Wpisy oznaczone tagiem "lovecraft" (11)  

chwila_wytchnienia
 
"Ludzie o szerszym intelekcie wiedzą że nie ma ostrej granicy między tym co realne i nierealne" / H.P. Lovecraft
 

mrumiomiu
 
Pokaż wszystkie (6) ›
 

rurkimig
 
Zamieszczamy próbę naszego tłumaczenia fragmentu tekstu H.P. Lovecraft'a. Zachęcamy do poprawek, sugestii i komentarzy.

“Crossing the threshold into that swarming temple of unknown darkness, I turned once to look at the outside world as the churchyard phosphorescence cast a sickly glow on the hill-top pavement. And as I did so I shuddered. For though the wind had not left much snow, a few patches did remain on the path near the door; and in that fleeting backward look it seemed to my troubled eyes that they bore no mark of passing feet, not even mine.”



TŁUMACZENIE:

“Przekraczając próg do tej zatłoczonej świątyni nieznanej ciemności, skręciłem raz, żeby zobaczyć świat na zewnątrz, albowiem przykościelny cmentarz fosforyzował rzucając chorobliwy poblask na chodnik u szczytu wzgórza. I kiedy to zrobiłem, wzdrygnąłem się. Chociaż wiatr nie pozostawił wiele śniegu, lecz zaledwie kilka płatków pozostało na ścieżce w pobliżu drzwi. I w tym przelotnym spojrzeniu za siebie, zdało się moim zatroskanym oczom, że nie wpatrują się one w ślad mijających się stóp, nawet moich własnych.”

  • awatar Mów do mnie mów.!: Świetny blog+zapraszamy do nas ♥ :*
  • awatar Magda i Grzesiek: @Mów do mnie mów.!: Dopiero się rozpędzamy, dzięki, odwiedzimy:!
  • awatar Sojusznik: Świetne tłumaczenie! Ośmieliłbym się jednak parę poprawek zasugerować: - "obróciłem się" zamiast skręciłem - zamiast "lecz" dać "jednak" - zamiast "płatków" "hałdy" - ostatnie zdanie: "że nie pozostały na nich (hałdach) żadne ślady stóp, nawet moje własne." Ufff.. tłumaczenie na śniadanie! Grzesiek, za mało ciastek zjadłeś... a przy okazji ucałuj Madzię ode mnie! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

lefebvre
 
Necronomicon – fikcyjna mroczna księga wymyślona przez Howarda Phillipsa Lovecrafta na potrzeby swoich opowiadań. Chociaż autor w swoich listach przyznał, że księga jest tylko wytworem jego wyobraźni, wielu ludzi na całym świecie przekonanych jest o tym, że istnieje kilka jej egzemplarzy.

W wykreowanym przez pisarza świecie autorem księgi był szalony Arab Abdul al-Hazred, który napisał ją w 730 roku. Oryginalny tytuł Necronomiconu to Kitab al-Azif, którym to wyrażeniem Arabowie określali, przypisywane demonom, dziwne dźwięki wydawane nocą przez owady. W roku 950 Teodorus z Filetu, mieszkaniec Bizancjum, przetłumaczył księgę na grekę, nadając jej tytuł Necronomicon, co oznacza ‘rzeczy odnoszące się do zwyczajów lub praw umarłych’ (gr. νεκρός nekros – umarły; νόμος nomos – prawo; εικών eikon – rzecz), bądź, bardziej poetycko, Księgę umarłego prawa. Księga opisuje różne rytuały magiczne i uznawana jest za kamień węgielny czarnej magii. (wg.: wikipedia)

"That is not dead which can eternal lie,
and with strange aeons even death may die."


"Nie jest umarłym ten, który spoczywa wiekami,
nawet śmierć może umrzeć wraz z dziwnymi eonami


necropage2.jpg


necropage3.jpg


necropage4.jpg


necropage5.jpg


necropage6.jpg
 

change-of-opinions
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
resist-or-serve:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

bodysnatcher
 
Whisperer-Poster1.jpg

Zupełnie przypadkiem w sobotę wpadł mi w ręce " Szepczący w ciemności / The Whisperer in Darkness ". Pozycja obowiązkowa dla każdego szanującego się fana twórczości H.P. Lovecraft-a.
Jest to druga już adaptacja po " Zew Cthulhu / The Call of Cthulhu " wyprodukowana przez znaną fanom nie tylko z filmowej działalności grupę HPLHS ( dla ciekawskich i chcących dowiedzieć się czegoś więcej dołączam link www.cthulhulives.org  ). Oficjalna data premiery (świat) to 12.03.2011 ! Wiem delikatnie się spóźniłem, ale jak to mawiają "lepiej późno niż w cale" :).

whisperer-in-darkness_1.jpg

Opis filmu:
Po wielkiej powodzi wraz z wodami rzek wiejskich rejonów Massachusetts spływają ciała dziwnych istot. Pogłoski o tych amorficznych zwłokach docierają do profesora mitologii - Alberta Wilmartha, który postanawia zgłębić tą zagadkową sprawę. Nawiązuje kontakt z miejscowym pustelnikiem, Henrym Akeleyem, który trafił na obce istoty zamieszkujące miejscowe góry. Z czasem listy od Akeleya zaczynają potwierdzać to, że pustelnik wpadł w obłęd. Zmusza to Wilmartha do wyruszenia z pomocą w samo centrum kosmicznego horroru.
- filmweb

whisperer-in-darkness_6.jpg

Przed seansem należy zadać sobie pytanie czy tego typu produkcje są odpowiednie dla mnie? Nie bez powodu poruszam ta kwestię. Z ciekawości zapoznałem się z opiniami na temat filmu (często bardzo krytycznymi).  Wynika to głownie z tego, że nasza adaptacja celowo nawiązuje do filmów z lat 30's, czarno-biały obraz, teatralna wręcz gra aktorska, ciasne kadry i oczywiście brak nowoczesnych efektów specjalnych, fajerwerków serwowanych nam w dzisiejszej dobie kinematografii :) Dla niektórych to niestety za "dużo". Osobiście uwielbiam takie produkcje jak "Frankenstein 1931" czy "Dracula 1931" dlatego też ”szepczący" nie wywołał we mnie negatywnych emocji a wręcz przeciwnie. Nie wyobrażam sobie tej adaptacji w kolorze a tym bardziej unowocześnionej.

Ok może teraz troszkę o samej fabule, urzekło mnie wplątanie w scenariusz bardzo szczegółowo fragmentów opowiadania. Każdy kto czytał " Szepczącego w ciemności" już po niedługim czasie zorientuje się ze autorzy ubarwili troszkę historię, dodali nie znane nam postacie oraz wydarzenia. Na uwagę zasługuję również zakończenie, które jest alternatywne do oryginału. Muszę przyznać że naprawdę robi wrażenie. Dla mnie bomba! Film traktuję jako uzupełnienie do książki, nie mam problemu ze zmianami zaprezentowanymi przez HPLHS.

whisperer-in-darkness_3.jpg

Podsumowując, jest to pozycja obowiązkowa dla fanów H.P. Lovecraft-a jak również fascynatów dobrego starego kina. Film posiada co prawda pewne niedociągnięcia ale w żaden sposób nie wpływa to na ogólną ocenę. Klimat opowiadania odwzorowany po mistrzowsku.



 

kciuk-pl
 
Aż trudno uwie­rzyć, że autor, który żył led­wie 46 lat może mieć taki wpływ na popkul­turę. Do dorobku H.P. Love­cra­fta odwo­łują się różne poko­le­nia muzy­ków, auto­rów komik­sów i lite­ra­tury grozy. Kry­zys za to nie­stety można zauwa­żyć od dłuż­szego czasu w rela­cji Love­cra­fta z kinem – niby filmy powstają, ale mało które warto obej­rzeć, z czego więk­szość jest bar­dzo trudna do nabycia. Więcej informacji w linku.

Link: www.kciuk.pl/Filmowe-problemy-Lovecrafta-a92658
 

bazikotek
 
Oj,dawno mnie tu nie było...Ale sesja się kończy i wracam do świata żywych.Choć dzisiejsza notka będzie dotyczyć raczej "żywych inaczej".

Abigail Larson to amerykańska ilustratorka,której prace mnie zachwyciły.Widać w nich inspiracje opowiadaniami Edgara Poe,Lewisa Carolla czy H.P.Lovecrafta.Ilustracje są wiktoriańskie i gotyckie w najlepszym stylu:
candelabra.jpg


The_Letter_B.jpg


unhappy_hour.jpg


daemon_by_mirrorcradle-d2tdbfu.jpg


Clever_Little_Alice_by_MirrorCradle.jpg


Lady_of_the_Lake_by_MirrorCradle.jpg


A_Mad_Tea_Party_by_MirrorCradle.jpg


Storytelling_by_MirrorCradle.jpg


7efbf16aa9167caa62cf6aceb30cea67.jpg

Podobają mi się stonowane kolory grafik,grafity,brązy,beże,gdzieniegdzie plamki jak wyblakła krew,a przede wszystkim detale!Wszystko to sprawia,że trudno oderwać oczy od ilustracji pani Larson.
Po więcej zapraszam tutaj: mirrorcradle.deviantart.com/gallery/
  • awatar Delfina: A propo komentarza AfrahMoon, magiczna mroczność Marka Rydena kojarzy mi się z Martinem Wittfooth, polecam tego pana :)
  • awatar pнanтaѕмagoria.: Troszkę jak Gris Grimly ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

wizardhuntingwright
 
Koncept do czego: opowiadania
Inspiracje: mystery novels jako takie, Umineko, horrory, rpg, Higurashi, Lovecraft
Bezpośrednia inspiracja: "Will Wright + Przystanek Alaska + Nekromancja = ???"

Że o co chodzi:
Młody\młoda (serio, nie mam nic przeciwko kobiecym postaciom, powinno ich być więcej!) adept magii, świeżo zakończywszy swoją edukację, musi odrobić zainwestowane w niego przez państwo pieniądze; z tego powodu zostaje na najbliższe dziesięć czy dwadzieścia [point is: dużo] lat wysłany na dalekie zadupie, gdzie nawet miejscowego magika nie mają, w roli właśnie takowego. Co naprawi co trzeba, konsultacji w sprawie klątwy udzieli, naprawi kryształ zasilający i tak dalej...
Zadupie to zadupie, więc ludzi mało, można zarysować barwne miejscowe postaci. Wesoło. Miło. Sympatycznie.
Gdy już oswoimy się i czytelnika ze wszystkim, zaczynaj się pojawiać creepy vibes. Nasze młode magiczne zaczyna węszyć. Pojawiają się pierwsze wskazówki, aż w końcu staje się co stać się miało, czyli morderstwo. Być może pierwsze z wielu.
Czyli połączenie prowincjonalnego klimatu, możliwość sięgnięcia do kliamtów fantasy po odświeżające rozwiązania, oraz fajny setting do tajemniczych morderstw i przywoływania kthulu.

Problem:
-wymyślanie mystery plot jest hard
-how do I write opowiadanie :(

Co z tym zrobić:
-napisać!
-przerobić na sesję solową; gracz w roli owego nowoprzybyłego magika. Być może lepsze od opowiadania.
  • awatar Owca w wielkim mieście: Opowiadanie robi się tak, że siada się na tyłku i pisze. Innej opcji nie ma, i innych wymogów też nie, poza zasadami ortografii, interpunkcji i tak dalej.
  • awatar KacperK: Tak, ale jeszcze trzeba je tak napisać, by dało się czytać. :P
  • awatar Owca w wielkim mieście: A to kwestia wprawy. Tylko i wyłącznie.
Pokaż wszystkie (5) ›
 

pretender
 
pretender:

“Noc. Czas spokoju i przemocy. Czas snu, złych ludzi oraz mocy, które lepiej niech pozostaną nie nazwane. Lęk przychodzi o zmroku i odchodzi wraz z pierwszymi promieniami wschodzącego słońca. Boi się każdy, niezależnie od tego, co na ten temat mówi. W każdym z nas jest zasiany strach. Strach przed nieznanym, przed przeznaczeniem, przed śmiercią. Czasami zapominamy o nim, a kiedy indziej lęk paraliżuje nasze ruchy i myśli. Odbiera swobodę działania. Wtedy ogarnia nas jedno pragnienie: uciec jak najdalej, uwolnić się od tego uczucia. A to wszystko dlatego, aby nie odkryć, czego się boimy. Nikt nie lubi stawać twarzą w twarz z własnymi lękami i koszmarami. Mogą to być zwykłe rzeczy: cień poruszanej wiatrem zasłony, obudzony w gnieździe ptak, szum wiatru. Lecz są jeszcze inne przyczyny: nocny krzyk przeszywający mroczną ciszę, przytłumione, powolne kroki dochodzące z dachu, dźwięki nie dające się w żaden sposób przyporządkować ludziom bądź zwierzętom lub też myśli przywołujące zdarzenia, o których chcielibyśmy zapomnieć.”

 

 

Kategorie blogów