Wpisy oznaczone tagiem "odżywianie" (1000)  

ebooki24org
 
Podobno co trzeci Polak cierpi na zaparcia.

Poradnik „Jak na zawsze pozbyć się zaparć” został napisany dla ciebie, a nie dla lekarzy. Oznacza to, że w prosty i klarowny sposób przekazuję ci wiedzę, której korzenie sięgają kilku tysięcy lat wstecz.

www.ebooki24.org/(…)jak-na-zawsze-pozbyc-sie-zaparc…

jak_pozbyc_sie_zaparc.jpg
 

cieloaqui
 
Czy to oznacza, że właśnie chcecie się dowiedzieć wszystkiego? Tylko właściwie czego? Tak czy owak trafiliście dobrze!
Pierwsza myśl i nieoryginalny tytuł posta to "hm... ten post będzie w sumie o niczym".
Ale jak to o niczym?! Właśnie nie, będzie po prostu o wszystkim... pisząc to jeszcze mi bliżej niezidentyfikowanym, ale wszystkim!

A może podsumuję po prostu dzisiejszy dzień, a więc:

26/08/2017

Staram się poprawić swoje zdrowie już od dłuższego czasu, niestety mam problemy z żywieniem i nie da się ukryć - to są problemy. Nie jest to jednak anoreksja ani bulimia, ja wręcz nie jestem w stanie zwymiotować nawet po dużej ilości alkoholu i próbach wkładania sobie palców do gardła (wybaczcie, że tak trochę obrzydliwie się zrobiło ale któż nie próbował?). Chodzi raczej o podjadanie, obżarstwo i niekontrolowane objadanie się tylko może wygląda to trochę inaczej niż w waszym wyobrażeniu - nie rzucam się na lodówkę, ale jem to co wezmę, potem następną rzecz, i kolejną i tak potrafię zjeść tak jak dzisiaj - bułkę czosnkową, łososia z ziemniakami i ogórkami (super obiad btw powinien wystarczyć ale..) kaszkę z mlekiem, suchą owsiankę i tak dalej... jak widać mam nawyk jedzenia co popadnie. I żeby nie było wątpliwości - to nie był całodzienny jadłospis, to była kolacja. Mam rozepchnięty żołądek, fakt. Dlatego chciałabym coś zmienić. Dzisiaj nie było dobrze jeśli chodzi o zmiany, ale staram się każdego dnia.

Słynne 2 litry wody też mi nie wchodzą, po prostu zapominam.. ale teraz siedzę pijąc także powoli do przodu.

Wyruszyłam dzisiaj na poszukiwanie moich jesiennych must have, bo w końcu ostatnie dni wyprzedaży... chyba to już mój 3 czy 4 wypad w ciągu wakacji pt. "bo wyprzedaż i zaraz nie będzie". Kiedyś chodziłam NA ZAKUPY i kupowałam wszystko co mi wpadło w oko, nieważne ,że pięćdziesiąta bluzka a naprawdę fajnych spodni zero.. Gdy zaczęłam być trochę starsza zauważyłam, że zbyt duża ilość ubrań i generalnie przedmiotów przeszkadza mi w codziennym życiu. Przytłacza mnie po prostu. I chodź wizualnie minimalistką nie jestem i stosy przeróżnych niepotrzebnych rzeczy wypełniają mój dom to jednak wewnętrznie uważam, że minimalistką jestem.. no, albo mogłabym być. Mam po prostu takie wrażenie, że gdy się wyprowadzę to będę chciała posiadać niewiele. Może dla niektórych to nieco dziwne ale tak właśnie jest.
Ulala zupełnie zboczyłam z tematu.
A miałam na myśli w skrócie - moje podejście do zakupów zmieniło się - teraz idę ze sprecyzowaną listą rzeczy, dzisiejsza wyglądała tak: klasyczna czapka z daszkiem może być zamszowa, luźne szorty najlepiej z wyprzedaży lub jeansowe ale musiałyby być naprawdę bardzo ładne, kolczyki kółka ale bardzo bardzo malutkie, czarne skórzane sztyblety najlepiej z jakąś klamrą.
Nie kupiłam nic z tej listy i znając mnie narzekałabym, że zawsze jak ja czegoś chcę to tego nie ma, a tak to pełno szortów, pełno butów, czapek.
Ale nie.
Znalazłam coś absolutnie świetnego - spodnie.
Od dawna mi się podobały, ale raczej nie miałam zamiaru kupować, bo powiedzmy, że są takim no najmodniejszym trendem więc wiedziałam, że takich idealnych, jak to się mówi - instagramowych nie znajdę w korzystnej cenie no i też nie staram się ulegać takim sezonowym 'musthave' , bo potem moja szafa wygląda tak jak wygląda - pieniądze wyrzucone w błoto i tyle. Z dzisiejszym nabytkiem będzie jednak inaczej. Nie jestem osobą, która uważa rozwodzenie się na temat zakupów za jakieś szczególnie interesujące, ale myślę, że na uwagę zasługuję kolekcja Conscious w H&M, która jest po prostu ekologiczna. Wykorzystywane są w niej materiały organiczne lub pochodzące z recyklingu m.in. poliester BIONIC wyprodukowany w całości z przetworzonych plastikowych odpadów wyrzucanych przez morza i oceany. Wow, dla mnie to coś niesamowitego! Jeśli tak możemy chronić środowisko to czemu nie, mi to jak najbardziej odpowiada. Zainteresowałam się, bo z tej kolekcji pochodzą moje przepiękne spodnie, znalazłam je nawet na stronie  kosztują 150 zł - moje tylko 40 zł dlatego obawiam się czy nie jest z nimi coś nie tak co być może przeoczyłam (już tak kiedyś miałam, kupiłam cały podziurawiony na plecach kardigan...). Pierwszy raz zobaczyłam nazwę Conscious w H&M kilka lat temu i nie wiem czemu ale myślałam, że to jednorazowa akcja, zbiórka na jakiś cel charytatywny poprzez sprzedaż ubrań czy coś. Cieszę się, bo oprócz fajnego łupu mam coś co nie jest kolejną słabą jakościowo szmatką i dlatego finalnie uważam zakupy za udane. Będę starała się dążyć do tego, by moje zakupy były o wiele bardziej świadome.

Na koniec tylko tyle, że planuję założyć tumblra, link pojawi się wkrótce, good night xx
 

ebooki24org
 
Głównym celem książki Medytuj, jedz i biegaj jest przypomnienie jej czytelnikowi o konieczności dbania o własne ciało, umysł, a także o sferę duchową. Tekst książki skupia się więc wokół trzech konkretnych dziedzin.

W swojej książce „Medytuj, jedz i biegaj” Adrian Gostomski stara się w możliwie najprostszy sposób przekazać najistotniejsze prawdy dotyczące zdrowego odżywiania, aktywności fizycznej oraz sfery duchowej i dokonuje tego, czerpiąc z własnych bogatych doświadczeń.

www.ebooki24.org/(…)medytuj-jedz-i-biegaj-adrian-go…

Medytuj, jedz i biegaj.jpg
 

honeychile
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

alexspring
 
Dobre śniadanie to dobry początek dnia.

Śniadanie to dla mnie chyba najważniejszy posiłek dnia. Nie ruszę się z domu bez zjedzenia czegoś pożywnego, co da mi siłę do funkcjonowania przez kilka godzin. Dzięki pożywnemu śniadaniu unika się napadów głodu oraz zapewnia organizmowi mnóstwo pozytywnej energii :) Niech pamiętają o tym szczególnie Ci, którzy myślą, że ryżowy chlebek z sałatą i ogórkiem nasyci nas i da siłę, aby jakoś aktywnie funkcjonować. Jak dla mnie, po takim śniadaniu nie myśli się o niczym, tylko o tym, kiedy będzie obiad, albo o tym, co by tu podjeść.
Co wy o tym myślicie?

Moje dzisiejsze śniadanie wyglądało tak:
sniadanie.jpg

- 2 jaja sadzone
- 1/2 ogórka
- 4 pomidorki koktajlowe
- serek fromage posypany ziołami
+ bułka grahamka i filiżanka kawy, które nie załapały się na zdjęcie ;)

Miłego dnia!
  • awatar Perfect_Girl: Myślę tak jak ty xd Śniadanie jest bardzo ważne a to twoje dzisiejsze sprawiło że aż mi ślinka leci. No wiesz co?! Jak możesz być taka i w dodatku wstawiać zdjęcie. Będę teraz chodziła cały dzień głodna xddd
  • awatar Alex Spring: @Perfect_Girl: Jutro musisz zrobić podobne, aby nie być głodną :P
  • awatar PrincessAurora: chętnie zjadłabym takie śniadanko
Pokaż wszystkie (5) ›
 

honeychile
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

blondediet
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

blondediet
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

honeychile
 
a.starving:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

wildworld.baby
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

ebooki24org
 
Najnowsze badania wykazały, że kierowanie się niskim INDEKSEM GLIKEMICZNYM w codziennej diecie zapobiega otyłości i chroni przed rozwojem cukrzycy typu II oraz chorobami sercowo – naczyniowymi.

Miliony ludzi stosujących się do zaleceń Metody MONTIGNAC pozbyły się nadwagi i trwale utrzymują prawidłową wagę ciała. Rozkoszujmy się zatem smacznymi potrawami według przepisów autora światowych bestsellerów Michela Montignaca bez obawy przytycia. Przepisy zawarte w książce „Schudnij z Montigniakiem” zadowolą najwybredniejsze podniebienia i  rozmiłują w kuchni Montignaca naszych gości, którzy z pewnością staną się jej wielbicielami.

www.ebooki24.org/(…)schudnij-z-montigniakiem-michel…

schudnij_z_montignakiem.jpg
 

honeychile
 
a.starving:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

stylowki24
 
Masz nieodparte wrażenie, że cały czas jesteś głodna, nawet po zjedzeniu solidnego posiłku? Sprawdź, jaka może być tego przyczyna.

www.stylowkidlanastolatek.pl/dlaczego-ciagle-jes…

Desktop-003.jpg
 

stylowki24
 
Zdrowe produkty to nie wszystko! Ważna jest również ich ilość. Nie wiesz jak duża powinna być Twoja porcja? Spróbujemy rozwiać Twoje wątpliwości.

www.stylowkidlanastolatek.pl/porcja-to-znaczy-ile/

Desktop-002.jpg
Pokaż wszystkie (1) ›
 

ekogroup
 
www.ekogroup.info/(…)dieta-ktora-wspomaga-leczenie-… - Choć świadomość Polaków na temat roli właściwej diety w życiu w ciągu ostatnich lat systematycznie rośnie, wielu z nas wciąż nie zdaje sobie sprawy, na jak wiele aspektów oddziałuje nasze odżywianie. Jak się bowiem okazuje, prawidłowo zbilansowany jadłospis wpływa m. in. na proces gojenia ran. Dlatego też warto o nim pomyśleć już na kilka miesięcy
 

caligo
 
fabularium: Kochani, może komuś się te informacje przydadzą – czy to wegetarianom/weganom, czy wszystkim innym, chcącym skorzystać z dobrodziejstwa spiruliny i/lub chlorelli – oto porównanie właściwości odżywczych tych dwóch glonów:
www.spirulina.pl/(…)algi-spirulina-i-chlorella-podo…

spirulina.png
 

stylowki24
 
Zobacz, czym jest ortoreksja i przekonaj się, co niesie za sobą rygorystyczne pilnowanie diety oraz zdrowego odżywiania.

www.stylowkidlanastolatek.pl/czym-jest-ortoreksja/

i-wont-eat kopia.jpg
 

caligo
 
fabularium: Niektóre lubię, chciałabym jeść więcej, jednak mam niezbyt odporne na kwas zęby.
czytajwkuchni.pl/kiszonki-i-fermentacje-aleksand…
Mocno ukiszonego ogórka nie jestem w stanie nawet ugryźć.

Hmm, czy wszystkie kiszonki mają kwaśny smak? Raczej tak, bo w trakcie kiszenia powstaje w nich kwas mlekowy... ale i mnóstwo wit. C! :)
  • awatar b-angel: Ale kiszonek nie trzeba gryźć! Można z nich wycisnąć sok, z warzyw np z buraczków ) zrobić zakwas i popijać przez rurkę wtedy te pyszne dobroci nie mają zbyt mocnej styczności z zębami. O wrażliwe zęby można też odpowiednio zadbać. Najlepszą metodą jest olejowanie.
  • awatar fabularium: @b-angel: Świetne rady! Rurka i sok leci wprost do gardła. :-) A z moimi zębami to nie taka prosta sprawa...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

caligo
 
  • awatar Persephone: Nauczylam sie lubic. Jako dziecko tylko jeczmienna i kasza manna.
  • awatar fabularium: @Persephone: :-) Pamiętam, że zawsze lubiłam gryczaną, tę prażoną. Koniecznie z sosem grzybowym. Po latach dopiero dorwałam wersję nieprażoną, która nie jest już tak charakterna jak moja ulubienica.
  • awatar Persephone: @fabularium: Ja jako dziecko gryczanej nie lubilam, przez goryczke i charakterystyczny posmak wlasnie.
Pokaż wszystkie (10) ›
 

yallsuckxoxo
 
not another fit babe:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

walczacazesoba
 
Po raz kolejny będę próbowała coś w swoim życiu zmienić. Konkretnie zrobić coś ze swoim ciałem, ze swoją wagą.
"Odchudzać" próbuję się od paru dobrych lat. Zawsze jednak (z lenistwa) unikam aktywności fizycznej.

Raz nawet zapisałam się do dietetyka. I to był jedyny moment, kiedy widziałam efekty - zarówno w wadze, jak i w ubraniach, które mogłam kupować odrobinę mniejsze. Na prawdę byłam wtedy szczęśliwa i strasznie cieszyłam się z tych 5 zgubionych kilogramów. Niestety po kilku tygodniach zrezygnowałam, było to duże obciążenie finansowe. A może pieniądze były tylko pretekstem do odejścia z diety? Kiedy przestałam chodzić na wizyty poszło już z górki -jedzenie bez ograniczeń, słodycze, chipsy. Po roku wróciłam do poprzedniej wagi, a jeszcze później przytyłam prawie 10kg...
Aktualnie moja waga to ponad 70 kg, może nawet zbliża się nieubłaganie 80.

Za każdym razem obiecuje sobie, że nie będę już jeść śmieci, ale potem przychodzi dzień, jakieś smutki, złość czy po prostu głód z całego dnia i kupuje znowu czipsy, cukierki na wagę. Nie raz zdarzało się, że zjadłam o wiele za dużo, w nocy bolał mnie brzuch i wymiotowałam. Zawsze wtedy obiecuję sobie, że nigdy już więcej się tak nie przejem, że będę zwracać uwagę na to, co jem. A potem znowu to samo. Nie potrafię zjeść jednego batona, cukierka czy kilku wafli. Jeśli mam całą paczkę - zjem całą paczkę. Nawet kiedy już czuję, że więcej nie chcę, ale w opakowaniu zostały jeszcze 3-4 cukierki - to zjem je.

Mało kiedy jem normalne posiłki. W pracy bardzo często nie jem nic bo nie chce mi się albo nie mam czasu, żeby sobie coś konkretnego przygotować. Dlatego potem, po tych 9-10 godzinach jak widzę jedzenie to zjadam wszystko, szybko, żeby się najeść lub kiedy jestem w sklepie to kupuję same świństwa, którymi potem się zajadam. Nie raz już mama zwracała mi uwagę, że jem dużo za dużo słodyczy. Dodatkowo zawsze jak mam coś słodkiego w domu, wstaję w środku nocy i MUSZĘ coś zjeść. A jak nie ma nic to chodzę kilka razy do lodówki i szukam, czy aby czegoś nie ma. Co najlepsze przy znajomych, przy chłopaku nie jem dużo, bo po prostu nie chcę wyjść na jakiegoś żarłoka, grubasa, który je bez opamiętania.

Moja kondycja jest chyba na poziomie minusowym. Od podstawówki nie lubiłam zajęć z W-Fu i unikałam ich jak ognia, szczególnie w liceum. W liceum miałam możliwość chodzenia za darmo na basen - byłam może ze dwa razy i potem też unikałam tych zajęć... Nie lubię się męczyć.
W tym roku miałam ambitny plan chodzenia na siłownię. Wykupiłam półroczny karnet. Nie byłam tam więcej niż 10 razy. O ile w ogóle tyle. Moja motywacja gdzieś znika, nie wiem co z tym zrobić :(

Zawsze marzyłam, żeby tą moją sylwetkę zmienić. Kiedy mi się chociaż odrobinę udało - na własne życzenie wróciłam do poprzedniej wagi (a nawet większej).

Źle się czuję w swoim ciele, rozstępy na brzuchu mam coraz większe. Bardzo chciałabym móc ubierać mniejsze rozmiary ciuchów. Najgorsze jest to, jak przymierzam ubrania sprzed roku, które są na mnie kompletnie za małe :( Te najfajniejsze odłożyłam na dno szafy w nadziei, że jeszcze kiedyś będę mogła je założyć.

Powiecie, że robię to na własne życzenie i będziecie mieć rację.
Ale bardzo mi trudno odmówić sobie czegoś słodkiego. Nie wspomnę o zmuszeniu się do ćwiczeń.
Do tego też już się przymierzałam nie raz - kupowałam adidasy, sportowe ubrania, sprzęty, maty. Jeśli zaczynałam ćwiczyć - ćwiczyłam pierwszego dnia jakiś program treningowy i na tym się kończyło, bo się zniechęcałam, bo się męczyłam, bo mi się nie chciało...

Pomyślałam, że założę tego boga i może jakoś tym razem mi się uda. Cały czas odwlekam, że schudnę do sylwestra, do wakacji, do jakiejś imprezy, żeby jakiś ładny ciuch założyć i zawsze kończy się to fiaskiem. Jednak mam faceta i chciałabym dla niego dobrze wyglądać. Nie chcę, żeby ktoś mówił, że ma taką grubą dziewczynę, żeby musiał się kiedyś mnie wstydzić. Wiem, że podobam mu się taka, jaka jestem, jednak ja do końca nie jestem przekonana co do swojego wyglądu.

Mam ogromną nadzieję, że tym razem mi się uda coś zmienić. Zrobię wszystko, żeby kontrolować to, co jem. Napiszę sobie kilka zasad, których będę musiała przestrzegać:
1. Wyrzucę z diety niezdrowe rzeczy : słodycze, fast foody, przekąski, słodkie napoje.
2. Będę pić więcej wody.
3. Będę ćwiczyć minimum 4 razy w tygodniu.
4. Będę jeść regularnie (postaram się bo u mnie to bardzo trudne)
5. Już nie odnośnie diety, ale ogólnie będę bardziej dbać o siebie, swój wygląd, swoje ciało.

Liczę, że tym razem się uda w końcu ruszyć z miejsca!
 

stylowki24
 
Nastolatki bardzo rzadko poruszają temat tych dwóch chorób, choć coraz więcej młodych ludzi, cierpi z powodu zaburzeń odżywiania.

www.stylowkidlanastolatek.pl/anoreksja-i-bulimia…

centymetrkrawiecki.jpg
 

ekogroup
 
www.ekogroup.info/15725/jak-odzywiac-sie-w-pracy/ - Siedzący tryb pracy, brak czasu i natłok obowiązków zdecydowanie sprzyja gromadzeniu niechcianych kilogramów. Zamiast jednak sięgać po batoniki, słodzone napoje czy drożdżówki, które są dostępne w kioskach pod biurem, warto zaopatrzyć
 

 

Kategorie blogów