Wpisy oznaczone tagiem "mam dość" (29)  

katiana835
 
Miesiąc mnie tu nie było. Bardzo długo,a tyle się wydarzyło, że nie wiem od czego zacząć. No ale od czegoś muszę, bo inaczej wybuchnę.
To zacznijmy może od ocen. Miałam zagrożenie z języka rosyjskiego i poprawiłam jeden sprawdzian na 2. Nagle wychodzi mi dwójka na koniec. Jutro będę się starać o trójkę ale nie wiem czy się uda. Oby jednak tak. Trzymajcie kciuki.
Druga sprawa. Chłopcy. Do tej pory nie zaczynałam tematu moich "miłości, zauroczeń i upodobań" względem płci przeciwnej. Niestety, ale jestem już tak wkurzona na takiego jednego, że nie wytrzymam. Ten chłopak jest moim przyjacielem. Jak narazie jest jednym z dwójki ludzi mających tytuł "mojego przyjaciela" (chwilowo nie ważne). Ogółem to tak się złożyło, iż chyba się w nim zakochałam. Napisałam chyba, bo nie jestem pewna czy to jest właśnie miłość czy jeszcze nie. Wracając. Napisałam mu to (no bo kurde tak w twarz to ciężko powiedzieć biorąc pod uwagę liczbę osób, które codziennie są dookoła niego). Odpisał, że musi się zastanowić. I wiecie co zrobił? Przez ponad dwa tygodnie mnie olewał. Nawet pieprzonego "cześć" nie umiał mi odpowiedzieć. Unikał mnie jakbym była trędowata. Bolało jak nie wiem co. Nagle, któregoś dnia, tak zwyczajnie jakby nic się nigdy nie wydarzyło, podszedł do mnie przed lekcjami i przytulił mnie na przywitanie. Przez pierwsze sekundy stałam jak sparaliżowana. Nie wiedziałam co zrobić, ale w końcu oddałam uścisk. Od tamtej chwili wszystko było ładnie pięknie. Tylko, że nie nie mówił o tym co mu napisałam. Do tej pory milczy na ten temat. Teraz znowu się odsunął. Nie tak jak wcześniej, bo nadal jest blisko. Ale jednak za daleko. Czasami wydaje mi się, że jest zazdrosny, np. kiedy rozmawiam przy nim z dziewczynami o chłopakach czy coś takiego, ale równie dobrze może to być wytwór mojej pochrzanionej wyobraźni. Nie wiem już co myśleć o tym palancie.
Trzecia sprawa. "Przyjaciółki". A w szczególności jedna. Ona jest także moją o rok młodszą kuzynką. Chodzi do tej samej klasy co ja, bo poszła wcześniej do przedszkola. Znamy się już naprawdę kilka ładnych lat. Ona zna mnie jak nikt inny. Pewnie dlatego zrobiło mi się tak bardzo przykro, kiedy zaprzyjaźniła się z inną dziewczyną i spędzała z nią więcej czasu. Po kilku miesiącach nawet się do tego przyzwyczaiłam, ale to co zrobiła niedawno było jak cios prosto w serce. Pokłóciła się z tamtą dziewczyną. Nie pierwszy raz oczywiście, ale ta kłótnia była poważniejsza. Moja kuzynka aż przeprosiła mnie za to, że odsunęła się ode mnie dla niej. Miło mi się zrobiło i to bardzo. Myślałam, że będzie jak wcześniej. Że znowu będziemy tak blisko jak dawniej, kiedy potrafiła powiedzieć mi wszystko i zrozumieć mnie bez słów. Niestety, ale się myliłam. Jak głupia uwierzyłam w te przeprosiny. Następnego dnia, w szkole, płakała w łazience przez tą kłótnię. Tamta dziewczyna poszła za nią, a ja zaraz za nimi, w razie gdyby znowu miały zamiar się kłócić. Poszłam z tamtąd bo one się tylko przytulały i nawet nie zauważyły mojej obecności. Okazało się, że przez tą chwilę między zostawieniem ich samych a dzwonkiem na lekcję, one potrafiły wybaczyć sobie całą tą kłótnię. Wszystko ładnie pięknie, ale w końcu co do czego, moją dawna "przyjaciółka" podobno miała "bekę" podczas tej kłótni z tą dziewczyną, a co za tym idzie, również podczas gdy mnie przepraszała. (Cholera, znów przez to płaczę). Od tamtego dnia, aż po tą chwilę, ma mnie po prostu w d*pie. Ja nie będę jej błagać żeby wróciła. Prosiłam, żeby mnie nie zostawiała samej. Prosiłam o to, a ona nawet nie wie ile razy zostałam sama i jej potrzebowałam. Teraz też potrzebuję, ale nie będę jej mieć. Nie mogę jej mieć, bo to koniec "nas". Teraz jest tylko "ona" i tylko "ja". Nic więcej.
Wiem, że pewnie nigdy tego nie przeczytasz, ale pamiętaj, że cię kocham i myślę o tobie (jest 23:23 >:D ).
Pisać o innych sprawach? Może kiedy indziej. Za kilka dni może znowu coś tu napiszę. Do napisania!
 

wariatkowo36
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

laszczenie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

agnessia
 
Przygotowania do sesji trwają, a do tego dochodzą poprawy.. Więc nie mam kompletnie czasu na nic.. Bodajże przez  2 dni nie zrobilam a6w, więc dzisiaj zaczęłam od 1 dnia :D Będę konsekwentna i za każdym razem gdy opuszczę ćwiczenia, które według rozpiski powinny się odbyć, to zacznę od początku :P

To dzisiaj trochę się porozciągałam, zrobiłam a6w (dzień 1) i pośladki Tiffany :D

A właśnie! Tak jak pisałam w ostatnim poście, że się po weekendzie zważę to tak zrobiłam. :P
Ważę dużo za dużo ;c wyskoczyło mi 69.5 kg ;/

No cóż trzeba coś z tym zrobić :P


Moje motywacje *.*



tumblr_mvvoalYwOu1se7rzjo1_500.jpg


womens-abs-22.jpg
Pokaż wszystkie (4) ›
 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nigdynieidealna
 
antonietta:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nigdynieidealna
 
antonietta:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nigdynieidealna
 
Wpis tylko dla znajomych
antonietta:

Wpis tylko dla znajomych

 

xbeautifulant
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

justbelieve3
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
shadow of destiny.:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

lovedied328
 
Napisał. zaczęłam zgrywać zimną i arogancką. Jasne, że tęskniłam. Ale chciałam, żeby czegoś się nauczył. Nawet, jeśli to miało odbywać się moim kosztem... Nie umiem się oduczyć wybierania złych decyzji i popełniania na nowo tych samych błędów.


Jeden wpis zaprzecza drugiemu.. raz jest dobrze a za chwilę znowu beznadziejne - totalny mętlik.. ale w końcu pinger to część mnie, a u mnie w głowie też jest totalne zamieszanie.. ze wszystkim.
Pokaż wszystkie (36) ›
 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

perfect-girls
 
Dzisiaj wpisu miało nie być gdyż historia wzywa ale postanowiłam, że do matury będę pisać codziennie. Potem pewnie zniknę na kilka tygodnie (będę spać :D :D :D :D :D ).

Jak wcześniej wspomniałam jutro czeka mnie sprawdzian z historii, boję się chociaż myślę, że umiem wszystko to co powinnam.
DO tego przez naukę nie ćwiczyłam dzisiaj. Do tego myślę by ograniczyć ćwiczenia do 4 razy w tygodniu. Brak czasu to słaba wymówka ale prawdziwa. Ech nie wiem...

Bilans:
- Jogurt
- Jabłko
- Ryba z warzywami
- Bułka z indykiem i warzywami

Ćwiczenia:
- Nic

Wracam ponownie do notatek, trzymajcie kciuki. Ja chce już ferie!! Niestety muszę czekać do 14 lutego. Co za kanał.
324_1.jpg


20121129-222141.jpg


beautiful_girls_2_6.jpg


tumblr_lq9jigtamk1qi6rgdo1_500.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

snow-white
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nigdynieidealna
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jestemsemagda
 
cześć kochani :*

jestem tu zaledwie pare minut, a już mi się podoba. czuję, że będę tutaj częstym gościem, i czuję także, że będę tutaj mogła się otworzyć. nie myślcie sobie, że jestem jakąś aspołeczną dziewczyną bez przyjaciół, bo tak nie jest...nie lubię mówić komuś o uczuciach, łatwiej jest mi to napisać niż przekazać słownie.

czuję się dziwnie, pisząc tutaj to co czuję, ale może właśnie to o to chodzi w tym całym przekazywaniu uczuć? żeby otworzyć się na świat, podzielić się z kimś przemyśleniami, odczuciami, myślami?

mam nadzieję, że spotkają mnie tutaj same dobre rzeczy.

dobrej nocki. <3
pinger..jpeg
 

hakeldamach
 
Nie lubię być długo w szkole, ale to dobra okazja do niejedzenia drugiego śniadania. Chociaż i tak czuję, że znowu za dużo zjadłam, cholera.


Bilans:

2 bułki z szynką: 610 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
dwie herbaty: 80 kcal.
Tymbark: 195 kcal.
pomarańcza: 110 kcal.
4 pulpeciki: 450 kcal.
ziemniaki z sosem: 245 kcal.
woda truskawkowa: 41 kcal.


Razem: 1731 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.



STANOWCZO ZA DUŻO JEM, znowu. Albo raczej nie tyle za dużo, co zbyt kalorycznych rzeczy. Dlaczego Twoja kuchnia jest taka brutalna, mamo? Jutro minimium minimorum, choćby miała być kolejna awantura. Przykro mi.
  • awatar Claire De La Vergne.: @Czas Na Zmiany: owszem. ale nie potrafię się zmusić do picia gorzkiej, więc muszę cierpieć. c:
Pokaż wszystkie (1) ›
 

hakeldamach
 
Teraz już aktualny z dzisiaj.
Pochwalę się, że przymierzyłam dziś jeansową miniówkę sprzed 3 lat i uwaga: *była dobra! <3*


Bilans:

pół bułki z serem i szynką: 220 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
banan: 120 kcal.
300 ml zupy kalafiorowej: 110 kcal.
Tymbark: 165 kcal.
lód: 189 kcal.
Frugo: 126 kcal.
2 herbaty: 80 kcal.
mięta: 40 kcal.

Razem: 1050 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.


Teraz idę spać z delikatnym poczuciem głodu.
Zdecydowanie: Lubię to!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów