Wpisy oznaczone tagiem "nocne przemyślenia" (8)  

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

rymara
 
aniakalisz:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

rymara
 
aniakalisz:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

rymara
 
aniakalisz:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

soutys
 
soutys:

“Jeśli horyzont ogranicza twoje pole widzenia po prostu zamknij oczy...”

 

pufekxd
 
Pufek: Czuje się staro.
Serio. Po raz pierwszy w życiu, czuję się naprawdę staro.
I przecież wiem, że w gruncie rzeczy, nadal jestem zwykłym gówniarzem. Bo co się zmieniło? Studia? Możliwość głosowania? Kupienia piwa na legalu?

Tylko, kiedy sobie myślę – zostały dwa dni. Dwa dni i raz na zawsze przestanę być nastolatką.
A nic w życiu nie osiągnęłam.
Zupełnie.  

Przeraża mnie myśl, że byłam już na świecie, kiedy moja rodzicielka miała tyle lat, co ja teraz. Ja będę obchodzić dwudziestkę, ona kilka miesięcy temu obchodziła trzydzieści osiem.
Czy jeżeli chciałabym mieć dzieci, to bałabym się jeszcze bardziej? Chciałabym obchodzić sześćdziesiątkę, kiedy dzieci szłyby do liceum? Być babcią dla własnego syna? A może mamy takie czasy i moje pokolenie po prostu będzie miało dzieci po trzydziestce. Nawet po czterdziestce. Przerażające, czy odpowiedzialne?

No bo z drugiej strony – dzieci? Teraz?
Ja o siebie nie potrafię się zatroszczyć, co dopiero o kogoś innego.
Pamiętam jak miałam jakieś dwanaście – trzynaście lat. Dwudziestka brzmiała dumnie. Wydawało mi się, że będę już dorosła, samodzielna.

A teraz?
Absolutnie żadne z moich wyobrażeń się nie spełniło. Ja i wszyscy moi znajomi nadal jesteśmy jak banda dzieciaków bawiących się w dom. Tyle, że już wyrośliśmy z piaskownicy i życie zmusiło nas do znalezienia sobie innego placu zabaw. Spakowaliśmy foremki i porozjeżdżaliśmy się po akademikach, czy stancjach. Dostaliśmy trochę kasy i wydaje nam się, że już jesteśmy dorośli.

A tak naprawdę z dorosłego życia mamy tylko seks, który najlepiej pokazuje jak bardzo dziecinni jeszcze jesteśmy.

Mam ochotę kupić sobie duże, kolorowe puzzle. I tort z różową polewą.
Wszystkiego najlepszego dla wszystkich dwudziestolatków C:
 

soutys
 
soutys: Kolejne [już] nocne rendez-vous...

Starzy Indianie powiadają, że "prawdziwy programista wiesza się razem ze swoim programem".

Ileż ja musiałbym mieć żyć aby dociągnąć pewne sprawy do końca... ;)
 

soutys
 
soutys:
Nigdy nie jest tak [w technice], że coś uda się za pierwszym razem.
Jeśli wydaje Ci się, że jest OK - nie wiesz lub nie zdajesz sobie sprawy z błędu, który czai się między linijkami loga... :/

O brzasku ta świadomość nie przeraża - po prostu trzeba wstać, nastawić czajnik na kolejną porcję "podtrzymywacza" i zacząć "rozkręcać na części" dzieło ostatnich godzin...
 

 

Kategorie blogów