Wpisy oznaczone tagiem "noor" (2)  

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo! (To już 300. wpis!)
W końcu wypróbowałam nowe kredki portretowe! Efekt widoczny poniżej :).
4.jpg

Długo zastanawiałam się "na kim" wypróbować nowe kredki. Koniec końców, padło na Marinette :P. Nowy nabytek sprawdza się idealnie! Raczej nie mam żadnych zastrzeżeń ;). Kolory są intensywne, a na pewno intensywniejsze niż na poprzednich portretach :D. Mam wrażenie, że kredki mają twardszy grafit od kredek akwarelowych (myślę, że to normalne, bo kredki akwarelowe mają grafit przystosowany do rozpuszczania pod wpływem wody), jednak problemu mi to nie sprawia :). Nie wiem co napisać o rozcieraniu... Moim zdaniem, jest w porządku - kolory mieszają się dobrze, tworząc łagodne przejścia między sobą. Jestem zadowolona z zakupu i wiem, że nie wyrzuciłam pieniędzy w błoto :). Myślę też, że kredki starczą mi na baaaardzo długo, ponieważ (przy moim rysowaniu) mało ich schodzi. Podczas rysowania Marinette, nie temperowałam ani razu żadnej z kredek, ale przy takim rysunku ciężko by było zetrzeć do końca rysik którejś z kredek :P. No chyba, że potrzebowałabym akurat dobrze naostrzonego grafitu, to wtedy bym musiała temperować, ale to już inna bajka :D.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo :).
W którymś wpisie wspominałam o tym, że mam zamiar kupić kredki do portretów. Myślałam, że minie dużo czasu zanim dojdzie do zakupu, ale jednak myliłam się. Od czwartku (20.07.2017r.) jestem szczęśliwą posiadaczką zestawu 24 kredek portretowych Koh-I-Noor Hardtmuth Polycolor.
Tak wygląda pudełko:
5.jpg

A tak kredki:
4.jpg

Od początku myślałam o tych kredkach. Mam już jedne kredki Koh-I-Noor'a (akwarelowe) i jestem z nich bardzo zadowolona, między innymi, dlatego właśnie zdecydowałam się na zestaw z tej firmy. Czytałam też coś o kredkach Faber Castell, tylko nie wiem dokładnie czy chodziło o portretowe. Dowiedziałam się jednak, że są dość twarde, co jest dla mnie minusem, ponieważ często rozcieram grafit na papierze chusteczką higieniczną lub wiszerem. Koh-I-Noor'y są raczej miękkie, a to jest dla mnie na plus :). Na razie jeszcze nic nie narysowałam nowym nabytkiem, więc nie mogę powiedzieć jak kredki zachowują się w praktyce, ale jak tylko wykonam nimi jakąś pracę, to na pewno się pochwalę :).
  • awatar *Mordka*: Widać, że zakupy się udały ;). Czekam na kolejny rysunek :).
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @*Mordka*: Oczywiście, że się udały! :D. Jak tylko coś narysuję to na pewno wstawię :).
  • awatar Millscape: Nie przepadam za KOH-i-NOOR. Zdecydowanie wolę Faber-Castell. Kredki Zamek są wg mnie hitem jakości, co do ceny,a Mondeluzami z KiN się mocno zawiodłam. Nie są złe, ale na sucho to tragedia. I do tego ten gruby wkład. Brrrr... Ale powiedz, jak Ci się sprawują te kredki . :) Wątpię, żebym po nie kiedyś rękę wyciągnęła, ale czas pokaże. Miłego!
Pokaż wszystkie (10) ›
 

 

Kategorie blogów