Wpisy oznaczone tagiem "na drodze" (5)  

ebook-dokument
 
Autor: Brian Jay Jones  

George Lucas. Gwiezdne wojny i reszta życia to biografia reżysera wypełniona anegdotami z planów filmowych, odsłaniająca arkana pracy w przemyśle filmowym, męki pisania scenariuszy, morderczych walk o budżet, ale przede wszystkim pierwsze tak otwarte zaproszenie za kulisy Gwiezdnych Wojen. Jak wyglądała praca z zaawansowaną techniką w latach 80.? Czym inspirował się Lucas, tworząc kultowe postaci: Luke’a Skywalkera, Hana Solo, mistrza Yody? Jakie kłopoty sprawiał niedopasowany kostium C3PO? Prawdziwa gratka dla kinomaniaków.



Szczegóły publikacji:
dokument.masz24.pl/george_lucas__gwiezdne_wojny_…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "dokumentalne" znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dokument-literatura-faktu-repor…
-------------------------------------------------------------------------------------------------
 

austria
 
Zasady ruchu drogowego - gorący temat :D

Dziś o pojazdach uprzywilejowanych. Tu również są różnice.

Polska: "Pojazd uprzywilejowany to pojazd wysyłający sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, jadący z włączonymi światłami mijania lub drogowymi."*

Reasumując: koniecznie a) sygnały świetlne *i* b )dźwiękowe oraz c) światła mijania lub drogowe

Austria: sprawa świateł jest akurat łatwa do wyjaśnienia, bo nie są one w AT za dnia i przy zwykłych warunkach atmo obowiązkowe.

Ale jest też druga różnica.
"Einsatzfahrzeuge sind nur solche, die Blaulicht und / oder Folgetonhorn eingeschaltet haben"**

“Pojazdy uprzywilejowane to takie, które mają włączone sygnał świetlny (dosłownie "niebieskie światło"-mój przypis) *i/lub* sygnał dźwiękowy (charakterystyczny dla danych pojazdów uprzywilejowanych-mój przypis; de.wikipedia.org/wiki/Folgetonhorn)”



*I/lub* jest kluczowe. W AT pojazdem uprzywilejowanym jest również ten bez włączonej syreny, a migający jedynie niebieskim światłem!

W praktyce najczęściej sygnał dźwiękowy włączany jest dopiero przy skrzyżowaniach na chwilę, by ułatwić przejazd.

Są jeszcze dwa dalsze przepisy dotyczące pojazdów uprzywilejowanych w AT: wolno im wjechać na skrzyżowanie na czerwonym po uprzednim zatrzymaniu się (to akurat chyba w PL też jest mozliwe) oraz poruszanie się po drogach jednokierunkowych pod prąd, oczywiście przy zachowaniu szczególnej ostrożności (jak jest w PL?).

* pl.wikipedia.org/wiki/Pojazd_uprzywilejowany
** www.alles-fuehrerschein.at/(…)index.php5…
  • awatar signofthemoth: W PL przejazd uprzywilejowany w czasie akcji nie musi stosować się m. in. do przepisw o ruchu pojazdów, czyli tak, może jechać pod prąd na jednokierunkowych. Czasem karetkom zdarza się jechać pod prąd, co powoduje srogi ból dupy wśród innych kierowców.
  • awatar Persephone: @signofthemoth: Dzięki za komentarz :)
  • awatar Seiti: "(...)srogi ból dupy" padłam.:D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

austria
 
Czas leci szybko, a w Polsce dziesięć razy szybciej, dlatego dziś, na dobry początek, o znaku STOPU.

Pierwsza i podstawowa zasada, która różni się w prawie austriackim i polskim, a może być potencjalnie niebezpieczna, to interpretacja znaku STOP.

Na polskiej drodze znak oznacza jedynie tyle, że a) należy ustąpić pierwszeństwa przejazdu pojazdom na drodze, do której dojeżdżamy oraz
b) kierujący ma obowiązek bezwzględnego zatrzymania się (przed dojechaniem do krawędzi jezdni bądź przed linia bezwzględnego zatrzymania się).
www.test-autoszkola.pl/(…)stop_up.php…

I teraz różnice:
1) W Austrii znak STOPU oznacza rezygnację z *jakiegokolwiek* pierwszeństwa, a nie tylko z pierwszeństwa w stosunku do pojazdów na drodze, do której dojeżdżamy.

Oznacza to w praktyce, że osoba, której dotyczy znak stopu, przejeżdża *ostatnia*!

Nie mogłaby więc wydarzyć taka sytuacja, jaką zaobserwowałam ostatnio w Polsce, bo osoba na stopie w Austrii przejeżdżałaby ostatnia (a w Polsce jako trzecia):
Bez tytułu.jpg

Znaki z łamanym pierwszeństwem w ogóle są w AT dość rzadkie.

2) A co w przypadku, gdy STOP znajduje się na więcej niż jednej drodze skrzyżowania?
Bez tytułu1.jpg

W Polsce właściwie nic, poza tym, że obaj użytkownicy muszą się bezwzględnie zatrzymać.

Ale w Austrii, ponieważ STOPowicz rezygnuje z *jakiegokolwiek* pierwszeństwa, powstaje nieco patowa sytuacja, bo każdy z nich powinien przejechać ostatni. W takiej sytuacji obie osoby, które mają stop, muszą nawiązać kontakt i ustalić, kto z nich obu przejedzie pierwszy.

cdn.
  • awatar ToTylkoJaa: A są wogóle takie skrzyżowania gdzie dwie równorzędne drogi mają tylko znaki stop, czy po prostu roztrząsasz problem, który nie istnieje, bo przepisy (przynajmniej w Polsce) mówią, że znak ten nie może występować samodzielnie na skrzyżowaniu
  • awatar jackstraw: @ToTylkoJaa: @Żin: chyba chodzi o to, że w pierwszej opisanej sytuacji "Polak" mógłby wymusić pierwszeństwo w AT
  • awatar ToTylkoJaa: @jackstraw: ale nie może być sytuacji, że zgadujesz czy możesz jechać, musi być dodatkowy przepis jak zasada prawej ręki albo znak pomocniczy
Pokaż wszystkie (29) ›
 

austria
 
Jako "wieczna zdająca" egzamin praktyczny na prawo jazdy (i obryta w AT z teorii), muszę stwierdzić, że nie przypuszczałam, że istnieją tak kolosalne różnice w przepisach drogowych pomiędzy PL a AT. I to często w bardzo fundamentalnych kwestiach, czego być nie powinno.

Moje top 3 to znak STOP, ograniczenia prędkości i co je odwołuje oraz pojazdy uprzywilejowane. Pojawi się też przebieg pasów na jezdni i tablicach. Będzie jeszcze o łańcuchach, terenie zabudowanym, drogach z pierwszeństwem, bez i tzw. bevorrangte Straßen (z pseudopierwszenstwem) oraz oponach letnich i zimowych. Napiszę o tym osobny post na kompie, bo temat rozbudowany, a na telefonie dostanę podwójnego ataku agresji ;)

I jeszcze taka myśl na marginesie-Polska może i jest przeoznakowana, ale zjazdy i skręty są robione dużo logiczniej niż w AT.
  • awatar Lunatyk: Chętnie poczytam o różnicach. Nie martw się, w końcu zdasz:)
  • awatar Persephone: @Lunatyk: Nie martwię się, mój portfel się martwi ;)
  • awatar Lunatyk: @Persephone: oj to akurat jest przykre :(
Pokaż wszystkie (6) ›
 

morskieokopl
 
...dzisiaj dzięki Opatrzności Bożej ominęłam dwóch stłuczek a być może wypadku.
Jechałam z synkiem do przedszkola, pogoda śliczna, słonko świeci, zero śniegu na drodze. Na liczniku miałam  40-50km/h aż tu nagle ślizg, na boki - myślałam, że pękła mi opona, zero możliwości opanowania auta i zarzucało na każdą stronę, do tego ślizg do przodu, odbijałam sie od krawężnika ale zahamować się nie dało, na całe szczęście zarzuciło mnie bardziej na prawo, wykorzystałam sytuację i dodałam gazu, żeby wjechać na krawężnik, żeby go jakoś zatrzymać choć na zawieszeniu. Udało się! W trakcie "widziałam" już nas na barierkach (całe szczęście, że nie jechało nic z naprzeciwka), kątem oko widziałam też auto z tyłu na nas, które też zaczęło zarzucać pod wpływem hamowania. To był jeep i również jemu się udało. Moje dziecko zapytało co się dzieje, ja mu na to, że za chwilę porozmawiamy a on na to MAMO KOCHAM CIĘ!

Próbowałam cofnąć, żeby wyjechać ale auto jakby nie reagowało ślizg - pomyślałam, że jednak prawa opona na 100%, trzeba było natychmiast sprawdzić. Włączyłam awaryjne i podjechałam do przodu, tylnie koło wystawało poza krawężnik już nie potrafiłam w tamtej chwili go bardziej wsunąć. Wysiadłam aż tu nagle nadjeżdżające auto zaczęło na tym samym odcinku zarzucać i pomyślałam, przez ułamek sekundy, że tym razem nie ma szans, znajdzie się na moim aucie, gdzie został synek! Wyhamowała też na chodniku ryjąc podwozie. Ufff! Z moją oponą było wszystko w porządku, dopiero po  wyjściu z auta zobaczyłam jaka jest szklanka na drodze. Żeby obejść auto  i się nie przewrócić musiałam się go trzymać. Pomyślałam, że jak trochę dojdę do siebie, wrócę do domu ale do przedszkola było blisko i zajechałam dosłownie 20 km/h. Potem do pracy. Jestem tu i dopiero schodzą emocje, chciało mi się ryczeć. Nie dzwoniłam do męża, żeby się nie przejmował w pracy, odczytałam dopiero teraz sms-a, który wysłał mi rano zanim jeszcze wstałam: ŚLISKO DZIŚ. UWAŻAJ MIŚKU JAK POJEDZIESZ...
  • awatar Marlenails: tez się boję jazdy w zimie :(
  • awatar ^Gosiaczek^: No to nieźle się zima zaczyna... Dobrze, że wam się nic nie stało;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów