Wpisy oznaczone tagiem "lirene" (118)  

meg281
 
Hej kochani:) Dziś przychodzę z opisem kosmetyków, które zdenkowałam w październiku.
DSC_1793.JPG

1.Loreal True Match C2 wersja amerykańska
Dobre krycie i wyrównanie kolorytu skóry. Lekki a zarazem trwały podkład.

2. Golden Rose fashion color nr 48
Piękna czerwień. Co do trwałości- u mnie wytrzymuje 4-5 dni.

3.Bell, 2Skin Pocket, Prasowany puder matujący
Puder daje matowe, aksamitne wykończenie. co do trwałości mam zastrzeżenie- w ciągu dnia kilkakrotnie trzeba poprawiać makijaż, ponieważ nie daje trwałego matu.
DSC_1804.JPG

4.Isana, Dusch Ol, Olejek pod prysznic
Olejek domywa wszelkie gąbeczki i pędzle nawet z najcięższych podkładów. Włosie jest po użyciu niesamowicie miękkie. Ponadto jest bardzo tani, dostępny w każdym Rossmannie. Odkąd odkryłam, że tak świetnie sprawdza się do pędzli używam go tylko w tym celu.

5.Lirene, Pushup, Serum ujędrniające do biustu
Serum ma przyjemną konsystencję, dobrze się wchłania, na pewno nawilża i to jego duża zaleta, skóra stała się delikatniejsza, wydaje się być bardziej napięta więc to kolejny plus. Efektu push up jak nie było tak nie ma...
DSC_1805.JPG

6.Intimea, Emulsja hypoalergiczna do higieny intymnej
Bardzo dobry produkt za niewielkie pieniądze. Nie podrażnia i ładnie pachnie. Używałam jej także do mycia włosów- sprawdziła się bardzo dobrze.

7.Biały jeleń, hipoalergiczny płyn do kąpieli z kozim mlekiem
Tak jak już wspominałam, płyn jest delikatny, totalnie neutralny dla skory, bardzo subtelnie,mlecznie pachnie.
Konsystencja kremowo-żelowa, przez co jest mało wydajny.
DSC_1807.JPG

8.Barwa Ziołowa, Szampon ze skrzypem polnym przeciw wypadaniu włosów
Szampon bardzo dobrze myje włosy - już podczas zmywania go z włosów czuć charakterystyczne "skrzypienie". Jak każdy szampon mocno oczyszczający plącze włosy i przed ich rozczesaniem muszę nałożyć odżywkę. Zauważyłam, że przy regularnym stosowaniu włosy mniej wypadają.

9.Wierzbicki & Schmidt szampon eliksir myjący eukaliptus i rozmaryn
Szampon ma bardzo przyjemny ziołowy zapach, konsystencja jest całkiem gęsta, szampon fajnie się pieni - dzięki temu wystarczy jego niewielka ilość aby umyć włosy.
Nie podrażnia skóry głowy, nie obciąża włosów.
Włosy po użyciu są dobrze oczyszczone, bez problemu się rozczesują, są przyjemnie nawilżone.

10.Flos-Lek ELESTABion S Szampon dermatologiczny na łupież suchy łupież pstry
Mój ratunek na wypadek łupieżu. Gęsty, dobrze się pieni i łagodzi swędzenie skóry głowy. Dodatkowym atutem jest również przyjemny zapach.
DSC_1809.JPG

11.Isana, Professional, Effektiv-Kur, Oil Care
Pomaga w rozczesywaniu, wygładza i nadaje elastyczności włosom bez wcześniejszego olejowania. Cena jest jak najbardziej na plus, co przekłada się odpowiednio na wydajność.
DSC_1808.JPG

12.Płatki kosmetyczne carea
Niezmienne od x czasu i ulubione.
DSC_1781.JPG

13.Joanna Sensual plastry do depilacji twarzy z ekstraktem z zielonej herbaty
Super sprawdza się wersja z przezroczystą folią, która bez problemu można trzymać chwilę pod gorącą wodą i wosk jest rozgrzany idealnie.

14.Wosk do depilacji miodowy
Nadal korzystam z depilacji woskiem. Miodowy wosk sprawdza się do tego najlepiej, ponieważ chwyta je najmocniej.
DSC_1782.JPG

15.Savon Noir Nacomi
Zapraszam do recnzji:meg281.pinger.pl/m/27797022

16.Ziaja antyoksydacja Jagody Acai Żel micelarny z peelingiem do twarzy
Oczyszcza bez szału, peeling bardzo drobny więc działanie bardzo delikatne. Fajny do wypróbowania, ale żaden hit.
DSC_1783.JPG

17.Seche Vite
Zapraszam do recenzji meg281.pinger.pl/m/23250608

18.Listerine total Care Zero, płyn do płukania jamy ustnej
Świetnie odświeża. Wersja zero nie ma bardzo ostrego smaku i nie piecze mocno w język. Po jego użyciu ma się wrażenie, że ząbki są naprawdę czyste.
DSC_1784.JPG

19.La Roche-Posay Lipikar Baume AP+
Balsam wspaniale odżywia, nawilża i natłuszcza. Duża zawartość masła shea w składzie. Dla mojej lekko przesuszonej skóry jest za bogaty.

20.Kiehl's Creme de Corps
Nawilża naprawdę dobrze. Skóra jest po nim miękka i gładka.

Pochwalcie się Waszymi zużyciami w minionym miesiącu. Czy miałyście któryś z wymienionych produktów? Jeśli tak dajcie znać jak sprawdził się u was!
Pokaż wszystkie (4) ›
 

meg281
 
Hej kochani:) Dziś chciałabym Wam pokazać moje ulubione kosmetyki na lato.
DSC_1649.JPG

1.Bielenda, Brązująca pianka do ciała Bielenda Magic Bronze
Produkt, który przydaje się gdy potrzebuje opalenizny lub w celu wzmocnienia efektu naturalnego opalania. Pisaam na jego temat recenzję meg281.pinger.pl/m/27289513.

2.Lirene, Last Minute Body BB
Kupiłam go i czekał długo na swoja kolej. W tym roku idealnie sprawdził się na moich nogach. Przed nałożeniem tego kremu nakładam na nogi delikatny i szybko wchłaniający się balsam aby uniknąć smug. Efekt jest subtelny, lecz bardzo mnie zadowala. Nogi są "muśnięte" słońcem z tubki i drobne zaczerwienienia i siniaki zakamuflowane.

3.Iwostin, Solecrin, Krem ochronny SPF 50+
Lekko matuje i pokrywa twarz przyjemnym filtrem. Konsystencja dosyć gęsta, co w zupełności mi nie przeszkadza. Po posmarowaniu rano czuje się jego lekką powłokę przez cały dzień. Nie testowałam go jak sprawdza się pod makijażem.

4. Oliwkowa woda tonizująca z wit. C Ziaja
Idealna mgiełka na lato do szybkiego odświeżenia. Zapraszam do recenzji: meg281.pinger.pl/m/27284229

5.Bielenda, Skin Clinic Profesional, Argan Bronzer
Opakowanie bardzo ładne, wygodne i higieniczne dzięki pipecie. Konsystencja lejąca, bardzo dobrze się rozsmarowuje. Po zastosowaniu wieczorem, rano efekt był super. Twarz delikatnie przybrązowiona, jakby muśnięta słońcem. Po drugiej aplikacji kolor stał się mocniejszy, ale nadal naturalny. Jestem bardzo zadowolona, wygląda to ładnie, naturalnie i nie ma żadnych smug.

6.Ziaja, Sopot Sun spf 6
Chroni, nie wysusza skóry, pozostawia ją delikatnie błyszczącą i nawilżoną. Zapach cudowny, nie lepi się tak jak inne olejki do opalania. Bardzo wydajni i posiada wygodny aplikator.

Korzystacie z tych kosmetyków? Jeśli nie podzielcie się swoimi letnimi ulubieńcami:)
  • awatar Wiedźma1: Lubię mleczka do opalania z ziaja :)
  • awatar KimiB: lirene męczę aby skończyć
Pokaż wszystkie (2) ›
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

amsisley
 
amsisley:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

margot.lush
 
Margot Lush: Niestety, albo i stety zbyt późno dowiedziałam się o promocji w rossmanie - kup krem na dzień/noc a drugi tańszy otrzymasz gratis

Załapałam się na ostatni dzień promocji i stałam się posiadaczką kremów Lirene Folacyna Dermalne nawilżenie, na dzień i na noc dla kobiet po 30 roku życia.

Według obietnic producenta kremy mają nawilżać, redukować zmarszczki mimiczne dzięki zawartości kwasu hialuronowego i kwasu foliowego który tworzy unikalny kompleks odnowy DNA oraz pełno innych cudów :)

CAM01225.jpg


Za 2 kremy zapłaciłam 25,49 :)

Z użyciem i testowaniem muszę jeszcze troche poczekać, aż wykończe obecne.
Z opisu zapowiadają się dość ciekawie

Miałyście, używałyście ?
-------------
margotlush.blogspot.com/
www.instagram.com/margot.lush/
  • awatar Mi ki <3: Fajnie by było jakby promocje pojawiły się na produkty np do kąpieli mam zamiar za tydzień zrobić sobie taki aromaterapeutyczny seans bo będę w Pl to napewno skoczę do Rosmann
  • awatar Yoasiczka: Lirene ma dobre kosmetyki, ja lubię tą firmę :-)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

tygrys3k
 
Przegląd zużytych kosmetyków i nie tylko od ostatniego denka. *Wybacz proszę pisownię w niektórych miejscach, ale to jest długi wpis, strasznie z nim zwlekałam i już nie mam siły go redagować. Dziękuję za wyrozumiałość*
image.jpeg

Yves Rocher, ten pomarańczowy, fajnie sie wchłaniał, dobry pod makijaż, ale po kilku godzinach skóra w okolicy oczu była ściągnięta, sucha, bardzo niekomfortowe uczucie.

Vichy krem pod oczy do cery raczej dojrzałej. Świetnie się wchłaniał, ale to samo było co z tym z Yves Rocher, nie nawilżał wystarczająco długo..

A może to była wina wody micelarnej Garnier? Używam od kilku miesięcy, byłam bardzo zadowolona, jednak nie radzi sobie z moim obecnym tuszem (Maybelline Great Lash, ten w różowo-zielonym opakowaniu), ale nie podrażniał, teraz mam coś innego do demakijażu twarzy i nie mam takiego problemu z okolicą oczu, nie czuję tej suchości, ale faktem jest też, że mam inny krem pod oczy...

Tonik Yves Rocher Sebo Vegetal.. Był OK, ładniepachniał, dosyć wydajny. Kupię ponownie, ale tym razem będę się starała stosować go tak jak zalecała kosmetyczka z instytutu Yves Rocher.
image.jpeg

Bourjois Healthy Balance puder prasowany, nr 52 vanilla - ładnie wyglądał na twarzy jak miałam good skin day.. Utleniał się na twarzy, efekt zmatowienia miałam na max 2 gidziny, fajny produkt za taką cenę, ale nie dla mnie, niestety.

Paletka tanich cieni, którą dostałam około 2 lata temu od koleżanki - chciałam poeksperymentować z tymi kolorami, ale nigdy nie było ku temu okazji, dlatego je wyrzucam, zagracają tylko moją kosmetyczkę.

Żel do brwi Hema w kolorze nie pamiętam jakim, ale to 3 lub 4 opakowanie. Jest OK. Zużywam go szybciej, bo z czasem zaczęłam coraz mocńiej podkreślać brwi, jak zaczynałam przygodę z produktami do brwi, byłam bardzo ostrorzna, bo nie chciałam przedobrzyć i wyglądać śmiesznie, z czasem przyzwyczaiłam się do dobrze wyrysowanych brwi. Dobrze podmalowane brwi na prawdę zmieniają wygląd twarzy, teraz nie mogę wyjść z domu bez brwi i rzęs ;)

Kredka do brwi Shiseido. Pisałam o niej, gdy ją kupiłam, świetny produkt, mniej świetna cena. Miałam ją bardzo długo, byłam z niej bardzo zadowolona i chętnie kupię ponownie. To taki popielaty brąz,idealny do mojego koloru włosów i mojej jasnej karnacji, nie zmienia koloru na jakiś rudy czy brązowoczerwony w ciągu dnia jak to ma miejsce z kredką z yves rocher, którą posiadam (to jest nota bene pierwszy produkt do brwi, który kupiłam kilka lat temu).

image.jpeg


Kremy do rąk Lierene - świetnie pachną, ale ten zielony z awokado bardziej mi się podoba, bo szybciej i całkowicie się wchłania, pozostawia skórę nawilżoną i gładką, ten czerwony jest bardzo dobry, ale ja nie mam czasu ani cierpliwości, aby czekać aż się wchłonie, nie lubię uczucia tłustych rąk jakie mampo jego użyciu.

Pilniki-polerki do paznokci. Były dobre, użyłam ich kilka razy, zniszczyły się od ciągłego wyciągania i wkładania ich do kosmetyczki.. Miałam zamiar ich używać, ale na zamiarach się skończyło. Nie kupię ponownie, bo tylko się obijają i niszczą w kosmetyczce..

Krem do skórek Herome - świetny zapach, świetne działanie, niesamowicie nawilża skórki wokół paznokci, tak jak to zapewnia producent, wart swojej ceny.


image.jpeg

Woda toaletowa Lovely Apple ze sklepu Pimkie za 8€, którą kupiła mi koleżanka. Powiedziałam, że ma fajny zapach, ona się uparła, że mi ją kupi, powiedziałam, że nie chcę, ale ona się uparła... Kasierka patrzyła, więc nie chciałam powiedzieć, że nie używam takich tanich perfum, ona je kupiła, ja udawałam, że się cieszę, bo w końcu laska miała dobre chęci, ale tą wodę toaletową spryskałam na poduszki izasłońy. Zapach był fajny, na papierku do testowania, ale nie na skórze..

Dove w sztyfcie. Mój ulubiony zapach sztyftu! Ja to już chyba kiedyś napisałam. Wydajny, fajny zapach, często na promocji dostępny. Uwielbiam.

Sanex antyperspiranty w sprayu... Zapach( słodki, ale świeży, taki pudrowy, kojarzy mi się z zasypką dla dzieci, ale którą? Nie pamiętam), działanie i cena są super, kupiłam je na promocji za 1,5€ za sztukę, ale w moich rękach są mało wydajne...


image.jpeg

Żel pod prysznic Fa o zapachu miodu i jogurtu, 550ml - świetny zapach, idealny na zimę i jesień, uwielbiam. Nie wysusza skóry, ale też nie nawilża.
Palmolive żel pod prysznic z peelingującymi drobinkami, zapach był OK, kiedyś go lubiłam, ale teraz jakoś mi nie przypadł do gustu, kojarzył mi się z fajnie pachnącymi produktami do czyszczenia łazienek.. O drobinkach nic nie powiem, bo używam rękawic ścierających naskórek pod prysznicem.

Gillette Satin Care z odrobiną Olaz.. Nie wiem o co chodzi z tym Olaz.. Czyżby dodali krem nawilżający do tej pianki do golenia nóg, czy może chodziło o zapach? Kupiłam na promo, zapach był OK, nawilżał, mało wydajny, używałam raz na jakiś czas i nie wiem po jaką cholerę go kupiłamskoro używam albo wosku, kremu depilującego, albo depilatora?! To chyba cena mnie skusiła.. Tak jak na te dwa, które jeszcze mam w łazience.. Nie mam już co robić z pieniędzmi chyba.

Ekładki higieniczne Boni, jedne z najtańszych, mają delikatny aloesowy zapach, który kiedyś był bardziej inetensywny, to mi się podobało. Moim zdaniem lepsze od Carefree czy Always, bo są dużo tańsze, nie przeciekają, mają mocny klej, nie zmieniają kształtu w ciągu dnia jak chodzę i są super cienkie.

Tubka olejku, który był w pudełku z plastrami wosku do depilacji ciała Joanna. Plastry dawno temu zużyłam, został tylko olejek. Świetnie usuwa pozostałości wosku na twarzy po użyciu plastrów (te duże tnę na małe paski i używam ich do usuwania wąsika i regulacji brwi).



image.jpeg

Płyn do płukania ust Listerine Cool Mint - jest za mocny! Pali mi jamę ustną. Kupiłam na promo. "Zero" jest najlepsza!

Dwufazowy olejek do włosów Elseve z pompką.. Ładny zapach, rzadnego specjalnego upiększenia nie zauważyłam, opakowanie ma dwie komory z olejkami, które się mieszają na dłodni po przyciśnięciu pompki, jeden skończył się szybciej, trzeba uważać, żeby nie nadużyć, bo sprawia, że włosy wyglądają na przetłuszczone.

Suchy szampon Schwarzkopf Cotto Fresh... Pachniał jak proszek do prania, nie mogłam go wyczesać z włosów, ale to pewnie moja wina, bo ja ogólnie nie umiem używać suchego szamponu.

Garnier szampon do włosów z rumiankiem. Lubię go, chociaż jestem brunetką.


image.jpeg

Pastylki na gardło, które dostałam od siostry na drogę, bo mnie w gardle drapało - od tego się u mnie zaczyna przeziębienie, chyba pomogły, bo się nie rozchorowałam.

Pigułeczki na piękne włosy i paznokcie, Capilae.

Dwa opakowania pigułek antykoncepcyjnych - nadal nie mam życia seksualnego, ale jestem przygotowana.

Dioptil jednodniowe soczewki kontaktowe, kupiłam na wakacje w Polsce i teraz zużyłam to co pozostało.

Opakowanie z ostatnią parą soczewek miesięcznych - założyłam je ostatni raz na imprezę, bo innych nie miałam, a nie chciałam iść w okularach.. Może niezdrowe, ale nic mi się nie stało, żyję i nadal widzę, ale *nikomu nie polecam*

Kolejne opkowanie sprayu do nosa Avamys na moje chore zatoki..



image.jpeg

Rozpuszczalna kawa kupiona w promocji za jakieś śmieszne pieniądze. Chciałam zaoszczędzić, ale strasznie szybko mi się skończyła, więc pozostanę przy mielonej, bo nie chcę zbankrutować. Poza tym kiedyś czytałam, że ta rozpuszczalna jest niezdrowa.

Kolejen opakowanie słodziku. Cukru nie używam do kawy czy herbaty, ale ile ja słodyczy jem tygodniowo! Chyba mam dobry metabolizm, bo dupa się jeszczew drzwiach mieści.
 

springhaze1
 
Cześć :) Dzisiaj przychodzę do Was z zakupami kosmetycznymi , które zrobiłam jakieś dwa tygodnie temu. Zaczynamy :
1)Dwa naturalne szampony

DSC08325.JPG

Pierwszy z nich to szampon rokitnikowy. Jest przeznaczony do włosów suchych oraz normalnych. Składniki aktywne: organiczny olejek rokitnika arktycznego, marokański organiczny olejek arganowy, organiczny olejek cedrowy, organiczny olejek z kiełków pszenicy, miodunka tajgowa, witaminy A, B5, E, C, keratyna.Posiada ładne wygodne opakowanie i jest niedrogi ( kosztuje około 25 zł ) .
Drugi z kolei to Receptury Agafii - Tradycyjny syberyjski szampon WZMACNIAJĄCY na CEDROWYM propolisie . Szampon bardzo wzmacnia włosy. Zawiera m.in Żywicę sosny długoigielnej , mydlnicę lekarską. Nadaje się do codziennego stosowania . Cena to około 22 zł.
2)Tołpa ( woda micelarna oraz oliwka )


DSC08163.JPG

Jest przeznaczona dla dzieci . Ja jednak używam jej gdyż ostatnio moja skóra stała się szczególnie wrażliwa .Woda ta jest bardzo łagodna , nie powoduje alergii itp . Cena to 30 zł.
Natomiast otulająca oliwka świetnie odżywia skórę. Łagodzi podrażnienia oraz działa przeciwświądowo. Cena to około 36 zł.
3)Nuxe, Creme Fraiche de Beaute Enrichie (Krem nawilżający o działaniu kojącym do cery wrażliwej)

DSC08328.JPG

Krem ten przeznaczony jest dla bardzo suchej skóry. Potrzebowałam czegoś solidnego na zimę więc zdecydowałam się właśnie na ten. Stosuję go głównie na noc. Posiada maślaną konsystencje oraz słodki zapach. Nie zapycha porów. Koszt to około 100 zł.
4)Nuxe balsam do ust oraz żel do twarzy

DSC08330.JPG

Balsam ten miałam już kilka lat temu , recenzja jest na moim blogu. Jest idealny na tę porę roku. Posiada mega bogatą konsystencje . Świetnie odżywia usta . Do tego posiada piękny słoiczek.Cena około 45 zł.  
Natomiast żel do mycia twarzy posiada bardzo ciekawy skład : miód , lipę, orzech włoski , ekstrakt z brzoskwiń. Posiada gęstą konsystencje . Świetnie zmywa makijaż. Koi skórę , nie przesusza jej. Ma śliczny zapach. Cena to około 50 zł.
5)Sylveco ( lniana maska, szampon pszeniczno-owsiany oraz arnikowe mleczko oczyszczające )

DSC08326.JPG

a)Lniana maska
Zawiera ekstrakt z nasion lnu oraz olej kokosowy. Włosy po jej zastosowaniu są miękkie , do tego pięknie lśnią. Ja stosuję ją po każdym myciu włosów na dwa sposoby : albo kładę ją po umyciu na około 5-10 minut lub przed myciem jako '' kompres '' na około pół godziny. W obydwu przypadkach sprawdza się super . Cena to 26 zł.
b)szampon pszeniczno - owsiany
Zawiera bardzo łagodne środki myjące : miód,pszenicę, pantenol, proteiny owsa, kwas mlekowy itd. Fajnie oczyszcza skórę głowy , nie podrażnia jej. Na minus jedynie wydajność . Szampon szybko się kończy. Cena 22 zł.
c)arnikowe mleczko oczyszczające
Przeznaczone jest do każdego rodzaju skóry. Posiada wygodną buteleczkę z pompką. Perfekcyjnie zmywa makijaż . Zawiera wyciągi z kwiatów arniki górskiej i kory brzozy białej . W składzie mleczka znajduje się także olej rycynowy o właściwościach wzmacniających brwi i rzęsy. Ostatnio często używam tego mleczka , jest dość wydajne. Kosztuje około 20 zł.
6)Lirene peeling żurawinowy oraz kokosowy

DSC08199.JPG

a) żurawinowy peeling cukrowy
Peeling jest gęsty. Posiada słodki zapach. Fantastycznie złuszcza martwy naskórek. Skóra po jego zastosowaniu jest gładka oraz odżywiona.
b)kokosowy peeling solny
Peeling ten jest bardzo delikatny. Posiada wygodne opakowanie. Do tego ładnie pachnie. Cena około 15 zł .
7)Neutrogena sezamowy olejek do ciała

DSC08164.JPG

Olej sezamowy jest bardzo bogaty w wapń, miedź, magnezu, żelaza, cynk, fosfor, potasu, kwas foliowy (witamina B 9), witaminy B6, witaminy E.Używam go po każdej kąpieli. Dzięki niemu moja skóra jest nawilżona oraz ukojona. Olejek nie jest tłusty. Cena około 38 zł.
8)Tołpa - dwa balsamy do ust

DSC08200.JPG

a)ujędrniający balsam-eliksir do ust ( czerwony ryż )
Skład : oliwa z oliwek, czerwony ryż, olej awokado, olej makadamia, masło kokum , masło shea. Bardzo fajny balsam , idealny do torebki. Cena około 20 zł.
b)nawilżający balsam-nektar do ust ( amarantus )
skład : amarantus , oliwa z oliwek, masło kokum, olej awokado, olej makadamia . Świetnie regeneruje usta , posiada orzeźwiający zapach. Cena 20 zł.
9)Organiczny krem z marchwi oraz delikatny balsam do twarzy i ciała

DSC08201.JPG

a)Ava organiczny krem z marchwi
Skład :woda oczyszczona, organiczny hydrolat z lawendy*, organiczny olej z orzechów makadamie*, roślinny skwalan z oliwy z oliwek, organiczna oliwa z owoców oliwki europejskiej,* roślinny  emulgator z oleju palmowego, kokosowego i manioku z certyfikatem ekologicznym , ekologiczny emolient i emulgator z oliwy z oliwek i oleju sojowego, naturalna witamina E z olejów roślinnych, ekologiczny olej z korzenia marchwi , olej słonecznikowy, roślinna gliceryna, organiczny zagęszczacz i stabilizator z kukurydzy*, naturalny owocowy kwas cytrynowy.
Jest to porządny krem , który nadaje się także pod makijaż. Dość dobrze nawilża i likwiduje suche skórki. Cena około 27 zł.
b)Tołpa balsam do twarzy i ciała
Balsam delikatnie natłuszcza skórę. Eliminuje suchość, szorstkość. Posiada ciekawy skład : masło babassu, olej z nasion luffa, masło shea. Ja z reguły stosuję go na twarz . Nie zawiera alergenów, parabenów , oleju mineralnego itd. Cena to 30 zł.

Na koniec dokupiłam jeszcze dwie świeczki oraz dwa odświeżacze :)


DSC08203.JPG


DSC08196.JPG

To już wszystkie zakupy. Życzę Wam miłego wieczoru :)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

noveline
 
Witajcie Kochani!


Nareszcie dobiega końca najgorszy miesiąc tego roku. Mam nadzieję, że teraz wszystko zacznie dobrze się układać. Makijaż na mojej twarzy nie lądował zbyt często, jednak znalazłam kilka produktów pielęgnacyjnych, które bardzo przysłużyły mi się w tym miesiącu. Jeśli chcecie wiedzieć, co zalicza się do grona moich ulubieńców mijającego już listopada zapraszam do dalszej lektury.


Nie zwlekając więc przystępuje do prezentacji ulubieńców kosmetycznych listopada 2015.

1.jpg


Lirene, tonik nawilżająco-oczyszczający. Dobrze tonizuje twarz i zmywa resztki makijażu, a do tego ma piękny zapach. Więcej od toniku nie wymagam. Dla bardziej wymagających - nie doszukałam się żadnych właściwości nawilżających. Gliceryna druga w składzie, zaraz po wodzie. Wysoko także plasuje się Aloe Vera (Aloes), alantoina i ekstrakt z ogórka. Ekstrakt z lipy gdzieś w połowie listy, więc nie najgorzej. Bardzo lubię go za kompozycję zapachową i wydaje mi się, że dość dobry skład :)

Ziaja, liście manuka, pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom. Produkt swego czasu dość często przewijał się przez blogi urodowe. Znalazł on także miejsce u moich ulubieńców ze względu na swoje właściwości. Dość małe drobiny peelingujące doskonale ścierają martwy naskórek, pomagając jednocześnie w rozprawianiu się z suchymi skórkami. Stosuje go dość krótko, co kilka dni jako peeling do całej twarzy, a mimo to już zdążył podbić moje serce. Czas pokaże jak faktycznie radzi sobie z zaskórnikami.

Dove, original, antyperspirant w sprayu. Dezodorant ten dostałam kiedyś na prezent w zestawie razem z żelem pod prysznic tej marki. Czekał na swoją kolej i nawet nie wiedziałam jak świetny produkt mam w swoich zasobach! Z antyperspirantami w żelu i kulce zawsze miałam problem - denerwowało mnie to, że na bluzkach zawsze pozostawiały białe ślady (nawet takie, które miały ich nie pozostawiać. Ponadto po depilacji włosków pod pachą aplikacja antyperspirantu zawsze powodowała nieprzyjemne pieczenie i szczypanie. Na szczęście to minęło dzięki antyperspirantowi dove. Skutecznie zwalcza on u mnie przykry zapach i pocenie się, mogę go zastosować tuż po depilacji i nic się nie dzieję i przede wszystkim nie pozostawia białych śladów na ubraniach! Wydaje mi się  jednak, że nie każdemu podpasuje zapach - dość mdły i mydlany, charakterystyczny dla większości mydeł tej marki. Jednak dla mnie pachnie czystością, czyli tak jak powinna pachnieć każda szanująca się kobieta :) Zapach potrafi utrzymać się nieraz przez większość dnia.

LACALUT aktiv, pasta do zębów. Od zawsze miałam problem z dziąsłami. Praktycznie podczas każdego mycia zębów pojawiała się krew. Postanowiłam coś z tym zrobić. Zamieniłam szczoteczkę do zębów na taką o bardzo miękkim włosiu (ostatnio zorientowałam się, że oprócz włosia soft jest jeszcze extra soft!) i sięgnęłam po pastę lacalut activ. To był strzał w dziesiątkę! Po kilku zastosowaniach odczułam znaczącą różnicę - krwawienie z dziąseł pojawia się już bardzo rzadko. Na pewno będę wracać do tej pasty.

Celine Dion, Sensational, Luxe Blossom. Aktualnie jedne z moich ulubionych perfum. Używam ich oszczędnie, bo do najtańszych nie należą. Perfumy te należą do kategorii kwiatowo-drzewno-piżmowej.

Nuty głowy: frezja, śliwka.
Nuty serca: róża, jaśmin, magnolia.
Nuty podstawy: piżmo, drzewo sandałowe, paczula, wetiwer.

Świeczki - biedronka ;) Jak na jesień przystało, w moich ulubieńcach listopada nie mogło zabraknąć świeczek, które namiętnie wykorzystuję w długie jesienne wieczory. Lubię te w szklanych opakowaniach, jak i podgrzewacze. W korzystnej cenie można je dostać w Biedronce, ponadto co jakiś czas pojawiają się one w innej kompozycji zapachowej.

Jacy są wasi listopadowi ulubieńcy? Podsyłajcie linki, chętnie się z nimi zapoznam :)


Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na kolejne posty, które ukażą się już niebawem. Zapraszam również na mojego drugiego bloga: convallariae89.blogspot.com
 

redrosette
 
Pudełko wypełnione po brzegi pustymi kosmetykami czyli czas na denko. :)

PA055820.JPG

* Isana owocowy żel pod prysznic.
Słabo wydajny oraz mało się pienił. Ładny słodki zapach.
* Isana mydło zimowe oraz bez i orchidea.
Mydła Isany kupuje na promocjach bo mają ładne zapachy może nie są super jakościowo ale za taką cenę można im to wybaczyć.
* Luksja jagodowa babeczka.
Najlepszy z najlepszych i zawsze gości w moim denku. Bardzo wydajny płyn a do tego cudowny zapach, który czuć w całej łazience.

PA055821.JPG

* Garnier Olia 6.6 soczysta czerwień.
Standardowy produkt w denku jak dla mnie nie ma lepszej farby. Używam jej już dosyć długi czas. Czasami ją zdradzałam ale i tak zawsze wracam do niej ponownie.
* Syoss szampon do włosów farbowanych.
Długi czas go używałam więc jest wydajny ale nie zachwycił mnie. Nie zauważyłam żeby chronił kolor przed blaknięciem.
* Batiste suchy szampon tropikalny.
Uwielbiam go. Kupiłam kolejne opakowanie tylko inny zapach. Odświeża i unosi włosy od nasady. Zapach dosyć mocny i wyczuwalny przez długi czas.

PA055825.JPG

* Lirene peeling enzymatyczny.
Nie przepadam za kosmetykami Lirene zawsze po ich użyciu moja skóry źle reagowała. Peeling kupiłam przypadkowo, nie zwróciłam uwagi na firmę. Zużyłam już kilka opakowań i skóra po użyciu jest fajnie oczyszczona.
* Avon Fleur.
Bardzo ładny, świeży zapach. Nie jest przytłaczający a na skórze bardzo długo się utrzymuje.

PA055826.JPG

* Garnier antyperspirant Invisible, Extra Fresh, Maximum Control.
Najskuteczniejsze i najlepsze dla mnie antyperspirant. Używam tylko z Garnier i u mnie najlepiej się sprawdzają.


PA055828.JPG

* Maybelline Affinitone podkład.
Kiedyś podkład numer jeden i nadal go lubię ale jednak mam swojego ulubieńca. Dobrze kryje i nie tworzy maski.
* Eveline korektor rozświetlający.
Dosyć słaby produkt. Słabe krycie i za ciemny odcień.
* Maybelline One by One maskara.
Bardzo dobra maskara. Wyraźnie pokreślone i pogrubione jak i wydłużone rzęsy. Ciekawa szczoteczka, która rozdziela rzęsy.
* Rimmel Lasting Finish Nude 25HR.
Najlepszy podkład jaki miałam jak na razie. Dobrze kryje bez efektu maski.
* Kobo korektor.
Bardzo kiepski korektor. Dziwna konsystencja i jest widoczny na twarzy.
* Kobo korektor.
Dziwny produkt, czasami świetnie się sprawdzał a czasami był beznadziejny.
* Essence eyeliner.
Fajny eyeliner w żelu, niestety nie zdążyłam go zużyć do końca. Mocny kolor oraz był bardzo długotrwały.
* My Secret Matt Fixing puder.
Dobrze matujący puder. W ciągu dnia nie trzeba robić poprawek. Szybko go zużyłam więc nie jest wydajny.

Adrianna.
  • awatar Lenna.M: u mnie z antyperspirantów działa tylko isana :) a co do ogółu kosmetyków to ostatnio robiłam przesiew wszystkiego od pielęgnacji po kolorówkę i połowa poleciała :D
  • awatar redrosette: @Lena.M: u mnie znowu zakupoholizm się pojawił.
  • awatar Lovely Mess: Uwielbiam ten płyn do kąpieli z Luksji :)
Pokaż wszystkie (9) ›
 

andplum
 
Kosmetyczneplum7:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

kimib
 
  • awatar Orzeszkowa<3: I jak się sprawdzają? Ja ostatnio kupiłam krem z lirene krem z spf 50 ale jeszcze nie miałam okazji użyć
  • awatar KimiB: @Orzeszkowa<3: peelingi używam od lat ,jestem zadowolona.Krem do opalania mam dopiero zamiar użyć ;)
  • awatar Amuszka10: Bardzo Lubię tę firme, używam namiętnie toniku do twarzy i do demakijażu.
Pokaż wszystkie (10) ›
 

noveline
 
Witajcie Kochane!

Dziś opowiem Wam trochę o ulubieńcach minionego już miesiąca. Jako, że jest to pierwszy post tego typu, kosmetyków tych pojawi się nieco więcej. Myślę, że w przyszłości posty takie będą pojawiać się na moim blogu.

Kosmetyki do pielęgnacji

3.1..jpg


1. Duet Dove purely pampering pistachio cream and magnolia - balsam do ciała i żel pod prysznic. Lubię je przede wszystkim za obłędny zapach. Zdolności nawilżające balsamu zaspokajają potrzeby mojej skóry, która nie jest wymagająca. Nie wiem jak spisze się u posiadaczek suchej skóry, lecz podejrzewam, że może nie wystarczyć. Żel dość dobrze się pieni, ładnie oczyszcza i zostawia skórę delikatnie nawilżoną.

2. Sól do kąpieli BeBeauty lotos - sole do kąpieli są tanie, ładnie pachną i urozmaicają kąpiel. Czego chcieć więcej?

3. Tonik Ziaja liście manuka - dobrze oczyszcza skórę z resztek makijażu i tonizuje skórę, więcej od toniku nie wymagam, co do obietnic takich jak zwężanie porów - nie polegałabym na nich, jednakże ze względu na to że produkt ten wystarcza na dłuugo i dość niską cenę, ląduje wśród ulubieńców. Aktualnie to moje drugie opakowanie.

3.2..jpg


4. Krem pod oczy Lirene DNA protect - ubolewam nad tym że marka Lirene wycofała ten krem ze sprzedaży, bardzo porządny krem pod oczy - ładnie nawilża, nieco wygładza, a do tego działanie anti-ageing który będzie procentowało w przyszłości, jak dla mnie same plusy.

5. Maska do włosów Ziaja intensywna odbudowa - bardzo polubiłam się z tą maską, moje włosy są po niej bardziej zdyscyplinowane i mięciutkie, a loki ładnie się układają. Szkoda, że właśnie mi się skończyła. Niestety inne odżywki na półce błagają o używanie, więc na razie ponowny jej zakup muszę odłożyć w czasie ;)

6. Olejek do włosów Marion olejki orientalne - stosuję na końcówki i muszę powiedzieć, że spisuje się naprawdę dobrze, o wiele lepiej niż jedwab. Jest to kosmetyk godny polecenia. :)

Kosmetyki do makijażu twarzy

3.3..jpg


7. Garnier BB cera normalna bardzo jasna - w końcu jakiś odcień dla mnie! Ostatnio stawiam na wyrównanie kolorytu cery, niedoskonałości zakrywam korektorem.  Co prawda nie mam cery normalnej, tylko mieszaną ale po aplikacji i użyciu pudru matującego nie jest najgorzej. Podoba mi się efekt jaki ten bb tworzy na twarzy - wilgotnej, zdrowej i naturalnej cery. Sądzę, że w lipcu będę go dalej męczyć. Chociaż mam chrapkę na zakup cc kremu z max factora, bo na allegro można go dostać w baardzo atrakcyjnej cenie.

8. Puder Manhattan Soft Compact Powder 0 Transparent - matuje na kilka godzin co w zasadzie mi wystarcza, wymaga jednak poprawek w ciągu dnia. Dla takiego bladziocha jak ja kolor idealny.

9. Puder brązujący Kobo Sahara Sand - idealny produkt do konturowania dla osób z jasną karnacją, ciężko zrobić sobie nim krzywdę, do tego jest niesamowicie wydajny, używałam go przez cały miesiąc a zużycie znikome.

3.4..jpg


10. Róż Wibo Smooth'n wear nr 4 - taki zwyklaczek o neutralnym odcieniu. W czerwcu nosiłam go najczęściej dlatego ląduje w ulubieńcach.

11. Korektor wibo rozświetlający - po prostu U W I E  L B I A M, pięknie rozświetla i odświeża spojrzenie, odrobinę zbiera się w załamaniach, ale tak mam z każdym korektorem podejrzewam, że taką mam budowę oka. Jedyny minus - strasznie szybko się kończy... po ok. 1,5 miesiąca użytkowania (zaznaczam, że nie takiego codziennego) jest już na wykończeniu.

12. Baza pod cienie Hean - bardzo dobrze spełnia swoje zadanie, nie dziwę się więc że jakiś czas temu było o niej głośno w blogosferze, na bazie tej cienie utrzymują się cały dzień.

13. Żel do brwi transparent L'oreal - w końcu coś jest w stanie ujarzmić moje brwi na calutki dzień, nie sądziłam że jakikolwiek kosmetyk da sobie z nimi radę. Może w przyszłości zdecyduję się na inny kolor z tej serii.

Jeśli już jesteśmy przy brwiach to mam Wam do przedstawienia dwa kolejne pewniaki:

14. Kredka do brwi Catrice Don't let me brow - to już mój kolejny egzemplarz, kolor idealny.Kredka jest jakby delikatnie woskowa przez co usztywnia włoski i zapobiega ich migracji na łuk brwiowy ;) Tak, tak mam zbuntowane brwi ;) Do tego utrzymuje się cały dzień.

15. Żelowo-kremowy cień Maybelline Color Tattoo 24hr Permament Taupe - używam go na brwi, utrzymuje się również cały dzień, przy użyciu skośnego pędzelka mogę wyczarować sobie brwi idealne.

16. Tusz do rzęs Max Factor False Lash Effect Black - nie jest to miłość od pierwszego wejrzenia, jednak po kilku kolejnych aplikacjach nauczyłam się go obsługiwać, co pozwala mi na wykreowanie cudownych firanek rzęs. Nic się nie sypie i nie rozmazuje w ciągu dnia. Polecam przetestować!

17. Pomadka do ust Lovely Colorwera Long Lasting Lipstick odcień nr 2 - mój zdecydowany ulubieniec nad ulubieńcami tego miesiąca! Delikatny, naturalny kolor, matowe wykończenie. Może nie utrzymuje się zbyt długo ale nie podkreśla suchych skórek. Produkt dość wydajny. W lipcu także będę go męczyć dalej!

To już wszyscy moi ulubieńcy, następni już za miesiąc.

Dziękuję za wytrwałość w przeczytaniu tych długich wypocin. Mam nadzieję, że lubicie tego typu posty.

Używałyście tych kosmetyków? A może podzielicie się swoimi ulubieńcami czerwcowymi?

Pozdrawiam cieplutko i zapraszam na kolejny post (w końcu napiszę o zakupach na promocji w rossmannie -49% na kosmetyki do makijażu)!

Zapraszam także na mojego drugiego bloga: convallariae89.blogspot.com/

Ewela
  • awatar meg281: zastanawiałam się nad zakupem kredki do brwi Catrice i przekonałaś mnie do niej :)
  • awatar noveline: @meg281: Polecam! :)
  • awatar Józia350: Miałam ta odzywke z ziaji i bardzo ją lubiłam ;) świetni ulubiency ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

aletyczka
 
Ostatnie denko było aż 81 dni temu :) Czas na nowe.
P6200069.JPG

Kapsułki Rival de Loop - wszyscy znają, to jest wersja Q10. Lubię ich używać na noc kiedy skóra jest trochę bardziej wysuszona. W chwili obecnej mam wersję nawilżająca. Na pewno będę jeszcze do nich wracać.
Garnier płyn micelarny do skóry mieszanej i tłustej - dość dobry, ale ze zmywaniem oczy średnio sobie radzi. Teraz używam wersji różowej i szczerze mówiąc nie widzę między nimi żadnej różnicy.
Lirene 3w1 produkt do wybielania skóry - kupując go myślałam, że to tylko peeling :) nie wybiorę go ponownie bo nie sprawdzał się. Mam lepsze produkty do używania jako peelingi czy maski.
Żel antybakteryjny Yves Rocher - nie kupię ponownie bo nie potrzebuję tego typu produktów.
Próbka kremu Ziaja liście zielonej oliwki - nie jest to krem dla mnie, niby tłusty, ale wcale nie nawilża.
Gia wazelina do ust - kupiona w Barcelonie, zwykła wazelina.
Krem Niszcz Pryszcz - mój ulubiony krem na dzień, zużyłam już kilka opakować i na pewno będę kupować nadal.
P6200070.JPG

Dezodorant do stóp - nawet spoko.
Aussie odżywka nawilżająca - mam mieszane uczucia co do nie. Nie taka zła, ale szału też nie ma. Włosy się rozczesywały dobrze, ale w sumie to samo można uzyskać po tańszych odżywkach. Chyba na razie jej nie odkupię. Teraz używam olejków, które przywiozła mi siostra z Anglii.
Zmywacz Isana - niezastąpiony, ale na razie mam BeBeauty z Biedry :)
Olejek Welness Beauty jojoba, shea butter - nie odpowiadał mi i długo go męczyłam. Nie nawilżał wystarczająco dla mnie.
Masełko Mariza melonowe - świetnie działa i pięknie pachnie. Teraz mam do ciała krem z Isany i balsam z Ziaji.
P6200071.JPG

Beyonce Pulse - lubię te zapachy, mam obecnie inną wersję i pewnie do tej kiedyś wróce.
Calaya D-Panthenol - jakoś u mnie sie specjalnie nie sprawdził.
Baza pod cienie Paese- kiedyś ją chwaliłam, ale zaschła mi bardzo szybko... Teraz używam Kiko, chociaż też mi nie odpowiada.
Tusz Rimmel - dostałam od siostry, sama raczej bym go nie kupiła. Ma dziwną szczoteczkę, ale dawał nie zły efekt.
Paletka cieni Oriflame - co prawda zużyłam jeden cień, brązowy, którego używałam do brwi (idealny dla mnie odcień, służył mi chyba 4 lata), ale jasny beż i czarny które zostały są fatalnie napigmentowane zatem lądują w koszu.
P6200072.JPG

Z saszetek tak naprawdę wszystkie fajnie mi się sprawdziły, co ciekawe ten krem z Ziaji zaskoczył mnie bardzo na plus.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

women92
 
Pogoda nas rozpieszcza, prawdzie lato. Mimo, że samo gorąco męczy organizm to i tak uwielbiam tą porę roku :)

Dziś moje łupy kosmetyczne, które wpadły w ciągu około miesiąca. Większości kupiona w promocyjnych cenach. Jak już wspominałam, staram się zużywać kosmetyki i nie robić zapasów, pomyślałam sobie że jeszcze większą motywacja będzie do zużywania kosmetyków jeśli będę robić posty typu DENKO. Tak więc torba na zużyte kosmetyki już jest i już kilka pusty pudełek też;) Małe recenzje i ocena zawsze się przyda.

1. Szczoteczka z biedronki na którą czekałam długo bo albo już ich nie było, albo nie wiedziałam, że są:)
Za 20zł jak dla mnie rewelacja, po prostu fajny 'bajer', ten kolor również na plus.
DSCN4268.JPG

DSCN4270.JPG

2. Na promocji w Rossmannie -40% na pielęgnację do mojego koszyka wpadły na szczęście tylko dwie rzeczy.
Za 2 produkty zapłaciłam około 16zł.
- Lirene wybielanie 3w1 żel myjący + peeling + maska.
- Alterra olejek do twarzy z granatem
DSCN4347.JPG

3. - N36 spray do stóp, około 7zł.
- Alterra pomadka z rumiankiem. Kupiona głównie z myślą o rzęsach i brwiach. około 3zł.
DSCN4380.JPG

4. Biedronka Bebeauty
- krem do rąk w małej poręcznej tubce około 3zł
- płyn micelarny około 5zł, szkoda że zmienili szatę graficzną poprzednia była niczego sobie.
DSCN4409.JPG

5. Casting color creme z Loreal, mroźne mochaccino 613, drogeria Natura 20zł, jeszcze można się załapać na promocję.
DSCN4456.JPG
Pokaż wszystkie (11) ›
 

rene230
 
Dzień dobry.

Dzisiaj taki mały miks z ostatnich dni i przemyśleń.

Coś czuję, że będzie tego dużo.

Przede wszystkim, małe sprostowanie. Żadnych oświadczyn nie będzie! a tym bardziej ślubu... Kwas wie jakie jest moje podejście do tych spraw i na pewno nic nie planuje. Wydaje mi się, że bardziej chodzi mu o coś bardziej przyziemnego jak np. Skończyć z wynajmowaniem mieszkania i poszukaniem czegoś własnego w Gdańsku.


Co ja chciałam... a tak. Mój "przeklęty paznokieć". Jestem na niego zła i czasami chciałabym go po prostu usunąć.
Co mogę z nim zrobić? Na pierwszy rzut oka widać, że jest z nim coś nie tak. Całkowicie różni się od moich normalnych paznokci, a przecież nie używam go jakoś bardziej.
Zobaczcie.
20150409_183025.jpg

20150409_183142.jpg


Poza tym mam dwa zaległe zdobienia.
*Le Max Dzbanek* i *kwadrat, mak*
20150409_191057.jpg

20150409_191200.jpg

20150409_191245.jpg

20150409_191307.jpg

20150409_191341.jpg

20150409_191402.jpg

20150409_191417.jpg


Odnośnie miętowego lakieru *Sally Hansen Xtreme Wear 340 Mint Sorbet*, mam krótką anegdotkę. Na święta od Cioci dostałam czekoladę (biała z kawową - mniam).
miill 020.jpg

Położyłam rozpakowaną czekoladę na biurku obok siebie i Kwas - paskudek co chwilę podchodził "o czekolada!" i podjadał. Zorientowałam się że coś jest nie tak gdy opakowanie było puste... Zeżarł mi całą czekoladę. W zamian kupił mi lakier :D
20150411_102129.jpg

Połączyłam go z brzoskwiniowym *Golden Rose Care+Strong nr 221*
20150411_102142.jpg

To moje dwa ulubione smaki lodowych sorbetów
20150411_102102.jpg

20150411_102153.jpg

20150411_102213.jpg


Przy okazji pobytu w *Naturze* i w *Rossmannie* zrobiliśmy małe zakupy uzupełniające braki :P
Lakiery *Wibo 1Coat Manicure nr 3* i coś na co polowałam już długo *Catrice, Million Brilliance, 08 My Big Green Wedding*
20150412_093434.jpg

Do tego mam maskę oczyszczającą z *Ziaja* x2, korektor *Essence, Stay Concealer all Day nr 2* i peeling drobnoziarnisty, wygładzająco-oczyszczający z *Lirene*
20150412_093636.jpg

Cukrowy peeling do ciała z *Tutti Frutti* i zapachu brzoskwini i mango. Kocham ten zapach...
20150412_093910.jpg

20150412_094003.jpg


Wstapiłam do *Ziaja* po nowy krem do rąk bo stary już się zużył. Miałam *z ceramidami i koncentratem lipidowym* a nowy jest *z proteinami kaszmiru i masłem shea*. Moje dłonie bardzo lubią ten krem.
20150412_093549.jpg


Poza tym pokażę Wam nowy nabytek, bo odkryłam w mojej komórce opcję aparatu z przodu.
Tusz do rzęs *Golden Rose, City Style*
Szczoteczka ma z jednej strony dłuższe włoski a z drugiej krótsze.
20150412_093736.jpg

A tak prezentuje się na oczkach.
20150410_182253.jpg

20150410_182537.jpg

20150410_183020.jpg

20150410_183043.jpg

Mam mieszane uczucia odnośnie tego tuszu. Niby wydłuża, no ok... ale wygląda jakoś sztucznie... co myślicie?

Aaa w *Biedronce* odkryliśmy sezonowe piwko :D *Wiosenne* i *Jare*. Wiosenne jest pięknie klarowne i delikatne, a Jare jest raczej mętne i gorzkie.
20150412_094106.jpg


Odnośnie aparatu w nowej komórce. Nie radze sobie jeszcze z ustawieniem ostrości (co chyba widać), ale zdjęcia złe nie są. W końcu to o 3Mpix więcej.
Bonus
20150410_185304.jpg


Ufff dobrnęłam do końca. Miłego dnia :*
  • awatar Kaasiaa20: Ten lakier z czarnymi drobinkami fajnie wygląda :D A tusz na rzęsach prezentuje się całkiem fajnie :)
  • awatar Obywatelka Świata - : Jestem tak niezadowolona z mojego tuszu mam evelinu ten wodoodporny i jak zielony był fajny, tak ten wodoodporny - dup. Ale w tych się zakochałam i masz boskie oczy.
  • awatar Sugar Cane: Świetny efekt na Twoich rzęsach, ładne je masz :) Scrub wygląda tak soczyście, że bałabym się, że go zacznę jeść :D Hehe, Kwas jak wie, jak swoje winy naprawić- kupuje lakier i jesteście kwita :P
Pokaż wszystkie (18) ›
 

redrosette
 
Denko miało już być dawno ale zawsze mi coś wypadało i nie miałam kiedy zrobić zdjęć ale w końcu się zebrałam i zapraszam.

P2033125.JPG

* Garnier Olia 6.6 intensywna czerwień:
Łatwa aplikacja, dosyć trwały kolor. Bardzo lubię farby Garnier.
* Syoss Oleo intense 5-92 jasna czerwień:
ULubiona farba, używałam również inne kolory i za każdym razem efekt był rewelacyjny. Kolor długo się utrzymuje.

P2033127.JPG

* Dove żel pod prysznic kokos :
Nie przepadam za zapachem DOve ale efekt nawilżenia jakie daje jest super. Bardzo lekko wyczuwalny zapach kokosa.
* Palmolive żel pod prysznic mandarynki i trawa cytrynowa:
Uwielbiam ten zapach, świeży i owocowy. Nie daje super nawilżenia jak Dove ale zapach żelu jest dla mnie idealny.

P2033128.JPG

* Nivea żel pod prysznic płatki białej róży i mleczko migdałowe:
Kremowy żel o delikatnym zapachu. Skóra po kąpieli jest lekko nawilżona.
* Le petit marseillals żel pod prysznic kwiat pomarańczy:
Zapach obrzydliwy, stare zgniłe pomarańcza. Nawilżał ale zapach mnie odrzucał.

P2033130.JPG

* bebeauty sól do kąpieli lotos:
Sól dobrze się rozpuszcza, daje ładny różowy kolor i ładnie pachnie.
* Luksja żel pod prysznic pomelo i kiwi:
Nie mogłam go zużyć do końca, ohydny zapach. Pachnie zgniłymi, sfermentowanymi owocami.
* Bielenda sól do kąpieli orchidea i algi:
Kupuje nałogowo. Uwielbiam tą sól jak i inne z tej serii. Bardzo dobrze się rozpuszcza i pięknie pachnie.

P2033134.JPG

* Gliss Kur szampon połysk i głęboka regeneracja:
Szampony Gliss Kur bardzo dobrze mi się sprawdza. Włosy po umyciu są odżywione i pełne blasku. Nie podobała mi się bardzo lejąca się konsystencja. Ładny zapach.
* Clear szampon do włosów osłabionych:
Uwielbiam go, zawsze pomaga mi gdy włosy robią bunt po jakiejś odżywce czy szamponie. Nie wysusza włosów.

P2033135.JPG

* Isana mydło mango i kokos:
Mydło z edycji limitowanej, mnie skusił kokos, który uwielbiam. Nie zawiodłam się, pachnie jak prawdziwy kokos i można wyczuć lekki aromat mango.

P2033138.JPG

* Garnier płyn micelarny:
Ulubieniec, kończę już drugą butelkę i jestem nim zachwycona. Bardzo dobrze zmywa makijaż. Oczyszcza i koi twarz.
* Garnier żel oczyszczający:
Fajny, owocowy zapach. Działanie marne. Nie zauważyłam większego efektu.
* Garnier żel oczyszczający przeciw zaskórnikom:
Nie zauważyłam żadnych obiecanych efektów. Lekko oczyszczał skórę i nic więcej.

P2033148.JPG

* Ziaja Sopot rozświetlanie krem pod oczy:
Lekki krem i słaby efekt. Lekko redukował obrzęk. Nie rozjaśniał ani nie przywracał jednolitego kolorytu pod oczami.
* Garnier HydraAdapt cera mieszana i tłusta:
Katastrofa a nie krem. Strasznie mnie wysypało po nim. Nie dawał matu a powodował jeszcze większe wydzielanie sebum.
* Garnier odświeżający tonik:
Ładny, delikatny zapach. Tonik dobrze oczyszczał, odświeżał oraz łagodził.
* bebeauty płyn micelarny:
Bardzo dobry produkt za niską cenę. Świetnie oczyszcza twarz, dokładnie usuwa makijaż. Cera po użyciu jest odświeżona.

P2033151.JPG

* Joanna Sensual plastry do depilacji twarzy:
Kolejne opakowanie, często do nich wracam. Dobrze się sprawdzają. Nie podrażniają.
* bebeauty zmywacz do paznokci:
Zużyłam dwa opakowania ale jedno poszło do kosza. super opakowanie z pompką. Dobrze zmywa lakier przy czym nie wysusza skórek.
* Lady Speed Stick antyperspirant:
Średnio działał, dosyć mocny zapach.

P2033153.JPG

* Purederm maska żelowa:
Fajna maska, daje efekt rozświetlenia cery.
* dermopharma maska 4D:
Dobrze oczyszcza, skóra po użyciu wygląda na zdrową i odżywioną.
* L'biotica Biovax maseczka regenerująca:
ładny orientalny zapach. Dobrze odżywia i wygładza włosy. Daje efekt nawilżonych włosów.

P2033158.JPG

* Maybelline Affinitone podkład:
Kolejne zużyte opakowanie, najlepszy podkład. Bardzo dobrze kryje i długo się utrzymuje. Nie tworzy maski i daje satynowe wykończenie.
* Maybelline Affinitone korektor:
Bardzo dobrze kryje. Najlepszy korektor jaki miałam. Kupuje zawsze jak tylko mi się kończy.
* Maybelline Dream Lumi touch korektor:
Słaby efekt rozświetlenia. Ciemny kolor, który nie nadaje się pod oczy. Zawiodłam się tym produktem.
* Max Factor masterpiece max maskara:
Silikonowa szczoteczka. Daje bardzo naturalny efekt. Nie polubiłam się z tym tuszem.
* Lovely Spectacular me maskara:
Super efekt sztucznych rzęs ale bardzo szybko stała się gęsta i nie nadawała się do użycia.
* Wibo Growing Lashes maskara:
Fajna mała szczoteczka ale efekt dawała słaby.
* Lovely Pump Up maskara:
Tusz ma wiele zwolenniczek ale mi się on słabo sprawdzała. Fajna szczoteczka.
* Rimmel Stay Matte podkład:
Używałam go codziennie i dobrze mi się sprawdzał. Bardzo dobrze krył i dawał mocny mat.

P2033167.JPG

* Lirene peeling enzymatyczny:
Nie przepadam za kosmetykami Lirene ale ten peeling super mi się sprawdza. Kupiłam już kolejne opakowanie. Dobrze oczyszcza.
* Honolulu by W7 bronzer:
Pierwsze mój bronzer i uwielbiam go chociaż teraz używam Kobo a tego odstawiłam. Kupiłam również drugie opakowanie. Bronzer nie ma czerwonych tonów i jest matowy. Długo się utrzymuje i nie ściera się.

Adrianna.
  • awatar czerwone szpilki: Dużo tego :)
  • awatar redrosette: @czerwone szpilki: staram się ostatnio zużywać zapasy i ograniczać w zakupach, średnio to wychodzi. :D
  • awatar dor0tka: jakie duże denko! ale to dobrze, zużyjesz to, co masz w zapasie i będzie miejsce na nowości ;)
Pokaż wszystkie (10) ›
 

kimib
 
Pokaż wszystkie (5) ›
 

klik93
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

milab
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów