Wpisy oznaczone tagiem "okey" (5)  

kirala
 
♥ᴬᴷᴵᴿᴬ♥: #Okey
Cześć jak na razie jest okey :)
Piszę to do poprzedniego wpisu.
 

v.i.o.l.e.t.t.a
 
Soy Luna™: Dawno nie pisałam na blogu to mam zabawy:
Hit czy Kit

Mała Wykreślanka:

Kto to?:

Zabawa:Lotnisko

To wszystko i śmieszna panda na pocieszenkie >:D
  • awatar Madzias♥& PAnda♥: Viola =Hit! Odpada Viola i Tomas Kogo to nie wiem :( I Viola czy Cami = Cami :)
  • awatar Violetusia: 1.Hit 2.ODPADA Viola i Tomas 3.chyba...Marco? 4.Viola
  • awatar Soy Luna™: @Violetta12138: ze cami odpada?
Pokaż wszystkie (8) ›
 

diplococuss
 
Acetylo-CoA:

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

dzidzia19024
 
Dobrze pamiętam wszystkie nieszczere twarze fałszywych ludzi ukrytych pod kamuflażem
kłamstwo z nimi idzie w parze, obłuda, nie ufaj takim bo poważne błędy zawsze dają się we znaki.

#Powyższe zdania mówią same za siebie.
Fałszywców w dzisiejszych czasach można spotkać na każdym kroku,ba ! mało kto jest teraz w 100-stu %-ach szczery. Życie dało mi szansę przez pewien okres przebywać wśród takiego typu ludzi.Ekypa z dużym uciskiem na Y:):każdy różny na swój własny niepowtarzalny sposób,każdy z innymi poglądami,każdy z innej części miasta,wiek też bardzo zróżnicowany,ale łączyła ich wszystkich jedna cecha : obłuda i kłamstwo a czasem nawet lewe przekręty może to ich dorobek życiowy hm... Bo widzisz...zaczynało się tak niewinnie,kolorowo...,każdy przesłodzony z fałszywym uśmiechem na twarzy - maską.To jak teatrzyk,wszyscy grają,można powiedzieć,że byłam jedną z nielicznych osób,które kopnął zaszczyt zajęcia miejsc w pierwszym rzędzie podczas ' spektaklu ? ' A może nawet w nim uczestniczyłam ? Jeżeli tak,to byłam pewnie postacią drugoplanową. A przedstawienie ?Można je określić mianem ' Koszalińskiej Mody na sukces' Ba , oryginalna wersja serialu nie dosięga temu nawet do pięt ! Ale za to akcja...Akcja ta sama: każdy kręci,każdy gada na każdego, każdy z każdym romansuje już sama się pogubiłam kto jest z kim i kto z kim zerwa albo zaczyna... poplątane to wszystko.Czasem trudno mi rozróżnić,co jest faktem,a co fikcją.Każdy mąci.A wszystko toczy się wokół 5-ciu głównych bohaterów i jednego domu.

# Z sarkazmem obserwuję przebieg wydarzeń w tej tak zwanej ' rodzince' . Można by o tym nakręcić film na miano ' Titanica'.Zacytuję teraz znanego nam wszystkim rapera O.S.T.R ' ...,Co całe życie jeździ,pieprzy i pierdzi w stołek ' - opis pasuje do jednego z głównych bohaterów serialu , całe życie zalicza Koszalińskie ronda przekonany o atrakcyjności swego upchanego samochodu ale cóż mu zostaje jak sam jest mało atrakcyjny ja bym to nazwala obsesja na punkcie swojego auta tak to jest właśnie to.,pieprzyć może nie pieprzy,chyba,ze mowa o przypadkowych ' szybkich numerkach 'Blee... pod ,,P,, (całej nazwy nie będę pisać,,po porostu ja nazywam ten klub mieliną) ,a co do pierdzenia w stołek ? Pozostawię to już bez komentarza...;) O owego łasucha kłócą się dwie siostrzyczki , następne bohaterki . Różnica 10-ciu lat jest u nich raczej mało zauważalna ,zważywszy na to,że obie zachowują się nie na swój wiek.Ah...te wieź rodzinne.Następnym głównym bohaterem jest 'Święty M'-przyjaciel starszej siostry.Hm...Przyjaciel ? I tu można by się już zastanowić,bo przecież: 'Prawdziwa przyjaźń przetrwa wszystko' , prawda ? A tą przyjaźń zniszczyła ... miłość do długonogiej , szczupłej czarnulki. Tak,tak,to bardzo burzliwy związek,biorąc pod uwagę zazdrość ukochanej,która strasznie irytuję starszą siostrę ; W*.Zawsze jednak odpuszczano,ale nie tym razem.Teraz W* i A* wojują ze sobą o Świętego. Sposób wybrały nad wyraz ambitny,świadczący o ich jakże dojrzałej postawie.Mowa o kłótniach w opisach na GG ,,żenada,,.Czasem mam wrażenie,że ta kłótnia przebiega między dwiema 14-stolatkami ? No cóż przecież trzeba się pochwalić,że właśnie jest się na stopie wojennej z ową koleżanką.Ale po co? ;)

#Okey,przejdźmy do następnego z głównych bohaterów,czyli następnego przyjaciela W*.Nazwijmy go ' Pan B.'Otóż...Pan B jest chyba bohaterem,który najbardziej zaskarbia sobie względy telewidzów.Jest to postać...spokojna,szczera.Szczerze mówiąc zastanowiłabym się,czy Pana B. nie zaliczyć do grona telewidzów.W każdym razie,jeżeli gra,to bez maski i przebrania.Nie,Pan B. w ogóle nie gra,a więc zaliczam go do grona obserwatorów.A wiec Pan B. jest jak już napisałam powyżej jest przyjacielem W*,ale to nie koniec.Otóż jest także przyjacielem naszego łasucha.Pa B. musi byc bardzo rozdarty,zwłaszcza,że pomaga każdemu,kto poprosi go o pomoc i robi to bezinteresownie.Teraz opiszę ostatnią bohaterkę ; młodszą siostrę.Nazwijmy ją ' P.' P. znalazła się w tym towarzystwie całkiem przez przypadek.Od tak,przyszła kiedyś z siostrą do jej domu i się zaczęło.P była wśród wszystkich może z rok ? W każdym razie to się ostatnio zmieniło.A wszystko za sprawą łasucha.P. pokłóciła się z W* i tak jakoś wyszło.Ponad to W* nazwała P.' Wampirem energetycznym'.Cóż za ambitna nazwa.:D Ja przebywając z P. nie tracę jakoś energii witalnej,albo po prostu mam jakąś niewidzialną tarcze,która mnie broni przed P.wysysającą z ludzi chęci do życia ? A może mam ich zbyt wiele ? ;> Nad tym mogłabym się zastanowić...

'Sie jara dziewczyno,sie jara chłopaku...'

Otóż to.Marihuana jest nieodłączną częścią życia owych bohaterów.To ciekawe...może to ona miesza im tak w głowach ? Nie,nie,co ja gadam.Przecież to najlepsza przyjaciółka człowieka. ;) Sprawia,że wszystko w ogóle staje się takie kolorowe i zabawne...Nawet te straszne problemy z którymi borykają się nasi młodzi aktorzy...,dlatego jeżeli pojawia się garść nowych problem,to staje się oczywistym,że...TRZEBA ZAJARAĆ,bo przecież tylko Marycha umie rozwiązać każdy problem i to bez wysiłku...Już sam jej zapach przyprawia mnie o przeniesienie się do krainy błogości,którą tak uwielbiam...Ahhh...Już czuje,jak przez całą moją twarz przechodzą mrówki,oczy się zwężają...czuję ten smak ,widzę dym unoszący się przed moimi oczami,zaraz popadnę w euforię...To prawie , jak orgazm,tyle,że dający o sobie znaki w trochę inny sposób... żeby nie było niejasności niestety czy stety już skończyło się palenie tego i owego bo człowiek po faktach dokonanych budzi się z ręka w nocniku,że jednak to jest złe i nielegalne ze lepiej od tego uciec wiec uciekłam i uciekam dalej od tego otoczenia, za daleko to nie ocieknę bo na każdym kroku spadkom jakiegoś ćputa no cóż takie miasto albo kaj najwidoczniej ale gdzie się nie wyjedzie to takich ludzi można spodka na pęczki..

#' dobrze o tym wiesz,że ja mam to,co chcesz...'

A to oto zdanie z piosenki Gurala mogłaby zaśpiewać P. starszej siostrze. P. ma wszystko,co ma W*,a nawet jeszcze więcej.Zacytuje słowa starszej z sióstr ' Odebrałaś mi wszystko ' przyjaciół,znajomych,życie i nawet łasucha ! ' . Biedna W*,ta wredna P. odebrała jej wszystko...,całe życie,nawet miłość matki ,bo przecież W* była pierwsza,to jest jej mama,to jest jej życie,dlaczego zaczęto zwracać uwagę już nie tylko na nią,a także na P. ? Cóż to za egoizm...A ta P. ... odebrała W* nawet łasucha,bo przecież on był jej własnością,prawda ? Był łasuchem tylko dla niej,był jej prywatną bezludną wyspą,na którą miał zabierać tylko ją,tylko ją,a nie P. ,a wsypy przecież nie można podzielić...A może był jej narkotykiem ? Szkoda tylko,że P. też się uzależniła i wciągała coraz to większe i większe dawki,ale na szczęście nie zdążyła dostać ' złotego strzału ' ,a teraz P. jest na odwyku,za sprawą W*,a W* ćpa dalej...Może nie w tanich ilościach,jak kiedyć,ale ćpa dalej.Ciekawe,co będzie,kiedy narkotyk się skończy boje się o tym pomyśleć strach ogarnia mnie, dopadnie ja wieka depresja życiowa i będzie gadał o swoim życiu beznadziejnym i smutnym... jak zawsze kiedy brakuje ćpania na mieście.Nieważne,to jest teraz nieważne,ważne jest,by wciągnąć kolejna dawkę.Bez tego człowiek zaczyna się dusić.Cholerne ćpuny,każdy myśli tylko o sobie. Każdy chce ćpania tylko dla siebie.

#' Nie ufam nikomu,kocham tylko tych,co na to zasłużyli...'
To zdanie mogłoby zostać moim życiowym mottem. Lepiej nie ufać nikomu,bo można dostać ostro po dupie.To jest jak głuchy telefon...: powierzysz coś komuś,ktoś powie,to innemu,ale doda troszkę swojej prawdy,owa prawda powędruje dalej ,ktoś źle usłyszy,wiec zmyśli...I któregoś pięknego dnia dowiadujesz się od swoich znajomych zupełnie to nowych rzeczy,których sam o sobie nie wiedziałeś. To zabawne,że ludzie znają Cię lepiej od Ciebie ?Zastanawiasz się,jak to się stało...,a ludzie potrafią być bardzo okrutni...Jeszcze nie raz przekonasz się,jak bardzo.

Smutna prawda marnego życia ludzi którzy sami sobie szkodzą a w inny sposób oprócz ćpania nie unią sobie poradzić ;/ i jak tu im pomóc , chyba się nie da jak sami nie chcą to po co się męczyć i tracić nerwy.
 

 

Kategorie blogów