Wpisy oznaczone tagiem "moja twórczość" (175)  

poezjoholiczka
 
Poezjoholiczka: _______________________________________________________________________
***
Wybierzmy się do Ikei
przymierzyć te wszystkie domy,
których nigdy nie założymy.

Jest plan z rozrysowanymi ścieżkami
krętymi pomiędzy działami:
salon, kuchnia bez jedzenia, nieużywane sypialnie,
przerażająco puste pokoiki dziecięce.
Jest ład, nie ma chaosu,
z którego wszystko zrodzone.
Tyle tu pięknych, zbędnych rzeczy
by pobudzić wyobraźnię i wybiec w przyszłość.

Trzeba się jeszcze nie zgubić
i z całym tym koszykiem wyobrażeń
dotrzeć do kas, trzymając się za ręce.
Trzeba jeszcze wspólnie ponieść cenę
za wspólne przeszłości, zaszłości, przyszłości,
by nikt nie był bardziej stratny.
Unieść cały ten bagaż i donieść do domu.

Wspólne życie wolne od teraz.
22228237_867049203471226_1545015822567927231_n.jpg
_______________________________________________________________________
Zapraszam: www.facebook.com/Poezjoholiczka-844850069024473/

5.png
  • awatar st.anger: Wybierzmy się do Ikei przymierzyć te wszystkie domy, których nigdy nie założymy.-to mi się podoba.
  • awatar MalaEndrfinka: Masz talent.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

poezjoholiczka
 
Poezjoholiczka: _______________________________________________________________________
***
ta samotna staruszka z 9. piętra
niepokojąco wychylająca się z okna
pragnąca jeszcze romansu
innego niż ze śmiercią
będzie odpowiadać na twoje SMS
wzniecać i podniecać
to co powinno umrzeć

na moim miejscu w kawiarni
posadzę kobietę
najbardziej wyuzdaną
z ciałem i czerwoną szminką
na sprzedaż
z brudnymi myślami aż do obrzydzenia
nawet na głodzie nie dotkniesz jej
bez mdłości

wynajmę twoje rzeczy
rozdam ubogim żebrzącym o czas
puszczę w skarpetkach
po stłuczonym szkle butelek
najlepszego whisky jakie miałeś
do podpalenia mostów za Tobą
   
zalazłeś mi za skórę
nagą a nie spłonęła zmysłowo
z pierwotnych instynktów
tylko samozachowawczy wznieciłeś
trzeba było się wynieść póki prosiłam
póki byłam grzeczną dziewczynką
za którą tęsknisz coraz dotkliwej
lecz chłopcze jej już tutaj nie ma
_______________________________________________________________________
Zapraszam po więcej wpisów:  www.facebook.com/Poezjoholiczka-844850069024473/ :)
 

supermonstereczka
 
Serdecznie zapraszam na trzeci rozdział "Trzynastej Władczyni" -> www.wattpad.com/myworks/75896537/write/365124709

Wiem, że ostatnio nic tutaj nie piszę, ale nie mam jakoś weny :/
Mam jeszcze tydzień ferii, może coś uda mi się wymyślić, choć niczego nie obiecuję ._.

21635_447694648619933_1641509088_n.jpg
  • awatar gość: ale to był durny głupowaty blog, szok!!! wstyd tu wchodzić
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

supermonstereczka
 
Nareszcie udało mi się skończyć drugi rozdział Trzynastej Władczyni!! :D
Zapraszam: my.w.tt/UiNb/M2J4bnABcA
 

poezjoholiczka
 
Poezjoholiczka: _______________________________________________________________________
Parafrazując:

Będę się przełamywać
aż sprzeczności się połączą,
aż biegun ja i nie - ja,
świadomy i podświadomy
staną się całością,
aż z chaosu, który nazywasz
moim imieniem
stanę się całością.

0.jpg


Z pozdrowieniami dla Barbary, która w smsie przemyciła mi cytat:

“Tak długo będę się przełamywać, aż się stanę całością.”


— Elias Canetti
_______________________________________________________________________
Pokaż wszystkie (2) ›
 

poezjoholiczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Poezjoholiczka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

poezjoholiczka
 
Poezjoholiczka: ________________________________________________________________________
***
Dziękuję, mam się dobrze,
dziękuję, że nie pytasz,
bo musiałabym się tłumaczyć
z przestoju w moim życiu,
z pustej peronowej stacji,
musiałabym tłumaczyć się
z Twojej nieobecności, z mojej
czytelniczej nadaktywności,
z ucieczek po chodnikach fikcyjnych
i umiejętności zabijania czasu.
Musiałabym parę uczuć
niczym bezbronne dzieci nazwać
na całe życie, a tak zwarci w milczeniu
wciąż trwamy i żaden niebyt nam niestraszny.

tumblr_n95povNAzY1qahqyoo1_500.png
_______________________________________________________________________
  • awatar wiosna radosna: Czasem milczenie mówi więcej niż niejedno słowo. Rozumiem :*
  • awatar Coobus: Świetny wiersz. Jeśli Twój, chylę czoło. Masz talent
Pokaż wszystkie (2) ›
 

poezjoholiczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Poezjoholiczka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

zagubionawtymswiecie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
gdzieś indziej ☆:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ecchichan
 
Źródło: Naruto
Paring: Oro x Kabuto

Postanowiłem znaleźć sobie jakąś kobietę. Ostatnio chcę seksu, dużo seksu – najlepiej takich kilku ostrych, szybkich numerków.
-Kabuto, jak sobie radzisz z dokumentami?
Wszedł do salki, okularnika tam jednak nie było. Zaskoczony lekko ruszyłem na poszukiwania, nigdy wcześniej nie zdarzyło się, żeby Kabuto nie pracował, kiedy powinien. Przeszedłem przez całą bazę zaglądając wszędzie, ale nie w jedno miejsce.
Zajrzałem do pracowni, mój podwładny tam był, stał przy jakiś probówkach.
-Orochimaru-Sama, co ty tu robisz?
Kabuto cofnął się stając pod jedną ze ścian, tuż za rzędem regałów zapełnionych rozprawami o różnych ważnych eksperymentach, które sam zapisywałem ręcznie godzinami. Ruszyłem przez salę, a on zaczął uciekać. Czy ja wyglądam jak opiekun przedszkola? Nie miałem innego wyjścia, ruszyłem za nim biegiem.

Ścigałem Kabuto przez dłuższy czas, aż wyczerpany spróbował ukryć się przede mną w moim PRYWATNYM laboratorium. Tam już nie miał jak uciec, zbliżałem się szybkim krokiem, a potem złapałem go za kołnierz.
-Gdzieś się wybierasz? – Zasyczałem przesuwając językiem po jego policzku, uderzył w mnie zapach jego ciała. Nie pasował mi, był słabszy i zdecydowanie bardziej upajający. Uświadomiłem sobie, że prawdopodobnie wiem dlaczego to się tak nagle zmieniło. – Kabuto, wiesz coś może o fiolce, która stała na szafie w laboratorium?
Zastanowił się czy to możliwe, że specyfik zmienił płeć chłopaka całkowicie.
-No… Boo… Orochimaru-sama… ta fiolka spadła i… wszystko się na mnie wylało… A teraz… ja… Ja przepraszaaamm! – Piskliwy głosik zdecydowanie nie pasujący do szarogłowego podenerwował mnie, zasłoniłem mu usta.
-Sprawdzę tylko, jak się mają sprawy i czy skutki są odwracalne.
Kabuto zasłonił oczy szamocząc się w walce o zachowanie godności, ale jego bluza i płaszcz zsunęły się na ziemię, moim oczom ukazały się duże, krągłe piersi obwiązane opatrunkami tak, aby nie było widać ich obecności przez płaszcz.
Specyfik zadziałał!
Złapałem za bieliznę i zdarłem ją, na dole także wszystko było tak, jak powinno w tej sytuacji. Miał cipkę. Mój podopieczny nagle miał cipkę.

