Wpisy oznaczone tagiem "okaleczanie" (59)  

xdpedia
 
www.xdpedia.com/28960/nie_rob_sobie_krzywdy.html
Nie rób sobie krzywdy przez rzeczy na które nie masz wpływu. Bo depresja jak tyfus niszczy społeczeństwo. I niektórzy poddają się tej dziwce zbyt często....
 

helpingeachother
 
Musze was trochę rozruszać, bo nikt narazie nie chce dodawać wpisów i chyba się trochę wstydzicie, choć naprawdę nie ma czego ;)
Napiszcie w komentarzach coś o sobie. Wasze imię, ile macie lat i waszą historie przypadłości, którą (lub które) macie. Będzie łatwiej się poznać a i ja oraz reszta zobaczyłaby, że nie jest sama i inni ludzie też mają takie problemy. Może nawet dałoby rade się je rozwiązać, wystarczy tylko, że trochę się udzielicie ;)
Możecie też napisać jaki problem macie aktualnie i postaram się pomóc z całych sił.
Tak wiec do roboty, misie :)
 

helpingeachother
 
Jestem Martyna i razem z koleżanką postanowiłyśmy założyć tę grupę, by pomagać osobom, które zmagają się z okaleczaniem, depresją, anoreksją czy innymi dolegliwościami. Możecie zadawać pytania, pisać przemyślenia w formie postów i pomagać innym komentując ich wpisy.
Uprzejmie proszę o nie dodawanie postów np. "czym lepiej się okaleczać" itp., bo to wcale nie jest pomoc. Spróbujmy znaleźć inne wyjścia z sytuacji.
Zachowajcie również kulturę, nie negujcie zdania innych i nie krytykujcie, chyba, że ktoś zrobi coś bardzo bardzo złego (pamiętajcie, że inni też mają uczucia).
Jeśli się otworzycie, to lepiej wam będzie zmagać się z problemami a dodatkowo wam pomogę ja lub inni :)
Jeśli ktoś z was chciałby zapytać o coś anonimowo, proszę napisać na priv i postaram się pomóc jak tylko mogę najlepiej.
Posty nie muszą mieć tylko i wyłącznie formy zapytania o pomoc. Mogą to być również wasze przemyślenia, sukcesy itp. Wszystko jest mile widziane, oprócz zdjęć z "na ile mnie oceniacie w skali 1-10". Takie posty będą od razu usuwane. Oczywiście, możecie dodawać jakieś swoje zdjęcia, ale bez przesady ;)
Tak wiec łączmy się i pomagajmy, aż w końcu wszyscy wyjdziemy z bagna naszych dobijających myśli i problemów! Wierze w was :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

sedymentvcjv
 
Założyłam bloga, na którym będę zamieszczać swoje wiersze. Mam nadzieje, że będziecie zaglądać i komentować, czy podobają się, czy nie i co mogłabym jeszcze poprawić ;)
Oto on: whatsinmymessymind.pinger.pl/
Macie tu również moje blogi na Tumblr: baggytshirtsandvans.tumblr.com/
blackandblackonlyhere.tumblr.com/
Postanowiłam też założyć grupę wsparcia, wiec pojawi się ona na dniach w formie bloga, na którym każda z was będzie mogła się udzielać w formie wpisów i pomagać innym dziewczynom. Oczywiście pomagać znajdując inne wyjścia z sytuacji, niż np. okaleczanie się, rozumiecie.
Oczywiście pomysły na bilanse, jakieś thinspo może się znajdywać we wpisach, sama chętnie poczytałabym o nowych pomysłach jak szybciej schudnąć.  
Jeśli któraś z was ma jakiś pomysł na nazwę grupy lub coś innego apropo tego tematu, proszę komentujcie niżej :)
Dziękuję, że jesteście, miłego wieczorku.
  • awatar Little One: popracuj nad układem rymów aby nie był prosty i będą zajebiste <3
  • awatar gość: ,,Klub nieufności w stosunku do ludzi''. Ale ta nazwa chyba jest za długa i za trudna do zapamiętania. Cieszę się, że wzięłaś ten pomysł na poważnie i podziwiam (ja bym nie umiała czegoś takiego zorganizować). Nie wiem jaka może być nazwa. Wszystkie które przychodzą mi do głowy są głupie.
  • awatar somedaywillbeskinny: @Tlenek Słabości: po prostu bardzo chciałabym pomóc innym dziewczynom najlepiej jak mogę ;) I mam nadzieję że tobie też uda mi się pomóc słoneczko
Pokaż wszystkie (3) ›
 

dylipyli
 
Dyli: 04.11.2015
Postanowiłem zacząć pisać pamiętnik.
Podobno pamiętnik to dość osobista rzecz i nikt nie powinien tego czytać, ja jednak mam trochę inne zdanie.
Chce, żeby ktoś to widział,  może ktoś jest podobny do mnie?
Dobrze by było spotkać kogoś takiego jak ja.
Cóż zaczynam pisać to gdzieś po godzinie 8 rano.
Nie śpię od prawie, że 5 rano.
Wymiotowałem, nerki mnie bolą-to w sumie po części prawda.
Jest środa,  miałem iść do szkoły, jestem w 1 klasie technikum hotelarskiego.
Wczoraj nie byłem w szkole, sprzedałem mamie jakiś kit.
Tak naprawdę boję się chodzić do szkoły.
Nie wszyscy nauczyciele są fajni, większość po prostu udaje miłych a tak naprawdę to mają nas dość.
W mojej klasie przeważają dziewczyny, wydają się być miłe chociaż jest parę osób, których nie lubię.
W klasie mam 2 dziewczyny, z którymi chodziłem do klasy w gimnazjum.
Jedna to Monika a druga Weronika, niestety los sprawił, że zakochałem się w tej drugiej dziewczynie, ale o tym kiedy indziej.
Nie wiem czy dziś gdzieś wyjdę.
Moja przyjaciółka Klaudia chce, żebym jechał z nią w piątek do jakiś znajomych, szczerze?  Nie mam ochoty tam jechać, wolę pobyć trochę sam.
W sobotę mam pojechać do mojej starszej siostry.
Mam 3 starsze siostry, jestem najmłodszy.
Mam jechać do mojej najstarszej siostry-Marleny. Ona wraz z mężem i naszą najmłodszą siostrą idą na koncert, a ja zostaje u Marleny w mieszkaniu i spędzę wieczór grając na PS3.
Myśl o sobocie jakoś podnosi mnie na duchu, muszę przetrwać jeszcze parę dni.
Muszę także pamiętać, żeby coś jeść, nie ciąć się i udawać, że wszystko jest okej.
  • awatar Tyśkuuu: Jeśli miałabym powiedzieć Ci jedną z tysiąca myśli, którą chciałabym się z Tobą podzielić, to najważniejszą jest - nie okaleczaj się.
  • awatar Moja twórczość: @Tyśkuuu: Prawda, nie tnij się, nawet jeśli przynosi Ci to ulgę..
Pokaż wszystkie (2) ›
 

constans
 
Zuzu..: Tak było:
P1120144.JPG


Tak jest:
P1140588.JPG


P1140586.JPG


P1140587.JPG


I mimo, że stosuje cały czas maści i olejki na blizny i tak są dość widoczne. Myślę nad tatuażami, które by to zakryły, ale musiałabym wydać wszystkie swoje oszczędności
  • awatar cyanidee: W niektórych biedronkach jest cały czas, wiem. Niestety 'moja biedronka' ma jarmuż raz do roku. xD
  • awatar cyanidee: co do blizn, to ja się za swoją pogodziłam chociaż jest duża, na pół brzucha... ba, ja ją nawet polubiłam i w żaden sposób się jej nie wstydzę... może też kiedyś kiedyś pogodzisz się ze swoimi?
  • awatar lovespam: :(
Pokaż wszystkie (3) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Samotność i potrzeba bycia kimś ważnym i niezastąpionym dla kogoś te uczucia towarzyszą mi dzisiejszej nocy. Jest mi źle. Czuje się inna, wyobcowana gdy patrze na życie innych ludzi. Gdy patrze na ich szczęście, plany, marzenia. Czy im zazdroszczę? Pewnie że im zazdroszczę, ale nie życzę im źle. Po prostu chciałabym być szczęśliwa na dłużej. Chciałbym być normalna, cieszyć się chwilą a nie jak teraz.. nieustannie zadręczam się tym co było kiedyś i martwię o to co będzie jutro. Pan Idealny był dla mnie czymś co dawało mi nadzieje i spokój. Teraz go nie ma i nie będzie. Zostało ból, cierpienie i nicość. Nie wiem co ze sobą zrobić. Źle się czuję.. tak bardzo.. tak bardzo samotna zapomniana. Jedynym sposobem żeby nie czuć co czuje jest żyletka.. znów.

tumblr_nehoou90451s2db3co1_500.jpg


tumblr_nehr9l8gm61s2db3co1_500.jpg


tumblr_nej599EGj41s28foto1_500.jpg
  • awatar zoya.jasiński: znam to. to uczucie wyobcowania, izolacji ptzed światem a zarazem chęć bycia z kimś w tej chwili. myślę że za bardzo i zbyt często skupiamy się na tym co było, i czego nie można już zmienić. i to jest błąd, ponieważ to się już stało, nie ma odwrotu. a przyszłość można jeszcze zaplanować, stworycz, namalować według własnego życzenia. trudno patrzeć jak inni się realuzują. dobrze że widząc to, nie życzyż im źle (ja też zazdroszcze tym wszystkim ludziom wokół).
Pokaż wszystkie (1) ›
 

dtr81
 
Berenica: Kiedy wróci już... pocałuje czy połamie ręce?

Marcin Gutkowski
______________________________________________________________

Obrazy znów jakby wyraźniejsze, przesycone kolorem, którego nie tłamsi ni para osiadła na oknie, ni łzy.
Ramy ideałów nieosiągalnych. Jak je przełamać?
Choć luster nikt w domu nie zakrzywił, to nie mogę powiązać odbitych w nich obrazów ze swoją twarzą, czy nawet materiałem, którym okrywam ciało. Nie rozpoznaję siebie, moja twarz przeczy temu, kto kryje się wewnątrz mnie.

