Wpisy oznaczone tagiem "melodramat" (87)  

minirecenzje
 
Młoda pisarka Klara traci w wypadku samochodowym narzeczonego. Mimo to cały czas pisze do niego esemesy. Po dwóch latach w końcu postanawia odmienić swoje życie i poszukać nowej miłości. Film nudny jak nie wiadomo co! Jedyna zaleta to fajne piosenki Femme Schmidt, ale żeby ich posłuchać, nie trzeba oglądać tego filmu.

Ocena: 5/10.
7797249.3[1].jpg
 

minirecenzje
 
Mąż z żoną mieszkają sobie w domu. Pewnego razu mąż ginie w wypadku samochodowym. Ciało leży na łóżku w szpitalu. W pewnym momencie duch męża wstaje i wraca do domu. No i chodzi gościu w prześcieradle przez cały film. Ogląda życie byłej żony itp. Pewnego razu kobieta się wyprowadza, a duch zostaje, przybywają nowi lokatorzy itd. Film nudny jak nie wiadomo co – np. prawie czterominutowa scena jedzenia ciasta. Jakiś eksperyment? Pod koniec jest ciut ciekawiej, niemniej i tak szkoda czasu na oglądanie.

Ocena: 3/10.
7810967.3[1].jpg
 

minirecenzje
 
Adelajda i Ludwik to dwoje starszych ludzi. Są sąsiadami i w zasadzie się nie znają. Pewnego dnia Adelajda przychodzi do Ludwika, mówi, że nie lubi sama spać i proponuje, by przyszedł do niej na noc. Mężczyzna zgadza się i tak powoli od tego momentu rozkwita przyjaźń. Jednak nie podoba się ona synowi Adelajdy. Film nudny jak brazylijski serial. W rolach głównych Janina Fonda i Robert Redford.

Ocena: 4/10.
7807223.3[1].jpg
 

minirecenzje
 
Helena podróżuje samotnie statkiem kosmicznym od dwudziestu lat. W związku z malejącą ilością tlenu na Ziemi, została umieszczona na nim przez rodziców (bogaci byli, nie ma co!) i leci w kierunku innej planety. Pewnego razu poziom tlenu na pokładzie spada i do statku przybija technik Aleksander (jakim cudem? skąd on się wziął w kosmosie?), żeby temu zaradzić. Mężczyźnie Helena od razu wpada w oko. Aleksander na statku robi, co ma zrobić i wkrótce go opuszcza. Po jakimś czasie wraca i wyjawia Helenie prawdę. Film ogólnie dosyć dobry, ale trochę się wlecze.

Ocena: 6/10.
7824911.3[1].jpg
 

minirecenzje
 
Film kostiumowy. Filip ma 24 lata. Jest sierotą. Wychował go kuzyn Ambroży. Teraz zmarł. Ambroży żył z Rachelą, której Filip już nie znał. Mężczyzna obwinia go za śmierć kuzyna. Pewnego razu Rachela przyjeżdża do domu Filipa, a on szybko w niej się zakochuje. Takie tam klasyczne, poprawne romansidło na raz. W roli Racheli Rachela Weisz.

Ocena: 7/10-.
7811413.3[1].jpg
 

minirecenzje
 
Marjorie to 85-letnia kobieta. Mieszka wraz z córką i zięciem. Ma zaniki pamięci. No i tak wszyscy sobie razem żyją i gadają. Marjorie rozmawia też m.in. z hologramem zmarłego dawniej męża. Film nudny i przegadany. Wystąpili m.in. Geena Davis i Tymoteusz Robbins.

Ocena: 5/10.
7800260.3[1].jpg
 

minirecenzje
 
Travis jest młodym weterynarzem. Pewnego razu do domu obok niego wprowadza się studentka medycyny Gabriela. Co naturalne – zapoznają się. Później narzeczony Gabrieli wyjeżdża na parę tygodni na kontrakt. No i co dalej? Można się domyślić. Na początku jest romansidło, później przemienia się w dramat. Film na raz. W rolach drugoplanowych wystąpiły śliczna Małgorzata Grace oraz pięknooka Aleksandra Daddario.

Ocena: 7/10-.
7716105.3[1].jpg
 

minirecenzje
 
Jerzy i Salomea uczą się w ostatniej klasie szkoły średniej. Dziewczyna jest bardzo ładna i atrakcyjna, ale aktualnie jest sama. Jerzy często spotyka się z Salomeą – są przyjaciółmi. Cały film koncentruje się na tej relacji, a zwłaszcza na odczuciach chłopaka. Bardzo dobre kino – do jednorazowego obejrzenia. W roli Salomei bardzo atrakcyjna Emanuela Roberts (dużo ładniejsza od swojej stryjenki).

Ocena: 8/10-.
7394810.3[1].jpg
 

minirecenzje
 
Amanda i Dawson kiedyś bardzo się kochali, ale 21 lat minęło. Ich drogi dawno się rozeszły. Pewnego dnia dostają zawiadomienie od prawnika – okazuje się, że otrzymali w spadku po ich zmarłym wspólnym przyjacielu Tucku dom do podziału. Teraz mają obejrzeć posiadłość no i oczywiście się spotykają, a dawne uczucia odżywają, mimo że Amanda od dawna ma męża i dziecko. Film to dobry romans klasy B. Oglądamy m.in. wiele retrospekcji z życia pary. Co irytujące – młodsi aktorzy zupełnie nie są podobni do starszych odtwarzających te same role. W roli młodej Amandy występuje piękna jak laleczka Liana Liberato (jeden z mocniejszych powodów, dla których warto poświęcić prawie dwie godziny), a w roli starszego Dawsona James Marsden, który powinien spodobać się paniom. W roli starszej Amandy – Michalina Monaghan.

Ocena: 5/10.
7635871.3[1].jpg
  • awatar Sylwia Lisiewicz15: Oglądałam ten film, podobał mi się. Na końcu nawet sie popłakałam, piękna i prawdziwa historia. piękne krajobrazy i gra aktorów między, którymi była widoczna nić porozumienia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

minirecenzje
 
Film kostiumowy. Wdowa Zuzana Vernon przyjeżdża ze swoją córką Fryderyką na dłuższy pobyt do posiadłości Churchill do rodziny swojego zmarłego męża. W zasadzie celem przyjazdu jest znalezienie nowego męża – dla siebie i dla córki. Zuzanna jest intrygantką. Do tego uroczą, więc jej wdzięki nie są obojętne potencjalnym kandydatom. Film nudnawy, przegadany, z nijakim zakończeniem. W roli głównej Katarzyna Beckinsale.

Ocena: 5/10.
7736516.3[1].jpg
 

minirecenzje
 
Rok 1942. Do Afryki na misję przyjeżdża brytyjski agent Maksymilian Vatan. Ma się tam skontaktować z działaczką francuskiego ruchu oporu Marianną Beauséjour. Zgodnie ze stworzoną przez nią na miejscu legendą, jest on jej mężem, a ona stęsknioną za nim żoną. W rzeczywistości mają tam oboje misję do spełnienia. Od pierwszego spotkania przypadają sobie do gustu, a relacja, którą nawiązują, ma drugie dno, niezwiązane z zawodem – wiadomo jakie. Po wypełnieniu misji wracają do Londynu, pobierają się i zamieszkują razem, rodzi im się córka itd. Z czasem Maksymilian dowiaduje się o Mariannie zaskakującej rzeczy, co wywołuje pewne komplikacje. Świetny film! W rolach głównych perfekcyjnie grający Marianna Kotilard i Brad Pitt (choć przez cały film zastanawiałem się, czy to on, czy nie, no i doszedłem do wniosku, że jednak… nie, a z błędu wyprowadziły mnie napisy końcowe).

Ocena: 8/10.
7766961.3[1].jpg
 

minirecenzje
 
Jade kończy szkołę średnią. Była odludkiem, żyła jakby na uboczu, z nikim się nie przyjaźniła. W ostatni dzień szkoły zagaduje do niej Dawid, który przez cztery lata się w niej podkochiwał, ale nie miał odwagi, by wykonać jakiś ruch w jej kierunku. Para szybko się w sobie zakochuje. Ojcu Jade to się nie podoba, zwłaszcza to, że Dawid pracuje z ojcem w warsztacie mechanicznym, podczas gdy jego córka wybiera się na studia. Takie tam romantyczne i miejscami kiczowate filmidło dla nastolatków. W obsadzie m.in. Robert Patrick.

Ocena: 6/10.
7591811.3[1].jpg
 

minirecenzje
 
Adaline jechała sobie kiedyś samochodem i wpadła do wody. Kiedy już praktycznie się utopiła, w samochód uderzył piorun, no i to ją uratowało. Dodatkowo nabyła niezwykłą cechę – przestała się starzeć. Komplikowało jej to bardzo życie – musiała zmieniać tożsamości i miejsca zamieszkania. Taki tam, całkiem fajny dramacik. W roli głównej Blake Lively. Jest też Harrison Ford.

Ocena: 8/10.
 

minirecenzje
 
Film opowiada o ataku Japończyków na Pearl Harbor (istna rzeź) i odwecie Amerykanów. W tle historia dwóch przyjaciół i jednej kobiety. Film OK, tylko trochę przydługi i miejscami rozwlekły. Dobre efekty specjalne. Niezła obsada – wystąpili m.in.: Benjamin Aflek, Katarzyna Beckinsale, Jonatan Voight, Aleksander Baldwin, Daniel Aykroyd.

Ocena: 7/10.
 

lovemovie
 
genialny film opowiadający o losach młodego Tylera, który zostaje poturbowany przez policjanta i w akcie zemsty postanawia zdobyć córkę funkcjonariusza..

Zycie Tylera nie należało do udanych.. rodzice po rozwodzie, starszy brat popełnił samobójstwo. rodzony ojciec nie poświęcał dzieciom uwagi oraz młodsza siostra która tę uwagę bardzo chciała otrzymać.. Tyler był dla niej prawdziwym wsparciem, kiedy ojciec lekceważył jej osobę. po pobiciu przez funkcjonariusza policji chłopak chce się zemścić. Zaczyna się spotykać z jego córką...
W filmie znajduje się scena ataku na WTC z 11 września.

zaskakujący film, który oglądałam z zapartym tchem. zaskoczył mnie. szczerze polecam


171912.2.jpg


171916.2.jpg


171918.2.jpg
 

lovemovie
 
Historia kochanków, którzy przez pewne zdarzenia i własne , niekoniecznie słuszne wybory zostają rozdzieleni. Spotykają się po 21 latach, kiedy umiera ich przyjaciel. Dostają w spadku dom...
Bardzo poruszający film, ukazuje, że nie zawsze środowisko w którym się wyrasta musi nas wciągnąć, to od nas samych zalezy co zrobimy ze swoim życiem, w którą pójdziemy stronę. pokazuje nam również siłę uczucia. siłe prawdziwej miłości, że taka wspaniała i prawdziwa miłość przynosi również cierpienia.. ale jest w stanie wszystko przetrwać..

bardzo mnie wzruszył, połowę filmu przepłakałam..

zdecydowanie polecam !
521096_1.2.jpg

521098_1.2.jpg
 

zielonakraina
 

Miasteczko, do którego przybywa Katie jest prawdziwym rajem na Ziemi. Ludzie są dla siebie życzliwi, wszyscy żyją pod dostatkiem, a sielankową atmosferę uzupełniają piękne krajobrazy. Kobieta poznaje tam Alexa, biednego wdowca samotnie wychowującego dwójkę dzieci.
Wbrew sobie, Katie coraz bardziej angażuje się w życie rodziny. Ale nawet najczystsze uczucie nie odmieni jej przeszłości. Kobieta miała dobry powód, by zmienić tożsamość i uciec z Bostonu. Pogrzebała całe swoje dawne życie, by uciec przed brutalem, który zamienił jej życie w piekło. Teraz musi zdecydować, czy żyć dalej samotnie pod fałszywym imieniem, czy podjąć ryzyko i walczyć o własne szczęście. To pierwsze pozwoli jej zapomnieć przeszłość i zapewni bezpieczeństwo. To drugie da jej nadzieję na zbudowanie przyszłości...


film.jpg
 

projektdharma
 
W ostatnim czasie nawiązałam ''romans'' z twórczością Nicolasa Sparksa i z racji tego ,że kilka jego książek zekranizowano to spróbuję porównać odczucia jakie towarzyszyły przy czytaniu a jakie przy oglądaniu filmu.

                                              ******KSIĄŻKA******

Teresa, znana dziennikarka spędza samotne wakacje na Cape Cod. Pewnego ranka spacerując po plaży znajduje wyrzuconą na brzeg butelkę a w środku.... list napisany do zmarłej żony przez mężczyznę o imieniu Garett. Kobieta poruszona listem postanawia odnaleźć mężczyznę, który tak pięknie potrafi pisać o miłości...

listwbutelce1.jpg


Teresa publikuje list w swojej gazecie co wywołuje poruszenie wśród czytelniczek. Odnajdują się również inne prawdopodobnie napisane przez Garetta. Dziennikarka wpada w końcu na trop autora listów wyrzucanych do morza i nie zastanawiając się wiele wyrusza do malowniczej miejscowości nadmorskiej odszukać Garetta.
W sklepie ze sprzętem do nurkowania widzi jego zdjęcie a następnie odnajduje go w porcie. Nieświadomy niczego mężczyzna zaprasza Teresę na pokład łodzi i proponuje wypłynięcie w  morze.
Tak zaczyna się niewinna z początku znajomość...

Gorączkowo przekładałam kartki bo byłam ciekawa czy Teresa wyzna Garettowi z jakiego powodu go odszukała. Początkowo miała wyrzuty sumienia ,że nie wyznała mu prawdy i że to nie było przypadkowe spotkanie. Nie musze chyba dodawać ,że bohaterowie z czasem się w sobie zakochują. Byłam zła na Teresę ,że czytając jego listy chciała by te listy były kierowane do niej i żeby to ją ktoś tak pokochał, bo była przecież po nieudanym małżeństwie. Czy ona myślała,że Garett pokocha ją tak samo..?

W miarę upływu czasu zaistniały problemy takie jak dzieląca ich odległość i fakt ,że Garett jeszcze tak naprawdę nie pogodził  się z utratą żony , którą tak bardzo kochał.
Od tego momentu wszystko się komplikuje i nie chcę zdradzać więcej. Radzę tylko przygotować paczkę chusteczek higienicznych...
Historia nabiera takiego tempa,że nie mogłam sobie darować i musiałam dokończyć ją natychmiast.

Pod koniec książki Sparks wywołał u mnie potoki łez, tak pięknie pisze o miłości. Nie jest to typowe, głupie romansidło. Ma głębię...
Same listy Garetta wywołują dreszcz i to chyba były moje ulubione fragmenty książki.

Zakończenie zaskakuje i nie pozwala szybko zapomnieć o tej historii.
Ja polubiłam styl Sparksa, nie przynudza, przenosi nas w cudne miejsca i pomimo cierpienia bohaterów podnosi nas na duchu. Kto by nie chciał tak kochać jak Teresa i Garett nawet gdyby... No właśnie gdyby co?
Jeżeli chcecie wiedzieć czym prędzej do biblioteki! :)

Wszystkie książki Sparka poniekąd nawiązują do jego życia.
Po przeczytaniu ''Trzy tygodnie z moim bratem'' zrozumiałam skąd czerpie pomysły na takie historie.  
"Uważam 'List w butelce' za historię bardzo osobistą. Źródłem inspiracji były losy mojego ojca, kompletnie zdruzgotanego po śmierci mojej matki. '' - Autor  o swojej książce.

10/10


                                             *****FILM*****

Film nieco różni się od książki. Zostało dodanych kilka drobnych wątków , ale nie maja one większego wpływu na całość. Przykładem może być to ,że filmowy Garett zajmował się czymś innym zawodowo.

Co do aktorów to Garett jest dokładnie taki jakiego sobie wyobrażałam i mam tu na myśli nie tylko wygląd zewnętrzny ale sposób w jaki mówi, patrzy na Teresę, wszystko co składa się na jego osobowość.  Uważam, że Kevin Costner sprawdził się w tej roli bo w jego oczach az widać ból spowodowany utratą żony. Jest taki melancholijny, często zamyślony...
Do Robin Wright jako Teresy początkowo nie mogłam się przekonać, ale z biegiem czasu ona też podbiła moje serce :)

Film jest nieco słabszy,  książka bardziej mnie wzrusza. Żałuję ,że nie odtworzyli z dokładnością co do jednego słowa listów Garetta, bo różnią się a te w książce były wyjątkowe.

Film 8/10


0001Z5XJV52U68PT-C116-F4.jpg


313617.1.jpg


kjj (2).jpg





„W świecie, który rzadko rozumiem, wieją wiatry przeznaczenia. Zrywają się wtedy, kiedy tego najmniej oczekujemy. Czasem szarpią nas z wściekłością huraganu, czasem jedynie owiewają nasze policzki. Jednak nie można lekceważyć ich istnienia.”
 

mamucik
 
Zima oraz święta Bożego Narodzenia to czas cudów. Niestety film, który oglądnęłam w tym właśnie magicznym okresie, cudem nie był. „Zimowa opowieść” Akiva Goldsmana to jednocześnie melodramat i film fantasy, co jak dla mnie jest dość nietypowym połączeniem. Powstał na podstawie powieści Marka Helprina z 1983 roku pt. „Winter’s Tale”. Swoją polską premierę miał 14 lutego 2014 roku w Walentynki, dzień po premierze ogólnoświatowej.
Peter Lake (Colin Farrel) jest mistrzem złodziejskiego fachu. Tuż przed planowaną ucieczką z Nowego Jorku, próbując wkraść się do jednego z domów na Manhattanie, poznaje dziewczynę, w której zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Ich spotkanie daje początek pięknej, magicznej historii. Niestety szczęście młodych kochanków nie trwa długo.  Pearly Soames (Russel Crowe), będący groźnym przestępcą i demonem w jednym ciele, próbuje skutecznie nie dopuścić do tego, aby wydarzył się jakikolwiek cud.
Akcja filmu rozgrywa się częściowo w czasach współczesnych, częściowo w XIX wieku. Główny bohater żyje ponad sto lat, jednak jego wygląd wcale się nie zmienia. Fabuła jest niespójna i nielogiczna. Nie byłam w stanie zrozumieć, o co chodzi, mimo iż długo próbowałam.  W pewnym momencie nie wiedziałam, czy bohaterowie są ludźmi, czy istotami z nadludzkimi siłami. Być może tylko ja nie potrafię odnaleźć sensu tego filmu, ale zaryzykuję stwierdzenie, że to magiczna bajka dla kilkuletnich dzieci.
Dodatkowo, chciałabym zwrócić uwagę na sposób, w jaki film był nagrywany. Moim zdaniem kamera przez większość czasu telepała się, jakby ktoś kręcił z tzw. ręki. Było to dla mnie o tyle uciążliwe, że jestem bardzo wrażliwa nawet na najmniejsze przesunięcia obrazu i trochę nie pozwalało mi się to skoncentrować na treści.
Podsumowując, film oceniam nie najlepiej. Czas, który spędziłam w kinie, był czasem straconym. Jednakże nie każdy musi mieć takie zdanie jak ja. Każdy ma inny gust. Włączając film, dopiero po jego obejrzeniu można stwierdzić, czy był on marnotrawstwem czasu.
zimowa opowiesc.jpg
  • awatar Kwas Pruski: Czyli taki troszeczkę Zmierzch, czy zupełnie inne?
  • awatar Kinga Mamak: @Kwas Pruski: Zmierzch to była kompletna abstrakcja i do niego bym nie porównywała :) dla mnie ten film był po prostu zagmatwany i niezrozumiały, ale mojej koleżance się podobał, więc może Tobie też przypadnie do gustu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

mamucik
 
Film „Trzy metry nad niebem”, którego reżyserem jest Fernando González Molina, to hiszpański melodramat nakręcony na podstawie książki Federico Moccia o tym samym tytule. Swoją premierę miał 3 grudnia 2010 roku.  Od tego czasu cieszy się niezmienną popularnością, zwłaszcza wśród nastolatków.
Babi (María Valverde) to dziewczyna z dobrego domu, wychowana i wykształcona. Pewnego dnia w jej życiu pojawia się Hache (Mario Casas), zbuntowany chłopak, impulsywny, agresywny i nieodpowiedzialny. Lubi niebezpieczeństwo i ryzyko. Pasjonują go nielegalne wyścigi motorów, w których często bierze udział.  Mimo różnic dzielących młodych ludzi, zakochują się w sobie. Czy Hache będzie umiał zmienić swój szalony styl życia dla Babi?
Według mnie film jest wspaniały. Pokazuje wielka siłę miłość, zwłaszcza ze strony Hache. Trochę inaczej wygląda to w przypadku Babi. Odnoszę wrażenie, że dziewczyna na siłę szuka powodów, aby przypominać nowemu chłopakowi o swojej wyższości. Nastolatkowi nie jest łatwo przystosować się do uporządkowanego życia bohaterki, czego ona zdecydowanie mu nie ułatwia. Jest przystosowana do wysokich standardów życia, podczas gdy Hache pochodzi z niższych sfer. Decydując się na związek z kimś takim, powinna być przygotowana na wiele kompromisów, ale ona dba tylko o siebie.
Sądzę, iż mimo wad jakie oboje posiadają, pasują do siebie niemalże idealnie. Sceny pocałunków emanują erotyzmem. Wyraźnie widać, jak mocno na siebie działają. Dodatkowo niedoświadczenie Babi sprawia, że wszystkie ich zbliżenia wydają się niewinne.
„Trzy metry nad niebem” to film o miłości dwojga ludzi z zupełnie innych światów, to film przeznaczony głównie dla młodzieży, to także film pokazujący zachowanie jednostki w obliczu tragedii. Myślę, że jest warty obejrzenia i serdecznie go polecam.
3 metry nad niebem.jpg
  • awatar Agatsi: na pewno obejrzę :)
  • awatar Rafiki1640461: Ładnie piszesz
  • awatar Sprawiedliwy Świecie przyjdź.: Oglądałam ten film, jak i jego drugą część, nawet pokusiłam się o przeczytanie książki. Film kierowany raczej do przeciętnych nastolatków, nie wymaga od nas szczególnego myślenia, natomiast ciekawy, troszkę też nieprzewidywalny. Nie chce tutaj soilerować, ale wydarzenia na końcu filmu,... totalnie nie spodziewałam się tego :< Czasem do filmu wracam, żeby sobie odpocząć. Polecam książkę, bo jak wiadomo, książka zawsze lepsza od filmu :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

filmnawieczor
 
Mówię o filmie "Blue valentine". Aby obejrzeć ten film trzeba być w odpowiednim nastroju i być przygotowanym na to, że opowiada on o uczuciach, związku i miłości. Uważam, że jest to całkiem fajny kawałek kina, warty obejrzenia. Plusem są główni aktorzy, którzy znakomicie grają- Rayan Gosling i Michelle Williams.
Przedstawiona jest historia małżeństwa i ich trudnej relacji, przeplatany jest wątek teraźniejszy z przeszłością (jak para się poznała). Film o nieoczywistym zakończeniu, gorąco polecam, ale wiem, że to kino nie dla każdego. Aha, Rayan Gosling to prawdziwe ciacho!
kokokokokoko.jpg
  • awatar Folari: Nie miałam jeszcze okazji obejrzeć.
  • awatar I Don't give a f***: Ten film to moj klasyk wsrod mojej kolekcji DVD. Rycze jakies bobr Zawsze. Wiele wspolnego mam z glowna bohaterka.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

poisoneddreams
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów