Wpisy oznaczone tagiem "miszmasz" (179)  

czarny-motyl
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

czarny-motyl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

czarny-motyl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

czarny-motyl
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

czarny-motyl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ulenkaa
 
...na rozweselenie tej pluchy za oknem -_-

Bez ładu i składu, żadnego koloru/tematu przewodniego, jest wszystko co mi aktualnie wpadło w oko, albo oczy :D

Wszystkie zdjęcia pochodzą z internetu.

fashion-inspirations_3656_2_cover.jpeg


dress-inspiration.jpg


fashion-inspirations_3710_2_icona.jpeg


fashion-photography.jpeg


lhezw9-l-610x610-dress-prom+dress-galay-space-runway+dress-runway-black+dress-long+dress-print-flowy+dress-long+prom+dress-prom+gown-blue+dress-sparkly+dress-blue+prom+dress-dark+blue+dress-dark+bl.jpg


maxresdefault.jpg


0b459d1bbd7a8d203071179eac3d2b1d--fashion-site-fashion-for-women.jpg


1-vivaluxury-fashion.png


1776deb36f6e0ef28a29ff27ee0ee1ff--office-winter-outfits-winter-outfits-for-women.jpg


72077aad60788219b523198a439b6894.jpg


a8b7afd25a4eacd2e172fa992b24c9ea--at-bristol-herringbone-coat.jpg


0199-top-20-magicznych-inspiracji-na-and.jpg
 

czarny-motyl
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

czarny-motyl
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

czarny-motyl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

misseagle
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

jeszczeniewiem
 
tańcząca_w_ciemnościach:

Rambito drugi dzien zasnal mi o 20. W nocy pobudki na cycy i spi dalej, chociaz drapie sie i musialam zalozyc mu rekawiczke.
Probujemy nowa masc, diety eliminacyjnej ciag dalszy. Znajde przyczyne. Bedzie mial zdrowa skore.

Kocham go nad zycie.

Dzis przed 9 juz zawedrowalismy do mojego klubu na trening, Rambito zostal troche z Karoline i zachwycony walil w grajace autko.
Myslalam, ze jeszcze jest za maly na takie interaktywne zabawki, a widzac jego zachwycenie szukam juz jakiejs do kupienia.

Z rozszerzeniem diety poczekam i zrobimy to dopiero po powrocie z Polski w kweitniu, po wizycie u alergolog i po obserwacji, czy jest juz gotowy.

Kocham go nad zycie, mowilam juz?

Motamy sie w chuste, juz to polubil. Ja sie poce, ale fajnie jest.

Podalam mu smoczek, bo chcial zjesc swojego kciuka. Przyjal, wiec czasem jest na uspokojenie.

Amigo nowe zlecenia, kreci i edytuje naprawde fajne porcje filmikow.

Wczesne poudki i usmiech pod nosem.

Wszak mowia, ze to wlasnie poranki sa magiczna pora dla duszy?
Dla Przejsc?

W to wierze.


Cialo kawa polewam.
  • awatar ka en.: Ciebie już nie stresują wyjścia z małym ? :*
  • awatar tańcząca_w_ciemnościach: @ka en.: Nie, on je chyba nawet mocno polubil, bo nawet jak nie spi, to sobie lezy spokojnie w wozku i sie rozglada :)
  • awatar Run Baby... Run!: @tańcząca_w_ciemnościach: Tez jestem mokra jak nosze w chuscie :/ A teraz tak fajnie,bo ona jeszcze do szportki za mala, a w chuscie tak sobiewszystko oglada dookola :) <3 ...a pózniej zasypia :D Moja tez polubila wózek, jak nie spi to sobie spokojnie patrzy :]
Pokaż wszystkie (3) ›
 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

malezycie
 
Pisałam ostatnio, że zainstalowałam sobie Windows 10 i, mimo że nie ma tego w tytule, to napiszę parę słów na temat wrażeń, jakie we mnie wywołał. Lubię w nim to, że nie ma już ekranu z kafelkami i jest klasyczny "Start". Brakuje mi nadal tych opcji, które pojawiały się w Windowsie po przeciągnięciu myszką po prawej stronie ekranu. To było dla mnie bardzo poręczne, ale muszę się przywyczaić. Podoba mi się przywrócenie klasycznego "Startu". Natomiast nie przypadła mi do gustu przeglądarka "Microsoft Edge". Chyba zacznę używać znowu Firefoxa.


