Wpisy oznaczone tagiem "nyc" (139)  

hairlovelo
 
hairlovelo: Dzisiejszy post tak na szybko i pod wpływem promocji. Oto ostatnia większa fala zakupów dokonanych już na długi, długi czas. Czas się zabrać za zużywanie (i oszczędzanie).
IMAG1577.jpg
W Rossmannie na promocji -49% udało mi się upolować (a upolować wśród czystek jakie panowały na pólkach to dobre słowo):
*Astor: Perfect Stay 004 Tender cherry: matowa konturówka do ust. Na poprzedniej promocji pokusiłam się na odcień 001 silky rose i jednym słowem: bardzo lubię (ups, dwa). Kredka jest dosyć miękka dzięki czemu nie zrobi się nią krzywdy, precyzyjnie się aplikuje i jest długotrwała. Jakbym miała wybrać jedna konturówkę ze swojego zbioru to była by ta.
*Lovely colorwear: pomadka w kredce. Również wcześniej się na nią pokusiłam ale niestety nie był to mój odcień. Z trwałością tak sobie, ale przy tym odcieniu nawet pewnie nie zauważę jak zniknie.
*Bourjois Rouge Edition Velvet 05 Ole flamingo: długo czaiłam się na ten lakier, teraz okaże się czy warto było.

Przez internet udało zamówić mi się, ne płacąc za przesyłkę:
*MaxFactor Wild Mega Volume: maskara, na którą czaiłam się na poprzedniej promocji w Rossmannie, a na którą nie zdarzyłam się załapać, trochę czasu minęło ale już jest moja. 26 zł
*L'oreal color riche 11 lovely lilas: kredka do oczu a'la Daenerys z Gry o Tron, a przynajmniej tak kojarzy mi się zestaw: oczy+fiolet. 7 zł
*NYC Eyeliner Liquide: eyeliner w pędzelku. 6,30 zł.

Czuje się usatysfakcjonowana. Wracając w Rossmanna wydarzyła mi się mała tragedia. Jakieś 500 m po wyjściu ze sklepu nowo zakupiony lakier z Essence upadł na podłogę i się złamał. Nadawał się tylko do wyrzucenia. Mogę się tylko cieszyć, ze kosztował 6 zł i nie był to Bourjois, ale i tak smuteczek.

Lubie obniżki Rossmanna, ale DENERWUJE mnie niemiłosiernie zachowanie niektórych kobiet, które przychodzą chyba tylko po to żeby coś otworzyć, rozdziabdziac i zostawić. Zupełnie jakby nie można było skorzystać z testera. Prosta zasada: nie ma testera, nie jestem pewna bez spróbowania, nie kupuje.

A wy upolowaliście coś? :)
  • awatar Wiedźma1: Mnie też wkurza takie zachowanie ;/
  • awatar MakeupAn: Niby promocje ale 134 zł poszło :(
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hairlovelo
 
hairlovelo: Niedawno odebrałam paczkę, a tam same dobroci. Mianowicie zaległy prezent na imieniny. Oprócz tego wczoraj będąc w jednej z "osiedlowych" drogerii ne mogłam się powstrzymać i zrobiłam sobie mały prezent na dzień kobiet.
IMAG1323.jpg
Same potrzebne rzeczy. "Kolorówki się nie zużywa, kolorówkę się używa" jak mówi staropolskie przysłowie, ja się tylko dostosowuje.
IMAG1325.jpg
*Eva Nature Style szampon tatro-chmielowy: od jakiegoś czasu miałam chętkę na porządny szampon ziołowo-oczyszczający. Wcześniej bardzo lubiłam Barwe Naturalną też tatro-chmielowy ale jakoś nie spieszyło mi się z zakupem. Wydaje mi się, że Eva ma ładniejszy skład chociaż wniosek ten opieram tylko na mojej pamięci / niecałe 4 zł.
*Make up Revolution Iconic 3 cienie do makijażu: już dawno chciałam ta paletę zamówić a tu uśmiecha się do mnie z półki sklepowej / 23 zł.
IMAG1327.jpg
*Golden Rose Velvet Matte Matowa Pomadka Do Ust 13: o intensywnym kolorze fuksji. Dużo dobrego słyszałam na temat tych pomadek więc za ta cenę uznałam, że warto wypróbować / 10zł.
*Make up Revolution: pojedyncze cienie o intensywnych kolorach, mam nadzieje że pigment będzie równie wyrazisty. Zbliża się lato i tak mnie jakoś pokusiły / 5 zł za sztukę.
*NYC pojedynczy cień: miał być o równie intensywnym odcieniu co poprzednie, a jest... po prostu różowy, więc oddałam mamie / ok. 4 zł.
*Ecocera puder ryżowy: wykończyłam już puder ryżowy Pierre Rene i przypadł mi do gustu więc czas wypróbować inne / 15 zł.
*Catrice pędzel do smokyeyes: właściwie zależy mi tylko na tej końcówce do eyelinera, ponieważ mam eyelinery w żelu i zamierzam się za nie wziąć.
*Pedzel Hakura H24: pędzel do bracera, różu i rozświetlacza: nie do końca jestem przekonana do produktów 3w1 ale jak na moje potrzeby w tej kategorii powinien być wystarczający.

Znacie? Macie? Co sądzicie? :)
  • awatar AmericanVintage: O tak, to świetny pomysł ten prezent na Dzień Kobiet :>
  • awatar Gabrielaa: mam ten pędzel i lubie wszystkie tej marki :) oj mi się jedna paletka podoba od dawna a że zadko maluje oczy to odwlekam narazie, choc jak piszesz uzywa sie a nie zuzywa więc w koncu moze zamowie ;)
  • awatar hairlovelo: @Gabrielaa: ja wlasnie czesto maluje oczy wiec mam slabosc do cieni ;) @AmericanVintage: I jaki trafiony ;D
Pokaż wszystkie (7) ›
 

hairlovelo
 
IMAG5852.jpg
Czyli ciąg dalszy. Kosmetyki do makijażu oczy, czyli coś co lubię najbardziej. Jeśli chodzi o tusze, to planuje wykończyć wszystkie resztówki i dopiero wtedy kupić nowy. Już jeden wylądował w koszu: maskara od Astora Big&Beautifull w fioletowym opakowaniu, która przyznam, że bardzo lubię i co jakiś czas wracam do niej. No ale nie ważne, jej już nie ma.
IMAG5823.jpg
*Oriflame wonder lash: najstarsza i chyba w najlepszej kondycji (odporna na upływ czasu) maska którą bardzo lubię używać kiedy mam więcej czasu. Idealnie wydłuża rzęsy niesklejająca ich. Silikonowa szczoteczka jest dosyć drobna. jedyny minus to to, że kosmetyki Oriflame trzeba zamawiać przez katalog.
*Max Factor 2000 calorie: bardzo lubię te tusze, łatwo można uzyskach efekt dłuższych rzęs i przy okazji nie sklejają ich, zdecydowanie wolę wersje z czerwonym paskiem gdyż jej szczoteczka jest półokrągła co mi znacznie umila aplikacje. Fajny tusz na co dzień.
*L'oreal volume million lashes: kolejny ulubieniec, zawsze gdy jej używam słyszę "ale masz długie rzęsy". Uwielbiam, ale raczej nie używam jej na co dzień tylko na specjalne okazje. Czarna wersja jest na tyle ciekawa, że jest... brokatowa. Aż sama byłam zaskoczona kiedy doszła do mnie do domu, widocznie nie doczytałam dokładnie jej opisu. Na szczęście brokat jest dosyć subtelny i jeśli użyje się cienie to już wcale nie jest widoczny.
*Astor Big*Beautifull Butterfly: o którym już wspominałam. Ta wersja nie podpadła mi do gustu. Szczoteczka okazała się fatalna (w kształcie litery s) i zupełnie mi to nie odpowiadało. podejrzewam, że oprócz szczoteczki nie różni się od pozostałych wersji.
*Bourjous Volume Glamour Max Definitions: polubiłam się z tą maskarą chociaż dość toporna silikonowa szczoteczka nieszczególnie przypadła mi do gustu. Dobrze używało mi się jej na co dzień i efekt był również zadowalający. Nie sklejała, nie kruszyła się.
IMAG5825.jpg
Eyelinery w żelu to nie za bardzo moja bajka. Zazwyczaj wymagają ode mnie cierpliwości oraz pochłaniają mój czas, dlatego raczej wole użyć czegoś innego i te tak leżą, i leżą... Nie chce się wiec wypowiadać bo po prostu nie poznałam jeszcze dobrze tych kosmetyków. Teraz mogę powiedzieć, że eyeliner Elf jest bardziej kremowy i został do niego dołączony pędzelek do aplikacji.
IMAG5829.jpg

*Maybelline master precise: eyeliner w pisaku, który stał się moim ulubieńcem. rzadko był nie posłuszny i wyjątkowo dobrze dogadywał się z moją ręką. Ponadto jest dosyć odporny na upływ czas, mam go już jakiś czas i jeszcze mi nie wysechł.
*Essence eyeliner pen: jest raczej przeciętnie dobry, żadna rewelacja ale też żadnych wad nie mogę mu wytknąć.
*L'oreal super liner: turkusowy eyeliner czyli UWAGA BUBEL. Najgorszy jaki w życiu miałam. Po prostu sama woda o lekkim seledynowym zabarwieniu. Może dam mu jeszcze jedną szanse aby przekonać się ostatecznie i wyrzucić bez żadnego ale.
*L'oreal super liner: tym razem czarny. Dość mieszane mam uczucia co do niego. Czerń jest okey, wszystko ładnie, ale końcówka jest zaokrąglona przez co nie można zrobić kociej kreski. Trochę słabo jak na eyeliner. Wcześniej podbijałam nim kolor na oku jeśli kreska wychodziła za blada.
IMAG5833.jpg
*Maybelline Master Kajal: niby kredka ale kreska wychodzi dość mizerna, za to super spisuje się po prostu w roli cienia. Lubie ją łączyć z ciemniejszym cieniem albo nawet używać solo bo naprawdę daje rade. Co tu dużo mówić.
*Alverde: fioletowa kredka do oczu, jest na pol twarda na pół miękka dzięki czemu nie rozmywa się ale wiadomo jak to kredka, super ostrego wykończenia też nie ma. Rzadko jej używam ale jak na kredkę jest okey.
*Miyo Eye Liner: plusem kredki na pewno jest to, że można nią zrobić kreskę nawet na cieniach, a czerń jest naprawdę czarna. Jest raczej miękka, ale bardziej pól na pół.
*Pierre Arthes: zdecydowanie gorzej wypada niż poprzedniczka, czerń jest trochę wyblakła no i użyciu jej razem z cieniem można zapomnieć. Jak więc widać słaby średniaczek.
*Emily: miękka, niebieska kredka niestety czasami odbijała mi się na górnej powiecie ale mimo wszystko lubiłam ją używać. Ładny, intensywny kolor i wygodna aplikacja.
*Gosh: ta biała kredka jest moim ulubieńcem, nawet do tego stopnia, że lubię używaj jej solo na górnej powiece. Podoba mi się połączenie białej kreski i czarnego tuszu. Jej trwałość jest naprawdę dobra. Trzyma się cały dzień a dobrze naostrzona jest bardzo precyzyjna. O taaak.
IMAG5837.jpg
* I Heart Makeup I <3 obsession: moja najnowsza zdobyć, to już druga paletka tego producenta. Myśle, że teraz jest za wcześnie coś o niej mówić.
*H&M Mickey: zastanawia mnie przypadkowe podobieństwo z poprzedniczką... anyway. Zastanawiam się co mnie kiedyś skłoniło do wybrania tak niepraktycznych w moim przypadku kolorów. Mimo wszystko brąz jak widać dawał rade. Chociaż jak tak na nią patrze to mam ochotę na kolorowy makijaż...
IMAG5841.jpg
*Manhattan Mat Perfect: zaskoczył mnie swoją pigmentacją, także radze na niego uważać. Tak intensywny kolor w tak niskiej senie to naprawdę perełka. Mimo wszystko granat to nie moja bajka.
*Astor Perfect Stay: raczej nie należy do moich ulubieńców, wszystko przez dość słabą pigmentację. Od razu straciłam do niego cierpliwość.
*L'oreal Color Infallible: chociaż zdjęcie nie oddaje prawdziwego odcienia to naprawdę bardzo go lubię. Dobrze się w nim czuje, cień ma niezwykle dobra pigmentację i jest naprawdę trwały. Jedyny minus, że przy aplikacji się osypuje, mimo iż nakładam go pacynką. No cóż, wybaczam mu to.
*NYC: kolejne tanie i dobre cienie, jestem pozytywnie zaskoczona. może nie jest to hit, ale pigmentacja i tak jest dobra, a cień doskonale łączy się z innymi. W dyskontowych drogeriach internetowych można dostać go za kilka złotych. Wart swojej ceny.
*Astor: po przygodzie z fioletowym cieniem ten pozytywnie mnie zaskoczył. Tutaj pigmentacja jest zadowalająca, a cień jest wygodny w użyciu. Na żywo niestety odcień wychodzi trochę mnie atrakcyjniej.
*Nie chce nawet wiedzieć ile ten cień ma lat. nie wiem jakiej jest firmy, ale ona pewnie już nie istnieje. Nieważne, ważne że ten cień spisuje się doskonale i po mimo   upływu czasu nie podrażnia skóry.
IMAG5842.jpg
Lovely Classic nude make up: przyznam, że cena i odcienie sa bardzo kuszące, ale... a pigmentacją jest już gorzej. Cienie spisują się naprawdę średnio, jeśli nie powiedzieć, że raczej słabo. Aplikowane na mokro powinny dać lepszy efekt ale jeszcze nie próbowałam, bo paletka jakoś tak poszła trochę w kont.
*Essence Glomour to go: tak jak poprzednie raczej dają średni efekt, jestem natomiast zadowolona z nich jeśli zaaplikuje je na mokro. Jeśli chodzi o odcienie to jest ich 8 ale są naprawdę ciekawe.
*Manhattan Perfect Eyes: o których niedawno wspominałam, więc nie będę się powtarzać, raczej też tylko na mokro, inaczej efekt jak dla mnie jest słaby.
IMAG5846.jpg
Maybelline: niestety ale znowu trafiłam na BUBEL. Pigmentacja jest koszmarna więc nawet nie zdołałam wyciągnąć innych wniosków.
*Inglot Integra: kiedyś moim ulubieńcy, dziś po prostu trochę mi się znudziły. Są naprawdę dobre. bardzo dobre. Nie osypują się, dają naturalny efekt, super współgrają z eyelinerem a jednocześnie są trwałe i dobrze na pigmentowane.
*I Heart Makeup Go TO Heaven: chyba mogę przyznać, że to ulubiona paletka ostatnich czasów. Cieni mogę spokojnie używać bez bazy nie tracąc na efekcie. Wiadomo: pigmentacja plus trwałość.
IMAG5848.jpg
*Rimmel Glam'eyes: tylko 4 odcienie ale jednocześnie nic więcej nam już nie potrzeba. Polubiłam te cienie, doskonale do siebie pasują, nie potrzeba bazy i nie osypują się. Dla mnie minusem jest kształt przegródek, chociaż flaga WB wygląda efektywnie.
*NYC Indywidual eyes: długo były to moje ulubione cienie. W paletce umieszczono bazę i rozświetlasz, cienie mają dobrą pigmentacje i dają matowy efekt, który bardzo lubię. Trochę takie wszystko w jednym.
IMAG5850.jpg
*Manhattan Marcel Ostertag: rzadko używam tych cienie a to głównie dlatego, że mam do nich jakieś takie mieszane uczucia. Sama nie wiem, ale tak jak mówiłam na razie zbyt mało razy jej użyłam.
*Avon: po pierwsze nie moje odcienie (były prezentem) po drugie pigmentacja, słaba pigmentacja. To wszystko.
*Wibo: jak widać dorwałam się do jednego cienie i mu nie odpuszczałam. A tak na poważnie bardzo dobra paletka, tym bardziej biorąc pod uwagę cenę. Używałam bez bazy i pigmentacja jest naprawdę dobra. Trwałość może nie jakaś najlepsza ale też dobra. Nie osypują się i ładnie się komponują.
IMAG5851.jpg
*Manhattan Eyeliner: używam jako kredki do brwi i jest moim ulubieńcem. Nie tworzy płaskiego efektu wiec efekt jest naturalny. Im bardziej stępiona tym naturalniej więc jedynie ją "podtemperowuję". Jest niezawodna gdyś utrzymuje się na skórze dłużej niż cienie, więc używam jest w trudniejszych warunkach. Kredka jest raczej miękka i na jej minus dość szybko się zużywa...
*Pierre Rene Eyebrow set: czyli cienie do modelowania brwi z woskiem. To pierwsze cienie do brwi na jakie się zdecydowałam i to był strzał w 10. Obawiałam się, że cienie dadzą zbyt słaby efekt w stosunku do moich wymagań i nie będą trwałe. Ta paletka dala mi totalne zaprzeczenie moich obaw. Czasem używam najciemniejszego odcienia (ale tylko "miejscowo", gdy w brwi pojawi się większy ubytek i by wyrównać koloryt), ale zazwyczaj tego średniego, mimo iż brwi mam ciemno brązowe. Cienie mają naprawdę dobrą pigmentacje i w normalnych warunkach trzymają się przez cały dzień.
IMAG5853.jpg
I tak to wygląda powciskane jedno przy drugim. Uff to wszystko.
Z chęcią dodałabym coś jeszcze od siebie ale muszę lecieć. Coś was szczególnie zainteresowała, albo macie jaką swoją opinie na temat tych kosmetyków?
  • awatar noveline: fajny blog - dodaję do obserwowanych :) Też mam tą paletkę pierre rene do brwi, ale aktualnie używam maybelline color tattoo permament taupe ;]
  • awatar famanoi: ale tego masz! :D
  • awatar Orzeszkowa<3: Wow, sporo tego masz :D
Pokaż wszystkie (16) ›
 

hairlovelo
 
IMAG5852.jpg
Kosmetyki do włosów to nie jedyne kosmetyki jakie lubię kupować... Mam jeszcze inne typu kremy to twarzy, balsamy itd, ale są to zazwyczaj pojedyncze sztuki które uzupełniam na bieżąco. To czemu trudniej jest mi się oprzeć to kosmetyki do makijażu (szczególnie cienie do powiek). Dzisiaj krótko o nich, no może nie tak krotko...
IMAG5805.jpg
*Rimmel Stay Matte: Puder to jeden z niewielu kosmetyków do twarzy który kupuje w wyniku potrzeby. Temu jestem wierna od wielu lat ale chyba tego kosmetyku nie muszę przedstawiać. Akurat mam dwie sztuki gdyż pierwsza jest dosłownie na wykończeniu.
IMAG5807.jpg
*L'oreal Infallible 24 matte: gęsty podkład matujący który idealnie stapia się z moim naturalnym odcieniem dzięki czemu jest niewidoczny. Dobrze kryje ale niestety może podkreślać suche skórki, konieczne nawilżenie przed nałożeniem. Kupiłam na ostatniej promocji -50% w Rossmannie i jestem zadowolona.
*Soraja make up podkład matujący: przeciętny przeciętniak, na dodatek pechowo wybrałam za ciemny odcień, rozcieńczam z nawilżającym kremem tworząc coś w rodzaju kremu BB. Nie kosztował dużo. Chociaż coś, chociaż krzywdy nie robi.
IMAG5811.jpg
*Essence soft touch mouse: jakieś 1,5 roku temu miałam fazę na musy: świetnie matują także nawet puder jest nie potrzebny a także dobrze kryją. Tych jednak nie zaliczyłabym do najlepszych. Skóra dość szybko zaczyna się błyszczeć i niestety wysuszyły moją skórę twarzy. Gdyby ktoś szukał musu to radziłabym zastanowić się na czymś innym, chociaż te drogie nie były. Plus jest taki, że teraz używam ich jako korektor lub bazę pod cienie i tutaj się spisują.
*L'oreal Matte Morphose: zdecydowanie dłużej pozostawia skórę bez błyszczenia, jest lżejszy a mimo to nadal dobrze kryje. Nie mam mu nic do zarzucenia, może nie polecałabym go dla skóry suchej (ale tutaj żaden mus nie jest wskazany).
IMAG5813.jpg
*Maybelline Affinitone: całkiem niezły korektor, dość dobrze kryje, ale...
*Revlon Colorstay: robi to zdecydowanie lepiej. Mogę przyznać, że to mój ulubiony korektor. Fakt ekspertem nie jestem, ale jeśli zakrył niejedną niemiłą niespodziankę to znaczy, że jest godny polecenia.
*Rimmel Stay Matte: pamiętam, że kiedyś miałam całą serię tych kosmetyków, czyli puder, korektor i podkład. Z podkładu już dawno zrezygnowałam, natomiast korektor... jest naprawdę średni
: średnio kryje, a formuła w sztyfcie nie do końca mi odpowiada. Zużywam go jako bazę pod cienie ale nie kupię go ponownie.
IMAG5809.jpg
*Ingrid baza na powieki: sama nie wiem co o niej sądzić, formuła jest lekko tłusta, na skórze pozostaje półprzezroczysta, niby spełnia jakoś swoją rolę ale to nic nadzwyczajnego. Spodziewałam się po niej więcej, ot przeciętniak ale w niewygórowanej cenie.
*Bell Hypoalergenic: czyli hipoalergiczna baza pod makijaż dla skóry skłonnej do przebarwień: zielony odcień łagodzi zaczerwienienia. Kupiłam ją również na ostatniej promocji w Rossmannie, a użyłam dopiero kilka razy. Nie skradła mojego serca chociaż zła nie jest. Szczerze powiedziawszy ciężko mi się wypowiedzieć, zazwyczaj pomijam ją w makijażu...
IMAG5815.jpg
*Smashbox flamaster do ust: niegdyś mój ulubieniec ale jatko flamaster kosmetyk dość krótkowieczny. Naprawdę długo utrzymywał się na ustach i nie widzę wad tego kosmetyku.
*MaxFactor: tutaj jest już trochę gorzej, czasem miałam wrażenie jakbym pomalowała usta prawdziwym flamastrem, szczególnie było to zauważalne przy konturach, ale ogólnie dość przyjemny kosmetyk. Utrzymywał się dość długo na ustach, ale nie jakoś rewelacyjnie.
*Maybelline SuperStay: pomadka w formie błyszczyka, co prawda nie utrzymuje się 10 godzin (no chyba, że nic byśmy nawet nie wypili) ale i tak kosmetyk mnie pozytywnie zaskoczył swoją trwałością. Biorąc pod uwagę cenę mogę go z czystym sumieniem polecić, w swej kategorii jest dobry.
*Lovely colorwear: dopiero dzisiaj zauważyłam, że chociaż kredka ma ważność do 2016 roku to na jej powierzchni zrobił się jakiś taki nalot przypominający... cukier (?!). Nietrwała ale o uroczym efekcie, wystarczyło jedno, lekkie muśniecie ust dla ich zabarwienia. Więcej muśnięć: ostrzejszy efekt. Mimo wszystko wole trwalsze pomadki/kredki.
IMAG5816.jpg
*NYC 2in1: fenomenalna pomadka, sama nie wiem dlaczego kupiłam podwójną szminkę. Oprócz tego jest przeciętna, a raczej nie najlepsza: trwałość nie powala.
IMAG5821.jpg
[zbliżenie]
*Bourjois Une Casual Matt: fajny matowy efekt, zamawiałam ją przez internet i niestety zdjęcie trochę inaczej przedstawiało jej odcień. "Nie czuję się" w niej. Jeśli chodzi o trwałość to nie jest jakaś wybitna ale też nie jest zła.
*Rimmel Kate: polubiłam się z ta pomadka, spodobał mi się efekt na ustach: naturalny, codzienny, dobry na każda okazję. Trwałość tak jak poprzedniczka, jest ok.
*Chanel: spodziewałam się czegoś lepszego, mogłabym ją porównywać do poprzedniczki z Rimmela, właściwie nie widzę różnicy, pomijając odcień oczywiście.
IMAG5819.jpg
[zdjęcie nie do końca oddaje rzeczywiste odcienie, ehh... tak to jest z tymi kalkulatorami]
*MaxFactor Xperience: dopiero dzisiaj zauważyłam, że jest to balsam do ust, no ale pamiętam, że użyłam go tylko raz po tym jak go kupiłam. Daje naturalny efekt, ale z błyszczącymi drobinkami, zupełnie jak błyszczyk, czego nie cierpię. Miałam ochotę na fiolet, rozczarowałam się. Chyba już wole pomadki ochronne, może zużyje zimą...
*Maybelline Superstay 14 : chociaż kosmetyki Maybelline uważam za przeciętne i niczym nie wyróżniające się (można by przykleić naklejkę z napisem "Rimmel" lub "Astor", a ja bym nie zauważyła różnicy) to jednak jest to drugi kosmetyk do makijażu ust tej marki który pozytywnie mnie zaskoczył. Do tego stopnia, że jest to mój ulubieniec. Lubię za kolor i trwałość, trwałość i trwałość. Ale ma swoje wady. Po prawie całym dniu jest męcząca (czuje taki efekt przeciążonych ust pomadką... nie wiem jak to określić) i dosyć nierówno kryje dlatego wcześniej wygładzam usta zanim ją użyje. Aaa i uwielbiam ten kolor!
*Chanel: tak jak wcześniej: nie jest zła, nie jest bardzo dobra. Odpowiada mi bardzo jej odcień, lubię ją tak samo jak Rimmela.
*Wibo Rouge: właściwie to... jeszcze jej nie używałam. Kupiłam zachęcona promocyjną cena, ale chyba zbiera dobre opinie.
IMAG5830.jpg
*Lumene: przeciętna konturówka i dlatego leżała zapomniana w mojej kosmetyczce. Pewnie będzie leżeć dalej, ale nie mogę niczego złego jej zarzucić.
*Rimmel Lasting Finish: znowu zdjęcie przekłamało i nie za bardzo jestem zadowolona z docenia, mimo wszystko tak jak poprzedniczce, nie mogę nic złego zarzucić.
*Golden Rose: o tak tak! Starzał w 10. Trwałość i odcień są idealne. Cóż tu dożo mówić?
*Wibo konturówka do ust: kolejny strzał, tym razem w 9. Odejmuje za to, że jest to konturówka wysuwana, odkręcana czy jak to się określa, a nie tradycyjna kredka jaką preferuję. Tak bardzo mi było smutno kiedy popędziłam po nią do Rossmanna gdyż ta jest na wykończeniu, a jej już tam nie było... Wycofana, zapomniana, zastąpiona czym nieciekawym.
*Maria Claire: marchewkowy odcień, lubię tą kredkę, całkiem dobrze się spisuje ale nie używam marchewkowo-czerwonych pomadek więc czeka na lepsze czasy.
*Maybelline: opakowanie czerwone, a kredka jakby... brązowa? Coś tu chyba jest nie tak. Ponadto opakowanie sugeruje iż jest to kredka do oczu, ale próbowałam: nie wyszło. Kredka jest twarda i chyba to wszystko co mogę o niej powiedzieć.


Ufff, jestem blogowo wykończona, mam nadzieje, że post wam się spodobał bo podzieliłam go na dwie części. W drugiej będą kosmetyki do makijażu oczu. Ale jeśli post nie przypadł wam do gustu to zrozumiem i dalszą część sobie odpuszczę.
  • awatar LadiesMoto: woow, dużo tego :p Zapraszam do mnie ;)
  • awatar Gabrielaa: ileż kosmetyków ;) większość używasz? brakuje mi tu rozświetlacza i bronzera które potrafią zdziałać cuda w makijażu :)
  • awatar redrosette: Ja wole nawet nie patrzeć ile tego mam bo chyba bym musiała się w głowę puknąć. :)
Pokaż wszystkie (12) ›
 

malinapisze
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

klik93
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

truegirl
 
Jednej pięknej pierwszej soboty czerwca wybrałyśmy się na tzw. brunch. Już od dawna chciałam iść, ale jakoś zawsze nie po drodze, coś innego i tak mi zeszło aż do teraz. Impreza odbyła się na Rooftop Bar w Gansevoort Hotel przy Park Ave. Pogoda dopisała, aż za bardzo ;) Cała impreza zaczęła się o 3 po południu. Weszłyśmy oczywiście z promotorem. Od razu na wejściu szampan, potem drinki. Pojawiło się też jedzenie, ale masakra jak szybko zniknęło! Nam nie za wiele zostało. I chyba to był minus. Ogólnie impreza odhaczona z listy ale niekoniecznie marnowałabym czas ponownie. Może nie podobało mi się, bo było nudno, impreza raczej siedząca. Ale dla widoków jak najbardziej warto było :)
IMG_20140607_152018.jpg

IMG_20140607_152019.jpg

Z Monią
IMG_20140607_152346.jpg

IMG_20140607_152949.jpg

Impreza odbywała się na dwóch poziomach, to widok na część tego dolnego.
IMG_20140607_155314.jpg

IMG_20140607_155319.jpg

Hahaha tyle nam zostało :D
IMG_20140607_161452.jpg

IMG_20140607_161453.jpg

Sarah i Kerry
IMG_20140607_161455.jpg

W zasadzie po niecałych dwóch godzinach urwałyśmy się z Monią. Poszłyśmy coś zjeść :D Padło na sushi. Nie za bardzo było się z tym gdzie podziać, więc usiadłyśmy na Herald Square, tak po prostu, na ulicy. Piknik w mieście a co! Zabawnie było :)
IMG_20140607_172321.jpg

IMG_20140607_172346.jpg

IMG_20140607_172616.jpg

Z takimi widokami!
IMG_20140607_172650.jpg

IMG_20140607_172942.jpg

Tak w ogóle to był mega szalony weekend. Zostawałam u Moni na noc, więc wybrałyśmy się wieczorem na miasto. Zaczęłyśmy w jakimś małym pub'ie na East Side, a skończyłyśmy w Empire Rooftop. Wydałyśmy masę kasy na taksówki bo nam się metrem nie chciało jeździć hahaha. Poniżej widać jak taka rundka po mieście może wykończyć. No tak zaczęłyśmy od brunch'u o 3 po południu a teoretycznie skończyłyśmy po 2 rano. Mówię teoretycznie bo wtedy znalazłyśmy się w mieszkaniu, na chwilkę w sumie. Ale niestety reszta niech pozostanie tajemnicą. Co wydarzyło się w city, zostaje w city :P
IMG_20140608_021441.jpg

Pozdrawiam,
TrueGirl

P.S. Następny wpis będzie relacją z wycieczki! Yay! :)
 

tica22
 
Na koniec kwietnia mam urodziny i liczba lat mnie dobija. W związku z tym muszę jakoś przez ten ciężki miesiąc podleczyć psychikę, a wiadomo co kobiecie robi najlepiej - Zakupy, no bo na pewno nie mężczyzna :D

Zaczęłam od zakupów kosmetycznych na stronie ezebra.pl. Kosmetyki są tam bardzo tanie, zobaczymy jak z jakością.

*Matowa pomadka w kremie Manhattan w kolorze 54 L - 4,48 zł* Teraz są modne jak będzie fajna to dokupię inne kolory

pol_pm_MANHATTAN-SOFT-MAT-MATOWA-POMADKA-W-KREMIE-54-L-284_1.jpg


*Top coat - wysuszacz Sally Hansen - 9,96 zł* Był mi niezbędny, bo ten mój z wibo mnie już tak wkórwia, że masakra.

pol_pm_SALLY-HANSEN-DRIES-INSTANTLY-TOP-COAT-WYSUSZACZ--542_1.jpg


*Róż w płynie Manhattan - 2,49 zł* Strasznie tani, a że widziałam na blogach, że u dziewczyn super się sprawdza to musiałam go mieć i mam zamiar używać go w lecie bez podkładu.

pol_pm_MANHATTAN-ROZ-W-PLYNIE-DO-MODELOWANIA-TWARZY-1117_1.jpg


*Eyeliner w pisaku NYC w kolorze blue - 1,93 zł* Może w końcu nauczę się robić ładne kreski?

pol_pm_NYC-HIGH-DEFINITION-EYELINER-W-PISAKU-BLUE-NR-898-2046_1.jpg


*Płatki kolagenowe pod oczy - 1,39 zł* No cóż starość mnie goni, a najbardziej widać ją pod oczami :(

pol_pm_REVITALE-KOLAGENOWE-PLATKI-POD-OCZY-KOENZYM-Q10-3015_1.jpg


*Kremowy róż Astor - 4,88 zł* Skończył mi się róż z Bell, więc szukałam czegoś w podobnym kolorze.

pol_pm_ASTOR-KREMOWY-ROZ-SAND-ROSE-002-4983_1.jpg


No zobaczymy co to za cuda przyjdą za takie grosze :)

Hmm następna rzecz na depresję to chyba będzie torebeczka z allegro, bo już sobie upatrzyłam :)
  • awatar tica: @Niebieskooka2706: To jutro pokaże co mi wpadło w oczko, bo teraz mam roboty w hu... i trochę :)
  • awatar Lilitha: jaka depresja dziewczyno, nie pamiętasz,że prawdziwe życie zaczyna się dopiero po 40? :P no ale takie umilacze zakupowe to ja rozumiem :D
  • awatar tica: @Lilitha: No super a mi do tej 40 na prawdę nie wiele zostało, bo ja już nie pamiętam co to życie studenckie np. :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

theviolettadisney
 
Hej !
Wczoraj Vale czyli serialowa Lara napisała że właśnie leci do Nowego Jorku . Ja nie wiedziałam nic o tym wcześniej , fajnie że zwiedza nowe miejsca :)
Co tu więcej pisać , Valeria dodała kilka zdjęć z Nowego Jorku na instagrama patrzcie...
pobrane (3).jpg

Y me voy - I lecimy!
Bez tytułu-crop.png

Tł - Dzień dobry Nowy Jork

Patrzcie jak tam pięknie ..
pobrane (2).jpg

I na koniec śliczna Vale ..
pobrane (1).jpg

Bez tytułu1-crop.png

Tł - Zimnoooo #nyc

To na dzisiaj tyle - buziaki :* Dobranoc
Zuzia <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

redrosette
 
Dzisiaj przyszła moja zamówiona paczuszka z www.ekobieca.pl/. Drugi raz już zamawiałam z wyżej wymienionej drogerii i mogę polecić, szybka wysyłka, atrakcyjne cenowo produkty i duży wybór.
Zazwyczaj staram się zamawiać nowości dla mnie i tak oto trafiły do mnie produkty, które mam po raz pierwszy, mam nadzieje, że pozytywnie się zaskoczę.
ekobieca.jpg

* Hean matowe cienie 22,
* Hean matowe cienie 21,
* Revlon perle 050 violet starlet,
* Hean kryjące cienie 250 navy,
* Manhattan intense effect 87P aqua turquoise,
* Manhattan żelowy eyeliner 1 petrol + pędzelek,
* Manhattan intense effect 101K slate grey,
* Manhattan żelowy eyeliner 01 sapphire seas,
* N.Y.C. Smooth Skin Liquid Concealer korektor w płynie 786 light,
* Max Factor Masterpiece Max,
* Ingrid kryjący podkład 40 porcelanowy,
* Astor shiny deluxe błyszczyk do ust 024 brown diamond gratis do zamówienia.
Używałyście może któregoś z wyżej wymienionych produktów? :)

Pędzli nie mogło zabraknąć w moim zamówieniu i tak trafiły do mnie cztery pędzelki do makijażu oka.
hakuro.jpg


hakuro2.jpg


* Hakuro H76,
* Hakuro H69,
* Hakuro H66,
* Hakuro H67,
* Manhattan pędzelek do eyelinera.

W poprzednim tygodniu otrzymałam również paczuszkę do testowania z mydłem Mitia od samplecity.pl/ jako gratis była płócienna torba na zakupy.
sample.jpg


Adrianna.
  • awatar Kleooooo: ale fajne zakupy ;) i Hakuro zazdroszczę najbardziej ;d
  • awatar Tusiaczkowy Robak: pędzelki super :)
  • awatar Olijka: super zakupy;d
Pokaż wszystkie (7) ›
 

sylwia1819666
 
Selfishh:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

myhome
 
Bym mogła kiedyś być na bieżąco z nowościami :)
NYC - yyyyy (dopiszę, bo tu go nie mam) z grudniowej paczki od sis :)
nyc1.jpg

nyc2.jpg

nyc3.jpg

Bardzo dobrze się trzymał - nawet zmywać go nie miałam serca, ale nadszedł jego kres. Fajny taki, złotosrebrny :)
_______________________________________________________________________________
Dostałam dziś sporo wiadomości o książkach ze znaku i niedziałającym kodzie rabatowym -50zł (był ważny do 23.01.).

Za to jest coś innego:
1. książki są po 9,90 i 19,90 (przy zakupie za 69zł - do 31.01.)
www.znak.com.pl/promocje
2. znalazłam też w necie obniżkę o 100zł przy zakupie książek za 200zł na kod 'makelifeeasier' (dziękujemy Ci, Kasiu :P )

Jak się zepniecie i zamówicie książki jutro, to niezła paczka do Was przyjdzie :P
Taka informacja!!
Pokaż wszystkie (3) ›
 

tasiablog
 
Siemka.! Dzisiaj leniuchowaniu nie ma końca. Tym bardziej, że pogoda kompletnie nie sprzyja. Chyba największe zdziwienie przeżyłam odprowadzając mojego brata na basen. Przechodzę kulturalnie obok wierzby, patrzę, a tam bazie. Podejrzewam, że zima nieco się spóźnia, bo na dzień dzisiejszy wychodzi na to, że Święta Wielkanocne będziemy robić w styczniu :D Myślę, że wielu z Was chciałoby podróżować. Ja również należę do tych osób i staram się korzystać z każdej okazji. Niestety nie było mi dane odwiedzić paru miast, o których właśnie napiszę.

TOKIO
tokio-noca-1.jpeg

Jednym z miast, które chciałabym zobaczyć jest Tokio. Chciałabym się dowiedzieć więcej o tamtej kulturze, zobaczyć tych wszystkich śmiesznie ubranych ludzi, którzy często są pokazywani na zdjęciach i oczywiście spróbować tamtejszego jedzenia, bo jadłam kiedyś Japońską kuchnię i bardzo mi smakowała :)

LONDYN
londyn-fotooo.jpg

Do Londynu pojadę już w czerwcu i jestem mega podekscytowana. Było to jedno z moich "marzeń" więc nie mogę się doczekać. Wiele osób mówi, że nie ma tam nic ciekawego, ale zdania są podzielone. To się okaże.

RZYM
Rome-City-Free-HD-Wallpaper.jpg

Podejrzewam, że Rzym jest jednym z najpiękniejszych miast. Pełno w nim zabytków, dlatego zwiedzaniu pewnie by nie było końca. Bardzo chciałabym jechać na kolonię ogólnie do Włoch, ale nie wiem czy to wypali :(

NOWY JORK
statue-of-liberty-new-york.jpg

Nowy Jork to intrygujące miasto. Na jego ulicach jest zawszę masa ludzi. A ja zawsze lubiłam takie miejsca więc nic, tylko czekać na okazję.

LOS ANGELES
los-angeles-kt-e4i.jpg

Los Angeles, a przy okazji Hollywood, Beverly Hills. Miasta, o których dużo się mówi. Chciałabym je zobaczyć na własne oczy. Uwielbiam kiedy coś się dzieję.

DUBAJ
emirat-dubaj.jpg

Dodałam Dubaj do tej listy przede wszystkim ze względu na budynki. Na żywo na pewno wyglądają niesamowicie, ale sama chciałabym się o tym przekonać.

Chiałabym, chciałabym... i zazwyczaj na tym się kończy. Ale się zobaczy, przecież mam dopiero 16 lat, no, 17 w grudniu... dlaczego tak późno?!! A jakie miasta Wy chcielibyście odwiedzić.? A może byliście, w którymś z powyżej wymienionych.? Dajcie znać w komentarzu ;)

INSTAGRAM: instagram.com/whatsupitstasia
LOOKBOOK: lookbook.nu/tasiaaa
BLOGSPOT: tasiablogg.blogspot.com/

Ciao.! ♥ TasiaBlog
  • awatar mmmartha: z tych co wymieniłaś byłam w Londynie i w Dubaju. Emiraty Arabskie-po prostu się zakochałam niesamowite budynki, wszystko w bardzo nowoczesnym stylu
  • awatar skyelephant: Oj tak Rzym jest cudooowny! :) Bardzo chciałabym lecieć właśnie do NYC, Dubaju i Perth :3 Nie wiem nawet co ciekawego jest w Perth, ale jak byłam mała to już tak postanowiłam i zostało :D
  • awatar Ellza: Dubaj....moje marzenie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

magda785
 
Witajcie kochani!
Jak widzicie wygląd mojego bloga uległ małej przemianie, mam nadzieję,że teraz jeszcze chętniej będziecie tutaj zaglądać ;)

Moje świąteczne dekoracje ;p
choin ;)

DSCN6439.JPG


Sypialnia

DSCN6435.JPG


Chciałabym pokazać Wam dzisiaj inspiracje modowe zaczerpnięte z najnowszej prasy ;p mam nadzieję,że pomoże Wam to w wyborze kreacji na święta ;p

DSCN6416.JPG


1. Najmodniejsza w tym sezonie szkocka krata, ja poluje tym razem na duży szal;p

DSCN6417.JPG


2. Miejskie zoo mam nadzieję,że za niedługo będę mogła zaprezentować Wam mój  outfit z wykorzystaniem tego trendu

DSCN6418.JPG


3.Bordo ! bezkonkurencyjnie jeden z moich faworytów w tym odcieniu mam już sporo rzeczy i myślę,że będzie pojawiał się na nowo w kolejnych sezonach;p

DSCN6419.JPG


4.Barokowy przepych. Jeden z najmocniejszych akcentów tej jesieni wylansowany na pokazach przez duet Dolce& Gabbana .

DSCN6420.JPG


Kolejną inspiracją jest biała koszula, sama jeszcze nie wiem do końca co założę na wigilijną kolację.
Możemy połączyć ją z czarnymi eleganckimi spodniami oraz żakietem a całość dopełnić naszyjnikiem bądź muszką;p
Elegancji doda zestaw z czarna ołówkową spódnicą i kopertówką. Nieco sexapilu da połączenie z czarną skórzaną rozkloszowaną spódnicą lub taką w cekinowej wersji;p

DSCN6423.JPG


Nowości kosmetyczne
Mój ukochany zestaw z MAC
Cudowne szminki o wyrazistych kremowych kolorach, nie podkreślają skórek na ustach co jest dla mnie bardzo ważne! Do tego idealne i wyważone opakowania;p

Delikatny nieco łososiowy róż z drobinkami;p


DSCN6429.JPG


DSCN6430.JPG


DSCN6431.JPG


DSCN6433.JPG


I zwyklaki kosmetyczne
Na początek moje uzależnienie czyli szminki;p

L'oreal kremowa o idealnym intensywnym kolorze, zakupiona na allegro za 9,99zł za taką cenę jest to mój HIT, w HEBE ostatnio były na promocji za 23.99zł. Dosyć długo utrzymuje się na ustach za co wielki +, do tego eleganckie złote opakowanie.

Szminka NYC, zakupiona na allegro za 2,99zł za tą cenę można spróbować. Ciekawy intensywny kolor, niestety podkreśla suche skórki, opakowanie miłe dla oka ale niepowalające.

DSCN6392.JPG


DSCN6394.JPG




DSCN6390.JPG


Mój faworyt wszech czasów.Olej kokosowy. Stosuję go przede wszystkim do olejowania włosów , topię go pierwsze w mikrofali, gdyż w tmp. pokojowej ma postać stałą, delikatnie podgrzany lepiej pielęgnuje włosy, a przynajmniej ja mam takie odczucie. Najwięcej nakładam go na końce, gdyż są najbardziej wyniszczone, potem spinam włosy na czubku i tak śpię całą noc. Rano normalnie myję włosy i nakładam odżywkę. Kurację staram się wykonywać 3x w tyg. Zauważyłam ,że włosy mniej się kruszą i łamią, nie mam aż tylu rozdwojonych końcówek i w końcu rosną!
Nadaje się również do nawilżania ciała, nakładam na mokre ciało zaraz po prysznicu! Nie ma to jak naturalne nawilżenie bez chemii! A cena czyni cuda 13zł/500g

Woda termalna La Roche-Posay 150ml. Zakupiłam na promocji za 12zł. Używam przede wszystkim do odświeżania twarzy i jej nawilżania szczególnie po solarium. Myślę,żę również przyda nam się na wakacjach!

Kredka dwustronna NYC eyeliner duet nr 881 Rich Girl
zakupiona na allegro za 2.99
Bardzo fajna średnio twarda kredka, zarówno do podkreślania linii rzęs jak i do robienia kresek. Cudak za grosz;p

Sudocrem znany wszystkim mamą, tak wiem wiem,że linomag nie podrażnia, ale nie radzi sobie tak dobrze z odparzeniami jak wyżej wymieniony pan. Należy stosować tylko przy widocznym odparzeniu, nie radzę tego robić ani profilaktycznie ani kilka razy pod rząd. Doskonale radzi sobie z zaczerwienieniami u mojego malca;p

Na koniec dzisiejsze łupy;p
 

DSCN6441.JPG


H&M pozytywnie mnie zaskoczył;p

Makijaże na sylwestra;p

1507642_170739179803324_788390494_n.jpg


1521962_10152070330354435_1121159070_n.jpg



Buziaki ;)
  • awatar ASIMObeauty: trendy bardzo w tym roku w moich gustach sama na wigilie mam biała koszulę typu body czarne kryjące rajstopy,spódniczkę rozkloszowaną biało czarną :)
  • awatar Adulec: Ja też skusiłam się na tą paletkę, ale teraz bardzo żałuję. Jakikolwiek efekt dają tylko 2 ostatnie cienie (najciemniejsze). Te jasne mają pigmentację równą ZERU! Szkoda, bo kolorki są bardzo ładne...
  • awatar MrsEagle: piękna choinka! paletka cieni bardzo fajna, a zestawu z Mac zazdroszczę ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

truegirl
 
Tak jak obiecałam kolejny wpis w tym tygodniu :)
Zaraz po Thanksgiving zaczęło się świąteczne szaleństwo i to dosłownie. Dzień po już wszędzie dekoracje, światełka, w sklepach tłoczno, pełno różnych promocji. Ale ja osobiście uwielbam ten czas. Dlatego też nie mogłam nie zobaczyć tych wszystkich dekoracji w Nowym Jorku. Miasto jest magicznie przystrojone na święta. Robi wrażenie po zmorku. Masa światełek, czerwone kokardy, wieńce, różnego rodzaju ozdoby. Ja zostałam totalnie oczarowana! :) Pokażę Wam ujęcia robione za dnia i wieczorem.
Ale najpierw jeszcze coś innego. Otóż przy Times Square udałyśmy się do Visitor Center, gdzie można na przygotowanych kolorowych karteczkach napisać swoje życzenie czy marzenie noworoczne. Te karteczki będą częścią konfetti w Sylwestra. Tak więc wypisałam 3 życzenia i będą one fruwać nad Times Square w tym szczególnym momencie, w moje urodziny. Czy to nie jest magiczne? Dla mnie tak ;)
I jeszcze można zobaczyć słynną kulę!
IMG_20131207_125038.jpg

IMG_20131207_125106.jpg

Na ściance część życzeń jest wywieszona
IMG_20131207_125300.jpg

A tu moje idzie do urny :)
IMG_20131207_125626.jpg

Czas na spacer ulicami mista w poszukiwaniu słynnych dekoracji
IMG_20131207_140122.jpg

IMG_20131207_140422.jpg

IMG_20131207_140506.jpg

IMG_20131207_140538.jpg

A tak kwestują na ulicach miasta, muzycznie, tanecznie i wesoło :)

Czas na przerwę i najcudowniejszy deser jaki jadłam, czyli Banana Pudding z Magnolia Bakery!
IMG_20131207_151943.jpg

Bryant Park
IMG_20131207_172906.jpg

Tak to wygląda:

IMG_20131207_174621.jpg

Rockefeller Center i najsłynniejsza choinka świata
IMG_20131207_180630.jpg

IMG_20131207_181338.jpg

IMG_20131207_181351.jpg


IMG_20131207_181644.jpg

IMG_20131207_182133.jpg

IMG_20131207_182223.jpg

IMG_20131207_182322.jpg

IMG_20131207_182352.jpg

IMG_20131207_182416.jpg

IMG_20131207_182536.jpg

IMG_20131207_182919.jpg

IMG_20131207_182927.jpg

IMG_20131207_183146.jpg

Ah.. no cudownie to wygląda ;)

Pozdrawiam,
TrueGirl
:*
  • awatar ciepły_letni_deszcz: uwielbiam świąteczne dekoracje ale u nas to pikuś w NYC to mają rozmach:) Świetnie to wygląda. A taką karteczkę z życzeniem sama chciałabym napisać. Magia! :D
  • awatar kaaatkaaa: wow ale bomby:D
  • awatar maybellline: Pięknie tam masz! super,ze dodajesz takie zdjęcia,można przynajmniej zobaczyć jak swięta obchodzą gdzieś indziej:* Buziaki :*
Pokaż wszystkie (3) ›
 

mops
 
Dziś koleżanka z pracy przyszła do biura w koszulce, która powaliła mnie na kolana! Mordka mopsika i jeszcze napis NYC... <3

20131202_161256.jpg
 

 

Kategorie blogów