Wpisy oznaczone tagiem "nadzieja" (661)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)jak_to_jest_stracic_nadzieje.htm…
Jak to jest stracić nadzieję? To straszne uczucie. Z dnia na dzień zaczynasz rozmyślać nad swoim życiem aż w końcu stwierdzasz, że jest do dupy. Czujesz się taka niepotrzebna, bezwartościowa dla innych. Uzmysławiasz sobie, że o wiele lepszy był by świat bez ciebie. Nie chcesz mieć z nikim kontaktu. Chcesz po prostu być sama.
 

zwiedzenie
 
Jak zaznaczałem we wcześniejszych wpisach, powieść Zwiedzenie ma na celu skłonić czytelnika do zastanowienia się nad tym jak dzisiaj reaguję na przekazywane mi informacje. Czy je przyjmuję bez uwag? Czy może je badam?  Czy też mam głęboko w poważaniu?

W ostatnim czasie coraz częściej dostrzegam u ludzi skłonność do stagnacji w przyswajaniu informacji. Ludziom nie chce się badać, dociekać, robić doświadczeń, wejść w dany temat głębiej. Większość woli gotowy produkt, podany na tacy.
Dzięki takiemu podejściu ludzie nie mają własnego zdania lub powtarzają to co usłyszeli od innych.

Przykłady można mnożyć:
- Coś się dzieje i widzi do wielu świadków ale kilku naukowców twierdzi inaczej
- Reklamuje się produkt dobry i bezpieczny ale ludzie chorują i umierają
- Jesteśmy Chrześcijańskim krajem, powinniśmy sugerować się i kierować Biblią ale mamy też tradycje
- Wielu ludzi poświadczy, że w danej sytuacji jest im źle ale w telewizji jedna mądra osoba powie, że jest dobrze

Zawsze są dwie strony medalu ale nie zawsze człowiek wie co należy wybrać. Aby mieć przekonanie o chociażby minimalnej naszej obiektywności, należałoby zawsze zbadać daną sytuację która budzi w nas wątpliwość.

Niestety dzisiejsze czasy mają na wszystko "złoty środek".
- Po co masz tracić czas skoro my ci powiemy jak jest.
- To co, że nie wiesz czegoś na dany temat, ale my wiemy.
- Dlaczego zaprzątasz sobie tym głowę skoro żyjesz w XXI wieku i praktycznie wszystko jest jasne.

Potem człowiek w to wierzy. Następnie tym się karmi. Na koniec zaś, zamiast nabyć mądrości, w danym temacie, to głupieje do reszty.

Bądź dociekliwy! Badaj, zadawaj pytania, sprawdzaj i rozmyślaj ponieważ właściwa interpretacja, wielu rzeczy w naszym zabieganym życiu, może wyjść nam TYLKO na dobre.

Pozdrawiam

Piotr Haftek
 

jucundum
 
Byłam już w połowie wpisu kiedy laptop zaczął mi się wyłączać z powodu jakiegoś błędu. Może to śmieszne ale wtedy zrozumiałam, że źle to wszystko zaczęłam, że nie powinnam tyle uwagi poświęcać przeszłości: lamentom mojej małej córeczki, zazdrości syna, wszechogarniającej depresji i litrów kawy dziennie, w pakiecie z tym wszystkim dochodził jeszcze smutek i poczucie, że jesteś najgorszą mamą na świecie.
Czytałam wiele blogów mam, które piszą wielkimi literami :NIE JESTEŚ SAMA. Tylko, czy to prawda? Może i nie jesteś jedyną mamą która sobie ze wszystkim nie radzi, ale według mnie tak, jesteś sama, jesteś samotna i nic tego nie zmieni, nikt za Ciebie tych małych potworków nie wychowie.
W momencie kiedy uświadomiłam sobie, że jestem z tym wszystkim sama, że nikt inny tego za mnie nie zrobi (nawet mąż mi nie pomoże bo w końcu zarabia na tą rodzinę a jego cudowna praca pozwala mu być w domu tylko parę razy na miesiąc i każdej nocy) ulżyło mi. Zaczęłam inaczej do wszystkiego podchodzić, wiedziałam, że to jak dziś będę spędzać czas i w jakim humorze zależy tylko ode mnie. Miałam chwile słabości gdy dzieci dokazywały ale byłam bardziej cierpliwa nie licząc na niczyją pomoc.
Kiedy pogodziłam się z losem poczułam się lepiej, bo wiedziałam, że to iż jestem nieszczęśliwa to tylko mój wybór, to, że wszystko jest monotonne to moja wina. Bo to ja nie mam siły ani chęci wprowadzać zmian każdego dnia.
Obwiniałam za to cały świat, ale to ja jestem odpowiedzialna za życie swoje i dzieci.

Kiedy Nicole skończyła 3 miesiące jak ręką odjął płacz o Bóg wie co się skończył. Nastał spokój. Alex (mój półtoraroczny syn) wreszcie się uspokoił, zaczął się więcej sam bawić bo widział, że poświęcam mu więcej czasu. Teraz wróciłam do gotowania (choć to póki co tylko drobne, szybkie dania), mogę w spokoju rano wypić kawę mimo, że jest 6: 00 oczy mi się zamykają a w ręce trzymam grzechotki by zabawić córkę. To jest dla mnie chwila spokoju. Teraz, kiedy o dziwo syn śpi a malutka wreszcie ponownie zasnęła mogę napisać notkę walcząc z opornym laptopem. Wreszcie mam więcej czasu a co najważniejsze każdego dnia staram się wybierać szczęście, staram się wprowadzać coś nowego do naszego życia by walczyć z rutyną. Zaś z drugiej strony muszę ustalić rutynę posiłków i snu dla Alexa by poczuł się bezpieczniejszy. Teraz jest "rozregulowany" i sam nie do końca wie czego chce. Dzieci potrzebują czegoś co jest stale...a ja chce mu to dać.
Może w końcu znajdę czas by wrócić do wszystkiego co poświęciłam dla nich.
tumblr_oxa5dq4B3M1wutjpzo1_540.jpg
 

bedziedobrzedzieciak
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)nadzieja_bierze_mnie_w_ramiona_i…
Nadzieja bierze mnie w ramiona i trzyma w swoich objęciach, ociera mi łzy i mówi, że dziś, jutro, za dwa dni wszystko będzie dobrze, a ja jestem na tyle szalona, że ośmielam się w to wierzyć.
 

jucundum
 
Przez ostatnie tygodnie nie mam zielonego pojęcia kogo rad słuchać w stosunku do dzieci. W internecie pojawia się bardzo dużo sprzecznych informacji, lekarze też mają odmienne zdania, a już tym bardziej matki mnie otaczające. Dosyć długo czułam się zagubiona i każdy miał do mnie pretensje, że robię to tak a nie inaczej inni dawali przeróżne, sprzeczne rady bo przecież wiedzą najlepiej. I kogo tu słuchać?
Wreszcie postanowiłam słuchać swojej intuicji.
Patrząc na swojego syna widzę jak wiele rzeczy zaniedbałam przy jego wychowywaniu. Mam szansę to jeszcze naprawić ale będzie to kosztować wiele cierpliwości, zwłaszcza, że to straszny łobuz.
Nie mam zamiaru tego samego błędu popełnić z córką więc ostatecznie gdzieś w głębi mojego umysłu odzywa się głosik: weź się w garść dziewczyno! To twoje dzieci, musisz się zmienić dla nich. To twoje, małe czyste kartki...musisz je wypełnić wartościową treścią.
Nie chcę by moje dzieci były takie jak 90% społeczeństwa, nie mówię tu o tym, że mają być lekarzami, dobrze się uczyć itp. nie... mówię tu o życiu. Chcę by nie marnowały życia na zwykłą egzystencję, chcę by wiedziały czego chcą, by szanowały wszystko co mają i wiedziały że mogą o wiele więcej.  
Tylko moje "chcę" bierze w łeb gdy sobie uświadomię, że skąd mają mieć przykład skoro aktualnie jestem tylko zmęczonym i wiecznie wkurwionym wrakiem człowieka?
Skąd mają wiedzieć co to miłość skoro własna matka nie potrafi im jej okazać?
Póki co oboje smacznie śpią co jest tak rzadkim zjawiskiem o tej porze. Ja mam przed sobą zeszyt i długopis i to jest ta moja mała chwila, mała szansa, nadzieja... że tym razem wszystko uda mi się uporządkować... że uda mi się wytrwać dla nich.

tumblr_ndpkr4Bm9v1tan5dpo1_500.jpg
  • awatar Jaskółka: tak czytam twoje wpisy od jakiegoś czasu i bardzo fajna z Ciebie osóbka :) taka dobra, sympatyczna i bardzo dużo od siebie wymagasz pomimo młodego wieku i wielu trudności. Trzymam kciuki z twoje plany! Masz bardzo pozytywny(wartościowy) cel w życiu. Na pewno za mało o Tobie wiem, żeby tak pisać/stwierdzać(pewnie tak też pomyślisz) ale jak do tej pory się nigdy nie pomyliłam w czyjejś ocenie ;) Powodzenia!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

szalona1312
 
CO_SŁYCHAĆ_ŚWIECIE:
"-Życie jest do DUPY...
-Czemu ?
- bo mamy nadzieję na coś co nie nadejdzie, wierzymy w coś co nie istnieje, kochamy ludzi których nie powinniśmy kochać, ufamy tym którym nie powinniśmy ..."
Tapety-na-pulpit-pobierz-9.jpg

#Sima
 

szalona1312
 
CO_SŁYCHAĆ_ŚWIECIE:
 "Jakiże to przykre, gdy wątpią w
  Ciebie ludzie, w których Ty
  pokładałeś największe nadzieje."
images.jpg


  #Quin
 

ebook-dokument
 
Autor: Santiago Siguero  

"Gareth Bale – szybki, wytrzymały, bramkostrzelny – bardzo obiecujący młody talent Premier League, który 1 września 2013 roku podpisał sześcioletni kontrakt z Realem Madryt. Był to jeden z najgłośniejszych i najdroższych transferów ostatnich lat. Według agenta FIFA Ernesta Bronzettiego Królewscy zapłacili za niego 91,2 miliona euro.

Biografia Bale’a to kilka szybkich zwrotów akcji, typowych dla gwiazd sportu. Wcześnie odkryty talent (gdy miał 9 lat, został przyjęty do juniorskiej drużyny Southampton FC) pozwolił mu w wieku 16 lat zadebiutować w dorosłym zespole i dołączyć do najlepszych. Odporność na ból pomogła przezwyciężyć gnębiące piłkarza kontuzje. Chłodna głowa i duże umiejętności techniczne sprawiły, że błyszczał w ważnych momentach na murawie (choćby podczas pojedynku z Interem Mediolan w rozgrywkach Ligi Mistrzów w 2010 roku). Sezon 2012/2013 to eksplozja formy Bale’a – wtedy dawny lewy obrońca dał się poznać jako jeden z najskuteczniejszych napastników Ligi Mistrzów, a jego notowania w piłkarskim świecie poszybowały ostro w górę.

Książka jest analizą zdolności piłkarskich kreatywnego zawodnika o dużym potencjale. Bale to jeden z tych talentów, które – umiejętnie prowadzone – będą błyszczeć jak diament."


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)gareth_bale__nadzieja_realu_madryt_…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "dokumentalne" znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dokument-literatura-faktu-repor…
-------------------------------------------------------------------------------------------------
 

angel989
 
To co było już nie wróci...
To już nie te czasy, nie ci ludzie i nie te miejsca...
Teraz żyjemy tylko nadzieją...ona umiera ostatnia...
  • awatar gość: Czekanie? Jakie czekanie! Przecież od początku zajeb..sta impreza trwa w najlepsze... Jakueś czekanie? Na co? Na jeszcze większą imprezę? W gromadzie ludzi, otoczona najbliższymi, nudzisz sie? Cierpisz? No niemożliwe... Co Ty znowu wygadujesz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

diffrentpointofview
 
DiffrentPointOfViev: Czasem życie daje ci w kość. Ale nadzieja że wszystko się ułoży ratuje wszystko...
#nadzieja.ratuje.życie
 

 

Kategorie blogów