Wpisy oznaczone tagiem "olej rycynowy" (23)  

hairlovelo
 
Tak jak w tytule dzisiaj ciąg dalszy, jednak część z poniższych produktów stosuje również do Twarzy czy ciała. Zacznę od najliczniejszej grupy czyli od olejów (gdy podliczyłam trochę się przeraziłam, że aż tyle się uzbierało, na szczęście większość są objętości max. 15 ml/opakowanie).

OLEJE
IMAG1247-1-1.jpg
1. Alterra olejek do twarzy Bio Granat: ten olejek stosowany na twarz nie przekonał mnie, dlatego czeka na swoją kolej do zużycia na włosy. Nie mogę się doczekać kiedy się do niego zabiorę (aktualnie kieruje się datą ważności xd) bo olejki Alterra zawsze służyły moim włosom i zawsze ładnie pachną.
2. Olej awokado: nie używany.
3. Olej makadamia: ten n/u, wczesnej zużyłam mniejsza saszetkę ale nie do włosów i byłam zadowolona.
4. Olej łopianowy Green Pharmacy: dla moich cieniasków wydaje się czasem zbyt ciężki i zdarzał się, że go nie domyłam, mimo wszystko to już któreś opakowanie. Być może ostatnie na jakiś czas ponieważ zauważyłam, że ostatnio włosy po jego użyciu są lekko spuszone (przy myciu bez olejowania i samej odzywce zauważyłam wygładzenie, więc to spuszenie to jego sprawka).
5. Olej arachidowy: kiedyś bardzo go lubiłam ale po prostu mi się znudził, włosy były mięsiste i nieobciążone, nie strączkowały się. Obecnie jego data ważności dawno minęła ale konsystencja nie uległa zmianie więc czeka aż go zużyje.
6. Olej kokosowy Vatika nierafinowany: ulubieniec, również na brwi/rzęsy, same końcówki czy nawet twarz.
7. Olej marchewkowy: ma poprawiać koloryt skóry, na razie stosuje go niezbyt regularnie ale jest przyjemny.
8. Olej tamanu: zapachowy odpowiednik kozieradki, jednak w połączeniu z o. marchewkowym zapach zanika.
9. Olej rycynowy: niezastąpiony na rzęsy i brwi. Na same włosy zbyt tępy i ciężki jednak może kiedyś znowu podejmę probe nanoszenia go na skalp.
10. Vatika krem na noc: odżywczy krem do włosów, który stosuje od czasu do czasu ponieważ przy częstym stosowaniu mógłby nadbudowywać się. Po prostu lubię.
11. Receptury Babuszki Agafii o. na porost włosów: n/u.
12. Olej cedrowy: o. eteryczny: przyjemny dodatek do domowych maseczek, wcierek czy szamponów, jednak nie stosuje go regularnie.
13. Jak wyżej + wszelkiego rodzaju blizny, ukąszenia, wypryski czy otarcia na stopach latem.
13. Olej marula: nie skradł mojego serca, więc leży i czeka na swoja kolej.
14. Olej arganowy: czeka na swoją kolej ponieważ od czasu do czasu lubię jego działanie na włosach, wcześniej stosowałam również na twarz i był całkiem całkiem. Lubie jego działanie na skórze nóg po depilacji: koi i przyspiesza regeneracje (podobnie jak makadamia).
k.jpg
MGIEŁKI / WCIERKI
1. Lactimilk mgiełka proteinowa przyspieszająca wzrost włosów: przez jakiś czas stosowałam ja na skalp ale ponieważ nie zauważyłam mniejszego wypadania to darowałam sobie, natomiast lubię ja stosować pod olej. Nie mam wobec niej dużych wymagań, wystarczy że jest bogata w proteiny. jedyny minus to zapach trochę taki "chemiczny".
2. Jantar: hit czy kit? Przy trzecim opakowaniu nadal tego nie wiem, może wezmę się za niego w przyszłym miesiącu.
3. W opakowaniu po płynie pokrzywowym jest DIY wcierka z sokiem z czarnej rzepy, czosnku i cebuli. Śmierdziuch totalny, nie zauważyłam jakiegoś efektu przy stosowaniu przed myciem więc zaniechałam stosowania. Czeka na swoją kolej.

PÓŁPRODUKTY
1. Gliceryna.
2. Keratyna hydrolizowana.
Używam je pod oleje, dodaje do domowych maseczek, ale tak naprawdę ciężko mi zauważyć po nich efekt, w każdym razie na pewno nie szkodzą więc fajnie urozmaicają pielęgnacje (jeśli wykończę to chyba się nie zdecyduje na kolejne opakowanie, ponieważ wydają się trochę zbędne).
IMAG1264-2-1.jpg
1. Glinka różowa himalajska: czyli połączenie białej glinki z czerwoną.
2. Biała fito-glinka.
3. Żel z aloesu: miałam zamiar stosować go na skórę głowy ale z braku czasu ląduje tylko na twarzy, chyba jeszcze za krotko i zbyt regularnie go stosuje by zauważyć efekty.
4. Glinka czerwona.
5. Glinka ghassaul.
6. Hesh amla w proszku.
7. Hesh kalpi tone: mieszanka ziół, która bardzo lubiłam stosować na skore głowy ponieważ przedłużałam świeżość włosów i odbijała u nasady, na razie jednak zrobiłam małą przerwę w jej stosowaniu.

Oprócz tego cierpię na czasowy przykurcz. powinnam pisać pierwszy rozdział pracy licencjackiej, uczyć się na tyrański egzamin, a zamiast tego dostaje beznadziejne zmiany w pracy do 21 (są to dla mnie najgorsze zmiany ponieważ zapełniają mi cały dzień praktycznie). Eh, eh tak bym mogła się użalać.
  • awatar OlisLife: Bardzo dużo tych produktów : D
  • awatar hairlovelo: @Kosmetyki & Moda: Tylko olejo ;d
  • awatar Orzeszkowa<3: Sporo :) Ja też mam trochę kosmetyków do włosów, ale połowy w ogóle nie używam, leń totalny :P
Pokaż wszystkie (3) ›
 

ruda1990
 
Witajcie! :)

oleje.jpg


Dziś chciałabym przybliżyć Wam działanie oleju, który bardzo przypadł mi do gustu.

Jest to olej ze słodkich migdałów. Kupiłam go z ciekawości na Allegro. Dużo czytałam o OCM i chciałam sprawdzić czy sam olej nakładany na noc może zdać egzamin.
Stosuję go regularnie co wieczór na twarz, wcześniej oczyszczoną z makijażu. Szybko się wchłania, właściwie nie pachnie albo bardzo delikatnie. Nie zatyka porów i pozostawia skórę miłą w dotyku. Jest to typowy emolient czyli dobrze wygładza skórę. Ja stosuję akurat tylko na twarz ale uważam, że świetnie nadawałby się także do ciała. :)
Jest tani, więc nawet gdyby nie sprawdziłby się Wam do olejowania twarzy, bez obaw można stosować go do ciała.

Konstystencja płynna. Nie jest tak gęsty jak olej rycynowy. O którym chciałam wspomnieć tylko kilka słów. Niezastąpiony do rzęs, brwi, włosów i paznokci. Jest łatwo dostępny. W każdej aptece powinien być dostępny. Piszę to w wielkim skrócie ale chciałabym Was zachęcić do przetestowania takich naturalnych produktów. W dzisiejszych czasach jesteśmy zalewami chemią i konserwantami z każdej strony. A tylko od nas zależy w jakim stopniu pozwolimy sobie na taką 'obecność'. Nie twierdzę, że wszystkie drogeryjne produkty są 'be' (sama nie jestem radykalna w tym względzie) ale czasami warto skłonić się do natury. :)

A wracając do oleju ze słodkich migdałów, zdecydowanie dał radę i polecam każdej z Was spróbować. :)

Stosujecie naturalne kosmetyki czy skłaniacie się ku sklepowym półkom?
  • awatar hairlovelo: Ja lubię olej kokosowy nakładać na twarz, ale gdy będę miala kiedyś okazje to i po ten sięgnę :)
  • awatar Świat MyLady: olej rycynowy w takiej samej buteleczce mam :) Olej ze slodkich migdałów niestety nie probowałam ale skusiłaś mnie na niego :0 Zapraszam do mnie :*
Pokaż wszystkie (2) ›
 

hairlovelo
 
Od jakiegoś czasu, dłuższego czasu, a właściwie już nieco ponad miesiąc przed każdym myciem wcieram w skore głowy samoróbką mieszankę. Oto oleje które użyłam:
olejowanie skalpu.jpg

Czyli:
*Green Pharmacy olej łopianowy
zagłębiając się w skład tego oleju rozczarowałam się. Łopian, i to nie olej, a ekstrakt, znajduje się na samym końcu przed zapachem. Fakt, skład jest krótki ale nazwa jest myląca. Skład:

-olej słonecznikowy: bogaty szczególnie w witaminę E i kwas linolowy, wzmacnia odporność skóry, naturalny filtr UV (zatem idealny na lato), zapobiega wypadaniu oraz regeneruje włosy, a oprócz tego normalizuje działanie gruczołów łojowych (przydatny dla cery tłustej i przetłuszczającej się skory głowy).

-skrzyp polny: szczególnie bogaty w krzem, który jest budulcem kolageny, sławę osiągnął dzięki hamowaniu wypadania, wzmacnianiu i stymulowaniu wzrostu włosów, oprócz tego wzmacnia nie tylko cebulki ale włosy na długości pomagając je zregenerować (ale uwaga, zioła solo mogą wysuszać), uodparnia włosy na mechaniczne zniszczenia, a także blokuje przenikanie szkodliwych substancji w głąb włosa.

-olej kukurydziany: szczególnie obfity w witaminę E i K, wspomaga ukrwienie skóry głowy, dzięki czemu są one odżywione i wolniej się starzeją, chroni przed promieniami UV.

-ekstrakt z łopianu: łagodzi i koi dlatego jest pomocny przy podrażnionym, suchym skalpie czy łupieżu, a ponad to zapobiega wypadaniu, stymuluje wzrost silniejszych włosów oraz regeneruje.

-BHT: antyoksydant/przeciwutleniacz. "Zapobiega lub w znaczny sposób ogranicza szybkość zachodzenia procesu utleniania lipidów zawartych w kosmetyku, jak np. niektórych cennych olejów roślinnych."[www.kosmopedia.org/encyklopedia]

*Vatika olej kokosowy nierafinowany: olej uwielbiam  ponieważ jest bardzo wszechstronny, skład jest dosyć długi ale to dlatego, że producent urozmaicił go ziołami, nie zagłębiałam się w skład szczegółowo, najważniejszy był dla mnie sam olej kokosowy. Skład:

-olej kokosowy: działanie przeciwłupieżowe, zapobiega niszczeniu cebulek, łagodzi i przyspiesza gojenie, antybakteryjny, nawilżający, blokuje przenikanie promieni UV, idealny do cery suchej i odwodnionej.

-amla: szczególnie bogata w wit. C, działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie i ściągająco, a ponad to rewitalizuje i odmładza, wzmacnia włosy hamując ich wypadanie, oprócz tego przyspiesza wzrost oraz powoduje, że włosy rosną zdrowsze i grubsze, zapobiega rozdwajaniu się końcówek, a także powstawaniu łupieżu.

-migdałecznik chebułowiec: hamuje rozwojowi bakterii, pomocny w walce z łuszczycą.

*Olej rycynowy: przyspiesza wzrost włosów, domyka łuski (przez co optycznie może się wydawać, że przyciemnia włosy), zapobiega rozdwajaniu się końcówek, hamuje wypadanie, zagęszcza, wzmacnia a także nabłyszcza, ale uwaga, najlepiej działa w połączeniu z innym olejem lub dodany do maski/odżywki.

*Olejek z drzewa herbacianego: olejek eteryczny, przeciwgrzybiczy (dzięki temu ma szerokie zastosowanie) oraz antybakteryjny, pomocny w walce z przetłuszczaniem się włosów, z łupieżem, a także z wszawicą, oprócz tego ma działanie: antyseptyczne, przeciwzapalnie, bakteriobójcze, przeznaczony raczej do cery tłustej (pomocny w walce z wypryskami, unikać stosowania w nierozcieńczonej formie).

A to wszystko razem wygląda tak:
IMAG5460.jpg
Barwy jest typowo olejowej czyli żółtawej. Zapach jest dosyć ciekawy, ale głównie przebija się olej kokosowy. Jeśli chodzi o proporcje to: olej rycynowy, kokosowy i "łopianowy" jest w tych samych ilościach, a olejku z d.herbacianego jest na oko (mniej więcej jedna kropla na 4 małe łyżeczki oleju). Wymieszane oleje nakładam przed każdym, a przynajmniej prawie, ale w większości, przed myciem. Czas jest dowolny, zazwyczaj jest to nieco ponad godzina.

A efekt: może spodziewałam się trochę przyspieszonego wzrostu, natomiast bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie zahamowanie wypadania. W ciągu dnia, a także podczas mycia włosów leci znacznie mniej. Okazało się to dużym zaskoczeniem ponieważ wcześniej nakładanie jakiegokolwiek oleju na skal lub nawet w pobliży skutkowała dużym wysypem. Takiej mieszance mowie tak!

