Wpisy oznaczone tagiem "napad" (365)  

dziewczynanadiecie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)co_ty_przyniosles_w_tym_futerale…
- Co Ty przyniosłeś w tym futerale na skrzypce? dziwi się nauczycielka muzyki - Przecież to pistolet maszynowy!!! - Ale heca, ojciec poszedł robić skok na bank ze skrzypcami...
 

l0stlise
 
lost lise.: Nie udało mi się. Zjebałam. Zjadłam 2100 kcal (co i tak nie jest dużą ilością jak na mnie), ale się nie poddaje. Uda mi się, uda mi się. No kurwa. Będę próbować aż się uda. Bo chce być chuda. Plan na jutro, mam zajęcia do 15 i cztery wfy, liczę, że spalę dużo kcal.
Śniadanie: albo nic (chociaż tego nie chcę, bo później się objadam) 1/4 jabłka (9)
Po powrocie ze szkoły: 2/4 jabłka (18)
Kolacja; przed ćwiczeniami: 2/4 jabłka
Po ćwiczeniach: 1 banan lub 1/2 banana.
Limit: nie więcej niż 1000 kcal, kurwa.
  • awatar Naomi ∞: Powodzenia. Uważaj na siebie.
  • awatar gość: Mam tak samo. Ogólnie to się nie uda. Musisz zacząć stopniowo, gwałtowne odstawienie jedzenia daje tylko kolejne obżarstwo..
  • awatar Pogubiłam się: Kochana, jeśli chcesz zwalczyć binge, nie myśl, że "musisz być chuda". Nic nie musimy. I proszę, wyrzuć to "pro ana". Nie wiem, ile masz lat (jestem tu po raz pierwszy), ale ja od 10 lat zmagam się z problemami przez to całe pro ana (a sama z własnej woli w to weszłam...), czyli prawie połowę swojego życia... Nie wiesz, jak ciężko może Ci być w przyszłości. Chcę Cię ostrzec, bo nikomu nie życzę tego, co ja przechodzę... Trzymaj się cieplutko :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

eclaude
 
Eclaude: Nie mam pojęcia, co się ze mną dzieje. Mam napady, znów,  muszę jeść i nie umiem przestać. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, może jak wyjadę będzie lepiej.
Nie potrafię się ogarnąć. Kuźwa.
Zwazyzlam się. Za dużo, mocno za dużo. Nie moge jeść
 

suomessa
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

banzajpl
 
Ostatnio w obliczu ataków na kobiety w Europie dokonywanych przez muzułmanów zaczęły się pytania o faktyczne bezpieczeństwo i reakcje społeczeństwa. Grupa młodych dziennikarzy w Szwecji...
www.banzaj.pl/Polak-bohaterem-w-Szwecji-Tylko-na…
 

suomessa
 
Wpis tylko dla znajomych
Susisävel:

Wpis tylko dla znajomych

 

suomessa
 
Wpis tylko dla znajomych
Susisävel:

Wpis tylko dla znajomych

 

schudnac30
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

smallbutterfly99
 
yuno99: Witajcie Kruszynki!
Tak strasznie się boję...
W tym lub przyszłym tygodniu mamy mierzenie, ważenie itp. w szkole. Ja tak strasznie nie chcę być grubsza od innych... ale jestem.
Jestem spasioną świnią.
Wszystkie inne dziewczyny z mojej klasy są piękne i szczupłe.
No ale to mój wybór. To ja jem. One przecież nie jedzą za mnie. To tylko moja wina, że cały czas wszystko zawalam...
Nie mogę już tak dłużej.
Wciąż tylko jem, jem i jem. Normalnie mogłabym napisać książkę "Jak dużo żreć", o ile oczywiście znalazłabym przerwy na to między jedzeniem.

Kurcze - nie oszukujmy się - muszę zmienić swoje życie o 180* i jeść zupełnie inaczej niż teraz... A raczej po prostu nie jeść.

Odnalazłam dzisiaj w sobie bardzo dużo motywacji.

Zaczynam od teraz.

Zaopatrzę się w ogromny zapas gum do żucia i czerwonej herbaty.

Ogłaszam, że teraz na śniadanie będę jadła tylko warzywa lub ew. jabłko. Do ważenia w szkole... Potem może jakieś wafle ryżowe...
Na obiad - jabłko + pomidor (lub inne warzywa)
Na kolację - czerwona herbata

Po ważeniu (najprawdopodobniej moja motywacja ciut spadnie) postaram się, aby dieta była mniej rygorystyczna. Może A.I.T. Diet?
No jeszcze się zastanowię.

Mam nadzieję, że na ważeniu nie będę grubsza niż 49kg...

PS. nie wiem ile teraz dokładnie ważę, (ale pewnie między 51 a 52kg) bo baterie w mojej wadze w domu się rozładowały i tata kupi nowe dopiero we wtorek.

Trzymajcie się jakoś Kruszynki <3
Mam nadzieję, że u Was jest lepiej niż u mnie.


~Yuno
  • awatar Do celu: Będzie dobrze zobaczysz :) Trzymam kciuki :)
  • awatar Mrs. Perfect: Powodzenia : ))
  • awatar yuno99: @Mrs. Perfect: dziękuję <3
Pokaż wszystkie (7) ›
 

smallbutterfly99
 
yuno99: Hej ;c
Nie było dziś najlepiej :/ i jestem na siebie strasznie zła, że pomimo tego cały dzień byłam zadowolona, że dostanę 5 z kartkówki no a dostałam -3 ...ugh
Bilans (tylko się nie przestraszcie):
Płatki z mlekiem :c
1,5 precla (z ciemnego pieczywa)
Jabłko
I teraz największy grzech (napad) -> calutka tabliczka gorzkiej czekolady :'c
I jakby tego było mało to wpierdoliłam na kolacje całego tosta z ciemnego chleba z serem, szynką i ketchupem...
Załamałam sie tym troche :/
Ale nie bede zwracać. Nie chcę przyjaźni z mią.
Jutro będzie dobrze. Obiecuję :*
Na jutro max. 500kcal
~yuno
 

voodocat
 
dazegardener:
Wczoraj bylam nieobecna. Byłam na 2 godzinnym 10kilometrowym spacerku z psem.  Po drodze wstąpiłam do takiej przydrożnej, no moze ..nieco oddrożnej kawiarenki. Dzbanek prawdziwej zielonej herbaty podczas prawdziwego poczatku jesieni. Jesień o tej porze jest ... Właściwie jest jeszcze lato.
Ojciec zabrał psa na działkę, dzis dojeżdżają do niego matka z kotem. A ja znowu zostaje sama. Wreszcie. Doczekałam sie. Z jednej strony chetnie pojechalabym ze starszymi na działeczkę, ale ... Mam czas.  I bardzo lubie byc sama. Miedzy innymi sama w domu.

Bilans (wczorajszy) :
*woda
*herbatka zielona (kilka filiżanek) , malinowa, z dwa kubaski białej jagodowej
*kilka słomek zmieniających smak mleka (ja je wypijam wkładając do gorącej wody, a potem i tak mój organizm nie przyjmuje dużych stężeń cukru i wymiotuje mimowolnie nawet jak nie chce, po prostu zaczynam naprawde źle sie czuć ~i nie chodzi o poczucie winy)

Dzis z samego rana byłam na spacerze po lesie przy polibudzie, kocham takie tereny. Poranny świergot ptaków, brak żywego ducha dookoła, promienie słońca przebijające sie przez wczesnojesienne liście. Zapach drzew. Czuje sie jakby gdzies w oddali trwala wojna lub apokalipsa, a ja uciekam przed wszelkim złem świata przygotowując sie psychicznie na najgorsze.
Nawet nie wiecie jak intensywnie ostatnio mysle by wyrwać sie w góry.

Zastanawiam sie czy trzymać sie wychodzenia z głodówki. Dokładnego. Zabrzmi to głupawo, ale posłuchajcie mnie, dopiero pozniej oceniajcie. A 2. opcja brzmi następujaco : obłupić sie po
zęby w pizze, słodycze, sery i inne przegrychy i wszystko na co tylko mam ochotę, po czym wszystko zwrócić i ważyć tyle samo (prawie nigdy nie tyje po napadach). Ostatnio niestety przychodzą mi takie myśli.
Takie problemy ...
Niby wiem co powiecie, ale .. poczekam na oficjalna odpowiedz.

Problemem jest dodatkowa matma na 18 , no i lekarz, ale to to w trakcie dnia. Jeżeli zdecyduje sie objeść zrobie to na noc. Tylko kurczaki... Głupio mi. Czuje sie z tym nie w porzadku.

image.jpg


image.jpg


image.jpg
  • awatar chocogirl: kurde, malutko jesz ;\ powodzenia dalej ;)
  • awatar martysia1998: Hej,chcialabys dolaczyc do grupy/konfy motylkow na fb? Jesli tak to napisz do mnie na gg- moje gg to 41458354 ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

caminte
 
Nie wiem, od czego zacząć. Znowu zawaliłam. A dopiero co wam pisałam, jak super mi idzie.
Dosłownie rzuciłam się na jedzenie jak opętana. Nawet nie czułam jego smaku. To nie jest tak, jak ja czytam na forach, gdzie dziewczyny piszą, że miały "napad", czyli zjadły słodką bułkę i popiły ją sokiem. U mnie to wygląda... Szkoda gadać.
Zauważyłam, że przez te kilka dni gdy jadłam w miarę zdrowo, czułam się o wiele lepiej. Byłam pogodniejsza, milsza. Teraz jestem agresywna, wszystko mnie wkurza i nie mam ochoty na rozmowę z nikim.
Naprawdę chcę z tym skończyć. Moja waga już mi zwisa. Boli mnie tylko to, że to przecież choroba psychiczna, bliska siostra anoreksji i bulimii. Aż boję się pomyśleć, jak mój organizm musi  wyglądać od środka. Papierosy nas wyniszczają, niezdrowe żarcie też. Zresztą, nie to że niezdrowe, ale w jakich ilościach! Jeszcze trochę i moje nerki i wątroba pewnie padną... No i jeszcze jedno, najgorsze. Jak tak dalej pójdzie, skończę z cukrzycą.
Muszę się wziąć za siebie. Bo przecież w tej chwili zabijam samą siebie.

Moje postanowienia, do odwołania:
1. Zero napadów! Umieć panować nad jedzeniem. Jeżeli zjem coś niezdrowego, to nie jem jeszcze więcej, "bo i tak już zawaliłam cały dzień"
2. Kalorie 1700-1800/dzień. Nie mam zbytnio ochoty znowu bawić się w to całe liczenie kalorii, ale chyba nie mam wyjścia. Dałam sobie szansę, by jeść normalnie, ale jak widzę nie potrafię się sama kontrolować.
3. Ograniczyć pieczywo.
4. Pozwalać sobie na 1 niezdrową rzecz dziennie.
5. Ćwiczyć min. 3 razy w tygodniu, w pozostałe dni przynajmniej wyjść na rower/deskę lub spacer.

Z innych:
6. Pisać codziennie albo co 2 dni na blogu, jak mi idzie + prowadzić kalendarzyk, w którym będę to wszystko odhaczać.
7. Codziennie wieczorem wykonywać masaż twarzy.
8. Codziennie używać balsamu wyszczuplającego.
9. Codziennie czytać książkę.
10. NIE PODDAĆ SIĘ!
11188223_645221532245133_2557339969500282795_n.jpg

a.jpg

tumblr_netbrreqP21siboy7o1_500.jpg

7e375d6400255772531b5ad9.jpg

tumblr_nc7u60HPA91qez43mo1_500.jpg

tumblr_n7r5vyMaRw1s1u8aoo1_500.jpg
  • awatar Walcze o siebie: Trzymam kciuki :)
  • awatar izkku: powodzenia :)
  • awatar gość: Jezu jak ja Cie rozumiem mam dokładnie to samo :(
Pokaż wszystkie (3) ›
 

rdest
 
Złośliwy Rdest:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nieumiemlatac
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

rdest
 
Złośliwy Rdest:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

rdest
 
Złośliwy Rdest:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

obudzilamsieplaczac
 
Nancyxxx:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

obudzilamsieplaczac
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

tissue
 
Hej.
Wpis na szybko, bo zaraz wrócą rodzice i nie będę mogła pisać. Od jutra Thin Gap Diet (nie, od nikogo nie zgapiam) Bo jestem nikim i potrafię tylko zjebać wszystko dookoła. Nie ma to jak łykać dużo leków przeciwbólowych, żeby zająć czymś umysł. Przyjemne otępienie. Zobzcaymy jak będzie Chudzinki. Jeśli komuś nie podoba się to co teraz piszę, to ostatni moment żeby nacisnąć "nie obserwuj" Zaczynam z wagą 67kg. I albo się wykończę, albo dotrę do celu.
  • awatar CzarnaMagia13: leki zniszczą ci nerki :( trzymam kciuki !
  • awatar xmargotte: Dotrzesz do celu, zobaczysz. Życzę wytrwałości i tego, żebyś mogła się cieszyć, słysząc jak ludzie mówią Ci, że schudłaś!(odnosząc się do mojego wpisu:P)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów