Wpisy oznaczone tagiem "odwyk" (52)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/(…)alkoholizm_walka_z_nalogiem.html…
Cześć, jestem Darek. Piję od 20 lat. Przyszedłem tutaj, bo podobno rozwiązujecie problemy związane z alkoholem. - Oczywiście. Powiedz nam, jak Ci pomóc? - Brakuje mi 1,50 zł.
 

sportsmenka_12
 
Witam Wszystkich ! :*

Odstawianie cukru i białego pieczywa jakoś mi nie idzie :/

1428343444830.jpeg



Dobra, dobra zaczynamy po kolei :D

Trzeba się przyznać jestem ćpunem, uzależnionym od cukru :p

images.jpg


Wiem, że Ty pewnie też masz taki problem. Dlatego mam

tutaj kilka wskazówek, które nam pomogą :

* najlepiej zacząć teraz, od razu nie od jutra nie od następnego tygodnia TERAZ !

rys_3_nie_jem_slodyczy.jpg


* ten gościu przez 2 miesiące nie jadł słodyczy, zobaczcie jak mu teraz kg poleciały, ale nie tylko :)

jestesmyfajni.pl/(…)144-dwa-miesiace-bez-cukru-jest…

* musimy poprostu wypracować w sobie SILNĄ WOLĘ !

1375555254_w22okc_600.jpg


* na koniec może jakieś wyzwanie ? ^^

zróbcie sobie taki kalendarzyk i zakreślajcie :D

najtrudniejsze--koniec-ze-slodyczam.jpg


No to życzcie mi powodzenia :D Ja trzymam za was kciuki :*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

small.crime.pro.ana
 
Przydałby się wpis kwestii mojej innej części życia.

Jedzenie. Psychiatra. Terapia. Ćpanie.

Z jedzeniem jest okej. Staram się jeść według zaleceń dietetyka, ale o połowę porcji mniej. Wstaję też o późnych godzinach- 14.00-16.00, więc przepadają mi 3 posiłki. Zostaje obiad i kolacja. Zatem zostaje mi jakieś 300-200 kcal. Jestem zadowolona.

Są nawroty siedzenia w łazience i wymiotowaniu zaraz po zjedzeniu. Czuję się niepewnie i nieprzyjemnie wpychając w siebie jedzenie. Nie jest tego wiele. Są to głównie warzywa, owoce, kanapka z pieczywem razowym chrupkim Sante a na niej cienki plaster szynki z indyka i pomidor, 1/2 część paczki ryżu brązowego, jogurty naturalne 1,5% etc. etc. ... a wszystko dziele na pół. (śpiewa Comę, dzielę na póóóó-óóó-óó-łłł...)

Wymioty zależą od zjedzonego posiłku, jak zjem 5 posiłków jest ich 5, jak 2 posiłki to... wiadomo o co chodzi.

Cięłam się. Tak. Będą nowe blizny...

Jeśli chodzi o używki, środki psychoaktywne- owszem. Były przez ten cały okres czasu.
Pojawiła się kodeina, towarzyszył alkohol jak zawsze- nie było dnia bez upicia się do nieprzytomności- amfetamina często wpadała, Thc również lecz mniej...
Nie jestem pewna dlaczego... podobno autodestrukcja mnie lubi.
Z tego powodu wiele razy kłóciłam się z Kubą. Wybuchałam i roznosiłam całe mieszkanie. Płacz, bicie, drapanie, ubliżanie- nawet Jego matce, która nie jest niczemu winna- rzucanie talerzami, rozbite laptopy i tablety, potłuczone żyrandole,rozwalanie drzwi w pokoju i szafy- chociaż to akurat skutki furii Kuby.
Nadal się dziwię, że nikt z sąsiadów nie wezwał do nas psiaków na mieszkanie.

Od jakiegoś ponad tygodnia znowu poszłam na wizytę do psychiatry i terapeutki od uzależnień.
Wyśpiewałam jej i jemu wszystko. Nie powinnam- jeśli patrzę sobą- powinnam kiedy patrzę na te całe zło, którego przysporzyłam najbliższym, najgorsze iż Najukochańsza Osoba memu Sercu musiała tego zaznać...
Babka powiedziała, że zapisała mnie na 7 lipca na detoks i odwyk. Nie zgodziłam się iść teraz. Ustaliłam z nią na ostatnim spotkaniu (19 czerwca), że jeśli do kolejnej wizyty coś wezmę wtedy pójdę.
Lekarz psychiatra powiedział, że co jakiś czas będą robili mi badania na obecność środków psychoaktywnych. Niechętnie się zgodziłam. Jeszcze się zastanawiam...
Na odwyk nie chcę iść, najkrócej trzymaliby mnie 3 miesiące. Nie mogę. Po prostu chcę przez ten czas pouczyć się na poprawki z egzaminów.
Poza tym, przeraża mnie i odrzuca myśl spędzania czasu w jednym budynku i konieczności obcowania z tymi ćpunami.
Siedząc z nimi moja psychika totalnie by się załamała. Szczerze, czuję do nich obrzydzenie. Osób, które są wypaczeni kulturowo...
 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla znajomych
whatamidoing:

Wpis tylko dla znajomych

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla znajomych
whatamidoing:

Wpis tylko dla znajomych

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla znajomych
whatamidoing:

Wpis tylko dla znajomych

 

obudzilamsieplaczac
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla znajomych
whatamidoing:

Wpis tylko dla znajomych

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla znajomych
whatamidoing:

Wpis tylko dla znajomych

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla znajomych
whatamidoing:

Wpis tylko dla znajomych

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla znajomych
whatamidoing:

Wpis tylko dla znajomych

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla znajomych
whatamidoing:

Wpis tylko dla znajomych

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla znajomych
whatamidoing:

Wpis tylko dla znajomych

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla znajomych
whatamidoing:

Wpis tylko dla znajomych

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla znajomych
whatamidoing:

Wpis tylko dla znajomych

 

whatamidoing
 
Wpis tylko dla znajomych
whatamidoing:

Wpis tylko dla znajomych

 

pajabier4444
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

miedzyinnymi
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

a3l3n4
 
księżniczka ciemności.:
Uzależniłeś mnie od siebie tak szybko, że nawet nie zauważyłam kiedy wpadłam w nałóg. Byłeś moją własną odmianą heroiny, która wykańczała bardziej, niż zwykły narkotyk. Atakowałeś umysł, serce, ciało, duszę. Wszystko co tylko mogłeś, by zniszczyć mnie z perfekcyjną dokładnością. A ja nie próbowałam się przed tym nawet bronić. Wprowadzało mnie to w stan euforii, uniesienia. Dawało poczucie lekkości i niezależności. I gdy w końcu zniknąłeś, odwyk przyniósł sukces. Lecz nie trwało to długo. Wkrótce wróciłeś, a ja wiedziałam, że gdy znów zacznę brać po trochu Twojej miłości, to zapragnę więcej i wpadnę w to jak dawniej. Zniszczę się. Tym razem do takiego stopnia, że kolejny odwyk nie przyniesie już rezultatu.
 

loveyumi
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

munch
 
MANEQUIN: #strach #odwyk #ulga #rysunki

DSC_0013.jpg



Dlaczego najpierw wstawiam zdjęcie? Bo przedstawia moje małe wytchnienie. Nic innego ostatnio nie pomaga mi tak jak rysowanie i tworzenie w wolnych chwilach, tak też na górze przedstawia się moja własna, jedyna niepowtarzalna okładka pustego zeszytu.

Właśnie. Wciąż jest pusty, bo mam dziwną obawę przed rozpoczęciem pisania pamiętnika. Przecież to mi pomaga.

Wiola, zacznij.

Mam dobry nastrój, humor, nastawienie, mam wiarę, czuję nadzieję, szczęście, pewność. A wszystko to jest owiane lekkim strachem.
Czuję ulgę po rozmowie jaką odbyłam dzisiaj w miejscu
X. obawiałam się, że znowu wszystko będę próbowała odegrać, ale postanowiłam postawić na swobodę. Koniec ukrywania, czysta prawda. Tak też czeka przede mną bardzo, bardzo trudne zadanie które może równie dobrze zakończyć się źle. A w tym wypadku źle oznacza albo niebezpieczeństwo dla mojego umysłu, ciała lub życia. Jednakże nie potrafię sobie odpuścić wiedząc, że jeśli wszystko potoczy się tak jak trzeba, to.. będę wolna. Będę wolna i gotowa do dalszej pracy nad sobą, jednak to będzie moja praca i nikt nie będzie dyktował mi jej warunków.

Przestanę się bać.
  • awatar Rzęsa Żyrafy: okładka świetna. ciekawa! :)
  • awatar MANEQUIN: @Rzęsa Żyrafy: Ah dziękuję, czuję się tymi słowami zaszczycona.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Kategorie blogów