Byłam dzisiaj na zakupach <znowu xd>. Tym razem bardziej kosmetycznych. A oto moje łupy:

IMAG0659999999.jpg

1. COLGETE Max White - pasta do zębów.
2. ALTERRA - żurawinowe mydło.
3. ISANA - lawendowo-waniliowy płyn do kąpieli.
4. ZIAJA - tonik zwężający pory na dzień/noc.
Chociaż mam tonik, to kupiłam go sobie, ponieważ mam ostatnio bardzo rozszerzone i widoczne pory na policzkach w okolicy płatków nosa. Zacznę go używać dopiero, gdy dokończę mój poprzedni produkt i dopiero wtedy zamieszczę tutaj swoją opinię na jego temat. Aczkolwiek widziałam w internecie wiele pozytywnych recenzji tego toniku.
5. Skarb - darmowy magazyn wydawany przez drogerię Rossmann.
Najpierw nie chciałam go wziąć, ponieważ mam tak dużo innych magazynów i nie chciałam czegoś, co mogłabym prawie od razu wyrzucić. Ale jednak zabrałam go do domku i nie żałuję. Wyjątkowo podoba mi się ten numer. Fajnie połączyli reklamę kosmetyków z poradami kosmetycznymi, reklamami i, co wydało mi się najciekawsze, wywiadami.


I tak przechodzimy do kolejnego tematu, czyli strony. A jest to mianowicie blog modowy Macadamian Girl. Pewnie wiele z Was o niej słyszało, ponieważ jest dość znana, ale ma wrażenie, że nie aż tak bardzo, jak, na przykład Maffashion czy Jessica Mercedes. To właśnie z nią zamieszczono wywiad w sierpniowym "Skarbie". W jej stronie podoba mi się to, że pisze przede wszystkim o modzie, daje bardzo dobre i precyzyjne porady, czego brakuje mi w wielu innych stronach tego typu. A oto jej strona i kanał na YouTube:
macademiangirl.com/
www.youtube.com/user/tgonzalezperea/videos
Nadal wyznaję przewagę treści pisanej nad filmikową/youtubową, także szczególnie polecam bloga.


Coś, co mnie zaskoczyło w "Skarbie", to wywiad z Michałem Winiarski. Dla tych, którzy nie wiedzą, kto to jest (czyli jakieś 75% społeczeństwa), jest to siatkarz, były kapitan reprezentacji Polski, która wygrała, m.in. Mistrzostwa Świata 2014 odbywających się w naszym pięknym kraju.
Już niedługo rozpoczynają się Igrzyska Olimpijskie i bardzo się cieszę z tego faktu. Na pewno będę kibicować polskim reprezentantom, a  szczególnie siatkarzom, którzy, mam nadzieję, przejdą pechowe ćwierćfinały, na których zatrzymywali się, zarówno na Igrzyskach w Londynie, jak i Pekinie. Tym razem są oni w grupie z Iranem, Rosją, Egiptem, Argentyną i Kubą.
Początek imprezy już 5 sierpnia, a pierwsze mecze siatkarskie 7 sierpnia. Mimo że nie będzie mnie w domu, to i tak nic nie powstrzyma mnie od obejrzenia.


Teraz kilka słów o innym wydarzeniu, które oficjalnie zaczęło się dzisiaj, czyli Światowych Dniach Młodzieży, które tym razem mają miejsce w Krakowie. Mimo że nie biorę w nich bezpośredniego udziału, to oglądam wiele transmisji w telewizji. Jestem bardzo zadowolona i dumna z tego, że uznano nasz kraj za godny do organizacji tak ważnego wydarzenia dla katolików. To niezwykłe, że tak dużo młodych ludzi zebrało się w jednym miejscu, aby umacniać swoją wiarę. Nawet tylko oglądając to czuję niesamowicie pozytywną energię, która bije od wszystkich uczestników. Myślę, że takie wydarzenie na pewno jest potrzebne, szczególnie teraz, kiedy dużo osób odchodzi od wiary.


A teraz bardzo odbiegając od tematu poprzedniego, bardzo krótka recenzja dopiero przeczytanego przeze mnie 8. tomiku Tokyo Ghoula, który pożyczyłam od przyjaciółki (dziękuję C i bardzo).

IMAG06644444444444444.jpg

Tym razem fabuła skupiła się bardziej na przeszłości. Mamy tutaj zaprezentowane wydarzenia, które spotkały Toukę i jej brata, Ayato, w dzieciństwie, przyczynę ich konfliktu. Także poznajemy mroczną stronę właściciela kawiarni Ateiku. A to wszystko jest tłem dla bitwy między Aogiri, oddziałami CCG i Anteiku, która zbliża się ku końcowi.

Jak zwykle zaprezentowano kilka pojedynków, które napędzają akcję. Bardzo interesujący koniec. Chociaż wiem, co się stanie dalej, z powodu anime, to i tak mam ochotę przeczytać następny tom. Charakterystyczna kreska dodaje mandze unikalności. Uważam, że tom podtrzymuje poziom poprzednich i spodziewam się jeszcze więcej po dalszych wydarzeniach.


Teraz "coś do picia". Zobaczyłam to na półce w sklepie i musiałam spróbować.

IMAG065urf.jpg

Jestem pozytywnie zaskoczona, ponieważ myślałam, że będzie smakować dużo gorzej. Zielona herbata i miód to bardzo dobre połącznie, przynajmniej w tym przypadku. Ma przyjemny zapach oraz nieźle smakuje, jednak nie ma większej rewelacji. Ponadto cała butelka to tylko 10 kcal, czyli picie jest dobre także dla osób, którzy są na diecie. Są jeszcze inne smaki, których może spróbuje w najbliższym czasie, ale myślę, że na razie wystarczy mi zwykła woda :)


Tym razem będzie więcej piosenek, ponieważ niedawno znalazłam parę, które mi wpadły w ucho.

Świetny cover, nieodbiegający zbytnio od oryginału, ale bardziej mi się podoba. Także utalentowani wykonawcy i śliczna barwa głosu wokalistki.


Uważam, że tekst bardzo dobrze oddaje uczucia, jakie towarzyszą zakochaniu. Także bardzo podoba mi się dość szybki rytm i głos piosenkarki.


Ostatnia piosenka, która podoba mi się chyba najmniej ze wszystkich. Pierwszy raz po usłyszeniu w ogóle przełączyłam na coś innego. Ale posłuchałam jeszcze raz i stwierdziałam, że nie jest najgorsza. Nie podoba mi się ta dziwna muzyczka po refrenie, ale rekompensują ją zwrotki.


Uhhh, to już koniec. Pisałam ten wpis dość długo, ponieważ robiłam parę rzeczy na raz.
Bardzo nie lubię tego, że muszę pogorszać jakość zdjęć, które robię, ponieważ mają za duży rozmiar... :(

Często podczas pisania postów mam przed sobą rzeczy, o których piszę i zaczynam się nimi bawić, szczególnie, kiedy nie mogę sformułować myśli. Obracam je w palcach, jakbym miała je w rękach po raz pierwszy i chciała je dokładnie poznać, ale to chyba rzeczywiście coś daje, ponieważ zazczaj potem wpadam na pomysł, co napisać albo przypomina mi się odpowiednie słowo, które dobrze oddaje moje uczucia. Ale czasami kończy się to tym, że przedmiot, który mam w ręku wypada mi na podłogę, a ja podnoszę go dopiero po chwili, ponieważ akurat teraz mam w głowie odpowiednie zdanie xd

W ogóle zdałam sobie dzisiaj sprawę, jak dużą przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami moimi przemyśleniami. Cieszę się, że założyłam tego bloga i nie tłumię już tych wszystkich rzeczy w sobie. Chciałabym jeszcze lepiej wyrażać to, co czuję, nauczyć się, jak zainteresować jeszcze większą ilość osób tym, co piszę oraz przestać powtarzać niektóre frazy...

Jeszcze przede mną dużo pracy :)
 

czarny-motyl
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

malezycie
 
A oto obiecany drugi dzisiejszy wpis. Jej!
Cieszę się, że znalazłam trochę czasu na napisanie tego, zwłaszcza, że zazwyczaj piszę obszernie i parę razy wszystko poprawiam, aby było, jak najlepiej.

Na dworzu jest bardzo gorąco i duszno. I chyba, jak większość, osób na to narzekam. Ale w zimę pewnie będę narzekać na zimno xD
Dlatego mam dla Was prościutki przepis na najpopularniejszy, a zarazem mój ulubiony napój chłodzący nas w te gorące dni, czyli lemoniadę.
Znalazłam go baaardzo dawno w starej książce kucharskiej mamy i pewnie jest ich dużo w internecie, mimo wszystko napiszę tutaj ten stary, tradycyjny:

1. Zagotować wodę.
2. Poczekać aż ostygnie.
3. Dodać cukru, plasterki cytryny i listki mięty.
4. Włożyć kostki lodu.

zlocista-lemoniada.jpeg

Porcjować składniki można zależnie od gustu. Ja dodaję cukru tyle, ile normalnie wsypuje do herbaty. Lubię, gdy jest dość dużo cytryny, ale mięty tak mało, że czuć tylko jej delikatny posmak.
Bardzo polecam taką domową lemoniadę.


Teraz jedzenie. Ponieważ pogoda dopisuje, to wiele osób organizuje grille. W gronie rodziny, przyjaciół, czy też tylko najbliższych krewnych.

Osobiście nie jestem fanką mięs z grilla, ale uwielbiam pieczony chlebek. Za najlepszy uważam ten tostowy. Dwa lata temu na grillu u krewnych odkryłam bardzo fajny sposób pieczenia takiego chlebka. Otóż przed położeniem kromki na ruszt należy posmarować ją masłem czosnkowo-ziołowym albo zwykłym masłem (jak nie ma się się masła czosnkowo-ziołowego). Dzięki temu chlebek jest bardziej miękki oraz smakuje jeszcze bardziej obłędnie.
Także zachęcam do spróbowania. Może komuś będzie smakowało, jak mi :)


Nadszedł czas na zakładki DIY. Bardzo lubię tego typu zakładki. Znalazłam ich bardzo dużo w internecie. Niektóre są tak prześliczne, że zazdroszczę ich posiadaczom. Ale dzisiaj podzielę się dwoma dość prostymi, ale pomysłowymi i ładnymi projektami. A oto filmiki instruktażowe:


Filmiki są autorstwa tej samej pani, której akcent baaardzo mi się podoba xD


A oto następna część postu, czyli piosenka na dziś:

Znalazłam ją trochę przypadkiem, ale spodobał mi się zarówno cover, jak i teledysk.


Teraz przyszła pora na outfit. Nie wiem, czy mogę to tak nazwać, ponieważ podoba mi się nie tylko to, co ta modelka ma na sobie, ale także zdjęcie jako całość (w szczególności jej figura *.*). Z resztą zobaczcie sami:

beautiful-bikini-body-fashion-Fav.jpg



I tak doszliśmy do końca wpisu. Zauważyłam, że nadużywałam słowa "bardzo", także bardzo postaram się już tego nie robić xD
Jutro będzie pewnie tylko jeden wpis. W sumie nie wiem jeszcze na jaki temat, ale na pewno coś wymyślę.
Także do jutra!
  • awatar G.N.Luduk: Ciekawy wpis :) tylko.. przepraszam , ale moje Oczy humanistki strasznie to gryzie - NIE - Na dworzU TAK - Na dworzE ;)
  • awatar ♥Szkielet♥: Mniami,tradycyjna lemoniada jest najlepsza. Też lubię chlebek z grilla. Znam też fajny przepis,aby go przygotować.Bardzo podobny do twojego.
  • awatar Orzeszkowa<3: Fajna piosenka :) Zakładki ładne ale nie dla mnie, ja jednak preferuje tradycyjne, podłużne :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

czarny-motyl
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

czarny-motyl
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 

Kategorie blogów