Wpisy oznaczone tagiem "marionetki" (8)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)jestesmy_marionetkami_tanczacymi…
Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas.
 

kardamonow
 
kardamonow: 14 lutego przybyła do mnie moja pierwsza kompletna bjd, a mianowicie Babette od Marti Presents Dolls (pierwszą z pierwszych na zawsze pozostanie dla mnie April z Dollzone, której główkę posiadam aktualnie - idealnego ciała intensywnie poszukuję).

Moja przygoda z ball jointed dolls rozpoczęła się dość chaotycznie - najpierw sama główka, zamówiona dosłownie w ostatniej chwili, a potem nagle niczym grom z jasnego nieba - Babette. :)
Dzień, w którym zdecydowałam się zamówić moją Babette (która nadal oczekuje na przechrzczenie i jakiś make-up :P)był najbardziej magicznym dniem od 2 lat - nie spodziewałam się, że tak szybko uda mi się ją zdobyć. W tym miejscu muszę jednak przyznać, że to nie w Babette zakochałam się od pierwszego wejrzenia, a w Palageyi Anushce. Niestety odkryłam ją, gdy Marti nie realizowała już zamówień, a do kupienia pozostały ostatnie Babette i Miukini.

A oto pierwsze zdjęcia mojego skarbu (jestem wielką fanką jej stóp - są tak wspaniale dopracowane, że aż pozazdrościć):


_IGP8513.JPG



_IGP8514.JPG




_IGP8572 (2).JPG




asla (2).JPG



Jak tylko znajdę wenę, by wykonać jej jakiś make-up (i będzie on sensowny) to natychmiast wrzucę zdjęcia. :D

Z chęcią przyjmę jakiekolwiek rady dotyczące obchodzenia się z bjd.
:d
  • awatar laura-and-theFoxes: choc znam te opowiesc w wersji ustnej (niejednokrotnie zreszta) dopiero teraz zwrocilo moja uwage: piszesz o zachwycie nad babette a jednoczesnie ja dyskredytujesz... mowiac: to nie w niej sie zakochalam, miala byc inna lalka itp.
  • awatar kardamonow: @laura-and-theFoxes: ak. Masz rację. :] Babette jest, moim zdaniem, NAJPIĘKNIEJSZA ze wszystkich lalek marti. Ale to Anushka podbiła moje serce. :( I cóż.
  • awatar SugarFirefly: Stopy rzeczywiście piękne
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

lolz1109
 
It is my life, it is crazy: Wszystko na raz się robi nie ma czasu nawet pomyśleć czy  jak ktoś mówi ci pal palisz, pij pijesz i jaki w tym wszystkim sens , że jesteś marionetką w czyjiś renkach nie widzisz tego to otwóż oczy i patrz .
 

ebook-kryminaly
 
Autor: Paweł Jaszczuk  

We Lwowie trwa festiwal lalek. Ktoś szykuje krwawy spektakl…

W letni poranek 1938 roku, w dawnej stolicy Galicji znaleziono drastycznie oszpecone ciało bankowego kasjera. Tajemnicę zabójstwa próbuje rozwikłać dziennikarz Jakub Stern. Własnym tropem podąża jego redakcyjna koleżanka, intrygująca i sprytna Wilga de Brie oraz pewien inspektor policji.

W willi na peryferiach miasta Jakub z Wilgą znajdują kryjówkę mordercy, pełną dziwnych marionetek do złudzenia przypominających żywe istoty. Wkrótce giną dyrektor teatru lalek i młodziutka aktorka Mimi. Czy coś łączy te morderstwa?


Paweł Jaszczuk (ur. 1954) – dramaturg i prozaik. Twórca kryminałów o lwowskim dziennikarzu Jakubie Sternie. Opublikował powieści: Sponsor, Honolulu i Testament, a także zbiór opowiadań Ararat. Jest również autorem sztuk scenicznych (Aktorski pasjans, Moja siostra Stella) oraz słuchowiska Prywatka. W 2005 roku za kryminał Foresta Umbra otrzymał prestiżową Nagrodę Wielkiego Kalibru.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/ebooki/marionetki_p37241.xml?pid=154355

Więcej ebooków z działu "kryminał, sensacja, thriller", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-kryminal-sensacja-thriller.html
oraz tutaj:
czytajnas.nextore.pl/(…)kryminal_sensacja_thriller_…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Załóż konto w Nexto i oszczędzaj nawet do 80%.
czytajnas.nextore.pl/nexpressopremium.xml#lp_premium
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

tcm
 
tCM: Marionetkowi władcy?

