Wpisy oznaczone tagiem "nieporozumienie" (11)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/19206/zrozumiec_kobiete.html
Mąż: Kochanie, pójdziesz ze mną na siłownię? Żona: Uważasz, że jestem gruba? Mąż: No dobra, jak nie chcesz... Żona: I do tego leniwa? Mąż: Uspokój się. Żona: Masz mnie za histeryczkę? Mąż: Wiesz, że nie o to chodzi. Żona: Twierdzisz, że przeinaczam prawdę? Mąż: Nie, po prostu nie musisz ze mną nigdzie iść! Żona: A dlaczego Ci tak zależy, żeby iść samemu?
 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

alexi.poh
 
- Lou , co ty robisz ? ! Nie uważasz ,że powinniśmy porozmawiać ? – usłyszałem głos za mną kiedy otwierałem drzwi.
-masz rację – trzasnąłem nimi. – słucham ?
- że co ? to ty mi się powinieneś tłumaczyć !- miała rację, ale nie potrafiłem powiedzieć tego na głos.
- a co chcesz wiedzieć ? – spojrzała na mnie tak jakby przed sobą miała zupełnie inną osobę ,niż tą którą zna.
- powiedz mi po prostu prawdę ! – w jej oczach zbierały się łzy.
- prawdę ? ! – starałem się opanować – masz rację , powinnaś ją znać – spojrzałem w niebo , a po tem z powrotem na nią – ale nie mogę ci powiedzieć.
- nie możesz ? czy nie chcesz ? . . . to jest różnica – nie potrafiłem już nic powiedzieć – Lou, do zobaczenia jutro.
- czekaj , ja podwiozę cię – zaśmiała się smutno
- daj spokój ! – odeszła.
Pojechałem prosto do pracy , na szczęście nie zastałem dzisiaj tam szefa , pojechał na jakieś zebranie. Do współpracowników w ogóle się nie odzywałem, od razu zająłem się tym starym gruchotem. Niestety nie potrafiłem się w cale skupić. CO chwilę w coś uderzałem lub rozwalałem , przy czym kląłem w kółko. Miarka się przebrała kiedy rozwaliłem młotkiem tłumik.
- Lou to nie twój dzień , idź lepiej do domu. Ja wezmę z chłopakami za ciebie dzisiaj te auto. Szef o niczym się nie dowie
– kórwa mać! Wy chy…-  byłem wściekły i o mało nie wyładowałem złości na nich, dobrze że w porę się powstrzymałem – dzięki , tak będzie najlepiej – wrzuciłem klucze do skrzyni i wyszedłem.
Jazda do domu strasznie mi się dłużyła, a z każdym kolejnym metrem moja złość z powrotem wzrastała, a domiar złego zepsuł mi się jeszcze samochód. Nie miałem dzisiaj głowy do naprawy, po prostu skopałem go parę razu i ruszyłem z buta do domu.
Nie mogłem otworzyć drzwi , wiec po prostu je wyłamałem. Wchodząc do salonu nie wytrzymałem. Wpadłem w szał. Zacząłem niszczyć wszystko co stało na mojej drodze. Na pierwszy cel poszła kanapa. W mgnieniu oka całą ja połamałem i jednym z drewnianych kawałków cisnąłem w telewizor, tak powstały małe fajerwerki. Po 15 minutach w salonie już niczego nie było , nawet okna się nie uchowały , ale mojej złości nie ubyło. Co chwilę zamieniałem się raz w człowieka a raz w wilka, nie mogłem nad tym zapanować. W końcu gdy to wszystko w miarę się już uspokoiło poczułem niewyobrażalny smutek. Usiadłem na podłodze i zacząłem płakać. Czułem się bezradnie, ale i to w końcu częściowo minęło. Nagle usłyszałem szmer za czymś co kiedyś było oknem.
- kto to ? ! – zawołałem zachrypniętym głosem.
- to ja – powiedziała cicho Emma
- czego tu chcesz ! przecież powiedziałem że nie chce tu nikogo widzieć !
- wiem , ale nie odbierałeś telefonu . . .  w sumie to ty go wyłączyłeś . . . – weszła ostrożnie do pomieszczenia
- pomyśl ! ,może to znaczyć, że nie chce z wami rozmawiać !
- Lou , my wiemy że popełniliśmy błąd ! nie mieliśmy najmniejszego prawa tak się zachować. Nam naprawdę jest przykro. Chcemy , nie, my błagamy abyś wrócił ! – jej głos się załamywał – bo przecież jesteśmy ro…
- rodziną – dokończyłem za nią – błagam nie rozśmieszaj mnie ! Jesteśmy nią tylko i wyłącznie kiedy  to wam się podoba ! Macie głęboko gdzieś co ja czuje ! I pokazaliście to już milion razy ! Czy nie tak właśnie było ! ?
- Lou my bardzo przepraszamy ! – wyszeptała zrozpaczonym głosem.
- ooo. a mnie to bardzo nie obchodzi ! Wy zawsze oczekujecie czegoś ode mnie ! Jedyne co robicie to bierzecie , a łaskawie w zamian dostaje tylko zbiorową nienawiść. Tak było zawsze i ostatnio doskonale to potwierdziliście ! Nienawidzę was ! I co ważniejsze nie chce was wcale znać ! – Emma zaczęła płakać i w tedy zrozumiałem ze przesadziłem. – przepraszam – przytuliłem ją – ale zrozum , to nie jest takie łatwe. Wy wszyscy się ode mnie odwróciliście i teraz oczekujecie że wrócę jak niby nic, a ja tak nie potrafię. – przez cała ta sytuację nie usłyszałem , jak ktoś wszedł do mojego mieszkania.
- wiem ,że to co zrobiłam było złe , przecież obiecałam że zawsze będę po twojej stronie. . .  Lou ja cię . . kocham cię ,proszę wróć do mnie ! –w tedy usłyszałem jak ktoś rozdeptał kawałek szyby, obróciłem się i zobaczyłem . . . Mike.
- Miak ! To nie tak jak myślisz – odepchnąłem Emme – posłuchaj mnie . . .
- przestań ! ja . . . chciałam tylko porozmawiać , powiedzieć ,że nie powinnam tak na ciebie naciskać , ale teraz – spojrzała na Emme - . . . ja muszę znać całą prawdę !
- Emma , mogła byś wyjść . . . teraz !.- natychmiast zniknęła. – to była moja . . . przyjaciółka z dzieciństwa , my wiele razem przeszliśmy , alee. . . . – zatrzymałem się – my tak naprawdę jesteśmy rodziną . . . nie my jesteśmy tak jak rodzina – złapałem się za głowę – ja . . .ona . . …my . . . nie, ja nie potrafię !
- co przez to rozumiesz ! ?
- ja nie potrafię ci powiedzieć całej prawdy , może ja nawet nie chce tego robić . . . –ponieważ nie mogę zaakceptować tego kim ja tak naprawdę jestem.
-nie powiesz mi, prawda ? – przytaknąłem – a ja nie potrafię żyć w związku opartym na kłamstwie! Więc . . . – zawahała się , ale oboje wiedzieliśmy do czego to zmierza. - . . . więc to już koniec ! – powiedziała prawie niesłyszalnie i odeszła. Zniknęła.




