Wpisy oznaczone tagiem "nastolatki" (1000)  

samotnajow
 


Nie ma ich. Zmęczyli się i wyszli. Ocieram łzy. Cały rękaw mojej bluzy jest czerwony od krwi. Nos. Czemu jestem taka kurwa, słaba. Cały czas płaczę. W dodatku czuję, że wyzywanie ich mnie niszczy. Psuje coś od środka. Jakby zabiera mi moją osobowość. Zniżam się do ich poziomu. Jednak nie jest ważne, czy coś mówię czy milczę i tak mnie katują. Tylko dlaczego to robią? Wychodzę ostrożnie z mojego pokoju. Słyszę jak Ludwiczek bawi się zabawkami. Tak, niczego nieświadome dziecko. Lepiej żeby tak zostało. Uchylam drzwi do jego pokoju. Siedzi wśród klocków. Jest taki mały i bezbronny. Co za piękny widok. Kolejna łza upada na podłogę. Nie widzi mnie jest zajęty zabawą. I dobrze. Zamykam drzwi do jego pokoju. Odwracam się, na korytarzu panuje pustka i ciemność. Nagle pojawia się na końcu korytarza jakaś postać. Po posturze poznaję, że to ojciec. Idzie w moją stronę. O Boże, O Boże. Zasłaniam rękoma głowę. Nagle świat zatrzymuje się. Czuję się jakby ktoś nagrywał film w zwolnionym tempie. Jest mi niedobrze. Bardzo się boję. Czuję, że ledwo trzymam się na nogach. Opieram się plecami o ścianę, ojciec jest już prawie na przeciwko mnie. Aż siadam na podłodze. Panicznie się boję. Patrzę na niego, nie zwraca na mnie uwagi przechodzi obok mnie i idzie do swojej sypialni jakbym nie istniała. Uf, co za ulga. Czuję że będę wymiotować. Wbiegam do łazienki. Zatrzaskuję drzwi i wymiotuję wodą i czymś żółtym... Podnoszę się znad muszli i patrzę w lustro. Moja twarz nie wygląda bardzo źle. Z nosa sączy się tylko mała stróżka krwi a wokół oczu powstały wybroczyny od wymiotowania. Prawa połowa głowy bardzo boli. Nie mam jednak siniaków na twarzy to dobrze. Myję twarz. Dotykam nosa. Ała. Słyszę chrupanie kości. Nos rusza mi się w każdą stronę. O Boże. Znowu mi niedobrze. Ustawiam nos w miarę prosto. Nie czuję nadgarstków. Będę miała siniaki. Zapewne na brzuchu, żebrach i nogach też. Boli mnie pierś. Bardzo oberwałam. Zamykam oczy. Tak bardzo bym chciała żeby, ktoś mnie stąd zabrał. Nagle słyszę, że matka gdzieś dzwoni. Uchylam drzwi do łazienki..

- Marta? Jak dobrze Cię słyszeć- mówi moja matka do słuchawki, zapewne- tak znowu ona- przerywa na chwilę- mamy takie z nią same problemy- znowu przerwa słyszę jak matka zanosi się od płaczu- tak, Jowitka uciekła a jak wróciła zwyzywała mnie od kurw a ojca nazwała hujem, mówię Ci Marta nie mam już siły do tego dziecka- cisza, przerywana chlipaniem matki- tak, tak, dziękuję Ci że jesteś, jeszcze, o Boże, jeszcze Marta nie uwierzyłabyś, kopała nas i biła, musieliśmy się bronić o Boże Marta ja tego nie przeżyję- cisza- tak dobrze, przyjedź na kawę potrzebuję cię- i nastaje długa cisza chyba skończyły rozmawiać.

Marta to przyjaciółka mojej matki. Od czasów szkoły. Powiernica sekretów. Słyszę kroki na górę. Wychodzę na korytarz i szybko kieruję się do swojego pokoju. Matka krzyczy do mnie.

-Tylko wyjdź szmato ze swojego pokoju i coś powiedz to tak Cię zajebiemy z ojcem, że już nie wstaniesz!

