Wpisy oznaczone tagiem "lj karwel" (3)  

destrukcyjnamilosc
 
Czuję się jakoś dziwnie osamotniona. Od kilku lat zawsze jakiś facet pisał, zapoznawał ze mną, podrywał, chciał się spotkać, a teraz nic. Cisza.. chyba nie przed burzą? Dziwnie mi tak. Czuję się dziwnie z tym.
Pan X od czasu sms'a porannego nie dawał znaku życia. Nie mam mu tego za złe. Dzięki temu nie będę miała możliwości się w jakikolwiek sposób przywiązać do niego. Z drugiej strony powinnam czuć się wykorzystana.
Pan Idealny cisza. Rano wstawił na fb nowe zdjęcie. Tuż po obudzeniu widzieć jego twarz znów.. zdziwiło mnie jedno. Moja reakcja. Nie wstrząsnęło mną tak jak dotychczas jakakolwiek wspominka o nim. Dziwne i przerażające zarazem. Przeraża mnie to że uczucie to umiera.
Może to dobrze że żaden facet nie jest zainteresowany nawet rozmową ze mną. Przynajmniej nie jestem narażona na kolejne cierpienie spowodowane zbytnim przywiązaniem. Nawet gdybym chciała się do kogoś odezwać to nie wiem do kogo bym mogła. Zostałam sama. Dobrze że mam przyjaciółki. Bez nich byłaby tylko pustka. Chociaż odniosłam wrażenie że jedna mnie olewa. Zasłużyłam na to. Nie mówię że nie. W ostatnim czasie dużo smutku, stresu było i dziwnej niechęci na wszystko, plus przygotowania do wyjazdu mnie pochłonęły i tak jakoś zapomniałam o niej, olewałam. Zasłużyłam teraz na to samo.
Stresuje się bardzo wynikami mojej poprawki. Ciągle myślę co będzie jak nie zdam. Taka porażka.. nie poradzę sobie z nią.
Coraz częściej myślę o okaleczaniu. Mam taką ogromną ochotę. Ale cały czas coś powstrzymuje mnie od tego i sama nie rozumiem co. Chce to zrobić i myślę dziś już nie dam rady, a jednak nic nie robię.
Jednak to jest pewne że dziś to zrobię.. przed chwilą się dowiedziałam że nie poprawiłam. Kurwa... Zabij mnie ktoś, prosze.
 

 

Kategorie blogów