Wpisy oznaczone tagiem "odżywianie" (1000)  

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: mieliśmy obudzić się w nowym, lepszym świecie, a nadal tkwimy w politycznym koszmarze.
demokracja umarła.
nastało intelektualne średniowiecze.
________________
do urlopu pozostało 50dni.
ogarnęłam się na tyle, by z nową energią zacząć wszystko od nowa.
Postanowiłam podzielić ten czas na kilka etapów:
etap 1. 13.07-06.8.2020
-dieta do 400kcal dziennie:
*kaszka ryżowa na wodzie
*prażone jabłka
*koktajl białkowy
*witaminy: multiwitamina/drożdże z bratkiem/ probiotyki/ kwasy omega
*woda min. 3L
-post min. 20h na dobę
-post min. 48h na tydzień
-herbata/ inka bezglutenowa
-kontrola wagi raz w tygodniu
-statystyka kalorycza raz w tygodniu
Ponieważ będzie to już totalna monodieta, co dwa-trzy dni będę wrzucać jedynie dzienne zestawienie kaloryczne, oraz rozkład tłuszczów/ białek/ węglowodanów.
chciałabym zacząć ćwiczyć, jednak oszukiwałabym samą siebie, gdybym powiedziała, że będę to robić kilka razy w tygodniu.
nie, nie będę.
jednak zrobię wszystko, by do tego wrócić i rozkręcić się już na dobre.
do osiągnięcia celu zostało ok. 4kg, ale to są te najtrudniejsze kilogramy do zrzucenia. tym bardziej czuję się zmotywowana, aby postawić wszystko na jedną kartę i osiągnąć ten jeden, jedyny cel.
oby tylko starczyło mi sił.
________________

c5e516170b7fb29842d22a0c961bafbd.jpg
  • awatar Wieczna Studentka: Ludzie nie mają pojęcia co zrobili. Śmiali się z Rosji, a w tej chwili sami dali zezwolenie na dokładnie to samo...
  • awatar krucha_perfekcja: @Wieczna Studentka: w Rosji, to przynajmniej są jakieś pozory demokratycznych wyborów- u nas już się nawet z tym nie kryją...
  • awatar Wieczna Studentka: @krucha_perfekcja: Teraz wydaje mi się, że już nie ma takiej rzeczy na świecie, której ta władza mogłaby nie zrobić i żeby mogli za cokolwiek ponieść konsekwencje.
Pokaż wszystkie (8) ›
 

stylowki24
 
Większość z nas słyszała o tej chorobie, jednak co powinnyśmy o niej wiedzieć, żeby nie zachorować? O tym przeczytasz w dzisiejszym wpisie!

www.dlanastolatek.pl/co-powinnas-wiedziec-o-bulimii/

Bez-nazwy-1-kopia-1.jpg
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 13.06.2020
-koktajl kawowy (43g): 149kcal
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal

razem: 280kcal
t:3g; w:31g; b:29g
woda: 4,4L

14.06.2020
-koktajl kawowy (43g): 149kcal
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal

razem: 280kcal
t:3g; w:31g; b:29g
woda: 3,4L

15.06.2020
-koktajl kawowy (43g): 149kcal
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal

razem: 280kcal
t:3g; w:31g; b:29g
woda: 3,6L

16.06.2020
-koktajl kawowy (43g): 149kcal
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal

razem: 280kcal
t:3g; w:31g; b:29g
woda: 3,8L
________________

300c398e5f35b8a9b8069b29787f82aa.jpg
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 05.06.2020 
aktualna waga: 54,5kg 
bilans: -0,5kg (-5,7kg) 
________________ 
aktualne wymiary: 
+: cel osiągnięty 
(-x): cm, których brakuje, do osiągnięcia celu 

Szyja: 31cm (-1cm) 
Ramiona: 93cm + 
Piersi: 82cm 
Talia: 62cm (-4cm) 
Biodra: 83cm + 
Udo: 54cm (-9cm) 
Kolano: 33cm (-1cm) 
Łydka: 36cm (-6cm) 
Kostka: 20cm (-2cm) 
________________ 
03.06.2020 
-koktajl kawowy (43g): 149kcal 
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal 

razem: 280kcal 
t:3g; w:31g; b:29g 
woda: 3,3L

04.06.2020 
-koktajl kawowy (43g): 149kcal 
-mleko 'łaciate' 0% (400ml): 132kcal 

razem: 280kcal 
t:3g; w:31g; b:29g 
woda: 3,2L
________________

original.jpg
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 25.05.2020
-owsianka: 206kcal
-serek wiejski wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal

razem: 392kcal
t:12g, w:30g, b:35g
woda: 3,5L

26.05.2020
-owsianka: 206kcal
-serek wiejski wysokobiałkowy ‚piątnica’ (200g): 186kcal

razem: 392kcal
t:12g, w:30g, b:35g
woda: 3,2L
________________
z każdym dniem jest coraz lepiej.
każdy kolejny poranek jest lżejszy, a wieczory mniej przytłaczające.
nie umiemy się dogadać. w sumie, to tak naprawdę wcale już nie rozmawiamy... umówił się ze mną w sobotę, przełożył na niedzielę, by ostatecznie w poniedziałek też nie przyjechać. nie było to moją inicjatywą- sam dzwonił i prosił o spotkanie, by na końcu mnie olać.
nie będę się narzucać, a nawet nie chcę.
jeśli tak podchodzi do całej sprawy, to już nie ma czego ratować. zbyt wiele razy pierwsza wyciągałam rękę, starałam się być wyrozumiała i przebaczałam.
k o n i e c .
czekam tylko na moment, aż w końcu się odezwie, by umówić się na odbiór swoich rzeczy (w końcu).
oczywiście, moja cierpliwość też ma swoje granice i nie zamierzam czekać w nieskończoność...
w ostateczności sama go spakuję i zostawię wszystko pod jego drzwiami ale  mam jeszcze w sobie resztki kultury i szacunku do drugiej osoby, że wolałabym załatwić to w miej radykalny sposób. w końcu byliśmy razem i od samego początku zależało mi na nim. szkoda tylko, że moje uczucia okazały się nieodwzajemnione.
________________

2bdbf3c32405492cf84daa775792b946.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 18.04.2020
-kaszotto z kaszą gryczaną i kurczakiem (432g): 379kcal
-banan (220g): 193kcal

razem: 572kcal
t:13g, w:93g, b:28g
woda: 2,5L

trening (5):
-ABS: 150sit ups/60crunches/60leg raises/1min40sek.plank
-ARMS: rest
-BUTT: 150squats/50bridges/100lunges

19.04.2020
-serek wiejski wysokobiałkowy ‚piątnica’ (100g): 93kcal
-jajecznica (150g): 243kcal
-kromka pieczywa (30g): 73kcal
-pomidor (155g); 23kcal
-jabłko (250g): 130kcal

razem: 562kcal
t:24g, w:49g, b:36g
woda: 2,6L

trening (6):
-ABS: 175sit ups/75crunches/75leg raises/2min5sek.plank
-ARMS: 40tricep dips/30push ups/50mountain climbers
-BUTT: 150squats/750bridges/100lunges
  • awatar GiaLexi46: nudne te Twoje wpisy....zawsze takie idealne! hahah <3 jestem pełna podziwu kochana!
  • awatar krucha_perfekcja: @GiaLexi46: Kochana, jutro ważenie- zobaczymy jak to będzie... eh.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

gdzietuwyjsckrakow
 
Moja dobra koleżanka prowadzi konsultacje żywieniowe online. Darmowa konsultacja za wypełnienie ankiety. Nawet w czasie korona- kryzysu się nie poddaje i prowadzi swój fit- biznes :)

docs.google.com/(…)viewform…
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: weekend przeleciał mi przez palce i nawet nie wiem jak to się stało, że dziś jest już poniedziałek.
to nie były moje wymarzone święta.
w sobotę, rano pokłóciłam się z partnerem do takiego stopnia, że na wkurwie spakowałam siebie oraz dwa koty i pojechałam do rodziców.
o co poszło?
oczywiście o błahostkę.
jeszcze tego samego dnia, po rozmowach na messengerze, sama wróciłam do mieszkania.
oczywiście nie obyło się bez ‚za bardzo się przejmujesz’, ‚za bardzo wszystko bierzesz do siebie’ czy ‚źle mnie odebrałaś’.
tak, tak- to jak zwykle ze mną jest coś nie tak i robię gównoburzę z nudów.
wczorajszy dzień, oczywiście był zdecydowanie lepszy- spędziłam go z rodzicami, bratem oraz kotami, które na noc zostały u rodziców. my dzięki temu mogliśmy trochę od nich odpocząć, koty miały możliwość wyjścia z domu i poznania nowych terenów, a moi rodzice mieli atrakcję w postaci zabawiania i obserwowania swoich włochatych wnuków- wszyscy zadowoleni. z wyjątkiem mojego brata, który ma alergię na sierść. ups...
śniadanie, jak zwykle w Wielkanoc, było przepyszne.
faszerowane jajka, sałatki, wędliny, domowe pieczywo. oczywiście nie mogłam się oprzeć, by spróbować zakazanych na co dzień potraw, np. jajka w majonezie czy sałatki, których zazwyczaj sama nie robię. nie zjadłam tego wiele, bo przecież skurczony żołądek też ma swoje możliwości, a i tak czułam się jak bańka-wstańka. oczywiście wszystko dopchnęłam kilkoma kawałkami słodkiego do porzygu mazurka i babki paskowej, więc do końca wieczoru nie mogłam już się ruszyć.
późnym popołudniem na stół wjechał obiad, gdzie zjadłam jednego ziemniaka i dosłownie kilka łyżek zupy, co nie zrobiło wcale wrażenia na rodzinie i mogłam odejść od stołu.
przez ponad 15lat moich zaburzeń odżywiania, nauczyli się nie zmuszać mnie do jedzenia, ani o nie wypytywać- póki nie wyglądam jak dziecko z Oświęcimia i mam wyniki w normie, to nie ma tematu. dobrze, że w ogóle usiadłam przy stole i zamoczyłam dziób w zupie- w zupełności wystarczy.
wspomniałam, że do tego wszystkiego dostałam okresu?
fizycznie napchana jedzeniem, nabrzmiała od zatrzymanej wody, z bolącą macicą i plecami czułam się wyrzygana i ostatecznie cieszyłam się, że mogłam wrócić do domu. mój partner w tym czasie posprzątał całe mieszkanie, więc oddałam mu koty do nacieszenia się nimi, a sama mogłam się położyć z herbatą w ręku i gorącym termoforem na brzuchu.
przespałam całą noc jak dziecko.
nie wiem czy dzisiaj cokolwiek zjem i czy w ogóle wezmę się za trening- bardzo możliwe, że wszystkie challenge’e przełożę po prostu na jutro.
od wtorku będę miała również wagę, więc już bez wymówek.

z tego miejsca pozdrawiam wszystkich masochistów, którzy ważą się zaraz po świętach...
________________

41C81585-B68C-44E1-A3DE-B1C6D9146E8F.jpeg
  • awatar laviest: tez mam cel 48kg jest 60 ile masz wzrostu? ja 169
  • awatar krucha_perfekcja: @laviest: 165cm
  • awatar GiaLexi46: ja się zważyłam! hahah czytam o tych twoich perypetiach z facetem i jakbym czytała o sobie! serio jesteśmy jakimiś pingerowymi bliźniaczkami chyba
Pokaż wszystkie (6) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: 05.04.2020
-owsianka: 278kcal
-chińszczyzna z kurczakiem(300g): 317kcal

razem: 595kcal
t:16g, w:73g, b:33g
woda: 2,4L

06.04.2020
-owsianka: 80kcal
-serek naturalny ‚bieluch’ (150g): 190kcal
-serek wiejski 'piątnica' (200g): 194kcal
-wafle ryżowe 'kupiec' (30g): 112kcal

razem: 576kcal
t:28g, w:36g, b:41g
woda: 2,5L

trening:
-brzuch III -434,4kcal
-pupa I -185,8kcal
-uda II -298,3kcal

razem: 73min56sek. -918,5kcal
________________
Warto było zrobić sobie jeden dzień przerwy, by następnego dnia dać z siebie 100%.
jest satysfakcja.
po powrocie do domu, ogarniam codzienne sprawunki, godzinkę-dwie poświęcam sobie i biorę się za trening. dzięki temu nie podjadam, a nawet nie myślę o jedzeniu. mam jednak momenty, kiedy głód mnie dobija i zazwyczaj jest to późny wieczór, kiedy szykując się do snu, wyciszam swój organizm. wiem, że w końcu dojdzie do tego, że nie będę mogła usnąć w takim stanie- wtedy pewnie zmienię godz. posiłków na wieczorne.

za chwilę jeszcze Wielkanoc.
jajka.
majonez.
słodziutki do porzygu mazurek.

będzie co spalać...
________________

92027011_223339758753429_6280976962697560064_n.jpg
  • awatar GiaLexi46: ładnie Ci idzie! gratulacje! ja coś czuję, że przez koronawirusa zamiast corocznych świąt u babci zobaczę co najwyżej jajecznicę w towarzystwie rodziców i siostry haha
Pokaż wszystkie (1) ›
 

krucha_perfekcja
 
krucha_perfekcja: dzień 17.
-colon c (10g)- 21kcal
-kefir bez laktozy (400ml)- 172kcal
-zupa szczawiowa (400ml)- 92kcal
-kisiel fit ‚delecta’-  98kcal
razem: 383/500kcal
woda: 4l + elektrolity
squat: 80 (390)

dzień 18.
-colon c (10g)- 21kcal
-marchew (300g)- 99kcal
-jabłko (150g)- 75kcal
-siemię lniane (10g)- 50kcal
razem: 245/400kcal
woda: 3,5l + elektrolity

dzień 19.
-ogórek szklarniowy (500g)- 70kcal
-jogurt naturalny (180g)- 101kcal
-koperek (8g)- 3kcal
razem: 174/200kcal
woda: 3l + elektrolity
squat: 100 (490)

dzień 20.
-placki jaglane- 330kcal*
-jogurt naturalny (90g)- 51kcal
razem: 381/500kcal
woda: 3l + elektrolity
squat: 105 (595)

*placki jaglane: mąka jaglana (3łyżki), banan (70g), siemię lniane (5g), jajko, olej kokosowy (łyżeczka do smażenia)
________________
to był dla mnie ciężki tydzień.
przez pierwsze dni czułam się słabo, więc w poniedziałek skończyło się słodyczami.
w poniedziałek były słodycze, więc przez resztę tygodnia tak ucięłam kalorie, przed obawą o ważenie, że łącznie zjadłam ok. 2000kcal w ciągu pięciu dni (nie będę nawet wspominać, że to równowartość dziennej normy dla kobiety).
nie byłam w toalecie od niedzieli.
colon c, kefir, jogurt, warzywa... nic nie pomogło... mój brzuch jest wewnętrznie nabrzmiały, a ja się czuję zwyczajnie w świecie ciężko.
nie chcę brać środków przeczyszczających, bo już raz kiepsko się to dla mnie skończyło, ale jednocześnie wkurwia mnie sam fakt ilości jedzenia zalegającego w moich jelitach.
jutro wyjątkowo ważenie.
w niedzielę rano nie będę miała jak.
jestem ciekawa, czy waga stoi (a takie mam przeczucie) czy jednak coś ruszy... chociaż 0,5kg. o 1kg nawet nie śnię prosić...
 

ebook-zdrowie
 
Autor: Miriam Schaufler   Walter A. Drössler

Rośliny nas nie lubią! Jeśli żyłeś w przekonaniu, że jest inaczej, to pora otworzyć oczy. Aby zapewnić sobie przeżycie mają do dyspozycji bogaty arsenał broni biologicznych. Wśród nich jedną z najgroźniejszych są lektyny, toksyczne białka, które chronią je przed drapieżnikami. Dzięki tej książce dowiesz się, w których popularnych warzywach i owocach występują, poznasz całe spektrum dolegliwości, jakie wywołują, a także nauczysz się technik eliminowania ich z ulubionych jarzyn. Autorzy odpowiadają również na pytanie czy w produktach ekologicznych jest mniej lektyn oraz czy odżywianie zgodne z grupą krwi uchroni Cię przed niebezpieczeństwem związanym z ich spożywaniem. Lektyny – niebezpieczna broń roślin!


Szczegóły publikacji:
zdrowie.masz24.pl/lektyny_-_toksyny_ukryte_w_pop…

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Więcej ebooków z działu "zdrowie, medycyna", znajdziesz tutaj:
masz24.pl/ebooki-zdrowie-medycyna.html
--------------------------------------------------------------------------------------------------
 

ebooki24org
 
Audiobook "Przez żołądek do serca" - Marek Zaremba. Wypróbuj sprawdzone sposoby na życie w pełnym zdrowiu i… miłości

Do Marka Zaremby każdego roku zgłaszają się tysiące ludzi po porady z zakresu dietetyki, zdrowego stylu życia, stosowania postu, czy osiągania równowagi wewnętrznej. Dzięki konferencji “Przez żołądek do serca”, cenna wiedza którą przekazuje swoim pacjentom jest dostępna także dla Ciebie!

www.ebooki24.org/(…)przez-zoladek-do-serca-marek-za…


Przez żołądek do serca.jpg
 

gablotka-szkolna
 
Trwają zapisy do inspirującego programu edukacyjnego Akademia Uwielbiam skierowanego do szkół w całej Polsce. Placówki, które zgłoszą się do programu zyskają szeroką wiedzę na temat zdrowego stylu życia, zasad odżywiania, niemarnowania żywności i gotowania. Dodatkowo w ramach Akademii Uwielbiam przewidziane zostały konkursy, w których uczniowie, klasy i całe szkoły mogą walczyć o atrakcyjne nagrody. gablotka-szkolna.blogspot.com/(…)program-edukacyjny…
 

badbunny
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Bad Bunny:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

honeychile
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
a.starving:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

ebooki24org
 
Podobno co trzeci Polak cierpi na zaparcia.

Poradnik „Jak na zawsze pozbyć się zaparć” został napisany dla ciebie, a nie dla lekarzy. Oznacza to, że w prosty i klarowny sposób przekazuję ci wiedzę, której korzenie sięgają kilku tysięcy lat wstecz.

www.ebooki24.org/(…)jak-na-zawsze-pozbyc-sie-zaparc…

jak_pozbyc_sie_zaparc.jpg
 

ebooki24org
 
Głównym celem książki Medytuj, jedz i biegaj jest przypomnienie jej czytelnikowi o konieczności dbania o własne ciało, umysł, a także o sferę duchową. Tekst książki skupia się więc wokół trzech konkretnych dziedzin.

W swojej książce „Medytuj, jedz i biegaj” Adrian Gostomski stara się w możliwie najprostszy sposób przekazać najistotniejsze prawdy dotyczące zdrowego odżywiania, aktywności fizycznej oraz sfery duchowej i dokonuje tego, czerpiąc z własnych bogatych doświadczeń.

www.ebooki24.org/(…)medytuj-jedz-i-biegaj-adrian-go…

Medytuj, jedz i biegaj.jpg
 

honeychile
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

honeychile
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

blondediet
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

 

Kategorie blogów