Pierwsze co mi przyszło do głowy było tym, co postanowiłem zrobić, nagiego Kabuto przeprowadziłem do swojego gabinetu.
-Usiądź.
Wskazałem biurko, skrępowany stanął za nim, zasłaniając swoją teraz kobiecą intymność meblem, a dłońmi chcąc skryć piersi.
-Muszę przeprowadzić kilka eksperymentów związanych z tą płcią, zgadzasz się?
Cofnął się, a potem zapytał cicho.
-Orochimaru – sama… Czy to sprawi… że pomogę?
Wydusił z siebie. Skinąłem głową, oczywiście, że mi pomożesz. Mruczałem w myślach, akurat szukałem kogoś z cipką i cyckami, jest idealnie.

****

Kabuto siedział na stole w mojej sypialni, okazuje się, że przyjmując kobiecą formę stał się strasznie naiwny. Położyłem go na blacie i poleciłem nie ruszać się.
-Nasze testy mogłyby się nie powieść.
Uzasadniłem swój wybór, wziąłem do ręki wąską „łapkę”, zakończoną miotełką z wielu włosków.
Przysunąłem miotełkę do jego… jej ciała. Potarłem włoskami o piersi podrażniając je dodatkowo twardszym fragmentem, potem zacząłem bawić się w drażnienie sutków, które zrobiły się nagle bardzo wrażliwe. Zaczęła pojękiwać i niespokojnie kołysać udami ocierając je o siebie i chcąc ukryć przed moim wzrokiem klejącą się substancję spływającą spomiędzy warg sromowych…. Zapewne gdzieś z pochwy.
Zsunąłem zabawkę niżej, między uda i potarłem nią cipkę Kabuto. Usłyszałem jęk, a po nim kolejne, dziewczęce ciało wiło się próbując uciec i jednocześnie zachować uczucie dotyku.
-Spokojnie Kabuto, leż.
Poleciłem, potarłem miotełką jej cipkę mocniej, pisk. Wstydziła się, wysunąłem miotełkę unosząc i oglądając.
-Ubrudziłeś nam narzędzie testowe – Zauważyłem cicho i przesunąłem wzrokiem po nagle rozpalonym ciele. – Ale naprawimy to.
Rozsunąłem uda szarogłowej i oblizałem się swoim długim, wężym językiem, ciekawe, jak smakuje Kabuto?
Postanowiłem to sprawdzić, mój język przesunął się po cipce, a potem delikatnie wsunął między wargi sromowe. Usłyszałem błagalne jęki i wstydliwe westchnienia kobiety, której ciało teraz drżało pod moim dotykiem, lizałem najpierw zaczepnie – łechtaczkę. Słyszałem jęki okularniczki i jej westchnienia, widziałem jak się napina i rozluźnia.
Mój język zsunął się niżej i wniknął w bezbronne, jeszcze niewinne wnętrze, oczywiście – jeszcze niewinne i tylko do pewnego momentu niewinne. Jęczała i zaciskała się, kiedy wnikałem coraz bardziej, poczułem coś śliskiego na języku, błonę dziewiczą miałem już za sobą.
-Oro… chimaru… sama…
Usłyszałem błagalne jęczenie, kołysała biodrami i próbowała mnie odgonić, mała, niedobra cnotka. Zaraz będzie mnie błagać o więcej.
Lizałem jej wnętrze docierając wężym językiem bardzo daleko, do rejonów, których kobiety raczej nie udostępniają mężczyzną.
Lizałem delikatne rejony i ssałem cipkę, czułem śluz wydzielany przez kobiece ciało, słonawy, lepki i gorący. Wnętrze Kabuto też jest gorące.
-Orooochimaruuu!
Usłyszałem głośny, zrozpaczony krzyk i kobiecy wytrysk ubrudził moją twarz.
-Zetrzyj to ze mnie – poleciłem unosząc się i zmuszając ofiarę do pocałunków, okularniczka zlizywała posłusznie z mojej twarzy swoje spełnienie szczególnie od momentu, w którym zaszantażowałem ją masowaniem cipki swoimi długimi palcami.

Pochyliłem się nad Kabuto, miałem wiele planów. Pierwszym była jej pojemność, wyjąłem więc pudełko z wibratorami o średnicach ok. 3 cm. Pierwszy wszedł bez oporu, ale kolejne stopniowo musiałem wpychać w jej cipkę, wiła się i krzyczała chcąc uwolnić spod władzy mojego ero-jutsu. Weszło ich blisko sześć, po wduszałem wszystkie przyciski i zabawki zaczęły wibrować.
-Nieeeeeehhehhh! – Wydała z siebie wrzask przerażona i gorąca. Zaczęło z niej wypływać coraz więcej podniecenia. – Proooszę… nieeee… już nigdy.. Ahhha! Nie będę ehhhhe! Robic nic tak… ochhhhh! Orooooooochimaaaruuuuu… nieodpowieeeedzialnie!
Wyła szarpiąc biodrami.

Zlitowałem się kiedy doszła już któryś raz i roztrzęsiona błagała mnie o litość, wyjąłem zabawki i zdjąłem Kabuto ze stołu, ale z pewnością nie skończyłem. Przeniosłem ją na łóżko, rozsunąłem szeroko jej nogi i wszedłem w nią prężącym się od dłuższego czasu penisem. Wepchnąłem go w jej cipkę bez trudu, wypłynęło z niej dużo śluzu, nie szkodzi, ważne, że się jej podoba. Poruszałem się od razu agresywnie, a Kabuto wiła się i błagała to o więcej, to o koniec. Wbijałem się do samych granic, które posiadało jej ciało. Doszła kilka razy, zanim wytrysnąłem jej w cipkę, odwróciłem ją od razu na brzuch i wszedłem w tyłeczek, posuwałem ją mocno i ostro słuchając jej wrzasków i jęków, patrząc na dygoczące ciało.
Wytrysnąłem dwa razy, ona zaś oszołomiona doznaniami dochodziła niemal raz po razie.
Złapałem ją za włosy i odchyliłem głowę, doszedłem głęboko w tyłeczku Kabuto. Klęczała dysząc i zasłaniając dłońmi mokre od śliny usta.
-Wyczyść go – Złapałem szarogłową za włosy i wepchnąłem jej penisa do ust. Lizała posłusznie i ssała, była już zbyt zmęczona, żeby walczyć. – Ssij go mocniej.
Warknąłem dopychając tak mocno, że niemal wchodząc do jej gardła, ale to dobrze, przynajmniej szybko się nauczy usługiwać swojemu panu. Biorąc pod uwagę trwałość formy do dwóch dni, będę musiał co najmniej raz na dwa dni raczyć ciało Kabuto tym specyfikiem, aby pozostawał kobietą, przynajmniej dopóki mam ochotę na sex.
Doszedłem w jej usta.
-Połknij. – Pouczyłem, popchnąłem ją na pościel i zacząłem ściskać jędrny biust, wyczerpana spojrzała na mnie błagalnie. – Daj mi dłoń.
Poleciłem.
Sięgnąłem do biurka i wypełniłem na oczach Kabuto strzykawkę tym samym płynem, który zmienił jego płeć. Złapałem drobną dłoń i igłą przebiłem żyłę.
-Jeszcze nie koniec naszych testów. – Źrenice okularniczki rozszerzyły się, kiedy uświadomiła sobie z zadowoleniem i zaskoczona, że nie dość, że nie dostanie burdy za zbicie tamtej fiolki, to jeszcze – będzie miała dużo czasu na zabawy ze mną. Zamknęła oczy i oszołomiona osunęła się na materac, specyfik musi się zaaklimatyzować w tej konkretnej postaci kobiety i ją utrwalić.

*****

Kabuto obudziła się po kilku godzinach.
-Jak się spało?
Spojrzałem na nią uważnie.
-Boli.
Urażona odwróciła się plecami do mnie ostentacyjnie okazując, że ma focha, bo straciłem kontrolę.
-Chodź. – Objąłem ją od tyłu. – Musisz coś zjeść - Ująłem piersi Kabuto i zacząłem je masować. -Nie udawaj cnotki Kabuto, ty mały masochistyczny potworku.
Wyszeptałem całując ją po szyi.
W końcu ułożyła się wygodnie oparta mój tors i przymknęła powieki. Podobało jej się, że się martwię.
To dobrze. Następnym razem sama wypije specyfik i jeszcze długo będzie się cieszyła pieszczotkami. Tak jak lubi. Ostro i szybko… Do samego końca i granic wytrzymałości.
-Według naszego testu – Zacząłem i potarłem nosem jej kark. – Twoja zdolność logicznego myślenia zaburzyła się ze zmianą płci a charakter i upodobania uległy zmianą, stąd lubość w stosunku do masochizmu.
Wymruczałem nie słuchając czy coś dodaje, mówi, narzeka, tylko ułożyła głowę na moim ramieniu patrząc mi w oczy.
Cieszyła się, że będzie jeszcze kobietą – będzie miała więcej zabawy.
Oboje będziemy mieć.


kabuto_as_girl_by_vanecullengirl-d42fbi7.png


oro41.png



Nie wytykajcie mi wpadek w charakterach, nie interesuję się Naruto, szczerze mówiąc, po prostu te dwie postaci i kilka innych zapadło mi w pamięć z jakimiś ogólnikami z opowieści koleżanek, wybaczcie więc moją ignorancję.
 

ecchichan
 
Pobawmy się.
Oto i opowiadanko "O wróżce", mam nadzieję, że nie jest źle jak na takie, powiedzmy pierwsze samodzielne hentai.


"Alkami miał braciszka obciążonego magią, braciszka wielkości zaledwie 40 centymetrów, musiał się nim bardzo dobrze opiekować! I dbać o niego, robił to bardzo starannie i troskliwie, ale kiedy on sam mógł znaleźć partnerkę bez trudu, Ikko nie miał takiej możliwości.
Obiecał sobie zrobić wszystko, żeby znaleźć dla młodszego kobietę idealną i dzięki tej motywacji – odnalazł zamki wróżek.
Ikko był brunetem o zielonych oczach, podobały mu się zawsze panienki w krótkich i cienkich ubraniach, szczególnie te, które miały jasne włosy…
Obserwował wróżki długo, aż znalazł jedną szczególnie niezdarną, która wpadła prosto w jego ręce przez własną głupotę. Zamknął słoik i ruszył do domu pilnując aby nie zgubić „partnerki” dla swojego braciszka.
-Mam niespodziankę, poczekaj chwilę.
Postawił Ikko na ziemi przy drzwiach i wszedł do pokoju, cały owy pokój zajmowały domki dla lalek, oczywiście duże, takie na te większe, około 75 centymetrowe lalki.
Przywiązał ostrożnie wróżkę do jednego z łóżek w ulubionym domku swojego brata. Wyszedł z pokoju.
-Miłej zabawy - Rzucił wpuszczając brata do jego pokoju. – Gdy będziesz czegoś potrzebować, zawołaj.

****

Ikko stał w pokoju naprzeciw wróżki.
-Witam w moim domu - Oznajmił, podszedł do łóżka i zdarł z niej ubranie jednym szarpnięciem. – Czuj się tutaj jak U SIEBIE, bo już nigdy nie wrócisz do swojej kryjówki.
Podszedł do jej drżącego ciała. Miał może i tylko 40 centymetrów, ale ona była mniejsza, mogła mieć ledwie 20-35 cm wzrostu. Jego mała kobieta. Wylał na palce trochę olejku z fiolki, która stała na półeczce, objął lepkimi palcami jedną z jej piersi i zaczął się nią bawić.
Jęknęła mimowolnie i spróbowała uciec. Złapał ją też za drugą pierś i zaczął je miętosić intensywnie.
Puścił ją, gdy dyszała ciężko i podszedł do szafy, wyjął z niej czarną chustę, zawiązał jej oczy i zaśmiał się, nie widzisz – słabniesz z niepewności…
-Jesteś Moją własnością. Należysz do mnie. – Zaczął powtarzać cicho, w kółko bawiąc się jej piersiami, ssał jej sutki i przygryzał je, jęczała jak nierządnica wbrew sobie, podobało mu się to.
„Jesteś tylko moją własnością…”
Zsunął dłonie niżej i zaczął się bawić jej majteczkami. Jej ostatnią samoobroną. Rozdarł je bez problemu i zaczął macać niemal boleśnie jej cipkę dłonią, najpierw pocierał ją mocno, potem zwolnił, aż nagle rozsunął jej wargi sromowe zaczął drażnić łechtaczkę mocno.
Jęczała szamocząc się i płacząc.
-Jesteś Moją własnością, zaraz Ci to udowodnię, Wróżko. – Zaśmiał się zdzierając jej z twarzy opaskę. Bawił się jej ciałem piętnaście minut, cały czas powtarzając, że należy do niego i jest jego WŁASNOŚCIĄ. – Wezmę ciebie bez niczego. Odbiorę ci to całe dziewictwo i nie będziesz miała już gdzie się ukryć.
Rozpiął spodnie, wydobył swojego penisa i wszedł w nią od razu, jedyne, co można było zaliczyć za „do poślizgu” to był sok, który wydzieliło jej siłą podniecone ciało. Przebił jej błonę dziewiczą brutalnie, krzyknęła dławiąc się łzami.
„Jesteś MOJA”
Powtórzył wchodząc w nią mocno i gwałtownie, i wysuwając się. Pieprzył ją ostro, szybko, intensywnie.
Pozbawiał bezpieczeństwa, jakim było, jak uważała życie w ukryciu. Poruszał się rytmicznie, bawił się jej piersiami i drażnił skórę, a ona krzyczała załzawionymi oczami szukając ratunku.
Uderzył ją mocno w twarz, kiedy gryząc wargi do krwi próbowała powstrzymać jęki, była przerażona.
-Zaraz spuszczę się do twojej cipki.

Jej źrenice rozszerzyły się, to oznacza jedno…
Uświadomiła sobie, kiedy zamarł i wytrysnął w jej pochwie.
… Teraz musi zostać i słuchać się go, zgwałcona, pozbawiona dziewictwa i splugawiona, została skazana przez dawne prawa na łaskę Ikko!

****

Kilkanaście tygodni, Alkami był pewien, że jego brat utworzył stabilny związek…
Gdyby wiedział ile razy jak zaglądał do brata, ten akurat zmuszał wróżkę, do zrobienia sobie loda albo obmacywał ją… i chyba lepiej, żeby się nie dowiedział."
  • awatar Julka G: jak na początek fajne,tylko czemu tak brutalnie ? Masakra,brutalność mnie zniechęca :-(
  • awatar Julka G: następnym razem poproszę odwrotną sytuację czyli,żeby to Ona chciała - tak z własnej i nie przymuszonej woli
  • awatar Yuri, Hentai, Ecchi, Yaoi <3: Oczywiście, jakieś na pewno się znajdzie :D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

poezjoholiczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Poezjoholiczka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

poezjoholiczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Poezjoholiczka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

poezjoholiczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Poezjoholiczka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

skeleton
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nocoty86
 
Patka ;3: Plan jest taki
by żyć najlepiej jak potrafisz.
Umrzeć godnie
i móc do nieba trafić.
A po drodze
dołożyć końcową listę wspomnień.
Życie masz
więc doceń ten dar.
Jest jak jest - zobacz
Żyć ciężko, umrzeć szkoda.

Bo skoro Bóg ma dla mnie taki plan
Nie będę Mu przeszkadzać
Choć przeznaczenia  nie znam
Bo skoro tak chciał Bóg
Wierzę w Niego, wierzę Mu

Zbieraj doświadczenie z życia
Zdziałasz więcej - będziesz z Bogiem kwita
Pokaż wszystkie (5) ›
 

poezjoholiczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Poezjoholiczka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kotek12345612
 
Freedom ♥: Zauważyłam ,że dużo ludzi robi sobie takie małe ludziki w Chibi Maker. Więc ja też postanowiłam spróbować swoich sił.
I oto moje dzieła:
 

poezjoholiczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Poezjoholiczka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

fokus123456
 
Memento Mori, bitches.:
Mam dość ludzi ,którzy przez cały czas mówią kim mam być.  -Valeria ♥
 

fokus123456
 
Memento Mori, bitches.:
Do skrzydeł anioła każdy z nas woła. ♥
 

poezjoholiczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Poezjoholiczka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

poezjoholiczka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Poezjoholiczka:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

doominika
 
MY*LIFE.:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów