Wpisy oznaczone tagiem "moralność" (41)  

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)przestan_gardzic_tymi_ktorym_nie…
Przestań gardzić tymi, którym nie wyszło w życiu, raczej dziękuj Panu za lepszą przyszłość w życiu i nie oceniaj, twoja moralność nie ma racji bytu.
 

epartnerzy
 
bestsellery - SERIA REFLEKSJE Michaela Sandela do -56% taniej

banner_sandel_726x230.jpg


o autorze:
Michael J. Sandel (ur. 1953): jeden z najwybitniejszych współczesnych amerykańskich filozofów i autor bestsellerowych książek. Absolwent Uniwersytetu Brendeis, pracę doktorską obronił w Oxfordzie. Od 1980 roku wykłada filozofię polityczną na wydziale nauk politycznych, stosunków międzynarodowych i administracji Uniwersytetu Harvarda. Sympatię studentów i popularność medialną zdobył w szczególności dzięki cyklowi wykładów, zatytułowanemu: „Sprawiedliwość. Jak należy postępować”. Uczestniczyło w nich do tej pory blisko 15 tysięcy studentów, a kiedy zaczęła retransmitować je brytyjska telewizja BBC, Sandel stał się znany na całym świecie. Autor kilku książek, (wydanych także w Polsce) m.in. Liberalism and the Limits of Justice (1982), Democracy’s Discontent (1996), Justice. What’s the right thing to do (2010).

Promocja trwa do 23.11.2015 r.
Przejdź na stronę promocji:
epartnerzy.com/michael_j__sandel_c1813.xml?pid=12436

Pobierz darmowe fragmenty ebooków:

Przeciwko udoskonalaniu człowieka - ebook
Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)przeciwko_udoskonalaniu_czlowieka…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)przeciwko_udoskonalaniu_czlowieka_…

Przeciwko udoskonalaniu człowieka - ebook.jpg


*********
Sprawiedliwość - ebook
Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)sprawiedliwosc_p85505.xml…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)sprawiedliwosc_ebook.pdf…

Sprawiedliwość - ebook.jpg


*********
Czego nie można kupić za pieniądze - ebook
Pełna wersja:
epartnerzy.com/(…)czego_nie_mozna_kupic_za_pieniadz…

darmowy fragment:
aspiracja.com/(…)czego_nie_mozna_kupic_za_pieniadze…

Czego nie można kupić za pieniądze - ebook.jpg
 

eve.lynn
 
Umieram, głowa mnie boli, w sumie jak całe ciało.
To tego jest mi zimno i mam chyba gorączkę.
Mój brat poszedł się jeszcze zjarać.
Eh...

Martwię się tym, że Ali (mój dobry kumpel, a zarazem drugi współlokator Adiego) zorientował się, że sypiam z Adim.

Zresztą nie było trudno, zniknęłam ja z nim.
Nie chce żeby to się wydało.

Tak ogólnie mam nadzieję, że alkohol nie osłabił działania tabletek antykoncepcyjnych.
Wpadka z Adim ? Najgorsze co mogłoby się wydarzyć.
Ja nie dorosłam do ciąży, Adi tym bardziej.

206771_201413906548864_100000407692222_603987_6508305_n.jpg
 

letitrain
 
10. "Nie pożądaj żony bliźniego swego ani żadnej rzeczy, która jego jest"

Już w starożytności kobietę uważano jako część składową mężczyzny. To na szczęście zostało obalone. Przykazanie to mówi nam o tym, że pod żadnym pozorem nie wolno chcieć cudzej własności.

Czy te zasady mają związek z życiem moralnym?
One zawierają w sobie poniekąd zakazy etyczne oparte na "chceniu".

Człowiek w swej naturze jest taki, że jeśli na czymś mu bardzo zależy, to będzie robił wszystko, aby to osiągnąć. Może posunąć się nawet do kradzieży.. Niestety, taka jest natura ludzka i nic tego nie zmieni, dlatego trzeba starać się dążyć do tego, aby tą naszą wbudowaną cechę jak najbardziej zminimalizować. Nie możemy dopuścić do tego, aby ona zawładnęła naszym życiem.

Przykazanie to potępia chciwość, zazdrość, pożądanie, samolubstwo.Człowiek opanowany pożądliwością, pożąda czegoś wbrew swej rozumnej woli.


Wnioski: Pracuj nad swoim wnętrzem, aby nie posunąć się do kradzieży, czyli złamania 8 przykazania.

"Bo wszystko, co jest na świecie, pożądliwość ciała i pożądliwość oczu, i pycha życia nie jest z Ojca ale ze świata. I świat przemija wraz z pożądliwością swoją" (J 2:16,17)



Teraz widzisz, jak wszystkie przykazania się łączą. Nie bez powodu zostały one spisane w takiej a nie innej kolejności. Przestrzegając jednego nie możesz naginać drugiego. Wszystko pięknie ze sobą współgra.. i tego też Ci życzę - Ty, który to czytasz- aby Twoje życie było takie jak przykazania. Poukładane, harmonijne, etyczne, współgrające z innymi istnieniami a przede wszystkim BOŻE :)


"Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym." (Mk 7,15)
  • awatar Oblubienica_Boga: Najcichsza obecności ..bo czasami tylko tego potrzeba. :) Pokój dobro
  • awatar Oblubienica_Boga: Najcichsza obecności ..bo czasami tylko tego potrzeba. :) Pokój dobro
Pokaż wszystkie (2) ›
 

epartnerzy
 
Idea zła to czysty absurd, silnie zakorzeniony w naszych umysłach. Gdy przyjrzymy się jej dokładnie, rozpoznamy wyraźnie, że złych i dobrych ludzi nie ma tak samo jak złych czy dobrych kotów, słoni, dżdżownic albo delfinów.

Moralność jest tym, co czyni z nas ludzi cywilizowanych – tak przynajmniej zakłada większość z nas. A gdyby się okazało, że to właśnie podział świata na dobry i zły jest przyczyną wszystkich naszych nieszczęść…?

Zdaniem autora „zło” i „dobro” to pojęcia abstrakcyjne, niemające realnych odpowiedników w pozaziemskich sferach, istniejące jedynie w ludzkiej wyobraźni. Nie oznacza to, że w doczesnym życiu nie doświadczamy stanów negatywnych, nazywanych przez większość z nas złymi. Jednak nie są one manifestacją „ciemnych mocy”, lecz zwykłym skutkiem nieświadomego, niedojrzałego obchodzenia się człowieka z jego jakże ludzkim, pełnym humanitaryzmu potencjałem.

Michael Schmidt-Salomon, stawiając na głowie nasze dotychczasowe postrzeganie moralności, pokazuje, jak odnaleźć byt bardziej wyzwolony, jak rozwinąć etykę przepełnioną prawdziwym człowieczeństwem."

Książka w formacie EPUB (bez zabezpieczeń DRM) na PC, e-czytniki, smartfony i tablety. Możliwość pobrania innych formatów (np. MOBI) z poziomu Biblioteki (dla zarejestrowanych).

Promocja tylko 14 listopada 2014 r. - sprawdź na stronie:
epartnerzy.com/okazja-dnia.xml

Poza promocją publikację znajdziesz na stronie:
epartnerzy.com/ebooki/poza_dobrem_i_zlem_p84949.xml
 

la-perra
 
La Perra: Jeden drink i szlus. Bez chamstwa. Wypijesz drink raz dwa, powiesz „dobranoc” i do domciu. Widzisz, to sprawdzian moralności; tego, czy umiesz być lojalny. Bo lojalność to bardzo, bardzo ważna sprawa. No więc idź tam i powiedz: „Dobranoc, miło mi było”, wyjdź, wsiądź w samochód, w domu zwal gruchę i nic więcej.


pulp.jpg
 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)jedz_co_chcesz_i_ile_chcesz_ubie…
Jedz co chcesz i ile chcesz.
Ubieraj się jak Ci się tylko podoba.
Bądź chudy, gruby albo w sam raz.
Oglądaj filmy jakie chcesz.
Noś fryzurę, która Ci się podoba.
Wierz w co chcesz.
Słuchaj muzyki jakiej chcesz.
Czytaj książki jakie Ci się podobają
lub nie czytaj ich wcale.
Tylko szanuj przy tym innych ludzi i staraj się
być moralnie dobrym człowiekiem.
jedz_co_chcesz_i_ile_chcesz_ubieraj_2013-11-28_20-11-17.jpg
 

fame-fatale
 
jedyna.taka: Spostrzeżenie: zaręczają się na ogół te dziewczyny, które nie wyróżniają się z tłumu, w ciąże zachodzą te najładniejsze i na ogół zostają bez faceta.

Powiedzcie, gdzie tu jakaś logika? Nie trzeba pokazywać całego ciała by mieć faceta, trzeba dać popis dla męskiej wyobraźni. Im za dziewczyną ogląda się mniej facetów tym szybciej znajdzie chłopaka (czytaj: dziewczyna nie ubiera się kontrowersyjnie,wyzywająco szybciej znajdzie chłopaka. Jeżeli się mylę to mnie poprawcie.
  • awatar przyszła prawniczka: Wynikałoby stąd, że ja się kontrowersyjnie ubieram?
  • awatar jedyna.taka: @przyszła prawniczka: nie ma reguły jak nie ma wyjątku ;)
  • awatar w krzywym zwierciadl: prawda... :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

wojciechdydymski
 

Często wspominam osoby, których nie znałem, a wyryły się w mojej pamięci jako wyrzut sumienia.

I nie jest to podyktowane bezpośrednim, osobistym grzechem czy przewinieniem względem tych osób, ale winą społeczną, za,która odpowiedzialne jest państwo i każdy żyjący lepiej od tych osób obywatel...

To swoisty grzech społeczny, zasłonięty sekretem milczenia, milczenia pełnego obaw o własną przyszłość i byt.

Nędza, głód, bezsilność, choroba, bezrobocie, alienacja, wstyd,samotność, na,którą zostały skazane te osoby i rodziny- to w 80-90% wina państwa i nawyków społecznych, które odrzucają tych ludzi w niesprawiedliwy dla nich sposób jako patologię społeczną ...

Tak naprawdę prawdziwą patologią jest państwo żyjące na koszt społeczny, co sprzyja propagacji bogactwa, cwaniactwa i sitwy na każdym stopniu piramidy władzy ...

Demoralizacja najwyższych kręgów władzy i hierarchii opartej na piramidzie władzy i zysków, doprowadza do ogromnych różnic klasowych w wyniku, których niszczy się najwrażliwsze i najbardziej wartościowe jednostki społeczne, które nie potrafią kraść, oszukiwać, kłamać i żyć na podłożu czysto materialnym ...

Zabijając wyższe wartości moralne,zabijamy wrażliwość i uczciwość ludzi, którzy nie potrafią być "zaradnymi" (twórca - według państwa nie jest zaradny, zaradny jest złodziej, bankster, lichwiarz...) w chaosie dnia codziennego...

Pisarze, idealiści, poeci, malarze, osoby starsze, chore, niepełnosprawne, samotne matki, opozycjoniści, naukowcy, badacze... To według państwa patologia,zagrożenie, wstyd i obawa... którą trzeba uciszyć i stłamsić.

Ci wszyscy ludzie odrzuceni,zniszczeni, wyalienowani przez własne państwo i rodzinny... powinni być społecznym wyrzutem sumienia dla całego państwa i każdego przechodzącego obojętne obok biedy, głodu, ubóstwa i bólu obywatela ...

Większość z was mija takich ludzi obojętnie, traktuje ich jako medialną statystykę, niewygodną prawdę, o,której nie należy głośno mówić ...

Więc większość z was szepta o tym we własnym sumieniu... Rozdrapując rany własnego wnętrza ...
Nie potrafiąc przełamać własnej obojętności na los innych ...

O wiele łatwiej dać coś komuś na pokaz WOŚP, małym dzieciom, na tacę i słodkim pieskom - ale gdzie w tym jest człowiek, prawda, prawdziwe wsparcie czy zrozumienie ?!

Dam kasę, ale nie chce tego widzieć, dotykać i nie chce o tym wspominać ...
Najlepiej schować wszystko to, co rani naszą duszę, poczucie estetyki... Bowiem boimy się starości, choroby, bólu i biedy ...

To wszystko, to ludzkie zakłamanie,którego państwo uczy obywatela pokazując bogactwo, elity, gwiazdy i piękno... jako cel, do, którego należy dążyć kosztem innych ...

Tak pragniecie uciszyć głos swego sumienia... Tak samo zachowujecie się w stosunku do własnych dzieci - pieniądze mają uleczyć brak czasu i miłości ?!!!

Obojętność, bezradność... wobec cierpienia jest wpojonym nawykiem i rytuałem społecznym, który odrzuca biedę i ból jako przemilczany wyrzut sumienia, na, który reagujemy strachem, agresja, obojętnością...postrzegając ten problem jako zagrożenie dla naszej - własnej pozycji ...

Wszystkie wyżej wymienione grzechy społeczne są tworem państwa, systemu, struktury nienawiści społecznej - państwa względem zbyt wrażliwego i inteligentnego obywatela,który ma czelność posiadać własne zdanie, cel i marzenia !

Zabijając własne sumienie zabijamy coś, co jest w życiu najważniejsze: miłość i Boga... odrzucając te naczelne wartości kierujemy nasze życie w kierunku samolubnej pustki okultyzmu i fetyszu pieniądza... a, to najprostszy krok ku moralnej oziębłości i obojętności względem losu innego człowieka ...

Wojciech Dydymus Dydymski
 

wojciechdydymski
 

Inspiracją całego mojego życia nie było jak to mówią niektórzy pozyskanie tłumów, ale znalezienie i wyłuskanie, choć jednego człowieka, jednego istnienia, który reprezentowałby sobą wyższy stopień człowieczeństwa...

Wyższy stopień człowieczeństwa - to moralny sposób postępowania pozbawiony egoizmu, popędów i nałogów, które wpływają w sposób, dystraktywny na ludzką duszę, rozum i pozytywną ewolucję emocjonalno - rozwojową na przełomie tysiącleci ludzkiego rozwoju.

Szukałem w istocie ludzkiej prawdy, wierności i lojalności absolutnej,która tworzy doskonałość duszy ludzkiej... Bez owocnie.

Całe moje życie dążyło ku doskonałości w sferze duchowej i intelektualnej...
Droga ta była poprzecinana rozczarowaniami i upadkami spowodowanymi spotkaniami z zdemoralizowanymi, próżnymi i pustymi duchowo ludźmi - demonami, ( dla których słowa nie pokrywały się z czynami, duszą i myślami)...

Jedynym rozwiązaniem tego osobistego dramatu jest znalezienie ideału duchowego lub samotność obwarowana zasadami, moralnością i bezwzględną ortodoksyjną prawdą.

Istnieć absolutnie dla kogoś, kto istnieje tylko dla nas - hieros gamos.

Oczywiście człowiek rodzi się jako istota całkowicie doskonała duchowo i moralnie, to edukacja, manipulacja medialna, grupa rówieśnicza, zawodowa, koleżeńska... i złe wzorce autorytatywne wpływają na zniszczenie ludzkiej niewinności i doskonałości oraz zaniechanie dążeń do osiągnięcia doskonałości duchowej, intelektualnej i doskonałości moralnej opartej na twardych zasadach funkcjonowania w społeczeństwie, rodzinie i związku...

Gdzie podziały się ideały malowane słowami przez mistyków, filozofów i gdzie podziały się myśli kreatora ludzkiej duszy, jakim jest Bóg?

Gdzie podziały się zasady moralne, etyczne, prawda, wierność absolutna, lojalność i honor?

Komu możemy jeszcze zaufać, komu możemy powierzyć nasze życie i słowa?! Komu możemy zdradzić całość obaw naszej duszy i nie zataić nawet jednej pojedynczej sylaby w tym całkowicie zdemoralizowanym, hedonistycznym świecie zdrajców, idiotów, seksualnych dewiantów, próżnych debili i zabójców ludzkich marzeń i pragnień...

Jeśli dla ludzkości pieniądz jest bogiem decydującym o życiu, zdrowiu, bezdomności, wojnie, poniżeniu i biedzie...
To gdzie podziało się ludzkie dobro, współczucie, wspólnota,pomoc, emocje i wyższy stopień postępowania, który nie pozwala na powstanie powyższych negatywnych czynników wegetacji, ponieważ... nie jest to życie, lecz obóz kontrolowany przez twórców owych pojęć?

Przecież możemy funkcjonować bez pieniędzy, banków, ekonomi, rządów, monarchii czy religii pomagając sobie wzajemnie w momentach upadków i niepowodzeń... Wystarczy ludzkie dobro i współzależność naszych poczynań, pracy i interesów... Bez zazdrości, zawiści i krzywdy, która godzi w człowieka...

Zabito w człowieku duszę tak jak stara się zabić szum drzew, morza i śpiew pustyni... Podporządkowano sobie rodzaj ludzki za sprawą fetyszu,strachu, mamony, religii, monarchii i polityki wytwarzając zawsze te patologie w parach, aby zwalczały się w sposób kreatywny (pseudo naturalny za sprawą ludzkich emocji i nienawiści to przeciwności) dążąc do przekształcenia w nową parę deprawacyjnych: religii,ustrojów i patologii opartych na psychologii stada...

Wyższy stopień człowieczeństwa zaczyna swoją drogę jako delikatny powiew wiatru, który harmonijnie łączy zapach, obraz i dźwięk... To współistnienie logiki, miłości, zasad, dobra, duszy i prawdy...

Ortodoksyjne podejście do pewnych niesłychanie ważnych dla ludzi kwestii jest podstawą wytworzenia moralnego społeczeństwa, w, którym nie narodzą się dewiacje i patologie...

Aby stworzyć fundamenty zdrowego społeczeństwa należy wyeliminować media, igrzyska, religię, politykę, hierarchię i inne systemy oparte na piramidzie wyzysku człowieka przez człowieka...

...Dążąc do równości społecznej, ekonomicznej i odrębności kulturowej pozostającej częścią większej struktury zachowującej pokój poprzez wzajemne współistnienie handlu wymiennego, kooperacji produkcyjnej i poszanowaniu własnych wartości... Musimy zachować równowagę pomiędzy światem a prawdą, zaniechanie mniejszego zła i małego kłamstwa to podstawa dobrych kontaktów, szczerości i wartości uniwersalnych...

Kreując prawo musimy oprzeć je na prawdzie, moralności, łatwości pojmowania zasad i kreatywnym podejściu do wszystkich istotnych spraw życia, które uniemożliwiają tworzenia sztywnej litery prawa... Ponieważ ta ogranicza i mechanizuje wymiar sprawiedliwości,administracje...pozbawiając je ludzkich odczuć, myśli i emocji...

Kierujmy się zdrowym rozsądkiem, zrozumieniem, prawdą, dobrem ogólnoludzkim nastawionym na dobro jednostki... Bowiem kreowanie prawa bazującego na strukturze dobra publicznego zawsze wchodzi na grząski teren sitwy i kreowania prawa dla hierarchii, która powstanie w sposób nie kontrolowany zmierzające do starego porządku i hierarchizacji władzy dążącej do wytworzenia własnych praw kosztem reszty społeczeństwa za sprawą siły i manipulacji...

Znalezienie istoty dążącej do doskonałości duchowej, moralnej i intelektualnej jest w czasach próżności, hedonizmu, demoralizacji, popędów i nałogów... poszukiwaniem igły w stogu siana lub świętego Grala...

Pomimo to pozostanę samotnym błędnym rycerzem... otoczony murami twierdzy swojej wiedzy, logiki, prawdy i moralności...

Wojciech Dydymus Dydymski
 

ligaswiata
 

Irena Kinaszewska - Długoletnia Konkubina KarolaWojtyły.
Irena Kinaszewska - zmarła 30 sierpnia 1990 roku. Pochowana na cmentarzu Rakowickiem w Krakowie w
grobowcu rodzinnym księdza Andrzeja Bardeckiego, powiernika Karola Wojtyły. Przez ponad 15 lat była wierną towarzyszką życia księdza, a potem biskupa Karola Wojtyły z Wadowic. Ślady po Irenie Kinaszewskiej, konkubinie
Karola Wojtyły z pieczołowitą bezwzględnością zaciera kościelna, katolicka hierarchia. Kochanka stała się bardzo
niewygodna w momencie wyboru Karola Wojtyły na papieża. Karol Wojtyła jak wynika z relacji licznych żyjących
jeszcze świadków długoletniego romansu poświęcił życie rodzinne, a także spłodzonego syna dla kariery kościelnej,
tak jak to od wieków wielu księży i biskupów.
Z powodu nieudanego romansu Irena Kinaszewska popadła w alkoholizm. Kuria krakowska przydzieliła jej osobistego nadzorcę i strażnika w osobie księdza Andrzeja Bardeckiego, który czuwał nad tym aby Irena Kinaszewska
nie zdradziła publicznie sekretów intymnego życia, miłości i faktu posiadania syna z Karolem Wojtyłą. Było niebezpieczeństwo, że z powodu takich faktów, KarolWojtyła stanie się zakładnikiem bezpieki i narzędziem Moskwy w realizacji jej celów politycznych w Watykanie. SB wiedziało jednak wszystko o romansie Karola Wojtyły z Ireną
Kinaszewską, a także o wcześniejszym jego romansie z rosyjską sanitariuszką z czasów końca II wojny światowej.
Irena Kinaszewska mieszkała w Krakowie przy ulicy długiej.Razem z oficjalnym mężem pracowała w krakowskiej
Energetyce. Zmarła w 1990 roku, acz do końca lat 80-tych XX wieku była często zabierana do Watykanu do swego
ukochanego, który na jej nieszczęście został papieżem. Kiedy stała się rzecz brzemienna w skutkach, czyli Karol
spłodził Irenie dziecko, została szybko i sprawnie przez aparat kościelnej represji zmuszona do ślubu z niechcianym
mężczyzną, z którym była w małżeństwie przez pięć lat. Potem małżeństwo zaaranżowane dla ukrycia wpadki
pobożnej panny, nałożnicy młodego i jurnego księdza Karola Wojtyły rozpadło się. Tym mężem był krakowianin
Zbigniew K., który choć oficjalnie ślubny małżonek nałożnicy księdza KarolaWojtyły,to jednak był odsuwany od narodzonego dziecka, Adama - syna Karola Wojtyły.
Syn Ireny Kinaszewskiej, Adam K. zmarł w niejasnych okolicznościach w grudniu 2008 roku, krótko po tym jak
zadeklarował publicznego ujawnienie faktu ojcostwa Karola Wojtyły. Podobno przeprowadził w tym celu badania
genetyczne w renomowanej zachodniej klinice. Zbiegło się to z zamrożeniem procesu beatyfikacji rzekomo świętego
Jana Pawła II.Kandydaci do świętości miewają swoje jakże mroczne i jakże rozkoszne tajemnice, które czasem dopiero
po wiekach wychodzą na światło dzienne.Adam K.,syn KarolaWojtyły rozwiódł się ze swą pierwszą żoną,Grażyną,
a powodem były rozmaite problemy z powodowane groźbami ze strony kleru pod adresem rodziny Adama. Kobieta
nie wytrzymała presji i nacisków, gróźb i szantażów kierowanych pod adresem jej męża i rodziny, celem zmuszenia
do wiecznego milczenia.
Ksiądz Andrzej Bardecki zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach w 2001 roku wiele tajemnic zabierając do
grobu, jednak wiele z dokumentacji na temat romansu Ireny Kinaszewskiej i KarolaWojtyły zdołał tak dobrze ukryć,
że nie została odnaleziona. Skopiował wszystko, a także ukrył wiele autentycznych dokumentów, jak nagrania ze
wspólnych czułych i rozkosznych nocy, jakie Karol z Ireną ze sobą spędzali.Ksiądz Andrzej Bardecki był przyjacielem
KarolaWojtyły, ale też znał dobrze historię i metody Kościoła, zatem wiedział jak się zabezpieczyć, choć nie do końca
skutecznie.
Irena Kinaszewska była gorącą miłością KarolaWojtyły, z którą przez lata spędzał dosłownie każdą chwilę, nocował
z Ireną w jej mieszkaniu, współżyli ze sobą seksualnie, o czym Irena wspomina w swoich pamiętnikach, które nie
wpadły w łapy kościelnej cenzury.Nie jest to nic dziwnego, bo robi tak zdecydowana większość heteroseksualnych katolickich księży, posiadając konkubiny i często nawet kilkoro dzieci, a nie tylko jedynego syna. Ksiądz Karol Wojtyła
każdą wigilię spędzał w Ireną swoją konkubiną i ze swym synem Adamem.Bolało to oficjalnego męża Ireny,który się
po pięciu latach rozwiódł z Ireną nie mogąc ścierpieć tego, że to Karol Wojtyła pełni rolę pana domu, męża i ojca
dziecka.Około 1950 roku Irena Kinaszewska z pomocą księdza Karola Wojtyły otrzymała dobrze płatną pracę w Tygodniku Powszechnym. Syn Adam w wieku lat 12 został ministrantem swego ojca KarolaWojtyły, który był w tym czasie
wykładowcą KUL. Adam aż do swej śmierci mieszkał w Gdańsku. Jak mawiał - byle jak najdalej od Krakowa i
krakowskiej kurii,w której od jesieni 1978 roku zarówno on jak i jego matka Irena stali się personami non-grata, osobami niebezpiecznymi dla politycznych i moralnych interesów Kościoła katolickiego. Adam przed śmiercią spisał
swój Pamiętnik SynaWielkiego Karola, który jest czytany ukradkiem przez wybranych i zaufanych przyjaciół Adama
oraz wtajemniczonych w sprawę romansu.
Adam K. ostatni raz widział swojego ojca Karola Wojtyłę wieczorem 25 kwietnia 2004 roku będąc z wizytą w
Watykanie. Dobry tatuś poczęstował swojegospłodzonego synka kolacją, ugościł w watykańskich apartamentach, a
także sfinansował podróż do Rzymu, nie jedyną zresztą.Oto na co idą datki na kościelną tacę.Jak wiadomo,większość
księży posiada konkubiny i dzieci, a parafianie muszą na to łożyć ze swej kieszeni. Jaki Pan taki Kram - mówi stare
ludowe porzekadło.Prawdziwie "Święty Ojciec", który dobro własnej rodziny, konkubiny i syna poświęcił dla kariery
w katolickiej instytucji zwanej Kościołem.
Czyszczeniem ostatniego lokum Ireny Kinaszewskiej po jej śmierci, mieszkania przy ulicy Krowoderskiej w
Krakowie zajmowali się osobiście, ksiądz kardynał Macharski i kanclerz kurii Dyduch. Pomagał znany ksiądz Stasiu,
dziś najważniejsza persona krakowskiej kurii.Cztery wielkie skrzynie pamiątek po zmarłej Irenie wywieziono szybko
i sprawnie do Watykanu, co organizował i zabezpieczał osobiście sekretarz papieża Jana Pawła II. Sąsiedzi wszystko
widzą, pamiętają, wiedzą, a nawet spisują i powielają, tak, aby nie uległo zapomnieniu.
Służba Bezpieczeństwa PRL namierzyła i zarejestrowała księdza KarolaWojtyłę oraz Irenę Kinaszewską
jako parę, a ściślej konkubinat księdza z kochanką i synkiem już w 195o roku. Warto zajrzeć do przepastnych
archiwów SB,IPN i KGB.KarolWojtyła był wtedy marnym wikariuszem parafii św.Floriana w Krakowie.Mikrofony
w ścianie były dla SB nieocenionym skarbem i źródłem informacji o Kościele oraz życiu intymnym wikarego, gdyż
Karol spędzał u Ireny nieomal każdą noc. Upojnie było.
W1963 roku, gdy KarolWojtyła został metropolitą,spotkania stały się rzadsze, ale erotycznie bardziej upojne.Irena
zaczęła popadać w alkoholizm, po prostu upijała się z tęsknoty za swym ukochanym Karolem.Jeszcze większe
ograniczenie kontaktów nastąpiło w 1967 roku, gdy Karol Wojtyła został kardynałem. Będąc na topie Kościoła i SB
nie mógł już zachowywać się tak swobodnie jak by tego pragnął. Spotkania z Ireną stały się sporadyczne, a jej wizyty
w kurii były nieprzyjemne i utrudniane przez aparat kościelny.Jako kardynał, Karol Wojtyła widywał się z Irenką zaledwie kilka razy w roku.
Już cztery dni po konklawe w 1978 roku, Jan Paweł II wezwał Irenę Kinaszewską razem z księdzem Andrzejem
Bardeckim do Rzymu.Paszport załatwiał departament IV Służby Bezpieczeństwa.To na polecenie IV Departamentu
Służby Bezpieczeństwa PRL, wydział paszportowy wydał Irenie Kinaszewskiej i księdzu Andrzejowi Bardeckiemu
paszporty w kilka godzin, chociaż normalnie trwało to wiele miesięcy i często kończyło się odmową. Jakie do układy
zadziałały? Kto stał za Karolem Wojtyłą, że bezpieka spełniała intymne w swej naturze zachcianki nowo wybranego
papieża Jana Pawła II? Tego dowiemy się w miarę jak nowe dokumenty wyjdą na światło dzienne.To, że są nie ulega
wątpliwości. A bułgarski i sowiecki ślad zamachu można między bajki włożyć. Należy poszukać zleceniodawców zamachu na papieża wśród konserwatywnych kurialistów i moralistów rzymskich, a może polskich, którym nie w smak
było, że osobnik mający syna z nieprawego łoża, który prawie jawnie żył z kochanką został dla nich Ojcem Świętym.
Prawda nas wyzwala, jak uczył Jezus Chrystus. Nie pozwólmy aby kurialiści kościelni zabili pamięć o miłości
życia KarolaWojtyły.Miłość,tak czy owak jest święta, a przy związku KarolaWojtyły z Ireną Kinaszewską dodatkowy
romansik z Wandą Półtawską wysiada.
Ciąg dalszy nastąpi...
 

wojciechdydymski
 
"Człowiek współczesny jest głupcem, który boi się zawieść oczekiwania, prośby i nakazy grupy i obcych ludzi, podczas gdy zawodzi sam siebie i kochające go osoby.
Człowiek współczesny walczy o sławę, pieniądze, seks, pozycję aspołeczną... podczas gdy nie potrafi zawalczyć o miłość, honor, lojalność, dom i siebie "

Jestem zbyt delikatny, aby żyć mój ekosystemu przypomina rafę koralowa, której naruszenie skutkuje katastrofalnymi skutkami dla serca, duszy i rozumu.

Nie umiem żyć w sposób wykreowany na podobieństwo kogoś, kim nie jestem, nie umiem funkcjonować na poziomie obłędu stada, którego role i zadania zostały przypisane do zawodów, tytułów,płci oraz grupy zawodowej.

Każdy Cię nakłanianie do kolaboracji z grupą przeciwko sobie.
Zatrącają się ludzie, rodziny, narody i kultury w patologii przynoszonej na butach niczym błoto, które narastając z biegiem lat zakrywa i zaciera wartości i zasady.

Nie umiem funkcjonować w świecie kłamstw, naciąganych prawd, fikcji słownej, literackiej i społeczno obyczajowej.

Przytłacza mnie ludzka zawiść, gry i maski zakładane jak kapelusze zależnie od mody i trendu, jaki panuje na wybiegu ludzkiej próżności.

Ten cały świat zbudowany jest na zlepku kłamstwa i ludzkiej demoralizacji nie ma nic bardziej odrażającego jak ludzka zgnilizna wnikającą w relacje międzyludzkie...

Człowiek nie tylko jest wirusem ziemi, ale toksycznym odpadem, który niszczy nie tylko samego siebie, ale również swoje otoczenie.

Absurd życia indywidualistów w tłumie, artystów kreujących syf jako sztukę, groteska naginania rzeczywistości do kłamstw, wyłączone normy, zasady, utopiona wierność, miłość na podłożu duchowym i zabita lojalność wobec człowieka i miłości...

Nie umiem żyć w zdegradowanym do nałogów i popędów świecie, w którym człowiek zapomina o marzeniach z dzieciństwa... Człowiek, którego nieliczni wyzwolenia ze stada przedstawiciele kreowali wiedzę, sztukę i mądrość zostali uznani za anachronizm, którego wiedza została zapomniana dla dobra stada, które uwstecznione do roli roju wykonuje  swoją prace będąc tylko nawozem religi, władzy, anarchii, wolności zewnętrznej i wszechobecnej głupoty, która jak trąd zjada ludzkie oblicza, sumienia, serce i dusze...

Sprzedaliście wszyscy samych siebie, swoje marzenia i pragnienia dobro i uczucia za domy, auta, seks, używki i pieniądze... Zatraciliście się w sprzecznościach zjadających wasze małe amoralne umysły...

Myślicie płasko i czekacie na miski ochłapów, nic nie kreujecie tylko szczekacie, konsumujecie, pierdolicie i sracie... Jesteście silnikiem tych, którzy was użyli, tych, którzy was wykorzystali i podporządkowali dając wam prace, wykształcenie, nagrody, tytuły i pieniądze...

Kupili was za blichtr, zabawki, które stworzyli, wymyślili i sfinansowali nazywając to postępem, cywilizacją i mądrością nie wasza mądrością ich mądrością, bo to ich pokój zabaw ich zabawki i ich plan zajęcia idiotów płytkimi treściami, których obłęd kreuje wasz upadek  ...

Oddaliście dusze za fetysze żaden dyplom nie jest odpowiednikiem mądrości,żaden pieniądz jest odpowiednikiem wartości, żaden seks i znajomość nie jest odpowiednikiem miłości, żaden nałóg, religia i grupa nie są wyznacznikami wolności...

Kontrolujecie samych siebie, kontroluje was grupa, praca i rząd abyście nigdy więcej nie byli indywidualistami, abyście nigdy więcej nie mieli marzeń, abyście nigdy więcej nie kochali, abyście na zawsze zostali tym, czym jesteście stadem… pustym zdegenerowanym stadem...

Zapal, wypij, wyjdź z domu, wypieprz… nie myśl, nie produkuj, nie twórz, nie kochaj, nie myśl... Umrzyj...

Wojciech Dydymus Dydymski

P.s. takich ludzi jak ja się izoluje, wstydzi, ogranicza oraz kwestionuje się ich racje, słowa i myśli,  ponieważ stado nie dopuszcza do siebie głosu prawdy, nie chce zobaczyć swojej dysfunkcji, ułomności i upadku. Prawda w oczy boli i ma boleć, palić i przewracać wnętrzności abyście na powrót poczuli,że jesteście ludźmi, nie zwierzętami, dla którego kult ciała i pieniądza stał się drogą do nikąd…

Stado woli żyć w utopi dnia jutrzejszego, w którym konsumpcjonizm, seksizm, materializm i kłamstwo świecą sukces zwycięstwa nad prawda, zasadami, lojalnością i starymi wartościami, które tworzyły świat przepełniony wrażliwością i empatia.

Gdzie w tym wszystkim odnaleźć miłość, lojalność, dom i rodzinne?
W krainie własnej wewnętrznej legendy.
Wyciągajcie z bagna pojedynczych ludzi i zarażajcie ich dziecięcymi marzeniami, dajce im możliwość wykreowania własnej legendy, dajcie kobietom
i mężczyznom możliwość zatracenia się nie w utopi, lecz miłości bazującej na głębokiej relacji damsko męskiej bez zdrad, płytkości i kreacji życia stadnego, które deformuje nasze pojęcie życia, miłości i zasad...
Wikistrony:
 

dydymus
 
Własna legenda - sposoby kreacji osobowej pozbawione logiki przyporządkowania

Większość ludzi nie potrafi wykreować własnej legendy tworząc mit swojej popularność na obsesyjnej i pustej moralnie idei chęci przypodobania się innym.

Co zrobisz w tym zgniłym świecie, aby być popularnym?! Prześpisz się z kimś?, Zdeformujesz swoje ciało, umysł,  będziesz mówił to, co ludzie chcą usłyszeć, zrobisz to, co wszyscy, bo wszyscy to robią, tam jada, tak się odnajdują, tak podąża ich życie, kariera, sukces... Będę fagasem, wywłoką, dewiantem, kretynem, zimnym profesjonalista...
Zabije się tak robią wszyscy?!!!

Szybciej popełnisz osobowo-duchowe samobójstwo stworzone rękoma zagubienia niż osiągniesz tymi sposobami popularność i korzyści zgodne z Twoim sercem, duchem i osobowością.

Co zrobisz, aby odebrać komuś prawdziwą legendę zabijesz go, ośmieszysz, wywrzesz presję, zdemoralizujesz go, przeciągniesz na swoją stronę, uciekniesz przed nim, zakrzyczysz, obrazisz się, poniesiesz negatywnymi emocjami, frustracją, donosicielstwem, zatupiesz nóżkami  ?

Oglądasz filmy, czytasz i słuchasz o sukcesie, spotykasz ludzi, którzy opowiadają ci kłamstwa o kreacji własnego sukcesu zapominając wspomnieć o swoich marzeniach, duszy i pustym sercu?! Portfel ponad osobowość, serce, dusze i marzenia?!

Wszystkie w/w cechy są przejawem frustracji i upadku osobowego, który postępuje wraz zatraceniem siebie dla negatywnych odczuć i myśli. Kłamstwo, pochlebstwo, sztuczny uśmiech, miła aparycja, modny ciuch, klub, jędrny tyłek, każdemu dobre słowo...

Upodobnianie się na siłę do otoczenia tworzy z człowieka kameleona nie zdolnego do stworzenia własnej legendy opartej nie na ambicjach, karierze i idealnej figurze oraz dopasowanym umyśle do reszty społeczeństwa, lecz na sile własnego zdania - bądź asertywny i nieprzewidywalny dla obcych i prawdziwy dla siebie i miłości swego życia.

Tak jestem sobą, ortodoksyjna, silnym indywidualnym organizmem... Mam w dupie dobre maniery i grzecznościowe formułki... Zechcesz mnie dopasować do siebie lub systemu zdemoralizować i przyporządkować do swoich dewiacji… umrzesz ośmieszony pod ciosem moich słów, logika, prawda, inteligencja, logika prawda, inteligencja...

Aby być lojalnym wobec siebie empatia musi podążać za logika i inteligencja... Możesz być złośliwy i bezczelny, bowiem tego boją się wszelakiej maści kłamcy i pochlebcy noszący wazelinę na ustach i w umyśle.

Sarkazm, dążenie do celu musi ograniczyć się do perfekcyjnego zdeterminowanego planu, który wyklucza skrzywienie swojej osobowości za pomocą deptania innych, na kreowaniu byle, kogo przyjacielem, nie wolno przyjmować toku myślenia i sposobu bycia innych osób, ponieważ ideał nie idzie w stadzie tylko prowadzi stado, które w swej głupocie upodobnia się do pasterza.

Nie wolno kreować idei utopijnej: „wszyscy muszą mnie lubić i muszę odnieść sukces”, bowiem pod ten cel podporządkowałem swoje życie, uczucia i styl życia... Tak rodzi się patologia duchowa, zimno, frustracja, negatywne formy arogancji chowane za sztucznym uśmiechem. Zamieniasz życie w kierat podporządkowany pracy, sukcesowi i sztucznym znajomym!Brawo już Cię nie ma pozostały tylko frustracje podszyte bełkotem... Profesjonalizm, zawodowstwo, mistrzostwo świata w niszczeniu samego siebie! Medal i całus w dupę!

Bycie matka Teresa, która zrobi wszystko, aby ktoś nas lubił wyklucza możliwość indywidualizmu na podłożu osobowym.

Człowiek, który podąża tą droga dołącza do stada niespełnionych kretynów, którym powiedziano ze wykształcenie, dobre zachowanie, miła aparycja, intelektualny bełkot rodem z podręcznika i wazelina… stworzą im ścieżkę kariery zawodowej okraszoną sukcesami i tryumfami...Tylko jak idiota może być geniuszem? Dyplom oznacza tylko jedno podporządkowanie zastałym zasadom amoralnej gry!

Z tym, że nie powiedziano już tego, co zwykle napisane jest drobnym drukiem ze podpisując certyfikat oddajesz dusze psychologiczno - socjologicznemu diabłu rozkładu osobowego i niespełnienia emocjonalnego...

Wyzwolone biznes women, seks, imprezy, alkohol, wycieczki, kochankowie stanowią o pozycji, atrakcyjności,sukcesie i powodzeniu... Tylko, czego? Kretynizmu, uwstecznienia, amoralności w imię dóbr doczesnych... Za późno lub za wcześnie na dom, marzenia, rodzinę, miłość, prawo do spełnienia siebie... Kariera aspiracje, wyidealizowane osiągnięcia, które szybko rozmijają się z marzeniami…

Skreślam ludzi, którzy chcą moim kosztem, na moich plecach lub z nauka systemowego bełkotu prostować moja drogę wkładając mnie do szufladek znanych z książek i nauki edukacyjny medialnej...

Nikt nie będzie kosztem mojej osobowości wił sobie swoich gniazd- swojego sukcesu i mamił mnie miłymi słowami o wyglądzie, zachowaniu...Pragnąc za chwile upodobnić mnie do siebie i swoich zwajchowanych moralnie,ustrojowo i politycznie a także zawodowo pseudo ideałów

Jestem istota indywidualna żyjące w symbiozie społecznej, co nie oznacza, że będę taki jak wszyscy i dążył do ustalonych odgórnie pustych ideałów: władza, sukces, popularność...

Jestem kreatorem to ja pisze scenariusz swego życia nawet, jeśli nie będzie on ścieżka kariery i sukcesu mogę być pewny tego, że nie popadnę w frustracje zagubienia i demoralizacja, która można podlegać od innych jak śmiertelna chorobę przenoszona za pomocą kłamliwych słów, wykładów i dobrych chęci...

W dupie mam religie, politykę, dobre maniery, edukację na poziomie podporządkowania autorytetom... Ja tworze swój świat, ja tworze własne życie nie będę kreował siebie na podobieństwo błaznów idących droga polityki, kariery i religi... Jeśli będzie trzeba pomogę wam szybciej zakończyć żywot maszyny do zjadania czyichś odchodów.

Nie kreujcie wielkiego  świata kosztem siebie, kreujcie siebie za pomocą zasad, których ortodoksyjność przerazi i zadziwi innych.

Miejcie siłę, aby realizować siebie idąc obok ludzkiej pogoni za popularnością i sukcesem nie tak osoba się miłości o szczęście. Nie tak kreuje się prawdę!
Tak można tylko zatracić się w utopi sukcesu...

Nie  będę ładnie opakowany pustym produktem współczesnych czasów .

Wojciech Dydymus Dydymski  

P.s. Tekst inspirowany rozmową (AF)
 

dydymus
 
Człowiek gatunek zagrożony!

Zakochaj się we własnej głupocie: czyli internetowa "miłość" na sprzedaż...

Telewizja i tzw. nowe media tworzą stereotyp nowego negatywnego człowieka, męża, żony, chłopaka, dziewczyny, nastolatka... którego cechują w głównej mierze wygląd, zaradność materialna oraz zło (zimno, wyrachowanie, obojętność, brak empatii, grzeczności, zrozumienia, cierpliwości...) na podłożu moralnym a ludzie przenoszą ten stereotyp na poszukiwania swojego wyidealizowanego i skrzywionego ideału na portalach randkowych, imprezach i w klubach tanecznych...

Ale to nie koniec manipulacji waszymi zmysłami, pragnieniami i duchowością, ponieważ sami upodabniacie się do stereotypu nowej kobiety, nowego mężczyzny, nowego nastolatka i nowego dziecka...

Proste doświadczenie socjologiczne: ciekawe zdjęcie (czytaj odpowiadające manipulacji medialnej na podłożu fizyczności- co sprowadza wybór człowieka do zwierzęcych odczuć stadnych i seksualnych) bez opisu przyciąga bardziej niezależnie od płci od zdjęcia przeciętnego człowieka z zbyt inteligentnym i kreatywnym (czytaj niezrozumiałym dla zmanipulowanym idiotów) opisem...

Wybieramy wygląd, siłę ponad umysł i ducha - co świadczy o uwstecznionym doborze naturalnym - zezwierzęceniu emocjonalno-duchowym!

Oceną inteligencji zajął się prosty test zapoznawczy w postaci wiadomości o następującej prostej treści:

“Pozdrawiam, miłego wieczoru życzę... Imię lub imię i nazwisko”



Taki prosty, logiczny tekst to sprawdzian podstaw kultury i umiejętności interakcji osoby po drugiej stronie łącza...

Niestety aż 70% osób nie odpowiada w ogóle, 54% sprawdza atrakcyjność profilu, 20% wysyła machinalnie metoda kopiuj klej prosty tekst: pozdrawiam, nawzajem... bez podania imienia... bez rozwinięcie zdania, bez znaków interpunkcyjnych... o błędach ortograficznych nie wspominając!

Tylko 10 % najczęściej z grupy wiekowej 35+ potrafi nawiązać normalny kulturalny dialog na poziomie podstawowych zachowań społecznych i kulturowych!

Frustracja, niechęć, zniecierpliwienie - typowe cechy uzależnionego nałogowca, które u mężczyzn szybko przeradzają się w rozpacz (odkrycie ze w stadzie nie jest się samcem alpha)... a tym samym zmasowany atak na każda zdolną do reprodukcji i kopulacji kobietę...

Przemiana człowieka w zwierze nie jest jak widać wielkim problemem, ponieważ uzależniony człowiek robi to sam na skutek indoktrynacji i uzależnienia od powtarzanych sobie kłamstw! Wybór ziemniaka czy człowieka odbywa się w taki sam wizualny sposób!

Co określa poziom uwstecznienia społecznego za pomocą dwóch testów, który wskazuje nam przerażający wynik  90% imbecyli nakierowanych na wygląd, zysk i poszukiwanie nie realnych cech projektowanych w studiach psychologii użytkowej...

Pisząc w sposób zrozumiały ludzi izoluje się dając im portale społecznościowe i nierealne wizje podszyte zbyt wysokimi oczekiwaniami i przerostem formy nad treścią...

Taka manipulacja prowadzi szybko do uzależnień i rozczarowań, depresji i przyzwyczajeń a także powtarzalnych schematów interakcji i zachowań...

Tak tworzy się zubożałą moralnie i intelektualnie patologie szukającą na portalach randkowych domu wysyłkowego atrakcyjnych wizualnie mięs i przekąsek...

Co więcej wraz z biegiem czasu i z procesem nieudanych zwierzęcych kontaktów zamykamy się całkowicie w wirtualnej rzeczywistości (z błędnym poczuciem, że tak ma być) coraz bardziej wrażliwi na swój wygląd próbując na siłę stworzyć z siebie niezależnie od wieku produkt zbliżony parametrami do medialnej wizji seksi kobiety, przystojnego mężczyzny  ...

Coraz częściej nasze opisy zostają podmienione na cudze a zdjęcia stają się erotycznie wyuzdane - co świadczy o skutecznej manipulacji psychologicznej,która stworzyła z kobiety silną i zimną dziwkę.

Co ciekawe manipulacja mężczyznami jest prostsza i skuteczniejsza ponieważ instynkt łowcy i porządania (tworzy to łatwość zdobycia zdemoralizowanej zwierzyny) bierze górę nad inteligencją i logiką postępowania.

Warto również wspomnieć o uwstecznionym procesie komunikacji, czyli o wyklejankach podobnych do tych, jakie prezentowały kiedyś 6 latki w swych pamiętnikach wzbogacone dziś o filmu z you tube i błyskające obrazki z glittera ...

Jaki drastycznie niski poziom wspierany  plastikiem, nagością i lukrem, czyli światek upadku intelektualnego i moralnego... W schyłkowej fazie rozkładu osobowego...

Tak wygląda koniec upadku osobowego... Zamknięcie w nierealnej  wizji poznania supermana, super modelki oraz kreacja zmiany w plastikowy,ociekający seksem przedmiot pożądania na jedną noc...
Prostytucja rytualna w imię idei wyższej zezwierzęcenia gatunku ludzkiego.

Oto obraz rzeczywistości tak przerażający, że chciałoby się poznać wierne i inteligentne zwierze wiedzące, co to lojalność, zasady, wierność i dobro...

Ratujmy człowieka ponieważ jest to gatunek zagrożony poprzez wykreowane procesy samozagłady na podłożu moralny i intelektualnym!!!

Wyciągajmy ludzi z matrixa... pokazujmy im  prawdziwy stereotyp człowieka osadzony na wartościach intelektualno- moralnych.

Demokracja i liberalizm nie tylko zagroziły człowiekowi i wolności słowa, ale przede wszystkim etyce i moralności spłycając poprzez tolerancję wartości społeczne i kulturę współistnienia...

Rzeka zwana człowieczeństwem powoli wysycha a wszystko, co było w niej wartościowe i napełniało ją bogactwem wewnętrznego życia powoli zdycha...

Wtórny analfabetyzm, ciało ponad umysłem, pustka ponad intelektem, seks i zabawa ponad wiernością i lojalnością...

Zubożała i wyjałowiona gleba społeczeństwa nie wydaje już nic wartościowego poza chwastami, które trzeba jak najszybciej usunąć, aby ziemia mogła przygotować się na nowy siew...

Internet służy uzależnieniu i kontrolowanemu praniu mózgu... Wystrzegajcie się zatracenia w pustce...
Nagość, obłęd, popęd i nałóg nie są droga człowieczeństwa!

Szkoda tylko,że analfabeci tego nie przeczytają lub nie zrozumieją!
Więc to wy musicie uświadomić swoim bliskim i znajomym zagrożenia płynące z portali społecznościowo- randkowych!

Wojciech Dydymus Dydymski
Liga Świata
 

ligaswiata
 

Prawo Uniwersalne - Dobro społeczne

Odnosząc się do Państwa, należy odnieść się do każdej nawet najmniejszej kwesti społecznej i pochylić się nad każdą żywą istotą ...
Niezależnie od jej pochodzenia, rasy, stanu społecznego,  koloru skóry i wyznawanej przez nią religi ...

Dydymus

Prawda jest Prawem

Człowiek, może być naprawdę wolny tylko w sferze i kreacji duchowej.

Pseudo wolność zewnętrzna ograniczona musi zostać silnym prawem moralnym, uniwersalnym i pro społecznym .

Tak aby popęd i nałóg nie targał społeczeństwem za sprawą  irracjonalnych , amoralnych zachowań na skutek manipulacji i deprawacji społecznej !

Prawo musi być jednolitym, krótkim, uniwersalnym przesłaniem potępiającym zło niezależnie od stanu posiadania i pozycji społecznej przestępcy.

Prawo musi być jednolitymy, krótkim, uniwersalnym przesłaniem, zrozumiałym dla każdego, kto rozumie istotę postępowania pro społecznego : norm, zasad, lojalności, moralności i etyki.

Prawo musi być jednolitym ,krótkim, uniwersalnym przesłaniem zrozumiałym dla każdego niezależnie od: wykształcenia, inteligencji ,wyznawanej religi , koloru skóry i pochodzenia !

Prawo musi wskazywać i nazywać w sposób bezpośredni zło i karę, oraz czynnik ludzki zależny od danej sytuacji , czasu i miejsca.

Dochodząc prawdy, prawo nie może wywyższać, honorować, utajniać, preferować grup , ludzi i zysku ponad prawdę i dobro społeczne .

Prawo nie, może być sprzeczne samo z sobą , prawo nie może także zagrażać człowiekowi , zdrowiu, własności i dobru społecznemu .

Prawo musi być skutecznym sposobem wskazywania zagrożeń anty społecznych,  zagrażających prawom jednostki i własności społecznej ...

Kradzież, nałóg, zbrodnia, morderstwo, manipulaja, gwałt, lichwa, wandalizm, zbrodnie przeciwko społeczeństwu , aborcja, invitro, zbrodnie rytualne, manipulacje psychologiczne, kłamstwo , ludobójstwo, kreowanie idei demoralizacji i deprawacji ... muszą być traktowane jako przestępstwa przeciwko dobru społecznemu i całemu społeczeństwu...

Zły przykład, zachowania amoralne, amoralne pseudo ideały ,zbrodnie, popędy , nałogi, agresja... służą deprawacji społecznej  poprzez amoralny sposób interakcji społecznej ,powielany przez kolejne jednostki i pokolenia, jako element anarchi i deprawacji społecznej  ...

Wandalizm jako bliski krewny anarchi służy niszczeniu dobra społecznego będącego elementem wspólnej pracy, życia i wypoczynku...

Prawo jako ogólny zbiór zasad moralnych,  nie podlega dyskusji i nie tworzy wyjątków sprzyjających wyodrębnionym i uprzywilejowanym ludziom i grupom.

Państwo i partie jako instytucje hierarchiczne i piramidalne, są zorganizowanymi  organizacjami przestępczymi, działająca na niekorzyść dobra społecznego , obywatela i jego własności poprzez wymuszenia podatkowe oraz stworzony poprzez chciwość system lichwiarsko- bankowy, giełdowy i wyodrębniony proces spekulacji i manipulacji towarowo-finansowej ...

Większość przestępstw winno być karane śmiercią, jednakże dla większego zadość uczynienia pragnieniom społecznym, cześć kar winna polegać na dożywotniej pracy na rzecz pokrzywdzonych w zamkniętych ośrodkach pracy przymusowej ...

U podstaw praw antycznych i starożytnych, prawo zadość uczynienia istniało  wedle zasady : oko za oko , ząb za ząb i było ono skutecznym elementem walki z mordercami, złodziejami i gwałcicielami ...

Element ten winien być powszechnie wprowadzonym systemem walki z brakiem ludzkiej moralności i ludzkich zachowań ...

Prawo moralne nie zawiera w swym nurcie istoty samo zadość uczynienia (linczu) ponieważ prowadzi to, do wymuszonej anarchi i bezprawia...

Bezstronność prawa i kreowania wyroków, musi być głównym atrybutem sędziowskiej domeny i drogi do pełnej sprawiedliwości społecznej ...

Dobro społeczne, nie może podlegać prywatnej kreacji poprzez odpłatne udostępnienie i odstąpienie od praworządności  ...

Prawo musi nakazywać ,iż lasy, wody, rzeki, morza, oceany, niebo... Jako dobro społeczne nie podlega prywatyzacji i nadmiernej ekspoatacji społecznej - jako dziedzictwo wielopokoleniowe ...

C.D.N

Wojciech Dydymus Dydymski
Liga Świata
 

przekaznik
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Świadek, Przekaźnik:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

itron
 
Witam

   Jak napisałem we wcześniejszym wpisie, dziś będzie o tym jak wolność i aborcja ma się do siebie. Miałem dodawać wpisy co weekend, ale mam wiele tematów, więc trzeba jest wykorzystać. Temat nie jest zbyt łatwy i trzeba sobie na początku wytłumaczyć co nieco.

   Pierw: wolność. Każdy pewnie wie, co to wolność. Ja tutaj przedstawię wolność, jako możliwość wyboru między A i B, a nie jako możliwość robienia wszystkiego bez konsekwencji (jak większość ludzi myśli). Nie będę się rozpisywał na temat wolność bo to temat na osobny wpis.
Drugie: aborcja, czyli usunięcie ciąży.

   Czy kobieta, powinna mieć możliwość dokonania aborcji ? Czy powinna mieć taką wolność ? Odpowiedź zostawiam wam. Jednak jak nazwalibyśmy człowieka, który wybiera kto ma żyć, a kto nie ? Tak więc, czym by się różniła aborcja od morderstwa ? Niczym. Aborcję się usprawiedliwia, różnymi czynnikami jak np: brak środków finansowych na utrzymanie dziecka, gwałt, czy choroba dziecka. Teraz się zastanówmy nad seksem. Jest jedną z największych przyjemności, a na dodatek daję nowe życie. Dzisiejszy świat sobie wykształcił taką zasadę, że jeśli ma być seks to bez dziecka, pierw trzeba się wyszaleć bo jest się młodym itd. Ta filozofia nie jest do końca taka dobra, gdyż brak dzieci jest równy zanikowi społeczeństwa, czyli dążenie do autodestrukcji. Nie wiedzieć czemu, żadna dwudziesto paro letnia dziewczyna, ani nie myśli o dziecku, bo to ciężar i problemy. A jeśli już jest to aborcja. Dlaczego tak głośno jest o „feministkach”, które domagają się aborcji i wolności kobiet. Czy możliwość decydowania o czyimś życiu jest fair dla tego kogoś ? W szczególności jeśli ten ktoś w ogóle nie zna tego świata ? Czy wyłoby wam miło gdyby ktoś przyszedł do was, i powiedział, że jesteś dla niego obciążeniem i cię zabija ? Zapewne nie. Czy naprawdę owe „obrończynie praw kobiet” chcą dobrze dla kobiet, czy dobrze dla swoich i czyichś kieszeni ? Na aborcji da się zarobić, kto zyskuję na takiej filozofii ? (braku dziecka) W szczególności producenci wszelakich środkach antykoncepcyjnych i sami lekarze dokonujący aborcji, nic nie jest za darmo. Co byście powiedzieli o matce, która jest w ciąży i ma jeszcze jedno kilku letnie dziecko. Nie stać jej na utrzymanie dwóch dzieci. Więc dokonuje aborcji, i nikt nie żadnych pretensji, mówią ludzie, że kobieta powinna sobie radzić i jeszcze ją wychwalą że słusznie postąpiła (nie ponosi żadnych konsekwencji) , państwo też nie pomaga itd. Ale czym się to różniło od tego, jakby owa kobieta, zabiła swoje kilku letnie dziecko ? Taka trzy letnia Ania, zabita przez matkę, żeby nowe dziecko mogło się urodzić bo nie stać matkę na utrzymanie dwójki dzieci. MORDERCZYNI do więzienia  psychopatką. Pomyślcie nad tą logiką. Zabijanie bezbronnego dziecka jest akceptowalne, a zabije już narodzonego nie, a różnica żadna, zabójstwo to zabójstwo. Się spytacie, a co kobieta miała zrobić, skoro nie stać jej na dwójkę dzieci ? (przypadek z aborcją) Urodzić dziecko i je oddać do adopcji, jest jakaś szansa, że owe dziecko wyrośnie na dobrego człowieka. Spytam się jeszcze raz, czy kobieta powinna mieć prawo do dokonania aborcji ? Czy chcielibyście żyć w świecie takiej wolności, gdzie ktoś wybiera czy macie żyć czy nie, i wybiera to tylko i wyłącznie według swoich egoistycznych potrzeb ? Tak, ludzie którzy dokonują aborcji są egoistami, odbierają komuś życie, kto nawet nie widział świata, żeby tylko mieć wygodne życie.

   W następnym poście poruszę temat dzisiejszej ogólnej moralności.
 

dydymus
 
Śmierć twórcy

Ludzkie życie stało się parodią egzystencjonalną, ponieważ człowiek przeznacza swoje tandetne życie nie na tworzenie przyszłości intelektualnej,ale pustki bytowej, w, której wygląd, ciało góruje nad duchem i rozumem!

Tworzenie przyszłości odbywa się poprzez kreowanie moralności, myśli intelektualnej, tworów technologii ekologicznej (pro ludzkiej), ponadczasowych dzieł literackich i sztuki przestrzennej mogącej wpływać duchowo i intelektualnie na przyszłe pokolenia...

Jedyną inwestycją współczesnych ludzi jest pieniądz, próżność, wygląd i tworzenie sztucznych potrzeb i trendów:mody, wyglądu, zachowań amoralnych, hedonizmu i głupoty płynącej z wypranych mózgów,które czerpią z pop kultury, demoralizacji przenosząc te pseudo wzorce na grunt własnego życia...

radioromantyka.blogspot.com/(…)smierc-tworcy.html…
 

adelastra
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

adelastra
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
adelastra:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

konwaliowyfacet
 
  Czy nasza moralność jest przypisana wierze? Fakt, jesteśmy wychowani wszyscy w tym kraju, dość zaściankowym, na gruncie kościoła katolickiego. To daje podstawy myślenia, że każdy odruch postrzegania dobra i zła jest w nas zakorzeniony dzięki pewnym schematom w Europie wprowadzanym do myślenia dzięki przemożnemu wpływowi tegoż kościoła na bieg historii i zdarzeń, w tym na sposób kształcenia i w efekcie na sposób podchodzenia do kwestii moralnie wątpliwych.

  Ale załóżmy hipotetycznie, że ktoś z nas jest z... dajmy na to... Marsa. Przyleci tu, do naszego kraju i zacznie się uczyć tego wszystkiego już ukształtowany, i wówczas jego postrzeganie skonfrontuje się z naszym i okaże się, że również jakimiś zasadami się on kieruje. Zasadami, nota-bene, powstałymi na zupełnie innym gruncie, w innych warunkach. Takie spojrzenie również byłoby zupełnie wyrośnięte z określonych uwarunkowań, ale zapewne dla "nas" niezrozumiałe, co za tym idzie -nadal piętrząc tę fikcyjną sytuację- świeże i poniekąd obiektywne. Taka osoba spojrzałaby, jako dajmy na to wierząca w jakiś sposób na Marsie obowiązujący, bądź niewierząca (zdarza się i tak), na system moralny jaki mamy i uznałaby, że jest w gruncie rzeczy bardzo podobny do tego, na który pracowała jego cywilizacja zapewne tysiące lat. I tu zejdźmy na Ziemię...

  Niech naszym Marsjaninem będzie obcokrajowiec. Dajmy na to... Hindus (wystarczająco daleko, by to było niezależne i na tyle egzotyczne, by nie było przypuszczeń co do jakiegokolwiek przenikania się kultur). I ten nasz Hindus w już nie aż tak hipotetycznej sytuacji przebywania i oglądania dochodzi do takich samych wniosków.
Jego wniosek będzie na tej płaszczyźnie taki, że niezależnie od rejonu moralność jest czymś, co wzrasta w nas niezależnie i kieruje w stronę podobnych działań. Ten nasz, dajmy na to, już mniej hipotetyczny, Hindus jest dowodem na niezależność naszego wnętrza i moralnego podejścia od wiary.

  Oczywiście mam nadzieję, że nie wzbudzi ten wpis czyjegoś niesłusznego urażenia, bo gdyby tak było to nie miałbym argumentów, gdyż jak można dyskutować z kimś na płaszczyźnie nieporozumienia... Jedyne co chciałbym tu podkreślić to to, że jesteśmy z natury istotami dobrymi. Bo jakkolwiek nie byłby ktoś z nas zdeprawowany i zły z powodu jakiegoś urazu, żalu do otoczenia, czy poczucia niesprawiedliwości, to są to procesy wtórne na skutek zawiedzenia się na systemie moralnym, który jako mało praktyczny w dzisiejszych czasach przyniósł temu komuś łzy. A ten system moralny jest z kolei czymś, co jest w każdym z nas z natury. Jakoby genetycznie wszyty w jestestwo jak kolorowa wstążka dopinająca pewien barwny całokształt...
  • awatar Sunika: Wierzę w to,że każdy rodzi się dobry,dobrym człowiekiem z natury(bo przecież stworzony na podobieństwo Boże)...to życie wypacza,warunki,środowisko,obojętnie jak to nazwiemy.Często to najbliżsi nam ludzie mają ten najgorszy wpływ.Człowiek ma wolną wolę,tylko czy zawsze umiemy dokonac własciwego wyboru?Może inaczej;czy zawsze jesteśmy pewni czy dana decyzja jest tą właściwą?
  • awatar Accorgode: Przeczytaj caly blog jest bardzo dobry
  • awatar Licho: Przykro mi ale nie mogę się zgodzić. Istnienia nie są dobre ani złe. Uczą się funkcjonować w sposób, który uznają za najskuteczniejszy. Tak też osoba wzrastająca wśród ciągłej wojny i przemocy inaczej podejdzie do np zabicia agresywnego psa niż osoba wychowana w otoczeniu, które przykłada wagę do zrozumienia innych istnień. Rodzimy się neutralni, lecz nieuświadomieni. Dziecko może pokroić dżdżownicę, wsadzić kotu palec w oko. Nie z bestialstwa, ale z nieświadomości wyrządzanej krzywdy. Z czasem rozumie, że jego działania przynoszą podobną krzywdę bądź radość, jakiej jest w stanie doznać gdy takie działania są skierowane do niego. Zaczyna rozumieć, że gdy wyrządza krzywdy, otoczenie nie ma dla niego tych samych względów, więc stara się ich nie wyrządzać. Ale przecież jeśli ten delikatny mechanizm nie zadziała poprawnie, i osoba taka żyje w otoczeniu które pochwala takie zachowania, może wyrosnąć również na kogoś kto dobro ma za nic bo nie jest dla niego skuteczną metodą przetrwania.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów