Wpisy oznaczone tagiem "miłość" (1000)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/38029/samotnosc_jest_zludzeniem.html
Samotność jest złudzeniem. Myśli człowieka krążą zawsze koło innych ludzi i łączą go z ich obcym losem, który na próżno stara się odepchnąć
 

naswoim
 
Wpis tylko dla znajomych
Zagubiona mama:

Wpis tylko dla znajomych

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/37949/pluszowy_mis_wygrywa.html
Pluszowy miś to twój konkurent. macie wiele wspólnego: obaj jesteście od kochania, do przytulania, do ściskania, do targania. Tylko że miś jest zawsze przy mnie. 1:0 dla misia.
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/37904/nieodwzajemniona_tesknota.html
Nie ma nic bardziej niesprawiedliwego niż nieodwzajemniona tęsknota. To nawet gorsze niż nieodwzajemniona miłość. Znacznie gorsze.
 

colorfulblack
 
Porozmawiałam z mamą, wiele spraw jej powiedziałam, które mnie nurtują. Pomogło. Nigdy wcześniej nie sądziłam, że mój kontakt z nią tak się poprawi, że będzie na poziomie przyjaciółek, a nie matka - córka/wrogowie. Kiedyś nie miałam z nią dobrych relacji. Pewnie pomogło to, że teraz mieszkam sama w innym mieście.
Dużo czytam, zwłaszcza książki związane z psychologią. To  mi pomaga. Wzięłam psa do siebie z rodzinnego domu, teraz mogę bezpiecznie ulokować swą miłość do niej, bez obaw, że znów otrzymam cios.
Według mnie nie ma ludzi ze złamanymi sercami, bądź bez serc, oni je mają, lecz są zahartowane adekwatnie do tego, przez co przeszli i co czuli.
Teraz mam dziecko, mojego psa. Kupię jej ubranka, będę kochać całą sobą. A wracając do domu, nie będę już mieć świadomości, że czekają na mnie puste kąty. Tylko rudy misiu, który na mój widok mógłby przewrócić mnie na ziemię.

Czuję, że odnajduję pomału swój styl malarski. Im więcej tworzę, tym więcej pomysłów przychodzi mi do głowy w podobnej technice. Muszę częściej to robić. Zamierzam w przyszłości byś światowej sławy artystką. To chyba moje największe marzenie, to oraz umiejętność odczuwania szczęścia, zauważania go także w niewielkich rzeczach.

Od paru dni zmniejszyłam dawkę Seronil'u. Teraz 40mg <było 60mg>. Nie dlatego, że czułam się lepiej. Dlatego, że biorąc 60mg, chciałam zwiększyć jeszcze dawkę. Okazało się, że przyjmuję już maksymalną, więc teraz łykam mniej, by później wrócić do 60 i na te gorsze, zimowe dni postawić się na nogi. Bo do 60 już się przyzwyczaiłam.
Na pewno bardzo pomogło mi to w walce z bulimią. Nie pamiętam kiedy ostatni raz prowokowałam wymioty, ani kiedy miałam kompulsywne napady, apetyt wręcz jest znikomy. Czasem mam wrażenie, że mogłabym zjeść jeden posiłek dziennie i to by wystarczyło. Jednak taki efekt uzyskałam dopiero przy maksymalnej dawce. Wcześniej mogłam nie wymiotować np. tydzień, po czym robić to codziennie.
Czytałam, że ten lek ponoć nie poprawia wielce samopoczucia, za to hamuje te napady jedzenia i wymioty po nich. Wydaje mi się, że pomógł w nastrojach, ale to taka huśtawka. Gdy coś uderzy nas mocno, to ciężko się pozbierać. Z drugiej strony hartujemy się, wszystko uczy i ma swój dalszy, lub bliższy cel.
Staram się stanąć na nogi. Nie chcę narzekać, nie lubię, ludziom się nie zwierzam, ale że tu jestem anonimowa i mogę się wygadać, to to robię.
  • awatar Brunette })i({: Też wolę wygadać się gdzieś anonimowo na blogu, niż komuś kto mnie zna. To bardzo pomaga. Powodzenia. :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów