Wpisy oznaczone tagiem "ludobójstwo" (19)  

smiercjestblisko
 
Pokaż wszystkie (4) ›
 

ligaswiata
 
Jest źle, bardzo źle. Przez ostatnie 25 lat, biotechnologiczni doktorzy Frankenstein wszczepiali obce DNA do spożywczych roślin. Powszechne niebezpieczeństwa tych technik zostały szeroko obnażone. Ludzie na całym świecie, w tym wielu naukowców i rolników stanowczo się temu sprzeciwia.



Wiele krajów zakazało upraw GMO lub wprowadziło ich etykietowanie. Teraz jednak wszystko się zmienia, sprawiając, że cała ta sytuacja stanie się jeszcze bardziej nieprzewidywalna. Nowe zagrożenie jest złowieszcze i co najmniej drastyczne.

Strona GM Watch donosi o najnowszej innowacji w GMO: nowych roślinach spożywczych, które wytwarzają dwuniciowe (ds) RNA.

Za co jest odpowiedzialne RNA? Może wyciszać geny, może również aktywować nieaktywny gen.

Jeśli wyobrazić sobie strukturę genów jako panel z żarówkami, to w trakcie ich życia niektóre się zapalają (aktywacja) a niektóre geny gasną (wyciszenie). Nowe, zmodyfikowane RNA może zmienić ten proces. Nikt jednak nie wie, na czym dokładnie polega ten proces. Nikt nie wie, ponieważ nie przeprowadzono żadnych badań bezpieczeństwa. Jeśli aktywujesz lub wyłączasz geny w nieprzewidywalny sposób, to funkcje roślin lub ludzkiego ciała mogą być losowo zmieniane. Geny, które wykonują swoje zadanie mogą nagle przestać działać. Inne geny, które były wcześniej uśpione mogą wpływać na działania i wykonywanie zadań, które nie powinny być wykonywane.

[...] Jak podaje GM Watch, australijska firma, CSIRO, zaprojektowała nasiona pszenicy i jęczmienia, które usypiają geny "by zmienić rodzaj skrobi wytwarzanej przez rośliny." Opracowywane są również nowej generacji biopestycydy, działające przeciwko owadom. W tym przypadku, modyfikowane RNA może być wstrzykiwane do roślin lub nawet rozpylane. Kiedy specyficzny gen owada zostaje wyciszony owad umiera.

Film- Żywność GMO. Wykład Jeffreya M. Smitha:



GM Watch stwierdza, że istnieje wiele opublikowanych dowodów na to, że modyfikowane RNA może migrować z roślin do ciał ludzi, którzy będą je spożywali. RNA może przetrwać w produkcie nawet po gotowaniu, przechodząc proces trawienia i likwidacji w krwiobiegu.

RNA potrafi zmieniać ekspresje genów (aktywacja / wyciszenie) u myszy.

Inspektorzy bezpieczeństwa żywności w kilku krajach podpisali dokumentacje pozwalającą na wprowadzenie tej nowej technologii, zakładając, że jest bezpieczna.

To będzie jednoręki bandyta, lub ruletka, używając metafory. Kto wie jakie skutki przyniesie modyfikowane RNA dla ludzkości.

Opisana powyżej technologia jest obecnie bardzo dynamicznie opracowywana dla rozwiązań militarnych. Epigenetyka, bo o niej mowa w kontekście nowych, modyfikowanych organizmów pozwala na dynamiczne (na życzenie) przełączanie genów. Technologia ta pozwala na raptowną modyfikację organizmów żywych. Opracowywane są również obecnie leki na choroby psychiczne wykorzystujące tą technologię (można jednym słowem wywołać lub zatrzymać choroby psychiczne). Jednym słowem jest to potężne zagrożenie dla ludzi i środowiska.

Obecnie modyfikowane genetycznie rośliny wpływają negatywnie na zdrowie ze względu na wytwarzany przez nie pestycyd lub pestycyd, który wchłonęły po opryskach. Obecnie opracowywane rośliny i pestycydy pozwolą na dosłowną mutację organizmów żywych z którymi się zetkną.

"Tajny wirus" ukryty w GMO.

Pojawił się właśnie kolejny powód dla którego powinno się unikać niszczących zdrowie genetycznie zmodyfikowanych organizmów i może to być jeden z najbardziej niepokojących.

Wiemy, że konsumpcja GMO jest związana z szeregiem poważnych schorzeń, ale do tej pory z jednej rzeczy nie zdawaliśmy sobie sprawy, a mianowicie, że w zmodyfikowanych uprawach ukryty jest gen wirusa.

Przez lata, GMO zbyło świadomie i nieświadomie konsumowane na całym świecie, przy twierdzeniach Monsanto i rządu Stanów Zjednoczonych, że zmienione genetycznie rośliny są całkowicie bezpieczne, pomimo bardzo ograniczonych (lub w niektórych przypadkach żadnych) wstępnych badaniach i naukowcach ostrzegających przed zagrożeniami. Jednym z takich niebezpieczeństw, o którym się nie mówiło zostało ujawnione w niedawnym sprawozdaniu grupy nadzorującej bezpieczeństwo żywności znanej jako Europejski Urząd Bezpieczeństwa Żywności (EFSA).

Kolejny brudny sekret Monsanto.
W sprawozdaniu EFSA, które można przeczytać w sieci, można dowiedzieć się, iż naukowcy odkryli nieznany wcześniej wirusowy gen, który jest znany jako "Gen VI". To co jest niepokojące to nie tylko fakt, iż ten obcy gen znaleziono w najważniejszych uprawach GMO, około 63% ze wszystkich dopuszczonych do użytku GMO (54 z 86, aby być dokładnym), ale fakt iż może on zakłócić biologiczne funkcje żywych organizmów. W popularnych uprawach GMO, takich jak soja Roundup-Ready, NK603 i kukurydza MON810 stwierdzono obecność genu, który wywołuje fizyczne mutacje. Kukurydza NK603 również została powiązana z rozwojem masywnych nowotworów u szczurów.

Według Independent Science News, "Gen VI" hamuje również wyciszenie RNA. Jak być może wiesz, wyciszanie RNA zostało wskazane jako istotne dla prawidłowego funkcjonowania ekspresji genów. Być może bardziej miejscowo, jest to mechanizm obronny przed wirusami w roślinach i zwierzętach, jednak wiele wirusów rozwinęło geny wyłączające ten proces obronny. Independent Science News podaje, że "Gen VI" jest jednym z takich genów.

‪7 lutego 2013, odbyła się w Londynie przed Ambasadą RP pikieta, której celem było wyrażenie solidarności z protestującymi przeciwko GMO w Polsce rolnikami i poparcie ich postulatów. Rolnicy protestują m.in. przeciwko planom rządu RP wysprzedania polskiej ziemi rolnej ponadnarodowym korporacjom w celu uprawy na tej ziemi GMO (Genetycznie Modyfikowane Organizmy). Wchodzą tu w grę kapitały: holenderski, angielski, niemiecki i duński. Rząd polski, który zapewnia, że z dniem 28 stycznia 2013 r. zakazał upraw genetycznie modyfikowanych na ziemiach polskich, zezwala jednak na handel nasionami GM zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej, zalecającą uprawę GMO w ''specjalnie wyznaczonych strefach''. Na mocy tej klauzuli ziemia sprzedawana korporacjom może być użyta do uprawy roślin GM w Polsce.  


Ogólnie rzecz biorąc, istnieje pewien stopień wiedzy nt Genu VI. To co wiemy, opierając się na informacjach z raportu, to że gen:
• Pomaga montować cząstki wirusa
• Hamuje naturalną ochronę systemu komórkowego
• Wytwarza białka, które są potencjalnie problematyczne
• Sprawia, że rośliny są wrażliwe na patogeny bakteryjne
z których wszystkie są bardzo istotnymi skutkami, które powinny być dogłębnie zbadane przez niezależny zespół naukowców po wycofaniu produktów GMO z rynku w oczekiwaniu na dalsze badania na temat całego szeregu chorób związanych ze skażeniem. A to nawet nie obejmuje świadomości co do skutków jakie mogą być udziałem tego skażenia.

[...] Ponieważ coraz więcej brudnych tajemnic GMO zostaje obnażonych, daje to kolejny powód i więcej poparcia dla idei usunięcia GMO w całości od dostaw żywności.
 

ligaswiata
 
Zrobieni w Pajacyka, nabici w Sudańskie studnie

Charytatywne ludobójstwo, czyli
Humanitaryzm Prometejski

"Zła" pomoc kreowana w mediach wskazuje,że jesteś beznadziejnie biedny, głupi i skazany na łaskę darczyńcy, pana, humanitarnego kościoła i instytucji poza rządowych...

Oczywiście Twój upadek jest tylko Twoja winą głupi człowieku, przecież rząd i pracodawca oraz kościół dba o Twoja przyszłość na progu egzystencji w gettach, jakimi stały się polskie miasta i wsie...

Kiedy jesteś biedny nie zasługujesz na szczęście i luksus ani szanse poprawy swego bytu  ... więc jesteś wykorzystywany, poniżany, testowany i zabijany w imię przyszłości dla pięknych, godnych i bogatych! (masz pozostać na poziomie, do którego pozwolono Ci upaść w imię dobrobytu władzy i kast uprzywilejowanych)

Ludzie uważani i kreowani na bogów i mesiaszy są świadomymi lub nieświadomymi aniołami charytatywnej śmierci podszytej sloganami dobra i pomocy!

Szczepionki, testy medyczne, GMO, fluor, aspartam, chlor, metale ciężkie  ... Oto charytatywny światek, który pokazywany jest jako woalka ukrywająca prawdziwe oblicze kryjącej się za humanitaryzmem śmierci, poniżenia i pogłębiania biedy...

Wszystkim bogatym zależeć musi na istnieniu biedy, bezrobocia oraz patologii, ponieważ jest to najtańszy towar testowy mogący zostać użyty w statystykach, testach, eksperymentach, wojnach i robotach przymusowych...

Fundacja Batorego, WOŚP, Pajacyk, PAH, Ochojska, Owsiak, Soros, Gates, Clinton  ...  Klub Prometeuszy niosących zakamuflowana śmierć finansowana z waszych datków...

Wszyscy stawiają na medycynę i farmacje jako środek depopulacji i modyfikacji genetycznych... Publicznie celebrowane życie i setki ofiar w tle cichego pseudo humanitarnego Holokaustu  ...

Iluzja dobra chełpi się zbrodnia jako niedoścignionym osiągnięciem za pomocą środków pozyskanych od osób trzecich...To, co wydaje się być lekiem, jedzeniem, ziarnem i woda jest najpotężniejszą bronią depopulacji sterylizacji i mordu fizycznego oraz intelektualnego na świecie...

Dar serca czy spektakularny proces ludobójstwa, którego cechy i sposoby realizacji określił dr.Mengele w czasie testu, jakim była druga wojna światowa...

Wspieramy idee zła, aby ratować pieniędzmi zgubiona już kłamstwem i degeneracja dusze... Prosty sposób odkupienia win zbiórka publiczna, pomoc kotkom, pieskom, dzieciakom... podczas gdy śmierć, bieda i głód istnieje obok większości z was... Niezauważana jak cichy wyrzut sumienia...

...Liczy, się prestiż, wyjściowy garniturek, kościelny szyk, szeroki uśmiech i słowo pomagam na ustach celebrytów, dotuje i na koniec roku odpisuje... Odpisując sobie z funduszu socjalnego kolejne zera na charytatywność i za aukcja WOŚP...

"Karmimy" trzeci świat, "uprawiami" GMO i gasimy pragnienie "woda" z fluorem, jałowimy i sterylizujemy pola i Kobiety... a świat przecież potępił faszyzm i komunizm kontynuując pod przykrywka humanitaryzmu ich słuszne dla władzy idei rodem z łagrów i obozów masowej zagłady...

Poimy świat fluorem i karmimy aspartamem, szczepimy szczepionkami z metalami ciężkimi... Humanitaryzm... Więc czyż dr.Mandela nie był humanitarna gwiazda, Prometeuszem, istota świetlistą  ? robił to samo, co wasi dzisiejsi bohaterowi... Nie tylko ich szanujecie, dotujecie, ale także przyklaskujecie ich osiągnięciom wynosząca ich do statusu wybitnych jednostek niosących ratunek malutkim! Kłamstwo i drugie dno pozostaje nie odkryte dla dobra społecznego !

Biedni, malutcy, głodni, chorzy, bezrobotni, bezdomni, złodzieje chleba i wody nie byli by tym czym się stali gdyby nie postępujący proces grabieży ziemi, wody, złóż naturalnych oraz idea hierarchizacji ... włączono kult posiadania, który decyduje za pomocą siły i pieniądza o życiu i śmierci!

(Daj komuś pole, krowę, kilka kur i zdrowe Ziarno oraz studnie nie każ mu płacić podatków i daj mu wolność w sferze duchowej a nigdy więcej świat nie pozna, czym był głód bieda i bezrobocie...)

Tak tworzono fałszywa historie, skrzywiony obraz prawdy, idei humanitarnego ludobójstwa, bezpłodności i kaźni, jaka spada na kraje trzeciego świata, Azji i biedotę całego świata!

Bohaterowie za zeta stają się współwinni ludobójstwa finansowanego z waszych podatków i akcyz za leki... Wspomagacie korporacje farmaceutyczne, charytatywne kartele wysługujące się siła naiwnych wolontariuszy...

Zapalmy ofiara humanitaryzmu świeczkę, ale nie wystawiajcie jej zwyczajem szabasu w oknie, bo do tego namawiają was ludzie pokroju Owsiaka, Komorowskiego czy Kaczyńskiego...

Unikajcie idei ognia tak popularnej w kościele polityce i humanitaryzmie, bowiem jest to początek odrodzenia okultystycznej idei wiecznego ognia...

Zapalcie świece w waszych sercach, aby rozświetliła wam drogę...

Jeśli chcecie pomagać pomóżcie jednemu konkretnymi dziecku, człowiekowi lub zwierzęciu potrzebującemu waszej pomocy...

Taka społeczna pomoc ma większa wartość niż zbiórki publiczne i akcje humanitarne... Prowadzące do patologii...która media ukażą wam jako spektakularny sukces...

Fajnie jest pooglądać miraż kolorowych obrazków, krzyków, głodujących ludzi i uśmiechniętych bohaterów... Fajnie, ponieważ dano wam szanse wyłączenia głosu duszy i w zamian za datek w postaci kilku srebrników za pomocą lepszej statystyki zapominacie o swoim człowieczeństwie i empatii...

Poczujcie głód biedy, zakosztujcie życia dzieci z rodzin patologicznych, odwiedźcie osoby starsze, zaopiekujcie się realna istota, której cierpienie wywoła w was prawdziwy ludzki odruch - realnej pomocy!

Jeśli będziecie  potrafili sami pomagać nikt nie zmanipuluje obrazu waszej pomocy nigdy nie wykorzysta waszych pieniędzy lub nie wykorzysta ich przeciwko wam samym za pomocą testów prowadzonych na najbiedniejszych!

Wojciech Dydymus Dydymski
Liga Świata
 

ligaswiata
 
Jak to się robi: JudeoPolonia, czyli jak Tusk i Kaczyński napluli Tobie w twarz

Co roku w Polsce pomimo panującej w rodzinach miłości i zgodności z powodu biedy, do,której doprowadził pseudo Polski a właściwie należałoby napisać syjonistyczno - masoński rząd odbiera się rodzicom ich dzieci, a właścicielom ich firmy i majątki  ...

(pamiętajcie, że Polskę obiecano syjonistom - zamiast Izraela już w 1914 roku... To Polska miała być gniazdem rodowym Żmij chazarskich)

Jak działa proceder podobny do tego, jaki wstępnie przetestowali Niemcy na narodach europy podczas drugiej wojny światowej - germanizacja (obecnie talmudyzacja) ?!

Jest to niesłychanie proste...
Ponieważ zakamuflowane i prawie idealnie strzeżone wzorce zachowań są powielane na całym świecie za przyzwoleniem fałszywych rządów, których rodowody sięgają chazarskiej konspiracji  ...

1. W Izraelu działają legalne komórki zbierające dane na temat rodzin żydowskich zabitych (przez samych syjonistów w mundurach armii niemieckiej i rosyjskiej) w latach 1918-1945.

Dane tych rodzin udostępniane są służba specjalnym,które tworzą z nich użyteczne narzędzie przejmowania majątków oraz tworzenia fałszywych osobowości użytecznych syjonistom.

Warto zwrócić uwagę na słowo: „syjonista".

Syjonista to nie jest prawdziwy Żyd w rozumieniu kanonu religijnego, narodowościowego czy wyznaniowego... Jest to okultysta, posługujący się ideologią państwa globalnego oraz słowem Talmudu babilońskiego.

2. W Polsce, Rosji, Niemczech, USA, Anglii...Za pomocą fałszywych danych personalnych potwierdzających przynależność do wymordowanych (przez syjonistów) rodzin żydowskich przejmuje się własność użytkową, grunty, mieszkania, zakłady pracy, fabryki a nawet koncerny...

3.Od tysiąclecie do walki w imię zwycięstwa kobiety chazarskie (dziwki, które potrafią mówić to, co chcecie usłyszeć, manipulować, udawać...) manipulują gojami w celu pozyskania ich jako elementu informacyjnego w prowadzonej przez siebie grze...

Osoby takie stają się narzędziem syjonizmu - masonami, członkami tajnych bractw - użytecznymi idiotami i informatorami, oraz elementem rozpłodowym, który pozwala wydać na świat z chazarki masońskiego półkrwi bękarta... (stąd umiłowanie do czystości krwi, filmów o wampirach, rasie panów etc)

4. Obecnie, aby przyspieszyć przejęcia wielu państw wprowadza się elementy podobne do tych, jakie zwane były podczas drugiej wojny światowej germanizacja:

- w Korei wprowadza się obowiązkowa naukę Talmudu
- siłowe wprowadzenie organizacji podtrzymujących mit holokaustu i anty semityzmu narodów rdzennych (prawo tworzone przez syjonistów utrwala znaczenie słów tarcz chroniąc przestępców i dewiantów przed krwawa zemsta)
- w Polsce, Rumunii, Bułgarii... Poprzez obniżenie standardów życia odbiera się rodzicom ich dzieci i oddaje tzw.: Nowym Polakom czy Nowym Bułgarom...
Tzw.: Nowi Polacy... To osoby, których historia życia, nazwiska... Zostały wykreowane przez służby specjalne. Osoby te napływają do Polski... W sposób planowy min: wraz z emigracja rdzennych Polaków na zachód...

5.Już w Izraelu syjoniści wybierają z długich list dzieci,które ich interesują pod względem  :
- Wychowania w duchu talmudu
- Mordu Rytualnego

Wszystkie te dzieci pochodzą z rodzin, przeciwko,którym prowadzi się rozprawy przed sądem rodzinnym lub z rodzin dysfunkcyjnych, rozbitych, niepełnych...

6.Polskie sady, służby specjalne, administracja rządowa,wojewódzka, regionalna i pozarządowa...Są w pełni świadome swych poczynań... Bowiem nikt, kto jest czystym obywatelem RP nie będzie pracownikiem tych instytucji...

Wasze dowody osobiste PESELE, oraz kod zawarty na samym dole rewersu tzw.: dowodu osobistego  określają  wasza użyteczność,przynależność narodowa, podobieństwo do innych osób  ... Pogłębi to dowód oparty na chipie RFiD,oraz coraz powszechniejsze dostęp do technologii opartej na zakamuflowanym niewolnictwie... Przyjmowanie piętna bestii to element podporządkowania wobec systemu...

Min. Zwiększając ilość osobową administracji tuszuje się liczbę osób bezrobotnych rdzennego pochodzenia...

7. Sterylizacja narodów rdzennych poprzez lekarzy, lekarstwa, szczepionki, badania, odzież i tanią żywność oraz opryski bio chemiczne.

8. W Polsce tuż obok nas żyje 6 milionów syjonistów udających Polaków, polityków, księży, urzędników, waszych szefów, znajomych i przyjaciół...

Strzeżcie się zarazy... Której chcieli się pozbyć Egipcjanie, Rzymianie, Francuzi, Rosjanie... Oto Plaga, która pustoszy wasz kraj, pola, domy, niebo, głowy, prawa i żołądki!

Jeśli przypatrzycie się plagom egipskim zmieniając tylko ich nazwy na jedno słowo: syjonizm, znajdziecie rozwiązanie nie tylko starożytnych zagadek, ale również zagadek wojen i rewolucji ostatnich dwóch tysięcy lat...

Wojciech Dydymus Dydymski

P.s. celem pierwszo planowym każdego Polaka powinno stać się zarżnienięcie jak największej ilości chazarskich wampirów.
Tusk, Kaczyński, Komorowski, Palikot, Michnik, Borowski,  Miller... Muszą zostać wdeptani w ziemię... naszą ziemię! Nie szukaj SSmanów w historii, bowiem możesz ich dostrzec, na co dzień... Bieda, głód, śmieciowe jedzenia i praca za jałmużnę na podatki i jedzenie - JudeoPolonia!
 

ligaswiata
 

Bardzo ważna informacje podał pan Aleksander Barkaszow w roku 1994 lider partii o nazwie Rosyjska Jedność Narodowa . W wypowiedzi dla życia Warszawy z 4 października 1994r. stwierdził-. Wiem jaka tragedia jest dla was sprawa katyńska, ale oświadczam :

polskich oficerów nie rozstrzelali Rosjanie. Sprawdzaliśmy przynależność etniczną enkawudzistów -wykonawców wyroku . Wszyscy byli żydami i wypełniali rozkazy sobie podobnych, stojących wyżej w ówczesnej hierarchii.Rosjanie sa z natury przyjaźnie nastawieni do Polski.

Szokujące wyznania - Izraelska prasa donosi o żydach, którzy wymordowali Polaków (tłumaczenie z ameryk.;Trust at Last; nr 336)

Do wymordowania Polaków w Katyniu , Stalin wybrał żydów.W rezultacie paktu nazistowsko sowieckiego z 1939 roku Sowieci zajęli wschodnia , a Niemcy zachodnia połowę Polski .Tajna policja Stalina, NKWD (dzisiaj zwana KGB) systematycznie przeczesywała miasta znajdujące sie pod jej kontrola .Miała rozkazy, aby dokonywać obławy na wszystkich tych, którzy mogli być antykomunistycznymi działaczami w przeszłości.

Aresztowali jakies 15.000 Polaków. Około 10.000 stanowili oficerowie armii polskiej, pozostałe 5.000 to cywile : lekarze , prawnicy, dziennikarze ,przemysłowcy ,biznesmeni, profesorowie wyższych uczelni, księża , a nawet nauczyciele szkół średnich  Przetransportowano ich do trzech obozów koncentracyjnych w Rosji . Znamy jedynie los więźniów z obozu w Kozielsku ,ponieważ ich ciała odkryte zostały w Katyniu przez Niemców w 1943r. Sowieci ostatnio przyznali się do swojej odpowiedzialności za te ohydna zbrodnie ,po próbie przypisania jej Niemcom , w ciągu minionych 46 lat.

Stalin był przekonany ,że ci wykształceni przywódcy polscy moga pierwszego dnia przeszkodzic jego planom skomunizowania okupowanego terytorium. Stanowili utalentowana elitę narodu, co automatycznie czyniło ich niebezpiecznymi dla stalinowskich planów zniewolenia kolejnego podbitego narodu.

KTO ZAMORDOWAŁ POLAKOW ?

Rzez 15.000 niewinnych ludzi jest makabrycznym zadaniem nawet dla najbardziej zatwardziałego oprawcy .Stalin zwrócił się do głowy tajnej policji sowieckiej ,żyda Ławrentija Berii. Obaj przedyskutowali masowe morderstwo i zdecydowali ,¿e powinno to być wyłacznie zadaniem żydów, którzy zajmowali czołowe stanowiska w tajnym aparacie. Ich odwieczna nienawiść do katolickich Polaków była powszechnie znana.

Polakom w Kozielsku powiedziano, że będą odesłani do domu jako wolni ludzie . Pozwolono im radośnie to uczcic w noc poprzedzajaca ich wyjazd pociagiem. Salwy i okrzyki do zobaczenia w Warszawie wypełniły powietrze. Wkrótce jednak przestali się usmiechac, kiedy odkryli, że pociągi zmierzały na wschód , a nie na zachód, i że byli pod ścisłą strażą.

W momencie, gdy pociag zatrzymał sie na ostatnim przystanku na stacji Gniazdowo,blisko lasku katyńskiego, przera¿enie ogarneło polskich wiezniów .Ich samych pozamykano w budach w ciężarówkach i zawieziono do chat drwali. Skazani na zagładę ludzie byli brani po trzech do tych chat.

Odbierano im reszte własnosci jak zegarki, obraczki itd. Następnie zabrano ich do olbrzymich dołów i to co zobaczyli musiało być horrorem przekraczającym wszystkie horrory. Na dnie, leżeli ich towarzysze, którzy opuscili pociag przed nimi. Ciała leżały jedne na drugich, przy czym każda następna warstwa ciał ułożona była w przeciwna stronę , jak sardynki.

Mała grupa żydów stała w głebokich kałużach krwi , cierpliwie czekajac na następna partie ofiar wpadających do dołu.Miały byc umieszczone na wierzchu innych ciał , tak, by zrobić miejsce dla wciśnięcia wiekszej ilosci warstw, których było 12. Niektórzy Polacy opierali się , gdy żydzi próbowali wiązać ręce z tyłu. Innym zarzucano płaszcze na głowy i wiązano z przodu . Niektórym wypełniano usta trocinami ,które NKWD uznało za skuteczny sposób kneblowania ofiar. Ich bowiem okrzyki mogły spowodować dodatkowy opór innych grup trójkowych czekajacych w ciężarówkach na ostatni spacer do chaty.

Niektórych znaleziono z ranami po bagnetach z tyłu i na piersiach , do innych oddano kilka strzałów , zamiast regularnego pojedynczego w tył głowy. To pokazuje , że walczyli przed śmiercią do konca. .W sumie 4253 ofiary pochowano w Katyniu i Polacy domagają sie ujawnienia miejsca spoczynku pozostałych 10.000 ofiar. Ostatni rozdział tej odrażającej zbrodni jest jeszcze do opowiedzenia.

ŻYDZI,KTÓRZY MORDOWALI POLAKOW W KATYNIU

Izraelski dziennik Maariv ukazał światu nazwiska sowieckich oficerów NKWD zamieszanych w zbrodnie katyńską. Polski żyd Abraham Wydro , który obecnie mieszka w Tel Avivie (Maariv 21 lipiec 1971r.) zgodził sie na wywiad, ponieważ chciał ujawnic sekret Katynia zanim umrze. Opisał spotkania z trzema oficerami żydowskimi z NKWD wojskowym obozie wypoczynkowym w Rosji. Powiedzieli mu ,iż osobiście uczestniczyli w mordzie na Polakach w Katyniu.

Byli to major Joszua Sorokin, płk Aleksander Susłow , płk Samyun Tichonow.Susłow wymógł na Wydro obietnice ,że nie ujawni tej historii, aż 30 lat po jego śmierci, ale sam Wydro zadecydował, że może nie żyć tak długo.

Major Sorokin zwierzył sie Wydro ,że świat nie uwierzy , w to czego byłem świadkiem . Wydro powiedział gazecie : żydowski major w służbie sowieckiej NKWD i dwóch innych oficerów bezpieczeństwa przyznało mi sie, że okrutnie zamordowali tysiace polskich oficerów w lasach katyńskich. Susłow powiedział do Wydro chce powiedzieć ci o moim życiu ,tylko tobie, ponieważ jesteś żydem i chyba mo¿emy sobie mówić wszystko! Nie chce robić miedzy nami żadnych podziałów … zabiłem Polaków moimi własnymi rekami!

Wystrzelałem ich osobiście . Cześć tej historii jest odtworzona na tej samej stronie obok fotografii Wydro . Interesujące jest, że w Katyniu zabito także kilku żydów. Sowiecka policja była rozważna i działała selektywnie wobec 15.000 aresztowanych. Dzisiaj wiadomo, że co najmniej 10% żydów popierało Bund, który przekształcił się w Komunistyczna Partie Polski. 20% tych, którzy nie popierali Bundu było traktowanych jak reszta Polaków. Polityka Stalina zmierzała do zadanie śmierci wszystkim tym , którzy mogli w jakikolwiek sposób przeszkodzić komunizmowi.

Stalin wyznaczył żydów do prowadzenia obozów koncentracyjnych Gułag.

(Trwa ładowanie załączników…)

 

ligaswiata
 
Chemtrail to opryski dokonywane przez samoloty, przelatujące najczęściej na pułapie 5-10
tysięcy metrów, bardzo charakterystyczne i dobrze widoczne....
Mianem oprysków typu ‘chemtrail’ określamy oprysk, dokonywany przez samoloty,
przelatujące najczęściej na pośrednim pułapie (5 000 – 10 000 m), bardzo charakterystyczny i
dobrze widoczny z ziemi. Coś, co początkowo wygląda jak nienaturalnie duża i gęsta smuga
kondensacyjna, nie rozwiewa się jednak, w przeciwieństwie do tej ostatniej (trwałość smug
kondensacyjnych, o ile w ogóle się pojawiają, do czego to niezbędna jest dostatecznie niska
temperatura oraz odpowiednia wilgotność, nie przekracza, w ekstremalnych przypadkach, 2
minut). W przeciwieństwie do chmur wiatr jej niemal nie przemieszcza (przemieszcza bardzo
wolno), a jedynie ‘rozciąga’, co można przyrównać do zjawiska rozciągania waty szklanej:
oprysk, zupełnie inaczej, niż wszystkie znane ludzkości typy chmur, ma strukturę włóknistą,
którą zachowuje nawet pomimo intensywnego rozrzedzenia. Również samoloty, dokonujące
owych oprysków, latają zupełnie inaczej, niż maszyny pasażerskie: przeloty dokonywane są
najczęściej nad obszarami gęsto zamieszkałymi, wielokrotnie powtarzane przez te same
maszyny, które po dokonaniu przelotu zawracają i kontynuują. Samoloty stawiają swego
rodzaju zaporę z oprysków w formie kratek, krzyży, siatek, czy rzadziej – półkoli. W ten
sposób błękitne niebo nabiera mglistego, mleczno-szarego odcienia [1,2].
Co ciekawe, można łatwo to zaobserwować, używając bardzo silnie przyciemniających
okularów (poziom IV w IV-stopniowej skali) w słoneczny dzień. Oczom naszym ukaże się
wówczas w miejscu, gdzie niebo wydaje się ‘w sumie całkiem normalne’ wzór bladych,
przypominających rozciągniętą watę szklaną chmuro-podobnych włókien, rozciągających się
w równoległych liniach na obszarze wielu kilometrów kwadratowych nieba. Słońce, świecące
przez taką ‘polimerową mgłę’ tworzy charakterystyczny efekt ‘halo’, niespotykany na
czystym niebie, a także inne zjawiska [11].
2. HISTORIA.
2.1. WCZESNE EKSPERYMENTY
Zakładające m.in. użycie samolotów (i innych urządzeń, rozstawionych na ziemi/morzu –
okrętów, rozpylaczy etc., w celu dokonywania oprysków niczego nie spodziewającej się
ludności, które (przynajmniej częściowo) wyszły na światło dzienne, to te, dokonywane w
Wielkiej Brytanii w latach 1940 – 1979. Brytyjskie Ministerstwo Obrony przyznało, co
następuje:
Pod przykrywką oceny zagrożenia sowiecką bronią biologiczną, używając jako
obligatoryjnego wyjaśnienia przed opinią publiczną badań nad pogodą i klimatem, rozpylano
między innymi następujące czynniki:
a) związki kadmu w latach 1955 – 1963, na obszarze większej części Anglii (pomimo
ówczesnych oficjalnych twierdzeń o jego nieszkodliwości, już w czasie II WŚ uznawany był
za broń chemiczną; jest jednym z czynników, wywołujących raka płuc);
b) E. coli i B. globigii, w celu symulowania B. antracis (wąglika) w latach 1961 – 1968, na
obszarze południowego wybrzeża, zamieszkanym przez ponad milion ludzi;
c) S. marcescens, fenol i symulant wąglika w latach 1971 – 1975, w południowym hrabstwie
Dorset;
d) przyczepianie patogenów do sieci pajęczej i badanie ich rozprzestrzeniania się na terenach
zamieszkanych w latach 1964 – 1973;
e) B. antracis (wąglika!) w latach 40. i 50. XX w., na Szkockim i Karaibskim wybrzeżu
(wyspa Gruinard u wybrzeża Szkocji została tak poważnie skażona, że nie mogła być
zamieszkana aż do lat 80.!);
W efekcie doszło do milionów przypadków problemów zdrowotnych, defektów
genetycznych, chorób płuc i układu nerwowego o skali epidemii na przestrzeni lat. Pomimo
to, ustami rzecznika prasowego, Ministerstwo Obrony stwierdza kategorycznie: „Niezależne
raporty poważanych naukowców pokazują wyraźnie, że nie było żadnego zagrożenia zdrowia
publicznego w wyniku owych testów, które przeprowadzano, by chronić społeczeństwo. (…)”
W odpowiedzi na pytanie, czy obecnie podobne testy są przeprowadzane, Pani rzecznik
stwierdza, co następuje: „(…) Nie należy do naszej polityki dyskutowanie aktualnie
przeprowadzanych badań” [3].
2.2. TRAKTAT ENMOD
Powstawał w latach 1976–1978. Z założenia miał powstrzymać rozwój broni
konwencjonalnych i niekonwencjonalnych. Był odpowiedzią na takie projekty, jak,
zakończone pełnym sukcesem, sianie chmur w Wielkiej Brytanii czy Wietnamie (do dziś
używa się np. jodku srebra w celu oczyszczania nieba z chmur – vide: Igrzyska Olimpijskie w
Pekinie), masowe użycie śmiertelnie toksycznych defoliantów (vide: Agent Orange korporacji
Monsanto) i in. Choć nie wymieniono w nim żadnego konkretnego systemu czy technologii,
zobowiązywać miał on do nie używania “(…) technologii czy broni, które mogą mieć
poważny i długotrwały wpływ na środowisko (…)”. Celem głównym traktatu było, jak je
określono, zakazanie broni pogodowych. W związku z owym traktatem pojawiły się poważne
wątpliwości: nade wszystko brak sprecyzowanych technologii stwarzał furtkę ku ich
wykorzystaniu [4].
2.3. TRAKTAT TREATY ON OPEN SKIES
Powstał we wczesnych latach 90. XX w., ostatecznie wszedł jednak w życie dopiero
01.01.2002 r. Został ratyfikowany przez 34 państwa; obszarem zasięgu obejmuje niemal całą
północną półkulę – Amerykę Północną, oraz północną część kontynentu Euroazjatyckiego.
Jego celem było umożliwienie maszynom państw, które ratyfikowały traktat, na
nieograniczone, nielimitowane korzystanie z przestrzeni powietrznej pozostałych krajów
ratyfikujących. W praktyce oznacza to, iż samoloty USAF mogą, bez żadnej kontroli i
nadzoru, wkraczać w polską przestrzeń powietrzną. Lot taki nie musi być kontrolowany,
monitorowany, zaś jego cel – weryfikowany. Oficjalnym jego celem jest umożliwienie
wzajemnej kontroli przestrzeni powietrznych oraz działań naziemnych [5].
W związku z dokonywaniem oprysków chemicznych, pojawia się podejrzenie, iż traktat ów
był czynnikiem, który umożliwił ich skuteczne wykonywanie (pojawienie się samego
zjawiska i jego eskalacja pokrywają się jednoznacznie z wejściem w życie rzeczonego
traktatu). Jako porównania można tutaj użyć polityki, stosowanej przez oddziały prewencyjne
i ochrony w warunkach sytuacji ryzykownych – by zminimalizować czynnik psychologiczny
relacji międzyludzkich, wynikający ze znajomości ludzi, z którymi ma się styczność, posyła
się oddziały, by nawzajem pacyfikowały swoje regiony. Kolejnym ważnym argumentem,
przemawiającym za taką rolą traktatu jest fakt, iż w dobie superprecyzyjnej obserwacji i
komunikacji satelitarnej, dalece wykraczającej poza możliwości jakiegokolwiek systemu
konwencjonalnego, zlokalizowanego w atmosferze (samoloty) tego typu porozumienie jest, z
technicznego punktu widzenia, pozbawione sensu.
2.4. PROJEKT USTAWY HR 2977 IR
Zaproponowany przez Sen. Kucinicha Izbie Reprezentantów Kongresu USA w październiku
2001 roku. W wyniku ataków z 11 września, jak i zapowiadanej Wojny z Terroryzmem, a
także szeregu odtajnionych jawnych pogwałceń prawa międzynarodowego, w tym ENMOD,
w latach poprzednich jak i bieżących, pojawiła się konieczność precyzyjnego zakazania
wykorzystania poszczególnych technologii. Projekt ustawy zobowiązuje instytucję
Prezydenta USA do podjęcia radykalnych kroków w celu powstrzymania i anulowania
bieżących programów, tak w USA jak i poza jego granicami, a także zapobieżenia
ponownemu ich wykorzystaniu w przyszłości. Wśród postulowanych do zakazania
technologii (których istnienie oficjalnie potwierdził Kongres USA (!!!), zaś nieoficjalnie –
wielu senatorów), są:
a) “(…) Urządzenia, zdolne niszczyć obiekty w przestrzeni kosmicznej, nad ziemią i na Ziemi
przy pomocy: wystrzeliwania w cel pocisków, detonacji w pobliżu owych obiektów ładunków
wybuchowych, kierowania weń wiązek energii: molekularnej, atomowej, subatomowej,
promieniowania elektromagnetycznego, plazmy, promieniowania ELF i ULF oraz innego nie
wymienionego lub jeszcze nie rozwiniętego systemu (!!!);
b) (…) Bronie, mające na celu niszczenie, zabijanie, okaleczanie osób, życia biologicznego,
zdrowia psychicznego i fizycznego, psychicznego i ekonomicznego dobrobytu osoby
poprzez: ulokowane na ziemi, morzu lub w przestrzeni kosmicznej systemy, wykorzystujące
szeroko pojęte promieniowanie (w tym elektromagnetyczne), psychotroniczne, dźwiękowe,
laserowe lub inne energie, skierowane przeciwko osobom bądź populacjom w celach wojny
informacyjnej, kontroli nastroju/samopoczucia, kontroli umysłów rzeczonych osób i populacji
(!); systemy rozpylania czynników biologicznych i chemicznych w pobliżu osób – rzeczone
terminy odnoszą się do takich egzotycznych systemów broni, jak: bronie psychotroniczne,
elektroniczne i informacyjne, opryski typu ‘chemtrail’ (!!!), umieszczane na dużych
wysokościach technologie ELF i ULF, plazmatyczne, dźwiękowe, ultradźwiękowe i
elektroniczne systemy uzbrojenia, systemy broni laserowej, strategiczne, wizualne, taktyczne
i pozaziemskie (!!!) oraz chemiczne, biologiczne, środowiskowe, klimatyczne i tektoniczne
bronie (…)” [6].
Projekt ów cudownym zbiegiem okoliczności, po przerwie halloweenowo– świątecznonoworocznej,
w styczniu 2002 roku, przeobraził się w Projekt Ustawy HR 3616 IR, który w
zasadzie różni się od poprzednika tylko tym, że nie ma w nim ani śladu po liście technologii,
które mają być wycofane z użytku i zakazane… innymi słowy, podobnie jak ENMOD,
zakazuje… tylko, że zasadniczo nie wiadomo, czego. Dzięki zachowaniu zaś klauzuli, że
“(…) nie można uznać za zakazane tym traktatem przeznaczanie funduszy na : (1) eksplorację
kosmosu (2) badania kosmosu i rozwój (…)” (rozwój czego?) “(…) (3) testowanie,
wytwarzanie I produkcja, nie związana ze zlokalizowanymi w kosmosie systemami i
broniami (…)” (czyli jeżeli bronie są zlokalizowane na Ziemi…? Swoją zaś drogą, o jakie
bronie właściwie chodzi? “(…) (4) cywilną, komercyjną, obronną działalnością” (no cóż,
obecnie też ‘bronimy się przed terroryzmem’, III Rzesza broniła się przed ‘polską agresją’,
zaś powstanie Monsanto technologii kosmicznych to żaden problem…). Sam senator nabrał
wody w usta, o niczym nie pamięta – ani o wersji oryginalnej, ani o nowej, która
nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności od 8 lat krąży w mrocznych zakamarkach procesu
legislacyjnego – ponadto także wszystkie pytania obywateli, zainteresowanych losem ustaw
odsyła do… asystenta, który zaniósł wydruk dokumentu do urzędu i automatycznej sekretarki
[7].
Warto pamiętać, iż nadmienione cztery punkty stanowią jedynie kilka spośród wielu
wydarzeń, które wpisują się w historię, kryjącą się za pokrytym dziwną, szarą mgiełką oraz
złowróżbnymi liniami niebie, które obserwujemy od kilku już lat nad naszymi
głowami. Ciekawym polecam znacznie obszerniejsze kalendaria i kompendia, zawarte
w przypisach [9,10,13].
3. BADANIA WSPÓŁCZESNE
Dokonano współcześnie niewielu badań i pomiarów, ale istnieje dostateczna ich ilość, by
można było dokonać analizy składu oprysków oraz postawić tyle wstępną, co jednoznaczną
diagnozę nt. ich faktycznego składu chemicznego oraz, rzecz jasna: celu owych oprysków.
Doniesienia: Według doniesień z całego świata, zaobserwowano we wszystkich opryskach
istnienie tajemniczych włókien (oraz zdającej się mieć z nimi powiązania tzw. chorobie
morgellonów [12]). Po odesłaniu zebranych w USA próbek do agencji rządowej
(odpowiednik polskiej Agencji Ochrony Środowiska i Sanepidu), próbki owe… zaginęły, zaś
w odpowiedzi na ponaglenia, instytucja… odmówiła badania, jak również zwrotu próbek
[13].
Pośród niezależnej obserwacji samych włókien oraz zawartości opadów po opryskach
znalazły się między innymi następujące: 1) olbrzymie ilości obumarłych czerwonych
krwinek; 2) wielkie stężenia nietypowych metali, w tym aluminium, baru, żelaza i in.; 3)
gwałtowny wzrost pleśni i mikroorganizmów, nawet na śniegu. Pośród efektów stale
wymienia się: 1) powikłania i gigantyczny wzrost ilości zachorowań na przypadłości układu
oddechowego, 2) ogólny spadek odporności połączony z bardzo złym samopoczuciem –
dominuje ciągłe znużenie, bóle głowy, nudności, senność, zaniki pamięci [2-6].
Jednym z najważniejszych, współcześnie dokonanych pomiarów jest publicznie udostępniony
pomiar stężeń poszczególnych jonów metali w zawartości filtra HEPA, dokonany w USA na
prywatne zlecenie z próbek, zebranych w maju 2008 roku. Na jej podstawie możemy pokusić
się o analizę składu takich oprysków (a przynajmniej tego, którego zawartość poddano
analizie) [8].
4. ANALIZA SKŁADU OPRYSKÓW
Jeżeli weźmiemy pod uwagę powyższe wyniki [8] jako uśrednioną analizę składu oprysków
(ponieważ niestety innych aktualnie nie posiadamy), a także doniesienia i dane, pochodzące z
szeregu różnych badań, wykonanych na pozostałościach oprysków (m.in. olbrzymie ilości
zaobserwowanych posklejanych, martwych czerwonych krwinek pomiędzy włóknami typu
‘morgellon’, wykorzystywanych p.podobnie jako czynnik do transportowania patogenów), to
wówczas możemy pokusić się o prostą analizę ich składu.
4.1. ETAP 1
Spójrzmy, co można jednoznacznie wyciągnąć z powyższego wykresu: (pierwiastki, których
stężenie jest wyraźnie podwyższone i wykraczające poza normę):
- Glin (Al), 5120% normy (!!); Ch
- Bar (Ba), 44 480% normy (!!!); Ch
- Bor (B), 1310% normy (!!); Ch
- Wapń (Ca), 16 600% normy (!!!); CK, Ch
- Chrom (Cr), trudne do ustalenia procentowo – 28.2 mg/kg wobec ilości śladowych w próbie
kontrolnej (!!!); Ch
- Miedź (Cu), 7880% normy (!!); CK
- Żelazo (Fe), 33 600% normy (!!!); CK
- Potas (K), 3172% normy (!!); CK
- Magnez (Mg), 4320% normy (!!); CK
- Mangan (Mn), 11 240% normy (!!!); CK
- Sód (Na), 2548% normy (!!); CK
- Nikiel (Ni), 672% normy (!); Ch
- Ołów (Pb), 202% normy (!); Ch
- Krzem (Si), 408% normy (!); WM?
- Stront (Sr), 4900% normy (!!); Ch
- Wanad (V), 1248% normy (!!); Ch
- Cynk (Zn), 1186% normy (!!); CK
4.2. ETAP 2
Możemy teraz, mając dostępne dane liczbowe, skonfrontować je z istniejącymi doniesieniami.
Możemy wysunąć na ich podstawie następujące podejrzenia:
1. Czerwone krwinki. Czynniki, oznaczone w powyższej kolumnie jako CK
wskazują jednoznacznie na obecność pozostałości rozkładu czerwonych komórek i,
prawdopodobnie innych komórek/organizmów jednokomórkowych (doniesienia o
obserwowaniu m.in. w Polsce pleśni na śniegu i pomiędzy włóknami, a także badań oprysków
z USA, które również sugerowały wysoką zawartość zarodników pleśni). Czerwone komórki
stanowiłyby dla patogenów idealną pożywkę, tj zawierającą źródło cukrów i azotu (białka i
cukry, zawarte w c.k., których jednak istnienia to badanie nie może potwierdzić – niezbadane
stężenia węgla i azotu), a także, co równie ważne – kationów metali. I tak dowodami
koronnymi są: a) stosunek stężenia potasu i sodu (1.24:1) – podstawowym elektrolitem
wewnątrzkomórkowym jest potas, sód zaś – zewnątrzkomórkowym, co sugeruje, że możemy
tu mieć do czynienia TYLKO z wylaną zawartością WNĘTRZA komórek; b) stężenie żelaza
(z rozpadu hemoglobiny); c) stosunek stężenia żelaza i miedzi – białka szlaku przepływu
elektronów oraz układów rozkładu wolnych rodników, niezwykle istotne dla działania c.k.,
zawierają kationy miedzi, obok kationów żelaza (stężeniowo jednak znacznie ustępując
ilościom żelaza, zawartym w hemoglobinie, wypełniającej całą niemal c.k.); d) stężenia
magnezu, manganu, cynku, a także część zaobserwowanej ilości wapnia – podstawowych
kationów metali, obecnych w centrach aktywnych większości enzymów, jak i w cytoplazmie,
niezbędnych dla funkcjonowania każdej żywej komórki.
2. Dodatkowe czynniki chemiczne (Ch), istniejące w określonych celach w owym
chemicznym koktajlu. Wg kolejności:
a) glin – niezwykle toksyczny, przy trwałej ekspozycji powoduje zaburzenia pamięci oraz
procesów myślowych, wynikiem długotrwałej akumulacji jest choroba Alzheimera (podstawa
działania: symetryczne molekuły zdeprotonowanego pseudokwasu glinowego jako
symetryczne, będą dążyć do substancji niepolarnych, jak środowisko osłonek neuronów,
gdzie ich ładunek ujemny będzie hamował przepływ kationów (K+, Na+) i tym samym
zaburzał przewodnictwo nerwowe);
b) bar – silnie reaguje z wodą; powoduje zaburzenia równowagi wapniowej, wypierając wapń
z jego związków i wiążąc się trwalej od niego – prowadzi to do ogólnego osłabienia
organizmu, szczególnie układu odpornościowego i układu ruchu – mięśni i kości (mechanizm
działania: różnica elektroujemności); podobną rolę, lecz dużo mniej efektywnie, może pełnić
stront, który jednak z kolei ma wyższy udział izotopu promieniotwórczego;
c) nikiel – silny alergen, podrażnia układ odpornościowy do gwałtownej reakcji – ostatecznie
prowadzi to do jego osłabienia i ciągłych stanów nadaktywności (mechanizm działania:
różnica elektroujemności i podobieństwo/jego brak do innych kationów metali);
d) ołów – powoduje ołowicę – szczególny przypadek zatrucia metalami ciężkimi; odkłada się
głównie w kościach, m.in. wypierając wapń; podobnie, jak rtęć, wykazuje tendencję do
tworzenia wysoce toksycznych związków, jego akumulacja prowadzi do wzrostu ilości
poronień, urodzeń z ciężkimi efektami genetycznymi i obniżonym ilorazem inteligencji (vide:
Huta Ołowiu w Miasteczku Śląskim); może pochodzić z już obecnych w atmosferze
zanieczyszczeń, pociąganych za sobą przez opad ‘chemtraili’, co sugeruje jego stosunkowo
niskie, względem pozostałych metali, stężenie; (mechanizm działania: różnica
elektroujemności, tworzenie symetrycznych/niesymetrycznych molekuł, podobieństwo do
innych kationów metali/jego brak);
e) wanad – ciekawy przypadek: w formie tlenków (głównie tlenku (V) wanadu) jest
katalizatorem, utleniającym tlenki siarki, przede wszystkim (IV) -> (VI); może to prowadzić
to jeszcze silniejszego zakwaszenia obecnego nad miastami smogu oraz tworzenia się
większych ilości toksycznego i żrącego m.in. śluzówki i nabłonki, głównie płuc, kwasu
siarkowego (VI);
f) wapń – olbrzymie stężenia sugerują, że jest także składnikiem (jednym z podstawowych)
owego toksycznego koktajlu – w postaci nieorganicznej jest zasadniczo nieprzyswajalny dla
organizmu, w środowisku i organizmach żywych będzie jednak odkładał się w olbrzymich
ilościach, prowadząc do m.in.: przejściowego lub trwałego wyjaławiania gleb, zwapniania
tętnic, mózgu i serca (miażdżyca, objawy toksoplazmozy i in.), a także, wraz z m.in.
obecnym w nadmiernych ilościach w środowisku fluorem (teflon, pokrywający garnki i
patelnie, zeskrobywany regularnie do pożywienia, fluorowana woda, pasty do zębów etc.),
przyczyniał się do przetrwałego i nieodwracalnego otępienia jednostek i populacji oraz
obniżenia ich inteligencji i świadomości poprzez udział w procesie zwapnienia szyszynki;
g) chrom – potencjalnie może chelatować składniki odżywcze (tj. wiązać je tak, by były
nieprzyswajalne dla organizmu i przechodziły niewchłonięte przez jelita – dlatego m.in. jest
jednym z podstawowych składników leków odchudzających);
3. Włókna typu ‘morgellon’ (WM) – jednym z ich składników może być krzem. Historia
naszej współczesnej nauki sugeruje, że same włókna najprawdopodobniej posiadają szkielet
oparty na węglu lub krzemie (lub obydwu), podstawionych różnymi, p.podobnie
tlenowymi/azotowymi grupami funkcyjnymi; podobne rozwiązania wskazuje szereg prostych
eksperymentów, wykonanych na włóknach i dla porównania [12].
CIĄG DALSZY NASTĄPI
Autor: Prometeusz
Materiał nadesłano do “Wolnych Mediów”
PRZYPISY
1. Za: newworldorder.com.pl. Krótki zbiór analiz poszczególnych zdjęć i urywków filmów;
szczególnie polecam przyjrzeć się, moim zdaniem najlepszemu, nagraniu od ok. 7:25, które
pokazuje nie tylko, jak rzekome smugi kondensacyjne nagle pojawiają się i znikają, ale co
ważniejsze, ukazuje formację typowo wojskową – trzech maszyn, lecących w kluczu, bardzo
blisko siebie, przy czym maszyna prowadząca w ogóle nie pozostawia żadnej ‘smugi
kondensacyjnej’, zaś pozostałe dwie – pozostawiają ją tylko na pewnych odcinkach.
www.newworldorder.com.pl/film.php?id=484
2. Za: newworldorder.com.pl. Klasyczny już pośród zainteresowanych tematem film „Nie
rozmawiaj o pogodzie”. Amatorska dokumentacja prywatnego śledztwa w sprawie dziwnych
chmur, które pewnego dnia autor zaobserwował na niebie nad swoim domem i okolicą.
www.newworldorder.com.pl/film.php?id=50
3. Za: The Guardian, 21.04.2002.
www.guardian.co.uk/(…)uk.medicalscience…
4. www.worldinbalance.net/(…)1976-envmodification.php…
5. www.dod.gov/acq/acic/treaties/os/index.htm
6. Treść ustawy w oryginalnym brzmieniu. Treść ustawy zastępczej można odnaleźć,
wpisując w hasłach wyszukiwania HR 3616 IR.
www.fas.org/sgp/congress/2001/hr2977.html
7. Opis efektów prób dociekań obywateli w sprawie losu oryginalnej ustawy, jak i jej
‘następczyni’.
www.nwbotanicals.org/mediawatch/kucinich.htm
8. Skan oryginalnego wydruku wyników analizy zawartości metali w powietrzu po opryskach,
zawartych w filtrze HEPA, z próbek zebranych w maju 2008 roku.
www.nogw.com/(…)052008_chemtrail_lab_result_lg.jpg…
9. Bardzo szczegółowe kalendarium oficjalnych wydarzeń, mających bezpośredni związek z
opryskami – cz. I.
willthomasonline.net/(…)Chemtrails_Timeline_1.html…
10. Bardzo szczegółowe kalendarium oficjalnych wydarzeń, mających bezpośredni związek z
opryskami – cz. II.
willthomasonline.net/(…)Chemtrails_Timeline_2.html…
11. Zdjęcia, ukazujące szereg niezwykłych fenomenów, obserwowanych w związku z
opryskami, uwiecznionych na zdjęciach i porównanych z naturalnie występującymi w skutek
atypowych warunków atmosferycznych zjawiskami.
www.chemtrailcentral.com/phenom.shtml
12. Źródło dokumentacji fotograficznej zjawisk, związanych z chorobą morgellonów – szereg
prywatnych kolekcji fotografii makroskopowych i mikroskopowych ran i zmian skórnych, a
także prostych testów i badań porównawczych włókien, m.in. w zestawieniu z watą szklaną.
www.rense.com/Datapages/morgphotos.htm
13. Strona-kompendium, zawierająca liczne kopie dokumentów, zdjęć i wypowiedzi,
związanych pośrednio i bezpośrednio z dyskutowanym fenomenem oprysków chemicznych.
www.carnicom.com/
14. Dodatkowe klucze wyszukiwania: HAARP, udoskonalone technologie Tesli, zjawisko
rezonansu, Wilhelm Reich, MKUltra, Monarch, redukcja populacji (odradzam źródła równie
‘wiarygodne’, co Wikipedia).
 

ligaswiata
 
Otwarty protest przeciwko umieszczeniu w projekcie nowelizacji ustawy  Prawo farmaceutyczne zmanipulowanej definicji substancji czynnej
DEFINICJA DEFINICJI
Definicja to wyjaśnienie znaczenia jakiegoś wyrażenia językowego przy użyciu innego wyrażenia, które w tym samym języku oznacza to samo.
DEFINICJE FAŁSZYWE
1. DEFINICJA TAUTOLOGICZNA ZAWARTA W PROJEKCIE NOWELIZACJI
Substancja czynna to substancja(e) wykorzystywana do produkcji leków, które będą zawierać substancję czynną.
Tekst oryginalny: "substancją czynną — jest substancja lub mieszanina substancji, która ma zostać wykorzystana do wytworzenia produktu leczniczego i która, użyta w jego produkcji, staje się składnikiem czynnym tego produktu ").
Definicja tautologiczna to taka definicja, w której zwrot definiujący powtarza zwrot definiowany. Powtórzenie to nie przyczynia się do lepszego zrozumienia zwrotu definiowanego. W opisywanym przypadku występuje jednocześnie pod dwoma postaciami: 1/ Idem per idem (to samo przez to samo) i 2/ circulus in definiendo (błędne koło).
2. DODATKOWE, ŚWIADOME ZMANIPULOWANIE DEFINICJI
Opisywana definicja jest zbyt szeroka. Autorzy świadomie uczynili zwrot definiujący zakresowo nadrzędnym, by mógł on dotyczyć również produktów leczniczych nie zawierających substancji czynnej. W efekcie chcieli udowodnić, że wszystkie produkty lecznicze zawierają substancję czynną, co jest oczywistym kłamstwem naukowym. Manipulacja polega na tym, że nie uczynili zastrzeżenia, że definicja nie dotyczy „leków" stosowanych w tzw. „medycynie alternatywnej".
CEL WPROWADZENIA FAŁSZYWEJ DEFINICJI PRZEZ AUTORÓW NOWELIZACJI
Sposób sformułowania pseudo-definicji sprawia, że może ona być dowolnie interpretowana, w tym sensie, że substancją czynną może być wszystko lub nic oraz, że produkty lecznicze mogą zawierać substancję czynną, lub nie.

Co więcej, „definicja" nie określa, jakie cechy biologiczne winna mieć substancja czynna, a to jest jej istotą. Z logicznego, zatem punktu widzenia „definicja" ta niczego nie definiuje.
Przypuszczam, że autorzy tej groteskowej niby-definicji świadomie pozbawili ją kryteriów, na podstawie których można by ocenić, czym jest w istocie substancja czynna.

Przyjęcie tej nowelizacji przez Sejm sprawi, że lekiem będzie można nazwać wszystko, niezależnie od tego, czy technologia produkcji tego „czegoś" jest zgodna z uniwersalnymi prawami naukowymi, czy nie.
Autorzy projektu powinni najpierw sprawdzić w słowniku znaczenie terminu „definicja", a dopiero potem zabierać się do semantycznych manipulacji.
Ironią losu jest fakt, że bełkot ten powstaje w Ministerstwie Zdrowia, które powinno zajmować się organizacją polskiego lecznictwa, a nie — jak się domyślam - kombinowaniem, jak wyprowadzić w pole ludzi, którzy sprzeciwiają się powstaniu prawa, które pozwoliłoby na legalizację oszukańczych metod leczenia zawartych w dyrektywach płynących z Brukseli.
Wyjaśnię to szczegółowo, ale na razie poznajmy projekt:
"DEFINICJA" (cytuję):
"38a) substancją czynną — jest substancja lub mieszanina substancji, która ma zostać wykorzystana do wytworzenia produktu leczniczego i która, użyta w jego produkcji, staje się składnikiem czynnym tego produktu przeznaczonym do wywołania działania farmakologicznego, immunologicznego lub metabolicznego w celu przywrócenia , poprawy lub zmiany funkcji fizjologicznych lub do postawienia diagnozy medycznej. (...)
42a) wytwarzaniem substancji czynnych wykorzystywanych jako materiały wyjściowe przeznaczone do wytwarzania produktów leczniczych — jest każde działanie prowadzące do powstania substancji czynnych w tym zakup i przyjmowanie w miejscu wytwarzania przez wytwórcę substancji czynnych materiałów używanych do produkcji, produkcja, dopuszczanie do kolejnych etapów wytwarzania w tym pakowanie, przepakowywanie, ponowne etykietowanie, magazynowanie oraz dystrybucja własnych substancji czynnych, a także czynności kontrolne związane z tym działaniem".
KOMENTARZ SZCZEGÓŁOWY
Ad 38a. Wyobraźmy sobie, na podstawie powyższej definicji, produkcję jakiegoś produktu zawierającego substancję czynną. Bierzemy dwie substancje i tworzymy mieszaninę. Niech będzie to nawet cyjanek potasu (KCN — składnik czynny) i woda. Technologia produkcji jest dowolna, w tym przypadku będzie to rozcieńczanie. Rozpuśćmy więc te substancje w taki sposób, by 1 część KCN przypadała na 100 części wody (1 : 100, czyli 1 :10^2). Powtórzmy tę operację 12 razy i przekonamy się, że w otrzymanym roztworze (1 : 1000 000 000 000 000 000 000 000, czyli 1 : 10^24) nie ma już ani jednej cząsteczki KCN. Roztwór (woda) stracił swoją aktywność, co - dla znających praktyczne znaczenie liczby 6,022137 x 10^23 (stała Avogadra) nie stanowi zaskoczenia. W każdym razie wody nie można nazwać produktem zawierającym czynnik aktywny.
Istnieją jednak „metody terapeutyczne", w których stosowane są „leki" rozcieńczone w wodzie np. w stosunku 1 do 10^400. Pomijając już nawet fakt, że liczba cząsteczek we Wszechświecie wynosi około 10^80 (dowód absurdu metody), jasne jest, że preparat taki nie zawiera śladu substancji czynnej. Trzeba, więc nadać mu dodatkową cechę metafizyczną. Może to być na przykład „pamięć wody". Wtedy, nawet po usunięciu z roztworu wszystkich cząsteczek substancji czynnej leczniczo, woda „pamiętałaby" własności lecznicze rozcieńczanej substancji, które można by przenosić np. na granulki cukrowe. Granulki te, następnie pakowano by, przepakowywano, ponownie etykietowano, magazynowano i dystrybuowano.
Wszystko byłoby super-zgodne z nową „definicją". Jedynym problemem mógłby być fakt, że podczas rozcieńczenia przekroczono by liczbę Avogadra oraz obalono II zasadę termodynamiki. Oczywiście to nieistotne, gdyż fakt obalenia przez naukowców-postępowców nienaruszalnych praw fizyki, byłby zgodny z „definicją".
Ad 42a. Na pierwszy rzut oka powyższy tekst wydaje się być typowym żargonem ustawowym. Przeczytajmy jednak powoli, słowo po słowie. Czy ta część „definicji" może się odnosić do substancji czynnych zawartych we wszystkich grupach lekarstw? W jakiej, bowiem grupie leków kupujemy substancje czynne wykorzystywane, jako materiały wyjściowe do produkcji własnych substancji czynnych, które wymagają kolejnych etapów wytwarzania? Antybiotyki?, leki przeciwbólowe?, cytostatyki?, leki hormonalne?, leki kardiologiczne? Z takimi pytaniami możemy przejechać się po całej farmakopei polskiej i nie znajdziemy leków, których sposób wytwarzania odpowiada tej chorej „definicji".
DLATEGO PYTAM
Czy nie prościej byłoby, gdyby — zamiast określenia "substancje czynne wykorzystywane jako materiały wyjściowe" — wstawiono do tekstu projektu terminy "pranalewka" lub "rozcierka"? A zamiast "dystrybucja własnych substancji czynnych" — dystrybucja własnych "produktów homeopatycznych"?
GRATULACJE
Jestem pełen podziwu dla autorów projektu. Dwa zdania i homeopatyczne oszustwo może stać się zgodne z ustawą. Nikt, a zwłaszcza autor tego tekstu, nie może się do niczego przyczepić. Wszystko jest zgodne z prawem. Tylko, jakim prawem? Wynikającym z dwóch zdań, nazwanych definicją?
Infantylne to, głupie i żałosne. Korupcję oczywiście wykluczam. Jeden raz, gdy nie wykluczyłem, kosztowało mnie to kilka tysięcy złotych. Ale, gdybym wygrał w totka .............
SMUTEK
Trochę mi smutno, że moje własne państwo i moje własne Ministerstwo Zdrowia próbuje mnie oszukać. Ja, oczywiście, oszukać się nie dam, ale nie o mnie tu chodzi.
Dla autorów projektu istotne jest, by homeopatia, zgodnie z ustawą, weszła triumfalnie na salony medycyny.
Ale nawet, gdy wejdzie, ja tak długo będę tłumaczył opinii publicznej, że to oszustwo i kto jest oszustem, że ludzie w końcu zrozumieją, kto ma rację.
Będę tłumaczył nawet wtedy, jeśli po odczytaniu nowelizacji rozlegnie się: "stuk, puk, laską w podłogę, Sejm, Sejm, wyraża zgodę.
GŁOSOWANIE WYBRAŃCÓW NARODU Z MATURĄ
Anegdotycznym zbiegiem okoliczności jest fakt, że „stuk-puk laskę" dzierży pierwsza dama medycyny alternatywnej, która — promując homeopatię — rozporządziła, żeby poważnie chorym ludziom podawać wysoko-rozcieńczone „leki" homeopatyczne (na receptę!)
Godna podziwu jest Jej wiara, że "NIC" może działać na "COŚ", a jeśli tego "NICZEGO" jest coraz mniej, to zmniejszające się "NIC" działa na to "COŚ" coraz skuteczniej, w sposób wprost proporcjonalny do ubytku "NICZEGO". To samo twierdzą fani ruchu New Age, którym Aquarius wskazał drogę do zbawienia holistycznego.
PODRĘCZNIKOWA DEFINICJA SUBSTANCJI CZYNNEJ
KOMU TO PRZESZKADZAŁO?
Gdy byłem studentem IV roku Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej, moi wykładowcy twierdzili, że lek jest produktem zawierającym taką dawkę materialnej substancji czynnej, która wykazuje działanie terapeutyczne (dosis therapeutica — DT). Chyba wszyscy zgodzą się ze mną, że informacja ta jest jasna, logiczna i dla każdego zrozumiała.
A substancja czynna? Czy wymaga nowej definicji? Niżej przedstawiam wiadomości podręcznikowe, których nikt, nigdy i nigdzie na świecie nie zakwestionował.
DEFINICJA SUBSTANCJI CZYNNEJ SPRZED REWOLUCJI KULTURALNEJ W POLSCE
Substancja czynna (leczniczo) to taka substancja materialna, która ma zdolność reagowania z jakąś grupą receptorów organizmu ludzkiego. Efektem tej reakcji jest zainicjowanie w tym miejscu i czasie reakcji chemicznej, która powoduje, w kontekście walki z chorobą, korzystne dla organizmu zmiany metabolizmu. O tym, więc, czy możemy substancję nazwać aktywną (lub nie) decyduje jej struktura warunkująca odpowiednie własności fizykochemiczne oraz, co jest oczywiste, jej ilość.
Jak opisać tę aktywność? To łatwe. Weźmy na przykład jakiś preparat przeciwbólowy. Podajemy choremu wyjącemu z bólu (po złamaniu nogi w dwóch miejscach) 1/10 dawki leczniczej (DT); chory nadal wyje z bólu. Podajemy ½ DT i chory przestaje wyć, ale nadal się krzywi. Wreszcie pacjent otrzymuje jedną całą DT i zasypia z błogim uśmiechem na twarzy.
Gdybyśmy podali mu DT razy 100, chory zasnąłby również. Na zawsze. Co z tego wynika? Otóż, pewna gradacja:
1/ zbyt mała dawka substancji czynnej nie wywołuje żadnego efektu. Podobnie, jak „lek" homeopatyczny, który — z definicji (zwykłej) — nie zawiera substancji czynnej.
2/ dawka minimalna wywołuje efekt zauważalny, ale jeszcze nie terapeutyczny.
3/ dawka terapeutyczna to taka ilość substancji czynnej, która „przewalcza" zdolność organizmu do neutralizacji obcych substancji i wywołuje oczekiwaną reakcję.
4/ możemy też podać pacjentowi, tak jak to robił Jack Kevorkian („doktor śmierć") dawkę stukrotnie większą, czyli letalną. Nazywa się to eutanazja.
EKSPERYMENT KLINICZNY I WAŻNY WNIOSEK
Każda substancja czynna, która podana we właściwej ilości powoduje korzystne dla chorego zmiany metabolizmu, podana w ilości 1000 razy większej zawsze wywoła zmiany niepożądane. Krótko mówiąc — śmierć.
Na tej przesłance oparta była międzynarodowa Kampania 10:23, podczas której kilkadziesiąt tysięcy ludzi (w tym profesorowie medycyny i farmacji) w blisko 70 miastach z około 30 krajów na wszystkich kontynentach, połknęło z uśmiechem na ustach „leki" homeopatyczne w dawkach 1000-krotnie większych, niż DT określona przez producenta. Dlaczego ci ludzie nie umarli, lub choćby nie mieli biegunki? Powód jest prosty. „Leki" homeopatyczne nie zawierają substancji czynnej leczniczo.
CO NA TO HOMEOPACI?
Oficjalne stanowisko Polskiego Towarzystwa Homeopatii Klinicznej brzmiało tak: „przedawkowanie leków homeopatycznych pokazuje jedynie, że leki homeopatyczne nie mają działań niepożądanych, ale w żadnym wypadku nie może to być dowodem ich nieskuteczności". W świetle informacji, które podałem wyżej, a które potwierdza cały świat naukowy jest to oczywiste kłamstwo (lub głupota). Do tego jednak jestem przyzwyczajony.
MOJA REAKCJA PUBLICYSTYCZNA
Problem polega na tym, że ludzie naiwni oraz — powiedzmy — wolno myślący mogą uwierzyć w oświadczenie PTHK. Dlatego w artykule pt. „Homeopatia — moje prywatne zwycięstwo" (Racjonalista.pl) wyłożyłem im kawę na ławę (cytuję): „Twierdzenia homeopatów, że ich "leki" można bezpiecznie przedawkować są zgodne z prawdą! Dlaczego? Bo „leki" te nie zawierają substancji aktywnych terapeutycznie. A skoro nie zawierają, to nie leczą. Bo czym?
A czym jest „lek", który nie zawiera substancji czynnej? Wg Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego jest lekiem fałszywym. Proste, logiczne, zrozumiałe.
DLATEGO STANOWCZO PROTESTUJĘ PRZECIWKO WPROWADZENIU PARODII DEFINICJI SUBSTANCJI CZYNNEJ W USTAWIE PRAWO FARMACEUTYCZNE I SZCZERZE NAMAWIAM WSZYSTKICH KONSULTANTÓW SPOŁECZNYCH DO PÓJŚCIA MOIM ŚLADEM
Moim uwagom nadaję charakter protestu otwartego, by uzmysłowić wszystkim, że u podłoża działań Ministerstwa Zdrowia leżą motywy polityczne, związane z implementacją europejskich bzdur na temat „medycyny alternatywnej" do polskiego prawa, a nie dobro pacjenta.

Mój protest kieruję przede wszystkim do tych posłów i senatorów, którym bardziej zależy na zdrowiu i życiu polskich pacjentów, niż na zgodności polskich ustaw z oszukańczymi dyrektywami europejskimi.
W razie przyjęcia tej antynaukowej nowelizacji przez Sejm, apeluję do Pana Prezydenta by nie podpisywał ustawy, która w proponowanym kształcie ośmieszy na zawsze polską medycynę i naukę.
Już przed rokiem otrzymałem list od Zastępcy Dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Wojciecha Giermaziaka (MZ-PLO-460-9945-273/KB/11. Cytuję jego fragment (całość w tym miejscu- tiny.pl/h48x7):

“Faktem jest, iż Wspólnota Europejska przedmiotowym produktom nadała określony status prawny i aktualnie nie ma możliwości ich prawnego kwestionowania. Ewentualne zmiany w tym zakresie mogą być wprowadzone, jedynie na podstawie zmian przepisów dyrektywy regulujących zagadnienie produktów leczniczych homeopatycznych”



A ZATEM, DLA POLSKICH WŁADZ PUBLICZNYCH, IMPLEMENTACJA EUROPEJSKICH KŁAMSTW NAUKOWYCH DO POLSKIEJ USTAWY PRAWO FARMACEUTYCZNE, JEST WAŻNIEJSZA OD ZDROWIA I ŻYCIA OBYWATELI POLSKICH.
Dlatego, wielokrotnie, w różnych mediach i portalach internetowych zadawałem Ministrowi Zdrowia pytanie: czy mam leczyć dzieci zgodnie z moją wiedzą medyczną, czy zgodnie z prawem?
Jak przypuszczam, próba wprowadzenia nowej definicji substancji czynnej ma na celu wprowadzenie ustawowego kompromisu między prawem, a wiedzą medyczną. A dokładniej: kompromisu między prawem, a kłamstwem naukowym.
Jeśli chodzi o mnie, oświadczam, że próba spaliła na panewce. Była zbyt prymitywna.
Panu Premierowi i całej Radzie Ministrów przypominam znane oświadczenie genialnego fizyka Richarda P. Feynmana:
"Żaden rząd nie ma prawa decydować, co do prawdziwości naukowych zasad (...)".
Żaden, ale zwłaszcza obecny, który zdecydowanie lepiej zna się na hazardzie i „kierowaniu" spółkami Skarbu Państwa, niż na matematyce, która jest tak ważna dla zrozumienia absurdów homeopatycznych. A w czasie ostatnich 5 lat wielokrotnie słyszałem w telewizorze wypowiedzi znanych polityków, którzy bezwstydnie chwalili się swoją ignorancją matematyczną. W artykule „Terapie holistyczne" (Racjonalista.pl) skomentowałem to tak (cytuję): „matematyczny głupek jest głupkiem zwykłym". Nawet jeśli jest to czołowy głupek resortowy. W prawdziwym — nie homeopatycznym — życiu (i resorcie) potwierdza się to zawsze.
Prof. zw. dr hab. med. Andrzej Gregosiewicz, Lublin, 13.08.2012
Andrzej Gregosiewicz
Profesor zwyczajny, kierownik Katedry i Kliniki Ortopedii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Od 2001 roku prowadzi walkę z oszustwami leczniczymi typu homeopatii, bioenergoterapii, radiestezji i innymi rodzajami tzw. "medycyny alternatywnej". Opublikował na ten temat ponad 100 artykułów w mediach papierowych i elektronicznych. Jest „ojcem chrzestnym” akcji medialnej przeciwko homeopatii. W 2008 roku, głównie na skutek Jego konsekwentnej działalności publicystycznej oraz wygrania procesu sądowego z Izbą Gospodarczą Farmacja Polska oraz producentami "leków" homeopatycznych, rozpoczęła się szeroka debata publiczna na temat wartości leczniczych tego sposobu terapii. Jest członkiem-założycielem Klubu Sceptyków Polskich.

Andrzej Gregosiewicz
 

ligaswiata
 
Zobaczcie poniższy film. Widać na nim przemowę Pawła Grzesiowskiego, polskojęzycznego guru sceny wakcynologicznej, i głównego przedstawiciela frontu proszczepionkowego. Stwierdza on wprost, że osoby sprzeciwiające się szczepieniom popełniają “najzwyklejsze przestępstwo”. To pójście o krok dalej w tzw “mowie nienawiści” uprawianej przez kartel farmaceutyczny.
Moja odpowiedź jest taka:

-obowiązkiem lekarza jest informować o wszystkich działaniach niepożądanych i powoływać się na rzetelne badania naukowe. To, na co powołują się zwolennicy szczepień jest zwyczajną kpiną. Rodzic w gabinecie szczepień nigdy nie zobaczy ulotki dołączonej do opakowania szczepionki. A działania niepożądane są wyszczególnione nawet tam. Dociekliwi albo wahający się rodzice są zalewani socjotechnicznym bełkotem i stekiem bzdur, bo lekarze pediatrzy są indokrynowani zarówno na studiach medycznych, jak i na tzw “szkoleniach zawodowych”. Powyższe działania nie mają nic wspólnego ze sztuką medyczną, ba, są jej zaprzeczeniem. Dr Mengele jest zapewne dumny ze swoich wychowanków i z tego, że kartel farmaceutyczny powiązany z bankierami kontroluje wszystkie kraje na świecie.

-obowiązkiem rodzica jest zapewnienie bezpieczeństwa dziecku. Jeśli żaden lekarz w Polsce nie podpisze oświadczenia, że szczepionki są bezpieczne (a nie podpisze, żaden) to rodzic ma podstawy by twierdzić, że coś tu nie halo. Gdyby rzeczywiście szczepionki miały wszelkie niezbędne atesty i szeroki margines bezpieczeństwa, gdyby rtęć i inne toksyny w nich zawarte nie powodowały uszkodzeń neurologicznych – większość lekarzy takie zaświadczenie by podpisała.

-mowa nienawiści i dyskryminacja ze względu na: wyznawaną religię, poglądy, orientację seksualną, narodowość, płeć, niepełnosprawność itd – jest zakazana i podlega karze więzienia. Czym jest powyższe przemówienie dr Grzesiowskiego jak nie mową nienawiści ze względu na poglądy? Poza tym, niektóre religie, np Amiszów, zabraniają szczepień. Jak tylko wprowadzą obowiązek szczepień dla dorosłych – przechodzę do tej wspólnoty  Tak więc wypowiedź Grzesiowskiego jest też dyskryminacją religijną Amiszów. Wniosek jest jeden: trzeba zatrzymać tych żądnych pieniędzy i władzy zwyrodnialców, inaczej znów zapłoną stosy, inaczej znów zapłoną krematoria w obozach koncentracyjnych..
Mowa nienawiści i dyskryminacja np ze względu na poglądy są zabronione przez: Traktat Lizboński, kartę praw podstawowych, prawo europejskie, prawo polskie, i szereg innych traktatów międzynarodowych. Nie można pozwolić, by były one stosowane tylko wybiórczo, wobec grup posiadających specjalne przywileje, nadane przez neoliberalne reżimy. Muszą one chronić wszystkich obywateli.

-wyżej wymienione ustalenia międzynarodowe jasno i wyraźnie mówią, że nikt nie ma prawa poddać nas dowolnej procedurze medycznej bez naszej zgody. Jest to jedno z fundamentalnych praw człowieka, coś tak jasnego i oczywistego dla każdego człowieka na Ziemi, że niezmiernie trudno jest elitom wysuwać argumenty przeciw. Z tego powodu muszą wprowadzać coś takiego, jak coraz dalej idący przymus szczepień i wkrótce także przymus zażywania leków (psychotropów np), “dla naszego dobra”.
Procedurą medyczną są także szczepienia. Brakuje na leki, w niektórych szpitalach brakuje nawet na gips do opatrywania złamanych kończyn, ale miliardy dolarów na szczepionki zawsze się znajdzie.

Oto film z dr Pawłem Grzesiowskim:


A na koniec ciekawostka – zwróćcie uwagę na tembr głosu i intonację propagatorki szczepień z poniższego filmiku. Słowa wypowiada w intonujący i robotyczny sposób, jakby była świeżo po lobotomii mózgu. W sumie – to specyficzne, trwające lata pranie mózgu dokonywane przez uniwersytety, a potem – przez korporacje, można porównać do swego rodzaju mentalnej lobotomii..




Na deser – powtórzenie moich dwóch tekstów – o tym, czego naprawdę uczą na “akademiach medycznych”, i czy uzasadniony jest ostateczny argument eugeników: “lekarz jest po ciężkich studiach a Ty nie, baranie”. Otóż – nie jest:
-90% lub więcej interakcji między lekami, i jeszcze większy odsetek długofalowych skutków ubocznych, jest zupełnie nieznana i ukrywana już na samym etapie badań klinicznych nad danym lekiem. Ja biorąc lek przeciwdepresyjny nie mam żadnej gwarancji, czy np za 40 lat nie dostanę raka mózgu albo jakiejś nieznanej jeszcze, strasznej choroby. Tak samo jest z prawie że wszystkimi lekami;
-lekarz gastrolog ma marne pojęcie o lekach neurologicznych lub nie ma go wcale. Lekarz dentysta zaś w ogóle nie ma wiedzy na temat leków przeciwdepresyjnych – i można to wymieniać w nieskończoność. Ja sam, jak tylko jestem u dentysty, muszę tłumaczyć, że leki, które biorę mogą reagować ze znieczuleniem dentystycznym, np wywoływać komorowe zaburzenia rytmu serca. Lekarz dentysta może ogólną regułkę zna, ale gdy ja mówię konkretną nazwę chemiczną leku – on nie ma o tym pojęcia. Tak więc tłumaczyć muszę ja.

Cyt-”Niestety dzisiaj mamy patologiczną sytuację. Lekarzy bardzo długo i dogłębnie uczy się na studiach, jak diagnozować choroby. Natomiast prawie w ogóle nie potrafią oni leczyć, bo nie posiadają po studiach praktycznie żadnej wiedzy z dziedziny farmacji.
Jest to paradoksalne, że leczyć nie potrafi ktoś, kto zwie się lekarzem, ale taka jest nasza smutna rzeczywistość.
Panowie w białych kitlach nie wiedzą, jak stosować leki i w jakich dawkach je przepisywać. Uzupełniają później te braki w wykształceniu całkiem chałupniczo, podczas praktyki lekarskiej, eksperymentując na swoich pacjentach.
To dlatego lekarze w opisie choroby posługują się łaciną, aby pacjent nie wiedział, na co jest chory i żeby nie musieć pacjentowi tłumaczyć, co się psuje w jego organizmie. Jest to sprytny wytrych ukrywający lekarską niewiedzę, czyli niekompetencję. Przeciętny lekarz nie ma pojęcia, jak działa chemia organizmu, ponieważ ostatnie zajęcia z chemii miał jeszcze w liceum.

Do skutecznego leczenia ludzi nie wystarczy poznać schematy postępowania. Niestety takie właśnie schematy rzemiosła lekarskiego (nazywanie ich zawodu sztuką jest nieporozumieniem) wtłaczają do swoich głów na specjalizacjach. Zgodnie z metodyką – taka choroba, taka kolejność postępowania i stosowania kolejnych specyfików. Nie ma w takim nauczaniu żadnej głębszej refleksji, zrozumienia stanu chorobowego, jego przyczyn i możliwych dróg rozwiązania.
Nadmierne wypisywanie leków przez lekarzy jest wynikiem ich niedouczenia z zakresu farmacji oraz skorumpowania przez nagrody, jakie dostają oni od koncernów farmaceutycznych. Każdy lekarz musi nieustannie podnosić swoje kwalifikacje. Za to wszystko płacą firmy farmaceutyczne, których nadrzędnym i jedynym celem jest sprzedawanie leków. Będą więc one za pośrednictwem lekarzy wciskali ludziom nie tylko te dawki substancji, które leczą, lecz przede wszystkim te dawki, które szkodzą. Co więcej, ciągłe nakłanianie do stosowania przeróżnych leków i spełnienia oczekiwań firm farmaceutycznych powoduje coraz częstsze pojawianie się u klientów służby zdrowia lekowych interakcji.
Lekarze nie wiedzą prawie niczego o interakcjach, jest to bowiem wiedza chemiczna – farmakologiczna, której nikt nie wymagał od nich ani na studiach, ani w dalszej nauce na specjalizacjach.

Farmakologię, czyli naukę o lekach i o chemicznym leczeniu, przekazuje się przyszłemu lekarzowi zaledwie w ciągu dziesięciu miesięcy, z pięcioletniego okresu studiów. Co więcej, wiedzę tę wykłada się lekarzom w sposób okrojony i nieskuteczny. Polega on na suchym zapamiętywaniu formułek, ponieważ rozumowa i systemowa nauka o działaniu na człowieka leków wymagałaby wpierw zapoznania lekarza z wiedzą chemiczną.
Lekarzom na studiach w ogóle nie wykłada się chemii, przez co nie potrafią oni zrozumieć większości pojęć związanych z interakcjami chemicznymi substancji aktywnych, czyli zrozumieć podstawowych pojęć związanych z leczeniem człowieka lekami i działaniami tychże na ludzki organizm.
Zmusza się studentów do bezrozumowego zapamiętania najczęstszych interakcji fizjologicznych, nie ucząc ich niczego o interakcjach chemicznych. Ta wiedza szybko opuszcza ich głowy, bo czego się nie rozumie, a zapomni – nie można potem w umyśle odtworzyć. Potem świeżo upieczonych lekarzy wysyła się na „rynek ochrony zdrowia”, czyli propagacji i podtrzymywania stanu chorobowego. Jest on bowiem pełen specjalistów od marketingu firm farmaceutycznych i to z dostarczonych przez nich tendencyjnych materiałów, młodzi lekarze dowiadują się, jak powinni leczyć ludzi.”
oczyszerokozamkniete.wordpress.com/(…)koncerny-farm…

Teraz o tym, jak łatwo można zrobić pranie mózgu osobie z tytułami naukowymi – człowiek po takim czymś jest mentalną roślinką pozbawioną rozumowania logicznego i otwartego myślenia. Nie są to umysły ścisłe – są to umysły “ściśnięte”:

cyt. “Osoby z wyższym wykształceniem są bardziej skłonne wierzyć kłamstwom podawanym w oficjalnych mediach. Bo to wynika z kilku mniej czy bardziej racjonalnych powodów:

- tzw „uczeni” zaliczają się do struktur „elitarnych”, więc broniąc tych formalnych struktur bronią własnej pozycji, a de facto swojej osobowości;

- aby awansować musieli przejść przez tresurę poprawności politycznej, a to m.in. eliminuje zdolność do sprzeciwu;

- ta tresura po czasie upośledza również zdolność odróżniania prawdy od fałszu;

- dwa powyższe zjawiska są wzmocnione konformizmem, który w kręgach naukowych jest bardzo silnie rozwinięty;

- środowisko jest sfrustrowane wobec pauperyzacji i utraty autorytetu, oraz wobec dominującego poczucia niskiej przydatności dla społeczeństwa;

- pozycja osoby wykształconej – zwłaszcza gdy udało się jej wspiąć na szczebelki kariery – podnosi ambicje i wymusza potrzebę obrony swojej opinii, nawet wbrew obiektywnym okolicznościom;

- nawet na średnim szczeblu, czyli wśród tzw inteligencji i kadry technicznej, występuje blokada przed przyjęciem informacji spoza obiegu oficjalnego, bo zdobyta wiedza i doświadczenie życiowe nakłaniają do takiej właśnie postawy
- ja tam wiem swoje bo …

Powyższe zjawiska nakładają się na siebie, i zazwyczaj wzmacniają opór przed przyjęciem niewygodnej prawdy, bo przecież niemal każdy dąży do komfortu i tworzy swoje wyobrażenie o świecie jak mu/jej najbardziej pasuje, a nie jak jest na prawdę.

I rzeczywiście osoby proste, bez wiedzy uniwersyteckiej, mają więcej zachowanych zdolności do racjonalnego oceniania zjawisk – głównie w oparciu o własne obserwacje jak działa Natura, bez przesadnej fascynacji mediami, techniką czy farmakologią.

Wniosek:
prawdopodobnie upowszechnienie akcji eksterminacyjnej w oparciu o przymus szczepionkowy przyspieszy procesy selekcji „naturalnej”.

Jarek Kefir
 

ligaswiata
 
Szczepionkowy holokaust zgotowany przez senatorów i posłów coraz bliżej realizacji... Powiedzcie stanowcze nie dla szczepionek z rtęcią i patogenami...
 

ligaswiata
 
„Delegat Rządu
do Centrali. Depesza Żydowskiego Komitetu Narodowego do dr.
Szwarcbractwa. Nie rozumiemy waszego milczenia. Na pięć wysłanych
depesz nie otrzymaliœmy odpowiedzi i mimo apelów i alarmów żadne
fundusze dla nas nie nadchodzą. Dlaczego Joint nie przysyła pieniędzy? Możemy jeszcze uratowaæ od zagłady i niechybnej śmierci tysiące żydów, kobiet i dzieci. Musimy mieć znaczne fundusze. Zaalarmujcie natychmiast Joint, wszystkie inne organizacje żydowskie. Na ratowanie żydów musimy mieć sto tysięcy dolarów. Czekamy na waszą
pomoc. (Żydowski Komitet Narodowy)”.

Żydowskie organizacje na Zachodzie pozostały nadal głuche na te
wstrząsające w swej treści apele żydów warszawskiego getta i nie
udzieliły im żadnej pomocy. Działacz Bundu Szmul Zygielboim, przerzucony przez ZWZ do Londynu, gdzie został członkiem Rady Narodowej, powołanej przy rządzie polskim jako ciało doradcze zastępujące Sejm, popełnił w dniu 13 maja 1943 roku samobójstwo, na znak protestu przeciwko bierności i obojętności krajów zachodnich i światowego syjonizmu, wobec losu mordowanych żydów na ziemiach polskich
przez hitlerowskich ludobójców.

Wymieniony lekarz żydowskiego pochodzenia prof. dr Ludwik
Hirszfeld w swej „Historii jednego życia”, zastanawiając się nad biernością międzynarodowego syjonizmu, pisał:

„...dlaczego żydzi na świecie
pozwalają ginąć swoim braciom..., dlaczego nie słyszy się odgłosów
protestu na świecie? Co robią żydzi w chwili, gdy mordują resztki ich
umęczonego narodu? Docierają do nas jedynie protesty generała Sikorskiego z Londynu, że mordują obywateli polskich. Ale co robią żydzi? Nie ci z krajów okupowanych, gdyż i ich prowadzą na rzeź. Ale ci,
podobno potężni, z Anglii i Ameryki. Czy nie wiedzą lub udają, że nie
wiedzą? Lub nie wierzą? I rodzi się we mnie podejrzenie straszne: czy
nie stracili i oni sumienia i poczucia godności czy choćby litości..”

Stanisłąw Wysocki "Żydzi w Polsce wczoraj i dziś"

biblia-prawdy.blogspot.com
 

piotrcybulski
 
Przez dziesiątki lat padała pod kulami komunizmu prawda o napaści Sowietów na Polskę, pakcie Ribbentrop – Mołotow oraz o okrutnej zbrodni ludobójstwa, którego ofiary wieczny odpoczynek znalazły w Katyniu, Miednoje i Charkowie. Wmawiano nam, że Sowieci są fajni bo rozdają cukierki, piją wódkę, wybudowali nam Pałac Kultury i wyzwolili nas od nazizmu. Nikt nie mówił o 17 września, o Katyniu i o tym, że Sowieci tylko wygnali jednego okupanta by stać się drugim okupantem. Dziś, mimo że znamy już całą prawdę to niestety wciąż musimy o nią walczyć.

Prezydent Lech Kaczyński jest jednym z tych, którzy od dawna walczą o prawdę,  tę nawet najbrutalniejszą, dla nas Polaków ale też dla tych, od których doznaliśmy niejedną krzywdę. Tymczasem jego słowa prawdy niektórzy (z pozoru polscy) politycy odbierają jako próbę wywołania III wojny światowej. Tak, właśnie tak dzisiaj wyczytałem w Dzienniku Gazecie Prawnej.

A przecież my chcemy tylko prawdy, po to by Rosjanie mogli swoją zbrodnię zrozumieć a my byśmy mogli im ją wybaczyć. Dlatego dziś, 17 września 2009 roku, 70 lat po tych wszystkich okrucieństwach, po ciosach które otrzymaliśmy w plecy i strzałach oddanych w tył głowy wzywamy cienie ofiar katyńskich na apel poległych.

STAŃCIE DO APELU !
CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!

Wzywam Was Polegli nasi bracia, których ostatnie krople krwi niespokojnie wsiąkły w ziemię Katynia, których chwała została ekshumowana dopiero po dziesięcioleciach a których honor po wielu trudach przywrócić nam się udało, bo tak nam nakazała nasza polska przyzwoitość, choć przeszkadzali nam Ci którymi kierowała antypolska zaciekłość

WZYWAM WAS DO APELU !
POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

Wzywam Was Żołnierze kiedyś zdradzeni i przez zdrajców wyklęci, przez prawdziwych Polaków nigdy nie zapomniani, Wy którzy naszą tarczą byliście i sumieniem, na których prochach wyrosła nasza polska duma

WZYWAM WAS DO APELU !
POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

Wzywam Was, bracia Rodacy poddani zbrodni ludobójstwa, którzy polegliście od kul zbydlęconego komunizmem narodu, nie będący świadomi tego, że kiedyś przyjdzie nam o nazwanie tej zbrodni walczyć i dzięki czemu połączą Nas więzy krwi i godni będziemy nazywać Was Braćmi

WZYWAM WAS DO APELU !
POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

Wzywam Was Polacy, którzy nie daliście się zgnieść, byście walczyli za tych którzy sami tego zrobić nie mogą, walczcie o ich pamięć i honor, ludobójstwo nazwijcie ludobójstwem a mordercę miejcie za mordercę

WZYWAM WAS DO APELU !
POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

Wzywam Was Polacy do tego, byście gotowi byli mówić prawdę i prawdę przyjmować, byście nie bali się tych którzy którzy sami boją się duchów przeszłości, tych którzy mordowali polskie ciała lecz nie złamali polskiego ducha

WZYWAM WAS DO APELU !
POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

Wzywam Was polscy politycy, byście przede wszystkim byli Polakami i na szczycie serca oraz w samym środku pamięci zawsze mieli to co polskie bo wyrosło z polskiej krwi i potu męczeństwa

WZYWAM WAS DO APELU !
POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

Wzywam Was do apelu, Wy których pomordowano i Wy którzy dzięki ich walce przeżyliście, wzywam Was żyjących na apel poległych tylko dlatego, że jeśli o pomordowanych się nie upomnimy to lepiej byśmy sami polegli

WZYWAM WAS DO APELU !
POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

Wzywam Was, Wy którzy mordowaliście i mordować kazaliście, padnijcie na kolana przed pamięcią o ofiarach i o wybaczenie proście, byście mogli dostąpić spokoju, doznać przebaczenia i doświadczyć zbawienia

WZYWAM WAS DO APELU !
POLEGLI NA POLU CHWAŁY !

Synowie narodu, módlcie się o prawdę i naszą wytrwałość

jak i my modlimy się o waszą chwałę i zbawienie

by nigdy już żadnej ludzkiej istoty do ziemi nie wepchnął

ludobójczy but komunizmu i innych bestii totalitarnych

NIGDY WIĘCEJ

NIGDY!

Chwała Polskim Bohaterom


Piotr Cybulski

Strona autora: piotrcybulski.eu
 

smyk
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wolnaeuropa
 
Statystycznie na jedną Polkę przypada 1,27 dziecka. Takie są skutki planu Balcerowicza i 19-letnich rządów kliki zdominowanej przez żydów.
Amerykanie nie dbają o środowisko, nie boją się inflacji, nie chcą płacić odszkodowań.
I to właśnie w Ameryce jest najlepszy wskaźnik dzietności.
 

wolnaeuropa
 
Kolejny Raport Komisji Europejskiej:
Co trzecią polską rodzinę nie stać na normalny obiad! Gorzej tylko na Łotwie i Słowacji.
  • awatar gość: To również efekt tępoty polaków którzy głosowali w tym czasie na sztolcmanów itp.
  • awatar Wolna Europa: System tak działa, że nie ma na kogo głosować. jez.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

wolnaeuropa
 
Recepta na szpitale

  Na służbę zdrowia PO ma panaceum. Jeśli szpitale staną się spółkami prawa handlowego, znikną wszystkie problemy.

  W sierpniu ub. r. pan Marek udał się do kliniki, która jest właśnie spółką prawa handlowego i ma kontrakt z NFZ. Chodziło o mały zabieg chirurgiczny. W klinice dowiedział się, że limit zabiegów został już wyczerpany. Zapytał, czy może zapisać się na rok następny. - Nie, na przyszły rok nie mamy podpisanej umowy...
  Za zabieg musiał zapłacić.
Tak samo będzie po sprywatyzowaniu szpitali. Albo zapłacisz, albo będziesz czekał... być może do śmierci.
  Całkowicie zapomina się o problemie odszkodowań za błędy lekarskie. Dotychczas płaciło państwo. Kto będzie płacił po sprywatyzowaniu szpitali? Nim zakończy się trwające latami postępowanie w sądach, spółka zdąży zniknąć i pojawić się w innej postaci.
(jez.)
 

wolnaeuropa
 
Pos. Gowin J., zamiast załatwiać sprawy wyborców, jako rektor zajmuje się prywatną szkołą wyższą. Teraz razem z nauczycielem fizyki z Gorzowa, czyli Marcinkiewiczem K. , dodatkowo będzie się zajmował utworzoną właśnie prywatną szkołą liderów politycznych. Powstanie kuźnia nowych kadr - młodych karierowiczów uczących się manipulowania ludźmi.
 

 

Kategorie blogów