Wpisy oznaczone tagiem "obżarstwo" (86)  

szachimatona
 
Koniec spotkań z przyjaciółmi i rodziną :) do grudnia - wesele kuzynki :) :O

Przez prawie tydzień nie liczyłam kalorii.
W końcu od życia też coś trzeba mieć, i zawsze uważałam, że nie ma co robić z siebie histeryka " nie nie zjem tego kawałka pizzy dla mnie zamówcie brokuła, piwo noooł nie ja tylko wodę nawet bezalkoholowe piwo to 300 kcal! " itp Po za tym co tu się czarować. Nie mam idealnej sylwetki. Po co ich wszystkich uświadamiać że się odchudzam?
Niech w grudniu przeżyją wielkie WOW :D
A co do tego nieliczenia kalorii no to wcześniej kiedy się odchudzałam i miałam taki tydzień laby potrafiło do mnie wrócić WIEEEEEELKIE JOJO. I nawet tydzień wystarczył żeby wróciło 5 kg.

Ogólnie miałam się dziś nie ważyć. No bo w sumie dziś było ostatnie spotkanie i też jakoś bardzo się nie pilnowałam, w dodatku treść jelitowa po takim żarciu zebranie się wody i wzdęty brzuch... to dodatkowe kg które zejdą same po 2-3 dniach powrotu do diety ale nie wytrzymałam...

I co ? I co? MUSIAŁAM SIĘ ZWAŻYĆ.
Uwaga.
Waga po obiedzie... pokazała...
89,7 kg...
Ważyłam się kilka razy bo nie mogłam uwierzyć że praktycznie nic nie przytyłam.. ten 1,7 kg to po tylu dniach sama  woda i treść jelitowo- żołądkowa..

I co jaki jest wniosek niedowiarki?

GŁODÓWKA ZAJEBIŚCIE POPRAWIA PRZEMIANĘ MATERII

I

NIE MA ŻADNEGO JOJO

Tak. A od jutra znów jak najmniej :) post musi trwać nawet jeśli jest przerwa w 40 dniach no to co. To moje życie ja ustalam swoje reguły więc mój post trwa dalej :)
Zdrowo, i mało - tak to moje motto :D

Jestem taka zadowolona :D
 

izabela1997
 
pobrany plik (1).jpg


Witam kochani :)
Jak po świętach? U mnie dobrze. Jak zawsze w święta je się dużo różnego rodzaju potrawy, przekąski. Ja w te święta zjadłam ich sporo i przytyłam dwa kilo, jednak postanowiłam zgubić te nagromadzone przez święta kilogramy. Jeszcze nie wiem jak do tego się zabrać, ale myślę że od jutra zacznę do szkoły brać sobie jakieś zdrowe przekąski zamiast słodkich bułek ze sklepiku.
A czy wy kiedyś byliście na jakiejś diecie lub jesteście. Jeżeli ktoś z was jak jakoś bliżej z dietami to była bym bardzo wdzięczna za jakieś dobre i przede wszystkim sprawdzone rady.
Dobranoc kochani:* Do jutra ;P Pa :)
  • awatar I love my life: @Nieśmiała_KS: Dziękuję Ci bardzo :)
  • awatar Chrysalis ♕: @Silence ∆: Dokładnie. Nieśmiała_KS na mózg Ci padło czy coś? Serio myślisz, że jedna osoba więcej zarejestrowana na forum o takiej tematyce to sukces? Niektórzy chociaż zdają sobie sprawę z problemu i powagi sytuacji, ale Tobie już chyba musiało całkowicie wyprać mózg. Idz oddawać hołd anie gdzie indziej.
  • awatar Chrysalis ♕: Co do wpisu to nigdy nie wierzyłam w diety cud, najlepiej po prostu zmienić nawyki żywieniowe i dorzucić do tego jakąś aktywność. Skup się na jakości, wybieraj zdrowsze odpowiedniki niektórych produktów (np. zamiast jakiegoś owocowego jogurciku - jogurt naturalny z odrobiną miodu i różnymi ziarnami) więcej warzyw, owoce najlepiej do południa, ogranicz cukier czy syfiaste jedzenie (dobrym rozwiązaniem na początku jest tak zwany "cheat meal" raz w tygodniu), większość osób (w tym ja) chwali sobie też więcej posiłków w ciągu dnia, lecz drobniejsze porcje. Nie zapominaj też o piciu wody. Jak będziesz sumienna to gładko pójdzie, a oprócz mniejszej wagi zyskasz też lepsze samopoczucie, wygląd cery i włosów i można by tak długo wymieniać. :P
Pokaż wszystkie (6) ›
 

best0fme
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lalkazombie
 
No a z powodu (hehehe) mdłości, pecha prawdziwego (wciąż nie upiekli mojego razowca z orzechami i żurawiną) i tłustego czwartku... wpierdoliłam 3! (kurwa aż trzy) pączki. Jeden z malibu i wiórkami kokosowymi, drugi z serem twarogowym, a trzeci z malinami (chyba bo nie pamiętam). I każdy był tak zajebisty, że bajka. No i to cały mój dzisiejszy bilans. Dobranoc ;***

pst pst! nie mam zdjęć z tego haniebnego czynu^^
  • awatar little.mo: Anna Pączino wczoraj zeżarła 4!
  • awatar Lalka Zombie: @little.mo: <3 raz w roku trzeba inaczej klatwa, potępienie i czeluści piekieł!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Poszłam po rozum do głowy i znalazłam przepisy na pączki fit. Jeeeeee! Dzień singla-tłuściocha uratowany!
ile_kalorii_zjesz_w_tlusty_czwartek_2014-02-27_20-43-16_middle.jpg

chociaż się jeszcze zastanowię ;>
127819_wysylam-ci-wirtualnego-paczka.jpg

obżatstwo.jpg

Nie mogę pojąć, jak to się dzieje, że mając lat 28, mogłam zeżreć 5 pączków i nie tyłam, a mając lat 35 tyję od samego patrzenia?
  • awatar little.mo: Ja nie bede jeść pączków! :D
  • awatar valentine72: nie umiem robić pączków i nie lubię ich jeść ale zawsze podziwiam kobiety,które to potrafią
  • awatar Anax: Motywujące :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

ladygreen
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Lady Green:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: *Bilans na dziś*
- 2x kawa
- 1 000 000 kalorii (omlet z bitą śmietaną + pół pączka)
- 15 kamyczków (orzeszki w słodkiej skorupce)
- 1 lizak (ale na pół z Lolą!)
IMG00663.jpg

IMG00664.jpg

IMG00665-crop.jpg
Widzicie ten szaleńczy wzrok?:D
  • awatar KamykiKamy: hahaha, no dieta prawie jak moja:D
  • awatar little.mo: z kotełem? xD bleee
  • awatar Lalka Zombie: @KamykiKamy: no własnie i juz wiadomo, że dieta to nic innego jak kobieca religia! Najistotniejsza jest jej obecność, a nie efekty :D @little.mo: no jak mam się z nią nie podzielić, jak mnie łapką zaczepia. Sprawiedliwie, troszkę ja i troszkę ona, bo jak nie, to mnie pacnie łapką i sie upomni.
Pokaż wszystkie (3) ›
 

lalkazombie
 
Lalka Zombie: Popełniłam dziś przestępstwo :( OBŻARSTWO!

IMG00438.jpg
taka mrożona kawka plus wielki kawał rafaello :( Łożeszkurwa jakie to było zajebiste <3
IMG00439.jpg
na swoją obronę dodam, że Yanczester i Lena też sobie nie żałowali :D
IMG00440.jpg

IMG00441.jpg

Jak nic należy mi się tygodniowa głodówka na wodzie z cytryną...
  • awatar Domisiulek*.*: Uwielbiam Rafaello <3 Ale mi narobiłąś apetytu na te pysznośći! :P
  • awatar XchudaX: Po prostu trzymaj się dotychczasowego plau. Pokuta w formie głodówki pogorszy sprawę. To zabija metabolizm. Głowa do góry, jutro będzie tylko lepiej. DO przodu!
  • awatar roger-the-alien: E tam, głodówka. Ja wiem że kobiety chudną dla swojego dobrego samopoczucia, ale faceci lubią krągłości :D
Pokaż wszystkie (4) ›
 

jakmasznaimie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

thunderboltxoxo
 
Na razie tuczę się u rodziców. Nie ćwiczę, nie pilnuję diety. Jutro pojadę na conajmniej 3 h na siłownię, jutro też bilans. Masakra. Kaloryczne i dietowe dno dna i 5 metrów mułu :(
  • awatar Kopciuszeek: Daj spokoj, każdy ma prawo do chwili odpoczynku od diety, bedzie dobrze :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

lalkazombie
 
O rany! Całkiem zapomniałam: przedwczoraj miałam trzydzieste czwarte urodziny. Tak, czuje się stara, znalazłam nowe zmarszczki, zeżarłam multum słodyczy i było mi smutno. Przyjęłam całą górę życzeń. Jedna kumpelka, to ze 4 strony monitora mi wkleiła, życzyła mi między innymi:
- samych piątek w szkole
- wesołych świąt
po tych tekstach już nie byłam w stanie czytać dalej, bo się popłakałam ze śmiechu :D Wlepiła mi chyba wszystkie życzenia z całych internetów!

... no i byłam trzeźwa...

10933875_692524967528125_554019275641289669_n.jpg


... obiecuję to naprawić...
  • awatar little.mo: Wesołych świąt i samych piątek w szkole xD LOL! Zapamiętam to! Też komuś złożę takie życzenia xD Przestań jeść te słodycze!!! One na nic Ci są potrzebne!!!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

verythin
 
Przed chwilą najadłam się kanapek z serem białym i buraczkami. Brzuch mnie lekko boli i wgl nie byłam głodna, wiec nie rozumiem dlaczego? Znowu straciłam swoją kontrolę. Obiecuję NIGDY WIĘCEJ NIE NAJEM SIĘ AZ TAK. Popularnie mówiąc "zaczynam od jutra" ale przyrzekam, że jeśli nie schudnę przez miesiąc przynajmniej większej części niż sobie zaplanowałam, kończę z odchudzaniem. Bo męczę się, zawsze odmawiam a jak już jem to nie jem z przyjemności tylko aby się nawpierdalać. CHORE!!!! Ale chora moge być też ja, bo od świąd w sumie jem więcej dużo więcej niż wcześniej i nic nie przytyłam tylko nie mam takiego płaskiego brzucha. Jedyna oznaka to, że mogę mieć nadczynność tarczycy którą podejrzewa lekarz... ale no trudno ale czy tyję czy nie od takiego jedzenia nie zwalnia mnie z odpuszczenia odchudzania.
Podzieliłam sobie całe odchudzanie na 5 etapy.
I trwa 7 dni- 2 kg i do 800 kcal dziennie na obiad tylko i wyłącznie zupy
II trwa 14 dni- 3-4 kg od 1000 do 800 kcal
III trwa 14 dni- to samo co wyżej
IV trwa 10 dni- 2 kg i do 1000 kcal zupy na obiad i warzywa na patelnie
V trwa 45 dni- wychodzenie z diety
Kiedy zacznę wychodzić z diety zaczne biegać.
A przez okres odchudzania bedę codziennie chodziła na 1h spacer, rozciąganie i brzuszki.

Wiec tak wyglądają moje zamiary, jak Wy to widzicie?

223178_433379990033011_567559127_n.jpg


....jpg


971634_455549977872678_910682095_n.jpg


tumblr_lq2gq6zgal1qbxo6jo1_500.jpg
  • awatar TO FAT!: przy twojej wadze nie liczyłabym na tak szybki spadek kilogramow ;d no ale i tak życze powodzenia ;)
  • awatar Black and blue: Boju, już się przeraziłam, że to Ty na tym pierwszym zdjęciu :D Ja tylko powiem, że przy Twoim wzroście waga 45kg będzie bardzo niezdrowa. Nie warto, naprawdę :) Ja jestem od Ciebie niższa, a swego czasu ważyłam 45kg i doszłam do wniosku, że od kości o wiele bardziej ponętne jest umięśnione ciałko. To ono wzbudza podziw, a nie szkielet :)
  • awatar 3 metros sobre el cielo: never say never wpadaj do mnie po motywacje :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Kategorie blogów