Ponad to o dziwo włosy niestrajkującą się już tak jak wcześniej, są odbite u nasady i spokojnie mogę je myć co dwa dni (bez wstydu, bez oporów, bez łoju). Spodziewałam się utraty objętości i przyspieszenia przetłuszczania się włosów. Na szczęście od tym względem się rozczarowałam.

Na dzień dzisiejszy moje włosy wyglądają tak, po dwóch dniach od mycia:
IMAG5471.jpg
Olejując skalp przy okazji nakładam zawsze olej arachidowy na długość, wcześniej spryskując je odzywką ziołową Green Pharmacy. Jednak jakiś dużych efektów nie widzę. Są jakby trochę w lepszej kondycji, ale w sumie nie jest to jakiś super efekt. Mimo wszystko włosy olejować regularnie będę dalej ponieważ efekt na skórze głowy bardzo mnie zadowala. A poza tym muszę trochę pozużywać. xd

Oprócz tego ostatnio regularnie stosuje:
maskę Kallos Keratin: recenzja oczywiście będzie, teraz tylko powiem, że ją polubiłam;
tonik Babuiszki Agafii: w sumie tak jak wyżej; xd
szampon nawilżający Petal Fresh: znowu tak jak wyżej.
Podsumowując bardzo mi podrasowała obecna pielęgnacja. Nie jest idealna, trochę brakuje mi typowo nawilżających substancji jednak z braku laku, a właściwi czasu dopieszczam je raz na jakiś czas domową maseczką, a moje włosy są zadowolone.
  • awatar blog.carolicious: Ale miks :) Twoje wlosy musza Cie kochac za to jak je rozpieszczasz ;)
  • awatar patrycja_eff: koniecznie musze wypróbowac to olejowanie wlosow :)
  • awatar Świat MyLady: oo bardzo ładne włosy :) przyznam Ci,ze urosły :) i mega pielęgnacja
Pokaż wszystkie (3) ›
 

hairlovelo
 
hairlovelo: Wczoraj przyszła pora na cotygodniową maseczkę z kilkudniowym opóźnieniem. Maseczka jest bardzo prosta i na pewno każdy składnik znajdziemy u siebie w domu.
Składniki:
*dwie łyżki miodu
*dwa żółtka
wymieszałam i powstał mi dość gęsty miks. Ze względu na wygodę aplikacji dodałam jeszcze łyżeczkę emulsji Glorii. Do maseczki można dodać każdą inną odżywkę/maskę, ale najlepiej gdyby nie miała silikonów. Maseczkę dobrze mi się aplikowało, wmasowałam ją w skórę głowy i we włosy.
Ale po kolei. Wczorajszy arsenał:
IMAG5246.jpg
Pierwszym etapem było nałożenie soku z aloesu na skórę głowy i włosy (sok przelałam do buteleczki z atomizerem), następnie na tak zwilżone włosy nałożyłam wyżej opisaną maseczkę. Ostatnim krokiem było nałożeniem niewielkiej ilości oleju arachidowego, ale już tylko na długość, szczególnie na końcówki.
Włosy zwinęłam w koczek, założyłam foliowy czepek i zrobiłam turban z ręcznika. Wszystko po to by maseczka nie wyschła, a jej składniki pod wpływem ciepła mogły sobie działać. Posiedziałam tak z godzinkę, chociaż wystarczy 20 min, ale tak to już jest z czasem kiedy się usiądzie do książki.
Po tym czasie normalnie umyłam włosy szamponem piwnym Barwy, a po myciu standardowo odzywka, w tym przypadku Garnier AiMK. Końcówki zabezpieczyłam jak zwykle duetem oleju kokosowego z serum Bioelixire.

Efekt: włosy w dotyku są niesamowicie miękkie i lekkie, takie puszyste, ale co najważniejsze są niesamowicie nawilżone, a przy czesaniu nie miałam jak najmniejszego problemu.  
IMAG5244.jpg
Po dwóch tygodniach wcierania mieszanki olejków moje brwi idą dobrą drogą. Dobrze jeszcze nie jest ale już prawie. Z resztą gorzej już chyba nie mogło być.
brwi.jpg
To zdjęcie dokładniej przedstawia dzisiejszy stan.
IMAG5254.jpg
W brwi i rzęsy codziennie (no prawie, wciągu dwóch tygodni ominęłam dwa wieczory) wcierałam olejek rycynowy wymieszany z oliwa z oliwek z dodatkiem olejku z drzewa herbacianego. Olej rycynowy stosuje już od bardzo dawna rzadko jednak regularnie ponieważ wtedy powoduje u mnie lekko zwiększone wypadanie. Stosowałam go więc kiedy czułam, że brwi i rzęsy są w gorszej kondycji.
Po mieszance, którą stworzyłam przez przypadek nie zauważyłam efektów ubocznych. Udało mi uzupełnić lukę w brwi, a rzęsy są zdyscyplinowane. Niestety nie zauważyłam, aby były dłuższe, nie oczekiwałam tego, ale wiadomo, że to zawsze mile widziana niespodzianka.
Od dzisiaj przerzucam się na coś nowego, ale na pewno moja nowa mieszanka (chociaż w sumie już nie taka nowa) nie pójdzie w zapomnienie.
  • awatar Humraa: Twoje włosy wyglądają na napuszone ;) a tak spytam jeszcze, co Ci sie stało w brew że taka "luka"?;)
  • awatar Świat MyLady: Fajny wpis :),Na napuszone włosy bez przesady nie wyglądają..po prostu są nie równe.Miałam również ten problem,ze zapuszczałam włosy no i właśnie jak Ty były nie równe mnie to osobiście bardzo wkurzało i wyrównałam :) masz ładne długie rzęsy i trzymam kciuki,żeby twoje brwi ci z gęstniały :) Pozdrawiam
  • awatar eM-: jakie Ty masz piękne włosy :)
Pokaż wszystkie (11) ›
 

hairlovelo
 
hairlovelo: Moje spostrzeżenia dotyczące olejowania.

Ważne: co innego oznacza olejowanie skalpu, a co innego włosów.
*Skalp* jeśli występują jakieś problemy typu sucha skóra głowy, łupież, wypadanie włosów, a nawet przetłuszczanie, chęć przyspieszenia porostu to wmasowujemy olej w skalp na 15-30 min (powyżej godz to stanowczo za dużo). Olej może tworzyć barierę na skórze głowy przez co nie będzie ona prawidłowo oddychać. Jeśli więc olej będzie przetrzymywanie dość długo może to spowodować wypadanie włosów. Olej prawidłowy zmyty nie będzie powodował szybszego przetłuszczania się włosów.
Np. olej rycynowy, który nada się na skalp, ponieważ przyspiesza porost włosów, może wysuszyć je na długości- tutaj lepiej sprawdza się w maskach lub mieszankach z innym olejem. Trzeba jednak z nim uważać i być ostrożnym gdyż jest gęsty i dość 'lepki' dlatego niechcący samemu można powyrywać sobie włosy podczas aplikacji.

*Włosy* wystarczy naprawde nie wiele aby pokryć nawet te długie. Trzymać olej można ile sie chce, u niektórych spisze się taki zabieg na godzinę, a u innych na więcej. Ja najbardziej lubię na noc, nie mam czasu za dnia, a efekt rano bardzo mi się podoba.
Olejowac można każdym olejem, nawet spożywczym, nawet Kujawskim. Wszystko zależy jakie oleje polubią dane włosy. Dlatego po jednej nie udanej próbie nie warto się zniechęcać tylko próbować dalej.
Olej można nakładać na suche włosy, na zwilżone wodą włosy, na odzywkę czy glicerynę i jeszcze kilka innych sposobów których nie praktykowałam. Zazwyczaj robię to na sucho, jeśli jednak chcemy w pełni nawilżyć włosy, tzn zatrzymać wodę to lepiej nakładać go na lekko zwilżone włosy. I tu też każde włosy lubią co innego.
Mi najbardziej odpowiadają mieszanki Alterry, olej z pestek winogron i argonowy. Ale lubię także kokosowy i łopianowy.

A teraz najważniejsze: co nam to daje? Po jednorazowym olejowaniu włosy będą na pewno miękkie, błyszczące i odżywione. Dodatkowo nie będzie problemów z ich rozczesywaniem i będą mniej podatne na pogodę. Przy regularnym stosowaniu ten efekt będzie się utrzymywał plus poprawi się stan włosów, będą odporniejsze, końcówki będą się mniej rozdwajać, może to mieć wpływ na porowatość włosów, a raczej na jej zmianę na lepsze (czyli mniejszą).

Lubie olejowac włosy bo nie można tego porównać do niczego innego. Teraz kiedy robię to w miarę regularnie zauważyłam, że moje włosy zmieniły się tak jak opisywałam wyżej. To pewnie nie wszystkie spostrzeżenia dot. olejowania ale na razie to wszystko.
Do usłyszenia!

IMAG4272.jpg
  • awatar Ruda1990: Bardzo pożyteczny post. Naprawdę masz szeroką wiedzę na ten temat. ;)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

hairlovelo
 
hairlovelo: Jak zapuszczałam włosy...
Zaczęłam bardzo, bardzo dawno temu.
Całe dziecinstwo miałam długie, pozniej naszła mnie ochota na bunt, a że mam nie chciałam iść ze mną do fryzjera. A że zazwyczaj robie po swojemu to i wtedy zrobiłam. Sama sobie ściłam kosmyk włosów- miała byc niby jakaś fajna grzywka na oko, no nie wiem w sumie co to miało być ale po tym wyczynie mama jak najpredzej poszła ze mna do fryzjera, a ja chciałam mieć fryzure jak Rihanna. Więc zrobili mi okropnego boba. Włosy siegały mi odbrudka. Nastał czas traumy i postanowiłam zapuiszczać chociaż nie byłam świadoma do końca co słuzy moim włosom a co nie. Było to 4 lata temu.

1. Olej rycynowy: nakładałam go na skórę głowy jak olejowałam nim resztę włosów. Niestety olejowanie skalpu powoduje u mnie wypadanie włosów aczkolwiek włosy faktycznie szybciej mi rosły w tamtym czasie. Czasem nawet chodziłam z nim spać. Dzisiaj wiem, że lepiej darować sobie rycynę na długości ponieważ może przesuszyć włosy. ogólnie rzecz biorąc to dobry i tani sposób.
2. Domowa maseczka: żółtko, olej rycynowy, oliwa z oliwek, nafta kosmetyczna. Taka maska również może pomóc. Robiłam ją raz w tygodniu. Po jakimś czasie zastąpiłam nią olejek rycynowy solo.
3. Jedwab na końcówki. jest ważny szczególnie przy zapuszczaniu ponieważ chroni końcówki przed kruszeniem. obojętnie co by się nie robiło, nawet jeśli włosy by rosły szybciej to łamiące się końcówki zniwelują efekt.
jeśli końcówki są naprawdę w złym stanie: suche i/lub rozdwojone, zakończone białymi "kropeczkami" to trzeba je ściąć i lepiej odżywiać.
Taka pielęgnacja trwała u mnie długo więc mogę stwierdzić, że sprawdziła się u mnie.
'Dzisiejsze' praktyki:
4. Wcierki: Jantar (db+), woda brzozowa (ta średnio u mnie się sprawdziła) + masaż skóry głowy, który pobudza ją dzięki czemu wcierka lepiej wnika w skórę głowy i jest skuteczniejsza.
Masaż: kilkominutowy, ja robię go pochylona głową w dół (i o dziwo dowiedziałam się później, że ta metoda jest skuteczniejsza, niż przy wyprostowanej postawie), nie szarpiemy włosów.
5. Oleje: np rycynowy, łopianowy. Różnią się tym od wcierek, że należy je stosować przed myciem, na co najmniej godzinę chyba, że producent zaleca inaczej.
6. Przyprawy. Tak, właśnie przyprawy, ale nie wszystkie. Imbir, cynamon pobudzają skórę głowy a także cebulki do szybszego porostu włosów. Jednak niech uważają wrażliwe skalpy. Dodajemy je do domowych maseczek lub do kupnych jeśli ktoś stosuje je na skórę głowy. Najlepiej zacząć od małej porcji i ją zwiększać w razie potrzeby. Powinno czuć się lekkie rozgrzanie pod ich wpływem ale nie pieczenie! Mam ochotę wypróbować hardcorową papryczkę chilli. Będzie ogień.
7. Wewnętrznie: stosowałam różne tabletki ze skrzypem itd ale nie widziałam efektów. Piłam herbatkę ze skrzypu polnego i pokrzywy ('skrzypokrzywa') i wrócę do niej gdy zrobi się chłodniej. jestem ciekawa jak się sprawdzi na dłuższą metę.
8. Cel. Kiedy myśli się "muszę zapuścić, chce żeby były bardzo długie" to to jest takie nic. Trzeba sobie określić realny dla nas cel i do niego dążyć. A później albo założyć sobie nowy albo na nim poprzestać wedle gustu. Moim pierwszym celem była długość do obojczyków, następnie żeby zakrywały cycki, teraz do końca pleców.
+polecam domowe maski z drożdzami
Tak, to chyba wszystko. Powodzenia zapuszczającym :)

b1014466cdfa889bef8faefd13b53b6a.jpg


super-long-hair-tumblr-uwmi0n97.png


f521dfcb22e2a2b49ea2ecf3330b87ab.jpg


745f4cd313c1c68453ecbdf83aac7b50.jpg


tumblr_mftesqv2p91rovj00o1_500.jpg
trochę jak scena z horroru.

1530d16d0065a1e0110dd3e43de83af3.jpg
Musze opanować 9.
  • awatar Natq ♥: Piękne te włoski ze zdj <3 ja tez zapuszczam, do pleców planuję ;>
  • awatar PINK HERO: Ja też zapuszczam i zaczynam przygodę z 'poprawnym' dbaniem o włoski :P
  • awatar hairlovelo: Powodzenia dziewczyny :) w kupie raźniej
Pokaż wszystkie (3) ›
 

alexssa
 
No właśnie troszkę, bo znawcą nie jestem. Ale... Od paru dni używam olejku rycynowego na brwi i rzęsy. Dzisiaj zaaplikowałam również maseczkę na włosy. Czekam i obserwuję rezultaty.
Hmmm dlaczego zaczęłam to stosować??

ryc.jpg

Od dawna już wiadomo, że olejek rycynowy ma szerokie zastosowanie o czym po raz kolejny przekonałam się będąc chociażby niedawno w górach.
Kolega złapał niemałą kontuzję i mama poradziła mu, by posmarował sobie kolana olejkiem rycynowym.

What?!!!

Ale właśnie tak. Olejek rycynowy ma w swych właściwościach wyżeranie tego co niepotrzebne w organizmie. Zatem biorąc pod uwagę stawy, smarowanie ich przynosi ukojenie. Sama nie mając żadnej kontuzji w ramach czysto profilaktycznych zaczęłam także je sobie przed każdą wyprawą smarować. Na serio działa. W tym roku ani jedno kolano mnie nie bolało, co miało niestety miejsce w latach ubiegłych pod koniec pobytów w górach i wcale nie łatwych trasach (bo lubię wyzwania i dreptanie po szklakach górskich). Zatem jest to sprawdzone i polecam :)

Poza tym olejek rycynowy to środek na zaparcia, jeśli bierzemy go doustnie. Tego całe szczęście nie było mi próbować i mam nadzieję, że nie będę musiała.

Ale wracając do sedna - tematu w tym momencie nie jestem w górach, nie mam zaparć, więc po co go stosuję?

Otóż olejek rycynowy zawiera masę kwasów tłuszczowych Omega-9, które zapobiegają wysuszeniu skóry oraz odżywiają włosy. Podobno wcieranie olejku rycynowego w skórę głowy i cebulki włosów, regeneruje wzrost nowych włosów w ciągu kilku miesięcy, a także zagęszcza przerzedzające się włosy.

Regularne stosowanie olejku rycynowego ma na celu:
-    Wzrost objętości włosów
-    Zmniejszenie albo zapobieganie ich uszkodzeniu i łamaniu
-    Leczenie suchych włosów
-    Nawilżanie włosów i skóry głowy
-    Zapobieganie elektryzowaniu się włosów i/lub rozdwajaniu końcówkom.

Dodatkowo można go stosować na brwi i rzęsy, które odżywia. Efektem na brwiach ma być ich przyciemnienie, większa objętość i widoczność. Rzęsy natomiast po stosowaniu olejku rycynowego mają być dłuższe, mocniejsze, przestać wypadać no i ma być ich więcej ;)

Co już zauważyłam po paru dniach stosowania?
Moje brwi stały się ciemniejsze, jeśli chodzi o rzęsy to jeszcze trudno cokolwiek powiedzieć. Nadal obserwuję efekt.
rzesy.jpg

Jeśli chodzi o włosy...wszędzie piszą o tym, że blondynkom odradza się stosowania olejku, bo przyciemnia włosy. Co prawda dzisiaj zaaplikowałam go we włosy po raz pierwszy więc też nie za bardzo mogę powiedzieć, że mi ściemniały. Mam na pewno to na uwadze i staram się nie przesadzać, a do zmycia użyłam dodatkowo wg porad soku z cytryny. Mam nadzieję, że jednak pozostaną w tym odcieniu jakim są... Ale mogę na pewno powiedzieć już, że włosy stały się miękkie w dotyku, łatwo się rozczesywały oraz po wyschnięciu nie było aż tak wielkiego efektu "szopy" jak zwykle. Czy nabrały już blasku? Hmm trudno to określić o tej godzinie, przy domowym świetle, może jutro coś zauważę... choć to był pierwszy raz dopiero, więc nie spodziewam się aż tak kuriozalnych efektów. Zobaczymy czy będą dalej tak wypadać hihihihi :)

Zastanawiam się jeszcze czy poza tym nie zacząć stosować go na same końcówki włosów. Są bardzo zniszczone i mają tendencję do rozdwajania się, a olejek rycynowy niby bardzo pomaga w tym. Trzeba podobno jedynie posmarować końcówki włosów olejkiem, potrzymać jakiś czas, a potem zwyczajnie to zmyć by nie było efektu tłustych włosów (dlatego najlepiej wykonywać to przed myciem całej głowy).

Olejek rycynowy można również stosować na skórę naszego ciała w celu nawilżenia go. Dobrze też działa na stopy i paznokcie.

Jeśli tylko zobaczę, że olejek rycynowy na serio przynosi takie wspaniałe efekty o jakich ludzie wypisują na różnorakich forach, na pewno zatrzymam go u siebie na dłużej. Być może wypróbuję też innych zastosowań.
Póki co włosy, brwi i rzęsy to nr 1 w sprawdzeniu tego środka ;)
  • awatar kiczowato: Osobiście na rzęsy nie narzekam ale na brwi to i może by się przydał :D dużo o nim już czytam ale jeszcze się nie zdecydowałam może już pora :D
  • awatar Candy P.: Polecam olej w połączeniu z cytryną na włosy. Ale ówcześnie podgrzany :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

karolaja137
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

annanna
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

anettalikes
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

anettalikes
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

anettalikes
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

noela
 
noela: HEEEJ :):)
Wczoraj kupiłam sobie olejek rycynowy i miałam go na głowie jakieś 3h :) było to moje pierwsze zetknięcie z olejem nakładanym na włosy :) teraz są bardzo miękkie i uniesione u nasady :) Mam zamiar kupić jescze olejek koksowy i porównać :)
A teraz zdjęcia mojej małej siostrzyczki które zrobiłam jej wczoraj tu i tam :):) Bo nic innego nie mam Wam aktualnie do pokazania :) Może później wstawię zdjęcia z wycieczki do Izraela jak będę miała trochę czasu.
Teraz zdjęcia:
nelka.jpg


nelus.jpg


brzydel.jpg


cyna.jpg

Pozdrawiam :):)
  • awatar PaniPerfekcyjna: śliczna dziewczynka :) ja olejek rycynowy nakładałam też na brwi i rzęsy :)
  • awatar noela: @PaniPerfekcyjna: też sobie dziś nałożyłam na rzęsy i brwi :)
  • awatar uleks: Slodziutka! Ile miedzy Wami róznicy jest? Moja siostra jest ode mnie 12 lat mlodsza :)
Pokaż wszystkie (5) ›
 

blondemuffin
 
*Nowości kosmetyczno-apteczne*
ri.pinger.pl/(…)DSC_0927.JPG…
Alterra, olejek do masażu - migdały i papaja.
Olejek rycynowy.
Lipobase - bardzo uniwersalny krem natłuszczający.
wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=12297

Nie sądziłam, że doczekam tego momentu ale przedstawiam Wam mój pierwszy olejek z Alterry, który kupiłam z myślą o olejowaniu. Nic odkrywczego.


Moja przygoda z *olejowaniem* włosów zaczęła się zeszłego lata, kiedy to nasza piękna Sicily mnie oświeciła, że coś takiego jest :D

Wówczas stosowałam olejek kokosowy, czasami łączyłam go z oliwą z oliwek bądź oliwą z pestek winogron. W gruncie rzeczy zaprzestałam po jakimś czasie bo moje włosy były w dość dobrym stanie. Mimo, że od półtora roku niemalże codziennie używam odżywki do włosów + olejek z L'oreala/odżywkę bez spłukiwania, myślę, że warto pomyśleć o regularnym olejowaniu, szczególnie, że po każdym farbowaniu włosy są w gorszym stanie, co jest zjawiskiem normalnym.


I skoro już postanowiłam, że dam szansę olejom, zaczęłam się zastanawiać nad OCM, stąd też obecność olejku rycynowego.  



*Uciekam więc wypróbowywać je na sobie, a Wam zostawiam kilka pytań* :)


1. Jakich olejków z Alterry używacie? Macie porównanie z innymi? Które Waszym zdaniem są najlepsze?
2. Stosujecie metodę OCM? Które olejki najbardziej się u Was sprawdzają?
  • awatar stylish.: ja używałam ten olejek z alterry, efekt: rzeczywiście był, już po pierwszym użyciu włosy były lśniące i przyjemne w dotyku, jednak jestem zbyt leniwa żeby używać olejków, które potem trzeba zmywać pare razy :P
  • awatar blondemuffin: @stylish.: właśnie to najgorsza rzecz w olejowaniu - lenistwo :D ale mam nadzieję, że mi się uda, skoro od 1,5 roku codziennie nakładam odżywkę, a wcześniej nawet raz w tygodniu ciężko było mi nałożyć ;)
  • awatar blondemuffin: @Panterkowa.: może to kwestia złego doboru olejów?
Pokaż wszystkie (22) ›
 

anettalikes
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

choccolate
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

skinnyisperfect
 

Wpis tylko dla użytkowników pinger.pl

 

paznokcietarnow
 
PaznokcieTarnów: Jak już dotknęłam tematu olejku rycynowego, postanowiłam dodać coś więcej ;) Całkiem możliwe, że wiele z Was nie wie, że ma on szerokie zastosowanie ;)

Ma magiczną moc, którą ludzie wykorzystują od wielu wieków. Olej rycynowy był znany w Egipcie i Indiach już ponad 4000 lat temu. Jest zbawienny dla naszych włosów, dłoni, paznokci, a nawet stóp. Ten babciny sposób domowej pielęgnacji odsuwa od nas najtrudniejsze problemy.
UWAGA!!! Oleju rycynowego NIE WOLNO używać w czasie ciąży, gdyż może powodować powikłania i poronienia.

Olej rycynowy (łac. Oleum Ricini, Oleum Palmae Christi) pozyskuje się z nasion tropikalnego drzewa Ricinus communis – rącznik pospolity. W naszym klimacie jest to roślina jednoroczna, uprawiana jako ozdoba, w tropikach skąd pochodzi osiąga 10 m wysokości. Należy do rodziny wilczomleczowatych i jest w całości trująca. Olej pozyskuje się przez wyciskanie na zimno i wygotowywanie z wodą. Takie postępowanie pozwala na rozkład toksycznej toksoalbuminy – rycyny, której obecność w nasionach sprawia, że ich zażycie może wywołać śmiertelne zatrucie. Głównym (ok. 80%) składnikiem oleju rycynowego jest 18-węglowy monogliceryd kwasu rycynolowego. W jego składzie znajdują się również mniejsze ilości glicerydów kwasów olejowego, linolowego, stearynowego, hydroksystearynowego, dihydroksystearynowego i inne związki.
Olej rycynowy stanowi gęsta ciecz, bezbarwna lub jasnożółta. Na powietrzu gęstnieje, ale nie twardnieje. Ta zwyczajna na pozór mikstura, w małej, brązowej buteleczce kupionej za grosze w aptece (ok. 3 zł), jak w baśni, ma magiczną moc, którą ludzie wykorzystują od wielu wieków. Olej rycynowy był znany w Egipcie i Indiach już ponad 4000 lat temu. Używany był jako środek poślizgowy przy przesuwaniu kamieni, ale i także jako lekarstwo. W średniowieczu rącznik pospolity ze względu na charakterystyczny kształt liści był nazywany „Dłonią Chrystusa”. Dziś olej rycynowy ma zastosowanie zarówno w medycynie jak i w przemyśle kosmetycznym. Jako lek służy w leczeniu przeciwko zaparciom (wzmaga ruchy perystaltyczne jelit). Jest składnikiem wielu maści i past używanych w leczeniu wrzodów skóry, oparzeń, wyprysków, plam, chorób pochwy i szyjki macicy oraz w okulistyce, przy złuszczającym zapaleniu powiek i rogówki. W przemyśle kosmetycznym używany jest do produkcji delikatnych mydeł, a kremom nadaje śnieżnobiały kolor. Jest też składnikiem szminek i błyszczyków, ze względu na najbardziej błyszczący olej roślinny. Olejek rycynowy jest też zbawienny dla naszych włosów, dłoni, paznokci, a nawet stóp. Ten babciny sposób domowej pielęgnacji odsuwa od nas najtrudniejsze problemy. Oleju rycynowego nie wolno używać w czasie ciąży, gdyż może powodować powikłania i poronienia.
Przykłady popularnych zastosowań olejku rycynowego:
Włosy:

Zastosowanie w pielęgnacji włosów olejku rycynowego wykazuje dużą skuteczność w poprawie ich kondycji. W zależności od problemu, olejek stosowany jest bardzo różnorodnie.
1) Aby zahamować wypadanie włosów, olejek rycynowy wlewamy na spodeczek, który należy postawić na 2-3 min. na szklance z gorącą wodą. Kiedy się ogrzeje opuszkami palców energicznie wmasowujemy w skórę głowy. Następnie zakładamy czepek foliowy i pozostawiamy na noc. Rano porządnie myjemy. Należy stosować przynajmniej raz w tygodniu, a jeśli włosy są bardzo osłabione i Fashion Portraitwypadają garściami – częściej.
2) Jeżeli włosy są zniszczone i wypadają, pomóc może następująca kuracja: 1 żóltko + 1 łyżka oleju rycynowego + 1 łyżka oliwy z oliwek. Wszystko dokładnie mieszamy, lekko podgrzewamy i nanosimy na włosy. Następnie nakładamy czepek, owijamy głowę ręcznikiem i taką maseczkę trzymamy nawet całą noc (ale wystarczy również godzinę). Następnie włosy myjemy, a do ostatniego płukania dodajemy sok z cytryny lub ocet jabłkowy. W przypadku, gdy włosy mają tendencję do przetłuszczania, sok z cytryny można dodać także do maseczki.
3) Jeżeli jasne włosy są pozbawione blasku można zastosować następującą mieszankę: w jednym litrze wody rozpuszczamy 100 ml soku jabłkowego, 100 ml octu jabłkowego, 10 g oleju rycynowego. Wszystko mieszamy i nanosimy na umyte i wilgotne włosy. Po kilkunastu minutach spłukujemy czystą wodą.
4) Dla suchych i zniszczonych ciemnych włosów zbawienną może też okazać się maseczka z olejku i nafty. Łyżkę oleju mieszamy z żółtkiem, odrobiną nafty kosmetycznej i odżywką w takiej ilości, aby otrzymać „wygodną” konsystencję oraz ilość. Nakładamy na umyte włosy i trzymamy pod czepkiem i ręcznikiem przez godzinę. Na mokro włosy są dość dziwne, twarde, sztywne i jakby napęczniałe. Po wysuszeniu łatwo się rozczesują i nabierają niemalże natychmiast zdrowego połysku, są miękkie i podatne na układanie. Maseczkę należy stosować raz w tygodniu. Efekt jest rewelacyjny, należy jednak pamiętać, że maseczka przyciemnia włosy.
5) Jeśli problemem jest brak błyszczących włosów, ich matowy wygląd oraz łamliwość, co powoduje ich plątanie się i problemy z rozczesywaniem, olejek rycynowy można w małej ilości dodawać w czasie mycia włosów do szamponu.
6) Okłady z olejku rycynowego są najpopularniejszym i najczęściej polecanym środkiem na łupież. Warto też nadmienić, że sam olejek często jest jednym z głównych składników szamponów przeciwłupieżowych. Po umyciu włosów i dokładnym ich wypłukaniu wcieramy w skórę głowy ¼ szklanki olejku. Czekamy pół godziny (można dodatkowo owinąć głowę ręcznikiem, aby kompres się lepiej wchłaniał). Po tym czasie przemywamy szamponem i płuczemy obficie wodą. Zabieg należy powtarzać co 2-3 tygodnie.
7) Wosk do włosów: 2,5 g masła kakowego, 0,5 g wosku pszczelego, 1,5 g oleju rycynowego, 1 g masła karité, 1 kropla olejku eterycznego z drzewka różanego lub innego. Wszystko roztapiamy, mieszamy i przelewamy do pojemniczka. Wcieramy we włosy raz w tygodniu.
8) Balsam do pielęgnacji końcówek włosów: 10 g oleju rycynowego, 10 g oleju z krokosza, 10 g tłuszczu kokosowego, 5 g masła karité, 5 g wosku pszczelego, 5 kropli olejku eterycznego melisowego lub innego. Wszystko roztapiamy, mieszamy i przelewamy do pojemniczka.
9) Płyn do pielęgnacji suchych końcówek włosów: 10 ml oleju jojoba, 5 ml oleju z zarodków pszenicy, 5 ml oleju rycynowego, 2 ml pantenolu, kilka kropli witaminy H, 20 ml wody. Wszystko mieszamy i przelewamy do butelki z rozpylaczem. Wstrząsamy przed użyciem.
10) Olejkiem rycynowym możemy również smarować zniszczone końcówki włosów, nawet na sucho.

Brwi i rzęsy:
Użycie olejku rycynowego, powoduje, że rzęsy są bardziej odporne na stosowanie codziennych środków upiększających, nie wypadają, są gęstsze i nie łamią się. W niektórych przypadkach po użyciu eyelashesolejku rycynowego na rzęsy zauważono przyciemnienie osłabionych i rozjaśnionych końcówek. Musi być jednak nakładany na rzęsy co wieczór, przynajmniej przez kilka tygodni.
1) Nacieramy olejkiem rzęsy, najlepiej na noc. Na początku kuracji olejek rycynowy stosujemy codziennie wieczorem, po demakijażu oczu. Nakładamy go specjalną szczoteczką lub palcem. Później można używać go rzadziej, tzn. 2-3 razy w tygodniu.
2) Olejek można nakładać także na brwi. Działa jak odżywka: wzmacnia cebulki, dzięki czemu brwi są grubsze, wyraźniejsze i lśniące. Polecany jest też osobom, które często farbują rzęsy i brwi henną.
Paznokcie i dłonie:
Olejek rycynowy używany jest jako środek działający kojąco i regenerująco na skórę dłoni. Do tego wzmacnia paznokcie.
1) W przypadku zniszczonych i rozdwajających się paznokci podgrzewamy trochę olejku rycynowego w miseczce i zanurzmy w nim paznokcie lub wcierajmy w płytki paznokci kilka kropel ciepłego olejku (najlepiej codziennie). Już po upływie 1-2 tygodni zauważymy znaczną poprawę.how-often-file-nails-1
2) Dłonie można smarować na noc olejkiem i nakładać rękawiczki bawełniane lub wykonywać kąpiel dłoni w lekko podgrzanym olejku.
Stopy:
Dbałość o nogi jest bardzo istotna, dlatego warto zastosować ten prosty i tradycyjny środek, aby przynieść im ulgę i poprawić ich kondycję. Olejek rycynowy przyniesie ulgę również naszym stopom.
Ciało:
Olejek rycynowy poprzez swoje działanie łagodzące, natłuszczające i ochronne, przyczynia się do zatrzymywania w skórze wilgotności i łagodzi wiele jej podrażnień. Przyspiesza tym samym gojenie.04-26-nude_415x591
1) Olejek rycynowy ma tendencję prawie całkowitego rozpuszczania się w wodzie, możemy go więc zastosować do kąpieli. Dzięki takim kąpielom skóra będzie doskonale nawilżona.
Twarz:
Olejek może być używany do mycia twarzy.
1) Dla cery suchej: 75% oliwka z oliwek, 25% olej rycynowy, dla cery tłustej: 25% oliwa z oliwek, 75% olej rycynowy. Oleje mieszamy i wlewamy do buteleczki. Olej rycynowy ma działanie myjące, natomiast oliwa z oliwek pełni funkcję nawilżającą.
2) Mieszanka olej rycynowy + 5% olejku z drzewa herbacianego ma działanie antykomedogenne i przeciwłojotokowe.
Usta:
1) Miodowy balsam do ust: 2 łyżki stołowe oleju jojoba, 2 łyżki stołowe oleju rycynowego, 1 łyżka stołowa wosku pszczelego, 1 łyżka stołowa miodu. Wszystko roztapiamy, mieszamy i przelewamy do pojelipsmniczka.
2) Kakaowy balsam do ust: 3 g masła kakaowego, 2 g oleju rycynowego, 2 g wosku pszczelego, 1 g masła karité, 1 g oliwy z oliwek, 1 g miodu. Wszystko roztapiamy, mieszamy i przelewamy do pojemniczka.
3) Płynny błyszczyk do ust: 5 ml oleju migdałowego, 5 ml oleju rycynowego. Wszystko mieszamy i przelewamy do pojemniczka na błyszczyk z kulką.

KOSZT OLEJKU TO OK 3 ZŁ W APTECE :)

ricini.jpg
  • awatar Marta Ida: Ja stosuje olejki na włosy, ale niestety rycynowy dość ciężko mi się zmywa. Zdecydowanie wolę olej kokosowy, dostępny także w marketach spożywczych.
  • awatar PaznokcieTarnów: @Marta Ida: No tak, ciężko się zmywa :) dlatego lepiej nie nakładać na całe włosy, lecz tylko na końcówki :) Ja zawsze 15 min przed myciem włosów wcieram w nie naftę kosmetyczną :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

porselette
 
Wpis tylko dla znajomych
Porselette:

Wpis tylko dla znajomych

 

swiatpingu
 
Hej :) Dzisiaj mam wolne, więc urządzam sobie domowe SPA :) czyli naolejowałam włosy i paznokcie i tak siedzę :) w planach jest jeszcze pedicure i maska na włosy.

W międzyczasie postanowiłam napisać coś na temat oleju rycynowego, który jest moim ulubionym kosmetykiem uniwersalnym, łatwo dostępnym (w każdej aptece) i bardzo niedrogim (kosztuje ok. 2-7zł w zależności od wielkości butelki).

Nie będę skupiać się na jego właściwościach leczniczych, bo nie testowałam, ale na właściwościach upiększających ;)

1. Włosy:
Olej rycynowy nawilża, wzmacnia i pielęgnuje włosy. Olejek należy nakładać partiami na suche włosy, a następnie zawinąć włosy w ręcznik i pozostawić. Najlepiej na noc, ale ja czasami stosuje olejek w ciągu dnia, jeżeli mam w planach myć włosy dopiero po południu lub wieczorem. Potem olejek zmywamy. Niestety, aby całkiem zmyć olejek trzeba umyć włosy kilka razy. Włosy są po olejku błyszczące, miękkie, lepiej się rozczesują i są miłe w dotyku. Olej rycynowy można mieszać z wieloma innymi składnikami, aby uzyskać lepsze efekty: z żółtkiem, oliwą z oliwek, miodem, octem jabłkowym, sokiem jabłkowym, innymi olejami, witaminą a i e i, sokiem z cytryny, można dodać oleju do szamponu lub odżywki, możliwości są nieograniczone :) ja najczęściej stosuje olejek zmieszany z oliwą z oliwek, czasem dodaję soku z cytryny i wit. a i e, albo olej z orzechów, a kiedyś dawno robiłam z octem jabłkowym i chyba znowu popróbuję w ten sposób. z żółtkiem jeszcze nie próbowałam, bo jakoś nie przekonuje mnie jajko na głowie, ale podobno są efekty :)

2. Rzęsy
Chyba każda z nas słyszała o tym babcinym sposobie na piękne, długie, gęste, czarne rzęsy :) Wystarczy na noc i w każdej możliwej chwili, kiedy nie mamy tuszu na rzęsach, nakładać olej szczoteczką od maskary (dobrze umytą!). Po ok 2. tygodniach regularnego stosowania efekty są widoczne i niesamowite. Rzęsy nie wypadają, stają się gęstsze i ciemniejsze. Tą samą kurację można stosować na brwi. Jeszcze nie trafiłam na odżywkę, która działałaby lepiej :)

3. Paznokcie
Olejek rycynowy wzmacnia też paznokcie i zapobiega ich rozdwajaniu. Można dodawać olejek do kąpieli z oliwy z oliwek, moczyć pazurki w samym olejku (lub z dodatkiem innych składników np. gliceryny, soku z cytryny, wit. a i e) lub po prostu wcierać olejek wacikiem lub palcem w paznokcie, wykonując przy tym masaż, który wspomaga wchłanianie i stymuluje wzrost paznokcia :)

4. Stopy i dłonie
Olejek ma też zastosowanie jako naturalny krem nawilżająco-relaksujący do stóp i dłoni. Na noc wystarczy wetrzeć olejek i założyć bawełniane skarpetki lub, w przypadku dłoni, rękawiczki. I tutaj również mamy pole do popisu i możemy mieszać olejek rycynowy z innymi olejami, masłem karite, gliceryną, miodem.

Oprócz wyżej wymienionych zastosowań, które sama z powodzeniem testuję od wielu lat, olejek rycynowy może nam posłużyć do stworzenia domowej roboty kosmetyków naturalnych o praktycznie każdym zastosowaniu :)

Mam nadzieję, że te informacje komuś się przydadzą :)
  • awatar UliNieMuli: O kurde! Nie wiedziałam, że taki dobry jest! Ja się trochę nacięłam na nafcie, bo jakoś efekty były mizerne.. może troszkę mi nafta zagęściła włosy, ale nie wiem czy na prawdę czy tylko sobie wmówiłam.. ;] olejku jeszcze nie próbowałam, ale mam suche włosy, więc chyba kupię. Dzięki za podpowiedź! ;) Miłego wolnego! (ja też mam, ale chyba zamiast domowego SPA posprzątam pokój w końcu.. ;])
  • awatar małe pingu: @UliNieMuli: ja mam strasznie zniszczone i wysuszone włosy od farbowania na ciemno przez ponad 2 lata, codziennego suszenia i farbowania, a teraz dodatkowo je dobiłam rozjaśnianiem, więc olejek jest dla mnie wybawieniem :)
  • awatar * Nails by Weronika.o-ca *: Potwierdzam- olejek rycynowy jest świetnym i TANIM sposobem na zdrowe paznokcie i rzęsy;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

maalluutka
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów