Wpisy oznaczone tagiem "nieumiempisaccv" (2)  

signofthemoth
 
signofthemoth: Aha, a w połowie tworzenia swojego CV (poprzednie zostało na innym komputerze i było po angielsku, niestety, to nie pierwszy raz kiedy mam do czynienia z tą torturą) zaczęłam śmiać się w głos z tego obrazka:
 

signofthemoth
 
signofthemoth: Mam nadzieję, że nadejdzie kiedyś taki dzień kiedy nie będę krzywiła się ze wstydu pisząc swoje CV. Usiłuję zakwalifikować się na praktyki do instytutu zajmującego się badaniami rynkowymi. No i tak:
a) nie mam najsmutniejszego certyfikatu. Dobrze mówię po angielsku, francuski musiałabym podszkolić, hebrajski i arabski odpadają, no bo plox. W sumie zaliczenie takiego advance'a to powinna być betka, ale nie mam hajsów żeby coś takiego ogarnąć. Muszę o tym pomyśleć na przyszłość,
b) co ja niby mam pisać? Że od roku łażę na spotkania klubu ekonomicznego w dwóch miastach? Jak to niby ująć w CV żeby nie smarknęli nad nim z żalu? Że jestem szefem Klubu? Ok, jestem nim od miesiąca przy czym nadal nie w papierach, nie ma mowy o naciąganiu tej kwestii, bo te kluby są nadzorowane przez ten sam instytut. Haha.
c) W życiu udzielałam lekcji hebrajskiego, oprowadzałam wycieczki i jeszcze wydawałam (WCIĄŻ W TRAKCIE) książkę - też dla tego instytutu i zalegam im, bo wciąż czekam na wstępy od pewnego pana. Więc de facto nic z tych rzeczy nie mogę wpisać, bo są od czapy,
d) nie wiem jak wyglądają cefałki innych ludzi. Szczerze mówiąc mam wrażenie, że wolałabym pisać list motywacyjny niż CV. Czuję się straszną niedorajdą i chciałabym żeby ktoś mnie uspokoił i powiedział jak powinnam to zrobić żeby było dobrze.

A, mam też prawo jazdy, kartę pływacką i w wieku jedenastu lat byłam zmuszona do robienia karty rowerowej - żadna z tych rzeczy nigdy (dosłownie NIGDY) w życiu mi się nie przydała i nie ma znaczenia.
  • awatar fraulein y.: Wpisz to tak, jak wpisałaś tutaj. Serio. W zeszłym miesiącu ktoś po raz pierwszy evah chciał moje CV przed podjęciem pracy. Bo duża firma i cza było. Laska z rekrutacji była w moim wieku. A tak w ogóle: udzielanie lekcji hebrajskiego - dopisz prywatnie, problem solved oprowadzanie wycieczek brzmi spoko, wpisz koniecznie (dopisz też, jakich języków wtedy używałaś) wydawanie książki? - wpisz "prace redakcyjne", nie ujawniasz efektu końcowego a co do klubu, wpisz czynne uczestnictwo w działalności (tu nazwa) (tu co dokładnie robiłaś). A prawo jazdy jest ważne. Wpisz.
  • awatar signofthemoth: Z tym, że to jest ta sama organizacja, gdzie robiłam te prace redakcyjne i nie jestem pewna czy to, że one nadal nie są ukończone nie działa na moją niekorzyść. Chodzi o praktyki zdalne z tłumaczeń. Dużo osób mówiło mi, żeby wpisywać co się da (stety lub niestety już i tak wysłałam), ale mam opory, bo moja mama będąc rekruterem sama krzywi się jak ktoś choćby wpisze w "zainteresowania" coś niezwiązanego z zawodem. No i oczywiście klubu bym sobie nie podarowała. Wycieczki oprowadzałam po polsku i w Polsce (no gdyby to było w jakimkolwiek innym języku to nie wahałabym się wpisywać). Mnie niestety proszą o CV dość często i to nawet w przypadkach, kiedy wydaje się to naprawdę zbędne. Welp, zobaczymy.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów