Wpisy oznaczone tagiem "obok" (15)  

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla znajomych
MakeUpYourLife:

Wpis tylko dla znajomych

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

malezycie
 
Zamierzałam napisać specjalny post o tegorocznych Igrzyskach Olimpijski i o tym, że wreszcie miałam co oglądać w telewizji, i o tym, że się do tego przyzwyczaiłam, i o sukcesach oraz porażkach polskich reprezentantów. Nawet już zaczęłam wpis. Naprawdę.
Ale uświadomiłam sobie, że nie ma sensu informować Was o rzeczach, które możecie wyszukać sobie w 5 minut w internecie. W dodatku Ci, którzy są zainteresowani tematem, to pewnie śledzili informacje z Rio na bieżąco, a Ci, których Igrzyska nie obchodzą, to i tak nie będą chcieli przeczytać.

Nie będę także oceniać występów Polaków, bo, chociaż czasem trochę się poemocjonowałam przed telewizorem, to mam świadomość, że największą gorycz po porażce czuje sam przegrany, ale najważniejsze jest wyciągnięcie z niej lekcji i nie popełnienie drugi raz tych samych błędów.

Generalnie to tyle o Igrzyskach.
Chociaż nadal pewnie trochę za dużo.

Muszę znaleźć sobie jakieś nowe miejsce do robienia zdjęć, ponieważ mam dużo nowych rzeczy, o których chciałabym tutaj napisać. Na razie będę wkładała obrazki z internetu, a potem je zmienię. A teraz przechodzimy do tematu.

Przed Wami light novelka, jedna z niewielu w Polsce. Pierwsze light novelki na polskim rynku nie były zbyt popularne i mało osób, nawet z kręgu tych, którzy kupują mangi i interesują się najnowszymi wydaniami, znają ich tytuły. Było ich niewiele, a wydawnictwa nie chciały zainwestować w tłumaczenie kolejnych, z powodu wcześniejszych niepowodzeń. Pierwszą novelką, która wywołała niemałą sensację i ożywienie rynku, to Sword Art Online, pierwowzór jednego z najbardziej znanych anime. Chociaż posiadam wszystkie tomy z tej serii, to dzisiaj jednak skupię się na innej, a mianowicie Log Horizon.

lh_01.jpg

Tytuł mało znany, który poleciła mi koleżanka. Obejrzałam kilka odcinków anime. Pierwsza myśl, jaka mi się nasunęła to, że jest to gorsza wersja właśnie Sword Art Online. Fabuła zaczęła się rozwijać, a moje pierwsze wrażenie ulotniło się. Jednak, czy to znaczy, że Log Horizon jest oryginalnym i ciekawym anime? Po kilku odcinkach mogę powiedzieć, że po dosyć nudnym początku, cała akcja zaczyna się rozkręcać. Przerwałam w dosyć ważnym momencie, ponieważ dowiedziałam się o premierze novelki i chcę z niej się dowiedzieć, co będzie dalej.

Ale chwila - nie napisałam jeszcze o czym w ogóle jest ta novelka. Otóż kilka tysięcy użytkowników pewnej gry zostaje uwięzionych w ciałach swoich bohaterów po premierze nowego dodatku. Jednak nie wszystko w świecie przedstawionym jest takie, jakim było w świecie 2D, a także zmianom uległy niektóre opcje tejże gry. Główny bohater, Shiroe, wraz z grupą przyjaciół próbuje poznać reguły panujące w nowej rzeczywistości i się z niej wydostać.

Podoba mi się ogólny koncept fabuły. Bardzo przypadły mi do gustu ilustracje oraz strony rozpoczynające rozdziały, gdzie zamieszczono statystyki postaci w grze. Świat przedstawiony też wydaje mi się dość oryginalny. Ale oczywiście, jak zawsze, musi być jakieś "ale". Nie mam nic do zarzucenia sposobowi pisania autora, tłumacz także wykonał kawał dobrej roboty. Mimo to znalazła się rzecz, która bardzo mnie irytowała. Mianowicie ciągłe powtarzanie niektórych informacji, zarówno o świecie przedstawionym, jak i o zamiarach oraz poczynaniach bohaterów. Mimo że we wcześniejszej rozmowie bohaterowie mówią, że wybierają się do Akiby, to i tak wszystko jest powtórzone jeszcze raz, a także ponownie wymienione są wszystkie powody, czemu tam zmierzają. Nie można pominąć oczywiście trzech opisów drogi, którą muszą przebyć...
Kolejną rzeczą, która nieco niszczy cały klimat są bohaterowie. Autor stara wykreować się zupełnie inny wizerunek postaci w swoich opisach niż, kiedy przestawia ich myśli, czy dialogi. Pomijając ten fakt nie zauważyłam w nich nic, co mogłoby wywołać moją sympatię do nich. O wiele ciekawsze byłoby przedstawienie wydarzeń z punktu widzenia jakiegoś antagonisty. W pierwszym tomie wystąpił tylko jeden taki, ale jestem pewna, że wkrótce pojawią się kolejni.
Moja ocena: 4,5/7


Znowu się rozpisałam, więc szybko przechodzę do kolejnej "minirecenzji". Tym razem jednak tom 4. jednej z moich ulubionych, długowyczekiwanych serii, czyli Tonarii no Kaibustu-kun, a po polsku Bestia z Ławki Obok.

image.jpg

Polski tytuł jest okropny, ale fabuła jest genialna. Niestereotypowy romans z dużą dawką humoru.
W tomie 4. było trochę mniej humoru, ale była jedna z moich ulubionych, romantycznych scen, także nie narzekam^^
Znowu trochę zabawy w kotka i myszkę między głównymi bohaterami, ale wiem, że już niedługo się to zmieni.
W tomie drugim było bardzo mało scen poświęconych bohaterom drugoplanowym, którzy nie są może wyjątkowo interesujący, ale stanowią bardzo dobrą odskocznie od głównego wątku. Dzięki temu ta "zabawa w kota i myszkę", jak wcześniej to nazwałam, nie jest taka irytująca. Dlatego cieszę się, że w ostatnich dwóch tomach poświęcono im wystarczająco dużo uwagi i również w ich życiu może zadziać się coś ciekawego.
Już niedługo polskie tłumaczenie dogoni fabułę anime. Jestem bardzo ciekawa, co dzieje się dalej. Nie chciałam psuć sobie niespodzianki, więc nie przeczytałam tłumaczeń z internetu, nawet tych po angielsku. W tym temacie byłam optymistką i bardzo liczyłam na to, że w końcu któreś wydawnictwo zajmie się tłumaczeniem tej mangi. Jestem ogromnie wdzięczna Studiu JG, za to, że mój optymizm został uzasadniony, mimo że w wydawaniu tomików panuje pewna nieregularność.
Moja ocena: 5,7/7
 

i-love-your-eyes
 
  • awatar Deathless.: True,
  • awatar KaR!o: zgadzam się!!! Wieczorami najwięcej się myśli.. fajny wpis... Najlepszego z okazji dnia kobiet... Zapraszam do mnie.. pozdrawiam... ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

spangeboob
 
Pokaż wszystkie (28) ›
 

ebook-obyczajowe
 
Autor: Eustachy Rylski  

Upalne lato roku 1963. Baza samochodowa na południowo-zachodnich krańcach Polski. Małe „poniemieckie” miasteczko w cieniu wznoszącego się na wzgórzu zamku Kynast. „Przypominający Alaina Delona i być może na niego upozowany”, przezywany przez szoferów „hrabią”, 20-letni Janek Ruczaj, spotyka po latach swoją niegdysiejszą nauczycielkę i młodzieńczą miłość, niepokojącą, piękna Julię Neider.

Wkrótce okazuje się, ze Julia pojawiła się tylko po to, by zniknąć. I to zniknąć przy pomocy Janka. Za tę pomoc zapłacą oboje gorzka cenę.

Janek zafascynowany jest Hemingwayem (tę fascynację podzielał tez niegdyś Rylski) i przychodzi mu żyć w iście hemingwayowskim otoczeniu twardych mężczyzn. Staje się jednak uczestnikiem obcej mu gry, która go niszczy. Chce czy nie chce, musi wydać wojnę absurdowi istnienia.

Opowieść rozpięta jest między rokiem 1948 a współczesnością. Opowieść, jak zawsze u Rylskiego, smakowita, pełna wirtuozerii języka i ukrytych sensów. Historia miłości. Historia powojennej Polski. Historia tęsknoty za tym, co nie może się ziścić.


Szczegóły publikacji:
www.nexto.pl/ebooki/obok_julii_p90936.xml?pid=154355

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z kategorii "obyczajowe", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-obyczajowe.html
-------------------------------------------------------------------------------------------------
 

webspot
 
Lot Miga-29 nakręcony z Bryzy, przy bardzo małej prędkości. Air 2 air.

Link:


#polska
 

 

Kategorie blogów