-Dokładnie! Kurwo jebana- słyszę głos ojca z sypialni

Odwracam się i chwytam za klamkę od pokoju. Matka szarpie mnie za ramię. -Słyszałaś?! Czy Kurwa nie? Mamy Ci powtórzyć - drze się do mnie- odpowiedz bo zawołam ojca

- A to wołaj- co ja kurwa mówię..

- Co ta kurwa chce powtórki- śmieje się ojciec- nie słyszysz o co pyta Cię mamusia?

-Słyszę

Uderzenie z pięści w głowę. Znowu tępy ból.

-To co kurwa nie odpowiadasz?

- T..tak

- Co tak ?- okłada mnie pięściami, leżę na podłodze w korytarzu pod nim.

- Nie wyjdę z pokoju, nie wyjdę, nie wyjdę - krzyczę przez łzy

-Super - i jeszcze mi poprawia- Nie mogłaś tak od razu? Nie byłoby potrzeby Cię bić- podnosi mnie za ciuchy do góry i rzuca do pokoju- no nie wyłaź, zresztą i tak nikt Ci nie uwierzy!


Kiedy drzwi z hukiem za mną się zamykają, podnoszę się z ziemi. Zdejmuję bluzę i wycieram nią sączącą się krew z nosa. I tak jest cała brudna. Szukam w torbie szczotki i czeszę stargane włosy. Patrzę na szczotkę z niedowierzaniem. Cała jest w moich włosach. Jak to? Przeczesuję włosy ręką. Pomiędzy palcami zostaje mi garść lśniących czarnych włosów. O rany. Aż zakręciło mi się w głowie. Rezygnuję z dalszego czesania. Wyciągam z szafki różową polarową pidżamę w renifery i ją zakładam. Nie zdejmuję stanika ani majtek. Pod obszerną pidżamową bluzę zakładam podkoszulkę na ramiączka, a pod spodnie spodenki na wf. Muszę być zawsze gotowa na bicie. Nigdy nie wiadomo kiedy przyjdą. Czasem potrafią przyjść w środku nocy i bić za to, że znaleźli brudną szklankę albo nieposkładane pranie, o którym zapomniałam. Muszę  być w pełnym ubraniu. Bo podczas szarpania kiedy nie mam stanika biją mnie po piersiach a czasami zdarza się im podrzeć na mnie bluzkę. Nie mogę się wtedy bronić bo zbyt bardzo jestem upokorzona i zajmuję się zasłanianiem nagich piersi. To moja pierwsza zasada. Nigdy nie rozbierać się do spania.

Znalazłam telefon.

Oooo kilka smsów. Uśmiecham się przez łzy. Czuję kłucie w sercu. Nie wiem czy jest ono przyjemne czy nie.

Sms od Sławek:

“ Cześć kochanie, co porabiasz?”



“Kochanie? Czemu się nie odzywasz? Tęsknię!”



“Chodzi o to, że nie odebrałem telefonu? Naprawdę nie mogłem miałem matematykę, muszę zdać maturę. Nie bądź egoistką!”



“Dobra jak chcesz! Nie odzywaj się jak chcesz. Wieczny foch jak zawsze.”



Ok... super, czuję pieczenie pod powiekami, tak bardzo nie mam siły się tłumaczyć... Łzy napływają mi do oczu. O Boże. Jestem taka samotna. Odpisuję. Tak bym chciała napisać co się stało u mnie w domu. Ale i tak nikt mi nie uwierzy. Rodzice mają rację , jestem nikim i nikt mi nie uwierzy. Jeszcze Sławek się na mnie obraził...

“ Kochanie... przepraszam, że nie odpisywałam nie mogłam, naprawdę.. byłam zajęta, uczyłam się”



Czuję gulę w gardle. Klikam "wyślij".

Następna wiadomość od "Steryd". Kochany Rafałek. Aż mi się ciepło na sercu robi kiedy o nim myślę. Poduszka jest mokra od łez. Przekręcam ją na drugą stronę.

“Hejo księżniczko. Co tam słychać?”



“ Nie ucz się tyle bo Cię zjedzą motyle”



“ Za mądra będziesz”



Ta. Na pewno. Och Rafi gdybyś wiedział. Odpisuję:

“ Hej, troszkę tylko się uczyłam się idę spać. Do zobaczenia jutro w szkole;)”



I jeszcze jeden sms od numeru 535382722 . Nie znam takiego numeru...

Odczytuję..

“ Witaj Dziewczyno W Deszczu:). Uprzedzając Twoje pytanie numer mam od pewnej osoby jednak nie powiem Ci od kogo. To tajemnica. Chciałem życzyć Ci miłego wieczoru, i przesyłam buziaka na dobranoc:*”



Moje serce bije jak szalone. To Aleks. Dziewczyna w deszczu? W sumie trafne określenie. Całe moje życie jest jak deszczowy dzień. Zaskoczył mnie jego styl pisania. Niesamowite. A może go idealizuję? Tylko czemu? Nakrywam się kołdrą na głowę.

Odpisuję:

“ Dobranoc :)



Co ja robię, przecież mam chłopaka. To już chyba flirt. Jestem beznadziejna. Jestem beznadziejną córką, skoro nie kochają mnie rodzice. Jestem beznadziejną dziewczyną. Całe moje życie jest beznadziejne. Otwieram książkę do biologii i zaczynam czytać:

“Pierścienice są zwierzętami bezkręgowymi, ich ciało ma wydłużony kształt i składa się z pierścieni...”


  • awatar gość: co to za straszne pierdolety? :(
  • awatar SamotnaJow: Straszne ale prawdziwe
  • awatar Maadosia: Piszesz fajnie, tylko muzyka nie do końca w moim guście ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

samotnajow
 
Uderzyłam nogą w szafkę z całej siły. Znowu zapomniałam kluczyka. Tak szybko wychodziłam z domu, że zostawiłam go na stole u mnie w pokoju... Kopnęłam szafkę ze złością, jeszcze raz z całej siły, zamek odskoczył i wreszcie się otworzyła z okropnym i głośnym skrzypnięciem zardzewiałych zawiasów.

-Noo! - Zawołałam z triumfalnym okrzykiem
-Hej Jowita! Boooże....
Podskoczyłam na dźwięk jego głosu.
-O hej Steryd co tam? - Odwróciłam się w jego stronę. Rafał miał taką ksywę odkąd pamiętam. W sumie nie ma się czemu dziwić. Jest bardzo umięśniony. Ćwiczy codziennie na siłowni. Kiedy ktoś go spyta mówi, że nie bierze sterydów, ale aż ciężko uwierzyć, że mówi prawdę. Serio. Nie wiem czy mu wierzę. Nie dość, że jest wysoki to jeszcze te szerokie barki i wytrenowane mięśnie. W szkole nikt mu nie wchodzi w drogę. Sama aż mam dreszcze kiedy patrzę na jego posturę. W dodatku jest przystojny. Bardzo przystojny. Wszystkie dziewczyny sikają w majtki na jego widok. Czemu wybrał na przyjaciółkę akurat mnie? We mnie nie ma nic ciekawego. Jego błękitne oczy, patrzą na mnie z niedowierzaniem. Skrzywiłam się myśląc o tym jak beznadziejnie musiałam wyglądać.

- Nie wiedziałem, że jesteś taka ostra! -odpowiada śmiejąc się, w sumie zanosząc się od śmiechu i oczywiście teatralnie łapiąc się za brzuch- O matko- ociera udawane łzy rozbawienia.
-Miałam po prostu zły dzień ok?- rzucam i uciekam wzrokiem, z krzywym wymuszonym uśmiechem, poprawiam rękaw szarej bluzy chcąc ukryć siniak i zdejmuję buty opierając się o ścianę.

Mam nadzieję, że nikt nie przykleił do tej ściany gumy, w moim liceum to standard a ja mam takiego pecha, że zawsze albo wdepnę w jakieś gówno, albo usiądę na gumie i potem przez pół dnia paraduję z gumą na dupie po szkole, bo moje życzliwe koleż...

Mam nadzieję, że nikt nie przykleił do tej ściany gumy, w moim liceum to standard a ja mam takiego pecha, że zawsze albo wdepnę w jakieś gówno, albo usiądę na gumie i potem przez pół dnia paraduję z gumą na dupie po szkole, bo moje życzliwe koleżanki oczywiście nie zwrócą mi na to uwagi.
-Zły dzień?- prychnął- Bejbe jest 7:30, wow...- i dalej na mnie patrzy, zabawnie unosząc jedną brew i kiwając głową z politowaniem.
Co mam mu powiedzieć, że mam popieprzonych starych? Że moja matka wczoraj wróciła z nocnej zmiany, weszła do pokoju Ludwika i zobaczyła porozrzucane kredki i o 3 w nocy zerwała mnie z łóżka ciągnąc za włosy po dywanie. Następnie kazała wyciągnąć odkurzacz i poodkurzać całe piętro w domu za karę, że nie zrobiłam tego wcześniej? Co mam Ci powiedzieć, myślę zakładając moje brązowe brzydkie adidasy, że ojciec tak mnie wtedy pobił, że aż rozerwał na mnie podkoszulkę? Że nie mogę zrozumieć czemu moi rodzice tak mnie nienawidzą? Że każdy powód by mnie uderzyć jest dobry? Że chciałabym ze sobą skończyć albo zacząć się ciąć by mi ulżyło. Ale nie zrobię tego bo wiem, że moja ofiara poszłaby na marne a cięć i tak nikt by nie zauważył, a nawet jeśli to albo bili by mnie mocniej i bardziej zastraszali albo wyśmiewali i opowiedzieli wszystkim dookoła, że jestem psychicznie chora. Nie spałam normalnie od kilku dni a dzisiaj od trzeciej w nocy i ledwo widzę na oczy, bo do pierwszej uczyłam się do dzisiejszego testu z chemii...
- Nie gap się na mój tyłek -odpowiadam odkasłując, by nie brnąć w to dalej i uśmiecham się zaczepnie - jesteśmy tylko przyjaciółmi Steryd- odwieszam kurtkę na wieszak i zatrzaskuję szafkę.
- Pff. Wolę patrzeć na tyłek stuletniej szatniarki niż na twoją kościstą dupę, Jow.
- Umiesz na test z chemii? -Pytam śmiejąc się z jego oburzonej miny.
- Jak zawsze!
- Ja też.
Oboje wiemy jak jest naprawdę. Nienawidzę chemii. Ale chcę być lekarzem więc muszę się uczyć.. Steryd też nie lubi tego przedmiotu, on w przeciwieństwie do mnie ma kochająca rodzinę i lepsze warunki do nauki.. Wzdycham ciężko, moje rozmyślania przerywa mi jego głos..
- Dobra nie pierdol Bejbe bo spóźnimy się a ta stara rura Molenda nie da nam żyć i każe pisać ten sprawdzian przy biurku.
Śmiejąc się przeskakujemy po kilka schodków. Tak mi tu dobrze. Uwielbiam swoje liceum. Chciałabym tu zamieszkać i nie musieć wracać do tego domu, a właściwie więzienia..
Wpadamy do sali, wszyscy już siedzą na swoich miejscach. Pięknie kurwa. Jak zwykle.
- Jowita! Czy ty kiedyś przyjdziesz na lekcje na czas? - Stara nauczycielka podchodzi do mnie, łapie mnie za rękę i prowadzi za sobą, kątem oka dostrzegam, że Steryd korzystając z okazji zajął miejsce w ostatniej ławce, cały świat się na mnie uwziął! Krzywię się z niesmakiem. Nauczycielka zatrzymała się przy biurku.- Oto Twoje miejsce- Nie dziwi mnie to. Ta stara kobieta ma dziwny zwyczaj sadzania spóźnialskich przy biurku. Jakby to miało w czymś pomóc. A może to pomaga jej? Pewnie lubi się pastwić nad uczniami. Tak najłatwiej wylać żal i frustrację życiem. Mam wrażenie że to filozofia ktorą wyznają wszystkie nauczycielki stare panny. Zrzucam torbę i biorę krzesło. Wyciągam długopis. Klasa po cichu się śmieje, niektórzy pokazują na mnie palcami. Mam to gdzieś. To nic w porównaniu z tym co mam w domu. Pierwsze pytanie. Kurde jak to było? ...
Nagle wszystkie moje myśli i wszystko to czego się uczyłam gdzieś uleciało. Podpieram głowę ręką i tempo wpatruję się w pustą kartkę. Jestem cholernie zmęczona. Wróciłam myślami do niego. Czemu? Nawet nie wiem jak wygląda. Napisał mi na facebooku, że nie może się powstrzymać od patrzenia na mnie. Że kiedy idę i on może mnie obserwować, świat się dla niego zatrzymuje. Że chciałby za mną pójść na koniec świata i nigdy nie stracić mnie z oczu. Rumienie się na samo wspomnienie tych wiadomości. Mam nadzieję, że to nie psychol. Zawsze miałam dobrą intuicję i tym razem podpowiada mi ona, że z tego może wyjść coś ciekawego. Tak bym chciała poznać tego człowieka, ciekawe kto to.. Przyznam szczerze, że pierwszy raz ktoś mówił o mnie w ten sposób. Boże co ja myślę, przecież ja mam chłopaka.. eh. Czemu ja z nim jestem? Bo jest dla mnie dobry. Przymykam powieki... Jest jedyną osobą, która mnie w życiu nie skrzywdziła. Aż podskakuję na krześle kiedy słyszę głos nauczycielki.
- A panienka z okienka to zamierza coś w ogóle napisać ? - Krzyczy uderzając otwartą dłonią w biurko- Matury nie zdaje się dumaniem i rozmyślaniem o niebieskich migdalach- słyszę drwiący głos Molendy- jak tak dalej pójdzie to nie dopuszczę cię do matury moja panno, zresztą już jestem pewna że nie zdasz... - tego już było za wiele. Poczułam jak moje oczy robią się mokre. Nie mogę się rozpłakać. Nie mogę nie teraz! Usłyszałam drwiący śmiech który rozniósł się po sali. Uderzył w moje serce niczym milion małych szpilek. Miałam wrażenie że ten śmiech skanduje "gorsza, gorsza, gorsza". Córki lekarzy i synkowie prawników, aż zanosili się ze śmiechu. W tej klasie ja byłam najsłabszym ogniwem. Tylko ja nie miałam rodziców którzy byliby "kimś" a nawet mogłabym śmiało powiedzieć że są nikim. Wiec można było się że mnie bezkarnie naśmiewać nie zagrażając nikomu. Nie uwazałam że są nikim dlatego że nie mają budzącej respekt posady i dlatego że nie dają mi pieniędzy ani na korepetycje ani na ubrania ani nawet na jedzenie... Są potworami. Dlatego są dla mnie nikim. Sięgam po torbę i podnoszę ją z ziemi.
Odsunęłam krzesło, złapałam za kartkę. Nauczycielka wyrwała mi ją szybko. Była zupełnie pusta.
-Do widzenia- Powiedziałam patrząc jej w oczy i odwróciłam się w kierunku drzwi. W klasie zapanowała absolutna cisza. Słychać było tylko moje kroki i przyspieszony oddech. Słyszałam bicie własnego serca. Wyszłam na korytarz. Zatrzasnęłam za sobą drzwi. Koniec. Cisza. Nie zdałam. Będę miała problemy... Trudno. Do matury zostało tylko 100 dni. Teraz dopiero zrozumiałam co oznacza stuprocentowa zdawalność matury na kierunku lekarskim. Słabsze jednostki się eliminuje. Czy ja jestem słabą jednostką?
  • awatar W Życiu o Życiu: hym nie jesteś słabą osobą. Teraz dopiero jest czas by to przeczytać. jedno co mnie nurtuje czemu masz niską samoocenę...
Pokaż wszystkie (1) ›
 

stylowki24
 
Sprawdźcie naszą propozycję jesiennej stylówki z czarnymi spodniami, szarym swetrem, czapką i białymi butami.

www.stylowkidlanastolatek.pl/miejska-stylowka-z-…

miejska_stylowka.jpg
 

stylowki24
 
Oglądasz dużo seriali i chciałabyś dowiedzieć się o nich czegoś więcej, bądź poznać ciekawe fakty zza kamery oraz prześledzić historie, które odbywają się na planie? Mamy więc coś wręcz idealnego dla Ciebie!

www.stylowkidlanastolatek.pl/ciekawostki-o-seria…

sk.jpg
 

stylowki24
 
Co zrobić, żeby już od samego rana być w wyśmienitym humorze i zapewnić sobie energię na cały dzień? Czytaj dalej!

www.stylowkidlanastolatek.pl/jak-pozytywnie-zacz…

szczęśliwa-dziewczyna.jpg
 

stylowki24
 
Rozstałaś się z chłopakiem i nie umiesz się z tym pogodzić? Sprawdź, jak się pozbierać i szybko o nim zapomnieć!

www.stylowkidlanastolatek.pl/jak-sie-pozbierac-p…

Bez nazwy 5 kopia.jpg
  • awatar sam ahed: Who knew love Do not neglect and do not forget his love
Pokaż wszystkie (1) ›
 

stylowki24
 
Nie przepuści Cię w drzwiach, nie kupi kwiatów na rocznicę i nie będzie planował Waszej przyszłości, ale jednak ma w sobie to coś, co sprawia, że miękną Ci nogi. Co to takiego? Sprawdź!

www.stylowkidlanastolatek.pl/dlaczego-kreca-cie-…

kolesie.jpg
 

stylowki24
 
Jak większość Polek, pewnie i Ty codziennie rano i wieczorem nakładasz na twarz obowiązkową porcję kremu odżywczego. Czy jednak zastanowiłaś się kiedyś czy produkt, który wybrałaś, jest dla Ciebie odpowiedni? Wbrew pozorom, niełatwo trafić na właściwy kosmetyk.

www.stylowkidlanastolatek.pl/jak-odzywic-skore-t…

e2b507efd8d0012c0b9cb42472579cdb.jpg
 

stylowki24
 
Nie możesz przestać o nim myśleć. Na wzmiankę o nim twoje, serce bije szybciej, jednak widziałaś go tylko raz? Sprawdź, czy można zakochać się od pierwszego wejrzenia!

www.stylowkidlanastolatek.pl/czy-mozna-zakochac-…

11224522_10156114277675387_5435606464814570473_n.jpg
 

stylowki24
 
W twoim związku zaczyna się pogarszać? A może coraz częściej się kłócicie? W tym wpisie poznasz kilka ostrzegawczych znaków, które pokazują, że czas zastanowić się nad zmianą partnera.

www.stylowkidlanastolatek.pl/5-znakow-ktore-mowi…

Damon and Elena.jpg
 

stylowki24
 
Czeka Cię ważne spotkanie, a na twojej twarzy pojawił się nieproszony gość? W tym poście dowiesz się, jak szybko zlikwidować niedoskonałość!

www.stylowkidlanastolatek.pl/naturalne-sposoby-n…

makijaż-002.jpg
 

stylowki24
 
Jeśli w Twoich wypowiedziach co drugie słowo to przekleństwo, to chyba pora coś z tym zrobić. W tym wpisie pokażemy Ci jak oduczyć się tego nawyku.

www.stylowkidlanastolatek.pl/jak-oduczyc-sie-prz…

zolza-75901667.jpg
 

stylowki24
 
Czy zakochany chłopak może zacząć olewać dziewczynę? A może jego uczucie się wypaliło? Julia prosi Was o radę!

www.stylowkidlanastolatek.pl/czy-to-juz-koniec/

6c2a811b9282d99eb0f146355d0db73a.jpg
 

 

Kategorie blogów