Wpisy oznaczone tagiem "natchnienia Muzungu" (66)  

muzungu2
 


Pewnego razu było strasznie nudno. Upał walił drzwiami i oknami - jak wściekły - i człekowi odechciewało się wszystkiego. Najchętniej nie ruszałby się łóżka.
Ale głód zwyciężył lenistwo.
Wstałem, otworzyłem drzwi pokoju i wpadłem do teleportu…

Wypluło mnie wprost na grzbiet wierzchowca - w samych tylko bokserkach - pędziłem wprost na lance jakiegoś rycerza bez jakiejkolwiek broni…

Tylko jedno wyjście mi pozostało: balansowanie ciałem, jak cyrkowiec - kaskader. Jak na pierwszy raz poszło mi uważam, całkiem nie źle. Dostałem gromkie brawa, a nawet owacje na stojąco od publiczności.
Kontratak: Przeciwnik z lancą wycelowaną wprost na mój żołądek gnał jak szalony …

Ciekawe? :o

Więcej na:
lukasmuzungu.blogspot.com/(…)niesamowite-doznania.h…


t.jpg
 

muzungu2
 
Połódniowo - Wschodnia Azja. Tajlandia.
- To tutaj rozpocząłem swoje drugie, a może i ente życie :)
Mój Tata przyleciał tutaj w 2005 roku i otworzył bazę nurkową. Jest instruktorem nurkowania.
Wiele różnych kolei losu się przewinęło…

Ale chciałem Wam przedstawić coś zupełnie innego.

Otóż pewnego ranka, sam nie wiem jak to mogło się stać, poszedłem przywitać nowy dzień w porcie. W tym celu ustawiłem budzik na nienormalną godzinę jaką jest 4:30 (nad ranem). Wstałem jak porażony i przerażony, ale …


Więcej na:
lukasmuzungu.blogspot.com/2015/09/wschod.html
 

muzungu2
 

21.05.2015

Witam Was moje Kochane! :* / moi Kochani! ;)



Tego dnia pojechaliśmy na plażę AO Sane Beach. Fale falowały a ja wraz z nimi :) Tata :* <3 nurkował z Agą :*, Sandrą :*, Kasią :* i Maćkiem ;) Cały dzień spędzony na plaży :D (w cieniu).
Pływałem w słonej morskie wodzie, a także…

Więcej textu i fotek na:
lukaspaulo.blogspot.com/(…)tajlandia-2015_28.html…

widok
DSCF6795-kopia.JPG

motylek na piasku
DSCF6804-kopia.JPG

Młoda para miała sesje
DSCF6816-kopia.JPG


Zpraszam do oglądania/komentowania :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

muzungu2
 


Co robić, gdy pada?



Kiedy zjedzona została już cała czekolada.
Gdy nic się nie chce robić człekowi:
ani jeść, ani spać. Ani nic, a nic!
Kryzys twórczy nadchodzi, a jesteśmy jeszcze tacy młodzi…



Więcej:
lukaspaulo.blogspot.com/(…)co-robic-gdy-pada.html…
  • awatar M@Ł@: Gdy pada deszcz najlepiej poczytać książkę ;) Przynajmniej ja tak robię ;D
  • awatar muzungu2: @M@Ł@: pod warunkiem, że się ma książkę ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

muzungu2
 
muzungu2: Deszczyk

Padał deszczyk na Widoku.
Nie widziałem żadnego potoku.
Za to rosły ładne kwiatki.
Zerwałem je i poszedłem do sąsiadki!
Sąsiadka bardzo była zaskoczona,
Poczuła się - chyba - jak ma przyszła żona!
Jednak rozwiałem jej te przypuszczenia, mówiąc jej (nie zgodnie z prawdą), że idę do więzienia!
Jednak ona mi ślepo uwierzyła,
i odtąd w nie spokoju żyła.
Aż pewnego wieczoru, by dodać tej opowieści koloru,
Zaprosiłem ją na kolację do siebie,
Żeby poczuła się jak w siódmym niebie!
Odkręciłem wszystko co było fałszywe,

A ona mnie namiętnie pocałowała w grzywę! :)

lukaspaulo.blogspot.com/(…)deszczyk-pada-deszczyk-n…

P. S. Zapraszam do komentowania/likowania :)
 

muzungu2
 
Dlaczego nie jest tak jak ja chcę? Dlaczego jestem sam, w tym pokoju bez ścian?
Chce KOCHAĆ i BYĆ KOCHANYM!!! Chce SZANOWAĆ, i BYĆ SZANOWANYM! Pragnę towarzystwa kochanej kobiety. Czy to tak wiele?
Ciągle szukam, błądze w korytarzach życia. I Choć już prawie Cię mam, Ty wymykasz mi się niczym mała zwinna myszka... A ja przecież wcale nie chcę źle!!!! Pragnę Ciebie taką, jaka jesteś, z Twoimi zaletami, ale również i wadami!
Gdzie ja znajdę drugą taką jak Ty? Odpowiesz mi na to pytanie? Ja będę przynosił Ci do łóżka śniadanie. A potem przyjdzie kolej na kochanie!
Daj mi proszę szanse taką i nie gardź moim uczuciem. Daj mi miłość swoją, a ja postaram się niczego nie spieprzyć ...
Niczego jednak nie mogę obiecać, gdyż to życie łączy nam nogi i mówi idź! - złączeni w zgubną nić...



lukaspaulo.blogspot.com/2014/05/dlaczego.html
 

muzungu2
 
Staje i spoglądam w lustro. Czegoś mi tu brakuje. Bardziej kogoś, niż czegoś…
Gdzie jesteś moja Kochana? Szukam Ciebie od rana. Czy wytrzymasz ze mną do rana?? Odważysz się mnie wypróbować?
Ja pragnę być przy Tobie blisko, gdy jest sucho i gdy jest ślisko.
Pragnę tańczyć z Tobą, pieścić Cię, całować. Dać Ci choć trochę siebie. Zaufaj mi, będzie nam jak w niebie!
 

muzungu2
 
1. ściana,  / 2. namalować, / 3. obraz, / 4. książka, 5. zegar, 6. torebka, 7. firanka, 8. drzwi, 9. tramwaj, 9. schody, 10. pierogi.

Ściana była biała. Przyszedł malarz Henio i ją pomalował na bajeczny kolor. Wkrótce to pomieszczenie zostało zapełnione . Na jego ścianach powieszono piękne obrazy przedstawiające krajobrazy. Ktoś ustawił regały z książkami, a także zegar z kukułką. Co godzinę rozlegało się irytujące kukanie. Firanki wyprane w Bonuksie, lśniły czystością i bielą. Pierwsi klienci przybywali tramwajami, schodzili po schodkach, otwierali drzwi i zamawiali pierogi.
Ludzie lgnęli do tego pomieszczenia jak muchy do miodu.

To był świetny pomysł na biznes! :)
  • awatar Joanna 2719: Fajne opowiadanie z tej rozsypanki Ci wyszło . Słonecznej niedzieli :)
  • awatar muzungu2: @Joanna 2719: dzięki ;)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

muzungu2
 
Jak to wyrazić mam stety, że UWIELBIAM ŁADNE KOBIETY!
Pragnę Was wszystkie wyściskać, choć wiem, że nie dam rady…
Choć nikt nie jest bez wady, to ja jestem bardzo rady, że Was poznałem,
i wszystkie pokochałem!!!

zoom_img_262.jpg


lukaspaulo.blogspot.com/2014/03/8032014.html
www.facebook.com/lukas.paulo
 

muzungu2
 
Witam Was moje Kochane! :* / moi Kochani! ;)

Co u Was?
Byłem dziś na Warsztatach Terapii Zajęciowej. Pracowałem nad promocją mojej książki (patrz foto poniżej). Andżelika się wygłupiała, że "zemdlała" i Grzegorz musiał ją "ratować".

Promocja ksiazki-kopia.jpg


Więcej:
lukaspaulo.blogspot.com/(…)6-marca-2013-promocja-mo…
www.facebook.com/lukas.paulo
  • awatar wiosna radosna: Proszę o taką kolację :D Świetne zdjęcia :)
  • awatar KALIPSO: gratuluję będę trzymać kciuki za promocję książki pozdrawiam :)
  • awatar muzungu2: @KALIPSO: @wiosna radosna: Dziękuję :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

muzungu2
 
Witam Was moje Kochane! :* / moi Kochani! ;)

Co u Was? Jak Wam mija Tłusty Czwartek? Mi bardzo słodko :D Zaczęło się od przerwy na warsztatach :) zjadłem wtedy 2 pączki (każdy z uczestniczek/uczestników miał po dwa pączki).
Poza tym wydrukowane zostały moje Natchnienia :) Chciałem z serca podziękować wszystkim, którzy pracowali nad wydaniem moich opowiadań i zachęcić do zakupów.
Po zajęciach poszedłem z Babcią :* na ćwiczenia w przychodni.
C. D. N...

pączki na WTZ-ach
DSCF5663.JPG


Więcej:
lukaspaulo.blogspot.com/(…)tusty-czwartek-27022014-…
i
www.facebook.com/lukas.paulo
Pokaż wszystkie (6) ›
 

muzungu2
 
- Już czas ruszyć w drogę! - pomyślała Dżej z trudem dopinając torbę podróżną. -Tylko czy wszystko wzięłam? Hmm... Chyba tak! - postanowiła i wyszła na peron. Mieszkała w niewielkiej miejscowości, gdzie jedyną drogą komunikacji był właśnie pociąg. Z wielką radością i zaciekawieniem ruszyła! Jej przygoda rozpoczęła się w chwili, kiedy pan konduktor zapukał do jej przedziału z pytaniem - Bileciki do kontroli proszę. - z uśmiechem. Dżej nie miała biletu, ale starała się przekupić konduktora w niekonwencjonalny sposób...

Więcej:
lukaspaulo.blogspot.com/2013/11/w-droge.html
 

muzungu2
 
Tego dnia była koszmarna jesienna pogoda. Nie dość, że wiał silny porywisty wiatr, to jeszcze w dodatku było zimno i padał śnieg z deszczem.  Nie uśmiechało mi się wstanie z łóżka, nie mówiąc już o wyjściu z domu. Jednakże zwlokłem się i zrobiłem sobie śniadanie. Byłem już w połowie, kiedy zadzwonił telefon, 1 raz. Sprawdziłem kto to. Gdy ujrzałem Dorotka_WTZ, od razu nabrałem przyspieszenia.  Znaczyło to bowiem, że już jedzie po mnie transport na Warsztaty Terapii Zajęciowej. W szybkim tempie umyłem zęby, wrzuciłem drugie śniadanie do plecaka i wybiegłem przed blok. Jednak tam nie było transportu, tylko…

Więcej:
lukaspaulo.blogspot.com/(…)natchnienie-muzungu-czyl…
  • awatar someLady: hah:-)też lubię tak sobie czasem pofantazjować;-)
  • awatar wiosna radosna: Świetne opowiadanie, masz talent! :)
  • awatar niezapominajkaa: swietne / pisz , masz dar do pisania fajnych i ciekawych rzeczy/ powodzenia ;)
Pokaż wszystkie (4) ›
 

muzungu2
 


Jak zwykle tej nocy nie spałem. Intensywnie myślałem o spotkaniu z Szanti. Była prześliczna! Poznaliśmy się podczas cudownych wakacji nad malowniczymi jeziorami Mazurskimi. Niestety, nie byliśmy w tej samej wachcie... Dni ciągnęły się w nieskończoność, zaś noce mijały jak mrugnięcie powiek. Zawsze było nam ich mało. Za mało. "Te białe noce, noce z mgłami. Ach, te noce, noce za nami!" Jej piękne i gibkie ciałko i urzekające, sensowne dialogi sprawiły, że zapłonąłem gorącą miłością do niej! Wkrótce poprosiłem o chodzenie. Naturalnie się zgodziła całując mnie przy tym w usta! :* :D
Któregoś gorącego wieczoru, gdy spacerowaliśmy sobie w blasku księżyca, wyjawiła mi swój sekret: jakiś czas temu, posiadła specjalny dar tłumaczenia języków. Potrafiła przetłumaczyć każde słowo na każdy język. Tylko nieliczni o tym wiedzieli. Każdy dar bowiem, jest swojego rodzaju przekleństwem, więc, kazała mi tego nie rozpowiadać. W zamian za milczenie, obiecała mi naukę dowolnego języka za darmo. Była dla mnie skarbnicą nie tylko języków, ale także urody.
Wakacje się skończyły. Szanti nie była z tego samego miasta co ja :( ... Pożegnaliśmy się w potajemny sposób i każde z nas powróciło do swojego miasta. Wydawało mi się, że to wakacyjna miłość i przeminęło z wiatrem. Cholernie za nią tęskniłem i nie mogłem sobie wyobrazić życia z jakąś inną. Byłem przygnębiony, zdekoncentrowany i bliski zapadnięcia w głęboką depresję.
I wyobraźcie sobie, pewnego zimowego wieczoru z wysuszaną praktycznie do dna butelką whisky w ręku zadzwoniła Szanti! :D Moja euforia wzrosła do granic możliwości. Odzyskałem sens życia! I w dodatku chce mnie odwiedzić! >:D Zaprosiłem więc ją na Święta. To był nie zapomniany magiczny czas. Uczucie między nami jeszcze bardziej się zacieśniło. Nauczyła mnie przy okazji wielu różnych języków.
I po dziewięciu miesiącach wyszły z niej dwie cudne bliźniaczki! >:D :* >:D :* >:D :* >:D :* >:D :* >:D :*
  • awatar wiosna radosna: Odległość nie znaczy nic, gdy ktoś z kimś chce być . Pozdrawiam ciepło :)
  • awatar mnbvx: oj jak pieknie to opisałes! Odezwij się odległośc nie zawsze musi być trudna! :)
  • awatar someLady: czytanie tak komponowanych słów, narracji to czysta rozkosz intelektualno- emocjonalno-estetyczna...mmmmmmmm...:-)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

muzungu2
 
Była plaża i była noc. Była też ona...Było to namiętne uczucie, które wydawało się, że nigdy nie zgaśnie (a przynajmniej ja żywiłem taką nadzieję. Była piękna jak lalka z obrazka. Nie pamiętam gdzie siię poznaliśmy, ale zdawać by się mogło iż znamy się od niepamiętnych czasów. Zawsze była cicha. Nie lubiała tłumów.
Oszalałem na jej punkcie i za wszelką cenę chciałem być tylko z nią. Nie zastanawiałem się nad przyszłością i nie liczyła się dla mnie przeszłość. Byłem młody i pewny siebie. I to nas zgubiło...
- Chodź do jakiegoś hotelu, bo tu nas komary zjedzą... – kusiła. A ja jak lunatyk popadłem w jej moc. Robiłem wszystko, czego zażądała. A jej w to graj! I tak siłą rzeczy zawlokła mnie do łóżka! Oj, nie zapomnę tamtěch nocy! Długie, romantyczne, namiętne i piękne. Czułem się niczym młody Bóg przy boku cudnej Bogini. Ale wszystko przeminęło z wiatrem. Po pewnym czasie znudziłem się jej i rozstaliśmy się ozięble. Co było tego powodem? Może znalazła sobie ciekawszego faceta? Może ze mną coś było nie halo? Tego nie wiem. Znowu byłem sam. I to mnie w pewnym sensie przygniatało. Jednak pocieszałem się myślą, iż nic nie trwa wiecznie. I rzeczywiście: poznałem Gine w hotelowym barze. Nie była może tak piękna jak jej poprzedniczka, ale mniejsza o to. Miała za to większe piersi i gotowa była oddać za mnie życie! Była bardziej rozgana i łatwo się z nią rozmawiało o wszystkim. Znowu byłem zabujany! Chodziłem z nią nad morze, do kawiarni, kina itp . Któregoś wieczoru, podziwiając zachód słońca, stało się coś koszmarnego....
Mianowicie, pojawił się statek Ufo... I ją porwał! Porwali mi moją Ginę! Gdzie? W jakim celu? Czy uda mi się ją odzyskać? Jeśli tak, to w jaki sposób? – te pytania niczym fale zalewają mnie po dziś dzień. Tęsknie za nią... Co noc zapytuję o nią gwiazdy. A one milczą. Jakby im mowę odjęło....
  • awatar Marlene Gabrielle: a tak fajnie sie historia zaczela, romantycznie, pozniej wyskoczyly te wieksze cyce i bardziej rozgrzana a pozniej ufo echhh faceci!!!
  • awatar Tusiaczkowy Robak: z tym ufo dobre :)
  • awatar muzungu2: @Marlene Gabrielle: te typy tak mają ...
Pokaż wszystkie (6) ›
 

muzungu2
 
muzungu2:


- Juz czas ruszyc w droge! - pomyslala Jej (Dzej) z trudem dopinajac torbe podrozna. -Tylko czy wszystko wzielam? Hmmm... Chyba tak! - postanowila i wyszla na peron. Mieszkala w niewielkej miejscowosci, gdzie jedyna droga komunikacji byl wlasnie pociag. Z wielka radoscia i zaciekawieniem ruszyla! Jej przygoda rozpoczela sie w chwili, kiedy pan konduktor zapukal do jej przedzialy z pytaniem - Bileciki do kontroli prosze. - z usmiechem. Jej nie miala biletu, ale starala sie przekuic konduktora w nie banalny sposob. Udalo jej sie to! I mimo tego, ze podrozowala na gape, siedziala w przedziale. Jej spala, wygladala przez okno itp.  Az nagle maszyna sie zatrzymala...
C.D.N... ;)
 

muzungu2
 
W restauracji znalazłem się w tajemniczy nawet dla mnie sposób Siedziałem przy barze i sączyłem Rocet Fouel' a. Nie działo się nic szczególnego. W kąciku chrapał jakiś drobny pijaczyna nad Tequilą. Barman polerował armaturę, w tle grała smętna melodia. Aż nagle...
Próg przekroczyła śliczna nieznajoma i usiadła w drugiej części lokalu.Niemal od razu zjawił się przy niej barmani przyjął od niej zamówienie. - Kim jest ta piękność? zagadnąłem barmana, gdy wrócił do barku i sporządzał zamówienie. - Nie wiem - syknął przez zęby - jest tutaj już trzeci raz i nie jest zbyt rozmowna. - dodał z zniecierpliwieniem.
Postanowiłem zaspokoić swoją ciekawość i zbliżyłem się do niej - Cześć! Co robisz tu sama? - palnąłem nie co nonszalancko. - A co, nie widzisz? pije drinka i palę papierosa!odpowiedziała. Była chyba na coś/kogoś strasznie wnerwiona. Poznałem to po tonie jej głosu i po tikach. Nie odezwałem się do niej ani słowem , tylko chlusnąłem drinka. Już miałem zapłacić, gdy wzięło ją na mnie: - Przepraszam, za moje nonszalanckie zachowanie. Mam na Imię Balbina i umówiłam się z jakimś frajerem, który wystawił mnie do wiatru. - powiedziała i spytała mnie o to samo. Ucięliśmy sobie zapoznawczą, bardzo zresztą miłą pogawędkę. Masz plany na wieczór/noc? - zapytała rozmarzonym tonem. Zaprzeczyłem, zgodnie z prawdą. - To może spędzisz ją ze mną?? - zaczęła kusić. No i skusiła!  To była bardzo miła, namiętna noc. Rano, nie mogłem otworzyć oczu. I ten przeraźliwy ból głowy... Masakra! A gdzie jest Balbina? :o- zaniepokoiłem się. Sprawdziłem portfel; kasa się zgadzała. Szok! Co się stało?! :o
  • awatar Zenia&Emilia: No właśnie, co się stało się? Czekam na ciąg dalszy! : )
  • awatar muzungu2: @Zenia&Emilia: pomyślcie lepiej nad tytułem :)
  • awatar M@Ł@: Ciekawe :D Tajemnicza nieznajoma :P
Pokaż wszystkie (4) ›
 

muzungu2
 
muzungu2: *Wola walki*

A jak bym był kamieniem? Nudziło by mi się strasznie! Nie mógłbym niczego powiedzieć, zobaczyć, poczuć. Byłbym niczym w ogromie świata. Co z tego, że jestem niepełnosprawny fizycznie? Jestem sobą! Nikt, ani nic tego nie zmieni.Jestem dodatkowo jeszcze optymistą: KOCHAM ŻYCIE! Mimo, że życie wciąż stawia mi przeszkody na swej drodze i wciąż zaskakuje (podobnie jak i kobiety). Muszę wierzyć, że będzie lepiej! I stale walczyć o lepszy byt (swój, a może inni także podążą za mną?
Jest Ci smutno? Czujesz się odrzucona/ny ? Pomyśl jak poprawić swój byt i nie bój się wyrażać swojej opinii! Jesteś człowiekiem wolnej woli! Jak ją wykorzystasz?
  • awatar renaciura: Doprowadzasz mnie do łez. Moja wolna wola jest tak wątła, że mimo iż wszystko we mnie krzyczy ogarnij się ja ją olewam.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

muzungu2
 


Pewnego razu, przechadzając się obok kręcącego się stojącego wentylatora... zostałem wessany! Teleportowałem się do innego, magicznego świata. Stałem się magiem w zamku czarodzieja. Czarodziej kopił mnie i 4 innych magów po odwiedzeniu wierzy. Dokupił jeszcze 60 hobbitów, 50 dzików i inne jednostki. Z taka armia, wyjechaliśmy z zamku. Grzmieliśmy jak oszaleli, aż się kurzyło, gdy w końcu zaatakowaliśmy mnóstwo chłopów, którzy pilnowali kopalni kryształów. Byli tacy słabi, że bez problemów wygraliśmy bez utraty ani jednej jednostki. I zdobyliśmy kopalnie kryształów wraz z górnikami, która przynosi 1 kryształ dziennie. Zebraliśmy także napotkane na drodze drewniane belki. Nasz przywódca otworzył skrzynie ze skarbami, w której miał do wyboru: 2000 sztuk złota lub 1000 punktów doświadczenia. Wybrał doświadczenie, wiedzę.
I tak stoczyliśmy jeszcze wiele walk (nie raz ze strasznymi potworami), zdobyliśmy mnóstwo drogocennych skarbów, artefaktów i tp .
Minęło 20 dni, kiedy nasz bohater wraz z nami wszedł do teleportu i... wentylator wypluł powrotem mnie na podłogę mojego pokoju. Spojrzałem na zegarek: opłynęła za ledwie minutka!
W domu oczywiście nikt nie uwierzył w moje mrożonce krew w żyłach przygody. Także wyszedłem na bajarza :)

www.facebook.com/lukas.paulo
  • awatar havier35: Witam i pozdrawiam życzę przyjemnych przygód...
  • awatar ♥ Elle Herz ♥♥: :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

muzungu2
 
*Witam Was moje Kochane!* :* / *moi Kochani!* ;)

Co u *Was?* U mnie wszystko ok :) ale nie wydarzyło się nic nowego :) Pływałem w basenie i wyjechałem na spacer. Nie ujechałem zbyt daleko, gdyż dopadł mnie deszcz i musiałem gnać na speed - o - maxi -e do domu! >:D Napisałem nową opowieść, którą publikuje poniżej ;) *Małgosia* :* upiekła pyszną szarlotkę, którą delektowaliśmy się przy kawce z lodami waniliowymi :) Zaś na kolacje była *lazania* :D

*Julek* :* i *Keia* bawią się autami
2013-02-24 16-23-36 - 0008.JPG

i czołgający się *Adaś* :*
2013-02-24 16-26-49 - 0009.JPG


*szarlotka made in Margaret*
2013-02-24 16-37-45 - 0010.JPG

2013-02-24 16-38-12 - 0011.JPG

*basen i ogród w deszczu (opady przelotne)*
2013-02-24 17-10-26 - 0013.JPG

2013-02-24 17-16-32 - 0016.JPG

2013-02-24 17-11-02 - 0014.JPG

2013-02-24 17-11-33 - 0015.JPG


-------------------------------------------------

*Jak w saunie*

Jak w saunie - poczułem się, gdy pierwsze krople deszczu znienacka zaczęły spadać z nieba. Byłem już gotowy do wyjazdu na spacer, kiedy to powstrzymały mnie lekkie opady deszczu, które z każdą sekundą się nasilały. Wkrótce kropelek było więcej, i więcej. Ja rozsądnie usiadłem na ganku  i podziwiałem, jak deszcz zlewa się z nieba. Po chwili ustaje, a potem znowu! Już się wypogadzało, więc wyjechałem na spacer.Będąc nie daleko domu, złapała mnie taka ulewa, że przelało mnie do suchej nitki. Pogoda sprawiła mi dzisiaj mokrą i parną - upał był nie z tej planety - niespodziankę! >:D
Pokaż wszystkie (6) ›
 

muzungu2
 
Wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że trudno znaleźć miłość. Czasami trzeba jej szukać całe życie, a innym razem łatwo przychodzi. Zaś czasami odchodzi w zapomnienie i długo potrafi człowieka trzymać w samotności.
Pewnego ranka Jerry wyrzucał śmieci. Nie lubił tego robić, ale jak mus, to mus. I wtedy stała się rzecz, która obróciła jego życie o 180 stopni:
- Wynoś się z mojego domu! - usłyszał rozjuszenie w głosie sąsiada, kobiecy szloch i trzaśnięcie drzwiami. Jerry przyspieszył kroku i pomógł wstać zrozpaczonej kobiecie - dziękuję - powiedziała szlochając - ten głupi farfocel, zniszczył mi życie! - wykrył zdenerwowanie w jej głosie - Nie mam się gdzie podziać, nie jestem stąd... - poskarżyła się - Nie mam też pieniędzy. Ta stara kutwa (chłopak/mąż) nie zostawiła mi ani grosza - dodała i w milczącym oczekiwaniu oparła swój wzrok na Jerrym. Była ładna. Jej piękne brązowe oczy mówiły 'przygarnij mnie...' - Okej - powiedział po chwili - zostań u mnie dopóki nie znajdziesz sobie innego lokum. - uśmiechnął się. Ona aż rzuciła mu się na szyję (z radości) i oblepiła jego usta pocałunkiem. - Ale ja nie znam nawet *Twojego Imienia* - poskarżył się - i nic o *Tobie* nie wiem...
- Jessica - odpowiedziała - Jestem projektantką wnętrz i studiuję urbanistykę. - dodała. Jerry polał dwa drinki. - Thx! - podziękowała i wychylili. Nagle Jessica wtuliła się w niego, a on głaskał ją po włosach.
Zamieszkali razem i wkrótce zostali parą. Wiadomo, było nie raz ciężko, ale *MIŁOŚĆ WSZYSTKO PRZETRZYMA!*
 

 

Kategorie blogów