Czy oni naprawdę istnieją?
Przecież ciągle słyszę...
A jest przydupasem B, C liże dupę D.
E wzięła serce od F za głosy, a G jeszcze coś innego od H, który pociąga za sznurki.
A może po prostu tak lubimy sobie kpić z tych, których nie popieramy, tych którzy zasiadają na królewskich stołkach i w jakiś sposób nam wadzą?
Sama niejednokrotnie nie przebierałam w słowach w trakcie "spiskowych" debat z hokkou.
- No przecież Ci mówię. Jeszcze niedawno widziałam ją w Zigurze i była nędzną gwardzistką w kwarcówce. A po dwóch tygodniach awansowała społecznie i dumnie włada słonecznym miastem...
- I co w związku z tym?- hokkou spogląda na mnie, a z jego oczu emanuje przeszywająca mnie na wskroś ironia.
- Wszystko byłoby w porządku. Zdobyła zaufanie wyborców, wystartowała, wygrała, włada.
- Do rzeczy, błagam.
- Skąd w tak krótkim czasie zdobyła takie uzbrojenie? Skoro jeszcze tydzień temu widziałam ją z trolim toporem i kwarcem? No? Niby skąd?

Wyobraźcie sobie, że takie teorie spiskowe potrafiłam snuć godzinami.
Nie przemawiały do mnie argumenty:
Być może dostała w prezencie od seniora, męża, kamrata, bo ja już wiedziałam jaki to "prezent" :P
Bo być może kupiła za PP (niech więc zgnije! Bo przecież ja nie mam pln na wydawanie w grze ;), więc ci, którzy mają i wydają są źli). I głupi. I pozbawieni kręgosłupa moralnego, zamiast kupić kirys przelewem to może żonie buciki zafundować czy  dzieciaka na lody i do wesołego miasteczka zabrać?
Bo może znalazła, wyłowiła, zdobyła w walce. A gówno prawda. Ja już dobrze wiedziałam co tu śmierdzi.
Ta tendencja utrzymywała się u mnie bardzo, a to bardzo długo.
W końcu, ktoś wbił mi do głowy, że jeśli takie rzeczy się dzieją w tym marnym światku, to z pewnością należy to do rzadkości. Niech i tak będzie.

Sama przekonałam się kiedyś jak denerwujące może być, gdy ktoś zarzuca ci, żeś na kogoś usługach, że ktoś tobą steruje, że ktoś stoi przy tobie i utrzymując nóż na poziomie twojego gardła dyktuje ci co masz mówić/robić/pisać.  

Za młodu rozmawiałam z różnymi ludźmi, często przypadkowo napotkanymi w trakcie nocnych wędrówek po Albionie. Kiedyś moja ścieżka zbiegła się ze ścieżką pewnego sędziwego już wieku prawosławnego wojaka (z przyzwoitości nie wymienię jego godności), z którym to ucięłam sobie pogawędkę.  
Jako, że mało jeszcze wiedziałam, to moja rola w rozmowie sprowadzała się do słuchania i potakiwania głową. Ów starzec opowiadał mi o pewnym graczu, który to jakoby wg. niego miał mieć dwóch panów nad sobą (czyt. jego postacią kierować miały dwie osoby, co jest niezgodne z regulaminem gry, z tego co mi wiadomo). Miło potakiwało się głową i słuchało zarzutów, które strzelały z ust tegoż rycerza z szybkością karabinu maszynowego. Nie powiem. Widocznie wtedy byłam dobrym kompanem do „debaty” dla niego. W kilka lat później stwierdził on jednak, że nie jestem już dobra do rozmowy z nim, gdyż bawię się w nieco inny sposób, no i siłą rzeczy trzeba potraktować mnie jak gówno (a jakże inaczej) i machnąć kilka wpisów na plecach i forum typu: „marionetka” lub w nieco rozwiniętej formie „marionetka Trokpola”.

Z pewnością dostrzec można, że moje słowa są przesiąknięte nienawiścią do wyżej wspomnianego rycerza, ale muszę się usprawiedliwić.
Ja po prostu nienawidzę takich co wyżej srają niż dupy mają. Wiecie o jaki typ człowieka mi chodzi, prawda? A tacy, co to pozjadali wszystkie rozumy? I nie przekonasz ich, że nie mają racji, że mogą czegoś nie wiedzieć, bo przecież nie są tobą… Każdy kogoś takiego zna. A jak nie zna, to szczerze zazdroszczę i nie życzę poznania.  
Z tego oto miejsca chciałam przesłać pozdrowienia dla wszystkich obecnych, byłych i przyszłych „marionetkowych władców”. Nie dać się bzdurnemu gadaniu i twardo trzymać pośladki na tronach ;) A przede wszystkim podchodzić do takich zarzutów ze spokojem.
 

puella
 
„Marionetki” V.S. Naipaula i „Niedołęga” Patricii Highsmith – to dwie nowe powieści, które ukazały się nakładem oficyny Noir sur Blanc. www.salonkulturalny.pl/%E2%80%9Emarionetki%E2%80…
 

 

Kategorie blogów