Wpisy oznaczone tagiem "netflix" (62)  

gdzietuwyjsckrakow
 
Bardzo lubię francuskie filmy. Lubię też nieco skomplikowane francuski humor. Czasem rozumiem go lepiej, a czasem wcale, czego dowodem są poniższe trzy filmy.
1. Jeszcze dalej niż północ.

pobrany plik (1).jpeg

Doskonała komedia, przy której śmiałam się do rozpuku. Film opowiada o urzędniku, który za karę zostaje przeniesiony ze słonecznego Lazurowego Wybrzeża do oddziału pocztowego na północy Francji. Jest to dla niego życiowa tragedia, ponieważ północ stereotypowo uważana jest za zaścianek i koniec świata. Film na wesoło rozprawia się z tymi stereotypami.

(Film widziałam w tv).
2. Za jaki grzechy dobry boże 1 i 2.

7752306.3.jpg

Tu znowu mamy odczynienia z wyśmiewaniem stereotypów, tym razem dotyczących ludzi o innych kolorach skóry oaz wyznaniach. Ojciec czterech córek wymarzył sobie, aby wydać je za rodowitych Francuzów, sam jest Francjofilem. Tymczasem córeczki przyprowadzają do domu Żyda, Muzułmanina, Azjatę
i czarnoskórego przystojniaka. Ojciec próbuje zniechęcić je do małżeństw, a one przekonać go, że zięć nie-Francuz to żadna tragedia. W drugiej części bohaterki postanawiają przeprowadzić się do krajów pochodzenia swoich mężów. Brzmi jak przednia zabawa i mnóstwo zabawnych sytuacji do przedstawienia. Wyszło trochę mniej zabawnie i sprawnie niż się spodziewałam, ale w dalszym ciągu w miarę dobrze się ogląda.

(Obie części dostępne są na CDA za darmo).
3. Milf.

pobrany plik.jpeg

Trzy panie po 40 wdają się w wakacyjny romans z dużo młodszymi mężczyznami. Film udowadnia, że wiek to tylko liczba, ale żarty ma raczej przaśne, więc nie zachwycił mnie.

(Dostępny na Netflix).
 

stylowki24
 
Coraz więcej ludzi korzysta z Netflixa. W tym wpisie przedstawimy Wam 3 propozycje programów, które warto obejrzeć na tej platformie.

www.dlanastolatek.pl/3-programy-ktore-warto-zoba…

netflix.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Moje ulubione kino? Gangsterskie oczywiście. Dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok Peaky Blinders.

AAAABaufyb4NO6MLALtfV-9GedoNEtJc9V86rjc0VrkSOJm91GlrAb8aBCQHObpBJogCxx-hycVOA43wwRkh4q9YBRmezEx6-x2FGP0zQtRhEwSEsDwsB3pTDcnZ3S6w7A.jpg

Obejrzałam wszystkie dostępne sezony. Czy mi się podobało? I tak i nie.

Serial ma świetny scenariusz i ciekawe postacie, również te drugoplanowe. Bohaterowie są napisani tak, aby
w jednym odcinku wzbudzać naszą sympatię, w innym obrzydzenie, a w jeszcze innym złość. Zmieniają się wraz z przemianami społecznymi i ekonomicznymi, które zachodzą w dawnej Anglii. Podobała mi się ta wielowymiarowość. Najmocniejszym punktem serialu są zdecydowanie rewelacyjne kostiumy i scenografia idealnie oddające ducha epoki. Podobało mi się też dodanie elementów magii, mistycyzmu i ezoteryki do świata gangsterski.

Jakieś minusy? Serial jest nierówny. Niektóre watki lub odcinki są mega wciągające a inne bardzo słabe. Nie lubiłam też epatowania przemocą. Można zrobić dobrą produkcję gangsterską bez rzeźni, patrz Ojciec Chrzestny.

Ogólne serial polecam, zwłaszcza fanom gatunku.

Ocena: 7/10.
  • awatar Arvene: uwielbiam Ciliana Murphy <3 no i jego fryz oczywiście wymiata :D
  • awatar Ruda Grażka: @Arvene: Ja też :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jeszcze w czasie izolacji Netlix wypuścił szeroko komentowany serial Król Tygrysów. Obejrzałam i ja.


7914785.3.jpg


Produkcja opowiada o właścicielach prywatnych zoo
z tygrysami w USA. W produkcji zwierzęta grają drugoplanową rolę. Najważniejsi są ludzie i ich relacje oraz odchyły.

A odchyłów mają sporo: są narcystyczni, zaborczy, zawistni, nieobiczalni, nie cofają się przed niczym, mają kilka żon lub mężów, wymagają od pracowników bezwzględnego posłuszeństwa lub płacą im głodowe pensje. Tacy są dwaj właściciele dwóch tygrysich zoo: Joe Exotic i Bhagavan Antle. Exotic trafił do więzienia za grożenie śmiercią Carole Baskin- "obrończyni" zwierząt, która niczym nie różni się od człowieka, który jej groził. Carole swoje tygrysy trzyma w opłakanych warunkach,
a pracownikom w ogóle nie płaci. Wokół niej istnieje sporo kontrowersji ze względu na domniemanie, że zabiła swojego pierwszego męża, a jego szczątkami nakarmiła tygrysy.

Przepychanki tej trójki oraz osób im towarzyszących śledzimy przez kilka odcinków. Nie ukrywam, że jest to serial o totalnych świrach, gdzie nie lubimy nikogo, ale to właśnie czyni go tak wciągającym i ciekawym. Tak naprawdę nie patrzymy na zwierzęta w klatce, tylko jesteśmy z kamerom wśród popieprzonych ludzi.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Macie tak czasem, że szukacie mało porywającej produkcji, która nudzi Was przez pierwsze kilka odcinków, a potem nie możecie się oderwać? Ja właśnie takie doświadczenia mam ze Szkołą dla elity.

pobrany plik.jpg

Chciałam serialu teen dramy do malowania paznokci. Kiedy zobaczyłam, że to kryminalna teen drama byłam niezadowolona, ale postanowiłam dać produkcji szansę. Pierwsze kilka odcinków mnie nudziło, a potem... połknęłam wszystkie trzy sezony, nawet nie wiem kiedy.
Serial jest obłędnie wciągający, a zdecydowanie jego najmocniejszą stroną są postaci. Wszyscy bohaterowie są doskonale napisani. Przy czym żadnego nie byłam w stanie ani polubić, ani znienawidzić do końca. Gdy zaczynałam pałać sympatią do kogoś, ta osoba robiła rzeczy, za które zaczynałam ją gardzić (na przykład donos na policję na matkę swojej dziewczyny). Gdy postać budziła moje negatywne uczucia, pojawiał się wątek cofający moją antypatię.
Ostatni odcinek powala na kolana i jest fenomenalnym opisem solidarności grupy społecznej, w której pomimo niesnasek ludzie potrafią się wspierać
Podoba mi się ogromne zróżnicowanie w serialu. Mamy osoby o różnych kolorach skóry, orientacjach seksualnych
i wyznaniach i to nie tylko wśród uczniów, ale również ich rodziców (jeden z bohaterów ma dwie matki).
Kryminalny wątek serialu nie jest przesadzony. To nie tak, że wszystkie nieszczęścia tego świata spadają na tą jedną szkołę w tym jednym miasteczku. Sprawa morderstwa
z pierwszego sezonu jest poniekąd rozwijana w dwóch pozostałych.
Na uwagę zasługują też kostiumy i wnętrza- obłęd
i ekstaza.
Serial ma dość otwarte zakończenie i liczę na kolejny sezon.
Ogólna ocena: 10/10.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Ania z Zielonego Wzgórza. Mam ogromny sentyment do tej książki z dzieciństwa, dlatego chętnie zabrałam się za serial Netflixa.

pobrany plik.jpg

I co? Produkcja przeszła moje najśmielsze oczekiwania! Jeśli spodziewacie się wiernej adaptacji, to serial Ania nie Anna ją nie jest. Mamy oczywiście wszystkie główne postaci i kilka historii zaczerpniętych z książki (zafarbowanie włosów na zielono przez Anie czy podanie Danie wina zamiast soku). Serial tworzy nową historię, która jest ciekawa dla dorosłego widza, ale nie nadaje się dla dzieci. Głownie dlatego, że młodzi widzowie nie zrozumieją poważnych problemów poruszanych przez twórców. Ania na syndrom stresu pourazowego, po jakich traumach doznała w sierocińcu oraz u poprzedniej rodziny zastępczej gdzie doświadczyła przemocy fizycznej, psychicznej oraz była świadkiem patologii i gwałtów małżeńskich. Pomimo bagażu tych przerażających doświadczeń Ania jest postacią wyrazistą, która nie pasuje do otoczenia, ponieważ intelektem i wyobraźnią znacznie przewyższa nie tylko rówieśników, ale również dorosłe osoby.

W serialu są rozwinięte wątki, które w książce były potraktowane po macoszemu, na przykład przeszłość Maryli i Mateusza- produkcja wyjaśnia, dlaczego zdecydowali się na życie w samotności. Pochodzenie Diany, dzięki czemu lepiej rozumiemy, dlaczego przyjaźń Ani i Diany była swego rodzaju "mezaliansem". Gilbert nie nie jest tu bucem naśmiewającym się z Ani, lecz rozważnym chłopakiem z otwartym umysłem zakochanym w głównej bohaterce od pierwszego wejrzenia.

Ledwo wspomniana w książce Ciotka Józefina tutaj ma piękny wątek dojrzałej lesbijskiej miłości, która spotyka się ze zrozumieniem Ani. Dzięki takiemu doświadczeniu Ania wspiera kolegę z klasy, który odkrywa swoją homoseksualna tożsamość. Jednak nie wszystkie wątki homo są takie pozytywne. Nauczyciel ze szkoły w Avonel jest kryptogejem i znęca się na uczniach. Próbuje ożenić się
z jedną z uczennic, ale ta ucieka sprzed ołtarza, gdy on nie zgadza się, aby poszła na studia.

Serial mocno porusza aspekt wykształcenia i emancypacji kobiet, zwłaszcza gdy w szkole pojawia się nowa, wyzwolona nauczycielka. Jednakże moim ulubionym tematem jest przyjaźń Gilberta i Sebastiana- czarnoskórego chłopaka, którego Gilbert zaprosił do swojego domu
w Avonel i uczynił współwłaścicielem gospodarstwa. Tylko nieliczni mieszkańcy traktują Sebastiana jak równego sobie, a on dzielnie i z humorem znosi dyskryminacje.

Wisienką na torcie jest aktorstwo- wszyscy wydają się jakby stworzeni od odegrania swoich postaci.

Czy produkcja ma wady? Tak. Wszystkie wątki zostały pośpiesznie i po łepkach zakończone w oststnim odcinku, jakby nie miało być kolejnego sezony.

Podsumowując, zdecydowania polecam serial Ania nie Anna nie tylko wielkim fanom powieści Lucy Maud Montgomery.

Ogólna ocena: 10/10.
 

stylowki24
 
Nudzisz się w domu? Nie wiesz co oglądać? Przedstawiamy Ci 5 mniej znanych seriali, idealnych na kwarantannę.

www.dlanastolatek.pl/seriale-na-netflixie-idealn…

netflix.jpg
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Netflix dostarczył mi ostatnio ciekawych wrażeń podczas serialu Unorthodox.

pobrany plik.jpg

Produkcja opowiada o Esterze, która uciekła ze społeczności ortodoksyjnych żydów do Berlina i tam próbuje sobie ułożyć życie. Serial przeplata retrospekcje z jej dawnego życia z wydarzeniami z Niemiec. Aktorsko wypada bardzo dobrze. Jestem zachwycona niską i drobną aktorką o delikatnej urodzie, grającą Esti. Dla mnie jej fizyczność jest symbolem walki kruchej jednostki
z opresyjną społecznością oraz starań o lepsze życie
w nowym, nieznanym mieście. Formuła serialu pozwala doskonale zrozumieć motywacje bohaterki i poznać oba światy- ten, z którego ucieka i ten, do którego wstępuje. Dużą zaletą jest dla mnie fakt, że Unorthodox ma tylko 4 odcinki, podczas których widz zdąży się mocno wciągnąć
w historię, ale nie zdąży się jeszcze znudzić.
Podsumowując, polecam Unorthodox głównie ze względu na szalenie ciekawy temat oraz dobre wykonanie.
Ogólna ocena: 9/10.
  • awatar Arvene: też mi się podobał :) jest jeszcze drugi serial o tej samej tematyce i podobno lepszy, ta sama aktorka tam też gra Shtisel
Pokaż wszystkie (1) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Zainteresowałam się netflixowymi filmami i jestem bardzo zadowolona z rozpoczęcia tych poszukiwań.


7541309.3.jpg

Pierwszy wybór padł na melodramat Bezpieczna przystań. Głowna bohaterka ucieka przed prześladowaniem do małego miasteczka, gdzie znajduje spokój i miłość. Nie jest to może arcydzieło, ale film, który miło się ogląda, nie nudzi, potrafimy polubić pozytywne postaci i kibicujemy im. Obraz jest lekki i dobrze się kończy, ale ma też nieco naciągany wątek znajomości z "duchem". Film zwrócił moją uwagę na Julianne Hough, której gra aktorska bardzo mi się podoba i chętnie oglądnę więcej produkcji z nią.

Ogólnie polecam Bezpieczną przystań jako przyjemny film do obiadu.

Ogólna ocena 6/10.
 

serdeleknadiecie
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

serdeleknadiecie
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Uwielbiam brytyjską rodzinę królewską, zatem nie mogłam przeoczyć tego serialu.

pobrany plik.jpeg

Mam za sobą wszystkie 3 sezony. Pierwszy i trzeci są świetne, drugi wypada słabiej.

Pierwsza odsłona The Crown przedstawia świat,
w jakim przyszło żyć młodej królowej Elżbiecie II
i problemy, z którymi musi się mierzyć. Widzimy, że bycie królową to nie tylko zaszczyty, podróże
i honory, ale tez ogromna odpowiedzialność i ciężka praca. Również przynależność do rodziny królewskiej okazuje się taka fajna, ponieważ narzuca całe mnóstwo ograniczeń.

Drugi sezon to kontynuacja, której poziom nieco spada i trudniej mu utrzymać zainteresowanie widza.

Trzeci natomiast to majstersztyk. Nasza bohaterka jest już doświadczoną władczynią, która umie wykorzystać swoje wpływy. Czuć tu majestat funkcji, jaką pełni oraz fakt, że pogodziła się ze swoim losem. Sezon ten bardziej skupia się też na innych postaciach. Rozwinięte są tu nieco tragiczne wątki Księcia Karola i Księżniczki Małgorzaty.

Ogólnie cały serial pokazuje, jak bardzo skompilowało się życie rodziny Windsorów po abdykacji króla Edwarda VIII, za którego władzę przejął jego brat, a ojciec Elżbiety. Gdyby Edward nie zrezygnował z korony, aby poślubić rozwódkę
z Ameryki, Elżbieta nie byłaby dziś królową,
a życiem jej rodziny nie zawładnęłyby nieco irracjonalne zasady.

Scenariusz jak łatwo się domyślić jest nieco ugrzeczniony, bo przecież nie można pokazać wszystkiego, gdy większość bohaterów istnieje lub istniało w rzeczywistości.

Aktorsko produkcja jest doskonała. W ciągu dwóch pierwszych odsłon Claire Foy doskonale oddaje emocje, jakie mogły targać młodą Elżbietą. W trzecim sezonie królową gra Olivia Colman, która wydaje się stworzona do grania władczyń. Nie jest to jednak teatr jednej aktorki, ponieważ Olivia ma mocną konkurencję w postaci Heleny Bonhan Carter, która dostała pasującą do niej rolę Księżniczki Małgorzaty.

Serial zdecydowanie Wam polecam i przez cały czas zastanawiałam się, jakie to musi być ekscytujące, gdy robią o Was serial za Waszego życia.

Ogólna ocena: 9/10.
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 5.
-owsianka z bananem- 488kcal

razem: 488/500kcal
t: 12g w: 70g b: 16g
woda: 2,3L
post: 23h

dzień 6.
-owsianka z bananem- 370kcal
-sok 'kubuś' (400ml)- 188kcal

razem: 558/600kcal
t: 7g w: 109g b: 11g
woda: 2,6L
post: edit
________________
wczoraj miałam kryzys, nie wiedząc czemu.
byłam osłabiona, senna, bez życia.
radykalne ucięcie kalorii na pewno również miało na to wpływ.
czułam jak wszystko mnie drażni, wkurwia, a jednocześnie miałam wszystko w głębokim poważaniu.
nawet wodę musiałam w siebie wmuszać...
nie muszę wspominać paniki w domu, że z pewnością mam koronawirusa?
nie, nie mam.
będę żyć.
jeszcze przez najbliższy czas.



polecacie jakieś seriale na netflixie?
najlepiej takie, których nie widziałam ;)
  • awatar GiaLexi46: napisz jakie lubisz albo które seriale już widziałaś to na pewno coś Ci podrzucę! ja mogłabym całe życie przeleżeć z herbatką (teraz raczej to jest bidon z wodą xd), pod kocem i netflix hahaha też miałam wczoraj mega słaby dzień także wiem co czujesz
  • awatar krucha_perfekcja: @GiaLexi46: oglądam wszystko! Widziałam ich niewiele- wiedźmin, czarne lustro, sex education, elita (teraz to chyba szkoła dla elity), lucyfer, dom z papieru, atypowy, nie pamiętam teraz co jeszcze... Ale rzucaj śmiało- może być też hbo na którym widziałam chyba tylko grę o tron.
  • awatar Never Give Up Honey ♥: Zwykle niska kaloryka wpływa negatywnie na nasze samopoczucie. Niestety, nie korzystam z netflixa, więc Ci nie pomogę. Chociaż w sumie to nawet i dobrze bo cały dzień pewnie spędziłabym na oglądaniu filmów xd
Pokaż wszystkie (3) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

chiiii
 
Arvene:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

justmebluemoonqueen
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

chiiii
 
Arvene:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jeszczeniewiem
 
tańcząca_w_ciemnościach: Workin Moms na Netflixie wieczorami, z 6-tygodniowym ssakiem przy piersi, gdy Rambito juz spi.

Na odcinku z grzybkami w drugim sezonie sikalam ze smiechu. Kate, I love u.
  • awatar pushthebutton: Zatrzymałam się na pierwszym odcinku, bo idea marki, która je ze współpracownikami w ramach teambuildingu zamiast uśpić dziecko po pierwszym dniu pracy była dla mnie kosmosem...
  • awatar Pani Wellness: Drugi sezon już mniej zabawny, wszystkie najlepsze sceny dali do zwiastuna. Ale pierwszy sezon ratował mnie samopoczucie w pierwszych miesiącach życia mojego ssaka
  • awatar tańcząca_w_ciemnościach: @pushthebutton: a racja, tam jest pelno rzeczy takich, tez trening snu i inne, czego nigdy bym nie zrobila. dlatego kubie ogladac inne swiaty, no i jest tez sporo smiesznych scen.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

purplelps
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

chiiii
 
Arvene:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów