Wpisy oznaczone tagiem "miasto nocą" (3)  

joyfulworks4you
 
joyfulworks4you:
ms.jpg

Kolczyki z korka ręcznie malowane"Miasto nocą", -średnica: 3,5cm więcej info na priv: joyfulworks4you@gmail.com
 

inimitable
 
single & fabulous:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

skyisover
 
W nocy po naszym pierwszym spotkaniu dostałam od Niego sms'a. Napisał "Tak bardzo chcę wierzyć, że nie jestem tylko tabletką na zły humor. Do jutra :*" - mam go do dzisiaj, tak jak wszystkie inne od niego. Zapisuję je namiętnie w osobnym folderze, nawet te, które dostaję od niego teraz. Chociaż jest pomiędzy nami tak jak jest, a pisze coraz rzadziej i coraz większe pierdoły...
Następnego dnia przyjechał po mnie pod wieczór, po pracy. Innym samochodem niż dzień wcześniej. Rozbawiona wsiadając do samochodu zapytałam ile ich ma. Odpowiedział, że tamten jest ojca, a ten jego.
Pojechaliśmy nad Wisłę, znowu. Usiedliśmy na tej samej ławce co dzień wcześniej, i już wtedy było wiadome, że "to jest nasza ławka".
Nie miałam limitu czasowego tamtego wieczoru, więc M. stwierdził, że musi koniecznie pokazać mi miasto nocą. Ale w jego sposób.
Wróciliśmy do samochodu, i jechaliśmy. I jechaliśmy, i jechaliśmy... Wyjechaliśmy już za miasto, a ja, szczerze mówiąc w głowie miałam myśl "Kurwa, dziewczyno, wywiezie Cię teraz i zamorduje...".
Skręcił w jakąś łąkę... Jechaliśmy w górę, po dołach, takich, że samochodem rzucało we wszystkie strony. W końcu zatrzymał samochód.
-No to jesteśmy. Patrz i podziwiaj. - rzucił
Powiem szczerze. Zawsze mi sie wydawało, że takie rzeczy dzieją się na filmach, ale na pewno nie w moim życiu. Widok zapierał dech w piersiach, przede mną rozpościerał się widok na całe miasto, które błyszczało na "biało i czerwono" jak Las Vegas w nocy. Nie wiedziałam w którą stronę patrzeć... Do tego na niebie nie było ani jednej chmurki, noc była ciepła i piękna.
Wyszliśmy z samochodu na papierosa, oparliśmy się o maskę samochodu, przytuleni. Zaczęliśmy się całować...
Skończyło się na tym, że wylądowaliśmy na przednim siedzeniu jego samochodu uprawiając sex. Do dziś nie żałuję, że tak się stało. Było cudownie. Można powiedzieć, że było to nieodpowiedzialne, bo przecież znaliśmy się wtedy bardzo krótko, ale ciągle mam uśmiech na twarzy jak sobie przypominam tamtą noc.

Smsy na dobranoc po naszym spotkaniu tamtego wieczoru:
M.: K.? :*
Ja: Co jest Słońce?
M.: Nic, tak tylko sprawdzam, czy ciągle tam jesteś. :* Dobranoc :*
 

 

Kategorie blogów