Wpisy oznaczone tagiem "ludzie." (87)  

corka.szatana
 
córka szatana:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

corka.szatana
 
córka szatana:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

corka.szatana
 
córka szatana:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

corka.szatana
 
córka szatana:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

corka.szatana
 
córka szatana:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

corka.szatana
 
córka szatana:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

corka.szatana
 
córka szatana:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

corka.szatana
 
córka szatana:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

corka.szatana
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
córka szatana:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

corka.szatana
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
córka szatana:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

bulba2009
 
Dzień Kobitek .
===============
 Jak co roku wszystkim moim "znajomym" i "obserwowanym" Kobietom życzę wspaniałej pogody , dobrego dnia , nie za dużo pracy , spokoju i tego czego same sobie chcecie powinszować na ten Wasz Dzień.
DSC01344.JPG




A u mnie w domku.
=================
 Oczywiście też Dzień Kobiet a mam ich aż pięć (Mamcia,Szczęście moje,Córcia,Pani Maria i Róża). Sporo tego więc postanowiłem dziewczynom pomóc w ich codziennych trudach i tak Mamcia dostał piękny bukiet róż, Szczęście moje, Córcia i Róża otrzymały doskonały (według mnie) prezent akurat na ten dzień każda otrzymała mopa (takiego wypasionego), zmiotkę i szufelkę (w tym samym kolorze) oraz 1(jednego)goździka. Natomiast Pani Maria dostał piękną stolnicę i wałek (bo ja lubię makarony i pierogi a tylko ona jest mistrzem w tym produkcie u nas w domu) no i jedną różyczkę mercedeskę. Jeszcze nie wiem czy będą zadowolone ale mam nadzieję , że tak , bo prezenciki przecież bardzo ułatwią im życie domowe. Jak gender to gender.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

bulba2009
 
 01/149

Dlaczego piję tylko białą gorzałkę
==================================
a nie jakieś tam wymysły jak n.p. koniaki, winiaki, drinki (wódka + napój), wina oraz piwa chyba , że dobre gatunkowo. I tego będę się trzymał do końca moich dni.

Kaca odczuwamy przede wszystkim z powodu spożycia trunków, które nie są czystym alkoholem etylowym rozcieńczonym wodą. Chodzi o wódki, koniaki i whisky, które powstają albo w wyniku destylacji masy poddawanej fermentacji, albo destylacji wina. Od sposobu destylacji i rodzaju produktu wyjściowego zależy, ile substancji innych niż alkohol etylowy przedostanie się do końcowego destylatu. W wymienionych wyżej napitkach takich substancji mogą być dziesiątki. Najczęściej są to inne alkohole (w tym metylowy), kwasy organiczne, ketony, aldehydy, estry i glikole. Decydują one nie tylko o smaku trunku, ale także o przebiegu zatrucia.

Im szlachetniejszy jest napitek, tym więcej w nim takich substancji, ponieważ w trakcie wieloletniego przechowywania występujące w nim związki chemiczne reagują ze sobą, tworząc nowe. Najmniej tych substancji jest w wysokogatunkowych, starannie przedestylowanych wódkach czystych.
 

corka.szatana
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
córka szatana:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

bulba2009
 
 32/142
Fani piłkarstwa łączcie się !
=============================
Już kiedyś pisałem , że nie należę do wielbicieli piłki nożnej. Mało tego nawet nie lubię . Może nie dlatego , że jest okrągła, może nawet nie dlatego , że bramki są dwie . Po prostu nie lubię i już.
Mimo mej awersji do tego sportu wczoraj zostałem prawie zgwałcony i to w sposób odrażający - dostałem ultimatum albo z nami oglądasz albo jutro sam do tego swojego teatru jedziesz. Cóż było począć ,teatr przedkładam nade wszystko a więc przyszło mi się poświęcić i prawie dwie godziny spędzić z całą rodzinką przy telewizorze. Dobrze piszę przy telewizorze, bo zasady tej gry są mi całkiem obce. Nie chciałem jednak z siebie robić za wielkiego durnia i postanowiłem nie pytać ;
1- co to jest spalony?
2- przy końcowym wyniku n.p. 0 : 0 nie będę pytać a ile do przerwy.
3- a nasi to którzy.
 i temu podobne.
Udawałem jak się da , że mimo wszystko troszkę się podciągnąłem w oglądaniu tego sportu wysiłkowego.
 Jednak muszę szczerze się przyznać , że żadnego sportu z piłką w roli głównej nie trawię. No może golf jeszcze troszkę i tenis ale to chyba wszystko.
 Tak było i wczoraj. Nie wiem nie znam się , jednak wydaje mi się , że nasi byli lepsi od tamtych , mieli ładniejsze stroje, byli przystojniejsi, włoski na żel a ogólnie tamci jacyś tacy ni z gruszki ni z pietruszki. Jednak jak tamci strzelili pierwszą budę to wśród domowników zawrzało i dalej krytykować wszystko i wszystkich. Niestety ja jako nie znawca tematu milczałem i dałem domownikom wolne - a niech się wygadają.
Potem były reklamy i znowu kilka reklam a po nich druga część meczu. I tak jak pierwsza zakończyła też jedną bramką czyli razem tych bramek było dwie. No niby nie dużo ale wygrali tamci.
 Dopiero dziś zobaczyłem rozpacz w oczach , wszystkich co to w stacjach informujących nas o wydarzeniach ze świata i kraju, jakie to nieszczęście nas spotkało i z kim graliśmy.
 Już nigdy nie będę tracił czasu na oglądanie takich harców , nawet za cenę pojechania do teatru samotnie.
 

corka.szatana
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
córka szatana:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

corka.szatana
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
córka szatana:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

bulba2009
 
  7/117   Lody puściły, śniegu nie ma, WIOSNA.
          ====================================

Tytuł sam za siebie mówi co się w czasie dnia ze mną dzieje. Roboty jest huk. Wprawdzie drzewka już dawno przycięte przez ogrodnika, jednak gałęzie trzeba popalić. Liście pograbiłem i na kupie do palenia leżą. Winogrona poprzycinałem sam (bez pomocy uczonego). Szczęście moje działała razem z Różą w cieplarce i w laboratorium gdzie hodują flance pomidorów, ogórków,papryk wszelakich a i kwiatów do gruntu , bo wszystko musi w kwieciu być i koniec. Tu muszę powiedzieć , że flance są już prawie takie jakie powinny być do nasadzeń. Zima przedłużająca się niestety, nie miała wpływu na ogrzewaną flancownię czy jakby to ustrojstwo nazwać. Teraz dziewuchy żaluzje zaciągają na okna aby za bardzo słońce na nie operowało i aby troszkę zwolnić przyrost. Pani Maria na swoich grządkach już posiała pietruszkę, marchew i cebulę, bo pani Maria dalej dba o nasze zdrowie od strony kulinarnej.
 W przyszłym tygodniu mamy z Piniem w wydzielonej strefie zrobić piaskownicę i taki malutki ogródek prawie jordanowski. Wnusia wprawdzie jeszcze nie chodzi ale już na czworakach biega po całym domu więc do lata może i zacznie chodzić. W lipcu będzie miała osiem miesięcy a ja w tym czasie zacząłem chodzić a Córcia miała dziewięć miesięcy jak zaczęła chodzić , może mała w nasze ślady pójdzie.
 

bulba2009
 
  4 / 134   -  Niestety wszystkiego nie ogarniam.
               =================================

 Miało być lepiej a jest jeszcze gorzej jak przed przerwą w bytności na pingu.
 1.  Nie działa mi licznik
 2.  Aby dodać zdjęcie , no właśnie - nic
 3.  Korekta w listach niemożliwa do
     przeprowadzenia
 4.  Wprawdzie mogę dodawać komentarz lecz po
     pewnym czasie znika.
 W związku z powyższym coraz bardziej widzę, że mój powrót tu okazał się niezbyt trafnym rozwiązaniem. Chciałem powrócić do SWEGO TOWARZYSTWA i czuć , że ktoś czyta moje wypociny. Chciałem prowadzić taki powiedzmy dialog, taki pseudo dialog ale zawsze. W chwili obecnej nawet na monolog nie mogę liczyć. Nie wiem czy jest to spowodowane brakiem kontroli przez moderatorów Pinga czy po prostu szefowie tej firmy nas olewają. Ja dużo rzeczy rozumnie jednak nie lubię jak ktoś mnie ignoruje. Wiem , że jesteśmy tu za friko, jednak skoro już coś się zaczęło robić to trzeba to robić dobrze. Oczywiście jest to moje zdanie i wolno się z nim nie zgadzać. Życie i długa służba w rybołówstwie nauczyły mnie dobrej i rzetelnej pracy. Potem i obecnie jako pośredni pracodawca wymagam od ludzi tylko tego aby robili tak aby się nigdy nie wstydzili tego co zrobili. Praktyka i życie jednak dowodzą całkiem coś innego.
 
 Nie lubię się żalić jednak wyrzuciłem z siebie to co mnie tu drażni. Czy to ktoś łaskawie przeczyta - wątpię. Jednak co z serca to i z duszy, jakoś mimo wszystko lżej mi.
  • awatar roma...: A ja Ciebie czytam i chyba skomentować mogę.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: ahoj :) witaj podróżniku. Obecnie pingerek, tradycyjnie, wariuje. ale jest już lepiej, było gorzej. nie daj się :)
  • awatar krzyslav: Wes, teraz to już jest zupełnie nieźle!!! Jeszcze miesiąc-dwa temu to pisanie na pingu było zupełną loterią. Za adminów nie dałbym złamanego ...florena ;) ale JA Cię widzę, czytam, a nawet czasem komentuję :D
Pokaż wszystkie (8) ›
 

corka.szatana
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
córka szatana:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

bulba2009
 
Dwa miesiące wagabundy po kraju , jednak tylko po północnej jego części, nie za bardzo mnie w pozytywnym świetle ustawiły. Dochodzę do wniosku, żeśmy zazdrośni i chytrzy.
Udając się na tak długą wycieczkę po kraju postanowiłem w garażu pozostawić moje wypasione 'Volvo 4x4' a zasiąść w autku mego Szczęścia czyli 'skody - felicji' . Po pierwsze moje autko pali około 12 litrów na 100 a felcia jak spali 6 na 100 to dużo. Oszczędność mną zawładnęła , skoro kraj w kryzysie to i mnie wypada troszkę  oszczędzać. W zasadzie stać nas na moje volvo ale ludziom w oczy kole takie autko, stało się tak jak się stało.
Już w okolicach wschodnich dzielnic Olsztyna stwierdziliśmy , że wybór autka był dobry. W przydrożnej dość dużej restauracyjce zostaliśmy już na parkingu bardzo mile przyjęci. Potem w samej restauracji też jakoś tak niby przez przypadek obsługa robiła co mogła abyśmy usatysfakcjonowani wyszli. Takie tanie autko to tylko myśmy mieli, dopiero po czasie stwierdziliśmy taką prostą sprawę na parkingu. Ludzie nas obsługujący to po prostu prości ludzie i posiadają pracę, lecz lepiej traktują swoich czyli takich co to stać ich na niewiele.
W Mrągowie to samo, nawet na występy Daukszewicza nie musiałem się wysilać i starczyła puszka Coka-coli i już mogłem kupić dwa bilety. Tak po za tym występ pyszny był i pan Krzysio dawał z siebie to co mu Bozia dała.
 Potem w Łebie dzięki temu , że nie szpanowaliśmy było O.K. Jednak jak już na jachcie wypływaliśmy poza port, to oczy gapiów wszystko mówiły. Już widzieli nas po opuszczeniu główek jak toniemy i pomocy wzywamy. Taki widok byłby dla tych ludzi 10 w tarczy.
 Całkiem inaczej postępują Skandynawowie. Skoro do Skandynawów można zaliczyć mieszkańców (kiedyś polskiej wyspy) Bornholmu. Tu wszystkich się wita serdecznie, niezależnie czy wpłyną takim 19-to metrowym gównem co my, czy 100-tu metrową krypą. Każdy podróżnik jest mile widziany i przyjmowany bez zazdrości.
  My Polacy jesteśmy biednym krajem ale nasi obywatele to predysponują do najwyższych rang. Trzeba poznać swe miejsce w szeregu i to dotyczy wszystkich moich rodaków. W kraju nie powinno się pokazywać swego dobra. Wszak to dobro to dla nas i rodziny a dla innych ludzi to tylko przeszkoda.
 Sam nie mam problemów z kasą jednak te 60 dni, dały mi wiele ostrzeżeń. Czasem lubiłem poszpanować, teraz koniec z tym. Po co drażnić innych ludzi.
  • awatar Dejotka: podpisuję się pod opinią Pandorci - nie o auto tu chodzi :-)
  • awatar Wes, kocury i rodzinka: @Dejotka: @Pandorcia: Dziękuję Wam Kobitki. Jednak chyba robicie "mylny błąd" tak pozytywnie mój urok oceniając. Pozwolicie ,że pozostanę przy swoim pierwszym zdaniu. Mimo to dziękuję za tak dobre zdanie o mnie. Wes.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

bulba2009
 
  109.  wpis  do  e-pamiętnika
  -----------------------------
 
  Idziemy na całość , kibicujemy Irlandii.
  ========================================
 Nie, nie ja kibicuję. Ja się w ogóle nie znam na tej piłce , nawet  nie wiem co to rzut rożny lub spalony. Dużo ludzi będzie mi zarzucało ignorancję, być może coś w tym jest, jednak nigdy nie lubiłem piłki nożnej i nadal ta dyscyplina jest mi obca. Wolę szachy, a cenię żeglarstwo a to są dyscypliny nie dla każdego. Jednak w tym roku będę musiał przesiedzieć na trybunach dla gości ponad trzy godziny i to tylko dla rodziny. Wprawdzie dalekiej rodziny ale jednak. Trafił mi się kuzyn ze stanów zakochany w tym futbolu i na dodatek sympatyzujący zespołowi Irlandii. Dlatego też w Poznaniu będę siedział i dziwił się jak tak można w dwudziestu chłopa popychać jedną piłkę do dwóch bramek, czyż nie prościej byłoby dać każdemu po piłce i niech biją gole. Przecież mecz polega (podobno) na tym aby jedna drużyna drugiej więcej bramek wbiła. Będę tam i na pewno okropnie się zanudzę , bo co może się dziać na takim boisku na dodatek nawet nie znam zasad tej całej gry.


Mam dość tego pingerka.
=======================
 Piszę i piszę a po co to . Wprawdzie to moje pisanie nie jest do gwiazd jednak powtarzanie w pamiętniku i tu tego samego nie ma najmniejszego sensu. Tym bardziej , że w swym pamiętniku piszę więcej a tu tylko zamieszczam niektóre wpisy z tamtego . Jak sami widzicie nie ma sensu prowadzić dwóch dzienników , bo czasem zakraść się może jakieś oszustwo. Nie zawsze zaplanowane ale jednak . W związku z tym rozważam możliwość usunięcia się w cień i to na zawsze. Bóg ze mną a i o was na pewno nie zapomni , chciałoby się powiedzieć. Być może nastąpi to w czasie niezbyt długim, jednak wiedzcie Wszyscy , że zaglądać tu będę nawet jak się całkiem zlikwiduję.
  • awatar penelop...a: nie likwiduj się, jak nie masz ochoty lub weny pisać to nie zapominaj, że nie jesteś tu sam i zaglądaj do Nas :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

bulba2009
 
  108.  wpis  do  e-pamiętnika
  ----------------------------

Artysta od kilku lat tworzył swe dzieło.
========================================
 Prokurator zaprosił nas na rozmowę. Miał przed sobą wynik badania grafologicznego. Na wszystkich kredytach sfałszował podpis swojej żony, jest jeszcze kilka kredytów na których podpis żony nie był wymagany. W związku z fałszerstwem dokumentów bankowych, z mocy prawa sam prokurator wniósł o wszczęcie postępowania.
 Niestety sprawa mieszkania jest nie do odkręcenia. Bank sprzedał dl€g firmie windykacyjnej i to ona jest teraz właścicielem tego mieszkania. I niestety tego już nigdy nie da się odkręcić, chyba , że dług zostanie uregulowany w ciągu 14 dni od zajęcia nieruchomości przez windykatora. Tak dla orientacji podaję , że to trzypokojowe mieszkanie na I piętrze zostało wycenione przez biegłego rzeczoznawcę na kwotę 78.000,-. Dług dla banku wraz z procentami to kwota 55.000,- , pozostała kwota będzie obsługiwała pozostałe zaległe kredyty.
 Ja wszystko rozumie, że człek potrzebował kasy. Jednak trudno mi zrozumieć kierownictwo banku , bo jak można pożyczać kasę gościowi tak bardzo zadłużonemu. No cóż podobno zgodne to z prawem jest.
  Żona Artysty już mieszka w mieszkaniu Róży. Załatwiłem jej 1/2 etatu u nas i będzie prowadziła księgowość jako dodatkowa siła.
  Artysta natomiast wylądował w schronisku "Brata Alberta". Podobno nawet jest z tego dumny i porównuje się do Asnyka , który też mieszkał w bidulu. Idiotów się nie sieje oni po prostu są.
 

bulba2009
 
107.      wpis  do  e-pamiętnika
-----------------------------------

Tydzień , no prawie tydzień regulowania spraw dłużnika.
=========================================
 Nie było mnie tu ponad tydzień. Nie było mnie tu ale za to było mnie pełno w mieście. Już dawno nie latałem tak po wszystkich możliwych urzędach. Zapewne znudziłem się niejednemu urzędasowi. Ale po kolei czyli ‘ad rem’.
 Wszystko zaczęło się w niedzielę po południu. Już zamierzałem rozpalać palenisko pod boczuś i żeberka a tu z portierni zadzwonili , że jakaś pani (tu padło nazwisko) chce do nas się dostać. Dopiero po chwili i to dość sporej zajaśniało w mej łepetynie kto zacz. Ta pani to żona mego kolegi z technikum. Nie był mi on szczególnie bliski , jednak kilka dobrych miesięcy działaliśmy w kółku fotograficznym. Potem nasze drogi się rozeszły. Spotykaliśmy się sporadycznie z dwa trzy razy w roku jednak nie można tej znajomości nazwać przyjaźnią a nawet nie było to koleżeństwo po prostu stary znajomy. Tu koniecznie muszę kilka słów o nim i jego żonie napisać. Gościu to dość dziwny był i to od zawsze. Nazywaliśmy go Artysta. Wyobraźcie sobie , że stary chłop a jak przepracował dziesięć – piętnaście lat to chyba wszystko. On tworzył , wystawiał swoje zdjęcia na różnych wernisażach i konkursach, czasem udało mu się zdobyć jakiś dyplom a czasem nawet jakąś nagrodę pieniężną. Żona jego natomiast pracowała jako księgowa i nawet nieźle zarabiała i to dzięki jej pracy oraz nadgodzinach mieli w domu  względny  dostatek. Ona inwestowała w swego Artystę a to nowy aparat mu kupiła , a to kamerę, a to jakiś zestaw do komputerowej obróbki zdjęć. Gościu zawsze miał sprzęt z górnej półki i nawet były czasy , że mu tego zazdrościłem.
A teraz do rzeczy. Żona Artysty przyszła do mnie po radę i pomoc. Otóż jej mężulek nabrał kredyty w kilku bankach i parabankach a teraz trzeba to wszystko spłacić. Na dzień dzisiejszy po połączeniu wszystkich kredytów w całość wychodzi ponad 3.000 miesięcznie a jej emerytura to raptem 1.880,- na rękę. Najgorsze jest to , że jako zabezpieczenie pod jeden z kredytów dał ich mieszkanie. No i właśnie o to chodzi ja mam pomóc aby im to mieszkanie pozostawili. Niestety bank to bank za żadne skarby nie chciał odstąpić od wykonania prawomocnego wyroku sądu. Komornik wraz z policją stanęli pod drzwiami w czwartek rano. Zresztą o tym zawiadomili w terminie poprawnym.
  Niestety nie poczuwam się do obowiązku finansowego wsparcia tej rodziny, bo mają troje dzieci , które wykształcili a raczej ona wykształciła . On nie miał czasu dla rodziny , bo jako Artysta miał inne zajęcia  i taka błahostka jak dzieciaki czy dom to inna bajka była. Jednak i dzieciaki jakoś nie garną się z pomocą matce , bo to na nią teraz (jak zawsze) spada ciężar spłaty zadłużeń. Podobno dzieciaki nawet nie odbierają od niej telefonów a jak dzwoniła z innego numeru to jak jej głos usłyszeli połączenie się urywało. Widać cała ta rodzinka jakaś taka popieprzona.
 Udało się nam załatwić tylko u notariusza rozdzielność majątku a w prokuraturze wnieśliśmy sprawę przeciwko Artyście o sfałszowanie podpisu swej żony i to wielokrotne.
 Róża natomiast wynajęła tej kobicinie nieodpłatnie na okres roku jeden z pokoi wraz z używalnością kuchni. Przecież i tak mieszka u nas , więc mieszkanie nie będzie puste z czego najbardziej ucieszył się Kacper.
 Dalszy ciąg za niedługi czas.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: artysta ... samo życie.
  • awatar penelop...a: ale jeżeli mieszkanie było też jej to On bez jej pełnomocnictwa nie za bardzo mógł działać. znam trochę procedury bankowe i dokumenty powinny być podpisywane w obecności pracownika banku, wiec jeżeli jej podpisy są sfałszowane to znaczy, iż Bank nie dopełnił procedur (bo albo były składane nie w obecności pracownika, albo co gorsze w obecności pracownika). nie wiem jak to później jest z odkręceniem całej sytuacji, ale wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem jest pomoc prawna.
  • awatar Wes, kocury i rodzinka: @penelopka: Prawników ci u nas jest pełno i to nawet dobrych.Ten debil zasponsorował prawdopodobnie pracownika banku i niby było wszystko w zgodzie z prawem. Okazuje się , że Artysta liczył na główną nagrodę w międzynarodowym konkursie a miało to być ponad 100.000$ - niestety nawet nie dostał dyplomu. Taki los Artystów jest już, ani emerytury ani pracy oni przez swoje życie nie doświadczyli. Lenie śmierdzące lenie i tyle o artystach.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

bulba2009
 
 86. wpis do e-pamiętnika
 -------------------------
 
Lekarz.
=======
 Miałem o tym wczoraj pisać ale bombardowały mnie i nie tylko mnie wiadomości polityczne więc coś musiałem na ten temat odburknąć. W zasadzie i dziś też takie bombardy do mych uszu docierają jednak staję się coraz bardziej odporny na takie wiadomości. Ogólnie mam dość polityki a szczególnie mierzić mnie zaczyna taka patowa sytuacja. Chłopcy z Plandeki robią wszystko aby nic nie robić, tu zamieszają tam pokręcą i jakoś idzie do przodu. Pisiory też przeginają pałe na wszystkich możliwych liniach. Czekam tylko aż pięknymi ustami posła ps.Dzierżyńskiego (Tośka M.)ogłoszą , że imć kanonik Mikołaj z Koperników zamiast zająć się księgowością na Warmii to zrobił zamieszanie w astronomii i Słońce postawił w środku naszego układu. Przecież każdy widzi co robi słońce Rano jest na wschodzie a wieczorem na zachodzie i nie trzeba być żadnym naukowcem aby wiedzieć , że słońce krąży dokoła nas a nie odwrotnie.
Ale nie o tym miało być ,jestem bardzo niepoprawny. Miało być o lekarzu więc musi o nim być.
Otóż w piątek miałem wizytę (umówioną) u mojego lekarz od ostatniego kontaktu. Dałem mu moje analizy morfologiczne z ostatniego badania. Doktorek jakoś tak już od progu krzywo na mnie popatrzył. Badania przeglądnął i powiedział ,że on się stara, wymyśla jakimi lekami mnie podreperować a tu pacjent tylko dzięki diecie i kilku chwil spędzonych na rowerku sam się leczy. Lekarz był bardzo niepocieszony. Bo i cóż może taki gość zrobić skoro pacjent sam gubi trójglicerydy (było 1130 jest 286) , gubi wagę (było 111,5 jest 98,5) , motorek pędzi krew i ciśnienie pacjent ma 120/70 (jak w książce). Krwinek czerwonych ma w sam raz a białych tyle ile dopuszcza norma. Żadnych podstaw do początków nawet cukrzycy , ogólnie pacjent zdrów jak ryba(no nie przesadzajmy). Doktorek postanowił odstawić niektóre leki na nadciśnienie i dodatkowo nic nie zalecił , łapkę na do widzenia się podał i dalszych sukcesów w walce z wagą życzył. A już myślałem , że jestem obłożnie chory a nawet chromy i bliski zejścia. Niestety jeszcze pociągnę ten dyszel życia i nadal pchać ten wózek muszę.

 Na naszym osiedlu.
 ==================
Jak chciałbym być konsekwentny to dodałbym wpis o lekarzu. U nas wszystko jest w jak najlepszym porządku , nic niespodziewanego się nie dzieje. Po ostatniej kontroli z sanepidu , nawet w książce kontroli wpis tylko taki, że byli, że kontrolowali, że dym jest zgodny z normami i żadnej jednostki nie przekracza a wprost przeciwnie wszystkie dane w dolnych granicach. Ścieki czyste, oczyszczalnie działa. Nic tylko szczęścia , zdrowia i pomyślności. Pracownicy mają odpowiednie badania kontrolne i wszystkie są pozytywne. Żadnych zarzutów , pochwał też żadnych ale w końcu to sanepid oni jak nie dadzą mandatu to dlaczego mają dać pochwałę.
  • awatar Nortus & Potworna spółka: hmmm, jestem zacofany bo nic nie wiem co się działo wczoraj ;)
  • awatar Wes, kocury i rodzinka: @Nortus & Xylia:Wczoraj czyli w piątek. Sejm czyli wieczne niezadowolenie wszystkich ze wszystkiego. Głównie chodzi o list do Dumy i nie tylko.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów