Wpisy oznaczone tagiem "niechęć" (32)  

ebook-obyczajowe
 
Autor: Roma J. Fiszer  

Zawód w przyjaźni sprawia, że trudno jest odzyskać wzajemne zaufanie….

Dramatyczne okoliczności powodują, że Iwonie i Ewie, po latach wzajemnej niechęci, udaje się odbudować przyjaźń, a skrywana dotąd w listach sprzed lat, wielka tajemnica jednej z nich, wreszcie wychodzi na jaw.

Dzięki sile przyjaźni, powraca odwaga by zawalczyć o siebie, uwolnić się od wcześniejszych złych wyborów. Odwaga, by spróbować podążyć drogą wielkiego uniesienia z młodości… Szczęśliwy zbieg okoliczności sprawia, że w życiu Iwony pojawia się mężczyzna sprzed lat. Ten sam, o którym dotąd odważała się tylko śnić, ukradkiem zaglądać w przechowywane od niego listy, powraca niczym książę z bajki...

„Listy sprzed lat” to pokrzepiająca historia, która przywraca wiarę w przyjaźń i w to, że wszystko w życiu jest możliwe.


Szczegóły publikacji:
obyczajowe.masz24.pl/listy_sprzed_lat.html

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

annagrace
 
Już od dłuższego czasu zastanawiam się nad zmianą szkoły. W mojej nie czuję się ani trochę dobrze. Jedyne co mnie tam jeszcze trzyma to cudowne zajęcia teatralne z przesympatycznym nauczycielem. Jako obowiązkowy przedmiot mam taniec, którego wręcz nienawidzę. Pan jest strasznie wymagający, nie potrafi zrozumieć, że ktoś czegoś nie umie lub nie nadąża. Wszystko musi być po jego myśli, bo jak nie, to złość. Układ również nie jest prosty. Jest bardzo skoczny i skomplikowany. To nie moje klimaty, a tam panuje wieczny przymus. Raz chciałam zgłosić nieprzygotowanie, a Pan nie potrafił przyjąć tego do wiadomości i kazał mi tańczyć. Po krótkiej dyskusji dał mi spokój. Od tego momentu nie było mnie na tańcu 6 tygodni. W tym tygodniu będzie już siedem. Taniec jest chyba główną przyczyną dla której bardzo chciałabym zmienić szkołę. Nie podoba mi się też matematyka, ze względu na nauczycielkę, która potrafi strzelać bardzo chamskimi docinkami, kiedy ktoś czegoś nie umie, ale do tego już przywykłam. Do tańca nie dam rady. Ja po prostu czuję się tam słaba i nie nadaję się to takiego skakania po sali będąc jeszcze pod ciągłą presją i słuchając krzyku, że coś źle robię.
Dobranoc Wam wszystkim.
AnnaGrace
tumblr_static_ej4cfpzv88owkwgkgccg00skw.jpg
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)moze_i_faktycznie_cos_sie_konczy…
Może i faktycznie coś się kończy, by coś innego się mogło zacząć. Tylko, że niektóre zakończenia odbijają się na nas zbyt mocno i nie mamy ochoty iść dalej otwierać nowego rozdziału.
 

zagubiony89
 
Mam ogromnego doła, D. nie odpisuje na maile, widocznie odpisał dla zasady bo pasowało, nie mogę się jakoś z tym pogodzić, z drugim D. strasznie się pokłóciłem, a jeszcze jak by było mało okazuje się że chyba nie jestem zbyt mile widziany w domu rodzinnym, widzę że najlepiej jest jak mnie po prostu nie ma.
Czuje sie strasznie samotny, dosłownie, odkąd poznałem D. ta samotność się nasiliła setki razy i z dnia na dzień jest co raz bardziej silniejsza, odkąd się z nim rozstałem czuje ogromną pustkę, ciągle o nim myślę, chorobliwie wchodzę non stop na pocztę z nadzieją że może odpisał, a gdy widzę brak wiadomości, popadam w jeszcze większą pustkę, muszę się zacząć godzić z tym, że to koniec, że pewnie nigdy więcej go nie spotkam :(, sama myśl o tym przyprawia mnie o rozpacz :(.
 

zagubiony89
 
Właśnie wstałem, czuje się nie co lepiej, ale smutek nadal jest, czuje go mocno, co prawda łzy już same nie ciekną, ale czuje żal, mocno dający o sobie znać, pierwsze co zrobiłem to zalogowałem się na maila z nadzieją, że ujrzę tam wiadomość od D. którego pragnę, niestety jedyne co ujrzałem to zestaw reklam :(, sam nie wiem po co się łudzę, przecież wyraźnie mi zaznaczył, że miał być to jedynie sex, nie jest taki żeby się z kim kolwiek zadawać przynajmniej ja mu wierze, po mimo małej wpadki z imieniem na początku naszej znajomości ale nie mam mu za złe nic a nic, co prawda sam go nie co okłamałem gdyż utrzymuję kontakt z D pierwszym, ale fakt jest taki że naprawdę wyjechał.

Nic powoli muszę zacząć się ogarniać pogoda jest piękna a ja nawet nie mam ochoty wyjść z hotelu, najlepiej to bym się zaszył ale obowiązki mi na to nie pozwalają, chcą coś zyskać muszę iść, choć zaczynam powoli wątpić w to wszystko co tobie w moje czyny moje życie, zaczyna tracić sens, "prawdą jest że ten kto nie ma miłości jest jak cymbał brzmiący" właśnie ja się tak czuje brzmię ale pusto bez sensu
 

eve.lynn
 
Nie pamiętam jakichkolwiek Świąt, albo w sumie obojętnie jakiego mojego przyjazdu do domu , żeby nie było kłótni.
W sumie jak z nimi mieszkałam było tak samo.

Nienawidzę wracać do domu.
Mam ochotę już dzisiaj wyjechać do Opola.

Tak czy inaczej Wesołych Świąt Kurwa!
 

destrukcyjnamilosc
 
Poddałam się. Poddałam. Nie dałam rady. Co mi to daje? Co? Czuję ogromny stres przed jutrem. Nie mogę sobie tego wszystkiego wyobrazić.. tyle stresu. Zaraz zacznę że będzie większy stres niż na maturze ustnej z polskiego. Mam ochotę nie istnieć zniknąć nie czuć. To takie straszne i smutne. Potrzebuje kogoś kto by mnie przytulił i powiedział będzie dobrze, dasz rade.
Pan X się nie odzywa. Z panem Idealnym nie miałam kontaktu od 86 dni. Odzywa się co jakiś czas Duży Dzieciak. Po co? Żeby oświadczyć mi że nową pannę wyrywa albo pyta się kiedy pijemy. Właśnie picie! Staczam się.. wczoraj sama się tak upiłam. Aż wstyd rano miałam mega kaca.. co ja gadam rano byłam jeszcze najebana. Potem przyszedł kac morderca. Eh... na dzisiejszą noc zapewne wybiorę sobie inną rozrywkę..
Ciekawe czy nadejdzie taki czas gdzie powiem.. tak jestem szczęśliwa i bez obaw patrze w przyszłość. Pragnę chociaż chwili.

tumblr_nbvo2lmiUF1tf1jauo1_1280.jpg




Już kurwa rzygam Tobą i nie wyrabiam finansowo.
Mam deprechę, awantury i chcę żyć na nowo.
Kumple nie chcą gadać, bo niby mnie zmieniłaś.
Ale kiedy jesteś z nami nikt się nie wychyla.
Słyszałem, wczoraj ponoć byłaś u sąsiada.
Trzymał Cię za szyję, spijał, ponoć skończył na kolanach.
Kurwa, to nie ty - ja wiem, że to nie Ty.
Przecież wczoraj byłaś ze mną,
choć zerwał mi się film na moment.
Zaraz, może wtedy on wziął Cię,
Ale przecież pamiętam, że leżałaś obok mnie.
Przyszedł Matek i wziął Cię na stronę,
Krzyczał, coś tłumaczył, że to już popierdolone.
Ale nie wyrzucił cię i siedziałaś z nami.
I niby kryzys, ale wierzę, że się jeszcze dogadamy.
Milczysz, znasz mnie, wiesz, że znów muszę schlać się.
I najgorsze, że Ty jesteś przy tym zawsze.

[Ref. Oliszja]
Wiem, że znów wieczorem chciałbyś mnie na własność mieć,
Znów nie będziesz sobą, będę z Tobą aż po sen.
Znam Cie lepiej niż ktokolwiek i nie zmienisz się, bo
Zanim zaśniesz, kilka godzin znowu spędzisz ze mną.
Sam na sam, tylko my i nieprawda, że to chore,
I nie słuchaj ich, zamknij drzwi, bądźmy znów we dwoje.
Tylko my, tylko my, nikt nam nie przeszkodzi dzisiaj,
Chyba, że znów będziesz krzyczał.

Jakoś już dziwnie się czuję gdy jesteśmy sami.
Nie żebym zmęczył się z Tobą, bo uwielbiam cię walić.
Ty uwielbiasz mnie ranić i to chyba nie jest spoko.
Znów się kumple wkurwiali że coś tam. I po co to?
Wiem, że tłukłem Cię kiedyś.
Przeprosiłem przecież.
Na chuj kurwa chcesz tu dalej o to żreć się?
I po co to wszystko, może lepiej jak odejdziesz?
Ale nie, w sumie zostań i się nie kręć.
Sprawiasz, że zapominam o niej, nie bądź zazdrosna,
Wiesz, że z Tobą jest inaczej, chociaż nigdy nie pokochasz mnie.
I nigdy nie pokonam Cię, ojciec też tak kochał,
Wracał po nocach i mówił że Cię kiedyś spotkam,
I nie wyrzucił Cię, siedziałaś tam jak zawsze.
Niby kryzys ale wierzył, że się jeszcze dogadacie, milczysz,
Znasz mnie, wiesz że znów muszę schlać się.
I najgorsze, że Ty jesteś przy tym zawsze.

[Ref. Oliszja]
Wiem, że znów wieczorem chciałbyś mnie na własność mieć,
Znów nie będziesz sobą, będę z Tobą aż po sen.
Znam Cie lepiej niż ktokolwiek i nie zmienisz się, bo
Zanim zaśniesz, kilka godzin znowu spędzisz ze mną.
Sam na sam, tylko my i nieprawda, że to chore,
I nie słuchaj ich, zamknij drzwi, bądźmy znów we dwoje.
Tylko my, tylko my, nikt nam nie przeszkodzi dzisiaj,
Chyba, że znów będziesz krzyczał.

Lubię jak jesteś zimną suką.
Jeśli nie ja to koledzy Cię tłuką.
Nie jestem sam, jesteś obok i jutro
Będzie mnie bolał łeb od twoich głupot,
Lubię jak jesteś blisko ust bo,
Pierdole, rzucam wszystko, chuj w to.
Nie mogę kurwa wybrnąć, zrób coś.
Chyba trzęsą mi się ręce i chyba chciałbym usnąć,
Zobacz jak nas odbija lustro,
Zdrówko, wypijmy za nas, za przyszłość, zrób to.
Wypijmy za nas, nim dla nas będzie za późno.
Zdrowie kochana i spierdalaj kurwo.
  • awatar , gviazdeczqqa .: Faceci to idioci. J*bać, j*bać i jeszcze raz j*bać! Trzymaj się tam... alkohol problemów nie rozwiąże... tylko na moment.. poranki po imprezie są jeszcze gorsze, bo wtedy jeszcze bardziej uderza w nas ta j*bana rzeczywistość... ;/
Pokaż wszystkie (1) ›
 

jazumst
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

karolaxxx
 
kamykxxx: Dzisiejszy dzień był dobry gdyby nie to ze trochę mnie poniosło na wieczór i później czułam się fatalnie. A mianowicie zlaczylam podwieczorek z kolacja bo byłam glodna strasznie , może przez to ze wczoraj zjadłam tylko 4 posiłki..albo od wysiłku dzisiejszego.. co myślicie? :S

Bilans:
Ś: owsianka z jabłkiem i wiśniami (350)
IIŚ: sałatka warzywna plus jogurt naturalny z truskawkami.(150-200)
O:warzywa na patelni ,80 g kurczaka , kukurydza, plasterek sera.(ok.350)
P i K: 150 g wiśni i bobu chlebek chrupki z zodkiewka i twarozkiem trochę warzyw na patelni , kawałek chleba i coś tam jeszcze.. wole nie wiedzieć ile kcl ;c

Aktywności ♧:

1h na bieżni -630 kcl
Rower -380

Razem : około 1000..☆

Mam nadzieje ze taki wieczorny napad to ostatni raz :X

Trzymajcie się cieplutko♡
 

destrukcyjnamilosc
 
Smutno mi. Dlaczego? Bo teraz dotarło do mnie że mój wygląd nie odpowiada o sobie którą kocham, która twierdzi że kocha mnie. Chce się zabić. Jestem taka wściekła na mnie, na niego, na cały świat. Nie chce mi się żyć. Zaufałam komuś myśląc że ta osoba akceptuje mnie i kocha mnie. Myliłam się. Jak mogłam być taka głupia.. Głupia tępa dzida. Naiwna. To boli, taka głupota a boli. Kurwa.. lepiej było zająć się żeby wszystko w sobie wyłączyć i nie czuć nic. A teraz jedyne co mi pozostało to wziąć tą żyletkę i posłuchać jak krew kapie... Jest mi tak źle. Nienawidzę siebie znów. Nie będę ufać nikomu.
I co mam odpowiedzieć Panu Idealnemu że dlaczego to wszystko? Nigdy się nie dowie. Nigdy nie dowie się jak bardzo jestem nieszczęśliwa, jak bardzo chce zniknąć.

tumblr_n5rxmg6ydU1qicjb9o1_500.jpg
  • awatar Berenica: Słoneczko, nie wyrządzaj sobie krzywdy teraz, kiedy emocje są tak silne. Wtedy najprościej pociągnąć zbyt mocno, zbyt niebezpiecznie. Proszę.
  • awatar ๒เק๏lคг lค๔у: Po czym wywnioskowałaś, że nie odpowiada mu Twój wygląd? Ehh :C jesteś przekonana, że to jest miłość z jego strony? Nie obwiniaj się za obdarzenie zaufaniem, to wiąże się z uczuciem, a za uczucia nie należy przepraszać ;*
  • awatar Don't wake me up: @DTR81: nie potrafię nad tym panować gdy coś złego sie dzieje
Pokaż wszystkie (7) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Oto dzień w którym nic mi się nie chcę. Cały dzień spędziłam w książkach nie wliczając w to przerwy na śniadanie, obiad i fajkę. Mam wrażenie ,że nie uczę się tego co potrzeba, ale cóż takie uroki studiowania. Nikt nie mówił że będzie łatwo, a wręcz przeciwnie, każdy mówił że będzie ciężko. No dobra jakoś przeżyję może nawet i zaliczę. Eh... okaże się w środę. Oprócz tego że jestem totalnie wyczerpana czuję się dziś przez wszystkich olana. Poczynając od przyjaciół kończąc na chłopaku. Jedynie rodzice nie mogą mnie trochę olać i dać luz. Wracając do olewających osób.  Miałam iść z przyjaciółką na koncert pod warunkiem że praca pozwoli. Okazało się że ma wolne następnego dnia. No i co? Po tym jak się o tym dowiedziałam usłyszałam że ona nie ma czasu ogarnąć biletów bo musi iść do fryzjera i coś tam ogarnąć do szkoły.. serio kurwa? Ja mam do ogarnięcia 450 str, jakiejś dziwnej książki a ona mi mówi że ona nie może bo musi iść do fryzjera? Nosz.. no i szlag mnie trafił. Co jest jeszcze lepsze? Nie odzywa się.. od popołudnia się nie odzywa. Pierdole nie odzywam się też.  Trudno się mówi. Chłopak.. tak chłopak. Na pierwszy rzut oka nie olewa mnie ,ale czuję to jakoś inaczej. Nie ma o czym gadać nawet.

tumblr_mzi3j7PVC61rv7xkqo1_500.jpg


Czuję się dziwna przez to że świat okazuję się tak samo nieidealny i zepsuty jak ja. Z bezsilności się dziś pocięłam. Znów. Aczkolwiek nie tak mocno jak do nie tak dawno temu ale jednak. Nie panuję nad tym. No i co z tego. Czy kogoś to obchodzi? Niby tak ale nikt nie jest w stanie mi pomóc. Nawet ja nie jestem sobie w stanie pomóc. Ciągle popadam w sytuacje bez wyjścia. To mnie zaczyna już denerwować. Nie wiem czego chce.  Każdy stereotypowo gada "bo jesteś kobietą". No i co? Eh.. zaraz wkręci mi się że chce się na ten temat rozpisywać później dojdę do wniosku że w sumie to nie wiadomo jak z tym jest i chuj z tego wyjdzie.

tumblr_n33v4krmPA1sm5pxro1_500.jpg


Chyba zmęczenie źle na mnie wpływa bo znów mam ochotę się skrzywdzić.

tumblr_n3qw7spfJw1s6081qo1_500.jpg
 

destrukcyjnamilosc
 
23:20 Czuję że zaczynam tracić humor znów. Zaczynam robić wyrzuty Panu Idealnemu. Czuję się tak źle. Dlaczego nie mogę być szczęśliwa? Dlaczego nie mogę być normalna? Cieszyć się tym co mam, a nie martwić się że to utracę. Chyba zaraz znów nie wytrzymam..
23:25 Jestem beznadziejna. Nienawidzę siebie. Nienawidzę swojego grubego ciała. Nienawidzę swojej nudnej osobowości. Nienawidzę mojego braku zalet. Nienawidzę.. siebie.
23:27 Zaczyna się słuchanie smutnych piosenek.
23:30 Nie ma koło mnie nikogo kto mógłby mnie pocieszyć. Czuję się taka samotna. Taka bezradna. Muszę to zrobić. Dlaczego nie ma nikogo kto by powiedział nie rób tego? To takie żałosne. Jak i cała ja.
23:34 Zachowuj się normalnie. Trzymaj fason. Bądź normalna. BĄDŹ KURWA NORMALNA.
23:38 Łzy kapią. Makijaż się rozmazał, a ja walczę sama ze sobą. Tylko po co? Komu będzie na tym zależeć? I tak zostałam olana. A nie ja a mój problem. Więc co za kurwa różnica czy zrobię to czy nie?
23:40 Wyjebane po całości. Nie daje rady.
23:44 Jak ja kurwa siebie nienawidzę. Dlaczego jestem taka beznadziejna?
23:47 Nadal mi mało.
23:51 Chce krzyczeć !  
23:52 On ma inną. Za chuja tak jest a ja znów będę pierdolną zabawką. I dobrze nie zasługuje na nic lepszego!
23:58 Nie umiem się uspokoić..
00: 06 Jeszcze tylko trochę..
00: 09 Czuje spokój..

Moje odczucia co do dzisiejszego wieczora..

tumblr_n2nld0Xe3B1tnlg7so1_400.jpg
 

shit.happens
 
weak:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

destrukcyjnamilosc
 
To uczucie gdy czujesz się nawet dobrze, rozmawiasz z kimś, jest miło.. i nagle pada jedno słowo. Wspomnienia wracają i czujesz się jakby cały twój świat się zawalił. Znane uczucie? Ja tak miewam często.. za często. Ostatnio rozmawiając z kimś kto staje się mi na prawdę bliską osobą. Padło jedno słowo.. od razu myślałam o Tobie. O Twoich ustach. O Twoim zaroście. O Twoim dotyku.. To takie miłe a zarazem bolesne wspomnienie.
I wciąż zastanawiam się co by było gdyby.. Co byś mi napisał gdybyś się teraz odezwał. Co ja bym powiedziała. A co jeśli byś zaproponował spotkanie? Mam na prawdę mętlik w głowie więc może lepiej że milczysz. Choć z drugiej strony cały czas na to czekam.. to takie skomplikowane.

tumblr_n1u9n99tTR1riwz9to1_500.jpg


Podjęłam nie wiem już którą próbę leczenia się z Ciebie. Kolejny facet.. Pan Idealny. On na prawdę daje mi wsparcie.. czuję to. Gdyby nie Ty to byłabym zakochana w 100%. Wie jaka zagubiona jestem i chce mi pomóc. Ale czy Pan Idealny wie jak bardzo mogę go zranić? W jakim niebezpieczeństwie jest? Pewnie nie.. zbytni optymista z niego ,ale chyba między innymi właśnie to w nim lubię. Kocham? Hmmm za duże słowo.. aczkolwiek coś czuję. Coś co sprawia że czuję się lepiej, że zapominam o Tobie.
Tak bardzo chciałabym być inna.. mieć poukładane w głowie, być ładna, zabawna, nie być outsiderem. Chciałabym być dziewczyną która pasowałaby do Pana Idealnego. A nie jestem.. jestem zagubioną sierotą która tnie się po nocach i myśli, a jej wnioski pozbawiłyby sensu życia największych optymistów.

tumblr_n1tscg3lJI1se8o9go1_500.jpg


Szkoła egzaminy poprawki zaliczenia.. Jestem zmęczona. Czekam na piątek ,gdy wrócę z ćwiczeń nie będę robić nic. *BĘDĘ SIĘ OPIERDALAĆ* serio tego potrzebuje.. nie pamiętam kiedy miałam ostatnio wolne popołudnie, spokojne.. Chciałabym po prostu nie robić nic, poleżeć, pomyśleć.. albo może w końcu poczytać ten stos książek który czeka na mnie i patrzy każdego dnia gdy zdradzam go z książkami dotyczącymi moich studiów.

tumblr_n1v34mSd3L1rnmx9ro1_500.jpg


51 dni..
  • awatar zagubiona w codzienności: Nie wiem czy rozpoczynanie nowego działu jest czymś dobrym jeśli nie zamknęło się jeszcze starego . Ale oby Pan Idealny pomógł Ci w tym :)
  • awatar TheSeadThingIsThe: świetny blog;) zapraszam do mnie;*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Nienawidzę siebie.. po prostu nienawidzę tego jak wyglądam, jak się zachowuję, mojego głosu. Każdej części mojego ciała. Są wstrętne. Pewnie dlatego pewnie mnie nie chcesz. Sama bym siebie nie chciała. Gdybym tylko miała wybór.. Co z tego że niby facetom się podobam, jeśli Tobie nie. Oni i tak pewnie kłamią po to tylko żeby zaciągnąć mnie do łóżka, a Ty wiesz że nie musisz robić nic.. Ja i tak dam Ci wszystko czego zechcesz..
Najgorsze jest to że czegokolwiek bym nie zrobiła to i tak będzie źle. Nigdy nie będę zadowolona z siebie. Nigdy.
Gdy patrze na wygląd innych, choć często nie są oni idealni wyglądają normalnie. A ja? Ja wyglądam dziwnie, żałośnie. Czuję się nikim, a jest gorzej bo ja nawet nikim nie jestem. Nie wiem jak określić to kim jestem.  To takie straszne, smutne. Gubię się z tym wszystkim.
Tak dziwnie postrzegam swoje ciało. Jakby non stop się zmieniało a ono się nie zmienia. I jest coraz gorzej. Ostatnio stłukłam lusterko.. "przypadkowo".
Już nie chce niczego zmieniać w sobie. Chce być kimś innym. Kimś zupełnie innym.

tumblr_moivcyViEs1rox6b3o1_500.jpg


41 dni się nie odzywałeś...
 

 

Kategorie blogów