Wpisy oznaczone tagiem "niedziela" (442)  

lolitka80
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

caligo
 
fabularium: Najprzyjemniejsze są chyba u nas niedziele.

Zasiadamy przy kawie, jeszcze bez śniadania, K. pije czarną, ja najczęściej z mleczkiem kokosowym. Pod ręką znajduje się zawsze jakaś książka, czy to zakupiona w mijającym tygodniu, czy czytana od jakiegoś czasu przez któreś z nas.
Książce poświęcamy ten poranny czas w całości, albo staje się ona pretekstem do szerszych rozważań – właściwie bez tematycznych ograniczeń.

To są te chwile, w których najwięcej czerpiemy z siebie wzajem: głębiej, mądrzej, bo i uważniej – w takim czujnym intelektualnie spokoju – aniżeli podczas piątkowych spotkań przy winie czy po prostu podczas dnia codziennego. Nic nas nie ponagla, nic nie determinuje, nic nie czyni z siebie niedzielnej niezbędności. Możemy nagle zerwać się z kanapy, by pobiec nad jezioro, możemy wrócić do sypialni i wyjść z niej po dwóch godzinach. Nie spieszno nam do niczego, prócz siebie…

K. mogłabym słuchać godzinami, bo u niego forma jest równie ważna jak treść – jednak nigdy nie próbuje jej przerosnąć. A na Jego dotyk jestem łasa jak na Jego słowo, może bardziej nawet.

Oboje kochamy od czasu do czasu pobyć sami, więc respektujemy tę naszą potrzebę z pełnym zrozumieniem. Ale w niedzielę nam się to nie udaje. ;) Niedziele lubimy wspólne i takimi się one nam (niemal) każdorazowo wyczarowują.
Wspólne i intensywne pod każdym względem, nawet jeśli trwamy w pozornym bezruchu. :D

A jeszcze… gdy nam obojgu uda się napisać choćby linijkę wiersza lub prozy… a jeszcze i kot muśnie stopy nasze ofutrzonym ruchem, to… sił i sensów na kolejne dni nie zabraknie nam z pewnością.




Ich liebe Dich.jpg
 /foto: Caligo/
  • awatar Poezjoholiczka: też bardzo lubiłam kawę z mleczkiem kokosowym, ale ostatnio zrobiło się głośno, że tłuszcz kokosowy jest rakotwórczy - rzetelne, czy nie, już się leczę onkologicznie z torbielami, to, co będę sobie jeszcze dokładać ;)
  • awatar fabularium: @Poezjoholiczka: O, nic do tej pory do mnie nie dotarlo. Podeślij, proszę, link do tych badań albo artykulu, jeśli możesz. Jutro spróbuję sama poszukać w sieci, bo dziś to już odpadam... Ja daję kapkę, to się tu Kokosmilch nazywa, gęste jak śmietana pochodzi i z upraw kontrolowanych biologicznie (takie akurat ja kupuję). Nadto olejek kokosowy jest polecany do pielęgnacji skóry, wlosów... więc tym bardziej ciekawa jestem najnowszych doniesień o jego szkodliwości.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

naswoim
 
Zagubiona mama: Musze to sobie zapisac. Wstałam dziś o 7:45. Sama , bez budzika, bez Lenki, bez żadnych czynników zewnętrznych. Czyżbym się robiła stara?!
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

purplelps
 
Cześć!
Co u was? Jakieś plany na niedzielę? Bo ja zapewnie będę się nudzić (jak zawsze...).
No Dobra, przyszedł czas na opis mojej kolejnej OC.

Imię: Luna
Wiek: 19-20 lat
Rodzina: Rodzice i starsza siostra (wszyscy zginęli)
Biografia: Kiedy Luna miała 10 lat jej rodzina zginęła z rąk seryjnego mordercy. Luna natomiast mieszkała od tego czasu na ulicy. Cała sytuacja z śmiercią rodziny całkowicie zmieniła zachowanie dziewczyny, co spowodowała że zaczęła mordować ludzi.
Charakter: Luna ma charakter typowej Yandere-wydaje się być miła, ale tak naprawdę ma ochotę na mordowanie ludzi. Czasami jednak zachowuje się nieco dziecinnie.
Miłość: Mal
Przyjaciele: Mal, Nancy (czasami), Usagi (czasami)
Wrogowie: Pozostali
Taśma Przesłuchań: Taśma przesłuchań Luny jest nagrywana na ciemnej ulicy. Kamerzysta pyta się jej "kiedy skończą", na co Luna odpowiada, żeby nie narzekał, bo od razu po tym go zabije. Następnie przychodzi jakiś chłopak, który chcę zaprosić Lunę na seans w kinie, na co Luna mówi, że ,,prawdziwym seansem będzie jak wyrżnie mu gardło", bo czym się na niego rzuca. Kiedy ranny chłopak ucieka z krzykiem Luna mówi, że jak wezmą ją do Totalnej Porażki, to zawodnicy też będą się jej bać, po czym kończy przesłuchanie.
Ciekawostki:
*Była wzorowana na moich dwóch OC z Sonic'a, które stworzyłam prawie 2 lata temu-Carnival the Cat i Crazy The Rabbit.
*Powstała jako prowadząca ,,Total Drama: Pain Game" (och tak, będzie krwawo xD)
luna_by_sweetietd130-db2h0co.jpg
 

naswoim
 
Zagubiona mama: W kinie nie byliśmy jednak, humory nie te :/  No trudno. Dobrze weekend się nie zaczoł, ale postanowiłam brać wszystko na klatę i nie zamartwiac się ,tylko pozytywnie mysleć. Tak jak by nic się nie działo!
Dziś rodzinnie spędzamy niedzielę. Spaliśmy całą trójką do 10, wstalismy ,zjadlam śniadanie ( chlebek z ziarnami z szyneczką i ogóreczkiem) Niunia jak zwykle kanapka. Upiekłam ciasto , sypaną szarlotkę. Będzie do popołudniowej kawki. Obiad dzis szybki bo mam zupke grzybową i bigos co dostaliśmy od rodziców ;)
Miłej niedzieli Wam życzę :)
 

toperfectlife
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

toperfectlife
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

zamotasuplana
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Zamota:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ebook-obyczajowe
 
Autor: Lyonel Trouillot  

Słoneczny poranek. Lucien wychodzi z domu, by wziąć udział w antyrządowej manifestacji. Myśli o matce, która została w wiosce, o Cudzoziemce, która przyjechała napisać kolejny reportaż na temat biednego kraju, o młodszym bracie, który wierzy tylko w siłę.

Wielość głosów oraz spojrzeń i – jedność miejsca: Port-au-Prince, stolica Haiti. Z sekwencji nakładających się obrazów wyłania się historia kilku ludzkich losów i wizja pękniętego kraju, w którym współistnieją upokorzenie i duma, nędza i marzenia o wolności, przemoc i piękno.

Powieść, napisana w geście sprzeciwu po krwawo stłumionych demonstracjach przeciw reżimowi Aristide’a i dedykowana ich uczestnikom, ukazuje dziś swą uniwersalną moc.  

Lyonel Trouillot (ur. 1956 r.) jest jednym z najwybitniejszych pisarzy haitańskich. Autor wierszy, esejów i kilkunastu powieści. Znany z zaangażowania politycznego, otwarcie występował przeciw reżimowi Aristide’a. W swojej twórczości powieściopisarskiej i publicystyce porusza problem nierówności społecznych i kwestie polityczne. Ostro krytykuje uzależnienie Haiti od rządów zagranicznych państw i pomocy międzynarodowej, które nasiliło się po trzęsieniu ziemi w 2010 roku. Pisze po kreolsku i francusku. Mieszka w stolicy Haiti, Port-au-Prince. Powieść Niedziela, 4 stycznia w 2015 roku została przeniesiona na ekran przez François Marthoureta.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/(…)niedziela_4_stycznia_p98150.xml…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

maluchna
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów