałam, że jak już się ma urodziny, to się je obchodzi cały tydzień.
dzisiaj od ukochanego dostałam przelot motolotnią nad Warszawą.
mam lęk wysokości.
posram się.
ale lubię wyzwania.
  • awatar Mel_ania: Też mam lęk wysokości ale lubię robić rzeczy których się boje bo przynajmniej coś czuje...
  • awatar krucha_perfekcja: @Mel_ania: a ja właśnie mam odwrotnie- wszystko odczuwam dwa razy mocniej. lubię pokonywać własne lęki i słabości. może i ten lot przełamie we mnie kolejne bariery.
  • awatar Anax: jaką kawę pijasz? Rozpuszczalną, sypaną? Zwalczaj swoje lęki!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 01/80
banan (100g): 90kcal
winogrona (100g): 67kcal
sok jabłko/pomarańcza/marchew (330ml): 135kcal
sok jabłko/granat (330ml): 152kcal
razem: 444/500kcal
woda: 2,75L
 

workthisbody
 
17 dni do Świąt
24 dni do Sylwestra

śniadanie; owsianka (30g płatków) z bananem (70g), łyżeczką kakao, morwą (15g) i mandarynką
obiad; makaron pełnoziarnisty (70g) z moim sosem pomidorowym
przekąska; jabłko (250g), pierniczki (35g), mandarynki  (3 sztuki!!!)

800/1000 KCAL ✅

Nie macie pojęcia, jak bardzo pełna jestem, ale skoro obiecałam, że będę jadła 800 kcal, to w siebie wcisnęłam :D Prócz tego, że pękam, to wszystko dobrze. Po raz kolejny nauczycielki zwróciły mi uwagę, że schudłam i nie wiem, bardziej mnie to irytuje niż wcześniej. Może dlatego, że każą mi trochę przystopować. Spokojnie, jeszcze kilka kilogramów i będzie dobrze.

Mam na jutro sporo rzeczy do zrobienia, więc piszę na szybko (tym razem nie w notatce, więc oby pinger się nie przyjebał).

Buziaki
187a75bc-1d70-4e49-9f16-20597c4a2c06.jpg


8ebf9a74-31e3-4be9-ad83-f5e9e6d1b929.jpg
  • awatar Nuttkaa: zazdroszczą ci po prostu ;p
  • awatar Confus: jak się szybko chudnie to zawsze najbardziej widać ;) ładny bilans :3
  • awatar CelestinDafne: Zawsze znajdą się jacyś malkontenci. Nie przejmuj się rób swoje.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

toperfectlife
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
ToPerfectLi(f)e:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

assequendum
 
*BILANS*

Śniadanie:
mleko z płatkami owsianymi - 413 kcal
jabłko - 36 kcal

II śniadanie:
kawa z mlekiem (bez cukru, nie lubię cukru ;X) - 24 kcal

Obiad:
pstrąg pieczony - 130 kcal
mizeria z jogurtem greckim - 37 kcal
szklanka soku marchewkowo-brzoskwiniowego - 113 kcal (250ml)

Podwieczorek:
herbata Saga - 0 kcal (przeczytałam gdzieś, że jedna torebka ma 0,1 kcal XDDD)
szklanka soku marchewkowo-brzoskwiniowego - 68 kcal (150ml)

Kolacja:
dwie kromki chleba z nutellą - 328 kcal

*RAZEM* 1149 kcal

Fajnie. Aczkolwiek jestem wkurzona na siebie przez tą nutellę i soczek ;(
Eeeej... Jak myślicie: zostać przy limicie 1400 kcal czy zejść do 1000 kcal?? Bo kiedyś już tak schudłam jakieś 10 kg ale po jakimś czasie mi to wróciło... :/ Między innymi dlatego, że zaczęłam jeść jak świnia, ale shhhh :D
Co do ćwiczeń to nic nie zrobiłam :/ Ratuje mnie to, że byłam na cmentarzu i sprzątałam grób dziadka, a potem sprzątałam dom.

ccc8e1cf002285c650f46752.jpeg


d245ca01002b8cc75178c76f.jpeg


Jeśli ma ktoś jakieś ciekawe blogi to poproszę ^^ Chętnie popacze.
Oh, i dziękuję za komentarze :)
Miłego wieczoru! :*
  • awatar Mrs. Perfect: Jakbym miała do wyboru to co Ty, to zaczęłabym od 1000 kcal, a po uzyskaniu upragnionej wagi dokładała po 100 kcal co tydzień - unikniesz jojo :)
  • awatar Sweetie Poison: Moim zdaniem zostań przy 1400kcal. Ja jem 1500 i chudnę. Lepiej wydłużyć proces w czasie bo wtedy istnieje najmniejsze ryzyko jo-jo.
  • awatar Little One: zostań lepiej przy 1400
Pokaż wszystkie (5) ›
 

assequendum
 
Oficjalnie dołączam do grona odchudzających się. Mam 16 lat, 165 cm wzrostu i ważę 73 w porywach do 74,5 kg ;(
Moim celem nie jest tylko osiągnięcie upragnionej wagi (55 kg) ale też poprawienie swojej kondycji.
Muszę przestrzegać też kilku zasad:
- nie przekraczać limitu 1400 kcal
- nie jeść słodyczy
- ćwiczyć
Chciałam też zacząć uprawiać jogę ale nie wiem od czego zacząć... :< Ktoś ma pomysł? ;3
Miło by było mieć tu jakieś wsparcie, więc opiekujcie się mną ♥ :D
Pierwszy bilans będzie wieczorem :)
Do zobaczenia! :*

k,ODM1MzQ4NzUsNTExNjQwODU=,f,538883_1053690529281_9C_medium.jpg
 

skinnysara
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ringiding
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Leszcz <3:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

chudejestpieknexxx
 
Waga: 53,9 kg
BMI: 20.32
1000/1000 kcal
Aktywność: zaliczona.
Poziom motywacji: poniżej przeciętnej.
Wyzwanie: zaliczone.

***

Zaliczone, brzmi śmiesznie, ledwo się zmieściłam, o ile nie przekroczyłam limitu.
Nie umiem znaleźć motywacji. Tzn czasem ją mam, ale gdy robię się głodna zaczynam myśleć o wrzodach, które mogę mieć i jem, żeby kwasy żołądkowe nie strawiły mi ścianek żołądka...
To też śmieszne, bo nie jestem do końca świadoma jak ten mechanizm działa, ale ubzdurałam sobie, że właśnie tak.
Akurat.
To tylko wymówka, żeby zjeść.
Bo co? Drożdżówka dobrze działa na żołądek? A może ciastko pomoże?
Nie, nie pomoże.
Po prostu żresz, żresz i ciągle żresz, świnio.

Ostatnio zadając sobie pytania słyszę właśnie taki, cyniczny głos. Też tak macie? Tzn.nie słyszę go tak dosłownie, ale on jest w głowie.

Ana? Mia? To Wy?

Sama już nie wiem co robić z tym wszystkim... Eh.

***

ZADANIA NA NAJBLIŻSZY TYDZIEŃ:

1. DIETA:
a) codziennie max.1000 kcal
b) słodycze tylko w godz. 16-19 ; max.300 kcal
c) codziennie wypić przynajmniej 3 herbaty, w tym 2 zielone i 1 ziołowa
d) codziennie rano wypić przynajmniej pół szklanki wody

2. AKTYWNOŚĆ:
a) codziennie jakakolwiek forma aktywności fizycznej
b) za każdy słodycz wykonać dwa razy tyle powtórzeń danego ćwiczenia, ile wynosi suma spożytych kalorii (z tych słodyczy)

3. NAUKA:
a) codziennie przeczytać przynajmniej 20 stron z zasad żywienia

4. MIERZENIE POSTĘPÓW:
a) codziennie się ważyć
b) po tygodniu dokonać mierzenia poszczególnych części ciała

***

Plan jak najbardziej wykonalny przy odrobinie chęci i samodyscyplinie.
Walczymy dalej.

994411_533832586723935_164345573_n.jpg

~Inde.
  • awatar nikifora: Cyniczny głos? Miałam do czasu, ale nauczyłam się kłamać dobrze, polecam.
  • awatar Eteryczna†: Póki jest aktywność to nawet te 1000 kcal jest dobre. Walczymy! :*
  • awatar gość: Znam te głosy.. Urojone słowa Mii w ostatnich dniach rozwalają mi głowę. Plany dobre, wykonaj je i będzie dobrze !:)
Pokaż wszystkie (8) ›
 

chudejestpieknexxx
 
Waga : 55.1
BMI: 20.70
872/1000 kcal
0 pieczywa
Aktywność: zaliczona.
Poziom motywacji: w normie.

***

Czemu tyle dziewczyn znów znika z pingera?
Wiem, że niektóre nadal walczą i tylko nie piszą.
Wiem, że część z nas odpoczywa i znów wraca.
 Wiem, że kilka lat temu było nas więcej. Nikt nie myślał o 1000 kcal, nawet 500 to za dużo. Sama jadłam jedynie jabłko na dzień. A teraz?

Może po prostu zostają te, które naprawdę pokochały tą wizję perfekcji.
Reszta była, bo była moda na "wieszaki". Teraz moda zmierza w kierunku Wenus z Milo. Jeśli pojawią się blogi o tyciu, "krągłościach" i "kobiecych kształtach" jako wizji perfekcji to chyba zwymiotuję.

1654924_541118749328652_1750979973_o.jpg


~Inde.
  • awatar heavybutterfly3: Wszedł trend na plus size, akceptację swoich krągłości więc sporo dziewczyn myśli sobie "a co tam, będzie mnie więcej do kochania" ... Poza tym moda na bycie fit i zdrowe żywienie też robi swoje. Jestem na pingerze niecałe 140 dni, i mało i dużo... Zniknęło w tym czasie naprawdę bardzo dużo dziewczyn do których już zdążyłam się w jakiś tam sposób się przyzwyczaić, przywiązać. Przykre, ale takie życie.
  • awatar gość: Ładnie, oby poziom motywacji się utrzymał :)
  • awatar }i{ nieumiemlatac: a już myślałam że tylko ja to zauważyłam, teraz wystarczy jakieś 30 min żeby przejrzeć wszystkie blogi, takie życie. Skoro podążają za tym co modne to dobrze że odeszły.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

chudooo
 
Wpis tylko dla znajomych
Maruki:

Wpis tylko dla znajomych

 

chudooo
 
Wpis tylko dla znajomych
Maruki:

Wpis tylko dla znajomych

 

 

Kategorie blogów