Wpisy oznaczone tagiem "me" (1000)  

lucyannmargaret
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jucundum
 

“Ci ludzie istnieją, oni są z krwi i kości. To co was różni to fakt, że oni poszli o krok  dalej. Pytanie tylko czy Ty też potrafisz ten krok zrobić.”


“To, jak możesz żyć za 50 lat już znasz, to twoja strefa komfortu, w której codziennie egzystujesz.”



Słowa, które walają się po mojej głowie.
Nie potrafię określić na ten moment czego dokładnie oczekuję. Jak chcę przeżyć to życie.
Potrafię jedynie powiedzieć: Nie chcę żyć tak jak dotychczas.
To jest właśnie to co powoduje, że chcę zrobić ten krok naprzód nie wiedząc czy dam radę, co mnie tam czeka i jak to wszystko zorganizować. Od parunastu godzin mam jednak niezmienne uczucie, że po prostu CHCĘ niezależnie od tego co mnie tam czeka.
To co już znam w ogóle mi nie odpowiada. To gehenna ludzi "bezpiecznych"... która w rzeczywistości jest strasznie nudna.
Tym razem jednak nie usiądę i nie zrobię wszystkiego na JUŻ. Zrobię to stopniowo.
Czas i energia, którą poświęcam nie zostanie mi zwrócona w aktualnej egzystencji. Mogę jednak zdecydować na co bez żalu ją oddam.

“To Twoje życie i NIKT za Ciebie nie umrze, dlatego powinno ono być w 100% wykorzystane przez Ciebie a nie na rzecz innych - oni mają swoje życie.”




tumblr_ndtzncFr0f1shcqiqo1_540.jpg


tumblr_mf89hy3oXn1qeu479o1_500.jpg
  • awatar gość: ty ej cundom co ty tam jenczysz?
Pokaż wszystkie (1) ›
 

ecobizuteria.pl
 
Małgorzata Lipska: W ten pochmurny dzień wniosę trochę słońca, a to za sprawą kolejnego trendu na 2018 rok. Według Pantone będzie to top kolor- słonecznikowy, słoneczny z ang. MEADOWLARK W ecobiżuterii znajdziecie sporo biżuterii w tym kolorze ecobizuteria.pl/2-glowna?q=KOLOR-Żółty

#pantone #pantone2018 #bizuteria #bizuteriapantone #bizuteriapantone2018 #moda #fashion #trendy #love #cute #bizuteriarękodzieło #bizuteriahandmade #polskabizuteria #beautiful #like #ecobizuteriapl #follow #me #girl #girly #life #bransoletkikamienie #art #żółtabiżuteria #żółtebransoletki
pantone  meadowlark.png
 

zrzucamplaszcz
 
A wiecie, co ja zrobiłam?
Schudłam 5kg!

I wiecie ile przytyłam?
Całe 5kg!

d.jpg


Nie no, dobrze jest. Prawie 3 tygodnie się obżerałam, prawie nie ćwiczyłam i na nic nie miałam ochoty. Dosłownie na nic. Początkowo było mi z tym źle, ale teraz, jak już się ogarnęłam, to czuję, że nie zrobiłam przecież nic złego. Ba, mam teraz dwa razy więcej energii ;) Zresztą, jak zwykle. Dałam się egzaminom, które muszę odchorować. No norma.

Te 5kg schudłam z bebio i powiem wam, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Poznałam całą masę super przepisów, nudno nie było, a i efektywnie. W ogóle to dzięki temu po raz pierwszy w życiu zaraziłam się gotowaniem. Bo te kolorowe dania takie piękne! Po powrocie z wakacji znowu wykupię abonament. Myślę, że gdybym sobie nie odpuściła tak spektakularnie, to naprawdę mogłabym dzisiaj mieć około 10kg w dół.
Do czego jednak zmierzam?
Do tego, że po raz pierwszy od prawie 3 lat okazało się, że mogę! A to, że sama nie umiem dobrze ustawić makro i kcal, to inna sprawa :P
Nowy folder (4).jpg

Jakieś tam przypadkowe dania =)

Z humorem mam raz lepiej, raz gorzej, ale zwykle lepiej. W czerwcu miałam z chłopakiem czwartą rocznicę. Czas straaasznie leci. W niedzielę wyjeżdżamy do Gdańska. Już go uprzedziłam, że czekają nas tam poranne biegi starówką i wieczorne kijki po plaży >:d Niezależenie od pogody!
 

malusienkaala
 
MalusienkaAla:

“Kłopot w tym, że kiedy człowiekowi na prawdę zależy, to wszystko czuje dwa razy mocniej...”


#me #polskadziewczyna #polishgirl #blackandwhite #blondehair
18094877_401044476941744_8435368691931021312_n(1).jpg
 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

miss-independent
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

zrzucamplaszcz
 
Zrzucam płaszcz tłuszczu: No niestety. Niedawno postanowiłam udać się do innego lekarza, aby mieć pewność. Powtórzyłam też badania. I nic, a nic dobrego. Hashimoto ma się u mnie dobrze, ale nie najgorzej, bo z lekami wstrzymały się obie panie. Także suplementacja i regularne kontrole. Uprzedzono mnie, że wprowadzenie leków będzie raczej nieuniknione, ale na razie nie powinno mi to spędzać snu z powiek. No ok.

Właściwie mnie to tylko napędziło. 3kg mi gdzieś uleciały no i fajnie :D

A poza tym to wykupiłam dietę na bebio, bo mimo ciężkich treningów, to jakoś tak mi nudą wiało w kuchni, że naprawdę łatwo było o objadanie. A skoro już wpadłam w fit ciąg, to czemu mam to niszczyć z nudów :D Jutro zaczynam i z tego, co widzę, to zapowiada się smacznie :)

No zobaczymy!
  • awatar EffyDreamer: Testowałam dietę z bebio - smaczna i w gruncie rzeczy mało się jadło, ale często, więc z głodem nie było problemu :D Powodzenia :D
Pokaż wszystkie (1) ›
 

skinnyalenka
 
SkinnyAlenka: #me #dieta #intake #skinnyrussiandiet

εïз Day 1 εïз

- 2 jajka na miękko (ok 140)
- talerzyk brokułów i żółtej fasolki (ok 60)
- pół kubka kefiru (114)
- kisiel czarna porzeczka (110)
- herbata na piękny biust z kroplą mleka (25) ♥

razem: ~ 449 kcal

Całkiem udany pierwszy dzień. Pozwoliłam sobie dzisiaj na trochę więcej, ponieważ całą noc będę w pracy na minimum 10 godzin (jestem kelnerką w klubie), więc zjadłam jeden duży posiłek (warzywa, jajka i kefir).

Czuje się lekko, dawno nie czułam takiego ssania w żołądku ♥ Teraz idę się malować i spadam do pracy.

tumblr_nv33gtAhyv1thynt0o1_1280.jpg

tumblr_ngn5gg0MXJ1tdgyr4o1_500.jpg

tumblr_nt5z93l6wV1rxk16ko1_1280.jpg
 

skinnyalenka
 
SkinnyAlenka: #zasady #motywacja #dietabyAlenka #me #dieta #skinnyrussiandiet

εïз Skinny Russian Diet: εïз

→ Dieta trwa: minimum 14 dni.
→ Ważymy się i sprawdzamy wymiary: co 7 dni.
→ Minimum jeden dzień w tygodniu głodówka.
→ Codziennie pijemy co najmniej 2 litry wody.

✔ Dozwolone jedzenie:
warzywa (wszystkie poza awokado - jest zbyt tłuste i kaloryczne, ziemniaki - max 2 dziennie)
jabłka, truskawki, borówki, maliny (owoce jemy do godziny 16)
kefir, jogurt naturalny, jajka (max 2 dziennie)
wafle ryżowe (max 4 dziennie)
kisiele owocowe (max 2 razy w tygodniu)

Codziennie jemy tyle posiłków ile potrzebujemy, ale używamy tylko i wyłącznie dozwolonych produktów. Można więc np. ugotować warzywną zupę, upiec ziemniaka i zjeść go z kefirem. Dieta oparta jest na jak największej ilości warzyw. Jeden dzień w tygodniu to głodówka - wtedy oczyszczamy się i pijemy jak najwięcej płynów. Kisiele i wafle ryżowe są traktowane jako "cheat meal" - jeśli mamy ochotę na coś słonego lub słodkiego.

✔Dozwolone napoje:
woda
woda z cytryną
herbata (bez cukru, można używać słodzika)
dietetyczna cola
czarna kawa
mleko (max 100 ml dziennie)

♥ Codziennie będę dzielić się tutaj motywacją a co tydzień będę wrzucać moje efekty ♥

tumblr_oghcpgm2U61vu3wjqo1_500.jpg

tumblr_oajxx2wGDH1uepskxo1_1280.jpg

tumblr_mdqmi0RyMd1r4cmzeo1_500.jpg

tumblr_o10d1zEMW51u8bprdo1_1280.jpg

tumblr_oj9q2c50q61vk0soro1_1280.jpg

PxjUPkzW_7w.jpg
 

skinnyalenka
 
SkinnyAlenka: #wymiary #motywacja #me

Cześć piękne!
Zaczynam wpisem, w którym "pochwale się" moimi wymiarami. Wczoraj byłam na posiadówce (wódka, pizza cztery sery, chipsy, ciastka, paluszki) więc moja waga jest pewnie 2/3 kilo większa, ale może to i lepiej, bo daje mi to mega kopa do pracy.
Mam nadzieję, że to miejsce będzie dawało mi i każdemu kto się tu znajdzie motywacje.

Wymiary 31.03.
✨ 176 cm wzrostu
✨ Waga: 74,5 kg
✨ Talia: 70 cm
✨ Biodra: 99 cm
✨ Udo: 56 cm
✨ Kolano: 40 cm
✨ Łydka: 38 cm

Następne pomiary 7.04.!
 

zrzucamplaszcz
 
Wpis tylko dla znajomych
Zrzucam płaszcz tłuszczu:

Wpis tylko dla znajomych

 

stay_motivated
 
Od dawna jestem tutaj tylko obserwatorem. Kilka lat temu prowadziłam nawet bloga (pod inną nazwą). Dziś postanowiłam wrócić :)

3 lata temu w wakacje osiągnęłam wagę,
z którą czułam się świetnie -> 58 kg

Jednak przez własną głupotę i stres związany ze szkołą, maturą, problemami z chłopakiem, pracą i pójściem na studia pofolgowałam sobie znacząco, i na dzień dzisiejszy moja waga wynosi 78,5kg.

Całe 20kg nadwagi.

Dostałam przebudzenia (dużo za późno) i wraz z przyjaciółką zapisałyśmy się na siłownię (2 treningi w tym tyg. już za mną). We wtorek zważyłyśmy się na "magicznej" wadze. Najbardziej chyba przeraził mnie poziom obtłuszczenia narządów wewnętrznych. Całe 7 leveli powyżej normy... Ale oto jestem i zamierzam to zmienić. W bezpieczny i zdrowy sposób a nie tak jak kiedyś...





week1.jpg


bbfitinpiracje(2950).jpg


bfit(49).jpg


bbfitinpiracje(615).jpg


bbfitinpiracje(753).jpg


bbfitinpiracje(1324).jpg
  • awatar Life of little girl: W końcu jakiś wpis. Czekałam, czekałam i się doczekałam :-D Życzę Ci powodzenia w osiągnięciu celu. A powiedz mi gdzie mogę znaleźć taką wagę z takim "paragonem"?
Pokaż wszystkie (1) ›
 

zrzucamplaszcz
 

#me

Zrzucam płaszcz tłuszczu: Rany... Wszystkie egzaminy zdane... Mam za sobą 4 tygodnie nieżycia, serio. Na koniec jeszcze choróbsko, bleh. Ale powoli wracam do życia, a zaczęłam od wyspania się. 9h snu, jak cudownie... :) I teraz prawie 2 tygodnie wolnego! Jeszcze cudowniej :)
Nie ukrywam, że jadłospis totalnie mi się rozwalił, bo jadłam bardzo nieregularnie i niekoniecznie też zdrowo, a na aktywność zwyczajnie nie miałam czasu. Strasznie to wpływało na moje samopoczucie. Zwłaszcza, kiedy chłopak beztrosko pisał, ile to kcal spalił na siłce, a ja siedziałam z nosem w gramatyce opisowej z trzecią kawą szatana pod nosem!
Ale już, już mi lepiej i jestem taka szczęśliwa! W niedzielę (bo dzisiaj jeszcze się kuruję, a poza tym muszę trochę pozałatwiać spraw z meblami) planuję iść na siłkę i pożegnać stres już całkowicie :D

JAK CUDOWNIE!
  • awatar gość: No tak ale kiedy ty wreszcie schudniesz? Ojej i już nie jest tak cudnie :( hahaha
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: Boże, no to miałaś tragicznie... Bardzo fajnie, że zdałaś, tylko się cieszyć! :D. No i w końcu wracasz do żywych ;). Pozdrawiam i zapraszam do mnie ^^.
  • awatar sekutnica: gratulacje! :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Lunie też bardzo spodobał się nowy kawałek :D.
Tak się jej spodobał, że postanowiła przy nim poszaleć! :D.

Jak ktoś jeszcze nie słuchał, to gorąco polecam! ^^.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

voodocat
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zrzucamplaszcz
 
Zrzucam płaszcz tłuszczu: Sesja sresja, nie mam czasu na nic. Ale to może lepiej?

Trzymam michę, jest bardzo dobrze i od kilku dni bez zarzutów nawet najmniejszych. Budzę się z płaskim brzuchem i kładę z płaskim brzuchem. Znowu widzę obojczyki, a dla mnie jest to wyraźna oznaka: zrzucasz!

Kalendarz był strzałem w dziesiątkę. Już kilka raz mówiłam sobie "w tym roku będę wszystko zapisywać, planować i pilnować, będę systematyczna". Zawsze była z tego jedna, wielka dupa. Tym razem sumiennie wszystko zapisuję, podkreślam cytaty (kalendarz Chody mam), odznaczam, co zrobiłam itd. Pomaga mi to w organizacji niezwykle!

Zaliczenia i egzaminy zabierają mi 3/4 doby i jeszcze więcej sił. Ale i tak staram się wyskrobać godzinę, dwie na siłownię. Jeżeli nie siłownia, to mata w domu i jakoś leci. Niewiele tej aktywności ostatnio, ale jest i daję z siebie 100%.

Mam cel ku motywacji: zdana sesja = tatuaż!
  • awatar gold-pants: Oo a masz już jakiś pomysł na tatuaż? Ja też utknelam w książkach i notatkach - masakra. Ja w tym roku akademickim bez kalanderza bym zginęła.. mocno ułatwia życia
  • awatar ~d*: Super Ci idzie :) Kalendarze motywujące dodają przysłowiowego kopa :) Ja właściwie wróciłam na Pinger po dość dużej nieobecności bo z nim zawsze łatwiej było mi "chudnąć".
  • awatar Chrysalis ♕: No i można z Ciebie brać przykład. ;) Fajnie się czyta wpis, gdzie wszystko jest pod kontrolą i nie tylko starasz się pogodzić też sesję z treningami i dietą, ale Ci to wychodzi. Tak trzymaj!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