Mogłabym zalegnąć w łóżku na parę dni i błądzić wśród przepaści jak na swoim. Posłanie jakby twarde, poduszka szorstka, jawa sadystyczna, zimna i gotowa by przeżuć mnie, wypluwając co poniektóre fragmenty. Mogłabym - to dobre słowo.
Nie wiem co zrobić by poczuć się lepiej. Pociąć się? Ugh, brakuje mi miłości, nie sznyt.
  • awatar zoya.jasiński: co zrobić by poczuć się lepiej... napisać książeczke z poezją?? oh kupiłabym z pińset. z tym odbiciem w lustrze rzeczywiście jest coś nie tak. ja siebie wogóle nie rozpoznaje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Nic mnie nie cieszy. Mimo że czekam na parę rzeczy to nie czuję z tego powody żadnej ekscytacji. Tak jakby to miało być nic. Powinnam się cieszyć a tu pustka. Została tylko złość, smutek rozczarowanie stres ze związany z przyszłością i bezsens wszystkiego. Nie chce mi się nawet wychodzić zbytnio z domu. A jak wyjść to dokąd? Po co? Wszystko bez sensu. Czuję że znów nadchodzą dni wielkiej depresji.
Pan Idealny, nie ma go w moim życiu od 111 dni. Nadal cierpię, wspominam, chcę cofnąć czas, Skończ o tym myśleć. NIE ODEZWIE SIĘ, Nie ma już nas, Nie ma nic,
Pan X, od ostatniej akcji się nie odzywa. Nie obchodzi mnie to bo mi nie zależy. Nie czuję nic w stosunku do niego,
Duży Dzieciak, znalazł sobie dziewczynę mieszkającą 100 km od niego. Ostatnio się na niego zdenerwowałam z błahego powodu, jak to ostatnio miewam w zwyczaju, i zaczęłam mu wypominać to że nie było mnie go przy mnie gdy tego potrzebowałam, a teraz on chce ze mną pić, Jebać go. Nie zależy mi.
Pan Nieidealny. Odezwał się parę dni temu. Chciał się spotkać. Nie wiem dlaczego ale go olałam. Ostatnio jakoś mnie spotkania z nim męczą. Może dlatego że jest zbyt nachalny? Za bardzo się klei i lubi ściemniać? Może,
Dodajmy kolejnego do kolekcji. Pan Tancerz. Znam go krótko. Może nawet bardzo krótko, ale, co dziwne, doskonale mi się z nim rozmawia o wszystkim. Nigdy się nie nudzę, Jest zabawny, zna się troche na rapie, nie przesadza z wlewaniem. Fajny jest, szkoda tylko że mieszka w okolicach Pana Idealnego. Ma zamiar przyjechać do mnie na chlanie. Teraz gdy mam takie stany jakie mam nie wiem co o tym myśleć.
Pociąć się czy nie pociąć o to jest pytanie.
 

destrukcyjnamilosc
 
Smutno mi.. tak zwyczajnie mi smutno. Brakuje emocji pozytywnych w życiu. Ktoś mi się spodoba i staje się potencjalnym typem na pocieszenie i co? Zaraz wyskakuje z jakąś panną która jest piękna, mądra i do tego skromna, no po prostu ideał. Po takich akcjach odnoszę wrażenie że nigdy nie poznam nikogo sensownego. Będę sama z przelotnym seksem z Panem X. Zachciało mi się emocji.. głupia baba.
Ale zaczęły się emocje związane ze studiami. Idź na kryminologie mówili. Będzie fajnie mówili. Tak przegrać życie. Okazało się że typ, który jest spoko nie mówię że nie, zmienił formę zaliczenia. Zamiast pisania pracy na jeden z wybranych tematów, uznał że teraz będzie zaliczeni ustne. SUPER. JARAM SIĘ. Pozdro600. Dobrze że ten przedmiot jest chociaż ciekawy: patologia, alkoholizm, narkomania, uzależnienia. Fajnie się zapowiada. Dowiedziałam się dodatkowo że jestem na kryminalnej emeryturze. Powinnam coś przeskrobać do 17 roku życia a tu dupa. Kryminalna kariera poszła, ale mamy być spokojni on nam powie jak dojść do czegoś w tym aspekcie. Kolejny fakultet owiany tajemnicą. Nie wiadomo jaka forma zaliczenia, ale też ciekawie było. Jeśli chodzi o ludzi ze studiów to jedyni z którymi utrzymywałam jakiś kontakt zaczynają się rozpadać. Dwie dziewczyny przeniosły się na dzienne. Szkoda ,że tak wyszło ,ale oczywiście nie mówię ,że to źle. Ciekawe czy pozostałe osoby dały rade dostać się na kolejny rok.
Jeżeli chodzi o Pana Idealnego, to pogorszyło mi się znacznie. Zaczynam znów intensywnie o nim myśleć. Nawet teraz gdy pisze ten wpis czuję nieprzyjemny ucisk. Eh... Niech to minie. 104 dni. Znów pojawiają się stany gdzie muszę... muszę to zrobić. Wziąć tą cholerną żyletkę. Wiecie że akurat 100 dni minęło w Dzień Chłopaka. Przypadek? Nie sądzę.

tumblr_nc910mCxp11td30guo1_500.jpg
 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

destrukcyjnamilosc
 
Znów się tnę. Znów nabijam sobie siniaki. Znów uszkadzam swoje ciało na różne sposoby. Dziś mija 100 dni odkąd z nim ostatnio rozmawiałam. Jak bardzo jest mi źle. Kiedy przestanę liczyć? Chyba musi zacząć się ta szkoła żebym przestała o nim myśleć żeby znów mi nawaliło się dużo obowiązków. Jak mi się nie chce czuć tego bólu. On jest taki straszny, niech mi ktoś da lek przeciwbólowy na ten ból. Prosze...

tumblr_meo7u5Rv2V1rmktleo1_500.jpg
 

destrukcyjnamilosc
 
Jak ja nienawidzę tego miesiąca. Autentycznie nienawidzę września. FUCK WRZESIEŃ. Robi się ze mnie alkoholik znów piłam sama. Dlaczego? Nie wiem.
Kłótnia z rana z moją matką zniszczyła mi cały dzień i w sumie doprowadziła do tego że znów mi strasznie źle. Zwyzywała mnie od najgorszych. Mam dość. Szkoła chujnia. Dom chujnia. Faceci chujnia. Teraz czekać aż mi się znajomości rozjebią do końca. Podczas kłótni matka wygarnęła mi że przygodą była dla miłość do Pana Idealnego. To chyba najbardziej zabolało. Nie wiedziałam że tak się to wszystko skończy. Ja nadal czuję do niego coś. Codziennie o nim myślę. Tak bardzo chciałabym cofnąć czas. A teraz? Powrócił ten ból w środku. Ten straszliwy ból. Nie chce mi się żyć. Nie mam po co żyć. Wszystko jest tak bardzo przeciwko mnie.

tumblr_nbr1b4F8ga1tfynlro1_500.gif


Po kłótni tak bardzo chciałam się pociąć, ale wiedziałam że nie mogę. Wszystko się we mnie kumulowało od pewnego czasu i teraz widzę że to ze mnie wychodzi. Moje załamanie.

tumblr_nc7fisDQzC1s5tnruo1_500.jpg


91 dni. 13 dni. Kurwa.
 

destrukcyjnamilosc
 
Poddałam się. Poddałam. Nie dałam rady. Co mi to daje? Co? Czuję ogromny stres przed jutrem. Nie mogę sobie tego wszystkiego wyobrazić.. tyle stresu. Zaraz zacznę że będzie większy stres niż na maturze ustnej z polskiego. Mam ochotę nie istnieć zniknąć nie czuć. To takie straszne i smutne. Potrzebuje kogoś kto by mnie przytulił i powiedział będzie dobrze, dasz rade.
Pan X się nie odzywa. Z panem Idealnym nie miałam kontaktu od 86 dni. Odzywa się co jakiś czas Duży Dzieciak. Po co? Żeby oświadczyć mi że nową pannę wyrywa albo pyta się kiedy pijemy. Właśnie picie! Staczam się.. wczoraj sama się tak upiłam. Aż wstyd rano miałam mega kaca.. co ja gadam rano byłam jeszcze najebana. Potem przyszedł kac morderca. Eh... na dzisiejszą noc zapewne wybiorę sobie inną rozrywkę..
Ciekawe czy nadejdzie taki czas gdzie powiem.. tak jestem szczęśliwa i bez obaw patrze w przyszłość. Pragnę chociaż chwili.

tumblr_nbvo2lmiUF1tf1jauo1_1280.jpg




Już kurwa rzygam Tobą i nie wyrabiam finansowo.
Mam deprechę, awantury i chcę żyć na nowo.
Kumple nie chcą gadać, bo niby mnie zmieniłaś.
Ale kiedy jesteś z nami nikt się nie wychyla.
Słyszałem, wczoraj ponoć byłaś u sąsiada.
Trzymał Cię za szyję, spijał, ponoć skończył na kolanach.
Kurwa, to nie ty - ja wiem, że to nie Ty.
Przecież wczoraj byłaś ze mną,
choć zerwał mi się film na moment.
Zaraz, może wtedy on wziął Cię,
Ale przecież pamiętam, że leżałaś obok mnie.
Przyszedł Matek i wziął Cię na stronę,
Krzyczał, coś tłumaczył, że to już popierdolone.
Ale nie wyrzucił cię i siedziałaś z nami.
I niby kryzys, ale wierzę, że się jeszcze dogadamy.
Milczysz, znasz mnie, wiesz, że znów muszę schlać się.
I najgorsze, że Ty jesteś przy tym zawsze.

[Ref. Oliszja]
Wiem, że znów wieczorem chciałbyś mnie na własność mieć,
Znów nie będziesz sobą, będę z Tobą aż po sen.
Znam Cie lepiej niż ktokolwiek i nie zmienisz się, bo
Zanim zaśniesz, kilka godzin znowu spędzisz ze mną.
Sam na sam, tylko my i nieprawda, że to chore,
I nie słuchaj ich, zamknij drzwi, bądźmy znów we dwoje.
Tylko my, tylko my, nikt nam nie przeszkodzi dzisiaj,
Chyba, że znów będziesz krzyczał.

Jakoś już dziwnie się czuję gdy jesteśmy sami.
Nie żebym zmęczył się z Tobą, bo uwielbiam cię walić.
Ty uwielbiasz mnie ranić i to chyba nie jest spoko.
Znów się kumple wkurwiali że coś tam. I po co to?
Wiem, że tłukłem Cię kiedyś.
Przeprosiłem przecież.
Na chuj kurwa chcesz tu dalej o to żreć się?
I po co to wszystko, może lepiej jak odejdziesz?
Ale nie, w sumie zostań i się nie kręć.
Sprawiasz, że zapominam o niej, nie bądź zazdrosna,
Wiesz, że z Tobą jest inaczej, chociaż nigdy nie pokochasz mnie.
I nigdy nie pokonam Cię, ojciec też tak kochał,
Wracał po nocach i mówił że Cię kiedyś spotkam,
I nie wyrzucił Cię, siedziałaś tam jak zawsze.
Niby kryzys ale wierzył, że się jeszcze dogadacie, milczysz,
Znasz mnie, wiesz że znów muszę schlać się.
I najgorsze, że Ty jesteś przy tym zawsze.

[Ref. Oliszja]
Wiem, że znów wieczorem chciałbyś mnie na własność mieć,
Znów nie będziesz sobą, będę z Tobą aż po sen.
Znam Cie lepiej niż ktokolwiek i nie zmienisz się, bo
Zanim zaśniesz, kilka godzin znowu spędzisz ze mną.
Sam na sam, tylko my i nieprawda, że to chore,
I nie słuchaj ich, zamknij drzwi, bądźmy znów we dwoje.
Tylko my, tylko my, nikt nam nie przeszkodzi dzisiaj,
Chyba, że znów będziesz krzyczał.

Lubię jak jesteś zimną suką.
Jeśli nie ja to koledzy Cię tłuką.
Nie jestem sam, jesteś obok i jutro
Będzie mnie bolał łeb od twoich głupot,
Lubię jak jesteś blisko ust bo,
Pierdole, rzucam wszystko, chuj w to.
Nie mogę kurwa wybrnąć, zrób coś.
Chyba trzęsą mi się ręce i chyba chciałbym usnąć,
Zobacz jak nas odbija lustro,
Zdrówko, wypijmy za nas, za przyszłość, zrób to.
Wypijmy za nas, nim dla nas będzie za późno.
Zdrowie kochana i spierdalaj kurwo.
  • awatar , gviazdeczqqa .: Faceci to idioci. J*bać, j*bać i jeszcze raz j*bać! Trzymaj się tam... alkohol problemów nie rozwiąże... tylko na moment.. poranki po imprezie są jeszcze gorsze, bo wtedy jeszcze bardziej uderza w nas ta j*bana rzeczywistość... ;/
Pokaż wszystkie (1) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Czuję się jakoś dziwnie osamotniona. Od kilku lat zawsze jakiś facet pisał, zapoznawał ze mną, podrywał, chciał się spotkać, a teraz nic. Cisza.. chyba nie przed burzą? Dziwnie mi tak. Czuję się dziwnie z tym.
Pan X od czasu sms'a porannego nie dawał znaku życia. Nie mam mu tego za złe. Dzięki temu nie będę miała możliwości się w jakikolwiek sposób przywiązać do niego. Z drugiej strony powinnam czuć się wykorzystana.
Pan Idealny cisza. Rano wstawił na fb nowe zdjęcie. Tuż po obudzeniu widzieć jego twarz znów.. zdziwiło mnie jedno. Moja reakcja. Nie wstrząsnęło mną tak jak dotychczas jakakolwiek wspominka o nim. Dziwne i przerażające zarazem. Przeraża mnie to że uczucie to umiera.
Może to dobrze że żaden facet nie jest zainteresowany nawet rozmową ze mną. Przynajmniej nie jestem narażona na kolejne cierpienie spowodowane zbytnim przywiązaniem. Nawet gdybym chciała się do kogoś odezwać to nie wiem do kogo bym mogła. Zostałam sama. Dobrze że mam przyjaciółki. Bez nich byłaby tylko pustka. Chociaż odniosłam wrażenie że jedna mnie olewa. Zasłużyłam na to. Nie mówię że nie. W ostatnim czasie dużo smutku, stresu było i dziwnej niechęci na wszystko, plus przygotowania do wyjazdu mnie pochłonęły i tak jakoś zapomniałam o niej, olewałam. Zasłużyłam teraz na to samo.
Stresuje się bardzo wynikami mojej poprawki. Ciągle myślę co będzie jak nie zdam. Taka porażka.. nie poradzę sobie z nią.
Coraz częściej myślę o okaleczaniu. Mam taką ogromną ochotę. Ale cały czas coś powstrzymuje mnie od tego i sama nie rozumiem co. Chce to zrobić i myślę dziś już nie dam rady, a jednak nic nie robię.
Jednak to jest pewne że dziś to zrobię.. przed chwilą się dowiedziałam że nie poprawiłam. Kurwa... Zabij mnie ktoś, prosze.
 

destrukcyjnamilosc
 
Nie myślę o Panu X.. Wcale nie myślę o Panu X! Nic a kurwa nic! Kogo ja oszukuję. Oczywiście że myślę i tak chciałabym jeszcze raz. Nieistotne. Napisałam nawet do niego dzisiaj z rana sms'a. Słodko. Co ja robię? Muszę się ogarnąć. Myślałam też dzisiaj o Panu Idealnym, a dokładnie o tym co straciłam.  Myślałam o tym jakim on idealnym facetem był i ja to zjebałam. Student z planem na przyszłość, pracujący, opiekuńczy, zaradny, pracowity, kochany, słodki, romantyczny, poważny, zboczony, miły, przystojny, idealne ciało. Eh... taki ideał na stałe. A ja? Jeju.. nadaje się tylko do tego żeby mnie zaliczać. Po co ktoś miałyby myśleć o czymś więcej z takim czymś jak ja. I do tego jestem psychicznie chora. No piękne połączenie.. zaiście kurwa PIĘKNE. Wyobrażałam sobie co by było gdyby napisał do mnie. Chyba bym się rozpadła na atomy. Muszę o nim zapomnieć i poddać się temu wyniszczającemu uczuciu związanemu z Panem X. Uczuciu.. co ja pierdole.. On mnie nie chce. Chce jedynie poruchać. Na co ja liczę?

1907568_434889809975840_1970461592_n.jpg


Jestem trochę zagubiona. Można czuć do dwóch osób tak skrajne uczucia które wydają się być miłością? Zawsze słyszałam tyle historii o miłości. Teksty ten jedyny, tylko on. A ja? Ja pragnę dwóch mężczyzn którzy są zupełnie inni. Różnią się we wszystkim. Pan Idealny student, praca perspektywa na dobrą prace. Pan X chłopak po zawodówce pracujący. Pan Idealny mówiący dużo komplementów, kochany, słodki, romantyczny. Pan X ..nie pamiętam żeby mówił mi coś miłego, prosty, wręcz wydaje się dla mnie prymitywny w uczuciach, w okazywaniu emocji. Pan Idealny rurki (taaaaak wiem jak to brzmi), koszula. Pan X dresy RPK Stoprocent. Pan Idealny pocieszający troskliwy. Pan X twardo stąpający mówiący musisz dać rade poradzisz sobie. Co ich łączy? Odrzucenie mnie i chyba im obu chodziło tylko o jedno. A ja? Gdybym miała okazję to albo wróciłabym do Pana Idealnego albo chciałabym być z Panem X. A co jeśli miałabym wybierać między nimi? Po co ja to rozkminiam.. Ani Pan Idealny nie będzie nigdy już ze mną ani Pan X nie będzie chciał czegoś więcej niż seks. Boli mnie za każdym razem gdy myślę o jednym z nich.

-d903873f5e8e4a8da598.jpg


Muszę się zmotywować jakoś do nauki. Tylko nie wiem jak. Presja czasu wcale mi nie pomaga a wręcz tylko stresuje. Ja pierdole.. jebać poprawki.. jebać wrzesień.. jebać wszystko. Chce troche błogiego stanu. Bez stresu. Czy tak dużo wymagam? W sobotę sobie zaszaleje i nie będzie istotne dla mnie to że w poniedziałek ten ważny dzień. Dzień sądu ostatecznego POPRAWKA. Kampania wrześniowa. Wrócę na tarczy czy z tarczą? Jestem pesymistką więc wiadomo jaka moja odpowiedź. Potrzebuję motywacji a jak na razie wszystko mnie rozprasza.

69a40359ef1ec49a055fe56.jpeg


Oh i jeszcze mi się przypomniały jego słowa "Żadnemu Cię nie oddam" "Jesteś moja". No i co kurwa? Pomyślałam o tym gdy Pan X gryzł mnie w szyje. Na prawdę Panie Idealny? Nie oddałeś mnie nikomu? Ty mnie wręcz rzuciłeś w ręce kogoś kto mnie psychicznie znów zniszczy bo przecież nie mogłoby być pięknie. Nie mogłoby być tak jakbym chciała. "Nie pozwolę Cię skrzywdzić""Nigdy Cię nie zostawię" .... Bzdury w które wierzyłam. W które wierzy tyle dziewczyn. O których marzy jeszcze więcej.

10489718_269631286556539_88902248.jpg


74 dni.
  • awatar zoya.jasiński: 'nadaję się tyko do tego żeby mnie zaliczać' no to jesteśmy dwie w tej samej sytuacji. bardzo dobrze cię rozumiem. bo ja też ciągle myślę o tym samym człowieku. w kółko i w kółko. od tamtej nocy nic innego nie robię. i jak głupia czekam aż napisze. hem... nie wiem co napisać. nie powiem żebyś o tym nie myślało bo obie wiemy że się nie da. może z czasem coś... się zmieni. alb zaczniesz na to patrzeć z innej perspektywy.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Pan X się stara zagadywać, pisze z taką częstotliwością jak nigdy. Czy tylko mnie wydaje się to podejrzane?! Pewnie nie. Moi przyjaciele gdy słyszą że zaczynam o nim gadać robią mi wyrzuty że znów o nim gadam. Boją się pewnie że to uczucie powróci. Nie jestem pewna czy mogłoby ale wydaje mi się że teraz szukam kogoś innego niż Pan X.. bardziej podobnego do Pana Idealnego. Nadal to boli.. nadal mam nadzieje.. ale o czym to ja pisałam.. ah tak Pan X. Ile to może się zmienić w tak krótkim czasie.. niespełna rok a tu tyle się pozmieniało. Mam gdzieś Pana X mimo że kiedyś szalałam za nim i byłam Xomania, natomiast Pana Idealnego miałam gdzieś i brałam go za niemęskiego pedała w rurkach. Jak bardzo się zmieniło... jak bardzo. Moje okaleczanie na nowo się rozpoczęło w czasie gdy zaczęłam blogować. Okaleczałam się mimo że powinnam cieszyć się każdą chwilą tego pięknego okresu gdzie czułam.. czułam że kocha mnie ktoś wartościowy i ja jego. Jak ja go teraz nienawidzę.. za to że kocham. Nienawidzę siebie za.. to wszystko. Tak bardzo chciałabym cofnąć czas i przeżyć to jeszcze raz. Znów Pan Idealny... kurwa.. Duże Dziecko się wyleczyło już z laski która miała być tą jedyną i bla bla bla... szybko teraz znów wbija. Mam go gdzieś nie pozwolę siebie wykiwać po raz 3. Nie ma kurwa szans. Dobrze że skończyły mi się śnić koszmary. Tak bardzo ich nienawidzę.. ranki najgorsze. Chyba mam chęć leczyć się z Pana Idealnego Panem X'em... Nie. Ja na pewno nie jestem normalna.

tumblr_na5sl2X8k21rk9yx2o1_500.jpg


Ja się pytam co ten Pan X odwala... "Lepiej dzień by mi minął gdybyś napisała rano sms'a" "Nie mogę się doczekać żeby się z Tobą spotkać"... wait WTF?! o.O Kiedyś to chyba bym odleciała ze szczęścia a teraz to wszystko wydaje mi się podejrzane. A co jeśli będę miała okazje zaciągnąć go do łóżka? Czy ja to zrobię? Jestem nieobliczalna.. nie ufam sobie. Pewnie mnie poniesie i to zrobię.. Jak się będę wtedy czuć? A jeśli coś mi odwali i wrócą uczucia.. kurwa.. Ogarnij się laska!
Za 2 tygodnie 3 tygodnie odpoczynku.. tylko to trzyma mnie na duchu. Jebana poprawka wrześniowa ;/

tumblr_n326jnr0UG1rlhgnko1_500.jpg


67 dni minęło... 67 dni pieprzonego smutku. Teraz czuję że nie chce żyć.
  • awatar ColdHeart: A ja czuję, że nie che czuć. Nic.
  • awatar zoya.jasiński: każdy zasługuje na drugą szanse. każdy popełnia błędy. ale niech sobie ten kretyn nie myśli że może znowu mieć drugą szanse... po raz trzeci?! a niech spierdala. dobrze że nie dajesz mu się. a jeśli chodzi o łóżko. ostatnio przekonałam się że to wcale nie musi mieć związku z jakimkolwiek uczuciem. nawet jak z nim coś tam gdzieś tam, nie musi od razu oznaczać że jakieś uczucie wróciło. po prostu stare na chwile ożyło.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
217 dni temu założyłam tego bloga. Pisałam tutaj o pewnym facecie który mnie wykorzystał i zranił. Którego darzyłam uczuciem przez parę lat. Nazwijmy go Panem X. 2 dni temu się do mnie odezwał po tym jak w lutym uznał że to koniec znajomości. Byłam w prawdziwym szoku gdy do mnie napisał. Popisaliśmy trochę, a że była późna pora poszliśmy spać. Obiecał że się rano odezwie. Nie czułam wtedy tego co czułam gdy byłam w nim zakochana. W sumie to wręcz obietnicę jego zignorowałam. Następnego dnia obudził mnie telefon. Szok z poprzedniej nocy był niczym gdy usłyszałam jego głos w słuchawce. Tak dawno nie słyszałam.. Zaproponował abyśmy się spotkali. Po krótkim namyśle zgodziłam się. Spędziliśmy ze sobą parę miłych godzin. Zmokliśmy trochę.. dał mi nawet swoją kurtkę. Nie powiem że to było niemiłe. Posiedzieliśmy, pogadaliśmy i pojechał do domu. Mówił mi o swojej byłej.. chyba się żalił. Nie przeszkadzało mi to. Zauważyłam że jest tak samo przystojny jak był.. ale coś się w nim zmieniło. Nie jest aż taki niemiły jak był kiedyś. Wróciłam do domu ogarnęłam się i w końcu zabrałam się za pisanie mojego eseju. I przeżyłam szok 3 napisał do mnie sms'a.. NIGDY TEGO NIE ROBIŁ. Popisaliśmy. No i teraz 4 szok. Pisze ze mną i nawet się stara. Nigdy do mnie nie pisał więcej niż 2 dni pod rząd. Jest miło.. kurwa.

ikf_com_pl-fotka-909287.jpg


Nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Boli mnie mniej.. dużo mniej gdy myślę o Panu Idealnym. Ale nie mogę doprowadzić do tego żeby znów zakochać się w Panu X. Nie powinnam się z nim w ogóle kontaktować a już na pewno nie spotykać.. ale jednak się spotkałam. Nie wyobrażam sobie sytuacje że mogłabym odmówić. Co to oznacza? Wole nawet nie myśleć. Na pewno jedynym skutkiem pozytywnym tej całej sytuacji była nowa energia do działania. Napisałam połowę eseju a to nie byle co biorąc pod uwagę moje lenistwo!

de533465001083934fca7b07.jpg


Mam dziwną ochotę się pociąć ale nie mogę.. nie mogę! Dam rade? Oby...
 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

destrukcyjnamilosc
 
Kurwa jak ja się dziś chujowo czuję. Jeszcze moja przyjaciółka ma dziś iść zajebisty humor na ciśnięcie. Cokolwiek jest z mojej inicjatywy krytykuję. Chciałam kupić sobie zegarek Michaela Korsy który no jest drogi jej reakcja - pojebało cie. Kupiłam sobie na wyjazd fajny moim zdaniem plecak na wyjazd jako bagaż podręczny, jej reakcja - chujowy. Nie wiem co mi dzisiaj jest ale wybitnie mnie to wszystko boli. Szczególnie że wszystko dziś związane ze mną krytykuję a mam słabszy dzień. Czuję się jak nikt, jakbym była nic nie warta. Ah no tak.. zapomniałam jestem nic nie warta. Zero sił. Zmęczenie. I to uczucie beznadziejności. Chyba dziś sobie coś zrobię jeśli nic się nie poprawi. Mam po prostu dość... Nie chce się kłócić więc tłumie wszystkie złe emocje w sobie. To będzie długa noc.

tumblr_n5oql7MaBd1tqqpcso1_500.jpg
  • awatar ColdHeart: Jak chcesz to pisz bo u mnie też długa noc .
Pokaż wszystkie (1) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Ostatnio kręciłam z byłym chłopakiem, ani tym o którym pisałam wcześniej ani Panem Idealnym. Hmmm nazwijmy go Duże Dziecko (DD). Byliśmy w związku dwa lata temu. Parę miesięcy temu odnowiliśmy kontakt i rozmawiamy na różne tematy i było miło. Pojawiły się nawet rozmowy dotyczące powrotu. Miałam pewne nadzieje może na powrót. Dziś legło to w gruzach. Dowiedziałam się że kręci z jakąś laską i to na poważnie, mimo że wcześniej deklarował że żadnych związków. A ja co? Najpierw poczułam lekkie rozczarowanie a potem miałam wyjebane. Zaczął mówić o tym że chyba pora się ustatkować. Dotarło wówczas do mnie znów to ,że ja nie mam na to szans. Poczułam tak jakbym ja istniała tylko po to aby sobie ze mną pokręcić, poświntuszyć, wyjść na piwo, pieprzyć się. Trochę czuję się jak panienka dla towarzystwa. Tylko ,że ja tego nie chcę, ale chyba nie mam innego wyjścia. Tylko takie kontakty z płcią przeciwną mi pozostały. Kumpel który ma cycki.. oto ja. Czy ja na prawdę nie zasługuję na porządnego faceta i stały związek? Oczywiście że jestem młoda i wiem że na te "poważne" sprawy mam czas, ale chciałabym czuć się kochana i bezpieczna dłużej niż parę miesięcy. Jak na razie nie widzę nikogo kto mógłby mi to dać. Żałosne.

be44493a00139846504e28d3.jpg


Co do Pana Idealnego.. nadal mi nie przeszło myślę o nim chyba zdecydowanie zbyt często. Głupia ja. Minął miesiąc od naszego ostatniego kontaktu. Chce sobie go wybić z głowy jak najszybciej. Najlepszym sposobem okazuje się szukanie sobie kogoś nowego. A tu chuj.. powrót do kumpla z cyckami. Chociaż muszę się pochwalić ,że poznałam dosyć fajnego na pierwszy rzut oka faceta. Parę lat starszy, po licencjacie, jara się fantastyką, grami, rapem. No właśnie rapem. To mnie trochę przeraża bo zna się lepiej niż ja a ja (jak to ja) boję się wygłupić, a chyba niedługo umówię się z nim na spotkanie. Wiem że jedzie jak ja na kemp w tym roku. Jeju.. jaki będzie wstyd jak się okażę że według niego chuja wiem o dobrym rapie.. ale zaraz zaraz. Nie mogę sobie tego wkręcić bo padnę na zawał przed spotkaniem .
Jak na razie nie myślę o okaleczaniu. O samobójstwie zapomniałam chyba raz na zawsze. A to za sprawą na prawdę błahą, ponieważ przez grę. Wiem wiem.. dziwnie to brzmi ale to przecież cała ja, dziwoląg jakich mało. Grałam w Beyond two souls i miałam dokonać wyboru między życiem, a odejściem na drugą stronę. O dziwo wybrałam życie ,bo dotarło do mnie że kiedyś i tak czy siak umrę, a może jednak w tym życiu jeszcze coś mnie ciekawego spotka. Siniaków wynikających z mojej własnej świadomej inicjatywy 0 ,więc chyba nieźle sobie radzę. Na razie. Chociaż to nie eliminuje całkowicie mojego problemu z chęcią niszczenia siebie.. Ale nie chce myśleć teraz o tym, na razie nie jest tragicznie.

tumblr_mx2bwdbnAc1sgh2ggo1_500.jpg
 

destrukcyjnamilosc
 
I znów koszmar. Nie, nie miałam złego snu. Wręcz przeciwnie, dopiero moment obudzenia był koszmarem. Te sny są jak słodka trucizna która zaczyna działać dopiero gdy się obudzisz i uświadomisz sobie ,że to był tylko sen, a rzeczywistość jest straszna. Nienawidzę tego, nie chce już przeżywać tego pieprzonego rozczarowania. Tak bardzo chciałabym żeby to co się działo było prawdziwe. To smutne. Mam nadzieje że dziś znów mnie to nie czeka.
Jakby tego było mało dziś, to powróciły mi stany ,że nie chcę a wręcz nie mogę patrzeć na swoje odbicie w lustrze. Jestem brzydka i czuję się brzydka. Nic dziwnego że żaden mnie nie chce. Jak ja wyglądam.. Zawsze nie tak jak powinnam. Chyba znów przytyłam i się nie dziwię.. wpierdalam ostatnio wszystko jakbym nie miała dna. Jak ja siebie nienawidzę. Nikt nienawidzi mnie tak bardzo jak ja sama.
Co do okaleczania, nie powtórzyłam tego ,ale czuję że to tylko kwestia czasu. A tak niby dobrze mi szło. Wszystko teraz staje się dobrym powodem aby to zrobić. Czuję się samotna.

tumblr_n5rkc7HCXy1taukyho1_500.jpg
 

destrukcyjnamilosc
 
Zaczęłam jak na mnie w ostatnich czasach często pić. Jutro piję. W niedzielę piję. Jest mi chyba lepiej wtedy, bo nie myślę o nim. Nie myślę o nikim. Nie martwię się o siebie, o to co będzie jutro. Nawet jeśli coś by mi się stało.. pierdolić to. Znów załączyło mi się to myślenie. Kasy coraz mniej. Niedługo będę pijanym bankrutem. Chrzanić to. Za często o nim myślę. Głupia nadzieja, głupia ja, głupie życie. Ważne że jest teraz alkohol, że zapominam, że dobrze się bawię. Nawet tu nie jestem w stanie opisać co czuję po rozstaniu. Próbuję cały czas zapomnieć, wmówić sobie że mam wyjebane. Bo mam prawda? Oby. Nie mogę się totalnie załamać i rozkleić. Boję się co mogłoby się stać wtedy. Nadal okaleczam siebie.. za każdym razem gdy myślę o nim.  To tak bardzo boli.. Moje myśli kiedyś mnie zniszczą.

tumblr_n6pt44Wc8I1tsffrjo1_500.jpg
  • awatar MalaEndrfinka: doskonale Cię rozumiem z tym piciem. łatwiej jest. nawet najgorsza tęsknota i ból wtedy nie dotyka tak bardzo. no cóż, szkoda że chwilowo
  • awatar ColdHeart: Skad to znam ... Alkohol, narkotyki, zeby tylko nie myslec. Eh, przejebana ta milosc. Nigdy nic dobrego z tego nie wynika... Tylko placz, bol i cierpienie. Trzymaj sie mala.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

destrukcyjnamilosc
 
Co ja sobie robię.. odstawiłam żyletki zaczęło się nabijanie sobie siniaków.. Jestem nienormalna. Czuje się nienormalna. Gdy tylko o nim myślę muszę coś sobie zrobić. Jak długo to potrwa. Jak długo...

tumblr_n7ebup5TY01tsf46oo1_500.jpg
  • awatar hopeless hope.: nie warto się okaleczać, lepiej wyżyj się na czymś innym.
  • awatar ColdHeart: Pomaga Ci to ...? Mnie jest w stanie ukoić tylko żyletka ...
  • awatar Don't wake me up: @Dziewczynka z żyletkami: Teoretycznie... próbuje sobie wmawiać że to mi pomaga. Chciałam rozstać się z żyletkami na dobre. Na razie daje radę ale nie wiem ile jeszcze tak pociągnę..
Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Kategorie blogów