Wpisy oznaczone tagiem "noworodek" (90)  

laszczenie
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

medsja
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

burzliwe-niebo
 
Sombra:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

chilout92
 
Rodzicielstwo, są cięższe i lżejsze dni, jednak uśmiech dziecka jest w stanie wynagrodzić wszystko. Moje Słoneczko może jeszcze nie uśmiecha się świadomie w końcu ma dopiero tydzień ale dla mnie są to najpiękniejsze podziękowania za wszystko co dla niego robię:)

Dzisiaj Miłosz dał nawet mamie wyjść na zakupy i na krótkie plotki. Ciężko było mi go zostawić z tatą ale potrzebne mi to było:)

IMG_20150725_194709.jpg
Pokaż wszystkie (3) ›
 

chilout92
 
Miłosz urodzony 18.07.2015   godz.8:19   waga:4270   wzrost:57cm

IMG_20150721_142504.jpg


Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie- taka była moja pierwsze myśl gdy zobaczyłam tego małego człowieka. Trudno opisać ta euforię i radość i miłość, mnóstwo miłości.
Pokaż wszystkie (9) ›
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

fun-fashion
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

tigro697
 
Niestety, ruszył sezon kleszczowy. W sobotę Roui przywlokła do domu kleszcza i co gorsza kleszcz ten chodził po Lausi. Myślałam, że na zawał zejdę. Mąż mówi, że z pewnością się nie wczepił a dopiero szukał miejsca do wgryzienia. Jakieś strasznie duże są te kleszcze w tym roku, a przynajmniej u nas w łódzkim.

Co najdziwniejsze nie mieszkamy na obrzeżach miasta, a w ścisłym centrum. Trawę przed budynkiem mamy zawsze skoszoną, a i tak kleszcze w krzakach czyhają.

Kot już biega w obroży Foresto, mam nadzieję że więcej takich okropieństw nam do domu nie przywlecze.

Najgorsze jest to, że dzieci szczepić na boleriozę** można dopiero od 2 roku życia :/

** Tak jak napisałyście, oczywiście nie na boleriozę a od-kleszczowe zapalenie mózgu. Żeby dowiedzieć się czegoś o szczepieniach "googlowałam" pod hasłem szczepienia bolerioza i tak mi jakoś się zakodowało.

**Mamy dzieci i właścicielki kotów, bądź zwierząt buszujących w krzewach - macie jakieś dodatkowe sposoby na zabezpieczenie maluchów przed kleszczami? Czy np. można używać spray anty-kleszczowego prewencyjnie, nawet po domu?**

Mnie dopadła kleszczowa schiza, nawet w nocy mi się śnią. Każdy czarny paproch w pierwszej chwili biorę za kleszcza...
  • awatar KamykiKamy: ja bym nie wypuszczała kota...
  • awatar paatusia: dlatego nienawidzę kotów.. musisz uważać i być ostrożna
  • awatar ewelina2311: nas weterynarz już od lutego ostrzegał przed kleszczami
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (29) ›
 

tigro697
 
**Święta minęły nam bardzo szybko.** Jak co roku, zgodnie z tradycją, kot wywlókł kiełbasę z koszyka i ją podgryzł. Będzie święty jak nic.  
Ja zdążyłam na czas z kurkami i królikami.
IMG_3045.JPG

**Na początku Kwietnia Laura skończyła pół roczku.**
- Nosi ubranka 74/80;
- Waży 8400;
- Mówi "ma-mu" "ma-ma" zazwyczaj w sytuacjach kiedy chce żebym podeszła;
- Trenuje wymowę "ta-ta" i generalnie dużo skrzeczy i gada;
- Często pokazuje charakterek, potrafi zrobić piękne sceny na zawołanie (bo np. nie może dosięgnąć zabawki) :D
- Nadal nie lubi dużych skupisk ludzi i spotkań rodzinnych. Najlepiej czuje się w towarzystwie max 4-6 osób;
- Szaleje za Roui, gada do kota jak najęta, niestety szarpie za futro jak ma tylko okazję;
- Jest obecnie strasznie mamusiową dziewczyną, najchętniej nie schodziłaby z moich rąk...z tego powodu mamy problem ze spacerami. Lusia odmawia jazdy wózkiem, na rękach super. Wózek - nie. To samo w foteliku samochodowym. Podróże stały się bardzo ciężkie do przejścia. Czekam, aż jej przejdzie. Chyba poratujemy się nosidłem. I tu pytanie czy ktoś miał nosidło **Ergobaby** ?
FullSizeRender-2.jpg

Czy ktoś z Was używał nosidła Ergobaby? Czy jest wygodne? Zastanawiam się bo cenowo bardziej przystępne niż Tula.
x480-387.Jpg


**Przyszły materiały** na min. wkładkę do wózka. W tym momencie nie wiem nawet czy jest sens szyć. W końcu częściej w wózki jeździ moja torba i zakupy, niż Laura. Ale Hartan jest świetny, jestem w stanie pchać go jednym palcem z moją klusią na rękach.
IMG_3100.JPG

**Zabrałam się za spódniczki dla córki siostry i mojej chrześnicy.** Są przyjaciółkami więc spódniczki obowiązkowo takie same. Młoda ostatnio płacze mi na dźwięk maszyny, więc i z tym na ten moment jest problem. Zostają mi baardzo późne godziny nocne na szycie. Często i gęsto padam wcześniej spać. A szycie czeka.
IMG_3101.JPG
  • awatar Pozytywna32: Współczuję Pani. Śliczna córeczka.
  • awatar tigro: @Pozytywna32: ale nie ma czego współczuć, mam super córkę która jest teraz na etapie przylepki :)
  • awatar foxylady: Mam nosideło ergobaby i bardzo lubię. Szybko się je zakłada chociaż w moim modelu do zapięcia na wysokości barku trzeba się przyzwyczaić i nabrać wprawy. Ale bardzo ułatwia funkcjonowanie jak się ma przylepkę. Zazdroszczę tego szycia. Moja maszyna czeka aż druga córka podrośnie. A miałabym chrapkę na na przykład sukienkę trapezową.ale chyba będę musiała komuś zlecić uszycie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (19) ›
 

tigro697
 
Laura skończyła 5 miesięcy. Powiem Wam szczerze, że im jest starsza tym więcej frajdy sprawia mi rodzicielstwo. Coraz mniej zgadywania, coraz więcej wzajemnej komunikacji.

**Piąty miesiąc:**
- rozmiar ubranek 74/80
- waga ok. 8 kg
- Laura robi obroty na boczki, czekam na obrót na brzuch
- ząbki w natarciu
- zaczęłyśmy rozszerzanie diety
- odroczyłam drugą dawkę szczepionki

**Spacery:**
W czwartym miesiącu moje dziecko odmawiało spacerów. Zupełnie nie wiem dlaczego. Próbowałam wychodzić w porze spania, wychodzić po spaniu. Nic nie skutkowało. Spacer owocował tylko i wyłącznie dzikim rykiem. Dlatego zbyt wiele nie spacerowałyśmy. Teraz jest o wiele lepiej. Znowu spokojnie zasypia w wózku i mogę z nią godzinkę pochodzić. Nie wiem czym były spowodowane wcześniejsze sensacje. Nie mam podstaw ale podejrzewam, że to może przez szczepienie?

**Szczepienie:**
Po pierwszej dawce szczepienia Laura przestała też gadać i gugać. Gaworzenie zatrzymało się stopniowo w przeciągu tygodnia. Dlatego nie zdecydowałam się na kolejną dawkę w terminie. Zrobimy sobie dłuższą przerwę. Obecnie słodkie rozmowy już wróciły do normy. Innych niepokojących objawów po Infanrixie nie było. Wszelkie obawy konsultowałam z naszą panią doktor, po badaniu stwierdziła że nie obserwuje niczego niepokojącego i według niej można już szczepić. Ja jednak wolę poczekać kolejny miesiąc.

**Jedzenie:**
Zaczęłam też rozszerzać dietę małej. U nas jest to problematyczne, bo Laura przywykła do częstego picia małych porcji mleka. Dlatego pierwsze jedzenie zupki znudziło się jej po czterech łyżeczkach...Podejrzewam, że nie zdołała zgłodnieć na tyle aby zjeść więcej. W tym miesiącu czeka nas przestawianie małej, pór i ilości zjadanych pokarmów. Nadal je co 2-3 godziny. Jak noworodek. Dzisiaj trochę ją przetrzymałam bez mleka i był sukces - pół słoiczka marchewki i jabłuszka. Jutro matka przeciera zupkę samodzielnie, w menu marchewka+ziemniaczek.
IMG_1368.JPG

IMG_1370.JPG

**Motoryka:**
Bardzo pracowicie ćwiczy siadanie. Kiedy leży podciąga się do pozycji pół brzuszka. Leżenie na tym etapie rozwoju stało się dla mojego dziecka passe. Najchętniej spędza czas na rękach. Noszona po mieszkaniu wyciąga rączki w kierunku interesujących obiektów i nie ma zmiłuj, jeśli nie zaniesie się jej tam gdzie chce to jest gruba awantura ;) Z umiłowaniem oddziera papierowe ręczniki z rolki kuchennej i zruca wszelkie mniejsze przedmioty z blatów.
Pozycji na brzuszku nie lubi za bardzo. Szybko się denerwuje leżąc tak. Nie robi jeszcze obrotu brzuch - plecy i nie zapowiada się. Na brzuchu leży jak kłoda, nie licząc głowy. Za to leżąc na pleckach wykonuje półobroty, obkręca się w łóżeczku jak szalona i ma z tego mnóstwo frajdy.
IMG_2792.JPG


**Charakter:**
Charakter ma szybki i zdecydowany. Po mnie jest niecierpliwa, po męża uparta. Mieszkanka odrobinę wybuchowa :D Stanowczo i dobitnie potrafi zakomunikować czego chce. Taka nasza mała kobieta-awanturka.

IMG_2612.JPG
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (24) ›
 

klik93
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
mama razy dwa:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

tigro697
 
..."potrzeba matką wynalazków". Moja 'potrzeba' urodziła się blisko cztery miesiące temu i od tamtej pory ciągle sobie coś dzięki niej wynajduję, do zrobienia naturalnie.

Tym razem padło na śpiworek. Naszło mnie wczoraj. Zimno za oknem, nieprzyjemno, a do lekarza dzisiaj miałyśmy iść. Luśka ma katar*, a przynajmniej tak mi się wydawało. Słysząc o szalejących zapaleniach płuc i jak to łatwo od katarku do szpitala, zadecydowałam - idziemy do przychodni.

Siedziałam sobie wesolutko w domu i zamiast spać jak dziecko śpi, naszła mnie głupia chęć na szycie. Wymyśliłam sobie, że ochronię tę moją latorośl przed zimą śpiworkiem. Miałam akurat trochę polaru, super gruby kocyk na wkładkę (brzydki kolor miał to idealny na wkład) i materiał gwieździsty. Ekspres udało mi się zrecyklingować, jak to się pięknie mówi (wyprułam ze starej poszewki na poduszkę). I volia, jest śpiwór. Tak gruby, że nawet za grupy. Muszę kupić włókninę i wymienić wkład bo inaczej dziecko mi się zagotuje.

Wersja zapięta do wózka:
IMG_2419.JPG

IMG_2426.JPG

Po rozpięciu całkiem solidna mata do zabawy, lub kołderka:
IMG_2427.JPG


*Okazało się, że w płucach nic nie słychać. Dopóki może jeść, ma humor to chora nie jest. Martwiłam się, że ma jakiś katar zatokowy, bo coś tam jej charczy, a odessać nic nie mogę (wcześniej inhaluję). Ale jeśli nie było kataru cieknącego, zamieniającego się w gęsty, to kataru realnie nie ma. A charczenie ponoć jest normalne, zwłaszcza w sezonie grzewczym.
  • awatar MamaFit: Piękny i bardzo praktyczny :)
  • awatar MrsEagle: świetny, tez bym taki chciała :)
  • awatar kingastu: O widzisz, to Twój lekarz bardziej rozgarnięty.. Mój o katarze takich rzeczy nie mowil. A katar jest u Wojtka taki jak opisujesz. Czyli jakby żaden. Nic się nie da wyciągnąć i harczy. Pryskam wodą morską.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

tigro697
 
Mała już parę razy na przestrzeni tego tygodnia obudziła się z wielkim krzykiem, zupełnie innym niż standardowe: jeść, na ręce, mam brudną pieluchę. Budzi się tak zazwyczaj w trakcie porannej drzemki.
Początkowo podejrzewałam, że to może przez lęk separacyjny (w nocy śpi z nami w łóżku, a w dzień usypiam ją na rękach).

**Czy wasze pociechy też tak płakały?**

Dodam, że poza tym w ciągu dnia funkcjonuje całkiem normalnie. Raczej nie jest bardziej nerwowa. Nie ma gorączki. Ma katar, ale ten katar to się za nami ciągnie od pierwszej doby życia.

W przyszłym tygodniu idziemy do lekarza, więc zapytam o ten płacz. Trochę się martwię, ale nie wiem czy nie na zapas. Bo na koszmary to jeszcze stanowczo za wcześnie, tak samo z wychodzeniem ząbków...

Nie wiem, po prostu nie wiem o co może chodzić.
  • awatar sunfloower: Parę razy zdarzyło się ze budziła się z dziwnym płaczem, ale po wzięci na ręce przechodziło nic jej nie dolega wiec nie wnikam
  • awatar kingastu: U has tak nie ma, ale chętnie sie dowiem co to..
  • awatar moniczka963: akurat pod Toim postem, ukazał mi się nowy wpis Małgoo, nie wiem czy cokolwiek to pomoże, ale warto zobaczyć:http: //czytaczka.pinger.pl/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (26) ›
 

misseagle
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

misseagle
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

misseagle
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

misseagle
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

pekkola
 
*Wczoraj Nasz Synek skonczyl miesiac!*
:)
_ _ _ _ _ _ _ _ _
Podsumowanie:
• siluje sie i chce za wszelka cene unosic wysoko glowke;
• potrafi sie sam przewrocic z brzuszka na wznak i to bez wysilku (dalej jestem w szoku!);
• nosi ciuszki rozm.56
• wazy 4,250Kg

Solenizant :
image.jpg

image.jpg

image.jpg


Po za tym u nas wszystko oki.
Troche jestem zmeczona ale przy malym dziecku to raczej normalne hehe
Pomalu zaczynam wyciagac swiateczne dekoracje i juz niemoge doczekac sie tych pierwszych Swiat z Alexem.

Obiecuje poprawe co do blogowania!
Buuuuziaki Kochane!
:*
  • awatar wonderchild: Wszystkiego dobrego dla maluszka i dla Was :)
  • awatar KaaasiA: Juz miesiąc minął ? Czas leci. Ja jestem po porodzie ponad tydz. Mialas jakąś depresje poporodowa ?
  • awatar kingastu: Boski Malec :D pozdrowienia od nas! :*
Pokaż wszystkie (19) ›
 

tigro697
 
Krótkie podsumowanie szóstego tygodnia.
Mała:
- coraz więcej i chętniej patrzy
- wydaje coraz więcej dźwięków. gada po swojemu, zwłaszcza do swojej ulubionej pluszowej karuzeli
- coraz więcej i świadomiej się śmieje (również w głos)
- potrafi już sztywno trzymać głowę i rozglądać się ciekawsko po pokoju
- leżenie staje się nudne, najchętniej podróżuje na ramieniu
- rozmiar ubranek 62
- waga ok. 4800

Dziewczyny, jak to u Was wygląda z rutyną dnia codziennego. Czy wasze maluchy zasypiają o stałych porach? U nas kąpiel wypada zawsze o tej samej godzinie, jeśli wychodzimy na spacer to też w okolicach tej samej pory, jednak drzemki małej odbywają się w ruchomych godzinach, karmienie również nie jest sztywno ustalone. Jak to wygląda u was?
Czy im więcej rutyny, tym spokojniejszy malec?

IMG_0860-2-kopia.jpg


Rossmann, każdy był, byłam i ja. Byłam i zdziwiłam się, że przedostatniego dnia akcji cały asortyment był dostępny, że taki porządek i ład. Jestem pod wrażeniem. Domyślam się, że pracownikom sklepu nie było łatwo.
Kupiłam moje ulubione lakiery Sally Hansen. Jedyne lakiery, które rzeczywiście schnął ekstremalnie szybko, ładnie i długo się trzymają, nic się na płytce paznokcia nie odznacza, a sam kolor jest na wysoki połysk. Zazwyczaj kupuję tylko czerwony, ale z okazji promocji zaszalałam kolorystycznie. Mnie taki zapasik starczy na baardzo długo.

IMG_0789.jpg


IMG_0794.jpg

Kupiłam również cienie w naturalnych kolorach. Nie jestem mistrzem makijażu, więc odpuszczam sobie kolory. Kiedyś chciałam sobie zrobić super smoky eye, efekt finalny bardziej przypominał lajpo.
IMG_0806.jpg
  • awatar Ashley2009: O ja też byłam, i lakiery u cienie i jakieś tusze :) się znalazły u mnie, mimo że nie maluję się praktycznie wcale....bo nie potrafię haha. Ma to jednak swoje plusy, bo w wieku 32 lat moja cera jest w świetnym stanie :)
  • awatar Agnieszka Ps: zastanawialam sie nad tym lakierem nude,a Twoj wpis mnie zachecil...:) moze uda mi sie jeszcze zalapac na promocje ;)
  • awatar Kraina Pomysłów ♥♥♥: świetne lakiery w moich kolorkach:) maleństwo takie słodkie :) a i widzę literkę równie podobne cudeńka szyję :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

misseagle
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów