Wpisy oznaczone tagiem "nienawidzę" (45)  

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Nienawidzę zdjęć z dzióbkiem!!! Doprowadzają mnie do SZAŁU!!!!!
Pokaż wszystkie (6) ›
 

raseri
 


32.jpg



Jak ja nienawidzę takiej pogody. Pojechałabym zbierać orzechy, ale tak pada, że nie mam ochoty moknąć i być jeszcze gorzej chora niż jestem...
Dlatego wole lato niż jesień i zimę, ble.


Dziś w sumie dzień podobny do wczorajszego. Totalnie leniwy. Trzeba wypić jakąś dobrą herbatkę, poczytać coś, pomyśleć :D
Chociaż może myślenie zostawię na przyszły tydzień w pracy :D


A wy lubicie naszą piękną jesień? :D  >:D :p
  • awatar ღ Colour of your dreams ღ: O tak ja zawsze w deszczowy dzień tak robie :D Czasami lubię bo skłania do refleksji.
  • awatar Folari: O ile nie przemakają mi podczas takiej pogody buty to jest okay. :)
  • awatar eMsik.: Tęsknię za ciepłą jesienią, ale wątpię, żeby już taka była. :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

szkarlatnyegoizm
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nieumiemlatac
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

puremasochism
 
weszłam na wagę, zła, pierdolona gruba szmata.
bilans:
- kiwi 40 kcal
- jabłko 40 kcal
razem 80kcal
nie ruszę dziś nic więcej, decyduje się na dwa dni pieprzonej głodówki, wydrapię sobie w końcu całe ręce od tego stresu, mam dosyć, zagrożenia nadal są, nie wiem co będzie.
wiecie, kto jest razem ze mną? ana, nikogo więcej nie ma prócz niej, nikt się mną nie interesuje prócz niej. mam ją tak po prostu zawieść? byłabym wtedy najgorszą suką na ziemi, zawdzięczam jej tak wiele.
głód, głód, głód, głód, przez cały weekend chce czuć pierdolony głód i ból brzucha po wypiciu kilku szklanek wody na raz.
mam tylko ją.
idę ćwiczyć.
dziękuje ci ana.
pro-ana-tumblr-on-we-heart-it-vis.jpg
  • awatar wszystkie kolory tęczy: bilans jest cudowny, aż zazdroszczę. Jak patrzę teraz na to, co ja zjadłam, to jest mi głupio i źle ze świadomością, co ja jadłam... 3maj się i powodzenia :*
  • awatar deajm: Kochana aplikacja nazywa się Water Your Body (: Trzymam za Ciebie kciuki, ale trochę się martwię. Za mało jesz :c Oczywiście nie chcę Cię pouczać ani nic w ten deseń, wiem, że to Twój wybór i Twoje życie, jednak proszę Cię uważaj na siebie! :*
  • awatar TO FAT!: perfekcyjny bilans!
Pokaż wszystkie (8) ›
 

exodos
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nieumiemlatac
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

rozczarowana666
 
CocaineGirl:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

belkaandatinka
 
BelkaandAtinka: Hej! ♥
Informacje o blogu macie w opisie  :) A co do nas to jesteśmy zwykłymi nastolatkami. Poznajcie po dziesięć faktów o nas :)

Belka:
#kocham taniec
#nie lubię sprzątać (ups)
#kwiatonator (bez hejtów, lubię co lubię:))
#błękitny - best colour
#ulubiona piosenka to "Ake"
#lubię uprawiać sporty. Wszystko oprócz koszykówki
#lubieee słodycze i chipsy ♥
#kocham film "Klan urwisów powraca"
#ulubiony serial: "Taniec rządzi"
#lubię oglądać TV i siedzieć na kompie
#mam wkurzającego brata ciotecznego :)

Atinka:
#kocham żelki
#kwiatonator :)
#interesuję się muzyką i plastyką :)
#ulubiona piosenka "Na zawsze - akustycznie"
#ulubiony kolor to fioletowy
#ulubiony film to "Ósmoklasiści nie płaczą" ♥
#ulubiony serial: "Sam i Cat, iCarly"
#kocham SpongeBob'a
#nienawidzę snobów ;)
#nie przejmuję się opinią innych :)

Mamy nadzieję że czytając naszego bloga nie będziecie znudzeni. To pierwszy wpis i chyba jeden z najtrudniejszych więc ten, no... :) Wpadajcie często :) jo
nasze zdjęcia:
Bez tytułu.png



1405800680021.jpg
 

litttlenothing
 
litttlenothing: Od dwóch dni jestem w domu. Nie potrafię się wybić z tego... Ciągu ? Jedzenie. Sama już nie wiem czego chcę. Boję się powrotu do rzygania. Boję się bulimii. To wszystko sprawia ogromny ból. Fizyczny i psychiczny. Jakimś cudem udało mi się przestać, więc dlaczego podświadomie tak bardzo mnie do tego ciągnie? Dlaczego?

Jestem pasztetem. Czuję się jak pasztet. Najpierw przytyłam do 51kg. Dziś na wadze 48kg. Przez prawie 1.5 tygodnia jadłam średnio po 1000-1500kcal. Czułam jak rozrastam się w każdą możliwą stronę...

Znajoma ma dziś urodziny.. Ale nie wiem czy pójdę. To wiąże się z jedzeniem i pokazaniem swojego cielska komuś z poza domu. Gruba. Pryszczata. Nienawidzę siebie..

Mój plan na dziś:
- 2 banany (230kcal)
- Gorący kubek (70kcal)
- 2 kromki chleba (180kcal)
- plasterek żółtego sera (60kcal)
______
540kcal. Dużo. Ale muszę mierzyć siły na zamiary. Po takim wpierdzielaniu nie zejdę z dnia na dzień niżej z bilansem.

25.lipca wyjezdzam do pracy. Fizycznej. Mam nadzieję, że schudnę.
  • awatar gość: http://www.perfectly-hungry.pun.pl/ zapraszam na forum tutaj na pewno zostaniesz zrozumiana ;)
  • awatar litttlenothing: ...remont ?
Pokaż wszystkie (2) ›
 

diekillme
 
MilenaBaranowskaaaaa: Mam dość siebie,ludzi wokół mnie.
#NIENAWIDZĘ.
 

lovespam
 
lovespam:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

inisee
 

86.jpg


Są takie momenty kiedy zwyczajnie nie dajesz sobie rady. Siadasz i wybuchasz płaczem. Chowasz twarz w dłoniach i jedynie na co masz ochotę to na słuchanie innych, którzy martwią się Twoimi podkrążonymi oczami i smutnym wyrazem twarzy. Nienawidzę tego.
 

inisee
 
Anielskaa:
2.jpg


Kolejny ponury dzień. Nienawidzę takich dni, wtedy gubię sens życia. Wtedy też mam czas na rozmyślania. Znów postanawiam sobie, że będę lepsza. Tu nie chodzi o to, że jestem zła. Ja po prostu chcę dążyć do ideału, którego nie ma. Oszukuję samą siebie. Wstaję rano i myślę: zaczynam od nowa, będę lepsza! Gówno prawda, nigdy tak nie będzie. Ale pooszukiwać samą siebie można, nie?
 

kawaiinobaka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

shelostcontrol
 
Cóż za dzień! Dobrze,ze się kończy, bo dawno takiego popieprzonego dnia nie było.. Na uczelni nikt nie wiedział, co my tak wlasciwie tam robimy..Ba! Mam wrazenie,ze nawet pozapominalismy co my studiujemy i na jakim swiecie zyjemy. Dziś jakby Swiat był odwrocony na drugą stronę,albo jakbyśmy byli tylko obserwatorami w dodatku przez krzywe zwierciadło...
Od jakiegos czasu poszukuje laptopa(jak dobrze mieć przyjaciela informatyka...).On mi wybierze odpowiednio do moich potrzeb, a ja wybiore taki, zeby był ladny( no bo najwazniejsze to,zeby był ladny ;),a nie jakies procesory i RAM...:D)

Wsłuchuję się w nowy Coldplay, i jest mi coraz lepiej. Jeszcze chwilę i bedzie znośnie.
Peace.
  • awatar ashess: dzień taki dziwny : d niestety, będzie lepiej kiedys : *
Pokaż wszystkie (1) ›
 

walentynkowo
 
Słyszałem gdzieś opinię, że tylko single nienawidzą walentynek ponieważ nie mają nikogo. Tak naprawdę pewnie jest mnóstwo ludzi, którzy nienawidzą tego dnia, tej całej cukierkowości i tandetnych serduszkowych prezencików. Tak miło, że aż za bardzo...Czy to sklepy zmuszają nas do zakupu w ten dzień tych gadżetów, czy nie chcemy tylko aby nasza dziewczyna tego dnia nie poczuła się gorzej bo nic nie dostała i tylko dlatego kupujemy coś...A jak jest u was? Dajecie się porwać tej całej machinie walentynkowej?


kocham-walentynki.jpg


Czy może raczej jesteście z tych co nienawidzą Walentynek?


nienawidze-walentynek.jpg


Całkiem dobrym pomysłem jest utworzenie kolejnego święta, tym razem 15 lutego ;)

15-lutego.jpg
 

isiek123
 
Noc była bardzo trudna z tego względu,że spaliśmy na co prawda wygodnej sofie,ale w pozycji prawie siedzącej.Wstaliśmy obolali i z nie chęcią poszliśmy na śniadanie,które przygotował wujek Michał i jego syn Oskar(Oskar był od nas o rok młodszy).
#Noo witam,witam śpiochy.Jak się spało.?-zaczął podśmiewać się z nas wujek.
#Oj,dał byś nam spokój.-powiedziała ciocia siadając przy stole i podparła ręką głowę.
#Wyglądacie jakbyście się wszyscy upili,nie Oskar.?-wujek Michał podszedł do cioci i pocałował ją w czoło.
#Yhym.-rzucił krótko Oskar,speszony obecnością nowych osób.
#Dobra,siadajcie dzieciaki i jedzcie.-powiedziała ciocia i zaczęła robić sobie kanapkę.
#Smacznego wszystkim.-powiedział wujek.
#Dziękujemy i nawzajem-odpowiedzieli wszyscy jednocześnie.
Po skończonym śniadaniu Maks i ja postanowiliśmy się jeszcze przespać,ale już na wygodnym łóżku w pokoju.
Prawie wczołgałam się do pokoju i od razu położyłam się na łóżko.
#Dobranoc misiek.-rzuciłam szybko i przyłożyłam twarz do poduszki.
#Dobranoc,dobranoc.-pocałował mnie w policzek i też położył się spać.
Spaliśmy ze 2 godziny.Wstałam szybciej od Maksa,więc w czasie kiedy on jeszcze spał przebrałam się,pomalowałam i obudziłam go.
#Wstawaj,ile można spać.-usiadłam na niego okrakiem i pochylając się podmuchałam mu we włosy.
Maks powoli otworzył oczy i przeciągając się zapytał o godzinę.
#No już odpowiednia,żeby wstać.-zeszłam z niego i wyjrzałam przez okno.
Po jakiś 30 minutach Maks był gotowy.
#To gdzie idziemy.?-zapytałam stojąc przy drzwiach wyjściowych.
#Jak chcecie to możecie iść z Oskarem na plażę.-zaproponowała ciocia kiedy rozkładała sobie leżak.
#O to dobry pomysł,prawda.?-spojrzałam na Maksa i na Oskara,który właśnie wyszedł z domu i nie wiedział jeszcze o co chodzi.
#No dobry,dobry.-Maks objął mnie w pasie.
#Oskar kochanie Laura i Maks pójdą z tobą.-ciocia Monika uśmiechnęła się do speszonego i wystraszonego Oskara.
#To poczekaj,my tylko pójdziemy po swoje rzeczy.-pobiegłam z Maksem do naszego pokoju,założyłam pod sukienkę strój kąpielowy i zabrałam torebkę.
Na plaży byliśmy po 20 minutach.Rozłożyliśmy ręczniki i pościągaliśmy ubrania.
Kiedy ściągnęłam sukienkę widziałam jak obydwoje patrzyli na mnie zawstydzeni.
#Ty Oskar pewnie codziennie tu bywasz,co.?-zapytałam,żeby przerwać niezręczną ciszę.
#Tak,znaczy nie,znaczy staram się tu przychodzić jak najczęściej.-zaczął się motać i rozglądać po całej plaży.
#Idziemy popływać.?-zaproponował Maks.
#Idźcie,ja się trochę poopalam.-powiedziałam i rozłożyłam się na ręczniku.
Kiedy przewróciłam się na brzuch usłyszałam,że ktoś przyszedł i usiadł na ręczniku obok mnie,to był Oskar.
#Już wróciłeś.?-zapytałam siadając na ręczniku.
#Tak,już mi się nie chce pływać.-powiedział to tak inaczej.Zmienił ton swojego mówienia i teraz nie wydawał się już taki wstydliwy,wręcz przeciwnie.
#A ty nie idziesz pływać.?-zapytał spoglądając na morze.
#Jakoś nie mam ochoty.Ale mam ochotę na loda.Idziesz ze mną.?-spojrzałam na sprzedawcę chodzącego z lodami.Wstałam otrzepałam się z piasku i wyciągnęłam pieniądze.
#Pewnie,ze idę.-on zrobił to samo.
Kupiliśmy sobie po lodzie.Miałam dziwne wrażenie,że Oskar przez cały czas kiedy byliśmy sami przyglądał mi się i siedział coraz bliżej mnie.
Byliśmy na plaży jeszcze 1 godzinę,a potem poszliśmy do domu.
#Muszę się wykąpać.-powiedziałam kiedy byłam sama w pokoju.(Ja z Maksem mieliśmy oddzielną łazienkę)
#Om. . .to może ja pójdę z tobą.-podszedł do mnie,przytulił się zaczął całować mnie po szyi.
#Aaa. . .może innym razem.-powiedziałam i zaczęłam się śmiać kiedy zobaczyłam wyraz jego twarzy.
#No ok.-w tym momencie do pokoju wszedł Oskar.
#Nie chcesz mnie,to nie.Ja sobie posiedzę z Oskarem.-spojrzał na mnie z wyrzutami.Ja tylko przewróciłam oczami,wzięłam czyste rzeczy i poszłam do łazienki.
Kiedy się wykąpałam,wróciłam do pokoju,a Maks poszedł do łazienki po mnie,w tym czasie ja zostałam z Oskarem,który uporczywie nie chciał wyjść z naszego pokoju.
Usiadłam więc obok niego na tapczanie.
#Ładnie wyglądasz.-rzucił arogancko i obejrzał mnie od stóp do głów.
#Dziękuję.-powiedziałam i delikatnie się uśmiechnęłam.
#Laura ,nie będę owijał w bawełnę.Chcę po prostu zobaczyć co masz pod tą ładną sukieneczką.-powiedział i przysunął się do mnie,obejmując mnie przy tym.
Nie wytrzymałam,uderzyłam go w twarz.
#Kocham tylko Maksa rozumiesz.?!I nie daję byle komu gówniarzu.!-wstałam i odsunęłam się od niego.
#Oj maleńka,od razu tam byle komu.Widziałem twoją piękną pupcię iii. . .-podszedł do mnie i wyszeptał mi to do ucha po czym chwycił mnie za pośladki.
#Ty świnio.!-uderzyłam go jeszcze raz i poszłam pod drzwi do łazienki.
#Maksiu wpuść mnie.!Proszę.!-ku mojemu zdziwieniu Maks dość szybko otworzył mi drzwi.Kiedy zobaczyłam go przepasanego tylko ręcznikiem muszę przyznać,że to ja się teraz zawstydziłam.
#Mmm. . .jak ty apetycznie wyglądasz.-weszłam do łazienki i zamknęłam drzwi na klucz.
#Przepraszam,że nie dałam ci się spokojnie wykąpać,ale no musiałam.
#Nie no co ty,już się wykąpałem,tylko jeszcze się muszę ubrać.
#Pomóc ci może.?-zapytałam chichocząc pod nosem i bawiąc się jego ręcznikiem.
Maks głośno przełknął ślinę.
#Dziękuję kotek,ale poradzę sobie.-spojrzał na mnie z wyrzutami i odsunął się.Dokładnie wiedziałam o co mu chodzi.Nie musiał nic więcej mówić.
#No dobra,jak chcesz.-odwróciłam się do niego tyłem i poczekałam,aż się ubierze.Kiedy był gotowy zeszliśmy na obiad,spakowaliśmy się i czekaliśmy aż przyjedzie po nas tata Maksa.
#Cześć ciociu.-powiedziałam przytulając się do cioci Maksa.
#Cześć młoda,mam nadzieję,że nas jeszcze odwiedzicie.
#Cześć wujek.-zaśmiałam się i przytuliłam wujka Michała na pożegnanie.
#Oskarek chodź,Laura z Maksem zaraz będą jechać.
#Cześć.-powiedziałam wyciągając do niego rękę z kamienną miną.
#Oj chodź tu.-przyciągnął mnie i poklepał po pupie co najwidoczniej zauważył tylko Maks.
#Nienawidzę cię.-wyszeptałam mu do ucha i szybko się od niego odsunęłam.
Maks też się ze wszystkimi pożegnał,kiedy miał wsiadać do samochodu podbiegł do niego Oskar i wyszeptał mu coś do ucha,ale nie wiem co,wiem tylko tyle,że przez to Maks nie odzywał się do mnie przez całą powrotną drogę.
 

panttera
 
Wtorek, 20 grudnia

Kładę, bezradnie ręce na stoliku. Sophie spogląda za okno. Staram się odgadnąć na co patrzy. Domyślam się, że jej wzrok spoczywa na wysokim mężczyźnie o ostrych rysach twarzy. Pod zimową warstwą ubrań z pewnością ma bogate , umięśnione ciało. Stoi po drugiej stronie ulicy z papierosem w ręce.
-Jest niezły - mówi, nie odrywając od niego wzroku. Zgadłam. Sophie zawsze miękły kolana na widok takich chłopaków. Podsycało ją ich zadziorne zachowanie i niebezpiecznie, ostry wygląd. Zawsze zastanawiało mnie czym się kierowała, gdy poznała Matta. On jest zupełnym przeciwieństwem jej obiektów westchnień - typowy mięczak.
Obie widzimy jak do „obiektu westchnień mojej siostry” podchodzi wysoka, koścista dziewczyna z długimi blond włosami. Ma krótką spódniczkę i puchate futerko. Typowy wygląd dla panienek, którymi interesują się tacy faceci. Wzdycham i kątem oka zauważam zazdrosne spojrzenie mojej siostry, która mocniej zaciska dłonie na kubku. Mimo jej niepozornego wyglądu mogłaby go zdobyć w ciągu kilku sekund. Taka jest właśnie Sophie.
-Rozmawiałaś z mamą? - pyta po dłuższej chwili ciszy. Bawię się kulką z serwetki, a potem spoglądam na moją siostrę i kręcę głową.
-Dobrze wiesz, że nie… - szepczę.
-Powinnaś - odpowiada natychmiast stanowczym głosem. Spuszczam wzrok i ponownie bawię się w milczeniu kulką. Słyszę jak głośno wypuszcza powietrze. - Porozmawiaj z nią, proszę.
-To nie ma sensu. Znów będziemy się kłócić. Będzie mi wypominać wszystko co zrobiłam nie tak, jak ona tego chciała. Będzie opowiadała brednie o ojcu. O tym, że najwyraźniej mało mu było wojny, bo wciąż prowadził ją z nami. Ale jego już nie ma i to nie ma głębszego znaczenia. Nie chcę rozmawiać z matką. Po prostu nie będę. Po co? Ona tego nie chce. Ja tego nie chcę. Nikt tego nie chce. Zrozum.
Milczymy obie. Nie patrzymy się na siebie. Być może siostra na mnie patrzy, ale ja na nią nie.
-Ona umiera, Orual - mówi cicho.
Przestaję się bawić papierową kuleczką i spoglądam na Sophie. W jej oczach widzę łzy, które chce przede mną ukryć. Biorę głęboki oddech. Przez moment nic nie słyszę i nie widzę, prócz mojej siostry naprzeciwko mnie.
-Co u niej? - pytam.
-Tak nagle cię to teraz interesuje? – szepcze. Mierzymy się długą chwilę wzrokiem, po czym ja odwracam spojrzenie, bijąc się z myślami. - Źle. Lekarze nie dają jej zbyt dużo czasu. Właściwie nawet nie wiem czy będzie mogła zobaczyć noworoczne fajerwerki. A przecież do sylwestra tak blisko. Nie wiem czy usłyszy moją relację z podróży. A przecież wyjeżdżam za trzy dni. Martwię się o nią, Orual. I pragnę, żebyś ty też się nią zainteresowała tak jak ja. W ostatnich dniach jej życia, kiedy ja wyjadę. Zrób to. Porozmawiaj z nią. Ona tego potrzebuje, Orual… - jej głos zniża się prawie do szeptu.
-Nie mogę - odpowiadam. Wpatruje się we mnie zmartwionym i rozżalonym wzrokiem. Wstaje i zakłada swój płaszcz. Robi to wolno, czekając na moją zmianę decyzji. Ale ja nie zmieniam zdania.
-Więc nawet nie możesz choćby tylko tyle zrobić dla nas, siostrzyczko… ? - Nachyla się nade mną i obejmuje moją głowę w swoje dłonie, szepcząc mi to do ucha, tak cicho, że ledwo słyszę jej słowa. Całuje mnie w czoło i odchodzi. Chwilę siedzę nieruchomo.
-Wszystko dobrze? - słyszę jakiś głos. Spoglądam na niskiego, łysiejącego starszego mężczyznę, nachylającego się w moim kierunku i patrzącym mi prosto w oczy. Czuję łzy w oczach i narastającą złość. Wybucham.
-Odwal się pan - wstaję szybko, chwytam płaszczyk i wybiegam na mroźne powietrze. Sama nie wiem dlaczego tak zareagowałam. Mam ochotę objąć teraz Oscara, co bardzo mnie szokuje i przeraża, bo nigdy przedtem nie myślałam w ten sposób. Nie wiem, czy powinnam tak myśleć. Czy to jest w porządku wobec niego? Wobec mnie samej? Nienawidzę uczucia, kiedy jestem bezradna i zagubiona. To mnie nie przeraża, to mnie  p a r a l i ż u j e !

12.jpg
  • awatar Katsa: Hmm.. O obrazku się nie wypowiem, bo już znasz moje zdanie :) Rozdział jest dający do myślenia. Ładny. Wręcz powiedziałabym, że na swój sposób magiczny. Mówi o tym, z czym spotykamy się na co dzień. Dlatego daję Ci ogromny +! :D Naprawdę nieźle się to czytało. :)
  • awatar Kaś i Głoguś. ♥: Świetne, takie, prawdziwe :) czekam na następny rozdział. :*
  • awatar I'm Lovatic: Wspaniałe <3 Bardzo życiowe :*
Pokaż wszystkie (13) ›
 

xdpedia
 
www.xdpedia.com/3811/co_o_mnie_myslisz.html
Co o mnie myślisz?
1. lubię Cię
2. nie lubię Cię
3. uwielbiam Cię
4. nienawidzę Cię
5. kocham Cię
6. jestem happy jak Cię widzę
7. żygać mi się chce na Twój widok
8. masz poczucie humoru
9. mam ochotę na Ciebie
10. chcę Cię namiętnie pocałować
11. chcę Ci dać buziaka
12. mam ochotę na Twoje usta
13. jesteś spoko
14. koks z Ciebie
15. ćpun z Ciebie
16. piwosz z Ciebie
17. nie mam zdania o Tobie
18. jesteś moim słoneczkiem
19. chcę Cię przytulić
20. fajna dupa z Ciebie
21. boję się Ciebie
22. kujon z Ciebie
23. lubię się z Tobą kłócić
24. mam dla Ciebie prezent
25. chcę z Tobą chodzić
26. krępuję się przy Tobie
27. jesteś głodomorkiem
28. jesteś śpiochem
29. jesteś kochana/y
30. jesteś słodziutki/a
31 aniołek z Ciebie
32. diabełek z Ciebie
33. przy Tobie czuję się jak w niebie
34. jesteś Super
35. mam piekielną ochotę na Ciebie
36. lubię na Ciebie patrzeć
37. czuję miętę do Ciebie, ale niestety jestem zajęty/a
38. może kiedyś będziemy razem
39. śnię o Tobie
40. jesteś ładny/a
co_o_mnie_myslisz_2013-12-05_04-11-25.jpg
 

 

Kategorie blogów