Wpisy oznaczone tagiem "moja książka" (7)  

okrejzolka
 
Elo ^.^
Ja piernicze, długo mnie nie było, ale powracam do was z kilkoma nowościami, nie przedłużając zapraszam do czytania :

Dzięki motywacji kleżanki, postanowiłam założyć konto na Wattpadzie i napisać własną książkę. Będzię ona opowiadać o trudnym życiu nastolatki - Ashley, która jako dziecko straciła rodziców i trafiła do ciotki, nie wiedziała jednak, jaką tajemnicę skrywała jej matka. Póki co mam tylko opis, dzisiaj będzie pierwszy rozdział, który napewno pojawi się na blogu. Tematyka powieści to fantastyka, więc dużo..., a w sumie zdradzę was, będzie o nocnych łowcach, demonach itp. ( kto czytał Dary Anioła ten wie ). Serdecznie was zapraszam:

www.wattpad.com/myworks/55197204-wybrana

W tytule pojawił się tytuł, który chyba każdy z was zna, a mianowicie: Romeo i Julia, tak najsłynniejsza historia o miłości, która gdyby nie to, że jest moją lekturą, pewnie bym po nią nie sięgnęła. Dramat jest pisany inaczej niż wszystkie książki, któe czytałam, ale mimo tego, że język trudny, bo starodawny, to jeszcze długie te dialogi, że masakra, a wydarzeń wcale dużo nie było, tylko wszystko przeciągnęły te dialogi. Książkę oceniam na 8/10, ponieważ nie zachwyciła mnie i wciągnęła, ale jeżeli jesteś książkocholikiem jak ja to musisz przeczytać, mimo, że się nie podoba, jednak warto.


images (3).jpg


Mam do was pytanie, czy chcielibyście abym wstawiała na bloga recenzję książkowe? Jeżeli tak to napiszcie ;)
 

polin2003
 
Siemanko
Co tam u was. Bo u mnie dobrze. Mam do was pytanko jak wam się podoba moja książka ??? Bo chciałabym wstawić 3. rozdział, ale na razie jest zero komentarzy pod drugim rozdziałem. A i jeszcze jedno bardzo zależy mi na komentarzach więc proszę żebyście komentowali.
A wtym wpisie piękny zachód słońca, któremu zrobiłam zdjęcie jak byłam nad morzem  :D

WP_20140801_022.jpg


Ach bym zapomniała. Chciałabym podziękować blogerce z bloga Twyla za to, że dzięki niej dowiedziałam się kiedy w sklepach będzie ,,Jedyna" Kiery Cass bo ja sama nie mogę się już doczekać.

No i jeszcze takie zdjątko z kolonii ^-^ Ładny widoczek co nie? ;)

WP_20140719_008.jpg


I na zakończenie tego pisu jeszcze zdjęcie piernikowego domku do góry nogami. W środku jest naprawdę super ;)

WP_20140729_026.jpg


Polin
 

mechistasdieguistas
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

klaudiabq
 
   Cześć, tu Rebeka. Kim jestem... ? Otóż jestem nastolatką, która mieszka w rodzinie, której nie można nazwać normalną. Nie mam matki. Wychowują mnie dwaj mężczyźni. Tak to homoseksualiści. Życie w takim otoczeniu jest trudne, ale pomijając ten fakt może zacznę od początku.
   Wiele nie pamiętam, nie mogę. Nie wiem  jak wyglądało to wszystko, bo w końcu byłam jeszcze zwykłym bachorem. Matka nie radziła sobie z opieką nade mną, bo ćpała, piła, paliła, ja nie istniałam... Więc kilka lat po moim narodzeniu oddała mnie do adopcji, miałam wtedy może jakieś 3 lub 4 lata.
Przez długi czas siedziałam zamknięta w czterech ścianach, nie mogłam się pogodzić, że moja własna matka zostawiła mnie samą i że już nigdy jej nie zobaczę. Może i byłam mała, ale to uczucie pozostanie we mnie na zawsze, zawiodłam się, czułam się porzucona i samotna. Ciężko jest opisać to słowami.
     OŚRODEK ADOPCYJNY 27 grudnia 14:05
W tym dniu, obchodziłam swoje 16 urodziny. Miałam małe przyjęcie, zjadłam trochę tortu i wróciłam do pokoju. Moją "współlokatorką" była 14 letnia Merry, to moja jedyna przyjaciółka w tamtym trudnym dla mnie okresie. Jak zwykle siedziałyśmy i grałyśmy w butelkę, nagle usłyszałyśmy:
-Puuuuk, Puuuuk....- ktoś pukał do drzwi, co było raczej dziwne, bo przeważnie o tej porze nikt do nas nie przychodził.
Podeszłam i otworzyłam drzwi, stała przede mną nasza opiekunka z ośrodka, a za nią dwaj mężczyźni trzymający się za rękę...
-Eeeeee, o co chodzi ? -wyjąkałam.
Opiekunka poprosiła, aby Merry wyszła. Wtedy usłyszałam coś co na zawsze odmieniło moje życie.
-Rebeka, przedstawiam ci twoim nowych rodziców- wskazała ręką na postacie stojące za nią....
Otworzyłam szeroko oczy i pomyślałam, że to żart, jednak jak się później okazało to wszystko było jak najbardziej prawdziwe. Ja nadal nie mogłam w to uwierzyć, dlatego tylko zebrałam się na to aby trzasnąć drzwiami i wszystko przemyśleć w samotności. Tylko ja i moje myśli i nikt więcej.
    Następnego dnia uspokoiłam się wreszcie i postanowiłam, że zgodzę się, aby moim rodzicami zostali "oni". Tak więc, powiedziałam o moich zamiarach Merry. Ona zareagowała tak jak myślałam, opanowana powiedziała, że będzie za mną tęsknić. Merry była naprawdę wspaniałą osobą, 'nigdy jej nie zapomnę'- pomyślałam. Przytuliłam ją jak najmocniej potrafiłam, najpierw łezka zakręciła mi się w oku. Podeszłam do szafy, wyciągnęłam mojego ulubionego, sentymentalnego misia i podarowałam go mojej przyjaciółce, aby czasem przypominał jej o mnie. Wzięłam walizkę, spakowałam wszystkie swoje rzeczy i szłam ku wyjściu, lecz Merry zatrzymała mnie i jeszcze raz mocno mnie przytuliła, wtedy obydwie rozpłakałyśmy się jak dzieci. Całe morze łez spłynęło po mojej twarzy. Jednak gdy wypuściła mnie ze swych objęć, wyszłam nie oglądając się za siebie. Poszłam do tak zwanego miejsca nadziei, tak nazwałam to pomieszczenie, bo tam dzieci spotykały się ze swymi nowymi rodzicami i już nigdy tu nie wracały. Teraz ja stałam tam i spoglądałam niepewnie w stronę mężczyzn, którzy wypełniali jeszcze jakieś formalności. W końcu podeszli do mnie:
-Witaj Rebeka, miło nam cię poznać, weź swoją walizkę i chodź z nami.
Wsiedliśmy do pięknego białego samochodu. Mogłam tylko przypuszczać, że są bogaci i wcale się nie pomyliłam. Dotarliśmy na miejsce, ja po prostu zaniemówiłam. Ten dom, a raczej ta villa była naprawdę niesamowita. Otaczał ją piękny, ustrojony ogród. Był również ogromny basen. Weszliśmy do środka, miejsce było niesamowicie przystrojone. Wielkie, kryształowe lampy, pozłacane ozdoby, ręcznie zdobione wazony. Takiego przepychu nie widziałam nawet w moich snach, nigdy bym nie pomyślała, że to właśnie ja będę mieć okazję doświadczyć luksusowego życia. W całym budynku było około 60 pokoi. Codziennie mogłam odkrywać jakieś nowe zakamarki tego domu, to niesamowite uczucie. Tak, więc wszystko się zaczęło. To był mój pierwszy dzień "nowego życia", wtedy narodziłam się na nowo.
 

dracumadzia
 
' Spotkanie na poziomie '
   Eliose wyszła z samochodu i udała się do nie wielkiego białego domu z drewnianymi, nowoczesnymi akcentami. Białe szpilki stukały o szarą kostkę prowadzącą do tej małej villi .. Dziewczyna mijała repliki palm , oraz bananowców . Kosmyki ciemnych blond włosów dawały o sobie znać, wpadając dziewczynie do oczu. Stawiając powolne kroki wyglądała jak modelka stawiające kolejne kroki na wybiegu. Nagle na przeciw pojawiła się smukła sylwetka ubrana na czarno. Dziewczyna w czarnym coraz bardziej się zbliżała, krok w krok, aż nagle.. Dziewczyna w czarnym zahaczyła obcasem o kostkę i upadła na Eliose.
- Przepraszam!
- Uważaj jak chodzisz.. niezdaro..
- Jestem Beenie..
- Eliose.. nowa właścicielka domu..
- Ja tu jestem służącą..
- Tak, a ile ty masz lat?
- Tysiącczterys... znaczy Czternaście !
- Dobrze, ja 16.. za mną..
Tak Beenie zaczęła podążać za Eliose niosąc niebieskie walizki ze złotymi sercami z bandaży.
Jedna za drugą, krok w krok , po schodach , przez korytarz , przez niebieskie zasłony do złotego pokoju gdzie na ścianie wisiał obraz z ogromnym niebieskim skarabeuszem. Ell zdjęła golf i rzuciła go w stronę złotego fotela przypominającego tron. Została w niebieskim topie , i położyła się na hamaku zawieszonego przy oknie, które rozpościerało widok na piaskowy ogród na tyłach domu i na taras ze sztucznymi palmami. Myślała wtedy: Jak ten dom mi przypomina Egipt!
Spoglądając jednym okiem na rzeczkę pod oknem która ciągnęła się przez cały dom. Wokół niej rozsypane były piaski , oraz co jakiś czas napotykano się na trzcinę . Wszędzie na ścianach były drobne zaakcentowania na których wyryty był skarabeusz. Dziewczyna zaczęła się wsłuchiwać w muzykę która leciała z głośników poukrywanych za zasłonami w całym domu. Tam rozbrzmiewali na zmianę Shakira i Arash nadający w domu temperament rodzinnego Egiptu.
 

dracumadzia
 
' Wynurzenie z Ciemności '
W Erston High zza ciemnego rogu wyłoniła się ciemnowłosa Christina. Machając kasztanowymi włosami podążała ku klasie od historii. Niesforne loki od czasu do czasu wpadały jej do oka. Jak zwykle wszystkie dziewczyny podziwiały niezwykłą grację w jej ruchach . Osoby siedzące pod klasą zauważyły szczupłą sylwetkę , wszyscy dobrze wiedzieli do kogo ona należy.. Jako pierwszy dał znać o tym James, który zagwizdał i tym samym zwrócił uwagę na tą co nazywali 'Kocicą'.
  Tak zaczynał się dla Christiny każdy, absolutnie każdy dzień odkąd została przewodniczącą szkoły. Z drugiej strony wyłaniała się kolejna sylwetka należąca do Serafinne .. Kocica już wtedy wiedziała że to nie skończy się dobrze. Serafinne była podła, mściła się na Christinie za to że ona wygrała upragniony status przewodniczącej szkoły.
  Christine spokojnie mijała dziewczynę aż nagle.. Serafinne podstawiła jej nogę.. Kocica padła jak długa , zły los chciał że obok upadku jej twarzy siedziała dziewczyna pijąca jogurt pitny. Cała klasa zerwała się do pomocy przewodniczącej ,jedyna Seff (jak to nazwali ją przyjaciele) stała i śmiała się z podnoszącej się dziewczynie pokrytej od twarzy do brzucha jogurtem.  Aby dodatkowo ośmieszyć dziewczynę Serafinne krzyknęła :
- Biedne dziecko bawi się jogurtem, bo jej rodzice nie mieli pieniędzy na zabawki!
Christine słysząc to zaczęła szlochać ponieważ nigdy nie poznała swoich rodziców. Kelly , najbardziej przyjacielska dziewczyna szybko pomogła Kocicy przedostać się przez korytarz do łazienki , gdzie w jednej z kabin przebrała bluzkę na koszulkę od W-f'u.
 

dracumadzia
 
*' Upadek Szlachty'*

   Eliose siedziała na tylnym siedzeniu czarnej limuzyny z przycienionymi szybami. Wiedziała że nie będzie już tym kim była , i że życie jej tego nie wynagrodzi. Królestwo zniszczone , tajemnica odkryta , koniec pomocy służby. Królewna sama stałą się służącą ..
   Dziewczyna była niezwykła, uważana za piękną i tajemniczą. Nikt nie wiedział ze wystarczyło lekkie pociągnięcie złotego, przypominającego bandaże stanika.. a z dziewczyny został by proch.
W prawdzie Eliose była Mumią.. Jej bogactwa sprawiły że była uważana za najbogatszą w szkole. Ojciec ogłoszony prezydentem miasta , matka nie znana.. Człowiek znający tajemnicę i bunt. Tyle wystarczyło by z szlachty stała się zwykłą służką.
Dawniej państwo Montephroe szanowani , nikt nie miał odwagi złego słowa powiedzieć.. Lecz tajemnica została ujawniona. Chłopak , syn ludu nie znoszącego rodziny Eliose , szalona dziewczyna, jedna chwila.. i cała ręka od ramienia do czubków palców rozpadła się w proch ...
Tajemnica obnażona , czas uciekać.. Cel podróży Salem.
  • awatar Just forget it: Fajne opowiadanie.
  • awatar Kim Bambi: @♥Madeline♥: dziękuję.. pomimo że wyszło o wiele krótsze niż się spodziewałam :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów