Wpisy oznaczone tagiem "napoj" (59)  

kciuk-pl
 
Według naukowców z Walli PIWO jest uważane za kompletny posiłek, nie zawiera ani grama tłuszczu, a 450 kalorii, które przypada na litr tego złocistego trunku, odpowiada ilości w odtłuszczonym mleku lub jest mniejsze niż w soku jabłkowym.

Link: www.kciuk.pl/Prawda-o-piwie-a112911
 

ebook-dokument
 
Autor: Jan Kochańczyk  

Od niepamiętnych czasów piwo było podstawowym napojem Polaków. Aż do końca XVI wieku nie miało praktycznie żadnej konkurencji. Nie była wtedy znana herbata czy kawa. Woda była często zanieczyszczona i niebezpieczna dla zdrowia. 400 lat temu historyk Bartosz Paprocki pisał o nadzwyczajnej osobliwości, czyli mazurskim szlachcicu Jarzynie herbu Trzaska. Uchodził on za absolutnego dziwaka, bo... pił tylko wodę i dlatego zyskał przydomek: „Woda”.

Niskoprocentowe piwne trunki, jak mawiał pan Rej z Nagłowic „nie zaparzały głowy” tak, jak bardziej ogniste napoje. Ambitna Włoszka, królowa Bona, której decyzje spotykały się często z oporem panów polskich, mawiała: „Polska krew z piwa – nieburzliwa”. Wiedziała, że złoty napój nie odbiera rozsądku i nie prowokuje tak do burd jak mocniejsze napitki. Co prawda, bogaci panowie często nadmiernie używali wina i gorzałki. Gościnność polska już w dawnych wiekach była przysłowiowa. Hiszpański prawnik Roizius, bohater sławnej fraszki Kochanowskiego O doktorze Hiszpanie, którego polski poeta z kompanami tak spił podczas wesołej nocy, że „kładł się spać trzeźwy, a wstał pijany”, tak opisywał polskie obyczaje: „Żegnaj, burzliwy Krakowie, bo tutaj życie nie jest niczym, jak piciem”.

Nadmierne picie potępiali moraliści, jednak aż do XVI wieku nie było ono zjawiskiem powszechnym. Nie przyjął się u nas moskiewski styl picia mocnej, zanieczyszczonej wódki, która – jak pisał Jan Chryzostom Pasek – „im najbardziej śmierdzi, tym w większej jest u Moskali cenie! Przysmak taki, żeby koza wrzeszczała, gdyby jej gwałtem wlał”. Chłopi i panowie pili piwo, bogatsi miód i wino; gorzałka długo była traktowana jako lekarstwo.

Literatura staropolska i późniejsza nie oddaje należycie „przewagi” piwa nad innymi trunkami. Piwo było w codziennym życiu czymś tak powszechnym, że prawie niezauważalnym. Poeci zaś bardzo często naśladowali aż nazbyt dosłownie dawnych mistrzów greckich i rzymskich, którzy z oczywistych przyczyn sławili głównie wino i boskiego Bachusa. W karczmach tymczasem – głównych ośrodkach życia towarzyskiego dawnych Polaków – dominowało piwo i rytuały z nim związane. Na przykład „rząd”, czyli zwyczaj płacenia za piwo po kolei: najpierw jeden płaci za wszystkich, potem drugi, potem trzeci – i tak dalej. Przestrzegano szlachciców, żeby nie siadali w rząd z chłopami. Tymczasem w czasach Piastów w karczmach panowały dość demokratyczne obyczaje. Prawo stanowiło na przykład, że chłop, który zranił szlachcica podczas biesiady, w ogóle nie płacił żadnej nawiązki. Można więc przypuszczać, że – jak zauważył nasz świetny pisarz historyczny Paweł Jasienica – „wielmożnym” i „pracowitym” często się zdarzało biesiadować, nawet awanturować się razem. Inny przepis orzekał, iż wolno przepić kurtę, koszulę, czapkę, lecz dolnej garderoby karczmarz nie śmie przyjmować”. Szlachetnie i mniej szlachetnie urodzeni rodacy wspólnie wznosili toasty: „Zdrowie twoje w gębę moję”.

Polska Jagiellonów nie przypominała już takiej sielanki. Między stanami tworzyły się coraz większe różnice. Bogaci zdradzali piwo czy nawet staropolski miód. Wybierali zagraniczne wina i rosolisy. Niskoprocentowe piwo nadal jednak pozostawało napojem – jak chleb – powszednim.

Dopiero w Polsce porozbiorowej zmienił się radykalnie styl picia. Tania wódka dominowała w karczmach. Coraz częstsze były przypadki... zapijania się na śmierć! Wacław Maciejowski w książce Polska i Ruś (1842) pisze: „Jeżeli upiwszy się goście zwalili się z nóg, ci co pozostali przy zmysłach pili na hasło, to jest robili umowę, że gdy jeden osłabnie, drugi mocniejszy w siłach będzie miał o nim staranie, pośle po cyrulika, ażeby zalanego trunkiem ratował, a gdyby nie pomogło i przyszło opiłemu wyzionąć ducha, że pośle po księdza”.

Charakterystyczne są też niektóre porady lekarskie z tego okresu: „Jeżeli kto nie chce być pijanym podczas jakiej ochoty, weźmij nasienia pietruszczanego, utrzyj je na proszek miałki, daj go wypić w takim trunku, jaki masz pić podczas ochoty. Uznasz prawdę, tylko spróbuj”. Coraz powszechniej trzeba też stosować środki na kaca - takie jak ostryga polska, czyli żółtko, pół cytryny, szczypta soli i pieprzu. Julian Tuwim głosił chwałę piwa nie tylko słowem, ale i czynem. Jego niezawodny sposób na natchnienie to „kieliszek czystej, czasem dwa, potem bomba piwa”. Poeta uwielbiał atmosferę małych miasteczek, pachnących piwem:

Targ na rynku,
W rynku szynk,
A w tym szynku
Dymno, piwno...

W takim szynku można było niekiedy spotkać ideał kelnera doskonałego, opisywany przez Leopolda Staffa:

Z czasem tak swoją sztukę posiadł doskonale,
Że osłupienie budził w najstarszych bywalcach,
Gdy, wyfraczony, w pędzie przyniósł na salę
Tuzin bomb piwa z pianą w każdych pięciu palcach.

Przytulne lokale miały swoje zalety latem i zimą. Stanisław Grochowiak wspomina słynne polskie budki z piwem, dające ulgę spragnionym podczas upalnych dni:

Kiosk jest w kolorze miodu. Widać to zwłaszcza w upał.
Bierzesz kufel jak krater, dymiący osami.
Wokół tylko mężczyźni.

XX-wieczny mistrz humoru, Jan Sztaudynger, cenił zdaje się piwo znacznie wyżej niż szampana, skoro życzył sobie, aby jego fraszki były

...lekkie jak na piwie piana
Chętnie przez tęgich piwoszów spijana,
A jeśli pianą kogoś uszczęśliwię,
Niech smaku dojdzie też i w samym piwie.

Piwo, jak się okazuje, również w ostatnich dwóch stuleciach ekspansji napojów wysokoprocentowych, było obecne w kulturze polskiej, wpływało na styl picia i biesiadowania, inspirowało artystów. Było cenionym napojem Pegaza, a Muzy też chętnie pociągały sobie – nie tylko piwo bezalkoholowe. A jak będzie w przyszłości? Zobaczymy. Pisarze – do piór!

"Darmowy fragment" do pobrania, znajdziesz tutaj:  
czytajnas.nextore.pl/(…)piwo__napoj_narodowy_p32309…

Więcej ebooków z działu "dokument, literatura faktu, reportaże", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-dokument-literatura-faktu-repor…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Codziennie najnowsze czasopisma i gazety prosto na Twój komputer.
Sprawdź ile możesz zaoszczędzić kupując cyfrowe wydania:
masz24.pl/gazety-i-czasopisma-cyfrowe-wydania.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

kciuk-pl
 
W sumie w dzisiejszych czasach to chyba można już zaliczyć do sztuki...

Link: www.kciuk.pl/Zgnieciona-puszka-Red-Bulla-Sztuka-…
 

kciuk-pl
 
Coca-Cola w PRL była symbolem wolnego świata i Ameryki. Jej wynalezienie zbiegło się z odkryciem siły reklamy. Była na wojnie i w kosmosie.

Link: www.kciuk.pl/Coca-Cola-czyli-historia-napoju-XX-…
 

kciuk-pl
 
Problem tylko taki, że obiekt żartu musi odejść od stolika :)

Link: www.kciuk.pl/Sposob-na-naprawde-ostry-napoj-a93674
 

kciuk-pl
 
Słynny bokser zostanie twarzą napoju energetycznego firmy FoodCare. Ma jej po­móc w eks­pan­sji nie tyl­ko w Pol­sce, ale i za gra­ni­cą. W przyszłym tygodniu przyjedzie do Warszawy

Link: www.kciuk.pl/Mike-Tyson-bedzie-reklamowal-napoj-…
 

kciuk-pl
 
Dziesięć procent dochodu ze sprzedaży specjalnych puszek Pepsi ma trafić do Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa. Fundacja organizuje szkółkę piłkarską dla dzieci. Puszki miały być dostępne tylko w sklepach na Mazowszu. Jak twierdzą kibice Lecha Poznań, można je jednak dostać w ich mieście. W komentarzach na profilu "Wiary Lecha" fani zachęcają do bojkotu napoju. Pepsi tłumaczy, że puszki trafiły do Poznania przez pomyłkę.

Link: www.kciuk.pl/Legia-na-puszkach-Pepsi-Kibice-Lech…
 

kciuk-pl
 
Maszyna stoi gdzieś w Singapurze , jest to część kampanii reklamowej Coca-Coli. Szczegóły i filmik w linku.

Link: www.kciuk.pl/Chcesz-cole-Przytul-mnie-a89334
 

 

Kategorie blogów