voodocat
 
dazegardener:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

zrzucamplaszcz
 
tumblr_o1xgfbU89J1t5l2xjo1_500.jpg

Dzień mierzenia.
Ajajaj :D Wyszła moja niekonsekwencja, ale i tak jest dobrze, bo czułam, że nie będzie absolutnie żadnych postępów. Mam naprawdę spory problem z porcjami i trochę problemów przysporzyła mi nietolerancja laktozy. Dodatkowo jestem w trakcie jakiegoś masakrycznego okresu, ciągle ochota na słodkie (żebym jeszcze mogła ją zaspokoić jakkolwiek, ale z tą nietolerancją, to naprawdę ciężko coś znaleźć!), napuchnięta jestem okropnie. Pewnie  za kilka dni powtórzę pomiary, coby mieć prawdziwy wynik, jak już cała woda ze mnie zejdzie...
Jednak w kalendarzu zaznaczony był 06.01, więc trzeba było!

Rewelacji nie ma i oklasków być też nie powinno. Waga wskazuje raptem -1kg (czyli nic XD), a centymetry -4 (coś tam). Jednak jak już wspomniałam, jestem mile zaskoczona, że jednak coś się dzieje.

Postaram się bardziej ;)
  • awatar Paznokciowo: mi też ostatnio ciężko idzie. zimą zawsze mam większy apetyt :( -1 kg to zawsze coś więc nie marudź. lepiej - niż + :P
  • awatar mental_squirrel97: Zima jest najgorszym okresem w ciągu całego roku. Jedyne na co masz ochotę to jeść i spać. A gdzie to wszystko stracić małe wstrętne kalorie. :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

zrzucamplaszcz
 
happy-new-year___http-loveisafake-tumblr-compost150454000262-1.jpg

Wchodzę w 2017!

Ostatnie dni były dobre. Poczułam nową energię, której tak długo poszukiwałam. Nie miałam nawet żadnego załamania przez te kilka dni i czuję się tak, jakbym wreszcie wychodziła na prostą. Wiem, co chcę osiągnąć, gdzie trafić i czuję motywację. Oczywiście nie przeniosę gór, nie przeskoczę niemożliwego i biorę pod uwagę, że los może mi zrządzić jeszcze gorsze rzeczy niż 2016, ale... ale nie warto spędzać sobie tym snu z powiek. Dzisiaj jest dzisiaj. O dzisiaj trzeba zadbać.

Zmieniłam fryzurę, zrobiłam porządne ciuchowe zakupy, zakupiłam kalendarz Chodakowskiej, wypisałam w nim wszystko, co mogłam, chodzę na siłownię i chodzić z pewnością będę (te przymusowe dwa dni wolnego były katorgą!!), staram się jeść zdrowo i kieruję zasadą małych kroczków, do przodu, do przodu, ciągle do przodu. Jestem też już spokojniejsza w sprawach finansowych. Wreszcie dostałam rentę  (3 miesiące opóźnienia w decyzji :) ) i wiem, że jakoś sobie z mamą damy radę. Po krótkim kryzysie w związku wszystko wróciło na właściwe tory (że też wystarczyło zerwać kontakt z jedną osobą!). Jest STABILNIE. A stabilność to wszystko, czego potrzebowałam, żeby ruszyć z miejsca.

Wam, kochane, dziękuję za czytanie moich wypocin, goli, porażek przez cały 2016. Dajecie czadu :D

Życzę Wam pokładów motywacji, szczęścia, setek uniesień, osiągnięcia celów i dobrego Sylwestra :)
  • awatar gość: Szczęśliwego Nowego Roku :D
  • awatar gość: Kochana Tobie również dużo szczęścia, pomyślności oraz motywacji w 2017 roku! :D
  • awatar Chrysalis ♕: Czyli na plus? :D My dziękujemy, że możemy Cię czytać :P A ja Tobie życzę, by wszystko co sobie postanowiłaś się udało, by nie było w 2017 żadnych niemiłych niespodzianek i by los Ci sprzyjał. ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów