Wpisy oznaczone tagiem "o zyciu" (117)  

tylko-nm
 
Co sprawia że w jednych podróbki lalek wywołują oburzenie, a u innych okazję do posiadania tańszej lalki. Ci pierwsi mają swoją moralność, a Ci drudzy nie uważają tego procederu za nic złego. Dlaczego tak się dzieje jeśli chodzi o recasty a nikt nie zwraca uwagi na podróbki Barbie i innych lalek?
I o tym właśnie będzie ten wpis.
Słowniczek dla początkujących:
Recast to nielegalny odlew danej lalki lub/i jej ciała które już ktoś wymyślił i wydał jako lalkę/twarz/ciało danej firmy, lub danego twórcy.
Klony Barbie (posłużę się tu najpopularniejszą lalką) - często klony Barbie nie różnią się twarzą, one też są nielegalnie odlewane tylko z innego materiału (gumy/winylu). Często bywa tak że zanim pojawi się jakaś linia lalek można zobaczyć podobne twarze u Chińskich klonów.
Każdy kto interesuje się BJD wie ile może potrwać proces tworzenia lalki, od samego pomysłu, poprzez stworzenie elementów twarzy i ciała, aż do finalnego wykonania.
Dlaczego uważamy że podróbki tańszych lalek nie są tak okropnym plagiatem jak recasty BJD? Czyżby była jakaś podwójna moralność w lalkarskim świecie? Dlaczego tak się dzieje, zapraszam do dyskusji.
  • awatar dazzle: uhm... zacznę od tego, ze podróbki to sprawa nieunikniona, jeśli coś jest drogiego, przecenionego i bez problemu da się to wykonać o wiele taniej, czyli zawsze gdy "płaci się za markę". Popatrz... czy lalki sooma byłyby tak drogie, gdyby nazywały się resinsoul? I do tego zacznę. Czy to najacze czy częśći zamienne do auta - wszędzie są podróbki, zamienniki itp. I o ile np butki czy torebka to po prostu obciach, tak w wypadku aut to codzienność. Wybierz się do pierwszego lepszego warsztatu... na oryginałach z General Motors w oplach robi się tylko, gdy nie istnieją zamienniki. Więc czego ludzi "gnoi" się za recasty? A powiedz mi... ile już jesteś na BJDreamie? Ja wytrzymałam tam zaledwie pół roku (ostatnie 3 m-ce posiedziałam dla wypełnionego drogimi śmieciami MP), bo jest tam wiele hejtu, klik i posranych w łeb elitystek, które żyją, żeby hejcić a nie lalkować. A recasty to tylko outlet dla ich hejtu wobec swiata... kilka lat temu, przed recastami, powodem równej pogardy były np hybrydy
  • awatar dazzle: A czy recasty "niszczą" rynek? Hmm... a powiedz mi, ile kasy straci firma, jeśli x-lat temu wydała to w limitowanej wersji, zgarnęła całą kasę, jaką chciała i tyle? Ale... Ale recasty to temat oklepany jak nie wiem, wszystko co miało być powiedziane już zostało powiedziane i tyle... Ten kto zwyczanie nie chce płacić kasy za np limitki volksa albo poźółkłe soomiaki, zainteresuje się rec. Ten, kto "koniecznie chce być modny" poleci na pseudo-tanowe minify od wujka Steve'a. A ten kto potrzebuje jedynie lalki na swoją przyjemnosć itp będzie miał również w tyłku "społeczność" i kupi to co chce i gdzie chce... Ja osobiście posiadam tylko legitki dlatego, ze 1. kosztowały atrakcyjnie 2. nie spotkałam ich recastowanej wersji 3. jestem pewna co do ich lepszej jakości, nie muszę się z nimi obchodzić jak z jajkiem 4. mogę je wszędzie i bez ograniczeń publikować 5. nie martwię się o shrinkage, są takie w 100% jak na zdjęciach firmowych 6. mam na tyle mało lalek, ze stać mnie na 100% legit ;)
  • awatar Only NM: Dazzle: Po części się z Tobą zgodzę...Myślę że bardziej ludzie hejtują samych recasterów, ale dla mnie osoby posiadające recasty bardziej padły ofiarą jak ja to mówię "lalkowej chcicy" czyli muszę mieć i koniec. Ogólnie nie rozumiem podejścia ludzi do dużych firm jak Volks (sooma nie bronie bo robi serio buble i odgrzewane kotlety) - to moim zdaniem normalne, że skoro ktoś wyrabiał sobie markę przez lata i jest prekursorem w tym świecie to może zawyżać cenę - lalki to niestety też jest biznes, i Ci którzy je tworzą o tym wiedzą. Myślę że jeśli o BJD chodzi to nie ma dokładnego stwierdzenia, co jest dużą a co małą firmą bo nieraz firma z licznymi lalkami zatrudnia tylko kilka osób. Wiedziałam że będzie więcej o BJD niż o innych lalkach... Jeśli chodzi o Barbie i inne co sprawia że łatwiej jest nam to zaakceptować? Ich twarze też ktoś projektował, chociaż klony barbie nie raz są dużo gorszej jakości niż oryginał.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

maluchna
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

brokenheels
 
Według wcześniejszych zapowiedzi przed chwilą dokończyłam "Od pierwszego wejrzenia" Sparksa, kontynuację "Prawdziwego cudu". Nie wzięłam jednak do ręki i już dziś tego nie zrobię kolejnej książki. Nie jestem jeszcze w stanie układać kolejną, nową historię w mojej głowie. Przeczytałam już trochę książek Sparksa i sądziłam, że potrafię rozszyfrować mniej więcej losy bohaterów (układam sobie kilka rozwiązań i z kolejnymi kartkami eliminuję te, które się nie sprawdziły). Jakże się myliłam. Byłam zaskoczona, szczególnie drugą częścią. Zupełnie nie spodziewałam się takiego końca. Hmmm... czasami myślę, że jestem masochistką sięgając po jego książki. Nie dlatego, że źle się je czyta, nic z tych rzeczy. Po prostu podczas czytania staram się jak najbardziej utożsamić z bohaterami, moja wyobraźnia pracuje na największych obrotach, tak jakby malutka cząstka mnie bierze udział w tych wydarzeniach. Kiedy wydarzenia docierają już do punktu kulminacyjnego częstokroć potrzebne są chusteczki, natomiast po odłożeniu książki na półkę nadal tkwią we mnie emocje, towarzyszące tamtym decydującym wydarzeniom. Wtedy dopada mnie taki refleksyjny nastrój. Nie jestem smutna na tyle by płakać cały dzień w poduszkę, ale też nie jestem szczęśliwa na tyle by odegnać od siebie myśli związane z książką. I tak sobie myślę... Tak jak w tym momencie. Analizuję raz jeszcze treść, myślę czy mogło to się rozstrzygnąć inaczej, ale z drugiej strony czy wywarłoby wtedy takie samo wrażenie, zastanawiam się czy mi może się coś takiego przytrafić i... nagle uświadamiam sobie, że to tylko książka. Że nie mogę tego przenosić do realnego świata, że najlepsze scenariusze pisze życie każdego z nas i wtedy powoli, powoli mój humor się poprawia.  

tumblr_lqlf9tLiGy1qhinboo1_500_large.jpg

wpis ewidentnie nie mieści się w kategoriach bloga, jednak poczułam wewnętrzną potrzebę napisania czegoś takiego. Nie wiem jak często i czy w ogóle będą pojawiały się tego typu wpisy, ale mam nadzieję, że nie będzie Wam bardzo przeszkadzało, jeśli od czasu do czasu pojawią się tu jakieś moje przemyślenia. :)
 

handbalara
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

m.a.p
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

nikamika
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

nikamika
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
miele:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów