Wpisy oznaczone tagiem "mezatki" (4)  

audiobooki-mp3
 
Pełna humoru i autoironii mini-powieść Gabrieli Zapolskiej brawurowo czytana przez krakowską aktorkę Agnieszkę Schimscheiner.

Problemy, z którymi przyszło się młodej mężatce zmierzyć, mimo upływu czasu wydają nam się dziwnie znajome, a jej dylematy i rozterki budzą często uśmiech a czasem gorzkie refleksje. Dla Luni Szumiło, panienki z dobrego domu, małżeństwo miało być spełnieniem dziecięcych marzeń, tymczasem okazało się pasmem tragikomicznych rozczarowań.

Lektor: Agnieszka Schimscheiner

Audiobook do pobrania na stronie:
epartnerzy.com/(…)z_pamietnikow_mlodej_mezatki_p322…

Pokaż wszystkie (1) ›
 

ebook-audio
 
Autor: Gabriela Zapolska

Lektor: Agnieszka Schimscheiner  

Pełna humoru i autoironii mini-powieść Gabrieli Zapolskiej brawurowo czytana przez krakowską aktorkę Agnieszkę Schimscheiner.

Problemy, z którymi przyszło się młodej mężatce zmierzyć, mimo upływu czasu wydają nam się dziwnie znajome, a jej dylematy i rozterki budzą często uśmiech a czasem gorzkie refleksje. Dla Luni Szumiło, panienki z dobrego domu, małżeństwo miało być spełnieniem dziecięcych marzeń, tymczasem okazało się pasmem tragikomicznych rozczarowań.



W ogóle zdaje mi się, że Julian ma jakiś żal do moich rodziców i często wtrąca, że go oszukali. Czy to mowa o moim posagu? Boję się raz wyjaśnić tę sytuację, ale ciężko mi myśleć, że mąż mój patrzy na mnie jak na oszustkę (...). Chwilami ta kwestia posagowa dziwna mi się wydaje. Julian dawniej mieszkał w jednym pokoju i o ile wiem, jadał obiady w dość podrzędnej restauracji. Ożeniwszy się ze mną, mieszka w czterech pokojach i jada obiady względnie wykwintne, które mu jeszcze wydają się za skromne. Ja zaś, będąc panną, zajmowałam z rodzicami śliczny apartament przy ulicy Włodzimierskiej, osiem pokoi z balkonem od frontu. Jeździłam powozem (wprawdzie wynajętym, ale zawsze powozem) i bywałam w teatrze w loży, a nie tak jak teraz... w krzesłach. Julian więc na czysto zarobił na małżeństwie, ja zaś straciłam. I to on jest niezadowolony, a nie ja. Jemu się zdaje, że on jest mało zapłacony. Ale za co? Za co?
(fragment książki)



Darmowy fragment publikacji możesz odsłuchać tutaj:
czytajnas.nextore.pl/(…)z_pamietnikow_mlodej_mezatk…
 

audiobook-literatura
 
Nieznane zapiski Magdaleny Samozwaniec, odnalezione przypadkiem po kilkudziesięciu latach od jej śmierci.

Pełne niepokornego humoru i wyjątkowego wdzięku wspomnienia pierwszej damy polskiej satyry. O Krakowie z ubiegłego stulecia, gdzie największą atrakcją były uroczyste pogrzeby, po Plantach spacerował Boy-Żeleński, zaś bale u Tarnowskich stanowiły o towarzyskim być albo nie być młodych panien. O pierwszych kinematografach, paryskiej modzie, obyczajowych skandalach. O urokach i mrokach małżeństwa. Nie brak tu też przesmacznych anegdotek rodzinnych: o Tatce – wybitnym malarzu Wojciechu Kossaku – i jego ukochanej klaczy; o siostrze Lilce, czyli Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej; o Mamidle, czyli mamie. O kolejnych mężach, dziewczęcych psikusach, emancypacji i o tym, co należy zrobić, gdy wypije się niechcący buteleczkę farby do włosów.  

„Z mężczyzną należy obchodzić się jak z ptaszyną: nasypać jedzenia i nie płoszyć! A jeśli nie chcecie zostać na stare lata same, pamiętajcie, że zamiast zrzędzić mężowi nad głową, zróbcie mu karczemną awanturę. Nigdy też nie mówcie, że najbrzydsze z waszych dzieci podobne jest do niego…”

Magdalena Samozwaniec (1894–1972, właśc. Magdalena Kossak) – pisarka, satyryczka, autorka powieści, bajek i wierszy. Przyszła na świat w artystycznej rodzinie Kossaków. Wnuczka Juliusza, córka Wojciecha Kossaka, młodsza siostra poetki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, stryjeczna siostra Zofii Kossak-Szczuckiej. Zadebiutowała powieścią Na ustach grzechu (1922), która – jako zgrabna parodia Trędowatej – zapoczątkowała jej ogromną popularność. Napisała ponad trzydzieści książek, m.in. Kartki z pamiętnika młodej mężatki (1926), Tylko dla kobiet (1946), Tylko dla mężczyzn (1958), Krystyna i chłopy (1969) czy Zalotnica niebieska (1973), portret Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Najbardziej znane są jej wielokrotnie wznawiane wspomnienia Maria i Magdalena (1956).


Szczegóły publikacji:
aliteratura.masz24.pl/z_pamietnika_niemlodej_juz…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej audiobooków z działu "literatura piękna, beletrystyka", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/audiobooki-literatura-piekna-beletryst…
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebook-audio
 
Warszawy czar i Kazio-talizman, czyli o przewrocie majowym z perspektywy hotelowego okna. Magdalena Samozwaniec przedstawia beztroską Mimi Bigourdan, a właściwie Mimi przedstawia się sama: „Postanowiłam pisać pamiętnik, aby utrwalić swoje wrażenia pierwszych dni w Polsce po długoletnim pobycie w Paryżu". Mimi kocha Warszawę, przyjaciel Kazimierz mówi o miłości, pamiętnik kipi emocjami i skrzy się humorem.
Wrażeń jest bez liku, a wszystko szalenie zabawne. „Zwyciężamy. Wciąż słyszę okrzyk na cześć naszych wodzów. Tłum ludzi przeszedł pod oknami Bristolu, śpiewając piękną pieśń: Nie damy ziemi skąd nasz ród. O, nie, nie damy! Jest to wzniosłe i porywające. Przyłączyłam się w duchu do śpiewających. W dali słychać grzmot nieustanny armat, bomb i kartaczy. Moja niesłychana odwaga wprost mnie przeraża. Ce sang froid!"
Zaskoczona wydarzeniami Mimi na swój sposób interpretuje sytuację obserwowaną przez szyby hotelu Bristol (a jeszcze do tego uruchamia wyobraźnię). Rzecz o przewrocie majowym z 1926 roku - niezwykle przewrotnie.
A poza tym o doktorach, kokietowaniu i bólu istnienia. Ot, problemy młodej mężatki.
Posłowie do książki napisał znany publicysta Jan Wróbel.


Nie ma nic trudniejszego jak kokietowanie doktorów. Trzeba się nieraz siłą woli wstrzymywać od wypróbowanych skądinąd i efektownych powiedzeń i przechwałek.
- To dziwne - mówią czasem kobiety dla dodania sobie prestige'u - ale ja na przykład nie mam wcale pulsu. Nikt się go nie domaca. To trudno, u mnie już widać wszystko musi być inaczej jak u drugich.
Wrażenie bywa na ogół, jeśli nie bardzo, to w każdym razie dosyć zastanawiające. Zakochany znajdzie w tym fenomenie jeszcze jeden dowód, że takiej drugiej nie ma. I patrząc na śliczną nóżkę w migdałowej jedwabnej pończoszce, poczuje, że sam ma puls w porządku.
Tymczasem doktor tyle tylko, że sobie przypomni najniepotrzebniej rozdziały swoich ksiąg medycznych, np.: patrz nr.106 „Charłactwo", 189B „Histeria".
(fragment)

czytajnas.nextore.pl/(…)kartki_z_pamietnika_mlodej_…
 

 

Kategorie blogów