niami.jpg
 

kvvay
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

alexi.poh
 
Nie cierpię tego ,że jesteśmy tak cholernie uparci. Nie ma pojęcia czemu to sobie robimy. Dobrze wiem , że nie jestem dla ciebie kimś obojętnym , tak samo jak ty dla mnie, ale wciąż się unikami. Nie mam na tyle siły aby powiedzieć o wszystkim co do ciebie czuje , a ty mi w cale tego zadania nie ułatwiasz. Chcesz , żebym była o ciebie zazdrosna , rozmawiasz z innymi dziewczynami ciągle patrząc w moją stronę. Prowokujesz mnie , a ja daję się w to złapać i na złość tobie robie dokładnie to samo.
To okrutne ,że dwie osoby nie mogą być razem tylko przez ich czystą głupotę i śmieszna dumę.
Przecież tak nie wiele trzeba aby wszystko się ułożyło , tylko dwa małe słowa, które mogą zmienić wszystko , ale zamiast tony wykrętów i kłamstw. Kiedy odeszłam do innego ty snułeś się jak cień, który nie ma już za kim podążać. Byłeś jak ciało bez duszy , nie uśmiechałeś się i ciągle miałeś ten zmulony wyraz twarzy. Unikałeś mnie, nie rozmawialiśmy.  Chciałam o tobie zapomnieć , zacząć z kimś kto mnie kocha i nie wstydzi się tego powiedzieć, ale nie potrafiłam tak . Naprawdę się starałam, choć i tak nic z tego nie wyszło. Nie potrafiłam mu odpowiedzieć ‘ Kocham cię ‘. Za każdym razem widziałam tylko twoją twarz i jedyne co zrobiłam to zranienie kogoś komu na mnie naprawdę zależało, w imię czegoś co nigdy nie będzie istnieć.
Zaś jak dowiedziałam się, że ty masz kogoś , czułam się jak więdnący kwiat. Wiesz jakie to było okrutne kiedy spotkaliśmy się gdy ja spacerowałam. Nasza rozmowo i te niewinne uśmiechy, a na koniec okrutne słowa : ‘ Przepraszam , ale ona czeka na mnie już godzinę muszę jechać ‘. Kiwnęłam głową , a ty odjechałeś. Przestaliśmy rozmawiać. Poszliśmy do innych szkół.
Dowiedziałam się , że jesteś wielkim kłamcą. To wyjątkowe uczucie pomiędzy nami zostało przykryte płytki upodobaniem do jeszcze jednej dziewczyny, ale najbardziej dołujące było to , że mimo tego ciągle wracałeś do mnie , a ja przyjmowała cię z otwartymi ramionami. Oczekując tylko kiedy znów napiszesz, choć to nie tak , że ja pozostawałam ci wierna przez cały czas. To jest zatruty ‘związek’ i powinniśmy jak najszybciej z tym skończyć, ale nawet tego nie potrafimy.
‘Bo jak zakończyć coś co nawet się nie rozpoczęło ? ‘


oww.jpg


saad girl.jpg



sad boy.jpg
  • awatar gość: Czekam na next super piszesz nie moge sie doczekac kolejnych czesci i opowiadan Pozdrowionka Natka:*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kreskowa
 
kreskowa: A ty milczysz. Milczysz, choć wiesz, że już więcej się nie zobaczymy a to spotkanie jest ostatnią szansą na wyjaśnienie naszych popapranych spraw.
 

looking-for-you
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

jamniczek-pl
 
Dlaczego tam profesjonaliści rywalizują z amatorami?

Kompletnie popierniczone.
  • awatar Wyrwana z półsnu: Oglądałam jeden odcinek i w nim akurat amatorzy zmietli profesjonalistów.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

jasmin84
 
Jasmin84: Miłość a rodzina.
Napewno wielu z was powie, że rodzina partnera jest bardzo wazna, trzeba ją szanowac, lubić, tolerować. Ale jakoś nie mogę znieść dziewczyny brata Anioła. Jego brat i jego panna działają mi na nerwy, widze ich z daleka i już mnie wkurwiają. Zastanawiam się co takiego jest, zwłaszcza w tej dziewczynie że juz sama myśl o niej doprowadza mie do ciśnienia.
Fakt, ma przesłodzone uosobienie, taka bląd panienka księzniczka z irytujacym smiechem a to chyba nie jest powód do jakiś wkurwów. Zastanawiam się, zastanawiam, zastanawiam... i nic mi nie przychozi do główy.
A On? zamiast o tym ze mną pogadać, chociazby udac ze cieszy go, że z nim o tym rozmawiam, że unikam kontaktu z bratem Anioła i jego panną po to żeby nie zepsuć ich relacji złośći się na mnie
łeee, zawsze musi być coś nie tak? :/

aktualizacja: no to zesmy sie poklocili
  • awatar Goshia: No to nie masz wyjścia, musisz ich polubić, albo chociaż udawaj. Pogodzicie się.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Kategorie blogów