Wpisy oznaczone tagiem "omamy" (8)  

keylaa858
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
MakeUpYourLife:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

wikipunk
 
Wiky the Metal-Punk!: UWAGA!!! DŁUGI WPIS!!! Jednak proszę o przeczytanie go, gdyż chciałabym poznać waszą opinię na opisany temat! Z góry, bardzo dziękuję :).
I pomyśleć, że to już "stówny" wpis :D.
Tak się zastanowiłam i wpadłam na pomysł, że z tej okazji opiszę Wam jeden z moich snów, który dość mocno zapadł mi w pamięci. Oczywiście nie pamiętam całego snu (miałam go może z półtora miesiąca temu), ale najważniejsze motywy i tyle ile udało mi się zapamiętać postaram się dzisiaj przedstawić.
Mara (jeżeli tak mogę to nazwać) była dość nietypowa, ponieważ gromadziły się w niej przesłanki, z którymi miałam styczność w swoim życiu, np. sytuacje, osoby itp. Opowieść będzie podzielona na częci, gdyż sen momentami się urywa i nagle jesteśmy w innym miejscu i robimy coś zupełnie innego niż przedtem. W takim razie przejdźmy do sedna.
Opis snu:
Część I
W telewizji leciała akurat zapowiedź jakiegoś filmu. Kobieta w studiu mówiła żeby przed obejrzeniem filmu wziąć kartkę, długopis i napisać swoje przemyślenia i inne takie tam. Po filmie trzeba było porównać to co zostało przez nas napisane z treścią ekranizacji i zastanowić się jak treść ta na nas wpłynęła. Czy dzięki temu chcemy zmienić coś w naszym życiu, charakterze i tak dalej... Reklama powtarzała sie kilkakrotnie (z resztą tak samo jak w normalnym życiu). Postanowiłam, że obejrzę ten film gdyż różni się on od pozostałych, chociażby tym, że warto przed nim zrobić sprawozdanie na temat własnego życia i własnej osoby.
Część II
Nagle znalazłam się w pokoju mojego rodzeństwa. Żaluzje pozasłaniane, panuje półmrok. Okazało się, że mamy ten film na komputerze! Szczęśliwa zwołałam całą rodzinę na seans, jednak coś stało się z playerem i nie mogłam odtworzyć tego, na co tak długo czekałam. Próbowałam, ale nic z tego. Domownicy powiedzieli żebym zawołała ich jak uda mi się to naprawić i wrócili spowrotem do swoich obowiązków. Jednak nie udało się...
Część III (tu pojawią się motywy, z którymi miałam styczność normalnie, żyjąc sobie z dnia na dzień. Wspominałam o nich we wstępie).
Znalazłam się w filmie! Nie jako bohaterka. Bardziej jako osoba, która go oglądała, ale nie uczestniczyła w nim. Coś jak scena z Harry'ego Potter'a, kiedy Harry zostaje wciągnięty do dziennika Toma Riddle'a, a właściwie do wspomnienia Toma. Jest w nim, widzi i słyszy wszystko, ale nikt inny go nie widzi i nie słyszy. Była to końcówka ekranizacji. Pierwsze co zobaczyłam to mega wypadek, rodem z "Oszukać przeznaczenie 2". (Oglądałam "Oszukać przeznaczenie 2" - pierwszy motyw). Auta się zderzają, pod koła autobusu wpada małe dziecko, zostaje rozjechane... Obok stoją dwie dziewczyny i jeden chłopak (jedna z dziewczyn [która wygląda jak osóbka ode mnie ze szkoły - drugi motyw] i chłopak to para) widzą jak w wypadku ginie ukochany drugiej dziewczyny. Wszyscy są załamani...
Część IV
Sytuacja ma miejsce w małym pomieszczeniu z niskim sufitem. Są tam dziewczyny i chłopak, o których była mowa podczas opisu katastrofy. Dziewczyna całuje się z chłopakiem (scena z filmu "Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki". Akurat scenę z tego filmu widziałam dzień przed moim snem - trzeci motyw). W tym momencie koleżanka (ta, która straciła w wypadku ukochanego) tyka w ramię całującą się, ta bez wahania zostawia swojego wybranka i zaczyna całować się ze swoją przyjaciółką. W tle słychać kawałek Senses Fail - "Can't Be Saved" (który znam z gry Guitar Hero III - czwarty motyw). Okazuje się, że gdzieś na piętrze budynku, w którym odgrywa się obecna scena, prawdopodobnie zespół Senses Fail ma próbę lub koncert. Widziałam ich jak wychodzą skądś.
Część V
Znów telewizja. Już po filmie. Ta sama kobieta co na początku, mówi, że ma nadzieję, że ten kto zrobił sprawozdanie z własnego życia i obejrzał film, postanowił zmienić w sobie coś na lepsze.
Na tym sen się skończył. Nie wiem o co w tym wszystkim chodziło i czy ten sen ma jakieś znaczenie, ale jest to jeden z niewielu snów, które głęboko zapadają mi w pamięci i może mają jakieś istotne znaczenie w moim życiu.
Co tym myślicie? Czekam na wasze zdanie w komentarzach :).
  • awatar Kate - Writes: Normalnie jak jakaś powieść. Fajne, dlaczego mi się takie rzeczy nie śnią. Właściwie to ostatnio nic mi się nie śni.
  • awatar Wiky the Metal-Punk!: @Kowalski, opcje!: To jeden z niewielu takich snów, ale jak mam być szczera, nawet mi się podobał :P. Może napiszę opowiadanie na jego podstawie? Chyba pomyślę coś na ten temat :P.
  • awatar O z Lalkami: ciekawy sen , naprawdę ciekawy możliwe iż nie akceptujesz czegoś w sobie jakiejś złej cechy a ten sen był potwierdzeniem tego(?) chęci zmiany , sny nie biorą się znikąd ale nie dają nam ich jakieś niesamowite wróżki czy dziadek piasek tworzy je nasz mózg , urywki z filmów są oczywiste raczej nic nie znaczą mózg je po prostu zapamiętał i powtórnie odtworzył w twojej głowie . A to z odtworzeniem filmu na komputerze mogło oznaczać iż chcesz coś zrobić bardzo się starasz ale to nie daje żadnych skutków . Mam nadzieję że choć trochę pomogłam pozdrawiam i śnij dalej :*
Pokaż wszystkie (6) ›
 

eve.lynn
 
Moja głowa świruje, widzę rzeczy, których nie ma. :o
Albo to wina leków w połączeniu z urazem głowy, albo jestem świrem.
Wolę wierzyć w to pierwsze.


85747_av.jpg
 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dtr81
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Berenica:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

kciuk-pl
 
Po zażyciu zabija się pająki wielkości domów, tresuje skorpiony, skacze 
z mostów, przebija głową sufit. Polscy uczniowie eksperymentują 

z e-narkotykami. 
Nikt nie wie, jak bardzo 
są niebezpieczne. To przewróci twoje życie do góry nogami. Wywoła dezorientację, halucynacje, zmieni osobowość – obiecują twórcy e-narkotyków. Jedna dawka to plik dźwiękowy. Wybór jest spory: można sobie zaaplikować coś, co zadziała jak LSD, haszysz, a nawet pejotl. Więcej w linku.

Link: www.kciuk.pl/Nacpani-dzwiekami-a94393
 

kciuk-pl
 
Stało się to w sylwestra. Nie dotarłam na umówioną imprezę. Dopadło mnie na przystanku. Podwójne widzenie, zdrętwiałe kończyny, bełkotliwa mowa.

Link: www.kciuk.pl/Zaplacilam-za-pracoholizm-a48044
 

kai
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga
Kai:

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

Kategorie blogów