Wpisy oznaczone tagiem "obiad" (1000)  

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Nie ukrywam, że Zakopane jest jak mój drugi dom, często tam bywam. Kiedyś nie znosiłam tego miasta,
a obecnie dostrzegam jego piękno i odkrywam jego skarby. Zakopane ma do zaoferowania nie tylko góry
i piękną architekturę, ale również pyszne jedzenie.

14469248_1076216835758964_1754427149_n.jpg

Lubię małą i niepozorną karczmę blisko Dworca Autobusowego pod nieciekawym szyldem Domowe Obiady.

Wnętrze jest ciasne i oczywiście urządzone w drewnie z góralskimi elementami. Ma się wrażenie, że właściciele chcieli upchnąć tyle stolików ile się da na małej przestrzeni. Rozumiem ich, ale wiem też, że dało się lepiej zagospodarować ten lokal.

14483594_1076216862425628_748078206_n.jpg

Jadam tam naleśniki. Na słodko z Nutellą i owocami oraz na słono ze szpinakiem i serem. Pomimo, że ciasto czasem wydaje mi się zbyt oleiste bardzo lubię ich naleśniki. Szczególnie wersja ze szpinakiem przepadła mi do gustu. Porcja na pierwszy rzut oka jest mała, ale o dziwo bardzo sycąca. Warto również zamówić zimową herbatę z miodem, imbirem, pomarańczą, cytryną i goździkami.

14454474_1076217039092277_2132939829_n.jpg

Obsługa jest miła i poprawnie wykonuje swoja pracę, a ceny dostosowane do poziomu całości- nie za wysokie, raczej średnie.

Podsumowując Domowe Obiady sprawdzą się, gdy mamy ochotę na smaczny aczkolwiek szybki posiłek tusz przed odjazdem naszego autobusu.

Ogólna ocena 6/10.
Adres: Zakopane ul. Tadeusza Kościuszki

14458897_1076217195758928_1835062012_n.jpg
 

mj21
 
Składniki:

- szklanka czerwonej soczewicy,
- 1 marchew,
- 1 pietruszka,
- mały kawałek selera,
- 1 papryka czerwona,
- mała puszka kukurydzy,
- mała cebula,
- 2 - 3 ząbki czosnku
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego,
- nać pietruszki,
- oliwa z oliwek,
Przyprawy: liść laurowy, ziele angielskie, sól, pieprz, chili, ostra i słodka papryka.

Przygotowanie:

Warzywa kroimy w drobną kostkę. Czosnek i cebulę podsmażamy na łyżce oliwy. Resztę warzyw, oprócz soczewicy, wrzucamy do garnka, zalewamy wodą (woda ma przykryć warzywa + około 1 litra) i zagotowujemy. Dodajemy usmażone warzywa, opłukaną soczewicę oraz liście laurowe i ziele angielskie.
Gotujemy aż soczewica i warzywa będą miękkie.
Dodajemy koncentrat pomidorowy oraz doprawiamy do smaku.
Nakładamy na talerz i posypujemy natką pietruszki ;)
 

mj21
 
Składniki :


- 500g makaronu tagiatelle
- łyżka oliwy
- sól
- 10 dag sera lazur z niebieską pleśnią
- 4 duże ząbki czosnku
- 1 i 1/2 szklanki kwaśnej śmietany (co najmniej 18%)
- 2 duże garści liści rukoli
- kilkanaście świeżych listków bazylii
- świeżo zmielony czarny pieprz
- kilka pomidorków koktajlowych

Przygotowanie:

Zagotuj wodę z odrobiną oliwy i soli na makaron i ugotuj go al dente. Ser pokrój na drobną kostkę. Śmietanę lekko posól i wymieszaj.
W głębokiej patelni (lub rondlu) rozgrzej oliwę, wrzuć przeciśnięty przez praskę czosnek i smaż pół minuty, ciągle mieszając - nie pozwól by się zrumienił. Dodaj pokrojone na połówki pomidorki. Smaż, aż wyparuje trochę wody. Dodaj śmietanę, doprowadź powoli do wrzenia, często mieszając. Dodaj ser, wymieszaj, trzymaj na ogniu przez minutę. Wrzuć wypłukaną rukolę i podgrzewaj około 2 minut, aż wszystko ładnie się połączy.
Makaron odcedź, przełóż do sosu i wymieszaj.
Porcje udekoruj bazylią.
 

mj21
 
Składniki:

- 2 piersi kurczaka
- 1 cebula biała
- 1 cebula czerwona
- puszka (400 ml) mleka kokosowego
- puszka kukurydzy gotowanej na parze
- 2 czubate łyżki gotowej czerwonej pasty curry
- 2  łyżki oliwy
- odrobina soli
- łyżka przyprawy curry
- łyżeczka chilli

Przygotowanie :

Cebule pokroić w pióra, kurczaka w kostkę. Na rozgrzany tłuszcz wrzucić cebulę, jak się zeszkli, dodać pastę, a po minucie mleko kokosowe. Jak zacznie wrzeć, dodać kurczaka i opłukaną kukurydzę, gotować do miękkości. Wsypać przyprawy, wymieszać i podawać z brązowym ryżem.
 

mj21
 
Składniki:

- 400 g pełnoziarnistego makaronu spaghetti
- 1 duże, dojrzałe awokado
- 150 g suszonych pomidorów w zalewie z oliwy
- 3 garście świeżej bazylii
- świeżo wyciśnięty sok z połowy cytryny
- 3 łyżki oliwy z oliwek extra vergine
- 2 duże ząbki czosnku
- sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Ugotować makaron zgodnie z instrukcją al dente, w tym czasie wszystkie składniki zblendować na gładką masę. Makaron odcedzić, opłukac gorącą woda, wrzucić spowrotem do garnka i dodać do niego sos, dokładnie wymieszać i podawać od razu po przygotowaniu.
 

mj21
 
SKŁADNIKI:

- 200 g makaronu pełnoziarnistego w kształcie małych rurek, np. gomiti
- 1 brokuł
- 4 listki laurowe
- słoik zielonych oliwek bez pestek
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 10 łyżek zmielonych migdałów
- sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
- chilli.

Przygotowanie:

Gotować makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu al dente. W międzyczasie pokroić brokuła na różyczki. Gotować na parze przez około 6 minut, aż będzie al dente.
W międzyczasie pokroić oliwki na plasterki, drobno posiekać czosnek. Rozgrzać oliwę na patelni razem z czosnkiem, następnie dodać oliwki i zmielone migdały, chwilę razem podsmażyć, dodając 1 łyżkę wody.
Odcedzić makaron, wymieszać z brokułami, oliwkami i zmielonymi migdałami
 

mj21
 
Składniki :

- 1/2 pęczka zielonych szparagów (ok.10 sztuk)
- 1/2 kg ziemniaków np. młodych
- 1 łyżka oliwy extra vergine
- 2 ząbki czosnku
- 1 litr wody przefiltrowanej
- 1/3 łyżeczki kurkumy w proszku
- 4 łyżki posiekanego koperku
- 4 łyżki posiekanego szczypiorku
- puszka mleka kokosowego
- ser feta

Przygotowanie:

W garnku z grubym dnem na oliwie podsmażać przez ok. 3 - 4 minuty obrane i pokrojone w kosteczkę ziemniaki. Dodać obrany i przepołowiony czosnek, zamieszać i smażyć razem przez ok. 2 minuty.
Wlać gorącą wodę, dodać kurkumę i zagotować. Zmniejszyć ogień, przykryć i gotować przez około 10 - 15 minut do czasu aż ziemniaki będą miękkie.
Odłamać twarde i jasne końce szparagów (same złamią się we właściwym miejscu), końce wyrzucić. Łodygi opłukać, pokroić na cienkie plasterki, główki zachować w całości. Gdy ziemniaki będą już miękkie dodać szparagi (główki i łodygi) i gotować na małym ogniu przez ok. 1 minutę.
Dodać koperek i odstawić z ognia.  Wlać mleko kokosowe, ponownie zagotować. Podawać z pokruszoną fetą i szczypiorkiem.
 

mj21
 
Składniki :

- 1 bakłażan
- 1 cukinia
- oliwa z oliwek
- 1 czerwona cebula
- 3 ząbki czosnku
- 1 czerwona papryka
- 1 papryczka chili
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1 łyżeczka mielonej wędzonej papryki
- 2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki
- puszka pomidorów
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego
- posiekana natka pietruszki

Przygotowanie :

Wszystkie warzywa pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać oliwę. Wrzucić cebulę, a jak się zeszkli, to czosnek. Następnie wrzucić paprykę czerwoną i chilli, podsmażyć ok. 10 min, następnie bakłażana i cukinię. Jak warzywa zmiękną - zalać pomidorami, dodać koncentrat, porządnie wymieszać i doprowadzić do wrzenia. Dodać przyprawy i natkę, podawać z ryżem albo kaszą bulgur.
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jedną z pierwszych informacji, jaką uzyskałam na temat stolicy Austrii było to, że jest tam ogromne wesołe miasteczko. Było to zapewne około 13 lat temu. Z miejsca zapragnęłam odwiedzić to miejsce. Drugą było, że Austriacy lubią jadać sznycle.


22237313_1409691535744824_92757345_n.jpg

Prater

Od tego czasu mój system wartości trochę się zmienił ;) Z postanowienia szalonej nastolatki, która chciała z każdej możliwej atrakcji Prateru zostało niewiele, ale jednak zostało.
Teraz zamiast wydawać pieniądze na wiedeńskie karuzele i rollercoastery wolę przeznaczyć je na muzea, jedzenie i pamiątki z podróży. To nie zmienia faktu, że nie mogłam sobie odmówić wizyty w parku rozrywki z nastoletnich marzeń. Tym bardziej, że przejażdżka na Diabelskim Kole była wliczona w koszt Vienna Pass (normalnie kosztuje 10 euro). Dodatkowo realizowała mój zamiar zobaczenia panoramy Wiednia
z wysoka.

22236397_1409691765744801_1452863591_n.jpg

Diabelski Młyn mierzy 65 metrów, a jego prędkość to 2,7 km/h. Został wybudowany w 1897 roku z okazji 50- tej rocznicy koronacji cesarza Franciszka Józefa. Koło znajduje się na liście „Skarbów europejskiej kultury filmowej”, ponieważ ma na swoim koncie ma “role” w kilku filmach między innymi w jednej
z części o przygodach Jamesa Bonda- “W obliczu śmierci” z moim ulubionym agentem 007, Timothym Daltonem.

22214913_1409691579078153_791354278_n.jpg

Przejażdżka trwała kilkadziesiąt minut, a widok zarówno na Wiedeń jak i na Prater był niesamowity. Byłam bardzo szczęśliwa wiedząc, że właśnie spełniam swoje marzenie.
Zaskoczeniem były dla mnie wagoniki restauracyjne
i klubowe, które można wynająć na romantyczna kolacje lub niesamowitą imprezę. Hmmm czyżby powstało nowe marzenie…
Ostrzegam, że kolejka do wagoników jest ogromna.

Kuchnia Wiedeńska

Dokładnie tak w dosłownym tłumaczeniu na język polski brzmiała nazwa restauracji, w której zjedliśmy nasz pierwszy austriacki obiad.

Lokal znajduje się w samym centrum Wiednia, tuż obok katedry świętego Szczepana przy jednej z urokliwych uliczek.

22236087_1409693399077971_52221614_n.jpg

Restauracja była elegancka, a przynajmniej aspirowała do miana takiej. Formalnie ubrany względnie miły (jak wszyscy w Wiedniu) kelner wskazał nam już nakryty stolik dla dwóch osób.

Wnętrze urządzone ładnie, choć miałam wrażenie, że panuje tam nieprzemyślany eklektyzm: tu jakieś antyczne wazony, tu obraz przedstawiający scenkę rodzajową szlachty, a tu drewniana beczka. No, ale byłam na wakacjach, więc przymknęłam oko na te drobne niedociągnięcia.

22236216_1409693522411292_852787857_n.jpg

Zamówiliśmy oczywiście tradycyjne dania miejscowej kuchni, z resztą, co innego można zamówić w restauracji o nazwie Kuchnia Wiedeńska. Postanowiłam spróbować miksu trzech różnych sznycli: wieprzowego, cielęcego oraz z kurczaka z sałatką z ziemniaków. Mój Luby postawił na jednego, dużego sznycla. Chyba nie ma potrawy bardziej austriackiej niż to danie.
O wersji z przepyszną sałatką ziemniaczaną czytałam nawet w przewodniku. Ogólnie rzecz ujmując nasz obiad był bardzo dobry, mięso przyrządzone perfekcyjnie i odpowiednio doprawione z chrupiącą panierką, która nie była nasiąknięta tłuszczem. Obie porcje (popite austriackim piwem) sprawiły, że najedliśmy się do syta i wydaliśmy całkiem sporo, bo około 40 euro, no, ale Wiedeń jest drogi.

22290540_1409693379077973_2017222940_n.jpg

Podsumowując nie wyobrażam sobie żeby być w Wiedniu i nie spróbować ich pysznego, najlepiej cielęcego, sznycla. Nie wyobrażam sobie również ominąć jedną
z najlepszych atrakcji tego miasta, jaką bez wątpienia jest Prater.
Ogólna ocena:
Prater- Diabelski Młyn: 10/10
Kuchnia Wiedeńska: 9/10

22214982_1409692875744690_639779228_n.jpg
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Dzień dobry :P.
Wczoraj (29.09.2017r.) miałam spotkanie organizacyjne w uczelni ;).
Oczywiście Luna ze mną była :D
1.jpg

2.jpg

Będę miała obowiązkowy basen, a mój plan zajęć jest fajny i ciekawy :P.
Tygodnie parzyste.
Poniedziałek:
08;00 - 09;30 Wiedza o literaturze polskiej (wykład)
09;40 - 11;10 Podstawy warsztatu zawodowego: warsztat prasowy (warsztat)
11;20 - 12;50 Historia mediów (wykład)
13;00 - 14;30 Historia mediów (ćwiczenia)

Wtorek:
11;20 - 12;50 Język jako podstawowe narzędzie komunikacji medialnej (wykład)
13;00 - 14;30 Historia mediów (wykład)
14;40 - 16;10 Wiedza o literaturze polskiej (ćwiczenia)
16;20 - 17;50 Historia Polski XX wieku (wykład)

Środa:
11;20 - 12;50 Podstawy filozofii (wykład)
13;00 - 14;30 Współczesne systemy polityczne (wykład)
14;40 - 16;10 Podstawy prawa (wykład)

Czwartek:
WOLNE

Piątek:
WOLNE

Tygodnie nieparzyste.
Poniedziałek:
08;00 - 09;30 Wiedza o literaturze polskiej (wykład)
09;40 - 11;10 Podstawy warsztatu zawodowego: warsztat prasowy (warsztat)
11;20 - 12;50 Współczesne systemy polityczne (ćwiczenia)

Wtorek:
11;20 - 12;50 Język jako podstawowe narzędzie komunikacji medialnej (ćwiczenia)
13;00 - 14;30 Podstawy prawa (ćwiczenia)
14;40 - 16;10 Historia Polski XX wieku (wykład)
16;20 - 17;50 Historia Polski XX wieku (ćwiczenia)

Środa:
09;40 - 11;10 Podstawy filozofii (ćwiczenia)
11;20 - 12;50 Kultura języka (warsztaty)
13;00 - 14;30 Kultura języka (warsztaty)
14;40 - 16;10 Język jako podstawowe narzędzie komunikacji medialnej (ćwiczenia)

Czwartek:
13;00 - 14;30 Technologia informacyjna (warsztaty)
14;40 - 16;10 Technologia informacyjna (warsztaty)

Piątek:
WOLNE

Na basen trzeba się zapisywać samemu, terminy także wybieramy sami :).
Dzisiaj (30.09.2017r.) za to z mamą, babcią i dziećmi pojechaliśmy do Western City.
Dzieci grały w cymbergaja,
3.jpg

Później oglądaliśmy pokaz rewolwerowców,
4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg

Marika i Jaś jeździli na koniku,
8.jpg

9.jpg

A później zostali zamknięci w areszcie :D.
10.jpg

Przejażdżka na byku była obowiązkowa! Marika bardzo dobrze się trzymała, aż w szoku byłam :D.
11.jpg

12.jpg

Ale później chyba ją ten byk zmęczył :P.
16.jpg

Rzut podkową.
13.jpg

14.jpg

Ja też brałam udział ;).
15.jpg

Więcej wygłupów! :D.
19.jpg

Jak mogłabym nie zabrać Luny ze sobą?
17.jpg

Tak patrzy na tę gwiazdę... Chyba chciałaby, choć przez jeden dzień, zobaczyć jak to jest być szeryfem... :P.
18.jpg

To nie wszystkie atrakcje! Był pokaz tańców indiańskich, rzucaliśmy nożami i włócznią w pnie, strzelaliśmy z łuku i jeździliśmy kolejką! Było na prawdę ekstra! A w Western City ostatni raz byłam jak miałam jakieś 3 lata :P.
W drodze powrotnej zajechaliśmy do restauracji na obiad. Luna zażyczyła sobie zdjęcia pamiątkowe :P.
20.jpg

21.jpg

Objadłam się okropnie :P. A na deser babcia zamówiła mi i sobie (mama nie chciała, a dzieci podjadały od nas) szarlotkę z gałką lodów waniliowych :). Rewelacja :D.
Dodatkowo wybraliśmy się jeszcze na spacer po lesie. Babcia znalazła dwa prawdziwki, a mnie zaciekawił bluszcz (to raczej był winobluszcz) na ścianach pałacu przy lesie. Koniecznie chciałam zobaczyć w jaki sposób przyczepia się do murów. Zrobiłam zdjęcia. Wygląda to naprawdę interesująco :P.
22.jpg

23.jpg

Wycieczka udała się w 100% :D. Jak tylko będzie czas i możliwość, to pewnie wybierzemy się gdzieś jeszcze :).
Pozdrawiam :).
  • awatar Kate - Writes: O, no to super musiało być. Też bym pojechała do takiego miejsca, ale niestety na razie brak mi na to czasu. Bardzo mi się natomiast podoba twój plan zajęć. Zwłaszcza te wolne czwartki i piątki. Czegoś takiego to nie ma nawet u mnie, a nasza szkoła jest znana z tego, że mnóstwo zajęć nam przepada. Ten bluszcz pokochałam od pierwszego wejrzenia. Moja cząstka duszy biologa chce wiedzieć jak to się tam trzyma, bo na pewno to bardzo fascynujące.
  • awatar Kate - Writes: Jak myślisz, czy rozwielitka jest zdolna do okazywania uczuć? Czy mogłaby być zdolna do zemsty?
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kate - Writes: I to jak! Jakbyś kiedyś miała czas i chęci, to polecam! Plan jest super! Co prawda, na 8;00 mam tylko w poniedziałki, a reszta dni to zajęcia popołudniowe, to i tak jestem bardzo zadowolona :D. Przepadają Wam zajęcia? Pewnie musicie gonić materiał... O tak! Co do bluszczu, to tak samo jak ja! Też go pokochałam ^^. Te małe kółeczka/przyssawki to przylgi. Winobluszcz przyczepia się nimi do chropowatych powierzchni, ale także posiada wąsy czepne, tak samo jak winogrona :P.
Pokaż wszystkie (12) ›
 

naswoim
 
Wpis tylko dla znajomych
Zagubiona mama:

Wpis tylko dla znajomych

 

darra45
 
Dariaa67: Lepiej zawsze ugotować obiad samemu, niż jeść gotowce. Nawet warto zainwestować w gar na prąd whitebisquit.bloog.pl/(…)id,title,Garnek-na-prad,in…
wstawić produkty rano i nastawić tak, by po przyjściu z roboty czekał ciepły obiad.
 

milab
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

naswoim
 
Wpis tylko dla znajomych
Zagubiona mama:

Wpis tylko dla znajomych

 

antybohaterka
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

gdzietuwyjsckrakow
 
Jak zwiedzanie, pływanie i wakacyjna aktywność to i głód :) Gdzie iść w Giżycku, gdy po wszystkich spacerach i atrakcjach zgłodniejemy?

14172093_1055829121131069_1681545240_n.jpg

Przewodniki polecają wiele miejsc. Z wszystkich rekomendacji wybraliśmy dwa: Bar Omega i Tawernę Siwa Czapla. Oto jak wypadły:
Bar Omega
To miejsce ma specyficzny klimat, jak sama nazwa wskazuje- barowy. Pomimo tego jest niezwykle popularne. W momencie, gdy przyszliśmy wszystkie stoliki były zajęte i cudem załapaliśmy się na jeden, który właśnie się zwolnił.
Aby zamówić trzeba było odstać swoje w długiej kolejce. Przynajmniej mogliśmy się spokojnie zastanowić, jakie danie wybrać, aby podczas składania zamówienia dowiedzieć się od pani
w podomce i siateczce na głowie, że się skończyło :P Szybka zmiana decyzji i równie szybko wydane posiłki. Po takiej formie spodziewaliśmy się cen niskich jak w standardowym barze. Zdziwiliśmy się, bo nasz obiad kosztował tyle samo ile w dobrej restauracji na krakowskim Rynku Głównym
z kelnerem, który jest na każde nasze skinienie.
Przynajmniej smak potraw była adekwatny do ceny. Pstrąg zamówiony przez mojego Lubego rozpływał się w ustach i zachwycał doborem przypraw.

14159331_1055837981130183_706804481_n.jpg


14151875_1055838014463513_506789331_o.jpg

Moja zupa rybna (którą jadłam pierwszy raz
w życiu) od razu skradła mi serce. Wyrazisty smak i mój ulubiony sposób doprawiania sprawiły, że stała się moją faworytką wśród zup.

14137855_1055837991130182_1912165302_n.jpg

Na drugie danie wzięłam pyzy z mięsem. Spodziewałam się rozlazłych klusek bez smaku,
a dostałam pyszne, sycące pyzy o konkretnym smaku z dużą ilością mięsa.

14182613_1055838027796845_1612731511_n.jpg

Kropką nad “i” okazało się regionalne piwo Rybak. Wyśmienite! Bardzo delikatne i orzeźwiające. Od tego czasu szukam go w każdym sklepie, ale nigdzie nie znalazłam :(

Tawerna Siwa Czapla

14111610_1055836667796981_1715517198_n.jpg

To lokal o zupełnie innym charakterze niż Bar Omega. Nie mamy tu do czynienia z samoobsługą, kelnerki są bardzo miłe, dużo miejsca w tym przepiękny ogródek. Podobieństwo widać jedynie pod względem cen- wysokie.

14159347_1055837797796868_789383855_n.jpg

Wydawać by się mogło, że Siwa Czapla wypadnie lepiej, ale niestety filet rybny, który zamówiłam szału nie zrobił. Był smaczny, dobrze przyrządzony, delikatny, ale bez fajerwerków. Frytki również.

14138316_1055837781130203_212963789_n.jpg

Podsumowując w Giżycku jest gdzie dobrze zjeść. Miasto ma do zaoferowania pyszną mazurską kuchnię, której możemy posmakować w wielu miejscach, jednakże musimy być przygotowani na wydanie trochę grosza.  Osobiście polecam i Siwą Czaplę i Bar Omega, z tym, że ten drugi lokal odrobinę bardziej ze względu na piwo Rybak.
Ogólna ocena:
Bar Omega: 7/10
Tawerna Siwa Czapla 7/10
FB:www.facebook.com/omegagizycko/
www.facebook.com/SiwaCzapla/
WEB:baromega.pl
siwaczapla.pl
 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: Hejo :).
Ostatnio z mamą, Luną i dziećmi pojechałyśmy do Pławnej, Lwówka Śląskiego i Chaty Na Głowie na wycieczkę ^^. Było świetnie! Zdjęcia wszystko Wam powiedzą ^^. (Pinger zjadł jakość, więc jak chcecie zdjęcia w trochę lepszej jakości, to polecam kliknąć na zdjęcie prawym przyciskiem myszy ---> otwórz odnośnik/link w nowej karcie).
Zamek Legend Śląskich :). Ja i mama już nie raz tam byłyśmy. Odwiedziłyśmy ukochane miejsca :).
1.jpg

2.jpg

3.jpg

Też udało mi się załapać na zdjęcia :D.
4.jpg

Trochę wygłupów!
5.jpg

6.jpg

7.jpg

Arka Noego!
8.jpg

9.jpg

10.jpg

Jaś.
11.jpg

Marika.
12.jpg

I ja!
Szkoda, że nie dwuręczny :c. Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :P. Ewentualnie, jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie :D.
13.jpg

14.jpg

Z łuku też się uczyliśmy strzelać. Już wiem jak to się poprawnie robi ;).
15.jpg

16.jpg

Mama :).
17.jpg

Jedziemy do Lwówka! Luna już w samochodzie i czeka aż wszyscy wsiądą :D.
1.jpg

Obiad ^^.
18.jpg

Lunisko zwiedza Lwówek :P.
2.jpg

3.jpg

A tu mamy wycieczkę do Chaty Na Głowie :D.
1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

Tak tak, trzeba było pogrzebać :D.
6.jpg

Fajnie to wygląda, jak się odwróci :D.
6-2.jpg

7.jpg

8.jpg

9.jpg

Mama zrobiła się głodna, a że żarcie stało jak gdyby nigdy nic, to czemu się nie poczęstować? ;).
10.jpg

Oczywiście Luna też ma pamiątkę w postaci zdjęć!
4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg

8.jpg

9.jpg

10.jpg

A tu jeszcze kilka fotek w parku. Już u nas :).
Ja i Jasiek + Marika jako Mistrz Drugiego Planu :D.
19.jpg

Mama gania z dziećmi w berka ^^.
20.jpg

21.jpg

I to by było na tyle! Pozdrawiam :).
  • awatar *Mordka*: Widać, że było bardzo fajnie :D. Zdjęcie z kiblem mnie rozwaliło (swoją drogą ten cały dom do góry nogami skojarzył mi się z jednym odcinkiem "Wodogrzmotów Małych") xDDD.
  • awatar Millscape: Cudne zdjęcia. Przyjemnie się oglądało ^^
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @*Mordka*: Ojj bardzo :D. Taak, kibelek najlepszy :D. Ciekawa jestem tego odcinka :D.
Pokaż wszystkie (15) ›
 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

mj21
 
Składniki :

- 2 średnie bakłażany,
- czerwona cebula,
- biała cebula,
- 3 ząbki czosnku,
- puszka pomidorów,
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego,
- puszka ciecierzycy,
- 2 ziemniaki,
- 2 łyżki masła orzechowego smoothie,
- oliwa,
- sól morska,
- świeżo mielony pieprz,
- zioła prowansalskie,
- pieprz cayenne,
- kurkuma,
- łyżka imbiru,
- słodka papryka mielona,
- lubczyk,
- pęczek świeżej kolendry,
- curry,
- 1,5 l filtrowanej wody.

Przygotowanie:

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni, pokroić sparzony bakłażan w kostkę, a obrany czosnek w plasterki, wrzucić do naczynia żaroodpornego, polać oliwą, dodać pieprz, wymieszać i bez przykrycia piec 20 min. Cebule pokroić w kostkę i podsmażyć na rozgrzanej oliwie, dodać imbir i jeszcze chwilę podsmażyć. Przełożyć do wyższego, min 3 litrowego garnka i zalać pomidorami z puszki, dodać koncentrat pomidorowy i dusić przez około 7 min. Dodać bakłażana, zalać wodą i wsypać pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotować, aż ziemniaki zmiękną. Dodać wypłukaną ciecierzycę, wymieszać, dodać masło orzechowe, wymieszać. Wg uznania dodać pieprz, szczyptę kurkumy, ziół prowansalskich, lubczyku i curry oraz większą ilość papryki słodkiej i cayennu. Na koniec dodać sól i posiekaną kolendrę.

Smacznego.
 

 

Kategorie blogów