Wpisy oznaczone tagiem "nicość" (62)  

twojcukierkowysen
 
a dziś słyszę ciszę
i na hamaku się kołyszę
zdarzeń przeszłych
błąd pędził za błędem
lecz z myśli obłędem
zmagać się nie będę
zamknę czasu oczy
sen mnie zauroczy
i poczuję na chwilę
pożądania motyle
zanim zdążę skoczyć
 

m.weirdo
 
m.weirdo: Masz czasem takie dni, że chciałbyś zniknąć? Nie, nie umrzeć, zniknąć. Bez bólu, bez cierpień, po prostu przepaść w nicość. Nikt by za tobą nie tęsknił, nie płakał, nie pamiętał o tobie. Twojego konta na facebooku nigdy by nie było, a twoje łóżko byłoby łóżkiem kogoś zupełnie innego.
..
..
..
Chcę zniknąć.
  • awatar Keight: każdy ma takie dni, po nich doceniamy te lepsze. pozdrawiam
Pokaż wszystkie (1) ›
 

b007
 
b007:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

cheersey
 
Zadzwonił dzwonek. Podniósł się powoli z ławki i złapał ją za ręce. -Nie idźmy na ostatnią lekcje - prosiła. - Choćmy nad rzekę, w nasze miejsce. -Nie mogę. Musze iść na lekcje. -Dlaczego? -Bo poprawiam sprawdzian. -Poprawisz kiedy indziej. -Znasz Bielińskiego nie pozwoli mi. Westchnęła. -Wynagrodzę ci po lekcjach - powiedział i uśmiechnął się w taki sposób że już nie potrafiła mu się oprzeć. Pozwoliła więc powoli się pociągnąć. Wchodzili po schodach trzymając się za ręce.Jego ręka ciepła i bezpieczna.Zawsze gotowa uderzyć kogoś kto zechce zrobić jej krzywdę. Potrafiła się bronic sama ale uwielbiała kiedy to on stawał w jej obronie. To był dowód troski i miłości. W jego oczach widziała cały swój świat i sens . Była strasznie szczęśliwa. Żyła jak w bajce bez trosk i problemów. Miała rodzine, przyjaciółke , chłopaka, dobre oceny i plany na życie.Jedynym jej zmartwieniem w tej chwili było to że już dotarli na górę i będzie musiała jeszcze przeżyć bez niego godzinę polskiego. -Widzimy się po lekcjach ? -Jasne.Obiecałeś mi coś - uśmiechnęła się do niego i puściła oczko. -Czekaj przed szkołą. -Będę Pocałował ją delikatnie i już go nie było.Ona została na korytarzu czekając aż przyjdzie nauczycielka. Ostatnia lekcja i znów będą razem. Kochała go bezgranicznie. Ostatnio mocno się od niego uzależniła. Próbowała wmawiać sobie że to nie jest najlepszy pomysł, ale jej druga część podpowiadała jej że to nie prawda bo on ją kocha i nie zrobi jej krzywdy. Przypominała sobie ich początki. Wszystko było wtedy takie nieśmiałe, dziecinne. Pierwszy spacer,pierwszy gest,pierwszy dotyk pierwszy pocałunek.Z zamyślenia wyrwał ją sms.Nie chciała zakłócać swojego błogiego stanu ale pomyślała że to może sms od niego. Myliła się. Ktoś wysłał jej filmik. Numer nie był jej znany. Rozejrzała się po korytarzu. Ale nikogo oprócz jej klasy już na nim nie było. Wzruszyła ramionami i włączyła filmik. Po kilku sekundach scieło ją z nóg. Na filmie jej chłopak kochał się z jej najlepszą przyjaciółką.To musiałabyć jakaś pomyłka. Przecież to niemożliwe. Poczuła się jakby ktoś wylał na nią kubeł zimnej wody. Telefon nieomal wypadł jej z ręki. Doznała szoku. Spojrzała na swoją przyjaciółkę Alicje stojącą na korytarzu i śmiejącą się z czegoś co mowiła Daria. Może właśnie śmieje się z niej.Jak mogła jej to zrobić ? Jak on mógł jej to zrobić ? Obróciła się na pięcie i zbiegła ze schodów. Musiała wyjść ze szkoły zanim się rozpłacze.Nie chciała żeby ktoś z uczniów a co gorsza nauczyciel widział ją w tym stanie. Wybiegła na chodnik i zatrzymała się dopiero pod jednym z bloków. To był jego blok. Nie wiedziała dlaczego akurat tu przybiegła. To było instynktowne. Zawsze gdy pojawiał się jakiś problem biegła do niego. Teraz nie mogła już liczyć ani na niego ani co gorsza na swoją ''najlepszą przyjaciółke''. Mimo wszystko popchneła ciężkie drzwi i weszła do bloku. Stała tam długo nie myśląc o niczym mimo że miała wiele do myślenia. W głowie i myślach panowała porażająca pustka, serce rozpadło się na kawałki a powietrze było tak ciężkie że ledwie mogła oddychać. Powoli weszła do windy i wcisnęła przycisk. Jechała na 10 piętro, ale kiedy winda się zatrzymała długo jeszcze nie wysiadała. Myślała o tym wszystkim co się stało. Obejrzała jeszcze raz filmik. Bez wątpienia to byli oni. Analizowała ich ostatnie zachowania ale nie było w nich niczego podejrzanego. Łzy same leciały po policzkach. Dostać cios od dwóch tak bliskich osób to naprawdę bolało. Ciągle nie rozumiała dlaczego jej to zrobili. Ale nie była jeszcze gotowa na to żeby ich o to zapytać. Rozpacz zamieniała się w gniew. Po prostu się zemści. Wyszła z windy. Otworzyła drzwi z napisem ''WYJŚCIE EWAKUACYJNE'' i już była na balkonie. Spojrzała w dół . Przemknelo jej przez myśl że przecież może skoczyć. To byłaby piękna śmierć pod jego blokiem.Ale szybko wyrzuciła tą myśl z głowy. Nabierała powietrza głęboko w płuca. Stała jeszcze chwile patrząc na miasto, potem otarła łzy i popchnęła ciężkie drzwi .Ruszyła w stronę windy. Serce ją bolało,ale nie chciała żeby ktoś o tym wiedział.Płakać będzie w domu, tutaj nie może. Chciała się stąd jak najszybciej wydostać bo było tu aż duszno od wspomnień. Wyszła z bloku i podązyła w kierunku przystanku autobusowego.Rozglądała się ostrożnie. Chciała być już w autobusie żeby na niego nie wpaść. Nie dzisiaj. Dziś nie miała już na to siły. Nie musiała długo na na niego czekać. Wsiadła i oparła głowę o zimną szybę. Chłód przynosił jej ukojenie. Ciężko było powstrzymać łzy. Włożyła słuchawki i puściła piosenkę, ale było jeszcze gorzej. Każda z piosenek kojarzyła jej się w jakiś sposób z nim. Rzuciła słuchawki ze złością na siedzenie obok i zamknęła oczy. Droga do domu niewiarygodnie wydłużyła się, ale w końcu dojechała. Wysiadła z autobusu i poszła do domu. Rzuciła torbę na podłogę i poszła poszukać paczki papierosów które kiedyś dobrze schowała. Wzięła jeszcze trochę niedopitej wódki z ostatniej imprezy i wyszła na dwór. Oparta plecami o ścianę domu obmyślała zemstę. Łzy znów płynęły.
 

foregoneconclusion
 
Wpis tylko dla znajomych
audacieux:

Wpis tylko dla znajomych

 

foregoneconclusion
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
audacieux:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

tissue
 
Tissue: #pro ana #co ja robię #nicość #światło #przemyślenia
Bilans:
I: kromka chleba z serkiem białym i rzodkiewkami
II: trochę rurek i kawałek crispello
IV: ryż z malutkimi pulpecikami
V: trochę lodów waniliowych
Kalorie: 659/???
Aktywność:
*50super brzuszków
*50nożyc poziomych
*20 przysiadów
Jak widać bilans zjebałam, ale mam nowe postanowienie, po 18 nic do ust nie włożę. Żadnego żarcia, a potem obrzydliwego tłuszczu. Co do reszty diety nie mam zielonego pojęcia.
*
Czy tylko ja mam jakiś dziwny mózg, który każe mi cały czas się obwiniać i brać na siebie wstyd innych? Nie umiem normalnie się zachowywać w towarzystwie ludzi, bo prędzej czy później emocje biorą górę. Nie mam znajomych ani przyjaciół, nie mam nikogo. Chciałabym żeby ktoś mnie kochał, żeby ktoś się o mnie troszczył. Wstyd mnie zrzera. Boję się swoich reakcji, swojego zachowania, wstydu?
Jestem głupia. I psychiczna.
Co ze mną do cholery jest?
Samopoczucie leży. A ja? A ja się boję.
  • awatar Maruki: Co to sa super brzuszki? XD
  • awatar TO FAT!: Nie jest tak zle z bilansem;) a jesli chodzi o znajomych/bliskich to jestesmy w tej samej sytuacji..
Pokaż wszystkie (2) ›
 

xenax
 
dysmorfia:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

hannah1
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

foregoneconclusion
 
Wpis tylko dla znajomych
audacieux:

Wpis tylko dla znajomych

 

foregoneconclusion
 
Wpis tylko dla znajomych
audacieux:

Wpis tylko dla znajomych

 

foregoneconclusion
 
Wpis tylko dla znajomych
audacieux:

Wpis tylko dla znajomych

 

foregoneconclusion
 
Wpis tylko dla znajomych
audacieux:

Wpis tylko dla znajomych

 

foregoneconclusion
 
Wpis tylko dla znajomych
audacieux:

Wpis tylko dla znajomych

 

destrukcyjnamilosc
 
Nic mnie nie cieszy. Mimo że czekam na parę rzeczy to nie czuję z tego powody żadnej ekscytacji. Tak jakby to miało być nic. Powinnam się cieszyć a tu pustka. Została tylko złość, smutek rozczarowanie stres ze związany z przyszłością i bezsens wszystkiego. Nie chce mi się nawet wychodzić zbytnio z domu. A jak wyjść to dokąd? Po co? Wszystko bez sensu. Czuję że znów nadchodzą dni wielkiej depresji.
Pan Idealny, nie ma go w moim życiu od 111 dni. Nadal cierpię, wspominam, chcę cofnąć czas, Skończ o tym myśleć. NIE ODEZWIE SIĘ, Nie ma już nas, Nie ma nic,
Pan X, od ostatniej akcji się nie odzywa. Nie obchodzi mnie to bo mi nie zależy. Nie czuję nic w stosunku do niego,
Duży Dzieciak, znalazł sobie dziewczynę mieszkającą 100 km od niego. Ostatnio się na niego zdenerwowałam z błahego powodu, jak to ostatnio miewam w zwyczaju, i zaczęłam mu wypominać to że nie było mnie go przy mnie gdy tego potrzebowałam, a teraz on chce ze mną pić, Jebać go. Nie zależy mi.
Pan Nieidealny. Odezwał się parę dni temu. Chciał się spotkać. Nie wiem dlaczego ale go olałam. Ostatnio jakoś mnie spotkania z nim męczą. Może dlatego że jest zbyt nachalny? Za bardzo się klei i lubi ściemniać? Może,
Dodajmy kolejnego do kolekcji. Pan Tancerz. Znam go krótko. Może nawet bardzo krótko, ale, co dziwne, doskonale mi się z nim rozmawia o wszystkim. Nigdy się nie nudzę, Jest zabawny, zna się troche na rapie, nie przesadza z wlewaniem. Fajny jest, szkoda tylko że mieszka w okolicach Pana Idealnego. Ma zamiar przyjechać do mnie na chlanie. Teraz gdy mam takie stany jakie mam nie wiem co o tym myśleć.
Pociąć się czy nie pociąć o to jest pytanie.
 

foregoneconclusion
 
Wpis tylko dla znajomych
audacieux:

Wpis tylko dla znajomych

 

foregoneconclusion
 
Wpis tylko dla znajomych
audacieux:

Wpis tylko dla znajomych

 

destrukcyjnamilosc
 
Czuję się od pewnego czasu obco. Jakby każdy był zupełnie kimś innym a ja dlatego kogoś nikim. Dziwne uczucie. Wszystko dzieje się koło mnie, mnie nie ma w niczym. Nawet nie wiem czy chce w tym być. Pan Idealny nadal siedzi w głowie. Zaczynam się zastanawiać kiedy mi w końcu przejdzie.. bo przejdzie prawda? Eh.. zaczęłam znów rysować tak jak wtedy gdy byłam szczęśliwa. Jak ja brzydko rysuję. Tak.. niedoskonale. Żałosna jestem. A tu za chwilę znów nauka nauka nauka.. Zgubiłam się. Potrzebuje jakiegoś wsparcia. Jakiegokolwiek.. chce wiedzieć że komuś na mnie zależy.. kurwa.

4a8a13550002489c53764dc3.jpg
 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

foregoneconclusion
 
Wpis tylko dla znajomych
audacieux:

Wpis tylko dla znajomych

 

la-perra
 
La Perra: Byłem tak nieskończenie pusty i wydrążony, że tylko nieskończona nicość mogła mnie uratować.
 

anuskawsieci
 
Czuję, że spadam
Ginę
zatracam się w nicości
Znikam bezpowrotnie i zostaje pustka, część całości, nijaka część nicości.
 

foregoneconclusion
 
audacieux:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

foregoneconclusion
 
Wpis tylko dla znajomych
audacieux:

Wpis tylko dla znajomych

 

 

Kategorie blogów