Wpisy oznaczone tagiem "list motywacyjny" (14)  

listmotywacyjny
 
Do niestaroświecka w mnogości ogłoszeń o posadę włożona była prośba o sens listu motywacyjnego. Pretendenci odkąd początku nie asocjowali jej serio i w zamian zapisać kilka słów od momentu se entuzjastycznie stosowaliby spośród dojrzałych testerów, którego można odkryć w necie. To pomyłka. Słuszny epistoła motywacyjny przypuszczalnie zaważyć na tym, czy przekroczymy aż do późniejszego szeregu rekrutacji.
Na jego oczywistości pracodawca powinien mieć wybór uznania uczestników, w celu jakich aspirant zawarty zaciekawiony robotą w wiadomej jednostki, natomiast oraz czy wykonuje przymusy  listmotywacyjnywzor.pl zgrupowane z obowiązkami na danym stanowisku. To plus okazja dla kandydata aż do wyróżnienia, jak dzierżone jurysdykcje tudzież doświadczenie mogą przełożyć się na pomyślność w następnym miejscu służbie. List motywacyjny mieszczący się toteż kosztowną kondycją łączności, wewnątrz doradą jakiej zdołamy urobić chlebodawcę aż do kontaktu.
- Listy motywacyjne powinny znajdować się trafnie przyrodniczą  listmotywacyjnywzor.pl repliką na ogłoszenie o publikację. Blisko to wielu aspirantów nie ginie wewnątrz tą postacią wymianie, niejednokrotnie z niej rezygnując - wyjaśnia Anna Data-Hendler, nadzorca w filii zatrudnienia Manpower. - Jeżeli jakkolwiek w konotacji podaży księdze znajdujący się zawarta błaganie o przekaz listu motywacyjnego, natomiast aspirant go nie wystosuje, prawdopodobnie się zdarzyć, że jego aplikowanie w ogóle nie będzie rozważana. Niebezpieczeństwo takiej sytuacji wzrasta kiedy nadsyłane przez kandydatów CV mają podobny teownik, i ich wieszczowie trzymają takie tąż, wszechstronne kompetencje. Wówczas chlebodawca tartuffe wyróżnika natomiast testuje równolegle który spośród kandydatów strofuje procedury aplikacji zawartej w ogłoszeniu. Gwoli jednostce zawarty owo dana, jednakowoż kandydat przeczytał ogłoszenie, tudzież i z jakiej przyczyny oraz w jakim stopniu podlega mu na tej konkretnej ofercie - uzupełnia ekspertka.
 

projektwrzesien
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

szukamroboty
 
Jeśli chodzi o pracę w dzisiejszych czasach to coraz większa ilość osób młodych ma tutaj bardzo duże problemy względem jej znalezienia. W większości sytuacji okazuje się. Że pomimo posiadania na papierze najlepszych uczelni nie mogą oni się dostać do wymarzonej pracy gdzie wszakże non stop rekrutują ostatnie mężczyźni i kobiety. Powodem w większości wypadków będzie źle napisane CV, które jest odrzucane poprzez poszczególne osoby z branży jako kiepsko napisane. Warto zatem się w rzeczywistości postarać, aby nasz kwestionariusz mógł bardziej zwracać na siebie uwagę, a również dawać osobie go czytającej intuicyjność w znalezieniu faktów, które wyjątkowo posiadają przemawiać na naszą korzyść w znalezieniu objęciu proponowanego poprzez daną spółkę stanowiska. Powinniśmy przede wszystkim zastanowić się nad tym, czego tak w rzeczywistości dana praca będzie wymagała i poprzez to przedstawienia, że faktycznie nadajemy się do owej pracy. Podanie samej ukończonej szkoły de facto nie wystarcza. Powinno się tutaj również zadbać o to, by móc uargumentować co dana część edukacji wniosło pozytywnego do mojej ścieżki do sukcesu i co może przydać się na nowiutkim stanowisku. Pamiętajmy jednakże, żeby zbytnio nie bujać w obłokach gdyż nasze możliwości zostaną niewątpliwie śpiesznie sprawdzone na rozmowie kwalifikacyjnej.
 

licho
 
No, to niektórym się teraz żółć przeleje :P
Piszę na jednej ze stron, na których podjęłam się dyskusji .Tak, wiem, mózg mi się z nudy lasuje, ale już ciemno i nie ma dokąd pójść w tej dziczy, a gotować nic się nie opłaca - raz że biedny to byłby posiłek, bo czekam na warzywa, a dwa że dzisiaj dzień owoców.

W każdym razie w jednym z komentarzy ktoś napisał, że trzy miesiące to za mało, by w Polsce znaleźć pracę.
Nie  chodzi tylko o to, że są to kompletne bzdury, ale głównie o to, że te bzdury są przez ludzi powtarzane jak mantra.
Jakie to bzdury? No, to zaczynamy!

“Bo po studiach nie ma pracy, a przecież studia mam”


- Fakt, że nic nie umiem po ich zrobieniu i nie pamiętam nawet, o czym były wykłady, a notatki miałem/am przepisane z neta, no ale przecież mam papier.

Jeśli ktoś zechce zatrudnić papier, to taniej mu wyjdzie kupienie całej ryzy w sklepie papierniczym.

"Bo z moim wykształceniem i doświadczeniem nie będę pracował/a za marne dwa tysiące".
- A więc siedź i narzekaj ZA DARMO ROBIĄC SOBIE DŁUGI!

“Bo wysłałam już chyba z 5 maili i nikt nie zaprosił mnie na rozmowę.”


- Zaprosili w pierwszej kolejności tych, którzy pofatygowali się by złożyć CV w biurze. Jeśli nikt się do biura nie pofatygował, najpewniej sprawdzą maila od niechcenia, i podejmą jeszcze jedną próbę, w której będą mogli ocenić, na ile i komu zależy. Kto z was zatrudniłby osobę, której nie chce się wstać od komputera żeby zapytać o pracę?!
Pomyśl, co muszą czuć spamiarze, ktorzy wysyłają tysiące maili a dostają tylko po kilka odpowiedzi?!

“Bo w poprzedniej pracy miałam/em kierownicze, więc nie będę się płaszczył/a jako zwykły asystent.”


-To nie, ktoś inny to zrobi za dobre pieniądze, po czym z czasem awansuje na kierownicze, które znów będzie niedostępne dla internetowych poszukiwaczy.

“Bo Waldek z trzeciego piętra poradził, by szukać tylko pracy w swojej miejscowości, bo dojazdy kosztują”


-Na pewno kosztują o wiele mniej, niż odsetki za niespłacone kredyty.

“Bo ta praca jest w mieście, którego jakoś tak nie lubię”


-Może być gorzej - może być w twoim mieście a w budynku którego nie lubisz, lub - o zgrozo - mogą mieć brzydki kolor zasłon.

“Bo do tej pracy trzeba się nauczyć obsługi Excela a ja nie umiem”


-To się nauczysz, święci garnków nie lepią.

“Bo ja nie wiem, jakie będą już na miejscu wymagania.”


-To się dowiesz, skoro masz siłę japać po blogach i portalach jak to z pracą jest żle, to chyba masz podobną siłę zapytać, na czym będą polegać twoje obowiązki? Z pewnością powiedzą ci to, zanim cię zatrudnią.

“Bo to mała firma i nie ma o nich opinii w internecie”


-Nie o wszystkim do jasnej anieli musi być opinia na pierwszych stronach portali.

“Bo kto mi zagwarantuje, że mi zapłacą za szkolenie?”


-A kto ci zagwarantuje, że firma z naprzeciwka ci za nie zapłaci?

“Bo mogą nie zechcieć osoby o moich kwalifikacjach.”


-Gdzie indziej też nie mogą, nawet w tej "wymarzonej" firmie. A mogą również i zechcieć.

“Bo mogę źle wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej.”


-Zawsze możesz źle wypaść, na każdej rozmowie, w każdej sprawie. Z takim lękiem lepiej w ogóle nie wychodzić - nawet po zakupy.

“Bo nie wiadomo, czy mi dadzą umowę.”


-Jak nie zapytasz, to się nie dowiesz do ch..a wafla!

“Bo nigdy w takim zawodzie nie pracowałam/em i nie mam doświadczenia.”


-To je zdobędziesz, i będzie co w przyszłości wpisać w CV.

“Bo tam trzeba umieć obsługiwać kasę, i mieć książeczkę zdrowia.”


-Ci, co tam pracują, wyrobili książeczkę jeszcze przed urodzeniem, a obsługi kasy nauczyli się już w podstawówce - zanim jeszcze kasy weszły do użytku. To tak naprawdę wiedza tajemna, i nikt nie dopuści cię do szkolenia.

"Bo nie wiadomo, czy mnie za dwa miesiące nie zwolnią".
-Nigdy nie wiadomo - możesz pracować 20 lat w jednej firmie a w jeden miesiąc z niej polecieć bez odprawy.

“Bo nie wiadomo jak u nich jest z urlopami.”


-Jeszcze cielę w d...ie, a rzeźnik nóż szykuje... Nawet CV niewysłane, a ty już myślisz o urlopie?


“Bo 'Krysia i Spółka' sponsorują posiłki i dojazdy swoim pracownikom a KupaBud nie.”


-Sprawdź, ile płacą, bo jeśli wypłata jest lepsza niż w 'Krysia i Spółka' to może opłaca się wydać na te trzy bułki dziennie.


“Bo nie wiem, co napisać do nich w liście motywacyjnym.”


-Skoro wykształcona, dorosła osoba nie wie, jak umotywować swoją chęć podjęcia pracy, to nic dziwnego że siedzi na zasiłku...

A teraz ODRZUCAMY WSZYSTKIE PODANE WYŻEJ POWODY TYPOWE DLA CZŁOWIEKA, KTÓRY NIE CHCE ZNALEŹC PRACY. No i jak? Ile teraz spośród przeglądanych ofert jest jakby stworzona dla was?
  • awatar gość: Leżę i kwiczę ze śmiechu razem z moją Lubą. Sam pracuję na dwa etaty i jakoś daję radę połączyć intensywną pracę z życiem prywatnym i czasem dla siebie. Magia? Przy okazji Rudzielcu, wpadnij czasem na gadu ;p
  • awatar Luna_s20: Oj, to nici z mojego ukrywania się ;) Jakoś myślałam o was ostatnio przez parę dni - na pewno się odezwę. :*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

licho
 
Z serii "Głupota uskrzydlona" - List motywacyjny

Jakoś tak z przypadku weszłam na stronę sprzedającą wzory dokumentów, i zauważyłam, że listy motywacyjne stanowią trzecią część zawartości. I faktycznie strona oferuje pięknie opracowane i dopracowane wzory - chociaż oczywiście nie za darmo. Wszystko to wzmocnione o bardzo ładny i minimalistyczny, ultra nowoczesny w kolorystyce projekt graficzny.
Tak więc są wzory dla wszystkich fachów, od zamiatacza po dyrektora wielkiego przedsiębiorstwa.

I tutaj pojawia się moje pytanie: Co ma na celu wymóg takowy ze strony pracodawcy? Tzn ja rozumiem, że pracodawca chciałby wiedzieć, co powoduje osobą ubiegająca się o konkretne, uznane stanowisko, jak np stanowisko asystenta kierownika - by nie celować tak od razu najwyżej. Ale co niby ma powodować osobą ubiegającą się o posadę czyściciela toalet? "Już od dzieciństwa moim marzeniem było czyszczenie kibli po obcych ludziach i merdanie szczotką kiblową. Jestem przekonany, że praca na tym stanowisku pomoże mi rozwijać moje pasje, oraz umiejętność kierowania ruchem wody w zlewie."

Ciekawa jestem ilu pracodawców rzeczywiście patrzy na jakikolwiek list motywacyjny w takim przypadku. A jeśli już - najpewniej zaśmiewają się do łez. Minęły już czasy - a wcale długo nie trwały - gdy zawód przestał być dziedziczony z ojca na syna, a stał się sposobem na spełnianie ambicji. Po prostu ambicji nie da się ugotować i zjeść, a zapałem nie opłaci się czynszu. Nie wiem, jak tam kto, ale gdyby ktoś w odpowiedzi na ogłoszenie o zatrudnienie opiekunki, ogrodnika czy sprzedawcy w kiosku wysłał mi list motywacyjny "zaprojektowany wedle najnowszych trendów", napisany językiem poetów, o treści wyciskającej łzy rozczulenia z oczu - mocno bym się zastanawiała czy jest to osoba zdrowa na umyśle, i czy jej zatrudnienie jest dla mnie bezpieczne.
Zresztą... niby pracodawca który średnio raz w miesiącu przegląda przynajmniej 10 takich listów nie zauważy zbieżności? Nie wpadnie na to, że są one pisane "z gotowca"? Być może i nie zauważy, ale wówczas to potencjalny pracownik musi się zastanowić, czy chce się zatrudniać u osoby ułomnej, niezdolnej do porównania kilku linijek tekstu.

Tak więc jest to tylko głupi, pusty wymóg, mający na celu nie faktyczne poznanie motywacji osoby ubiegającej się o pracę, ale zdemotywowanie osoby o niskiej samoocenie - ponieważ to taka osoba będzie miała największe opory i największe problemy przy dołączeniu tego typu "dokumentu".
Ale skoro tak, to kto i po co to zapoczątkował? Co ma na celu demotywowanie osób stanowiących największą siłę roboczą? Osoba o wysokich ambicjach i wysokich kwalifikacjach będzie czuła się "osaczona przez system" i upokorzona musząc wymyślać dla siebie motywację na stanowisko kasjera. A przecież do takich prac dzisiaj częściej niż rzadziej chodzą osoby doskonale wykształcone i z nienagannym CV. No, pomijając tych, którzy "za głupie 2 tysiące pracować nie zamierzają" i wolą narzekać za darmo.
Zresztą, co na litość boską faceta kładącego tapety obchodzą ambicje i życiowe plany człowieka zatrudnionego do mieszania kleju? Mniej więcej tyle samo, co szefa ogromnej korporacji umiejętność obsługi wózka widłowego jego sekretarki.

Zresztą, dzisiaj przyszła jakaś ciekawa moda na przedstawianie potencjalnemu pracodawcy jak najdłuższego CV i jak najdłuższego listu motywacyjnego. I też ciekawe jest, co to ma na celu. Czy ktokolwiek z was, czytających ten artykuł, mając przed oczyma 200 podobnych kartek zagłębiałby się z uwagą w ich treść? Czy może ocenialibyście gołe dane - tzn wykształcenie, i DOŚWIADCZENIE ZAWODOWE? List motywacyjny przydaje się więc, gdy doświadczenie jest nikłe. Podobnie jak ja to wiem, wiedzą to również pracodawcy, że doświadczenie kiedyś trzeba zdobyć, i od czegoś trzeba zacząć. Ale też taka niedoświadczona, a pełna marzeń i ambicji osoba, najczęściej napisze coś od siebie, zamiast szukać gotowców po necie. I wówczas ma to jakąś szansę przykuć wzrok.
Istotne jest również to, że są takie stanowiska na które będą wybierane osoby z mniejszym wykształceniem i umiejętnościami - niezależnie od wymogów jakie nakładają na pracodawcę przepisy. Zawsze znajdzie on jakąś furtkę żeby przyjąć konkretnie tą osobę, którą sobie upatrzył. Chyba, że o posadę stara się czarnoskóry lub jawny gej. Tutaj uwaga do ewentualnych pracodawców - jeśli nie stać was na lata sądzenia się z taką osobą, MUSICIE ją zatrudnić bo inaczej to jest dyskryminacja(podpowiem że Was prawo pozwala dyskryminować, pod warunkiem że dyskryminuje was osoba ogólnie uznawana za dyskryminowaną). Bardzo też ważne, że takiej osoby NIE WOLNO pod żadnym pozorem zwolnić bo to również jest dyskryminacja ;) To prawie jak ślub :D

Wracamy do listów motywacyjnych i bredni wypisywanych w CV. Swojego czasu napatrzyłam się na CV pisane pod kątem obszerności, gdzie doświadczenie zawodowe potencjalny pracownik starał się zawrzeć maksymalnie w dwóch linijkach(w najlepszym wypadku oddzielając średnikiem) a resztę stanowił bełkot nic nie wnoszący do oceny umiejętności.
Oczywiście, gdy człowiek stara się o posadę wózka widłowego lub bufetowej, NAJWAŻNIEJSZYMI umiejętnościami są obsługa Word'a, zdolności plastyczne, i członkostwo w gronie Przyjaciół Języka Polskiego. Bez tego ani wózek, ani kasa w bufecie nie mogą zostać poprawnie obsłużone. No, sami powiedzcie, jak ustawić paletę na palecie bez zdolności plastycznych, albo podać bułę bez obsługi Word'a?
Nie przeczę, że jest spory sens w podawaniu umiejętności obsługi programów biurowych, a nawet języków programowania, czy umiejętności przydatnych na innych stanowiskach - niewykluczone, że pracodawca dzwoniąc w odpowiedzi na CV, i w oparciu o jego treść, zaproponuje inne stanowisko niż to, o które się ubiegamy. Ale po co wpisywać umiejętności które ma właściwie KAŻDY(jak chociażby obsługa nieszczęsnego Word'a, która jest tak samo skomplikowana jak wbicie postu na forum), albo umiejętności nic nie wnoszące do miejsca pracy, jak składanie origami?
Inną kwestią jest to, że pracownik ZBYT wszechstronny i ZBYT uzdolniony, nawet gdy zostanie przyjęty, będzie pierwszym kandydatem do zwolnienia. Nikt sam sobie nie podrzuci pod nos konkurencji. Kierownik danej placówki, widząc potencjalnego konkurenta na swoje stanowisko, będzie z pewnością próbował "zdusić zło w zarodku" i zdemotywować już na początku, ewentualnie, brzydko mówiąc, podłożyć świnię i odzyskać spokojny sen.

Poza tym, czy ktokolwiek mógłby nazwać dokumentem papier zawierający teksty "A w chwilach wolnych zajmuję się psychologią kotów i czytaniem poezji"?
 

inevitabledeath
 
tak, ciepły kaloryfer, kawa i książka to zdecydowanie to czego mi potrzeba.

a mnie czeka jeszcze napisanie wypracowania, CV i listu motywacyjnego.
no i trzeba się jeszcze pouczyć.

nie wiem czy się wyrobię i znajdę czas na mecz.
mam nadzieję, że dam radę.
 

malvishia
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

mojecv
 
Curriculum vitae, List motywacyjny i życiorys, jednym słowem standardowe dokumenty aplikacyjne.

Czy perfekcyjnie przygotowane mogą być sposobem na pracę marzeń?

Dla niektórych to na pewno świetny sposób na biznes :)

ri.pinger.pl/(…)4032033753.jpg…
fot.: www.emirates247.com
 

manka-89
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kciuk-pl
 
Skuteczne Cv - bramą do wymarzonej pracy! czytelne i przejrzyste, indywidualne i dopasowane do Twoich preferencji zawodowych, wyróżniające się na tle innych, profesjonalne i skuteczne. Możesz kupić lub pobrać darmowe wzory CV. Zapraszamy - ...

Link: www.kciuk.pl/Skuteczne-Cv-Profesjonalne-CV-Twoja…
 

kciuk-pl
 
Pewien Amerykanin, który szuka pracy jako Aplication Developer, postanowił zadbać o swoją przyszłość. Dave Berzack, bo o nim mowa, postanowił to wykorzystać i postawił na oryginalność z lekkim przymrużeniem oka.

Link: www.kciuk.pl/Teledysk-zamiast-CV-a22123
 

wierszyki1
 
małgosia199314: Ucieszyłem się dlatego, że wiem, iż Wasza firma jest duża i dobra i daje ludziom duzo pieniędzy. Ja też chce zarabiać dużo pieniędzy. Moge w zamian za to pracować, nawet dużo pracować, bo jak się dużo pracuje to się ma dużo pieniędzy. Chce mieć dużo pieniędzy bo mam mało rzeczy i koledzy się ze mnie śmieją. A tak będe mógł kupić dużo rzeczy (nie od razu, ale na raty). Poza tym licze, że dacie mi samochód służbowy, tylko żeby nie był zapaćkany Waszą nazwą, bo wtedy będa się ze mnie panny na dyskotece śmiały, że nie mój.

Ja ze swej strony jak już pisałem będe dużo pracował i będe zawsze wierny Waszej firmie, jeśli tylko dostane to co chce dostać. Poza tym Wasza firma jest duża i międzynarodowa, więc nie chodzi mi tylko o pieniądze, bo przecież ważne jest, żeby powiedzieć kolegom gdzie pracuje i wtedy oni powiedza: O!

Umiem troche, ale o wiele więcej się mogę nauczyć i rozwinąć, bo napisaliście, że dajecie możliwości rozwoju. Ja bardzo lubie się rozwijać, bo wtedy ma się dużo pieniędzy, a jak ma sie dużo pieniędzy, to ma się coraz więcej rzeczy, a jak ma się coraz więcej rzeczy to trzeba mieć dom, a jak ma się dom to przyda się też żona i dzieciaki (ale bez przesady). I wtedy można zaprosić kolegów, a Wy już wiecie, co oni zrobią.

Poza tym chce dodać, że zawsze chciałem pracować w Waszej firmie (wiecie dlaczego), ale jakoś nie było okazji. Z wyrazami uniżenia i pozdrowieniami.

podpis nieczytelny ......

PS. Jeżeli chodzi o wizytówkę to potrzebuje jej bardzo, żeby dawać ludziom, żeby wiedzieli z kim mają do czynienia!


kipsake
21.02.2002r. godz. 17:11
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów